Dodaj do ulubionych

"Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz...

    • Gość: qqryq Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.ipartners.pl 03.07.12, 09:44
      właściwie wystarczy przeczytać ten urywek: "jak w sytuacji, kiedy przystanek autobusowy od chodnika (tylko teoretycznie dla pieszych) oddziela ścieżka rowerowa, należy dostać się do autobusu lub z autobusu na chodnik, nie narażając się na niezadowolenie rowerzystów?" aby stwierdzić, że mamy do czynienia z kimś nie do końca zdrowo myślącym. Można bowiem taki sam zarzut postawić tak. Skoro kiosk jest po drugiej stronie ulicy, to czemu ja przebiegając bez patrzenia na boki przez ulicę mam uważać na samochody? Te powinny w trosce o mnie objeżdżać kiosk tyłem. Nie mam zamiaru bronić rowerzystów raźno pedałujących chodnikiem, mimo, że mają kilka centymetrów od siebie DROGĘ ROWEROWĄ (ścieżki są na wiosce. Jeśli W-wę oficjalnie uznamy za wioskę, to nie ma problemu). Sam jeżdżę rowerem i wqu...@ją mnie tacy idioci, bo psują i mój wizerunek. Niemniej mówienie, że wchodzę na drogę bez patrzenia, czy ktoś po niej nie jedzie, bo nie podoba mi się, że jest tu gdzie jest świadczy o zwykłej głupocie tej osoby.
    • Gość: x Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: 217.33.154.* 03.07.12, 09:45
      > Do swobodnego korzystania przez rowerzystów służą także buspasy.

      Chyba kpina...
    • Gość: Karla "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.233.60.65.static.msgaz.pl 03.07.12, 09:54
      Jeżdżę rowerem bo nic mnie to nie kosztuje a na piechotę mam trochę za daleko do pracy. Niestety w Al. Niepodległości jest tylko kawałeczek ścieżki, a chodniki nawet do spaceru bez wpatrywania się pod nogi się nie nadają. Autobusy jeżdżą i nie sprawiają mi problemów, ale jeśli chodzi o kierowców aut to zastanawiam się czasami nad założeniem dodatkowych bocznych kółek bo powietrze czasami potrafi ostro zawirować człowiekiem z przejeżdżającego auta co wpływa na zachowanie się na rowerze. Niech raz chociaż użytkownicy aut wsiądą na rower i przejadą się tam gdzie nie ma ścieżki ( bo jak jest to nie widzę problemu - zawszę jeżdżę) i przekonają się co my - miłośnicy dwóch kółek napędzanych własnymi mięśniami - muszą przeżywać na drogach...
      • Gość: bajker Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.204.55.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.07.12, 10:08
        Tu problemem jest nadmierna prędkość, bo gdy mijają nas samochody jadąc przepisowe 50kph zawirowań nie ma.

        I tu dochodzimy do problemu praktycznego braku kontroli prędkości oraz fakt że w całej warszawie jest ok 10 działających fotoradarów. Z tego przynajmniej 4 na skrzyżowaniu sobieskiego/witosa :D Kontrole z suszarkami to też chyba tylko tak zeby czasem ich było widać, albo gdy zaplanowane miesięcxzne przychody z mandató nie zostały wyrobione na czas.

        Sam już przemieszczam się głownie samochodem i jakoś potrafię jechać zgodnie z ograniczeniami nie dostając ataków epilepsji, a do wszystkich ucestników ruchu mam taki sam szacunek , niezależnie czy jadą na samochodem, motorem czy koniem na biegunach...

        Na prawdę się da panowie zmotoryzowani.
    • Gość: mmm "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.ip.netia.com.pl 03.07.12, 10:01
      Zgadzam się z tym co napisali czankajszek i gom1. Gdzie byśmy nie jeździli to zawsze komuś będziemy przeszkadzać. Większość ludzi w Warszawie ma w dupie innych i liczy się dla nich tylko i wyłącznie ich wygoda. Zmotoryzowanym wszędzie się tak spieszy, że zatrzymanie się przed ścieżką rowerową i przepuszczenie roweru jest często nie do przyjęcia. Szkoda, że ludzie mają do siebie nawzajem tak mało szacunku i tak dużo złości... Proponuję każdemu raz w miesiącu pojechać rowerem do pracy i zrozumieć także drugą stronę. Życzę również mniej pośpiechu i więcej luzu, wszyscy na tym skorzystamy.
      • wutang4eva Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 20:07
        Ja jezdze do pracy na deskorolce. Na kazdym kroku przesladuja mnie rowerzysci. Wszedzie im sie tak spieszy, ze w dupie maja innych. Proponuje przynajmniej raz w miesiacu pojechac na deskorolce do pracy i zrozumiec takze druga strone.
    • Gość: beor Bezmyślni rowerzyści. Miętcy a nieśmierteni? IP: *.nask.waw.pl 03.07.12, 10:18
      Mam okazję obserwować zachowanie rowerzystów na prawym brzegu Wisły, w al. Solidarności.
      Między Szwedzką a Dworcem Wileńskim prawy pas jezdni w kierunku Wisły ma charakter parkingu - dojeżdża się nim do miejsc parkingowych (parkowanie skośne) i do zawrotki na wysokości Dworca. Obok jest chodnik dla pieszych i nowa ścieżka rowerowa.
      Niestety wielu rowerzystów zamiast ścieżką jeździ pasem dla aut, skutecznie blokując kierowców. Jak usłyszałem od jednego z nich (otrąbionego i zagadniętego, dlaczego jedzie jednią, a nie ścieżką) kiedy się wjeżdża w Solidarności z przejazdu kolejowego na wysokości Szwedzkiej, NIEWYGODNIE jest wjechać na ścieżkę.
      Czy ja też mogę jeździć ścieżką, kiedy na jezdni będę miał korek?

      Ale miałem też w tym miejscu bardziej dramatyczne zdarzenie.
      Wróciłem kiedyś do auta z dziećmi, odpalam i powoli wycofuję obserwując czy nic nie nadjeżdża. Obserwuję oczywiście tylko kierunek od Szwedzkiej, bo jezdnia jest JEDNOKIERUNKOWA. Nagle tuż przed tylnym zderzakiem przemknął mi cichy cień. Pzremknąl cicho jak śmierć i w dodatku w kierunku Szwedzkiej, czyli pod prąd.
      Tak cicho poruszają się tylko ninja oraz rowerzyści-samobójcy.
      Nie potrafię zrozumieć jak można być tak tępym, by ZAMIAST JECHAĆ bezpiecznie ścieżką, NARAŻAĆ swoją rodzinę na stratę bliskiej osoby, NARAŻAĆ mnie na traumę zabójcy (nawet jeśli byłbym bez winy), wreszcie NARAŻAĆ moje dzieci na traumę posiadania ojca, który bez winy kogoś zabił lub pogruchotał.
      Dla tych co zaczną od razu krzyczeć, że cofałem i ja miałem zadbać o bezpieczeństwo, zacytuję art. 4 PoRD: mam prawo oczekiwać, że inni użytkownicy dróg stosują się do przepisów. Na tej podstawie każdy sąd by mnie uniewinnił... Tak myślę.

      Więc odpowiedzcie mi, rowerzyści, dlaczego tak wielu z Was myśli, że są niezniszczalni. Dlaczego tak często przejeżdżacie na czerwonych światach, pod prąd?
      Każdy zaraz odpowie: "to nie ja". Ale jednak jacyś rowerzyści tak robią.
      A może to podstępni kierowcy samochodów, którzy przesiadają się na rowery i specjalnie łamią przepisy by Wam popsuć opinię?
    • postka "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... 03.07.12, 10:19
      w zupełności się zgadzam z Panem Krzysztofem. Chodniki to nie ścieżki rowerowe!!! Rowery zdaje się zgodnie z przepisami (przynajmniej tak było za moich czasów jak robiłam kartę rowerową jakieś dwadzieścia lat temu) powinny jeździć po ulicy albo po ścieżkach rowerowych, nie po chodnikach. W zeszły weekend wybraliśmy się na rodzinny spacer (cztery osoby dorosłe plus trzylatka) bulwarem nad Wisłą gdzie tuż obok JEST ścieżka rowerowa i był to niestety koszmar - prawem trzylatki jest brak wyobraźni i bieganie non stop i powinna móc to robić bez ryzyka bycia potrąconą przez rowerzystów. Ale niestety było ich tam mnóstwo, jeden z nich wpadł na moją córkę i ją przewrócił i jeszcze nas opieprzył, że dziecka nie pilnujemy. Musiałam ją trzymać za rękę podczas całego spaceru i nerwowo oglądać się za siebie co chwila czy przypadkiem kolejny idiota nie zamierza w nas wjechać. Rowerzyści na ścieżki rowerowe i ulice!!!
      • lukask73 Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 10:36
        Mam nadzieję, że macie dane osobowe tego kierowcy? Tu akurat była sprzyjająca sytuacja z uwagi na przewagę liczebną pieszych. A urazy nawet po drobnym wypadku mogą się pojawić po jakimś czasie.
      • Gość: Wizard75 Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: 213.77.7.* 03.07.12, 10:48
        Szanowni Państwo problem leży po stronie zarówno infrastruktury dróg/ścieżek/chodników jak i braku egzekwowania przepisów od kierowców przez policję. Jestem zarówno rowerzystą jak i kierowcą i pieszym i niestety wbrew przypisywanej kierowcom nienagannej kultury jazdy wobec rowerzystów jest zupełnie inaczej. Gdyby rowerzysta nie jeździł środkiem "buspasa" to pewnie zostałby zepchnięty przez autobus lub inny samochód na chodnik (co doświadczyłem), bo rzadko kto respektuje rozsądny odstęp, nie wspominając o prędkości z jaką przejeżdżają samochody obok rowerzystów. Z tego względu rowerzyści wybierają bezpieczniejsze dla nich rozwiązanie czyli chodnik. Naprawdę nie wiem skąd autor tego artykułu wysnuł teorię o takich wspaniałych kierowcach.
      • Gość: p mozesz sobie przybic 5 z autorem tekstu. IP: *.uoks.uj.edu.pl 03.07.12, 11:03
        jesteście tak samo niedouczeni.

        Ps. przepisy pozwalają jeździć chodnikiem w niektórych sytuacjach.

        • intransigent Re: mozesz sobie przybic 5 z autorem tekstu. 03.07.12, 14:20
          Gość portalu: p napisał(a):

          > jesteście tak samo niedouczeni.
          >
          > Ps. przepisy pozwalają jeździć chodnikiem w niektórych sytuacjach.
          >

          I na potrącenie 3-letniego dziecka?
          • unhappy Re: mozesz sobie przybic 5 z autorem tekstu. 03.07.12, 14:30
            intransigent napisał:

            > > Ps. przepisy pozwalają jeździć chodnikiem w niektórych sytuacjach.
            > >
            >
            > I na potrącenie 3-letniego dziecka?

            Powoli dochodzimy do sedna problemu. Przepisy mamy ładne. A statystyki fatalne. Jeśli rowerzysta potrąca kogokolwiek na chodniku to jest winien, bo nie ustąpił pierwszeństwa. I co z tego? Dziecko leży, rowerzysta leży a zszokowany rodzic dzwoni na policję.

            Żaden przepis nie leczy z chamstwa i głupoty. Żadna służba, żaden radar, żaden system. Jeśli rowerzysta rozwija na chodniku dużą prędkość przy dużym ruchu pieszych jadąc między nimi slalomem to JEST idiotą. I jaki przepis go z tego uleczy?
            • gom1 Re: mozesz sobie przybic 5 z autorem tekstu. 03.07.12, 14:33
              unhappy napisał:
              > Jeśli rowerzysta rozwija na chodniku dużą prędkość przy dużym ruchu pieszych
              > jadąc między nimi slalomem to JEST idiotą.

              Oczywiście, że jest. Ale wrzucanie go do jednego worka z rowerzystami, którzy zachowują się w porządku wobec pieszych na tym samym chodniku, jest zwyczajnie nie fair. Niestety większość tutaj zdaje się tego nie zauważać. Ignorancja czy celowe działanie?
              • unhappy Re: mozesz sobie przybic 5 z autorem tekstu. 03.07.12, 14:44
                gom1 napisał:

                > unhappy napisał:
                > > Jeśli rowerzysta rozwija na chodniku dużą prędkość przy dużym ruchu piesz
                > ych
                > > jadąc między nimi slalomem to JEST idiotą.
                >
                > Oczywiście, że jest. Ale wrzucanie go do jednego worka z rowerzystami, którzy z
                > achowują się w porządku wobec pieszych na tym samym chodniku, jest zwyczajnie n
                > ie fair.

                Dokładnie. Przepis zakazujący rowerzystom w większości sytuacji jazdy po chodniku jest martwy. Ładny może, ale martwy. A co do generalizacji - to jest głupia w większości wypadków. To nie rowerzyści nie respektują pierwszeństwa pieszych na chodnikach tylko idioci. Idioci którzy muszą się połamać albo zrobić komuś krzywdę żeby coś zrozumieli.
      • niedzwiedziczka A córka biegał po chodniku, czy wbigała na ścieżkę 03.07.12, 11:24
        rowerową? Jeśli biegała po chodniku, to ma Pani święte prawo do oburzenia na jeżdżących po chodniku rowerzystów, jeśli wbiegała na ścieżkę rowerową, to oni mieli prawo do oburzenia. Jestem i kierowca i rowerzystką i pieszą. Staram się respektować prawa innych - przepuszczam rowerzystów na przejazdach (chociaż sama wczoraj nie zostałam przepuszczona, mimo pierwszeństwa) schodzę z roweru przed pasami, itd. Zdarzy mi się jednak warknąć na panią spacerującą z pieskie wzdłuż krakowskich Błoń, ponieważ jechałam ścieżką rowerową, pani szła chodnikiem obok, a jej piesek chodnikiem z drugiej strony ścieżki. Tyle, że byli połączeni smyczą dokładnie w poprzek ścieżki... Odrobinę wyobraźni z każdej strony, a będziemy wszyscy bezpieczni.
        • Gość: Ona Re: A córka biegał po chodniku, czy wbigała na śc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 15:46
          Jeśli spacerowali bulwarem nad Wisłą, to dziecko biegało po chodniku. Ścieżka rowerowa jest tam usytuowana wyżej, żeby się na nią dostać z bulwaru, trzeba wejść schodami albo stromym trawnikiem. Niestety, rowerzyści uważają, że lepiej i wygodniej jeździ się po bulwarze, strasząc i roztrącając pieszych, bo - tak szeroko, wiatr od rzeki i gładsza nawierzchnia.
      • cichy-bartko Bezmyślni rodziece.... 03.07.12, 12:36
        postka napisała:
        > cy albo po ścieżkach rowerowych, nie po chodnikach. W zeszły weekend wybraliśmy
        > się na rodzinny spacer (cztery osoby dorosłe plus trzylatka) bulwarem nad Wisł
        > ą gdzie tuż obok JEST ścieżka rowerowa i był to niestety koszmar - prawem trzyl
        > atki jest brak wyobraźni i bieganie non stop i powinna móc to robić bez ryzyka
        > bycia potrąconą przez rowerzystów. Ale niestety było ich tam mnóstwo, jeden z n
        > ich wpadł na moją córkę i ją przewrócił i jeszcze nas opieprzył, że dziecka nie
        > pilnujemy.

        Wydaje mi się że masz strasznie roszczeniową postawę. Sytuacja z Twojego opisu wygląda tak, że w miejscu nieprzeznaczonym do poruszania się rowerem dochodzi do kraksy roweru z dzieckiem. Jest wypadek, cztery dorosłe osoby i masa obcych ludzi w okół a ten rowerzysta robi awanturę. Ja tu widzę brak logiki, bywam w tych rejonach bardzo sporadycznie, ale doskonale pamiętam rysujący się tam obraz. Sytuacja wygląda tak że Ty przekonana o boskości i indywidualizmie swojego dziecka, dajesz mu pełne prawo wyrażenie siebie. Tak naprawdę Ty i Twoi współtowarzysze podziwiacie bezmyślne bieganie dziecka w promieniu kilku metrów od Was. W końcu wpada pod rower jadący po wyznaczonym do tego miejscu, co było dalej napisałaś sama.
        Pamiętaj że dziś Twoja córka nie ma nawet wyobrażenia że może istnieć cokolwiek poza Waszym światem. Za parę lat spacery będą raz w tygodniu, potem raz w miesiącu itd. jak to w życiu. Z upływem czasu młodzi ludzie potrzebują coraz bardziej wysublimowanych form spędzania czasu. Wierz mi turystyka rowerowa dla młodego człowieka ma dużo bardziej pozytywny wpływ niż np. fascynacja modą czy szukaniem na tablecie skutecznej diety by zmieścić się w wymarzoną stylizację. Nie wspomnę o dominującym obecnie trendzie wśród młodych "facebook moje życie, moja wirtualna przyszłość".
        Ja jak miałem te parę lat więcej niż Twoja córka to nie potrzebowałem smyczy. Po prostu rodzicie mówili mi, myśl i uważaj na siebie. W przypadku rowerzystów, ojciec uczył mnie totalnych podstaw przepisów co dla 6 czy 7 latka nie stanowi żadnego problemu. Mówił mi także uważaj co się dzieje wokół ciebie a jak możesz pomóc to ustąp, sam będziesz kiedyś jeździć więc może tobie ktoś ustąpi. To była nauka życia w społeczeństwie o tym że nie tylko ja jestem na chodniku, o tym że kiedyś będę pełnoprawnym obywatelem i takie tam truizmy.
        Dziś widzę że jestem jakiś inny, bo ogromna mas ludzi ma problem z trzymaniem się prawej strony chodnika, o obróceniu się w lewo przy jakiś gwałtownych manewrach to już w ogóle nie wspomnę. Zero wyobraźni. O poruszaniu się pieszych po ścieżkach rowerowych w ogóle nie wspominam, a o kulturze pieszych na ciągach rowerowo pieszych to już tylko łzy.
        Pozdrawiam i życzę udanej refleksji nad sobą oraz Twoimi metodami wychowawczymi.
        • intransigent Re: Bezmyślni rodziece.... 03.07.12, 14:23
          Znalazł się domorosły psycholog, który na dodatek nie umie czytać ze zrozumieniem. Polecam słowa kluczowe: spacer, bulwarem, obok, ścieżka rowerowa.
        • Gość: Ona Re: Bezmyślni rodziece.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 15:49
          Wyobraźnia nie działa, albo dawno byłeś w tym miejscu. Ścieżka rowerowa jest bardzo wyraźnie oddzielona od bulwarów, jest nawet spora różnica wysokości. Jeśli dziecko biegało po bulwarze, to ewidentna jest wina rowerzysty, który mając o kilka metrów dalej ścieżkę, nie miał prawa poruszać się bulwarem, w dodatku w sposób zagrażający przechodniom.
          Łatwo się zrzuca odpowiedzialność na rodziców, bez bodaj podstawowej znajomości topografii...
        • wutang4eva Re: Bezmyślni rodziece.... 03.07.12, 20:16
          Puknij sie w leb roszczeniowy turysto rowerowy i przeczytaj jeszcze raz dokladnie co Pani napisala zamiast oskarzac ja.
      • wutang4eva Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 20:12
        Ja kiedys bylem nad Wisla na spacerze z dziewczyna. Jeden z tych bandytow rowerowych jechal z tylu potracil nas na szczescie lekko i zamiast przeprosic jeszcze sie burzyl, ze chodzic nie umiemy. Na koniec musial nurkowac do Wisly po swoj rowerek.
    • sloik_spod_radzynia Rowery sieją śmierć 03.07.12, 10:23
      Rowery sieją śmierć. Coś tam mi kiedyś szwagier opowiadał, że podobno jakiś rowerzysta na Trasie Toruńskiej wjechał rowerem w przystanek pełen ludzi i zabił 5 osób. Prawda to?
      • Gość: mmm Re: Rowery sieją śmierć IP: *.ip.netia.com.pl 03.07.12, 10:35
        :)))

        Prawda jest taka, że zarówno wśród pieszych, rowerzystów i jeżdżących samochodami znajdą się niemyślący, niereformowalni i egoistyczni ludzie. Jak to ktoś już wyżej napisał - trzeba nauczyć się korzystać z mózgu, ale dla niektórych jest to zbyt duży wysiłek.
    • panvader Bezmyslni rowerzyści, bezmyślni kierowcy... 03.07.12, 10:29
      Nam po prostu brakuje wzajemnego szacunku i to jest główny problem a nie to kto czym się porusza.
      • zdzisiek66 Re: Bezmyslni rowerzyści, bezmyślni kierowcy... 03.07.12, 12:25
        Co bardzo wyraźnie widać choćby czytając to forum.
    • Gość: sky_fifi "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 10:33
      Ja również dziękuję za ten artykuł. Porusza on bardzo ważną kwestię, mianowicie zachowanie tzw. rowerzystów. Jazda rowerem zrobiła się ostatnio niesamowicie popularna. Wszędzie jest po prostu wysyp ludzi na rowerach. Problem z ich zachowaniem zrobił się więc istotny.
      Kiedyś obserwowałam rowerzystów zza kierownicy samochodu oraz z pozycji pieszej na chodniku. Można by długo pisać o wyczynach rowerzystów na jezdniach i chodnikach, o ich arogancji, chamstwie, a zwłaszcza o totalnej głupocie objawiającej się brakiem umiejętności przewidzenia konsekwencji własnego zachowania.
      Jakiś czas temu kupiłam rower i obserwuję rowerzystów także z pozycji roweru. Jako rowerzystka mam jak najgorsze zdanie o sporej części innych rowerzystów. Zgadzam się w 100% z krytycznymi i negatywnymi opiniami, które tutaj się pojawiły w komentarzach.
      Zastanawiam sie ostatnio, jaki jest powód, ze wśród rowerzystów jest tak duży odsetek zwykłych debili (znacząco większy, niz w innych grupach). Czy człowiek staje się debilem z powodu jazdy na rowerze, czy tez może to debile wybierają rower (bo np. z samochodem sobie intelektualnie nie poradzą).
      Jako kierowca samochodu musiałam ciągle uważać i mysleć za rowerzystę, żeby swoją durnotą nie zrobił sobie krzywdy, wpadając mi pod samochód, a ja żebym nie miała potem traumy. Jako piesza zostałam 2 razy dotkliwie potrącona przez rowerzystów, którzy z dużą prędkością omijali pieszych na chodniku i wydawało im się, że się zmieszczą tam, gdzie miejsca nie było. Teraz więc idąc chodnikiem muszę być cały czas czujna i uważać, czy aby gdzieś znienacka zza pleców nie wyłoni się kolejny miszcz, który pędzi na oślep wśród pieszych, albo miss na holenderce z koszyczkiem, która z założenia nie ogarnia, co się dzieje naokoło.
      Jako rowerzystka na ścieżkach rowerowych muszę myśleć za innych rowerzystów na ścieżce, np. tych jadących z naprzeciwka, którzy kompletnie nie wiedzą, która stroną ścieżki mają jechać, żebyśmy się mogli minąć. Lewą, prawą? A może środkiem? Albo którzy wyprzedzają mnie na ścieżce na trzeciego, podczas gdy ja wyprzedzam mamę i dziecko na rowerku.
      Na koniec apel do innych rowerzystów: MYŚLEĆ, MOI DRODZY i MOJE DROGIE, MYŚLEĆ.
      Naprawdę da się jeździć rowerem, przestrzegając przepisów, nie taranując pieszych na chodnikach, nie narażając na niebezpieczeństwo siebie i innych.
      • sloik_spod_radzynia Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 10:36
        Dlaczego uważasz, że jesteś rowerzystką, a nie tzw. rowerzystką? Co trzeba zrobić, aby pozbyć się tego "tzw."?

        I czy można być też np. "tzw. pieszym"?
        • Gość: sky_fifi Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 10:46
          Dlaczego na początku napisałam "tzw. rowerzyści"? Chodziło mi o to, że pojawiła się ostatnio tendencja do dzielenia ludzi na grupy i nazywania ich innymi określeniami. Tak więc mamy rowerzystów, pieszych, kierowców. Ach, jest jeszcze grupa użytkowników tzw. zbiorkomu :-)Jakby oddzielne grupy, składające sie z kompletnie innych jednostek ludzkich, na dodatek ze sprzecznymi interesami i przeszkadzających sobie nawzajem.
          Ja tymczasem uważam, że jest to podział absolutnie sztuczny, bo przecież każdy z nas jest i kierowcą, i pieszym, i rowerzystą.
          Dziękuję za krytyczną uwagę :-)
    • lukaszmajewski5 "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... 03.07.12, 10:37
      ....taki stan rzeczy bedzie trwac wiecznie. wczesniej byli piesi i kierowcy, kierowcy rowerzysci,... wariacji jest nieskonczona ilosc.
      JA chcialbym zeby zmienili tylko jedno - OBOWIAZEK PRZEPROWADZANIA ROWERU PRZEZ ULICE NA PASACH, CZY SCIEZCE DO TEGO PRZEZNACZONEJ. "

      Fajnie jest podnosic ilosc punktow, wysokosc mandatow dla kierowco.... dlaczego wiec nie nalozyc odpowiedniego obowiazku na rowerzystow????

      Przejazd przez skrzyżowanie „bez oznak hamowania”, wymuszanie pierwszeństwa, „ścinanie” zakrętów, przejazd na czerwonym, albo równoległe gadanie przez telefon (piszę tylko o sytuacjach na drodze)….  Kombinacji jest nieograniczona masa!
       
      Rowerzyści totalnie mają to w d…….  Cud (a może szkoda), że tylu baranów uchodzi z życiem. Być może jedno, drugie przetoczenie po masce samochodu dałoby im do myślenia. Ale nie,…lepiej narzekać na kierowców, na drogowców bo nie ma ścieżek i na pieszych – bo Smoleńsk!!!
       
      Ile to kosztuje – zwlec d…ę z siodełka – chociaż zwolnić – i normalnie przeprowadzić rower?
       
      Dlaczego rowery nie mają sygnalizacji świetlnej, dźwiękowej ???? Dlaczego tak zawzięcie walcząc o swoje prawa, nowe ścieżki sami nie przestrzegają kodeksu????
       
      Nie o to chodzi, aby ktoś miał więcej ale na litość boską …CHCECIE BYĆ RÓWNORZĘDNYMI UCZESTNIKAMI RUCHU? – TO SAMI PRZESTRZEGAJCIE PRZEPISÓW.
       
      Być może jak powstaje tyle radarów dla samochodziarzy to warto co skrzyżowanie postawić policjanta, straż miejską i karać mandatami rowerzystów?
       
      500PLN za przejechanie skrzyżowania na czerwonym???
      200PLN za brak sygnalizacji???
       
      O ile wtedy byłoby spokoju!
       
      I powtarzam – nie WYŻSZOŚC a RÓWNOŚĆ w przepisach!
      • gom1 Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 10:43
        lukaszmajewski5 napisał(a):
        > nie WYŻSZOŚC a RÓWNOŚĆ w przepisach!

        Ależ jest równość. Tyle, że służby odpowiedzialne za utrzymywanie porządku skupiły się na grupie, która niesie największe zagrożenie - na kierowcach. Jeśli się z nimi uporają, zajmą się kolejnymi grupami. Na razie jednak na to się nie zanosi.
      • sloik_spod_radzynia O, to jest koncepcja! 03.07.12, 10:48
        Od razu mi się nasunęła koncepcja, aby na kierowców samochodów nałożyć obowiązek wyjścia z samochodu przed przejściem dla pieszych i przepchania go przez przejście. Wtedy piesi będą bezpieczniejsi, bo samochód będzie pchany z małą prędkością.

        Moje BMW to co prawda ciężkie bydle, bo dosztukowali na warsztacie jakąś ciężką nieoryginalną blachę, ale jestem silny, muskuły sobie wyrobiłem od noszenia słoików, więc furę przez przejscie przepcham bez problemu. W trosce o bezpieczeństwo pieszych.
        • Gość: zws Re: O, to jest koncepcja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:30
          mózgowe też masz świetnie rozwinięte..., muskuły oczywiście:)
          • sloik_spod_radzynia Re: O, to jest koncepcja! 03.07.12, 13:38
            Nie wiem, skąd ta ironia. Mnóstwo pieszych jest rozjeżdżanych na pasach przez samochody. koniecznośc przepychania samochodu przez przejscie znacząco zmniejszyłaby ryzyko wypadku.
            • Gość: zws Re: O, to jest koncepcja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 14:14
              a nie lepiej te przejścia omijać? ...np. po chodniku
      • Gość: Zuza Re: Brak oświetlenia. IP: *.home.aster.pl 03.07.12, 11:02
        Bo kiedyś, np sławne składaczki Rometu, miały w wyposażeniu wszystko, czyli kupowało się rower z pełnym oswietleniem, dzwonkiem, bagaznikiem i błotnikami, a w dodatku miał tzw. ostre koło, czyli nie kręcisz=nie jedziesz. I nie było wymówki żeby nie korzystać z oświetlenia. A teraz kupowany rower to kierownica+rama+koła, resztę sobie czlowieku dokup, ale widać to nie na wszystkich dziala bo ciemny rowerzysta po zmroku to standart.
        Poza tym jadąc za pieszymi, którzy się zapomnieli i wleźli na ścieżkę dla rowerów, można kulturalnie zadzwonić ostrzegawczo, ale po co, można zawsze posłać parę "technicznych" wyrazów pokazując własną kulturę.
        • Gość: klm Re: Brak oświetlenia. IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.12, 12:16
          @Zuza - składaki Rometu nigdy nie miały ostrego koła, zawsze miały torpedo
          a zdecydowana większość, z oświetlenia miała tylko tylne światełko odblaskowe - dynamo i lampy trzeba było zazwyczaj dokupować

          co do debili jeżdżących nocą po chodnikach, ścieżkach i jezdniach bez świateł - racja!
          ciekawe, że większość z nich światła posiada, ale nie używa - żal kilku złotych na baterie?
        • Gość: Tantrum Składaki rometowskie nie miały ostrego koła. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:27
          .
      • cirrus4 Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 11:02
        Dojeżdżam 35km na Ursynów z Wołomina. Pokonuję różnego typu drogi, w połowie to są drogi rowerowe. Widzę jak powoli rodzi się jakaś kultura rowerowa. Nie ma co w tej kwestii generalizować, rowerzyści też ludzie.
        Z moich obserwacji dojeżdżającej: po pierwsze to dziękuję kierowcom którzy na drodze mnie widzą i szeroko omijają. :-) Jest ich 90%, resztę wolę przemilczeć.
        Na drodze rowerowej jadę prawą stroną, na pasach (gdy nie ma tam drogi rowerowej) złażę z roweru i go prowadzę. Na kilkudziesięciu metrach chodnika którym podczas całej trasy pokonuję, jeśli mijam pieszego, to powolutku i MÓWIĘ magiczne słowo "przepraszam".
        Przez te wszystkie zabiegi zamiast przez 1,15h dojeżdżam w 1,20h.

        Problem z rowerzystami jest taki - że widać na nich człowieka, w samochodach nie - tam chamstwo jest niejako bardziej anonimowe. Trąbienie, bluzganie, poganianie, zajeżdżanie.
        A tak na marginesie, do tej pory, a mam już kilkadziesiąt tys. km w kołach, jeszcze ŻADEN rowerzysta mnie w żaden sposób nie opieprzył, a myślę, że kilka razy mógł :).
        Do zobaczenia na drodze!
        (*)/ (*)
      • Gość: Tantrum Wszyscy muszą przestrzegać przepisów. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:54
        Piesi, rowerzyści, traktorzyści, kierowcy itd. Trzeba tylko mieć na uwadze, że najgroźniej się dzieje, gdy przepisów nie prestrzegają kierowcy.

        W przypadku, gdy przepisów nie przestrzegają piesi, cierpią oni sami; jeśli rowerzyści, cierpią głównie oni (w ubiegłym roku z winy rowerzystów zginęła jedna postronna osoba); jeśoi kierowcy, cierpią wszyscy ze szczególnym uwzględnieniem pieszych i rowerzystów.
    • ozero Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 10:43
      W takim razie ty gamoniu jadąc swoją hulajnogą dostosuj się do tempa pieszych.
      • sloik_spod_radzynia Dostosować pieszych do tempa rowerzystów 03.07.12, 10:50
        > W takim razie ty gamoniu jadąc swoją hulajnogą dostosuj się do tempa pieszych.

        A nie lepiej dostosować tempo pieszych do tempa rowerów? Wtedy będzie szybciej dla wszystkich, a bieganie jest zdrowe.
    • known2own Niestety, ale trzeba wziąć rowerzystów za mordę 03.07.12, 10:49
      'Niestety', bo to taka sama sytuacja jak w przypadku kierowców samochodów. Przez 5% debili którym hormony nie pozwalają się dostosować do istniejących przepisów, mamy wciąż nowe restrykcje, ograniczenia, patrole, kontrole i fotoradary, które uderzają we wszystkich kierowców.
      Dokładnie to samo dotyczy rowerzystów. Wydaje się nawet, że odsetek 'szaleńców' jest tam znacznie wyższy, ale może to ten sam przypadek co z motocyklistami, gdzie ich złe zachowania są akurat bardzo widoczne. Niemniej wraz ze wzrostem ilości rowerzystów, zwiększa się też ilość osobników nieprzystosowanych. W tym takich, którzy w poczuciu bezkarności prowadzą jakieś własne krucjaty przeciwko kierowcom samochodów, pieszym, czy ogólnie mieszkańcom miasta.
      Codziennie widzę jak przejeżdżają na czerwonych światłach, wpadają z impetem z ulicy na chodnik i odwrotnie. Ato musza paczkę dostarczyć, a to nie chcą przerwać treningu, albo po prostu mają poczucie wyższości nad 'hołotą' stojącą na czerwonym.

      Dlatego trzeba wprowadzić restrykcje i wysokie kary dla rowerzystów łamiących przepisy. Jeśli teraz nie zdusimy takich zachowań to wraz ze wzrostem ilości rowerzystów (ale nie ulic czy ścieżek niestety) współużytkowanie dróg na takich warunkach stanie się niemożliwe (wyhamuję przed jednym debilem którego widzę z daleka, ale nie przed dziesięcioma) i po prostu zaczną ginąć ludzie. Czy naprawdę w Polsce trzeba czekać na ofiary i krew żeby wprowadzić jakieś zmiany?
      • janci0 Re: Niestety, ale trzeba wziąć rowerzystów za mor 03.07.12, 11:15
        Sam się weź "za mordę". Proponuję jeszcze kary za bezcelowe kręcenie się w kółko.
        Nie ma gdzie jeździć na rowerze - na ulicy trzeba uważać, żeby żaden idiota za kółkiem Cię nie zabił, na na chodniku jesteś intruzem, a na ścieżce rowerowej większość to piesi.
        Według tego co napisałeś sam łamiesz przepisy - przecież inaczej nie wspominał byś o restrykcjach, patrolach i kontrolach? Ten widok z daleka rowerzysty, kiedy ty jedziesz 50km/h a on 30km/h to rozumiem jakiś problem z hamulcami?
        • known2own Re: Niestety, ale trzeba wziąć rowerzystów za mor 03.07.12, 11:42
          O właśnie dokładnie o takich ja ty pisałem! Dziękuje!
          Skoro nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać kilku linijek tekstu, to i z pewnością nie jesteś sobie wstanie przyswoić zasad ruchu drogowego! Trzeba właśnie chronić resztę społeczeństwa przed takimi tępakami jak ty (wbrew pozorom rozjechanie takiego tępaka, nawet przy 100% jego winie, też nie jest przyjemne).
          Może przeczytaj sobie mój tekst 10x, powoli i na głos. A potem przeczytaj swoją odpowiedz. I powinno do ciebie dotrzeć, że się wygłupiłeś. Naprawdę nie jesteś w stanie pomyśleć przed napisaniem czegoś?

          ps. pewnie i tak nie zrozumiesz, to wytłumacze jak krowie na miedzy: jeżdżę prawidłowo, ale z powodu łamiących przepisy, np. spada dopuszczalna prędkość w miastach. Rowerzysta 'włączający' się do ruchu z chodnika na ulicę, wyjeżdżający tuż przed maską jest problemem przy każdej prędkości.
          Jeszcze raz ukłony dla twojego braku zdolności pojmowania tekstów pisanych.
        • Gość: zws Re: Niestety, ale trzeba wziąć rowerzystów za mor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:43
          Jancio, pieprzysz bez sensu
        • cacum Re: Niestety, ale trzeba wziąć rowerzystów za mor 03.07.12, 12:24
          durny jesteś kolo. rowerzysta też musi uważać. i daruj te gadki o 50 km/h, bo w wielu miejscach to ograniczenie jest bez sensu.
          • Gość: Tantrum Nie do Ciebie należy ocena, czy dane ograniczenie IP: 194.8.126.* 03.07.12, 15:15
            ma sens. Do Ciebie należy przestrzeganie ograniczeń, zwłaszcza 50km/h w terenie zabudowanym. To pozwoli Tobie na reakcję we właściwym czasie na zagrożenie w postaci rowerzysty, do którego się zbliżasz. Pamiętaj, że więszkość wypadków samochód-rower jest powodowana przez kierowców samochodów, w związku z czym to głównie od nich zależy bezpieczeństwo rowerzystów.

            Jeśli uważasz, że dane ograniczenie jest bez sensu, to napisz do odpowiednich organów. Jeśli uważasz, że 50km/h w mieście jest bez sensu, bo nie pozwala na należyty komfort jazdy kierowcom, uderz do posła w Twoim regionie.
            • Gość: Pawel Re: Nie do Ciebie należy ocena, czy dane ogranicz IP: *.acn.waw.pl 14.07.12, 02:31
              Pozwolę się wtrącić w dyskusję. Jeżeli nie do kierowcy, to do kogo ma należeć takowa ocena? To w końcu on prowadzi samochód, a nie urzędnik za biurkiem (u nas w Polsce, w przeciwieństwie do naszego zachodniego sąsiada, ograniczenia prędkości wyciąga się z palca, a nie zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i prawami fizyki). Co do tych statystyk odnośnie zdarzeń drogowych, to byłbym bardzo ostrożny. Co prawda w rękach nie mam ich teraz, ale coś im się obiło o uszy jakiś czas temu, że w tego typu zdarzeniach jednak dość znacznie rowerzyści przodują, jeżeli chodzi o winę. Tak, czy inaczej, i mój, i Twój pogląd, to słowo przeciwko słowu. Zresztą w obydwu przypadkach nie takie proste do zweryfikowania. Natomiast uważam, że problemem jest brak wzajemnego szacunku niezależnie od tego, w jaki sposób się porusza. Odnoszę wrażenie, że w kwestii kultury kierowców dokonał się w ostatnim czasie duży postęp. Dziś już nie ma takich problemów, by przejść na drugą stronę ulicy, jak to dawniej bywało. Chamy oczywiście wszędzie się znajdą. Cham, to stan umysłu, a nie posiadania, czy aktualnie pełnionej roli. Myślę, że problemów zgrzytów rowerzystów z innymi uczestnikami ruchu wynika z tego, iż statystyczny rowerzysta zwyczajnie nie zna KD i nie wie, jak się poruszać prawidłowo w ruchu lądowym, więc wcale niekoniecznie musi to wynikać ze złej woli. Faktem jest, że rower jest takim samym uczestnikiem ruchu, jak samochód, autobus, pieszy, czy tramwaj - powinien się stosować do obowiązujących zasad. Tym bardziej, jeżeli tego stosowania wymaga od innych. Cóż, w szkoleniach kierowców powinno być może przykładać większą wagę na wyuczenie pewnych mechanizmów współżycia z innymi użytkownikami dróg (ale w tym akurat problemem są także inne aspekty, szeroko już znane, więc chyba nie warto tego teraz przytaczać), a samych rowerzystów korzystania z ruchu drogowego w ogóle. Zamiast tracić czas na bezsensowne zamykanie i blokowanie miasta, powinno się o czymś takim pomyśleć.
              PS. Jestem kierowcą, pieszym, rowerzystą i z każdą tych grup bardziej lub mniej się utożsamiam.
              • gom1 Re: Nie do Ciebie należy ocena, czy dane ogranicz 14.07.12, 11:05
                Nie zapominajmy, że wielu rowerzystów jest kierowcami i jakieś uprawnienia posiada. Zatem twierdzenie, że przeciętny rowerzysta nie zna przepisów jest mocno naciągane. Chyba, że rower ogłupia ;-)
      • Gość: Tantrum Kara dla rowerzysty, który przejedzie przez IP: 194.8.126.* 03.07.12, 15:02
        skrzyżowanie na czerwonym świetle, jest taka sama, jak dla kierowców. Tak samo rowerzyści idą do więzienia za jazdę po pijaku. Wszystko pomimo tego, że zagrożenie, jakie wprowadza rowerzysta dla innych użytkowników dróg, jest dużo mniejsze niż samochód. W ubiegłym roku rowerzyści spowodowali śmierć jednej postronnej osoby w zdarzeniach drogowych, kierowcy zaś kilka tysięcy.
    • Gość: miki bezmózgowcy na pasach IP: 92.60.138.* 03.07.12, 10:50
      jak kilku bezmozgowcow (oczywiscie nie kazdy cyklista = bezmozgowiec) zginie albo skonczy na wozku to zrozumie,ze na pasach tam gdzie nie ma sciezki z rowerem sie przechodzi a przynajmniej znacznie zwalnia tak zeby dac szanse skręcającemu kierowcy sie zauwazyc a nie wpada na pasy "znikąd".

      Chodniki to tez nie tor Formuły I dla cyklisty - zastanawia tylko fakt, ze cyklista tez innym razem jest pieszym albo kierowcą i nie nadal rozumie kwestii bezpieczenstwa jak i zasad poszanowania innych.
    • Gość: szabla "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.12, 10:51
      Te sloiki przeflancowane glupieja coraz bardziej. "Elyta warsiawska" pozujaca na zdrowy tryb zycia podpatrzony na Zachodzie. Jak nie masowo kijki do nordic walking, quady, jazda konna, to teraz rowery dla szpanu. Zenujacy prostaczkowie dorabiajacy jeszcze do g...a ideologie.
      • sloik_spod_radzynia Od słoików to się odczep 03.07.12, 10:55
        My słoiki jeździmy Golfami i BMW a nie żadnymi rowerami, a kijów używamy co najwyżej podczas bijatyk ze słoikami z sąsiedniego powiatu w ramach kultywowania antagonizmów lokalnych.

        Tylko mój wujek Heniek jeździ rowerem, odkąd w jego furę wjechał dostawczak i mu się wszystkie słoiki w bagażniku potłukły. Od tej pory wujek ma traumę i boi się jeździć autem.
    • Gość: RaVq Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.centertel.pl 03.07.12, 11:06
      Tak i nie.
      Rower jest z natury bezpieczniejszy niż samochód i znacznie trudniej kogoś nim zabić, a nawet skaleczyć. Zazwyczaj przy kolizji najłatwiej jest pieszego w...rwić i stąd uraza wielu osób, niepewnie czujących się na chodnikach.
      Oczywiście, większość rowerzystów zachowuje się na chodnikach wzorowo (mówię o Poznaniu), czeka na przepuszczenie, przeprasza, dziękuje. Wolałbym więc, by wielu kierowców aut przesiadło się na rowery, tym bardziej, że to właśnie szoferzy przodują w chamstwie: wymuszają na pieszych pierwszeństwo, nie honorują pasów, nie zwalniają na widok czekających ludzi, przeciskają się na siłę przy warunkowym. Niestety, wszystko to stało się dla mnie bardzo odczuwalne, gdy stałem się prowadzącym wózek dziecięcy (pozdrawiam wszystkich ojców i nie tylko!).
      Więc w sumie - plus dla rowerów, choć może rowerzyści czasem zbyt chętnie korzystają z chodników :)
      • is200 tylko, że kierowca jak nie przepuści pieszego... 03.07.12, 11:28
        albo wymusi pierwszeństwo na pieszym znajdującym się na pasach dostaje 10pktów karnych i 350PLN; a rowerzysta dostaje jakąś karę za korzystanie z chodnika i wymuszanie pierwszeństwa na pieszych?? kiedy 90% przypadków to wymuszenia

        w myśl rowerzystów to piesi powinni zap...ć po chodniku jak w wojsku, nie wolno im na centymetr zmienić kierunku przemieszczania się...

      • Gość: motorniczy Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:28
        Też mieszkam w Poznaniu, najpierw z samochodu przesiadłem się na tramwaj, w wyniku remontów przed Euro z tramwaju przesiadłem się na rower. To z siodełka roweru widać jak beznadziejni są rowerzyści. Jeżdżąc rowerem przestrzegałem przepisów i starałem się być uprzejmy wobec innych rowerzystów, pieszych czy kierowców. Wśród rowerzystów byłem wyjątkiem. Poza mną żaden rowerzysta nie przejmował się jednokierunkowości drogi rowerowej, w zatłoczone chodniki rowerzyści wjeżdżali jakby chcieli poroztrącać ludzi jak kręgle, czerwone światło dla większości było umowne. Na szczęście chwilowo remonty się skończyły i mogę wrócić do tramwaju.
    • Gość: bonsak Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź IP: *.v-net.com.pl 03.07.12, 11:17
      Widzieliście, żeby rowerzysta parkował rower na środku jezdni samochodowej? Bo ja samochody parkowane na jezdniach dla rowerów, na chodnikach widuję bardzo często; ba! Nawet stawia się znaki zakazu postoju z dopiskiem "nie dotyczy chodnika". CZyli jezdnia dla aut zajmuje 4/5 całej ulicy i na dodatek parkowanie aut jeszcze wciska się na chodnik - żeby autom innym nie przeszkadzały, ale pieszym już mogą.
      • Gość: ap a widziałeś samochów jadący po chodniku wśród IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 12:32
        pieszych?
    • Gość: M.K.79 "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.home.aster.pl 03.07.12, 11:24
      I znowu to samo. Ludzie, opanujcie się, nie uogólniajcie!
      Sam jeżdżę b. dużo na rowerze, jestem też pieszym. Zawsze jeżdże przepisowo. Ale dlaczego wszyscy na mnie patrzą jakbym był przestępcą. Faktycznie, widzę dużo rowerzystów, którsy fatalnie jeżdżą. Sam niestety ciągle muszę zjeżdżźać ze cieżki, bo albo stoi n niej auto, albo ścieżką idzie pani z pieskiem, albo tatuś z wózkiem... Prawda jest taka, ze i rowerzyści i piesi i kierowcy łamią przepisy. ALE NIE WSZYSCY. NIE UOGÓLNIAJMY. Sam mam ogrom b. miłych przypadków kiedy kierowcy mi ustępują z uśmiechem - ułatwiają mi, choć nie zawsze muszą. JA też staram się im odwdzięczać. Często im ustępuję, choć też nie muszę. Zawsze sobie pomachamu i uśmiechniemy się. Mówmy o takich przypadkach a nie ciągle biadolimy.
      • zdzisiek66 Re: "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeź 03.07.12, 12:37
        Sam mam ogrom b. miłych przypadków kiedy k
        > ierowcy mi ustępują z uśmiechem - ułatwiają mi, choć nie zawsze muszą. JA też s
        > taram się im odwdzięczać. Często im ustępuję, choć też nie muszę.


        No co ty, po co przepuszczać rowerzystę, skoro można go zepchnąć autem z jezdni i jeszcze obrąbić?
        Po co przyspieszyć lub zwolnić rowerem, żeby ułatwić przejazd samochodom?
        Po co zrobić na chodniku pół kroku w bok, żeby rowerzysta jadący naprzeciw zmieścił się bez zsiadania z roweru?
        O ile przyjemniej jest zepchąć, obtrąbić, zablokować, obrzucić wyzwiskami i napisać parę ziejących jadem postów na forum :)))
    • magdeto "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... 03.07.12, 11:25
      Mieszkam w Brukseli i codziennie dojezdzam do pracy rowerem (4x2 strony=8km). Nie jest to najbardziej 'rowerowe' miasto i przez wiekszosc trasy poruszam sie w ruchu ulicznym. Niestety wiekszosc wspol-rowerzystow nie przestrzega zasad ruchu drogowego, kiedy tylko to mozliwe. Czasem sa takie sytuacje ze naprawde dostaje gesiej skorki, szczegolnie kiedy ignoruja sygnalizacji swietlnej. Ludziom wydaje sie ze na rowerku sa szybsi i zwrotniejsi, ale to tylko zludzenie. Rpwerzystom brakuje kultury - niestety.
      • frozentime W Brukseli jest to możliwe, bo tam kierowcy 03.07.12, 11:30
        mają dużo więcej kultury niż u nas. Chamskie zachowanie rowerzystów widziałem także w Amsterdamie.

        U nas kierowcy wymagają kutury od rowerzystów, bo rowerzyści mogą porysować im pojazdy, zerwać lusterko, rozbić lampę (co najwyżej). Sami zaś zachowują się wyjątkowo mało kulturalnie wobec rowerzystów, co grozi ciężkimi obrażeniami lub śmiercią rowerzysty.
        • Gość: zws Re: W Brukseli jest to możliwe, bo tam kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:58
          I jaki stąd wniosek? Hołota w samochodach ma być "kulturalna", rowerowa zaś nie? Bo co tam lusterko, czy podrapany lakier.
          • Gość: Tantrum Nie. Kultura obowiazuje wszystkich. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 12:20
            Ale brak kultury u kierowców jest dużo groźniejszy niż brak kultury u rowerzystów.
            • Gość: zws Re: Nie. Kultura obowiazuje wszystkich. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:43
              to jest tylko wymówka, która ma usprawiedliwiać większą wyrozumiałość dla "chamów" rowerzystów. W "bliskich spotkaniach" rowerzysta - kierowca, z reguły przegranym będzie rowerzysta, zaś rowerzysta - pieszy, to jak myślisz, to kto? Wszyscy użytkownicy powinni przestrzegać przepisów i być kulturalni i nie będzie tego tematu.
              • Gość: Tantrum Masz rację. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:14
                "W "bliskich spotkaniach" rowerzysta - kierowca, z reguły przegranym będzie rowerzysta" - święta racja. U nas obowiązuje prawo silniejszego, dlatego u nas jest tyle zabitych rowerzystów; w końcu do blisko 2/3 wypadków rowerzysta-samochód dochodzi z winy kierowców.

                W Brukseli bardziej uważają ci, którzy są bardziej chronieni. Kwestia mentalności, wychowania, kultury, szacunku dla ludzkiego życia. Tam kierowcy wiedzą, że tak naprawdę bezpieczeństwo rowerzystów jest także w ich rękach.

                Tym niemniej, kultura i przestrzeganie przepisów obowiązuje absolutnie wszystkich użytkowników, dotyczy to także art. 27 PoRD.
    • frozentime Jestem aktywnym rowerzystą. 03.07.12, 11:26
      Jestem za gonieniem rowerzystów z ruchliwych chodników i przejść dla pieszych, gdyż stwarzają duże zagrożenie dla pieszych - zwłaszcza dzieci.

      Z drugiej strony, drodzy kierowcy, proszę o refleksję, dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodnikach. Jeżdżą, gdyż na ulicach jest niebezpiecznie z powodu agresywnego stylu jazdy kierowców wobec rowerzystów. Proszę zauważyć, że ok. 2/3 wypadków samochód-rower następuje z winy kierowców samochodów. To od Was - kierowców - w największej mierze zależy bezpieczeństwo rowerzystów. Jeśli rowerzysta popełni błąd, płaci za niego własnym zdrowiem lub życiem. Jeśli ktoś z Was, kierowców, popełni błąd i dojdzie do wypadku z udziałem roweru, płaci także rowerzysta.

      Ja codziennie spotykam się z przypadkami nieprawidłowego zachowania kierowców wobec rowerzystów: wyprzedzanie bez zachowania przepisowego odstępu; nieustępowanie pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić; zajeżdżanie drogi rowerzyście; wyprzedzanie z lewej strony rowerzysty, skręcającego w lewo. W każdym z tych przypadków rowerzysta może ponieść śmierć lub, w najlepszym wypadku, odnieść poważne obrażenia. A Wy mówicie, że rowerzysta może Wam porysować pojazd. Skala możliwych szkód jest nieporównywalna.
    • Gość: cyklista tylko eutanazja może rozwiązać problem IP: *.xdsl.centertel.pl 03.07.12, 11:30
      Biadolenie jest sposobem na życie. Biadolenie socjalistyczne na wyzysk i biadolenie radiomaryjne na mordowanie narodu polskiego, biadolenie młodych (że nie szanują starych) i biadolenie ekologiczne na "chemię" co to zatruła wszystko, biadolenie na czasy bo II RP to był raj na ziemi i biadolenie peerelowskie że każdy miał pracę i jeździł na wczasy, biadolenie na baby że są jakieś inne i biadolenie bab że wszyscy mężczyźni to sqrwysyny.... Do wyboru, do koloru biadolenie dla każdego na dowolny temat. W tej ofercie nie może zabraknąć biadolenia na straszne spustoszenie siane przez rowerrzystów. Świat jest cierpieniem, ale jedni cierpią tylko trochę i czasem a inni cierpią nieustannie i ponad ludzką miarę. I biadolą. Na cyklistów, na baby, na chłopów, na młodych i na starych. Pomóc im nie sposób. Więc należy wprowadzić darmową usługę dla wszystkich cierpiących polegającą na ulatwieniu bezbolesnego rozstania sie z tym podłym światem. W Gazecie też nie brak frustratów jak widać, bo biadolenia na rowerzystów się powtarzają regularnie. Niby w postaci listów od staruszków rozjechanych na śmierć przez sadystów na rowerach, niby nie w imieniu redakcji, ale widać, że tam gdzieś siedzi jakiś frustrat i onanista który szuka okazji, żeby sobie pobiadolić na cokolwiek.

      FRUSTRACI! PRZESTAŃCIE ZATRUWAĆ POWIETRZE SWOIMI JADAMI!
      • Gość: zws Re: tylko eutanazja może rozwiązać problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:56
        czy też dotyczy to frustratów rowerzystów?
      • Gość: Seksuolog Cyklista szczytuje wjezdzajac na przejscie na czer IP: *.181.3.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.07.12, 21:51
        Cyklista szczytuje wjeżdżając na przejście dla pieszych, na dodatek na czerwonym świetle. W myśl idei - zahamują, przecież nie będą chcieli mnie zeskrobywać z błotnika.
    • aniabajk "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... 03.07.12, 11:31
      "Ale gdyby w takiej samej proporcji podobnie jak rowerzyści jeździli kierowcy samochodów, miasto nasze codziennie usiane by było trupami. "
      A nie jest?
    • Gość: Robert Na filmie była ciekawa sytuacja IP: *.komster.pl 03.07.12, 11:33
      Autor narzekał na czerwone światła. Wiadomo, że wszystkim nie dogodzi się, zawsze ktoś będzie narzekał. Ale w P. poradzili sobie rowerzyści z tym. Po prostu przejeżdżają na czerwonym świetle, mając cały świat dookoła w głębokiej pompce. Też mogłeś tak zrobić K.Ś.
      • Gość: spruce Re: Na filmie była ciekawa sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:49
        W Londynie się jeździ na czerwonym. I buspasami. Powiesz, że tu nie Londyn? Ale będzie. Prędzej czy później. W Niemczech się jeździ pod prąd jednokierunkową. Tu nie Niemcy? Patrz wyżej...itp. Kwestia czasu.
        • Gość: Robert Bzdur piszesz IP: *.komster.pl 03.07.12, 13:05
          i nie zrozumiałeś kontekstu.
          1. Jeżeli rowerzysta ma czerwone światła to ma czerwone światła, a nie zielone i musi ustąpić przejazd wszelkim pojazdom z innych kierunków. Nawet w Londynie lub Berlinie tak jest, nie wspominając Holandii.
          2. Rowerowe kontr-pasy są w P. i w wielu miastach i nie są przedmiotem dyskusji.
    • Gość: wer "Bezmyślni rowerzyści. Gdyby kierowcy tak jeźdz... IP: *.bynqu1.dynamic.dsl.tele.dk 03.07.12, 11:35
      Mieszkam na codzień w kopenhadze, mieście posiadającym jedną z najgęstszych sieci ścieżek rowerowych i sam na codzień jeżdżę rowerem - na zakupy, do miasta, do znajomych, na weekend. Jest to tutaj normalny styl życia każdego mieszkańca. Kieowcy i samochodów i rowerów i piesi respektują siebie i swoje prawa. Nie do pomyślenia jest, zresztą jest to karalne, jeżdżenie rowerem po chodnikach, roztrącanie pieszych, jeżdżenie z niedozwoloną szybkością, wbrew przepisom, światłom, czy pod prąd. Karane jest złe parkowanie roweru i inne kreatywne pomysły. Kiedy przyjeżdżam do Wa-wy dosłownie szlag mnie trafia i krew mnie zalewa. Rowerzyści, zwłaszcza ci młodsi wiekiem, zachowują się jak wiejskie bydło. Tak, jak bydło, które nie respektuje żadnych reguł kodeksu drogowego, świateł, przejść. Społecznie nieedukowalne bydło. Powszechne jest jeżdżenie po chodniku parami, równolegle, z roztrącaniem pieszych, rowijanie nadmiernych prędkości na chodniku, slalom pomiędzy pieszymi, potrącanie, najeżdżanie - nawet gdy obok jest pusta szosa. Włos się jeży na głowie. Jakbym widział wsiowych dziadków pomykających pod wpływem. Ci ludzie nie mają elementarnej wiedzy o przepisach dogowych, prospełecznym zachowaniu, respekcie dla zasad współżycia!!!! Czy w Polsce każdą dobrą rzecz, służącą ludziom jakaś grupa musi doprowadzić do absurdu, wykorzystać przeciwko innym i "walczyć" o swoje, kosztem wszystkich dookoła? Czy Polaków nikt nie uczy życia bez konfliktu, ciągle tylko, "ja", "moje", "mnie" się liczy?Tę butę, agresję, walkę widać dosłownie wszędzie, nawet w wykorzystaniu tak przecież eco-friendly roweru.
    • cyklista Gazeta szczuje, 03.07.12, 11:40
      Od jakiegoś czasu pojawiają w GW (i nie tylko) się teksty typu "bierz go!" Szczuje się na siebie rowery, samochody i pieszych. Dałoby się dogadać i wypracować jakiś kompromis, ale lepiej napuścić wszystkich na wszystkich - będzie o czym pisać.
      • Gość: walczak Dokładnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 11:47
        Zasada "Dziel i rządź" sprawdza się cały czas.
        Sezon ogórkowy, a tu jakoś trzeba podnieść sprzedaż i oglądalność...
        • anmanika Re: Dokładnie... 03.07.12, 11:52
          Przestałam chodzić nas Wisłę, jest tak ścieżka rowerowa ale nie, rowerzyści MUSZĄ jeżdzić slalomem między ludźmi. Przestałam chodzić do Powsina, bo mimo, że są szlaki z zakazem ruchu rowerowego, rowerzyści MUSZĄ tam jeździć.
          • pinos Re: Dokładnie... 03.07.12, 12:01
            anmanika napisała:

            > Przestałam chodzić nas Wisłę, jest tak ścieżka rowerowa ale nie, rowerzyści MUS
            > ZĄ jeżdzić slalomem między ludźmi. Przestałam chodzić do Powsina, bo mimo, że s
            > ą szlaki z zakazem ruchu rowerowego, rowerzyści MUSZĄ tam jeździć.

            Szkoda tylko, że np. na wysokości Centrum Nauki Kopernik piesi nie zdają sobie sprawy, że ten ładniutki, wyniesiony, równiutki chodniczek asfaltowy nie jest chodniczkiem, tylko DDR. Po którym rowerzysta de facto ma obowiązek jechać. Podobnie jak ta dziwna czerwona droga między płotkami, która biegnie wcześniej... Bo droga dla pieszych nad Wisłą (bulwar Bohdana Grzymały-Siedleckiego), to ta, która biegnie poziom niżej, nad samą wodą...
            • Gość: Wolf To może uzgodnijcie zeznania? IP: *.home.aster.pl 04.07.12, 13:57
              Na bulwarze - rowerzyści,
              na drodze rowerowej - rowerzyści,
              na drodze technicznej wzdłuż tunelu - rowerzyści.

              Stary. Piesi zachowują się dokładnie tak jak rowerzyści. Są wszędzie.
      • Gość: cyklista niech se szczuje IP: *.xdsl.centertel.pl 03.07.12, 11:59
        Wypracować kompromis? To jest jakiś konflikt? Ja go nie widzę. Samochody sobie jeżdżą, rowery jeżdżą, ludzie chodzą, człapią i drepczą. Każdy w swoją stronę gdzieś zmierza coś załatwić albo tylko po to, zeby sie przejechać. Słonko świeci, ptaszki śpiewają. Mnie całe to zacietrzewienie śmieszy. Więcej na ten temat w moim wpisie kilka wpisów wcześniej.

        Właściwie to jest powód do radości. Rozpieszczeni, przejedzeni i rozleniwieni ludzie p.i.e.r.d.o.l.ą trzy po trzy o byle czym tak ot, z nudów. Jest fajnie!
        • Gość: Tantrum Też mnie dziwi to zacietrzewienie. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:06
          Z rozmów z kolegami i znajomymi wynika, że największym "zarzutem" wobec rowerzystów jest to, że jeżdżą po ulicach i czasami ciężko jest ich w ruchu ulicznym wyprzedzić. Dodam, że ten "zarzut" podnoszą tylko ci, którzy rowerami nie jeżdżą.
    • Gość: Kolarz Stop pseudorowerzystom!!! IP: *.play-internet.pl 03.07.12, 11:51
      W Polsce rowerzyści, co do zasady, z niewielkimi wyjątkami, NIE MAJĄ PRAWA JEŹDZIĆ PO CHODNIKU. Niestety, podobnie jak w przypadku generalnego stosunku polaków do (nie)przestrzegania prawa, co jest charakterystyczne dla ludów niskocywilizowanych, nikt się tym nie przejmuje.
      Niedawno szedłem sobie chodnikiem i nagle jakiś pseudorowerzysta postraszył mnie dzwonkiem, abym ustąpił mu miejsca! Na chodniku!!! W miejscu gdzie ja mam prawo chodzić a on nie ma prawa w ogóle sie poruszać!!! Na zwrócona mu uwagę odpyskował: "Nie po to se kupiłem dzwonek, żeby mówic przepraszam". Zamurowało mnie do tego stopnia, że nie wiedziałem, co odpowiedzieć, tym bardziej, że nie znam języka bydła na dwóch kółkach. J
      Jaki, kraj, tacy "rowerzyści"...

      • Gość: tereferekuku Re: Stop pseudorowerzystom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:02
        radzę jednak się zapoznać z przepisami bo coś kolego bredzisz.
        • Gość: Tantrum W normalnych warunkach rowerzysta nie może IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:23
          korzystać z chodnika. Jest to możliwe w dokładnie trzech przypadkach:

          PoRD:

          Art. 16.

          1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

          2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.


          Art.33:

          1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

          [...]

          5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

          1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;

          2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;

          3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

          6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
      • stefanpajonk Re: Stop pseudorowerzystom!!! 03.07.12, 12:07
        no tak święta krowa, ciężko ci było zrobić krok w bok, wielkie oburzenie.
        To co mówisz to bzdura gdyby nie rowerzyści to większość chodników, by zgniła i zarosła.
        Pieszych w wielu miejscach na chodnikach zwyczajnie niema, a jak sięjeden trafi to się go omija albo używa dzwonka.
        • cacum Re: Stop pseudorowerzystom!!! 03.07.12, 12:41
          ja to nie pozwalam aby na mnie na chodniku jakiś jełop dzwonił - mówię - mam pierwszeństwo i chamom nie ustępuje. Proszę obok jest jezdnia, ścieżka. Gdy słyszę przepraszam to ok, przepuszczę. Ale za dzwonek to gotowy jestem pacnąć jełopa jak zacznie pyszczyć.
          • sloik_spod_radzynia Zupełnie jak mój wujek Heniek 03.07.12, 13:41
            > ja to nie pozwalam aby na mnie na chodniku jakiś jełop dzwonił - mówię - mam pi
            > erwszeństwo i chamom nie ustępuje. Proszę obok jest jezdnia, ścieżka. Gdy słysz
            > ę przepraszam to ok, przepuszczę. Ale za dzwonek to gotowy jestem pacnąć jełopa
            > jak zacznie pyszczyć.

            Zupełnie jak mój wujek Heniek, on też lubi kogoś czasem pacnąć. Tyle, ze on śmiga rowerem. Może umówię ciebie z nim na jakąś solówkę?
        • Gość: Tantrum Jak rowerzysta powie "przepraszam", to IP: 194.8.126.* 03.07.12, 13:19
          przepuszczę na chodniku. Jak nie zna podstawowego słownictwa, to ma problem.
          • gom1 Re: Jak rowerzysta powie "przepraszam", to 03.07.12, 13:23
            Gość portalu: Tantrum napisał(a):
            > przepuszczę na chodniku. Jak nie zna podstawowego słownictwa, to ma problem.

            Ja zamiast "przepraszam" dzwonię, a potem mówię "dziękuję". Może być? :-)
            • Gość: Tantrum Od powiedzenia "przepraszam" nikomu nie ubyło. IP: 194.8.126.* 03.07.12, 14:08
              Tobie też nie ubędzie. Poza tym, dzwonek z reguły jest słychać z daleka, pieszy się usuwa, a rowerzysta nawet nie zwolni. Powiedzenie "przepraszam" z reguły wymusza na rowerzyście zmniejszenie tempa jazdy, gdyż często nie jest słychac z daleka, co zwiększa bezpieczeństwo pieszych. Warto mieć to na względzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka