Dodaj do ulubionych

ulica Powązkowska

12.03.02, 12:01
Czy przed wojną była równie ponuro-przemysłowa jak obecnie ? A może było tam
więcej domów mieszkalnych ? Dawno temu na tych terenach były jakieś rosyjskie
koszary, czy coś po nich zostało ? Czy kamienica pod nr 80 (naprzeciwko
cmentarza wojskowego) przed wojną była równie samotna jak dziś ? Ciekawi mnie
także dom pod nr 70 i niski jakby barak z czerwonej cegły pod nr 44.
Obserwuj wątek
    • bno1 Re: ulica Powązkowska 12.03.02, 15:41
      pletwa3 napisał(a):

      > Czy przed wojną była równie ponuro-przemysłowa jak obecnie ? A może było tam
      > więcej domów mieszkalnych ? Dawno temu na tych terenach były jakieś rosyjskie
      > koszary, czy coś po nich zostało ? Czy kamienica pod nr 80 (naprzeciwko
      > cmentarza wojskowego) przed wojną była równie samotna jak dziś ? Ciekawi mnie
      > także dom pod nr 70 i niski jakby barak z czerwonej cegły pod nr 44.
      Ulica Powązkowska ma już swoje lata. Po powstaniu listopadowym, kiedy zbudowano
      Cytadelę biegła przez jej esplanadę, koło późniejszego (koniec XIX W.)fortu
      P,obecnie Fortu Bema, do rejonu tzw. Szwedzkich Gór, obok folwarku Parysów (rejon
      ogrodów działkowych między fortem a centrum handlowym). W rejonie dzisiejszej
      Trasy AK przecinała rzeczkę Rudawkę płynącą na Marymont z okolic Dworca
      Zachodniego. Na Rudawce w drugiej połowie XVIII w. były zalewy, nad którymi
      Czartoryscy urządzili ogród w stylu angielskim; część ich posiadłości leżała
      także przy dzisiejszej ul. Powązkowskiej (teraz jest tam kompleks garażowy). W
      czasach Królestwa Polskiego Rosjanie wyznaczyli tzw. Pole Powązkowskie czyli
      poligon wojskowy. Oczywiście z całym zapleczem kwatermistrzowskim: m.in. młyny
      przy dzisiejszej Przasnyskiej, silos na terenie stajni CWKS Legia (stoi do
      dzisiaj), a później zbiorniki paliw przy Ostroroga. Były też baraki letnie i
      zimowe: wzdłuż Powązk

      • bno1 Re: ulica Powązkowska 12.03.02, 15:58
        Kończę pisanie poprzednie. Baraki, domy mieszkalne i magazyny postawiono
        właśnie w rejonie Powązkowskiej, Duchnickiej, Przasnyskiej i Burakowskiej. Te
        parterowe dwa domy (biały i czerwony) to są pozostałości takich zabudowań.
        Zresztą po drugiej stronie Powązkowskiej stoją też magazyny. Budynek przy
        wojskowym cmentarzu jest resztką z przedwojennego ciągu obiektów, który
        zaczynał się przy Elbląskiej (widać je jeszcze na zdjęciach lotniczych z 1945
        r.). W miejscu dzisiejszego szpitala wojskowego był przed wojną teren z
        barakami, w których zlokalizowano pułk łączności. Na miejscu obecnych domów
        wybudowanych przy skrzyżowaniu Przasnyskiej i Krasińskiego przed 1939 r. stało
        małe wojskowe osiedle mieszkaniowe. I baraki i osiedle w nazwie
        miały "Kościuszkowskie" ponieważ w drugiej połowie powstania kościuszkowskiego
        w tym rejonie (nad Rudawką) odbyła się całodniowa walka z Prusakami. Była na
        tyle zacięta, że z miasta ściągano posiłki polskiej milicji unicypalnej.
        HEJ.
        • ryszard.maczewski Re: ulica Powązkowska 13.03.02, 00:14
          Do tak wyczerpującego opisu dziejów Powązkowskiej warto dodać jeszcze:
          1) ulica zaczynała się przy jednej z zaledwie kilku rogatek w Wałach (Okopach)
          Lubomirskiego od 1770 otaczających całe miasto - najbliższe rogatki znajdowały
          się na miejscu obecnego placu Wilssona, oraz w drugą stronę dopiero na
          Wolskiej - mijała (tu powtórze wpis poprzednika) ogrody Czartoryskich, Fort
          Bema, i folwark Parysów - ale to nie koniec !!! - dalej mijała Góry Szwedzkie
          (obecnie teren lotniska Aeroklubu) i dochodziła do fortu Wawrzyszew (Fort II).
          Była to więc droga o bardzo dużym znaczniu strategicznym - łączyła miasto i
          Cytadelę z dwoma fortami. Podobne znaczenie miały obecne ulice Radiowa -
          łącząca miasto z fortem Babice (Fort IIa) i Dywizjonu 303 - będąca dojazdem do
          fortu Blizne (Fort III). Drogi te łączyły się - przechodziły w obecną ulicę
          Marynin, która biegnąc wzdłuż obecnych ogródków działkowych dochodziła do
          Księcia Janusza i do Górczewskiej.
          Obecna Powązkowska kończy się na Powstańców Śląskich, potem są ogródki
          działkowe - ale za nimi ulica zachowała się pod nazwą Księżycowa - z zachowaną
          brukowaną nawierzchnią.
          2) Mam reprint planu z 1936 - widać na nim baraki przy Duchnickiej, ale też i
          sporą zabudowę wokół skrzyżowania Elbląskiej z Powązkowską. Tutaj też zaczynał
          się teren wsi (?) Izabelin - usytuowanej pomiędzy obecnymi ulicami Powążkowską,
          Sybilli, Dolnośląską i Elbląską. Tuż za cmentarzem wojskowym znajdowały się
          fortyfikacje.
          3) No i ostatnia rzecz - tramwaje. Od 1908 jeździły one do pętli usytuowanej
          przy skrzyżowaniu ze Słodowiecką, potem, po wybudowaniu wiaduktu nad torami
          (wart zobaczenia ze względu na zdobienie barierek) linia w 1930 została
          wydłużona do skrzyżowania z Elbląską. Ostatnim etapem było jej wydłużenie w
          1938 do cmentarza wojskowego. Można tam było dojechać tramwajem nr "8" - "1"
          dojeżdżała tylko do Elbląskiej.
          • bno1 Re: ulica Powązkowska 13.03.02, 08:37
            W rejonie Powązkowskiej, przed 1939 r, było stosunkowo dużo bocznic kolejowych,
            które służyły użytkownikom tych terenów. Np do fortu Bema prowadziły tory
            przecinające obecną trasę AK: za cmentarzem wojskowym (pozostał nasyp z
            resztkami podkładów)z rozgałęzieniem obok obiektu Legii na Kozielskiej i przez
            ten obiekt (do dzisiaj są tam baraki magazynowe z tabliczkami "obiekt
            zabytkowy"). W czasie wojny był tam tzw. Pionieerpark, czyli jednostka saperów.
            Przed wojną - WP zlokalizowało składnicę medyczną. Do jednostki łączności na
            Elbląskiej też prowadziła bocznica - przecinała ul. Krasińskiego na wysokości
            dzisiejszej piekarni i oligocenki. Trochę torów było też na tyłach dzisiejszego
            Instytutu Mechaniki Precyzyjnej przy ul. Duchnickiej.
            Na tyłach szkoły przy Elbląskiej, jeszcze po wojnie, stał zabytkowy budynek
            zwany Czarnym Dworem (osiedle wzięło od niego nazwę) pochodzący z czasów
            Czartoryskich. Na marginesie: po sprzedaży Powązek na początku XIX w.
            Czartoryscy przenieśli swoje zbiory do Puław...
            Pamiętam, że w na przełomie lat 60/70 jęździłem tramwajem na cmentarz wojskowy;
            pętla była chyba koło domu przy Powązkowskiej 80.
            Na zdjęciach lotniczych z 1945 r., w rejonie ówczesnego Parysowa, widać kilka
            linii okopów, o których wspomina autor Rapsodii Żoliborskiej. Chodziło Niemcom
            o utrudnienie powstańcom poruszania sie do i z Kampinosu.
            • ryszard.maczewski Re: ulica Powązkowska 14.03.02, 09:36
              Linia tramwajowa na Powazkowskiej zostala skasowana w marcu 1971. <a
              href="http://republika.pl/ztm/otwarcia.htm">republika.pl/ztm/otwarcia.htm
              </a>
            • bno1 Re: ulica Powązkowska 15.03.02, 09:14
              Hej. Przed paroma miesiącami przeczytałem w którymś tygodniku ilustrowanym, że
              na początku XX wieku w rejonie Powązek były jedne z trzech największych ubojni
              bydła w Warszawie (oprócz Grochowa i Ochoty). Ponieważ ulica Elbląska nazywała
              się wówczas Szlachtuzowa, można mniemać, iż to właśnie tam (koło Powązkowskiej)
              zlokalizowano rzeźnie. Pozdr.
              • bno1 Re: ulica Powązkowska 18.03.02, 09:30
                Witam. Nawiązuję do tekstu o bocznicach kolejowych położonych w rejonie
                Powązkowskiej. Przedwczoraj zaobserwowałem, że na tyłach cmentarza wojskowego
                (pardon, komunalnego) pozostałość z nasypu kolejowego i trawnika wzdłuż Trasy
                Toruńskiej, po stronie Legii, jest "czyszczona" z zieleni. Wycinają drzewa i
                krzaki oraz palą trawę, pracuje sprzęt mechaniczny i oczywiście ludzie. Wczoraj
                ok. 100 m nasypu było już "łyse", a obok leżały elementy stalowych szalunków
                oraz tzw. ścianek szczelnych. Będą jakieś fest wykopy. Na terenie Legii wyrosło
                duże zaplecze budowlane. Zobaczymy. co dalej...
                • jerzy.majewski Re: ulica Powązkowska 19.03.02, 15:40
                  Warto jeszcze dodać, że z czasem dla zabudowy wzniesionej pomiędzy redutą na
                  terenie dzisiejszych Sadów Żoliborskich a Fort Powązkowskim (obecnie Bema) utarła się nieoficjalna nazwa
                  Miasteczko.
                  W 1912 r. mieszkało tu już niemal 6 tys. osób, z czego połowę stanowiła ludność
                  żydowska.
                  W 1916 roku wraz z Wolą Miasteczko włączono w granice Warszawy. Jak wyglądało
                  tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości mozemy przekonac się się ze wspomnień
                  Stanisława Marii Salińskiego. Przybył tu pierwszego dnia po zakończeniu swej długiej
                  tułaczki rozpoczętej w rodzinnym Władywostoku. Tutaj też odnalazł coś z atmosfery Dalekiego Wschodu.
                  �Miasteczko - dzielnica-niedzielnica,osiedle nie-osiedle, skupisko baraków, zmurszałych domków parterowych, a
                  niektóre owyglądzie typowych, rosyjskich �dacz� z ganeczkami, z balaskami, okieneczka z
                  pelargonią i fuksją. Zza firaneczek zaciekawione, płochliwe obserwacje. Zieleń i bzy,
                  wiele, wiele bzu. (...) I - o dziwo! jezyk rosyjski. (...) Jakiś Wania w wyświechtanym
                  szynelu wojskowym ze śladami dystynkcji oficerskich przywoływał przez całą długość
                  uliczki między �daczami� drugiego jakiegoś Wanię. (...) Po godzinie siedziałem w
                  gronie kilku takich jak mój nowo poznany. Na stole stała butelka wódki zaprawionej
                  malinowym sokiem. Tu w nędznym, niechlujnym pokoiku, jednym z kilku podobnych w tej
                  ťdaczyŤ, pod japońskimi bzami, z pryczami zamiast łóżek, przy stole krzyżaku z nie
                  heblowanych desek, zagryzając kiszonym, jeszcze z zeszłorocznych zbiorów ogórkiem,
                  wypiłem pierwszy w Polsce kieliszek wódki o smaku malin. Kilka godzin później
                  śpiewałem w Polsce po raz pierwszy na głos. Stojąc - chwiejnie, ale stojąc - śpiewałem
                  z nim ťBoże, cara chraniŤ�.
                  Z biegiem czasu w Miasteczku było coraz mniej emigrantów rosyjskich, ale aż do 1939
                  roku zachowało ono swój nieco podmiejski i bardzo wschodni charakter, choć od
                  początku lat 20. ponad niskimi domkami górował duży budynek szkoły przy Elbląskiej
                  51, projektu Tadeusza Zielińskiego. W osadzie działało dość prężne Towarzystwo
                  Przyjaciół Powązek. Miasteczko uległo poważnemu zniszczeniu już w 1939 roku. W pobliżu trwały równie
                  zaciekłe walki jak w 1794 roku.
                  Reszta zabudowy spłonęła w czasie Powstania Warszawskiego. Jakieś szczątki
                  osiedla przetrwały jednak wojnę i ostateczny kres przyniosła mu dopiero budowa
                  osiedla mieszkaniowego Rudawka, przeprowadzona w latach 1969-73. Stanęło tu
                  około 30 bloków mieszkalnych zaprojektowanych przez zespół arch. Haliny
                  Drzewiczewskiej.
                  Podobno w trakcie budowy zastanawiano się nad nazwą osiedla. Myślano o nazwie
                  Zatrasie II, Powązki lub Ogród Izabeli. Przeciwko nazwie Powązki stanowczo
                  protestowali mieszkańcy, którzy mówili, że �na Powązki mają jeszcze czas�. Ciekawe, że nikomu do głowy nie
                  przyszły inne historyczne nazwy: Czarny Dwór czy
                  Miasteczko.
                  • bno1 Re: ulica Powązkowska 20.03.02, 09:29
                    Witam. W swoich skromnych zbiorach posiadam kopię dokumentu, z którego wynika,
                    że na początku XIX w., w rejonie dzisiejszego wiaduktu na Powązkowskiej (nad
                    torami kolejowymi) stało kilka wiatraków, a nieco dalej na północ mieściła się
                    wytwórnia tabaki. Przy okazji: na zdjęciu zamieszczonym w "Stolicy" z 1947 roku
                    widać ten wiadukt w trakcie odbudowy: las rusztowań. A teraz tak się zużył, że
                    musieli wycofać z niego przegubowe autobusy.
                    Nawiązując do szkoły przy Elbląskiej: na zdjęciu lotniczym z 1945 r. widać, że
                    po drugiej stronie jezdni (teraz stoją tam dwa wojskowe internaty) Niemcy
                    wykopali kilka ukryć dla pojazdów i trochę okopów dla żołnierzy. Przez całą
                    zresztą wojnę w budynku szkoły kwaterowało wojsko. W zależności od źródła
                    informacji- SS albo Wermacht. Pozdrowienia. Aha, na tyłach wojskowego cmentarza
                    robota wre: jeden dźwig, koparka i sześć spycharek (ładowarek), duży wykop i
                    ogromna góra ziemi.
            • ryszard.maczewski Re: ulica Powązkowska 07.04.02, 21:51
              bno1 napisał(a):

              > Pamiętam, że w na przełomie lat 60/70 jęździłem tramwajem na cmentarz wojskowy;
              > pętla była chyba koło domu przy Powązkowskiej 80.

              Według planu miasta z 1965 pętla znajdowała się trochę dalej - po stronie
              cmentarza komunalnego, kawałek za kościołem stojącym obecnie pomiędzy Armii
              Krajowej a ulicą prowadzącą do Fortu Bema.
    • lityns Re: ulica Powązkowska 22.03.02, 12:36
      Kiedy autobus skręca w ulicę Powązkowską za oknem zaczynają po kolei przesuwać
      się elementy miasta, z których można odczytać historię jego rozwoju. 250 lat
      temu miasto było otoczone wałem nazywanym Okopami Lubomirskiego, których bieg
      dzisiaj wiernie odtwarza ulica Okopowa. Za wałem rozlokowano cmentarz, a za nim
      poprowadzono kolej obwodową. Magazyny pokryły teren, na którym obce wojska
      obozowały wokół miasta. Wał widoczny naprzeciwko kościoła św. Józafata.
      przypomina o XIX wiecznej twierdzy z dwoma pierścieniami fortów. Lotnisko i
      obrzeżające je działki zajęły gołe pole świecące między pierścieniami fortów.
      Kiedy zniknęły odrzutowce, na niebie pojawiły się stada kołujących gołębi.
      Wpatrujący się w nie emeryci chyba żyją poza czasem.
      (lityns@poczta.gazeta.pl)


      • pletwa3 Re: ulica Powązkowska 22.03.02, 13:09
        Bardzo ładnie to napisałeś. Właśnie coś takiego mi przychodzi do głowy, kiedy
        codziennie sobie ulicą Powązkowską jeżdżę. Na pozór nieciekawa, brzydka - ma
        jednak w sobie coś, co przywodzi na myśl historię miasta. Zresztą duża ilość
        bardzo ciekawych odpowiedzi na mój wątek (wszystkim bardzo dziękuję) to
        potwierdza.
        pozdrawiam,
        Płetwa
        • bno1 Re: ulica Powązkowska 25.03.02, 10:03
          Witam. Nawiązując do poprzednich wypowiedzi muszę dodać, że nie zawsze w tych
          rejonach pomieszkiwały obce wojska. Od 1815 roku do powstania listopadowego
          kwaterowało tutaj również wojsko polskie (piechota i artyleria). Oprócz ćwiczeń
          poligonowych, odbywały one treningi musztry potrzebnej do cotygodniowych rewii
          (przeglądów) na Placu Saskim w Warszawie. Ówczesny namiestnik carski uwielbiał
          takie imprezy i stanowiły one tradycję miasta. Czytałem o sytuacjach, w których
          żołnierze masowo chorowali na żołądki, a jednak musieli brać udział w tych
          "występach". Przyczyną choróbska był ewidentnie niski stan sanitarno -
          higieniczny obozowisk na Powązkach...
          Zwróćcie uwagę też na to,że mało piszemy o cmentarzach powązkowskich. I
          słusznie, bo historia tego rejonu Stolicy to nie tylko dzieje nekropolii.
          • pletwa3 Re: ulica Powązkowska 25.03.02, 12:06
            Tak, o cmentarzach dużo mwi się przy innych okazjach - i jest to temat jakby
            bardziej "wyeksploatowany". Ale właśnie o tych wszystkich ciekawych sprawach,
            ktre opisaliście - mniej. Chociaż np. mnie fascynuje cmentarz tatarski, o
            którym nic nie wiem - kiedy powstał, kto go założył, czy jeszcze odbywają się
            tam pochówki... Ciągle się wybieram go zwiedzić, ale jest otwarty jakoś bardzo
            krótko i to tylko raz w tygodniu, nigdy się nie mogę wyrobić....
            • bno1 Re: ulica Powązkowska 28.03.02, 11:39
              Witam. Wczoraj dostała się w moje ręce mapka Warszawy z 1910 r., oczywiście
              reprint. Narysowano tam linię tramwajową (nr 1 i 7), która miala swoją pętlę na
              skrzyżowaniu Powązkowskiej i Piaskowej - przed cmentarzem. Jest to więc już
              trzecia pętla tramwajowa w historii ulicy Powązkowskiej. Pozdr.
              • ryszard.maczewski Re: ulica Powązkowska 28.03.02, 21:40
                bno1 napisał(a):

                > Witam. Wczoraj dostała się w moje ręce mapka Warszawy z 1910 r., oczywiście
                > reprint. Narysowano tam linię tramwajową (nr 1 i 7), która miala swoją pętlę na
                > skrzyżowaniu Powązkowskiej i Piaskowej - przed cmentarzem. Jest to więc już
                > trzecia pętla tramwajowa w historii ulicy Powązkowskiej. Pozdr.

                Zgadzam się z tym że na Powązkowskiej były trzy pętle - przy Powązkach Wojskowych
                (z 1938 r.), przy skrzyżowaniu z Elbląska (z 1930 r.) i ta trzecia (z 1908) - z
                tym, że znajdowała się ona nie przy Piaskowej, a przy Słodowieckiej. Do dzisiaj
                zachował się układ pętli na skrzyżowaniu Powązkowskiej, Skłodowieckiej i
                Przesnyskiej.
                Na jednej ze stron internetowych jest informacja, że tramwaj jeździł do IV Bramy -
                nie znam dobrze układu cmentarza, ale chyba IV Brama jest właśnie przy
                Słodowieckiej - więc wszystko by się zgadzało...

                Pozdrawiam


                • bno1 Re: ulica Powązkowska 29.03.02, 09:00
                  Witam. Tak się sympatycznie gawędzi, że dorzucę jeszcze parę słów o
                  powiązaniach historii z teraźniejszością. Jadąc Powązkowską w stronę Bemowa,
                  ok. 200 m za rondem, po lewej stronie, napotykamy przy ogrodzeniu na krzyż z
                  białą tabliczką upamiętniający egzekucję kilku mężczyzn dokonaną 1 sierpnia
                  1944 r. W "Rapsodii Żoliborskiej" przeczytałem, że tego dnia 80 powstańców,
                  podle uzbrojonych, miało zaatakować Pionieerpark czyli obecny teren koników
                  Legii. Przybyły oficer (jest imię i nazwisko...) nakazał zdobywać Fort Bema, na
                  co nie byli kompletnie przygotowani. Ostatecznie, wykonując ten rozkaz,
                  nacierali (omyłkowo) na teren cmentarza wojskowego. Zostali
                  zdziesiątkowani,wróciło ich 27 żywych, a niemcy zaraz potem rozstrzelali na
                  ulicy kilkunastu napotkanych przypadkowo mężczyzn - z zemsty. Podejrzewam, że
                  ten krzyż na Powązkowskiej jest śladem tamtej tragedii... Pozdr.
                  • bno1 Re: ulica Powązkowska 05.04.02, 09:41
                    Hej. Co parę dni staram się dorzucić kawałek tekstu o ul. Powązkowskiej. Więc
                    dzisiaj uwaga o patronie pewnej uliczki, o Stanisławie Trembeckim. Położona
                    jest ona około 400 m od wiaduktu kolejowego, po lewej stronie licząc w kierunku
                    Elbląskiej, prostopadle do Powązkowskiej. Nie tak dawno rezydowało jeszcze tam
                    wojsko, a i teraz zamknięto wjazd na uliczkę bramą. Trembecki bywał u
                    Czartoryskich (wspomniałem o nich w jednym z poprzednich spotów)i napisał
                    poemacik poetycki pt. "Powązki" (pewnie mu się podobały...). Stąd jego
                    powiązania z tym rejonem. Zresztą taki układ istnieje też z Ignacym Krasickim:
                    też bywał, też napisał i też zatytułował: "Powązki". Pzdr.
                    • bno1 Re: ulica Powązkowska 12.04.02, 08:42
                      Witam. Temat chodzi już od jakiegoś czasu, co parę dni ktoś dorzuci swój głos,
                      więc dołożę kilka szczegółów z historii ul. Powązkowskiej i jej okolic. W 1819
                      r. książe Konstanty polecił utworzyć w rejonie Powązek obóz wojskowy dla
                      piechoty (dla artylerii - koło Grójca, a konnicy - w Łęcznej). Pozwoliło to
                      jednostkom wojskowym, zgodnie z ówczesnymi przepisami, odbywać w czasie letnich
                      trzech miesięcy ćwiczenia polowe. W 1820 r. ul. Powązkowska została
                      wybrukowana, właśnie dla ułatwienia transportu "wojskowego". Pozdr.
                      • bno1 Re: ulica Powązkowska 16.04.02, 14:07
                        Tak się porobiło, że pisanie o okolicach Powązkowskiej ostatnimi czasy istnieje
                        głównie w moim wykonaniu. Niech tam... Temat nie jest opatentowany, więc każdy
                        może... Mam jednak pytanie: w którym roku zbudowano linię kolejową dzielącą
                        Lasek na Kole; zaczyna się ona w rejonie Kozielskiej, a potem (łukiem) za
                        tramwajową pętlą na Kole, przechodzi nad Górczewską i pod Połczyńską, łączy się
                        z torowiskami na Odolanach (za EC Wola). Na lotniczych zdjęciach z 1945 r.
                        jeszcze jej nie ma; chyba, że ją na nich wyretuszowano. Pozdr.
                    • bno1 Re: ulica Powązkowska 19.04.02, 09:43
                      Dodam jeszcze, że Norblin namalował obraz, nieduży, pt. "Ślizgawka na
                      Powązkach" (zacytowałem z pamięci). Dziełko wisi w muzeum w Krakowie, a
                      przedstawia wieczorne, przy pochodniach, łyżwowanie po zamarzniętym stawie.
                      Pewnie po kawałku rozlewiska Rudawki. Pozdrowienia.
    • robert_kowalski47 Re: ulica Powązkowska 08.06.17, 08:07
      Na Powązkowskiej, pomiędzy Elbląską a Powązkowską 80, w latach 70-80 stało jeszcze około 5 kamienic o bardzo podobnej architekturze do budynku przy numerze 80. Mniej więcej tam, gdzie obecnie znajduje się „U Wojtka” znajdowały się dwie kamienice jedna z sklepem spółdzielni spożywczej, w drugiej mieściła się poczta. Wzdłuż (po obu stronach ulic) Sybili, Opalińskiej, Głogowskiej, Pionierskiej, zachodniej strony ul Izabelli aż do Broniewskiego znajdowało o się około 30-50 parterowych luźno stojących domków jedno rodzinnych, większość z sporymi podwórkami, oraz jakaś ogrodzona płotem betonowym zabudowa gospodarcza (wszystko obecnie całkowicie wyburzone). Przy Opalińskiej stała jedna odosobniona jednopiętrowa willa. Naprzeciwko Powązkowskiej 80 przy Sybilli stała dwupiętrowa kamienica z czerwonej cegły. Przed wojną, cały teren pokryty był domkami jednorodzinnymi, których jednak przeważająca większość została spalona i zburzona przez Niemców. W jednym z tych domków mieszkała moja rodzina. Niemcy dawali mieszkańcom 15 minut na spakowanie po czym podpalali dom po domu. Zgaduje, musiało się to stać pewnie po klęsce powstania - w odwecie. We wrześniu 1939, lochy dworu Czartoryskich służyły okolicznym mieszkańcom jako schron przeciwlotniczy (gdzieś chyba w okolicach dzisiejszej Jasnodworskiej). Przez Powązki przepływała rzeczka, która rozlewała się w jeziorko po północnej stronie Powązkowskiej na wysokości kościoła św. Jozafata. Był tam długi na kilkaset metrów, wysoki na kilka, wał w kształcie litery „L”, nazywany przez okolicznych „Górka”, parterowy budynek parafialny z sadem, plus domek mieszkalny – dzikie kąpielisko okolicznej młodzieży przed i tuż po wojnie. W latach 70-tych staw zamienił się w głębokie bagno, rzeczka zniknęła. Pętla tramwajowa (zlikwidowana w latach 70-tych) znajdowała się bezpośrednio przed kościołem Jozafata. Przed Powązkowską 80 znajdowała się pętla autobusowa (170, 122, 422). Pomiędzy kościołem a obecnym murem cmentarza wojskowego, znajdował się niewielki cmentarz niemiecki, zlikwidowany po wojnie. Pozostałości kamiennych grobów oraz ruiny jakiegoś nieznanego budynku parterowego były tam jeszcze w latach 70-tych. W rejonie, gdzie obecnie Opalińska zamienia się w Pionierską a Literacką, był w latach 70-tych staw, powstały w wyniku katastrofy budowlanej. W drugiej połowie lat 70-tych, podczas wykopów przy budowie trasy Armii Krajowej (która początkowo miała nosić nazwę „trasy toruńskiej”), koparka natrafiła niespodziewanie na żyłę wody (można podejrzewać dawna rzeczka). W efekcie nieregularny liniowo wykop ziemny może 200 x 30 metrów, 2-5 metrów (miejscami chyba głębiej) głęboki całkowicie wypełnił się wodą. Prawdopodobnie właśnie ze względu na ten nieprzewidziany wypadek, prace zostały zahamowane i porzucone na dobre 20 lat, zaś okoliczne dzieci zyskały dzikie lodowisko na zimę. Domki i sady znajdowały się również (jeszcze w latach 70-tych) pomiędzy Maczka, Literacką a Rudnickiego. Pomiędzy Maczka a Literacką, Sybilli a blokami PRL-owskiego osiedla przy Izabelli, oraz południowej strony Kochanowskiego były nawet jakieś pola uprawne które stopniowo zamieniły się jednak w dzikie, całkowicie zarośnięte łączki. Po południowej stronie ul Maczka znajdowała się jakaś zabudowa gospodarcze (jakieś drobne zakłady, magazyny). Zaraz za kościołem Jozafata przy Waldorffa zaczynał się teren wojskowy (budka wartownicza z szlabanem stała może 10 metrów od kościoła). Przy Ostrowieckiej przylegając do murów cmentarza znajdował się spory zakład – chyba papierniczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka