Dodaj do ulubionych

Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie?

    • rx55 Polak Polakowi kołkiem 01.05.12, 21:43

      • bumcykcykhopsiup Re: Polak Polakowi kołkiem 01.05.12, 22:50
        kolek kolkowi polakiem :D
      • Gość: szprychajajamuchar Re: Polak Polakowi kołkiem IP: *.anonymizer.ccc.de 02.05.12, 08:59
        A zombie zombie zombie
      • Gość: zenek Polak Polakowi Polakiem IP: *.acn.waw.pl 02.05.12, 12:27
        i to Polakiem bezinteresownym chamem.
    • zuzanna8888 Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 01.05.12, 23:21
      "Przy okazji apel do właścicieli psów: smyczy w poprzek ścieżki zwyczajnie nie widać, zwłaszcza wieczorem!"
      Przy okazji: co za debil to projektuje, że ścieżka rowerowa, która biegnie wzdłuż ulicy obok chodnika, znajduje się zawsze obok trawnika, a chodnik dopiero dalej. Chyba to logiczne, że piesi chodzą często z psami, a pies chce biec po trawniku, a nie bo betonie. I jak tu nie iść po ścieżce?
    • Gość: rowerekkk ludziom brak zrozumienia dla innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 00:50
      wielu ludzi jest kulturalnych, potrafią być uprzejmi, starają się tak korzystać z roweru, samochodu, czy własnych nóg, żeby i inni też mogli, ale niestety bywają ludzie, którzy widzą tylko i wyłącznie swoje prawa i swoje dobro, kto inny ich nie obchodzi, i tak zdarza się wśród kierowców, rowerzystów, pieszych

      rowerzyście owszem, nie potrafią zrozumieć, że nie rozmawia się w czasie jazdy, że nie urządza się wyścigów na chodniku, nie dzwoni się na ludzi, gdy się jedzie po chodniku, nie potrafią pojąć, że ktoś może się zaplątać na ścieżce rowerowej, nie należy go obdzwaniać, ani mu ubliżać, można delikatnie zadzwonić,wystarczy

      piesi nie rozumieją, że jak idą po chodniku, to nie znaczy, że mogą iść środkiem, albo od prawa do lewa, bo na chodniku też obowiązują zasady ruchu, idzie się po prawej stronie, nie zajmuje się całej szerokości chodnika, chodzenie po ścieżce tylko dlatego, że mam taką ochotę bo piesek chce po trawce to też lekka przesada, naprawdę można spokojnie znaleźć i chodnik i trawkę

      a kierowcy to już chyba powieść trzeba by napisać
    • wenzel2 niektórzy są bezczelni 02.05.12, 01:04
      A ten babsztyl, który mnie dziś mało nie rozjechał na chodniku pędząc Nowym Światem na zbity ryj, slalomem miedzy ludźmi... też walczy o życie? ..chyba napoczęte!
    • Gość: rowerzysta brak kultury IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.05.12, 02:00
      bo takie qrwa przepisy....jedziesz prosto ale rowerem, musisz sie wjebac pomiedzy prawo a prosto...jak auto....no qrwa...i dziwnie sie na nas patrza...ale co masz qrwa zrobic....jechac chodnikami..?? co nielegalne :DDD
    • Gość: mz Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.bpwola.waw.pl.do.tpnet.pl 02.05.12, 08:54
      1. Na Prymasa Tysiąclecia przystanek ZTM PKP Wola. Wyżej ścieżka rowerowa. Ale wielu rowerzystów jedzie przez przystanek, bo nie chce się podjechać pod lekką górkę. Wczoraj wysiadając z autobusu o mało nie wpadłem na takiego.
      2. Obowiązek przeprowadzania roweru przez przejście dla pieszych. W Warszawie z roweru zsiada 1 na 10.000 rowerzystów. Walczą oni o co?...
      • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 09:09
        Gość portalu: mz napisał(a):

        > 1. Na Prymasa Tysiąclecia przystanek ZTM PKP Wola. Wyżej ścieżka rowerowa. Ale
        > wielu rowerzystów jedzie przez przystanek, bo nie chce się podjechać pod lekką
        > górkę. Wczoraj wysiadając z autobusu o mało nie wpadłem na takiego.

        Fakt, tego nie rozumiem. Tam wcale nie jest tak wysoko żeby nie dało się podjechać, a chodnik jest z takiej samej beznadziejnej kostku dau...bauma. Dla wiekszej wygody to już lepiej tam śmignąć tunelem po jezdni.
        Po drugiej stronie tunelu jest analogiczna sytuacja tylko odwrotna. Przystanek i wiata przy chodniku, a tłumek zawsze stoi na drodze dla rowerów. Taka sama bezmyślność

        > 2. Obowiązek przeprowadzania roweru przez przejście dla pieszych. W Warszawie z
        > roweru zsiada 1 na 10.000 rowerzystów. Walczą oni o co?...

        Co do zasady nie jeżdżę chodnikami, więc rzadko mnie spotyka sytuacja w której muszę pokonywać przejście wzdłuż. Natomiast jeśli przed jezdnią droga dla rowerów się kończy, jest przejście dla pieszych, a zaraz za nim DDR zaczyna się na nowo (i tak co 300 metrów czasem) to niedoczekanie że będę co chwilę schodził i wchodził. Pojadę po jezdni (I po co ci ten DDR skoro jedziesz jezdnią?!) albo przejadę po tych pasach (I znowu nie przeprowadza roweru przez pasy!!). W moim wypadku to kwestia nieprzemyślanej infrastruktury.
        • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 09:39
          lipto_on napisał:
          > Po drugiej stronie tunelu jest analogiczna sytuacja tylko odwrotna. Przystanek
          > i wiata przy chodniku, a tłumek zawsze stoi na drodze dla rowerów.

          Już nie. W styczniu napisałem pismo, w lutym dostałem decyzję, w marcu powstała barierka oddzielająca ścieżkę od wiaty przystankowej :-)
          • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 09:42
            Wiem, widziałem barierkę. Teraz już wiem kto wnioskował :)
            Mimo wszystko ludzie tam stoją, może mniej tłumnie, ale stoją. Nigdy mnie to nie przestanie zadziwiać.
          • eizoo gom1 a w Wiedniu nie ma nadal obwodnicy? 02.05.12, 12:40
            Nie pisałeś nic na ten temat?
    • notdev fakty 02.05.12, 12:16
      Jestem kierowcą, który rocznie przemierza po kraju ~30 tys km, jak i kolarzem, który na rowerze wykręca po mieście, jak i po trasach ~15 tys km. Podstawowym problem na naszych drogach, który dotyka rowerzystów, jest absolutny brak respektowania przepisów przez kierowców. Dwa tygodnie temu postanowiłem przejechać się autem w kilka zakątków miasta. Z racji, że nigdzie się nie spieszyłem, włączałem tempomat zgodnie z ograniczeniami prędkości na danym odcinku - 50, 70, 80 km/h. Nie tarasowałem ruchu (ulice o trzech pasach ruchu). Efekt? Nikt nie jechał z taką prędkością jak ja, dosłownie nikt!
      Jeżdżąc na rowerze trekkingowym i starając się trzymać idiotycznie rozplanowanych ścieżek rowerowych można spotkać się z następującymi problemami: rodzinki chodzące po ścieżkach, stragany na ścieżkach, biegacze (!) biegający środkiem ścieżki, gałęzie wrastające nad ścieżki tak, że bez cyrkowych manewrów można wykłóć sobie oko. Jadąc na rowerze szosowym (przestrzegając maksymalnie przepisów ruchu drogowego) jestem wyprzedzany w odległości 40, 50 cm przez pojazdy jadące 70, 80 km/h i szybciej, na ograniczeniu do 50. Po ścieżkach z kostki na oponach 23mm nie da się jechać, tak samo jak nie da się przejść z rowerem przez przejście dla pieszych (gdyż nagle ktoś zapomniał o przejeździe dla rowerów) w butach do jazdy na szosie.
      Czy ktokolwiek z Was był kiedyś np. w Niemczech samochodem, jak i z rowerem? Czy jeździliście autami po miastach, gdzie NIKT nie przekracza ograniczenia nawet o 3 km/h, a na autostradzie jedzie się legalnie 160/180/200/ile fabryka dała? Czy jeździliście rowerami po ścieżkach rowerowych, które w większości są asfaltowe, w lasach są ubite, ciągną się tysiącami kilometrów, są idealnie oznaczone i rozplanowane, i na których spotykając 70 letnią Niemkę na rowerze widzi się uśmiech na jej twarzy?
      Kisicie się w tym polskim piekiełku próbując utrudniać sobie nawzajem życie i dotyczy to zarówno kierowców, którzy nienawidzą rowerzystów, a sami nie respektując żadnych przepisów ruchu drogowego, jak i eko terrorystów na poziomych rowerach, którzy w ostatnie piątki miesiąca blokują miasto, tworzą pseudo badania nt. ruchu rowerowego i wyrabiają straszną opinię normalnym ludziom, którzy kochają rowery.
      • emikal10 Re: fakty 02.05.12, 15:06
        Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Pod względem kultury w ruchu drogowym jesteśmy niestety na pograniczu Wschodu i Zachodu. Jescze trochę wody w Wiśle upłynie zanim nauczymy się szacunku dla WSZYSTKICH uczestników ruchu. Dla mnie przerażające w dyskusji w tym wątku jest poziom agresji jaki tu występuje. Mam wrażenie, że w Polsce jak ktoś wsiada do samochodu, to zapomina, że za kilka chwil staje się również pieszym czy rowerzystą i denerwują go zachowania innych kierowców.

        Nasz poziom kultury na drodze to głębszy problem, wynikający w ogóle z braku szacunku do siebie nawzajem. I tu ważna jest rola nas, czyli tych którzy gdzieś byli i coś widzieli, to my musimy konsekwentnie te dobre praktyki wprowadzać na drodze. Podam przykład : czasem zdarza mi się jechać po chodniku na rowerze, po użyciu dzwonka i ustąpieniu miejsca przez pieszego zawsze mu dziękuję, zazwyczaj wywołuje to uśmiech na twarzy pieszego, proste podziękowanie, które nic mnie nie kosztuje a tyle może zmienić...

        Pozdrawiam rowerzystów, kierowców i pieszych...
    • emikal10 Warszawa to czarna dziura rowerowa! 02.05.12, 12:21
      Byłem ostatnio kilka dni w Warszawie, trochę pozwiedzałem, pojeździłem komunikacją po dzielnicach. Jako, że na co dzień jestem rowerzystą zwracałem szczególną uwagę na ścieżki rowerowe i muszę powiedzieć, że jestem przerażony i jednocześnie współczuję warszawskim rowerzystom... Kompletny brak ścieżek w ścisłym centrum, jeżeli już gdzieś są to wąskie i wyboiste. Kierowcy niezwracający uwagi na nikogo oprócz siebie, trąbiący na pieszych i rowerzystów przekraczających jezdnie w dozwolonych miejscach, słowem: DRAMAT! Trochę mi to wszystko przypomniało wizytę w Moskwie...

      W mojej opinii przy takich korkach jakie są w Wa-wie, przy niedoskonałości systemu komunikacji miejskiej (autobusy w korkach), dla miasta priorytetem powinno być wybudowanie infrastruktury rowerowej, kosztuje mniej niż rozbudowa dróg czy komunikacji miejskiej a przynosi bardzo szybko efekty w postaci rozładowania korków...
      • wwojtek9 Re: Warszawa to czarna dziura rowerowa! 02.05.12, 22:38
        Jeżdziłem po Warszawie wyłacznie rowerem przez dwadzieścia lat gdy poza Sobieskiego nie istniała żadna droga dla rowerów. Jak trzeba to można, tyle że dziś choćby nie wiem jak wygodne ścieżki wybudowano to do pracy będę jachał samochodem bo dziecka do żłobka rowerem nie dowiozę, podobnie po zakupy, z dzieckiem do lekarza itd - rozbudowa dróg rowerowych nic na korki nie pomoże, zwłaszcza iż najwiekszy paraliż komunikacyjny następuje przy złych warunkach pogodowych, a wtedy na rower decydują się jedynie "komandosi".
        • gom1 Re: Warszawa to czarna dziura rowerowa! 02.05.12, 22:43
          wwojtek9 napisał:
          > zwłaszcza iż najwiekszy paraliż komunikacyjny następuje przy złych warunkach pogodowych

          Np. w zeszły piątek.
    • Gość: aga Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.net-serwis.pl 02.05.12, 12:54
      Co zbolały kretyn zaprojektował ścieżkę na nowym wiadukcie nad torami w ciągu ulic Cybernetyki - 17 Stycznia, ścieżka skręca po kątem prostym i przecina ruchliwą ulicę. Czyli zjeżdżając z wiaduktu trzeba cisnąć ile się da hamulce, żeby nie wylądować na rabatce.
    • Gość: Sztyca Rower to sprzet sportowy,a nie pojazd... IP: *.252.53.8.internetia.net.pl 02.05.12, 13:01
      Rytm,kadencja,wpięcie i wypięcie z pedałów ,dozowanie wysiłku,o tym mysli się trenując na rowerze ,a nie o paskach ,lampkach ,czy skrzyzowaniach.
      Przepisy drogowe są dla zmechanizowanych ,nie mam zamiaru się przejmować tymi bredniami uprawiając sport wysilkowy.
      • Gość: gość1810 Re: Rower to sprzet sportowy,a nie pojazd... IP: *.aster.pl 02.05.12, 14:14
        Chłopczyku, sport wysiłkowy uprawiaj sobie na stadionie. Na ulicy musisz przejmować się "bredniami", inaczej wkrótce będzie o jednego "sportowca" mniej. Mała strata, krótki żal.
        • bumcykcykhopsiup Re: Rower to sprzet sportowy,a nie pojazd... 02.05.12, 22:28
          95% poparcia (-5% z powodu stadionu :)
        • wwojtek9 Re: Rower to sprzet sportowy,a nie pojazd... 02.05.12, 22:40
          Popieram w 100%!
    • Gość: rover Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.13.schlumberger-stavanger.no 02.05.12, 13:16
      Tak, mowicie o bezpieczenstwie i slusznie, ale z moich obserwacji to wasze prawo do ustawiania sie na skrzyzowaniu na srodku przed samochodami wcale takie madre nie jest. Po 1sze przeciskacie sie miedzy samochodami zeby tam dojechac z rowerem na czele na zielonym przejada 3 samochody i dupa reszta ma czekanie, te 3 samochody nie beda jechaly 20km/godz wiec szukaja okazji jak wyprzedzic rower czesto na sile. Inna sprawa to zachowanie rowerzystow na chodnikach, piekny cieply dzien a na chodniku pedaluje jakis pajac i klnie na ludzi ze ida srodkiem nic dodac nic ujac. No i chyba najbezpieczniejsze z waszych praw czyli pierwszenstwo przy przejezdzaniu przez ulice, super ale kazdego uczestnika ruchu drogowego obawiazuje zachowanie szczegolnej ostroznosci na skrzyzowaniu. W Krakowie jest takie madre skrzyzowanie gdzie sciezka rowerowa zaslonieta jest krzakami czlowiek skreca w lewo katem oka nic nie widzi a 3 sek pozniej mu przejezdza rozpedzony rower przed nosem.
      • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 15:32
        To dlaczego Twoim zdaniem na całym świecie stosuje się śluzy rowerowe (w końcu wprowadzone do polskich przepisów)? Jakbyś nie wiedział to wygląda to tak ŚLUZA. Takie rozwiązanie ma jedną podstawową zaletę, kierowca widzi rowerzystę zanim zapali się światło zielone (stojąc obok samochodu rowerzysta może zostać nie zauważony, szczególnie w przypadku dużych pojazdów), rowerzysta nie musi również niebezpiecznie zmieniać pasa chcąc skręcić w lewo (robi to spokojnie dojeżdżając do skrzyżowania, na oczach stojących kierowców.
      • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 16:29
        Gość portalu: rover napisał(a):

        > Tak, mowicie o bezpieczenstwie i slusznie, ale z moich obserwacji to wasze praw
        > o do ustawiania sie na skrzyzowaniu na srodku przed samochodami wcale takie mad
        > re nie jest. Po 1sze przeciskacie sie miedzy samochodami zeby tam dojechac z ro
        > werem na czele na zielonym przejada 3 samochody i dupa reszta ma czekanie,

        Nie rozumiem o czym piszesz. Rower "przeciska się" pomiędzy samochodami, staje przed nimi w miejscu, gdzie powinna być śluza, po zapaleniu się zielonego zjeżdża maksymalnie do prawej strony. Przejadą trzy samochody i dalej nic? Na pewno? Ja widzę to na co dzień zupełnie inaczej.

        >te 3
        > samochody nie beda jechaly 20km/godz wiec szukaja okazji jak wyprzedzic rower
        > czesto na sile.

        1) Sytuacja z dzisiaj. Jadę rowerem Mostem Poniatowskiego 50 km/h trzymając się w bezpiecznej odległości od prawego krawężnika (jakieś 40 cm). Wyprzedzają mnie WSZYSCY, prócz wolniejszych rowerzystów: ciężarówka z ogromną naczepą, która jest w stanie jechać jedynie 3 km/h szybciej ode mnie, złotówa mijający mnie taksą w odległości 30 cm, pomimo tego, że lewy pas ma wolny. Zbliżając się do szykany na wysokości przystanku tramwajowego mężczyzna w Maździe wymusza na mnie pierwszeństwo, zmuszając mnie do hamowania i zjechania do osi jezdni, po czym pokazuje mi, abym się puknął w czoło.
        2) W Niemczech trenowałem na szosie na otwartych drogach, lub na pięknych, czystych, asfaltowych trasach (coś więcej niż ścieżka) rowerowych. Raz musiałem zjechać ze ścieżki, która nie była pokryta asfaltem i wjechać na szosę, która prowadziła przez około kilometr pod górę. Żaden Niemiec nie odważył się wyprzedzić mnie, jeżeli nie mógł zjechać na przeciwny pas! Tam nie istnieje coś takiego jak wyprzedzanie na centymetry! Nikt nie trąbił, nikt nie groził, nikt nie próbował zepchnąć mnie z asfaltu.

        >Inna sprawa to zachowanie rowerzystow na chodnikach, piekny cie
        > ply dzien a na chodniku pedaluje jakis pajac i klnie na ludzi ze ida srodkiem n
        > ic dodac nic ujac.

        Nawyki. Ludzie wychodzą na rower w niedzielę, lub święto, nie znają przepisów, do tego nie ma ścieżki rowerowej i tak się kończy.

        >No i chyba najbezpieczniejsze z waszych praw czyli pierwszen
        > stwo przy przejezdzaniu przez ulice, super ale kazdego uczestnika ruchu drogowe
        > go obawiazuje zachowanie szczegolnej ostroznosci na skrzyzowaniu. W Krakowie je
        > st takie madre skrzyzowanie gdzie sciezka rowerowa zaslonieta jest krzakami czl
        > owiek skreca w lewo katem oka nic nie widzi a 3 sek pozniej mu przejezdza rozpe
        > dzony rower przed nosem.

        Rowerzysta ma małe szanse na przeżycie w wyniku zderzenia z samochodem, dlatego dla mnie oczywiste jest (co btw zostało w końcu ujęte w przepisach), że ma on pierwszeństwo na przejazdach rowerowych.
        • wwojtek9 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 23:01
          Porównywanie nas z Niemcami to kompletne nieporozumienie - tam rowerzyści spotykają samochody w spowolnionym ruchu lokalnym bo na trasy szybkiego ruchu i autostrady nie mają wstępu. Kierowca który 90% trasy pokonuje wygodnie i bezkolizyjnie może pozwolić sobie na tolerancję wobec roweru na tych 10%, przy czym tam rowerzysta też przstrzega przepisów. Sfrustrowany Polski szofer który nigdzie nie może dojechać i ma do czynienia z rowero-eko-oszołomami wjeżdżajacymi pod maskę z podporzadkowanej jest w całkowicie innej sytuacji (co nie znaczy iż pochwalam niezgodne z przepisami tarktowanie jedącego zgodnie z tymiż rowerzysty) Przepis który tak chwalisz to ŚMIERTELNE ZAGROZENIE DLA ROWARZYSTY! Ciekaw jestem ilu musi zginąć by ten przepis zmieniono. Dlaczego? ano dlatego iż skrecajacy np w prawo kierowca by upweić się czy do skrzyżowania nie nadjeżdża rower musiałby się każdorazowo zatrzymać - a to jest niewykonalne Warszawa by staneła! Jeszcze gorzej jest w nocy światła roweru kompletnie giną w miejskiej iluminacji i zbliżajacego się roweru po prostu nie widać, a pweni swojego prawa do pierwszeństwa rowerzyści gnają bez ogladania się na samochody w efekcie muszą być wypadki. Tylko mi nie piszcie że "w Niemczech to działa" tak działa bo w spowolnionym ruchu lokalnym zatrzymanie się każdorazowo przed skrzyżowaniem to nie problem!
          • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 23:15
            wwojtek9 napisał:
            > Przepis który tak chwalisz to ŚMIERTELNE ZAGROZENIE DLA ROWARZYSTY!
            > Ciekaw jestem ilu musi zginąć by ten przepis zmieniono.

            Przepis ten obowiązuje w całej cywilizowanej Europie. Polski kierowca wyjeżdżający na "zachód" powinien mieć na uwadze, że skręcając w prawo ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście na DDR. Lepiej więc, żeby uczył się na miejscu, niż potem obudził z ręką w nocniku. To samo z drugiej strony, po polskich drogach jeżdżą również rowerzyści z innych europejskich krajów. Powinni oni czuć się tak samo bezpiecznie na naszych jezdniach, jak u siebie w domu.

            > w spowolnionym ruchu lokalnym zatrzymanie się każdorazowo przed skrzyżowaniem
            > to nie problem!

            Sorry, ale nie kupuję tego, że w naszych miastach (bez stref Tempo 30) to nie zadziała. Aby skręcić na skrzyżowaniu, z reguły trzeba zwolnić do prędkości niższej, niż rozwijana przez przeciętnego rowerzystę - czyli właśnie do takiej jaka obowiązuje w strefach o uspokojonym ruchu. Rzut okiem przez prawe ramię to nie problem. No chyba, że komuś się nie chce.
          • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 01:27
            wwojtek9 napisał:

            > Porównywanie nas z Niemcami to kompletne nieporozumienie - tam rowerzyści spoty
            > kają samochody w spowolnionym ruchu lokalnym bo na trasy szybkiego ruchu i auto
            > strady nie mają wstępu.

            W Polsce rowerzysta ma wstęp na ekspresówki i autostrady?

            >Prz
            > epis który tak chwalisz to ŚMIERTELNE ZAGROZENIE DLA ROWARZYSTY! Ciekaw jestem
            > ilu musi zginąć by ten przepis zmieniono. Dlaczego? ano dlatego iż skrecajacy n
            > p w prawo kierowca by upweić się czy do skrzyżowania nie nadjeżdża rower musiał
            > by się każdorazowo zatrzymać - a to jest niewykonalne Warszawa by staneła!

            Zjeżdżając na zielonej strzałce w prawo patrzysz czy po przejściu przechodzą piesi, a z lewej nadjeżdżają samochody czy walisz na oślep?

            >Jesz
            > cze gorzej jest w nocy światła roweru kompletnie giną w miejskiej iluminacji i
            > zbliżajacego się roweru po prostu nie widać, a pweni swojego prawa do pierwszeń
            > stwa rowerzyści gnają bez ogladania się na samochody w efekcie muszą być wypadk
            > i.

            Czytając ten opis wyobrażam sobie rower jadący 10 metrów nad ziemią, "ginący w miejskiej iluminacji". Na Boga! To nie czasy Wigry 3 i lampeczek na dynamo!

            >Tylko mi nie piszcie że "w Niemczech to działa" tak działa bo w spowolnionym
            > ruchu lokalnym zatrzymanie się każdorazowo przed skrzyżowaniem to nie problem!

            Nie tylko w Niemczech :) My niestety jesteśmy jedynie kroczek dalej za Rosją czy Ukrainą.
    • tarzynka Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 02.05.12, 15:26
      Jeżdżę na rowerze, kieruję też samochodem. I tu, i tu trzeba zadbać o zdrowy rozsądek. Zrobiło się ciepło, pojawiło się mnóstwo rowerzystów. Mam wrażenie, że "niedzielnych". Jeżdżą bez świateł, niektórzy nawet bez odblasków. Naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że w nocy nieoświetlonego rowerzysty nie widać? Nie ma ścieżek rowerowych w moich okolicach. Trudno. Ale kochani, w nocy na ulicy kierowca ma naprawdę duże szanse Was nie dostrzec, jeśli jedziecie nieoświetleni.
    • Gość: rowery są BE! Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.12, 17:12
      "na trasie rowerowej wzdłuż al. KEN przed niektórymi skrzyżowaniami tworzą się wręcz kolejki do świateł.

      To chyba dobrze?

      - Bardzo dobrze!"



      Wszyscy na rowery! Nie będzie korków :D

    • wutang4eva Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 02.05.12, 19:17
      Nalezy gdzies pod miasetm wybudowac tor dla rowerzystow i niech tam sobie jezdza do woli. Nie moze byc tak, ze garstka wariatow terroryzuje 99 % normalnych Warszawiakow.
      • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 20:17
        wutang4eva napisał:

        > Nalezy gdzies pod miasetm wybudowac tor dla rowerzystow i niech tam sobie jezdz
        > a do woli.

        Wybuduję Tobie beczkę strachu i będziesz tam jeździć samochodem do woli, skoro nie potrafisz poruszać się normalnie w ruchu miejskim.

        >Nie moze byc tak, ze garstka wariatow terroryzuje 99 % normalnych Wa
        > rszawiakow.

        99% to za mało. Wg mnie na rowerach jeździ jedyne 0,0000001% Warszawiaków :)))
      • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 20:33
        Wreszcie się pojawiłeś, bo już się zaczynałem martwić. Temat rowerowy a Ciebie nie ma ze swoimi wtórnymi wklejkami i nie ma :D
        • wutang4eva Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 21:57
          Nie ma sie co martwic :) Bylem na majowce, ale juz wrocilem i bede nadal dzielnie stawial czola rowero-terrorystycznej propagandzie stojac na strazy normalnosci.
      • kilovolt Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 21:56
        Jeżeli to garstka to wogóle bym się sprawą nie przejmował. Możnaby nawet określić, że ta garstka to tylko 1% z ogółu rowerzystów w Warszawie, a zatem prawdopodobieństwo natknięcia się na rowerzystę który chciałby ciebie sterroryzować jest nikłe. Jak dla mnie jest to całkowicie bez znaczenia i tak się nie dam takiej garstce sterroryzować, a pozostali są całkowicie niegroźni. Zresztą większość z nas przesiada się czasami z samochodu na rower i odwrotnie zatem dotyczy nas to z obu stron. A ci którzy tylko i wyłącznie rowerem jeżdżą to być może właśnie ci terroryści :)
        • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 22:33
          Sedno sprawy! Studenciki nie mający pojęcia o dorosłym życiu, bez pracy, bez rodziny na utrzymaniu, żyjący na garze mamusi, mający rower za kilkaset zł. Ci, którzy w ostatni piątek miesiąca organizują "wesoły przejazd ulicami Warszawy" i rozpisują się na forach o "blachosmrodach". Boże uchowaj!
          • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 23:12
            Teraz to pojechales po bandzie!A co ma do jazdy na rowerze bycie studentem to ja nie wiem. ja jestem studentem (nie na garnuszku),mam samochod, co wiecej stac mnie na paliwo do niego, ale mieszkam w miescie gdzie mam wybor czy chce jechac na rowerze czy samochodem i zazwyczaj wybieram rower. A jezeli zalozylbym rodzine to tym bardziej jezdzilbym na rowerku, a zaoszczedzone pare stowek na paliwie wydalbym na rozrywki z rodzina zamiast puszczac je z dymem
            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 02.05.12, 23:49

              Spoko. Jak ktoś już tu słusznie napisał, z tąż rodziną (małe dziecko co najmniej jedno) na rowerku jeździłbyś po zakupy, z wizytą do mamy itd.
              Cała "wokółrowerowa" dyskusja na tym forum (nie tylko w tym wątku) sprowadza się tak naprawdę do jednego: jak wytłumaczyć fanatykom, że ich fanatyzm ma sens TYLKO dla nich samych.
              • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 02.05.12, 23:55
                Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                > Cała "wokółrowerowa" dyskusja na tym forum (nie tylko w tym wątku) sprowadza się
                > tak naprawdę do jednego: jak wytłumaczyć fanatykom, że ich fanatyzm ma sens
                > TYLKO dla nich samych.

                Fanatykom niczego nie wytłumaczysz. Chodzi o to, aby ktoś mniej zorientowany w temacie, przypadkiem nie wziął opinii fanatyka jako prawdy objawionej.
                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 00:04
                  Sekundę, albo jestem kompletnie niezorientowany w temacie, albo i na tym forum, i w gazetce jako takiej to fanatycy mają głos, rację i w ogóle świętość.
                  A póki głoszone będzie hasło "miasto dla rowerów" póty jego wyznawców będę uważać za fanatyków.
                  Miasto ma być dla ludzi, także takich, którzy roweru nie mają i mieć nie chcą. Bo co, cykloterroryści wprowadzą obowiązek poruszania się w granicach miasta (a co tam, na każdym obszarze zabudowanym) wyłącznie na rowerze???
                  Niech sobie jeżdżą, ale niech przestrzegają przepisów, wszyscy muszą, to niby czemu oni mieliby być ponad prawem???
                  • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:12
                    Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                    > niby czemu oni mieliby być ponad prawem

                    Rowerzyści nie chcą być ponad prawem, chcą być po prostu szanowani przez innych uczestników ruchu i tego, aby ich prawa były respektowane. Fanatyków nie słuchaj, sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.
                    • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 00:24
                      Ależ nic nie stoi na przeszkodzie, aby nauczyć współuczestników ruchu szanowania praw rowerzystów. A od czego najlepiej zacząć? Pokazać, że samemu szanuje się ich prawa. Nie jeździć po chodnikach, chyba że w zgodzie z przepisami, oraz uwzględniać (także wynikające z przepisów) bezwzględne pierwszeństwo pieszych.
                      Sorry, ale z moich obserwacji (codziennych) wynika raczej sytuacja odwrotna - rowerzyści żądają przywilejów, głośno krzyczą o swoich prawach, a prawa innych mają głęboko. Pochodź trochę po mieście na piechotę, perspektywa Ci się zmieni po zejściu z roweru, gwarantuję.
                      • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:35
                        Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                        > A od czego najlepiej zacząć? Pokazać, że samemu szanuje się ich prawa.

                        Oczywiście. Równa się w górę, a nie w dół. Ale jeśli już jestem OK, to mam prawo wymagać, aby inni też byli (a przynajmniej starali się być) w porządku. Na razie jednak odnoszę wrażenie, że przestrzeganie przepisów ruchu drogowego to w naszym kraju frajerstwo pierwszej wody.

                        > Pochodź trochę po mieście na piechotę, perspektywa Ci się zmieni
                        > po zejściu z roweru, gwarantuję.

                        Niestety dla wielu moich rodaków kultura to rzecz zupełnie obca. Liczę się tylko "ja". "Ja" jako rowerzysta, kierowca albo pieszy. Jeżdżę rowerem, samochodem, komunikacją, zasuwam z "buta". Rowerzyści nie są tutaj wyjątkiem. Wszędzie widzę chamstwo i zacięte twarze.
                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 00:44
                          Tak, tylko że akurat rowerzyści są jedynymi kierującymi (rower jest pojazdem), którzy są (a przynajmniej czują się) całkowicie bezkarni. Samochód ma numery rejestracyjne, w razie czego jest po nich do namierzenia. A rower? Wpadnie na Ciebie na chodniku, przewróci, a potem da po pedałach i zniknie za horyzontem. I dochodź swoich praw...
                          • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:49
                            Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                            > Samochód ma numery rejestracyjne, w razie czego jest po nich do namierzenia.

                            Niestety życie nie jest czarno-białe:
                            www.youtube.com/watch?v=yG44Za_wUPk
                            > A rower? Wpadnie na Ciebie na chodniku, przewróci, a potem da po pedałach
                            > i zniknie za horyzontem. I dochodź swoich praw

                            Niestety w każdej grupie znajdą się - delikatnie mówiąc - osoby nieodpowiedzialne. Nic na to nie poradzisz. Możesz nie wierzyć, ale są wśród rowerzystów normalni, przeciętni ludzie, których obchodzi los innych. I wbrew pozorom jest to większość wśród "pedalarzy".
                            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 00:58
                              A czy ja mówię, że kierowcy są święci? Nie są.
                              Mnie chodzi cały czas o jedno: rowerzyści cały czas próbują udowodnić urbi et orbi że są lepsi, oraz że kto nie jeździ rowerem ten frajer. Kurde, ja do pracy jeżdżę metrem (czasem muszę samochodem, fakt, chociaż teraz preferuję motocykl), po mojej dzielnicy staram się chodzić a nie jeździć, a moim hobby jest strzelectwo a nie kolarstwo. Rower jest mi tak potrzebny jak perskiej baletnicy chodaki. W czym, no w czym jestem gorszy??? Daj choć jeden niezbity argument potwierdzający moją niższość, a kupię rower...
                              • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:59
                                Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                > W czym, no w czym jestem gorszy??? Daj choć jeden niezbity argument
                                > potwierdzający moją niższość, a kupię rower...

                                A mówiłem, żebyś nie słuchał fanatyków.
                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 01:12
                                  Nie mogę ich nie słuchać, po pierwsze najgłośniej krzyczą (jak to fanatycy), po drugie gazetka zapewnia im takie propagandowe wsparcie, że naprawdę od tematyki "rowerowej" robi się niedobrze.
                                  A jeśli sądzisz, że nie przekłada się to na postawy użytkowników rowerów, to się mylisz. Jeśli dzień w dzień powtarza im się, jacy to są nowocześni i ekologiczni, o niebo lepsi od tych wiejskich buraków w blachosmrodach, jak to należy im się więcej niż innym, to nawet najrozsądniejszy może w to w końcu uwierzyć.
                                  • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 20:21
                                    Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                    > po drugie gazetka zapewnia im takie propagandowe wsparcie, że naprawdę od tematyki
                                    > "rowerowej" robi się niedobrze.

                                    Kilka artykułów nazywasz propagandowym wsparciem? A jesteś w stanie zliczyć portale, czasopisma i programy telewizyjne poświęcone motoryzacji? Niedobrze to się może zrobić, ale od kultu czterech kółek.
                                    • Gość: Fenix Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.home.aster.pl 03.05.12, 21:15
                                      Chłopaki, nie kłóćcie się ;-) Ja bym najchętniej nie korzystał ani z roweru, ani z samochodu, a wszędzie "łaził z buta", ale to se neda że zacytuję klasyka ;-)
                                    • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 21:37
                                      Portale, czasopisma i programy telewizyjne poświęcone rowerom też istnieją. Motoryzacja w telewizji jest akurat prawie nieobecna, poza specjalistycznym kanałem TVN Turbo, a w sumie szkoda, bo dużo dobrej roboty dla bezpieczeństwa na drogach można by zrobić.
                                      Mówiąc o propagandzie miałem na myśli nie tylko liczbę (choć przyznasz, że rowery są w gazetce obecne codziennie), ale głównie JAKOŚĆ I TREŚĆ, bo to one tworzą propagandę. A co do kultu czterech kółek... jeszcze z 10 lat temu na pewno był. Czy jest nadal - nie wiem, coraz więcej ludzi traktuje samochód czysto utylitarnie. Natomiast z licznych tekstów w gazetce wyłania się obraz roweru jako przedmiotu kultu: taniego, ekologicznego, dającego dobre samopoczucie i świetną kondycję. Może i tak jest, ale nie jest to jedyny sposób na wyżej wymienione.
                                      • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 22:23
                                        Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                        > Motoryzacja w telewizji jest akurat prawie nieobecna, poza specjalistycznym kanałem
                                        > TVN Turbo, a w sumie szkoda, bo dużo dobrej roboty dla bezpieczeństwa na drogach
                                        > można by zrobić.

                                        Programów "użytkowych" o rowerach w TVN Turbo nie uświadczysz - najwyżej hobbystyczne, przemycone w programach o spędzaniu "pojechanych" weekendów czy wyjazdów firmowych. Świadczy to o "targecie": to samochód jest na pierwszym miejscu, a nie rower. Prawdziwy facet musi mieć samochód, chociaż ten miałby stać pod domem i się kurzyć. I to jeszcze długo się nie zmieni.

                                        > z licznych tekstów w gazetce wyłania się obraz roweru jako przedmiotu kultu: taniego,
                                        > ekologicznego, dającego dobre samopoczucie i świetną kondycję. Może i tak jest, ale
                                        > nie jest to jedyny sposób na wyżej wymienione.

                                        Ciężko wymagać, żeby w artykułach o rowerach ich autorzy pisali o zaletach spędzania czasu w korkach i obrastaniu w tłuszcz. Zresztą nie trzeba daleko szukać, cztery kółka też mają swój dział w Gazecie. I jakoś nikt nie odbiera tego w kategoriach kultu. Za to kilka wpisów o rowerach nieźle potrafi napsuć krwi. Czyżby lobby samochodowe czuło usuwający się grunt pod nogami? W końcu rower nie spala paliwa, nie jeździ na przeglądy, nie potrzebne mu sezonowe wymiany opon - przesiadka społeczeństwa na jednoślady to olbrzymie straty dla przemysłu motoryzacyjnego. Może więc zmasowany atak na rowerzystów w komentarzach to wpisy pracowników salonów samochodowych, którzy zwyczajnie boją się o swoją przyszłość? ;-)
                                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 22:43
                                          Hmm... TVN Turbo to tematyczny kanał motoryzacyjny, mnie nie dziwi że pokazują w nim samochody, ale może nie powinni ;)
                                          Natomiast pomiędzy "spędzaniem czasu w korkach i obrastaniem w tłuszcz" a wyznawaniem religii rowerowej jako jedynego środka zaradczego jest całe mnóstwo różnych metod na tanie, ekologiczne i zdrowe poruszanie się po mieście (a i wsi). Co do pracowników salonów samochodowych: jeśli ich miejscom pracy coś zagraża, to raczej nie rowerzyści. Ci ostatni po prostu kupują samochody z bagażnikami na rowery...
                                          • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 22:59
                                            Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                            > Natomiast pomiędzy "spędzaniem czasu w korkach i obrastaniem w tłuszcz"
                                            > a wyznawaniem religii rowerowej jako jedynego środka zaradczego jest całe
                                            > mnóstwo różnych metod na tanie, ekologiczne i zdrowe poruszanie się po mieście
                                            > (a i wsi).

                                            Nie zauważyłem, żeby rowerowe artykuły w Gazecie promowały nową "religię". Natomiast pełno takich opinii przewija się w komentarzach "przeciwników". Zaciemniają i fałszują one komunikat, jaki chcieli przekazać dziennikarze: "kierowco! nie jesteś sam na drodze, na samochodzie świat się nie kończy."

                                            > Co do pracowników salonów samochodowych (...)

                                            Tutaj pozwoliłem sobie puścić wodze fantazji. Bo przecież nie dopuszczamy do głosu teorii spiskowych, prawda? ;-)
                                            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 23:43
                                              Komunikat do kierowców przypominający im, że nie są sami na świecie, powinien być im wtłaczany do głów co najmniej 3 razy dziennie, to fakt.
                                              Ale dyskusja zaczyna oddalać się od meritum, proponuję więc zakreślić pewne ramy:
                                              otóż ja nie mam nic przeciwko rowerom w ruchu miejskim. Życzę sobie jedynie, aby ich użytkownicy respektowali moje prawo do swobodnego poruszania się chodnikiem. Albowiem nie jest moją winą (jak i 99, 9999% pozostałych przechodniów) kiepska infrastruktura. To nie ja wybudowałem niewygodne/źle poprowadzone/ułożone z kostki itp. drogi rowerowe. Ja chcę tylko spokojnie się przejść, czy to doprawdy aż tak wiele???
                                              Byłoby też dobrze, gdyby PT Państwo Cykliści przestali epatować opinię publiczną terrorystycznymi hasłami typu "miasta dla rowerów", ale to już chyba zbyt wiele...
                                              • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 23:56
                                                Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                                > Byłoby też dobrze, gdyby PT Państwo Cykliści przestali epatować opinię publiczną
                                                > terrorystycznymi hasłami typu "miasta dla rowerów", ale to już chyba zbyt wiele...

                                                Dla mnie to hasło brzmi: miasta są także dla rowerów. To sygnał dla włodarzy, aby w swoich planach uwzględniali użytkowników jednośladów. Owszem, sposoby w jaki głosi się to hasło, mogą być czasem kontrowersyjne (np. Masa Krytyczna). Ale tak już z naszymi włodarzami jest, że najchętniej zamietliby problemy pod dywan i udawali, że nic się nie stało i nic od nich nie zależy. Dopiero jak społeczeństwo zaczyna głośno domagać się swoich praw, okazuje się, że często to co było niemożliwe, nagle jest do realizacji. Zgodzę się, że jest to nienormalna sytuacja. Ale czy u nas może być normalnie?
                                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 04.05.12, 00:00
                                                  A już myślałem że da się normalnie i merytorycznie podyskutować. Tylko tyle wyczytałeś z mojej wypowiedzi, i tylko do tego łaskawie się odniosłeś? Pierwsza część niewygodna była, rozumiem...
                                                  No nic, widać na zbyt wiele liczyłem. Miłego weekendu.
                                                  • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 04.05.12, 00:04
                                                    Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                                    > Pierwsza część niewygodna była, rozumiem...

                                                    Źle rozumiesz. Nie polemizuje się z dogmatami :-)
                                                  • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 04.05.12, 00:10
                                                    A tym bardziej z ludźmi zaślepionymi. Dobranoc.
                                                  • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 04.05.12, 00:12
                                                    Dzięki za radę! :-)
                              • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 06:46
                                Ja nie wiem dlaczego ty tak usilnie twierdzisz, że jesteś od kogoś gorszy, może masz jakiś kompleks?
                                I jeszcze jedno pytanie, czy uważasz, że jak ktoś jeździ tramwajem do pracy, to tramwaje muszą być od razu jego hobby? Pomyśl trochę zanim coś napiszesz...
                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 09:42
                                  Czytaj ze zrozumieniem, a łatwiej będzie się porozumieć. Odwracając kota ogonem nic nie uzyskasz. Poczytaj, także ze zrozumieniem, posty swoich kolegów rowerzystów i teksty w gazetce, przedstawiające wyznawców tej nowej religii, złóż to wszystko do kupy i wyciągnij wnioski. A potem spróbuj odpowiedzieć ad meritum, jeśli oczywiście znajdziesz argumenty.
                                  • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 14:31
                                    Tak o rowerach w miastach pisze i mówi się ostattnio dużo, stały się modne to prawda, moda ta przyszła do nas z Zachodu i ma wiele przyczyn. Argumentów za rowerami w mieście jest naprawdę wiele,co oczywiście nie oznacza, że tylko rowery powinny opanować miasta! Jak już było powiedziane wcześniej miasto ma być dla ludzi, także dla ludzi na rowerach. I jeszcze jedno, jeżeli o to hobby chodzi, to dla wielu rower to niekoniecznie musi być hobby! Często jest to po prostu kolejny, potencjalny środek transportu jak każdy inny i tak długo jak nie będzie tak postrzegany przez władze samorządowe, ale także niedzielnych rowerzystów, tak długo infrastruktura rowerowa będzie u nas leżeć...
                                    • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 16:32
                                      emikal10 napisał:

                                      > Często jest to po prostu ko
                                      > lejny, potencjalny środek transportu jak każdy inny i tak długo jak nie będzie
                                      > tak postrzegany przez władze samorządowe, ale także niedzielnych rowerzystów, t
                                      > ak długo infrastruktura rowerowa będzie u nas leżeć...

                                      SEDNO SPRAWY!
                                  • kilovolt Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 16:12
                                    Już ci niejeden pisał, żebyś nie przejmował się fanatykami czyli wyznawcami tej nowej religii jak napisałeś bo ich naprawdę jest tylko garstka a słychać ich tu najbardziej bo najgłośniej krzyczą. I jeżeli odrzucić te wszystkie fanatyczne głosy, to wszystko naprawdę staje się przyjazne, bo na tym że np. miasto będzie przyjazne dla rowerów skorzystają wszyscy nie tylko rowerzyści.
                              • bumcykcykhopsiup Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 13:56
                                ja poruszylbym jeszcze jeden problem, nazywany fachowo stereotypizacja i dyskryminacja.
                                dotyczy to rowerzystow. juz tlumacze dlaczego:
                                jak kierowca po pijaku kogos zabije- nikt nie wini wszystkich kierowcow ze pija i morduja wszystkich dookola.
                                jak rowerzysta co spieprzy- wina obarcza sie cala populacje jezdzaca na rowerach. "te cwoki zawsze tak..."
                                a zawsze widac i najlepiej zapamietuje sie te najjaskrawsze przypadki (czyli mykanie na czerwonym, "prawie mnie staranowal na chodniku" zapominajac ze innych 99 rowerzystow czekalo na swiatlach, lub przejechalo kolo nas normalnie)
                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 14:17
                                  Możecie mieć o to pretensje do wzmiankowanych tu wielokrotnie ekstremistów. Przestańcie ich popierać a wasz odbiór w społeczeństwie stanie się pozytywny. Po co jeździcie na masy kretyniczne? Jak na masę pojedzie 10 osób, to ekstremiści dużo nie wymyślą. Pokrzyczą i dadzą sobie spokój.
                        • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 01:00
                          I to niestety jest sedno problemu, brak szacunku dla siebie nawzajem...
                  • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:28
                    Ludziska, tu nie chodzi o zaden fanatyzm, ja nie mowie ze jak bede mial czworke dzieci i mieszkal 20km za miastem to bede je wszystkie wiozl do przedszkola. Nie popadajmy w skrajnosci. chodzi tylko o to ze jezeli zechce zawiezc na rowerze rzeczone dzieci do przedszkola w obrebie miasta, to miasto/panstwo powinno mi dac taka mozliwosc,podobnie jak daje ja pieszym budujac chodniki!Jak pisal przedmowca, miasto powinno byc dla ludzi, rowniez dla ludzi na rowerach!A haslo"miasto dla rowerow" nie oznacza ze miasto ma byc tylko dla rowerow,ale ze ma Byc rowniez dla rowerow!
                    • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 00:38
                      TY budujesz chodniki? No to teraz wreszcie wiem...
                      A na poważnie, woź sobie te dzieci do przedszkola nawet na hulajnodze, ale nie próbuj wmawiać innym, że jesteś lepszy i więcej Ci się należy, bo jeździsz na rowerze.
                      To jest właśnie postawa, która nie budzi szacunku i sympatii: nam się należy więcej niż innym, bo jeździmy na rowerach i jesteśmy cool, jazzy i trendy. A każdy inny to "blachosmród", i w dodatku zakompleksiony słoik ze wsi. Albo "pieszy bezmózg" (cytat z tego wątku). Nie wiem, co chcecie uzyskać, ale osiągacie skutek odwrotny do zamierzonego.
                      • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 00:54
                        Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                        > A na poważnie, woź sobie te dzieci do przedszkola nawet na hulajnodze, ale nie
                        > próbuj wmawiać innym, że jesteś lepszy i więcej Ci się należy, bo jeździsz na
                        > rowerze.

                        Lepszy? Tylko dlatego, że mam prawo bezpiecznie jeździć rowerem? Skoro w wielu przypadkach miasto mi to uniemożliwia, to chyba dobrze, że zwracam na to uwagę. Lepiej wsadzić głowę w piasek i udawać, że nic się nie stało?
                      • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 01:29
                        Ja tam sie lepszy od nikogo nie czuje, ale czuje ze mam lepsza kondycje i wiecej kasy w portfelu ;)
                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 09:44
                          Nie jeżdżę na rowerze, na kondycję nie narzekam, a oszczędności czynię kupując bilet miesięczny zamiast tankować samochód co tydzień. Naprawdę można to osiągnąć bez roweru.
                          • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 09:54
                            Gość portalu: gość1810 napisał(a):

                            > Nie jeżdżę na rowerze, na kondycję nie narzekam, a oszczędności czynię kupując
                            > bilet miesięczny zamiast tankować samochód co tydzień. Naprawdę można to osiągn
                            > ąć bez roweru.

                            Przypominam, że żyjemy w Polsce, nie w Korei Północnej. Tutaj nie ma dyktatury, nie możesz zabronić ludziom jeździć na rowerach skrajny konserwatysto.
                            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 10:11
                              Przypominam, że żyjemy w Polsce, nie w Korei Północnej. Tutaj nie ma dyktatury,
                              nie możesz NAKAZAĆ ludziom jeździć na rowerach skrajny LEWAKU.
                              • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 11:13
                                Nikomu nic nie nakazuję. Nie jestem z Zielonego Mazowsza, nie jeżdżę na Masę Kretyniczną!
                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 11:17
                                  Ale oni próbują, zachłystują się swoim ekstremizmem przy wtórze propagandy gazetkowej. Nie rozumiem, czemu większość normalnie myślących rowerzystów po prostu ich nie pogoni w cholerę? Nikt nie robi wam tak złej roboty jak oni.
                                  • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 12:15
                                    Jak normalni mają ich pogonić, pałami? Mają poparcie mediów i co najgorsze ratusza.
                      • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 01:45
                        Gość portalu: gość1810 napisał(a):

                        > To jest właśnie postawa, która nie budzi szacunku i sympatii: nam się należy wi
                        > ęcej niż innym, bo jeździmy na rowerach i jesteśmy cool, jazzy i trendy.

                        Właśnie słyszę za oknem Porsche 911 Turbo jadące trzypasmową ulicą w środku miasta około 160-180 km/h. Idąc Twoim tokiem rozumowania: dlaczego jemu należy się więcej niż mi? Dlaczego dostał wyfrezowaną, nową nawierzchnię, nowe oznakowanie poziome, zero patroli drogówki i zero fotoradarów. Dlaczego poruszając się na rowerze zgodnie z przepisami nie mogę liczyć na dosłownie cokolwiek ze strony miasta, jak i jego mieszkańców? W czym jestem gorszy?
                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 09:48
                          Jemu należy się tylko 500 zł mandatu i 10 punktów karnych.
                          Ty oczywiście na rowerze 160 nie pojedziesz, ale za inne wykroczenia (typu jazda po chodniku) możesz dostać maks. 50 zł i nikt nie wlepi Ci punktów. Nadal czujesz się gorszy?
                          A zresztą, zapłaciłeś kiedyś mandat jadąc na rowerze?
                          • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 09:53
                            Gość portalu: gość1810 napisał(a):

                            > Jemu należy się tylko 500 zł mandatu i 10 punktów karnych.
                            > Ty oczywiście na rowerze 160 nie pojedziesz, ale za inne wykroczenia (typu jazd
                            > a po chodniku) możesz dostać maks. 50 zł i nikt nie wlepi Ci punktów. Nadal czu
                            > jesz się gorszy?

                            Tak, czuję się gorszy, bo do mojej jazdy nie ma infrastruktury, a kultura, znajomość i respektowanie prawa przez kierowców daje dużo do życzenia.
                            Po chodniku nie jeżdżę. Nie jestem niedzielnym rowerzystą, ani eko świrem z Zielonego Mazowsza - ile razy trzeba to powtarzać?

                            > A zresztą, zapłaciłeś kiedyś mandat jadąc na rowerze?

                            Na rowerze jeżdżę przepisowo i jestem kontrolowany częściej, niż jeżdżąc samochodem. Mandatu nigdy nie zapłaciłem, bo nie doprowadziłem do takiej sytuacji, abym miał za co płacić. Mandatu nie zapłacili za to nigdy kierowcy, którzy łamali przepisy na mnie, jako uczestniku ruchu - wymuszali na mnie pierwszeństwo, wymijali w odległości 30 cm itd.
                          • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 10:01
                            Punktów rzeczywiście rowerzyści nie dostają od niedawna, ale to dlatego że do prowadzenia roweru nie wymagane są uprawnienia. Ktoś dostosował przepisy do zdrowego rozsądku. Na rowerze można dostać wyższy mandat niż 50zł, zależnie od wykroczenia.

                            Raz dostałem mandat podczas jazdy na rowerze (należał mi się). Zapłaciłem na poczcie, bo jadąc na rowerze to chyba tylko poprzez bankowość elektroniczną by się dało ;-)
                            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 10:25
                              No właśnie - rower jest jedynym pojazdem, do prowadzenia którego nie są wymagane uprawnienia. A mimo to rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. W związku z tym - jest to przywilej czy szykana?
                              Bo żeby móc jeździć samochodem i motocyklem musiałem zrobić dwa kursy i zdać dwa egzaminy, mimo że przepisy są takie same i teoretycznie można by zdawać jeden, a tylko z jazdy dwa.
                              • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 10:36
                                Nie, to jest po prostu stopniowanie uprawnień. Na rower jako pojazd o najmniejszej masie i stosunkowo niewielkiej rozwijanej prędkości nie potrzeba uprawnień. Na samochód do 3.5 tony wymagania są dość liberalne i stosunkowo prosto zdobyć uprawnienia. Na samochód powyżej 3.5 tony jest już nieco trudniej i są wyższe obostrzenia. Na autobus z pasażerami jeszcze wyższe itd. itd.
                                • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 10:47
                                  Tak, tylko brak uprawnień = nieznajomość przepisów (a należałoby zakładać, że podstawy powszechnie obowiązującego prawa powinien znać każdy). Skutkuje to wypowiedziami (i zachowaniami) takimi jak jednego z przedmówców, który stwierdził że jadąc na rowerze trenuje sport wysiłkowy i nie będzie się przejmował takimi bredniami jak przepisy.
                                  • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 10:54
                                    Dałeś się nabrać na (marną) prowokację. Natomiast nieznajomość prawa szkodzi, często temu kto go nie zna. Teoretycznie PoRD się uczy dzieci w szkole.
                                    • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 10:59
                                      Niekoniecznie była to prowokacja, prowokator musi jednak być choć trochę inteligentny. A skoro zgadzamy się, że ignorantia legis nocet, to czy przypadkiem w waszym, rowerzystów, interesie, nie powinno być posiadanie uprawnień? Ja jeszcze mam kartę rowerową sprzed 40 lat, teoretycznie nie straciła ważności, ale teraz naprawdę rowerzysta nie musi znać ani jednego przepisu.
                                      • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 11:15
                                        Gość portalu: gość1810 napisał(a):

                                        >teraz naprawdę rowerzysta nie musi znać ani jednego przepisu.

                                        Rozumiem, że samochodem jeździsz 100% tak, jak mówią przepisy ? ;]
                                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 11:20
                                          A co to ma do rzeczy? Tak, jeżdżę nad wyraz spokojnie i przepisowo, choćby ze względu na oszczędność paliwa. Zresztą ruch samochodowy się znacznie uspokoił ostatnio, szaleńców jest coraz mniej. Co nie znaczy, że zniknęli. Tak jak nie zniknęli nieprzepisowo jeżdżący rowerzyści...
                                      • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 14:42
                                        Zamiast inwestować w system uprawnień dla rowerzystów, państwo powino lepiej dbać o edukację dzieci z PoRD i to już od przeszkola. Jak już dzieci będą znały podstawowe przepisy to na pewno przysłuży się to bezpieczeństwu.
                                        • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 15:07
                                          To prawda, nie ma przedmiotu "wychowanie komunikacyjne" - a miał być... pewne elementy BRD są, ale na różnych przedmiotach i nie składają się w całość. Dodajmy do tego brak wyszkolenia nauczycieli i mamy, jak mamy.
                                          • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 15:15
                                            Za moich czasów, najpierw uczyli "wychowania komunikacyjnego" na technice a potem były to osobne zajęcia i muszę powiedzieć, że były całkiem niezłe i wtedy się pierwszy raz zainteresowałem motoryzacją i kolarstwem ;)
                                            • Gość: gość1810 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż IP: *.aster.pl 03.05.12, 15:21
                                              I dlatego wbrew pozorom najbezpieczniej jeździ młodzież, która jednak zdawała na kartę rowerową. Dorośli są najgorsi, większość ma przecież prawo jazdy a zachowują się, jakby je w paczce płatków znaleźli.
                                      • lipto_on Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 19:43
                                        Ja osobiście mam prawo jazdy, w latach szkolnych miałem kartę. Swój własny interes mam też zabezpieczony ubezpieczeniem OC. Nie widzę jednak powodu by narzucać to w ustawie, nie wszystko musi być regulowane prawnie.
                              • gom1 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 20:33
                                Gość portalu: gość1810 napisał(a):
                                > rower jest jedynym pojazdem, do prowadzenia którego nie są wymagane
                                > uprawnienia.

                                Zapomniałeś o (słabych*) skuterach, które mają o wiele większą masę i rozwijają znacznie wyższe prędkości, przez co są o kilka rzędów bardziej niebezpieczne od rowerów. Na szczęście ustawodawca zauważył, że na "większe" pojazdy potrzebne są odpowiednie uprawnienia, w ten sposób eliminuje się część nieodpowiedzialnego elementu.

                                * do 50 ccm pojemności, chociaż te są często przerabiane poza całkowitą kontrolą - jakoś nikomu to nie przeszkadza; za to rowerzyści nie odpowiadają tylko za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz.
            • notdev Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 01:37
              emikal10 napisał:

              > Teraz to pojechales po bandzie!A co ma do jazdy na rowerze bycie studentem (...)

              Tak postrzegam Masę Krytyczną. Dla mnie są to ludzie nieodpowiedzialni, bez zobowiązań, którzy blokują miasto z osobistych pobudek, nie walcząc o cokolwiek.
              Dopóki kierowcy nie nauczą się respektowania podstawowych praw Kodeksu Drogowego, a rowerzyści nie przestaną być kojarzeni z eko-terrorystami z ZM, dopóty będzie tak jak jest.
              • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 03.05.12, 02:09
                Nie wiem jak w Wa-wie, ale jak bylem na masach w trzech innych miastach to byl tam przekroj pokoleniowy spoleczenstwa...
            • wwojtek9 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 06.05.12, 23:33
              Dziecinko, jak naprawdę założysz rodzinę, czyli jak już urodzisz śliczne maleństwo, to gwarantuję Ci, że rowerek pójdzie do piwnicy czy innego schowka na conajmniej roczek, a i potem będzie używany wyłącznie przy ładnej pogodzie na przejażdzki, nie wierzysz? Oki wspomnisz moje słowa...
              • emikal10 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 07.05.12, 19:38
                Dziecinka mieszkała przez 2 lata obok przedszkola w Holandii i widziała codziennie jak dziesiątki rodziców odwożą swoje pociechy na rowerkach (w koszykach, siodełkach, przyczepkach itp.) I uwierz nie odbywało się to tylko przy ładnej pogodzie... Jak się chce to można! Do szkoły w której pracowałem nikt nie przyjeżdżał na rowerze oprócz mnie, poprosiłem dyrekcje o postawienie stojaka na rowery, został zamontowany stojak na rowery, po miesiącu nie mogłem znaleźć wolnego miejsca w tymże stojaku...
                • wwojtek9 Re: Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o ż 07.05.12, 22:37
                  No niestety Dziecinka: po pierwsze co innego przedszkole, a co innego żłobek jakbyś nie była Dziecinka to byś odróżniała poziom opieki jakiego wymaga pół roczne niemowlę, od trzylatka. Po drugie porównywanie Polski z Holandią to kompletne nieporozumienie: tam drogi dla rowerów, poprowadzone przy jezdniach dla spowolnionego ruchu lokalnego (tranzyt odbywa się wyłącznie po autostradach i ekspresówkach) - w Polsce jezdnie z szybkim ruchem na które nikt odpowiedzialny z maluchem nie wyjedzie, tam klimat morski w którym temperatura poniżej zera wystepuje raz na parę lat przez parę dni - u nas -20 C potrafi trzymać dwa tygodnie - i co przewoziła byś półroczne niemowlę na rowerze przy -20 C? (jak się chce to można? - Dziecinko jeżdziłem wyłacznie rowerem po Warszawie w czasach gdy poza Sobieskiego drogi dla rowerów nie było, a części do tegoż roweru kupowało się "w bramie", albo własnorecznie dorabiało, w lany poniedziałek jeżdziłem rowerem i polewałem klijentów z butelkami w ruchu z obu rąk jednocześnie, do pracy też często jeździłem rowerem i tak dalej, ale są granice tego co można. Zreszta tak jak napisałem - jak już będziesz mamą wspomnisz moje słowa, nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
    • wutang4eva Rowerzystom brak kultury jazdy. Bo walczą o życie? 04.05.12, 14:22
      Jesli rowerzysci terrorysci tak wprawieni sa w bojach o zycie, to wyslac ich do afganistanu albo do innego stanu na jakas misje pokojowa, przynajmniej jakis pozytek z nich bedzie.
    • romanbrydzysta Rowerzyści to buce 06.05.12, 17:00
      Zachęcam wszystkich do obywatelskiej akcji wysyłania listów na e-mail warszawskiej policji w celu nagłośnienia narastającego problemu rowerowego piractwa i skłonienia policji do podjęcia działań przywracających bezpieczeństwo i porządek. Oto treść listu:


      Skopiuj, wpisz imię i nazwisko, adres zamieszkania, podpisz i wyślij na adres:

      ksp.gabinet@policja.waw.pl


      imię i nazwisko
      ul. ...
      kod pocztowy, miejscowość


      Pan nadinspektor Mirosław Schossler
      Komendant Stołeczny Policji

      Szanowny Panie Komendancie!

      Od dłuższego czasu mieszkańcy Warszawy borykają się z patologiczną sytuacją łamania przez rowerzystów prawa drogowego na wszelkie możliwe sposoby. Na porządku dziennym są takie zachowania jak przejeżdżanie rowerami po przejściach dla pieszych, szaleńcza jazda i lawirowanie między pieszymi na chodnikach, przejeżdżanie przez rowerzystów na czerwonym świetle.

      W mieście daje się zauważyć niedobrą tendencję do przymykania przez służby porządkowe oczu na wybryki rowerzystów. Nic więc dziwnego, że wśród użytkowników roweru zapanowało poczucie pełnej bezkarności i aroganckie przekonanie, że pieszy jako słabszy uczestnik ruchu winien usuwać się przed rowerem na bok i każdorazowo ustępować rowerowi pierwszeństwa.

      Osoby starsze, niepełnosprawne i rodziny z małymi dziećmi są nieustannie narażone na potrącenie przez rowerzystów czy to w dzień powszedni, czy w czasie weekendowego spaceru.
      Zwrócenie uwagi rowerzystom łamiącym prawo skutkuje agresją, wulgarnymi wyzwiskami, a często nawet przemocą fizyczną z ich strony. Należy wreszcie ukrócić taki stan rzeczy. Osoby starsze, niepełnosprawne i mające małe dzieci chcą się wreszcie czuć bezpiecznie i nie być narażane na staranowanie przez rowerzystów na chodniku czy przejściu dla pieszych.

      Zwracam się więc do Pana Komendanta z prośbą o zmobilizowanie podległej Panu Komendantowi formacji do podjęcia aktywnych działań w celu przywrócenia porządku i przestrzegania prawa wśród rowerzystów.

      Proponuję przeprowadzenie przez Policję na terenie Warszawy zmasowanej akcji dyscyplinującej w postaci nakładania grzywien na rowerzystów łamiących przepisy Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Przy czym pożądane jest nadanie tej akcji charakteru długotrwałego, a nie jednorazowego.
      Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz.U. 2003 nr 208 poz. 2023) zwane potocznie taryfikatorem mandatów określa wysokości grzywien za wykroczenia popełniane przez rowerzystów, a zatem narzędzie do skutecznej walki z łamaniem prawa wśród rowerzystów istnieje.

      Podjęcie działań tych pozwoli przynajmniej na pewien czas ukrócić łamanie prawa przez rowerzystów i zapewni bezpieczeństwo pieszych.


      Z poważaniem
      ...........
    • wwojtek9 Rowerzystom brak wiedzy o przepisach 15.05.12, 00:57
      Wiecie gdzie dziś spotkałem rowerzystę? Na Trasie Łazienkowskiej! że tam jest całkowity zakaz wjazdu dla rowerów miał (jak to ekooszołomorowerzysta) w d... Oczywiście Polcji nie było a gościu bedzie tak jeździł dopóki ktoś go po barjerce nie przeciągnie...
      • gom1 Re: Rowerzystom brak wiedzy o przepisach 15.05.12, 08:32
        wwojtek9 napisał:

        > Wiecie gdzie dziś spotkałem rowerzystę? Na Trasie Łazienkowskiej! że tam jest
        > całkowity zakaz wjazdu dla rowerów miał (jak to ekooszołomorowerzysta) w d...
        > Oczywiście Polcji nie było a gościu bedzie tak jeździł dopóki ktoś go po barjerce
        > nie przeciągnie...

        A mnie dzisiaj samochód zajechał drogę, skręcając w WYJAZD ze stacji benzynowej (zakaz wjazdu). I co z tego? Sugerujesz, że mam napisać: jak każdy blachosmrodziarz ma w d..? Głupich znajdziesz wszędzie. Nie emocjonuj się tak, bo to niezdrowe ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka