Dodaj do ulubionych

Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania!

IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 09:14
Rewelacja!
Obserwuj wątek
    • sojers1 Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! 20.07.12, 09:18
      Już widzę jak część rowerzystów będzie się zatrzymywać na tym czerwonym, jak będą widzieć idących pieszych we wszystkich kierunkach...
      • Gość: World Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.lpp.com.pl 20.07.12, 09:52
        Zapewne przy kolejnych podwyżkach cen biletów biedota będzie winić za to władzę potem :)
        • Gość: Admiral Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: 195.216.250.* 20.07.12, 11:27
          Jak analizy robiło TRANS EKO no to kiła, bo w branży pojawia się opinia, że oni robią wszystkie analizy tak, aby udowodnić wynik założony na wstępie.

          Poza tym to nie kto inny jak Brzeziński był autorem zapisów w strategii komunikacyjnej Warszawy odnośnie deptaka i buspasa "dla nikogo" na Świętokrzyskiej.
          • Gość: crowbar Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 12:52
            > Jak analizy robiło TRANS EKO no to kiła, bo w branży pojawia się opinia, że oni
            > robią wszystkie analizy tak, aby udowodnić wynik założony na wstępie.

            I co że branża? Branża to inaczej konkurencja, więc naturalne jest, że konkurenci Brzezińskiego chcą mu przykopać. Zwłaszcza, że facet zbiera lwią część warszawskich zamówień publicznych.

            Masz, panie z branży, lepsze badania i analizy, to je pokaż zamiast obrzucać błotem.
            • dorsai68 Kwiesita nie w lepszych i gorszych, 20.07.12, 13:28
              ale rzetelnych.

              To jak z księgowymi, są księgowi dobrzy, księgowi źli i księgowi kreatywni.
              • Gość: crowbar Re: Kwiesita nie w lepszych i gorszych, IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 14:20
                Zarzucając komuś nierzetelność należą ją wykazać. Gadanie, że "brąRZa uwaRZa" to nie jest wykazanie nierzetelności, lecz pomówienie.
                • Gość: niespodziewany Re: Kwiesita nie w lepszych i gorszych, IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 20:53
                  ahahahah, pomowienie?.....wiec pomawiam ciebie zes balwan,,spojrz w lustro i z czystym sumieniem zaprzecz.uahahaha.........pomowienie,czyzbys byl niedzwiadkiem z cyrku pana borsuka?.....
                  • Gość: ja [HIT SIECI] Facebook śmieje się z warszawskiego M IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.07.12, 09:12
                    [HIT SIECI] Facebook śmieje się z warszawskiego metra:

                    deser.pl/deser/1,111858,12165856,_HIT_SIECI__Facebook_smieje_sie_z_warszawskiego_metra.html:D
            • Gość: niespodziewany Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 20:51
              a nie wystarczy chlopie zdrowy rozsadek ,zamiast wydawac kolejne miliony dla misiow pana borsuka , na nic niewarte badania............... pomysl jak masz czym?.....chlopie........
        • Gość: gdańszczak jeśli Wam się to uda IP: *.rev.pro-internet.pl 20.07.12, 17:46
          nigdy już nie nazwę warszawki warszawką, będę śpiewał hymny na cześć Wielkiej W-wy! nazwę Ją pierwszą jaskółką Zachodu w Polsce i Najjaśniejszą Innowacją!
        • robertrobert1 Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 21.07.12, 01:11
          Gość portalu: World napisał(a):

          > Zapewne przy kolejnych podwyżkach cen biletów biedota będzie winić za to władzę
          > potem :)

          O jakiej biedocie mówisz... mam nadzieję, że o tej biedocie, którą dotknie podwyżka cen biletów za parkowanie w centrum...
          • Gość: ja Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.07.12, 09:16
            robertrobert1 napisał:

            > O jakiej biedocie mówisz... mam nadzieję, że o tej biedocie, którą dotknie
            > podwyżka cen biletów za parkowanie w centrum...

            Warto tutaj przypomnieć wskaźniki pokazujące skalę polskiego złodziejstwa - blisko 37% jeżdżących na gapę!!!
            Dziękuję, reszty nie trzeba :D
      • asperamanka Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 20.07.12, 11:34

        sojers1 napisał:

        > Już widzę jak część rowerzystów będzie się zatrzymywać na tym czerwonym

        I dlatego na takim skrzyżowaniu z przejściem po przekątnej powinno też się zastosować rozwiązanie, które ja widziałem w Chinach i Japonii - dodatkowy wyświetlacz, który pokazuje, jak długo jeszcze będzie się świecić czerwone lub zielone światło.

        To doskonale uspokaja ruch, kiedy wiesz, ile jeszcze poczekasz, albo ile masz czasu na przejście lub przejechanie skrzyżowania.

        Zresztą sam artykuł trochę przez skrótowość opisu wprowadza w błąd. W Azji na takich skrzyżowaniach nie jest tak, że piesi mają jedynie jeden wspólny cykl do przejścia we wszystkich kierunkach; zazwyczaj masz cykle zielonego światła dla pieszych, jak na normalnym skrzyżowaniu, wspólne z autami jadącymi w tym samym kierunku, a potem jedną fazę, kiedy wszystkie pojazdy ze wszystkich kierunków stoją, i jest dodatkowo zielone dla wszystkich pieszych i po bokach, i po obu przekątnych.
        • dorsai68 Obawiam się, że taki timer 20.07.12, 11:50
          w naszych warunkach zadziałałby inaczej: "mnie się spieszy, ja nie mam czasu, nie będę stał jak ch** jeszcze 15 sekund".
        • Gość: Też byłem w .... Nie chwal się bo to nie ładnie IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 12:00
          Nie chwal sie gdzie byłeś ! Dziś nie jesteś jedynym, który jeździ po świecie.Takie "stopery" są nie tylko w Chinach i Japonii. Są też w Turcji, Hiszpanii a nawet we Wrocławiu :-)
          • asperamanka Re: Nie chwal się bo to nie ładnie 20.07.12, 12:28
            Szczęka mi opadła na twój komentarz i tytuł.

            Gdzie ja się chwaliłem i czym? Na tym forum prawie co trzeci wpis to wymiana myśli, jakie rozwiązania gdzie kto widział, od Australii po Stany.

            Masz chyba jakiś potworny kompleks???
          • kato28 Re: Nie chwal się bo to nie ładnie 20.07.12, 20:03
            I w Toruniu i w Szczecinie.... :)
            • Gość: ld Re: Nie chwal się bo to nie ładnie IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 21:02
              i w Płocku
        • Gość: eM Raczej tak jak w Tokio IP: *.111.211.130.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 14:24
          panów w białych rękawiczkach do kierowania ruchem pieszych, lecz w tym wypadku z konkretnymi pałami którymi by wykładali na bieżąco zasady ruchu drogowego naszym tępawym z natury pedalarzom... Jak jeden z drugim nie dostanie w pusty łeb to nie zrozumie; żadne światła nie pomogą.
          • Gość: stasiek-the-best Re: Raczej tak jak w Tokio IP: *.toya.net.pl 20.07.12, 16:27
            lepiej być nawet "tępawym z natury (?) pedalarzem" niż "pedałem z nieznanym IQ"; wybór należy do ciebie
          • jungleman Re: Raczej tak jak w Tokio 20.07.12, 16:58
            Rozumiem, że te wykłady na bieżąco byłyby w równym stopniu dla blachosmrodziarzy, u których z przestrzeganiem przepisów jest milion-krotnie gorzej niż u rowerzystów?
        • robertrobert1 Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 21.07.12, 01:15
          asperamanka napisał:

          >
          > I dlatego na takim skrzyżowaniu z przejściem po przekątnej powinno też się zast
          > osować rozwiązanie, które ja widziałem w Chinach i Japonii - dodatkowy wyświetl
          > acz, który pokazuje, jak długo jeszcze będzie się świecić czerwone lub zielone
          > światło.
          >
          > To doskonale uspokaja ruch, kiedy wiesz, ile jeszcze poczekasz, albo ile masz c
          > zasu na przejście lub przejechanie skrzyżowania.

          Takie rozwiązania są w krajach wschodnioeuropejskich gdzie kultura na drodze pozostawia wiele do życzenia.
      • Gość: Ona Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 14:16
        Też w to nie wierzę.... :( Zaczną lawirować między ludźmi, jak to mają w zwyczaju.
        • Gość: ała Rowerzyści będą rozjeżdżać pieszych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 20:33
          Rowerzysta uważa, że ma pierwszeństwo przed samochodem na jezdni i przed pieszym na chodniku. Na skrzyżowaniu będzie więc uważał, że ma podwójnie pierwszeństwo;) Czerwone nie powstrzyma roweru.
          • robertrobert1 Re: Rowerzyści będą rozjeżdżać pieszych. 21.07.12, 01:16
            Gość portalu: ała napisał(a):

            > Rowerzysta uważa, że ma pierwszeństwo przed samochodem na jezdni i przed pieszy
            > m na chodniku. Na skrzyżowaniu będzie więc uważał, że ma podwójnie pierwszeństw
            > o;) Czerwone nie powstrzyma roweru.

            Nie pitol chłopie bo nie znasz rowerzystów. A jeśli sam jesteś rowerzystą z takimi właśnie poglądami to wypowiadaj się za siebie a nie za ogol.
            • Gość: vd Re: Rowerzyści będą rozjeżdżać pieszych. IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:34
              Może powinien skorzystać z nauki jazdy WMK? :)
          • Gość: vd Re: Rowerzyści będą rozjeżdżać pieszych. IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:37
            Jak któryś tak uważa, to się szybko eliminuje i poprawia pulę genów - Nagroda Darwina. Są jeszcze tacy, co korzystają z pierwszeństwa tam gdzie je mają (co często denerwuje nieznających PoRD kierowców) i ustępują, gdzie go nie mają.
    • Gość: dfre Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 09:24
      Proponuję też akcję informacyjną dla kierowców posiadających tablice: LLU,LU,WGR,WPR,WR informującą o zasadach używania takiego rozwiązania.
      • asperamanka Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 20.07.12, 11:36
        Dodaj do tego WI. Tłumaczyć dlaczego, chyba nie trzeba?
      • Gość: rollo Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 12:44
        jeszcze LBI i PO
      • robertrobert1 Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 21.07.12, 01:18
        Gość portalu: dfre napisał(a):

        > Proponuję też akcję informacyjną dla kierowców posiadających tablice: LLU,LU,WG
        > R,WPR,WR informującą o zasadach używania takiego rozwiązania.

        Żadna akcja nie pomoże. Oni są odporni na wiedzę.
    • Gość: Wojtek Sz. Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 09:27
      YES, YES, YES!

      www.zm.org.pl/?a=swietokrzyska_happening_relacja-118
      Możemy być dla Was oszołomami, bo jesteśmy w przodzie...i tyle.
      • Gość: crowbar Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 12:54
        No i tak trzymać!
    • huston_mamy_problem ale cymbały pracują w Ratuszu 20.07.12, 09:31
      po kiego wała budowali most świętokrzyski ?? wydali kilka miliardów żeby teraz praktycznie do niczego nie służył ?? 30 miejsc parkingowych na jednej z głównych ulic w Warszawie ? skąd ci ludzi przyjechali ? ze wsi ?? w samej okolicy świętokrzystkiej jest poczta główna, setki biur..a oni wydzielą 30 miejsc ? haha takich niebezpiecznych ludzi powinni wsadzać do wiezienia za takie pomysły. Przyjechali z wiochy i chcą ją teraz odtworzyć w Warszawie..wracajcie do siebie buraki.
      • pathos_phobos Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 20.07.12, 09:40
        Jak już nie jest zakorkowany,to znaczy,że niepotrzebny?
        • Gość: pukpuk Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 10:09
          W tym przypadku dokładnie TAK - wybudowanie tego samego mostu gdzie indziej, byłoby nie tylko dwa razy tańsze (drugie tyle pochłonął tunel pod nim, którego kiedyś tam nie było), ale i o wiele bardziej użyteczne. Tymczasem most dla małej grupki osób jest po prostu GŁUPOTĄ. W normalnym mieście za takie pieniądze powstałyby dwa mosty, w miejscu gdzie niedouczona architektonicznie gawiedź nie mogłaby lansować pomysłu ruchu pieszego. Gdzie dokładnie? Jeden na Żoliborzu - Krasińskiego, drugi np. Południowy (chociaż PO nazwałoby go pewnie Rad i Polon).
          • pathos_phobos Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 20.07.12, 10:13
            A jakieś twarde dowody?
          • asperamanka Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 20.07.12, 11:26
            Gość portalu: pukpuk napisał(a):

            > W tym przypadku dokładnie TAK - wybudowanie tego samego mostu gdzie indziej, by
            > łoby nie tylko dwa razy tańsze (drugie tyle pochłonął tunel pod nim, którego ki
            > edyś tam nie było), ale i o wiele bardziej użyteczne. Tymczasem most dla małej
            > grupki osób jest po prostu GŁUPOTĄ.

            OK, to wszystko trochę nie tak.

            1) Most Świętokrzyski był planowany w tym miejscu od lat 1970-tych, i nawet wówczas wybudowano jeden filar, który potem stał w chaszczach na praskim brzegu 20 lat.

            Most był drogi, znacznie droższy niż musiał być, ponieważ polscy inżynierowie od wielu lat mieli obsesję zbudowania jakiegoś mostu wantowego. Za komuny próbowali, i prawie przekonali Gierka do budowy Mostu Łazienkowskiego jako podwieszanego, ale gdy władza się zorientowała, ile to kosztuje, i że liny trzeba za grube dewizy ze Szwajcarii sprowadzać, powiedziała pas.

            Po 1990 roku naszym inżynierom udało się zbudować, z większych mostów, most Świętokrzyski, jego klona w Gdańsku na trasie Sucharskiego, i Siekierkowski, jako podwieszane. Oprócz ambicji budowniczych, żadne względy techniczne takiej formy nie uzasadniały. Potem już władze przestały dawać pieniądze na takie mosty.

            2) Tunel to był odrębny i późniejszy pomysł Piskorskiego, rzekomo w celu pozyskania terenów inwestycyjnych nad Wisłą. Tylko że w konsekwencji Most Świętokrzyski, który miał być przeprawą lokalną, został odcięty od Wisłostrady, i jego użyteczność i stopień wykorzystania znacznie spadły.

            Tunel niewiele usprawnił ruch na Wisłostradzie. Korki, które powstawały przy światłach na skrzyżowaniu z Tamką, teraz powstają przy Moście Śląsko Dąbrowskim w jedną stronę, i przy Moście Poniatowskiego w drugą.
            • Gość: Roastron Ale z jednym się zgodzimy ..... IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 15:15
              Ograniczenie ruchu na Świetokrzyskiej pozostawia niewykorzystany most w centrum miasta .... Czy naprawde mamy zaduzo mostów w Warszawie że tak łatwo praktycznie jeden likwidujemy ? słyszałem nawet o zrobieniu na nim parkingu !? Przecież to wprost działanie przeciwko mieszkańcom miasta ! Zwykły sabotaż !!!
              • Gość: Varshewer Re: Ale z jednym się zgodzimy ..... IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 17:26
                Działanie przeciwko mieszkańcom to utrzymywanie w samym centrum jezdni o przekroju 2x2 albo nawet 2x3.
                • robertrobert1 Re: Ale z jednym się zgodzimy ..... 21.07.12, 01:35
                  Gość portalu: Varshewer napisał(a):

                  > Działanie przeciwko mieszkańcom to utrzymywanie w samym centrum jezdni o przekr
                  > oju 2x2 albo nawet 2x3.

                  To śą szerokości dla jezdni lokalnych więc akurat jest to pod mieszkańców. Po prostu wyeliminuje się tranzyt, który będzie się poruszał do tego przeznaczonymi trasami tranzytowymi.
                  • roastron Re: Ale z jednym się zgodzimy ..... 25.07.12, 11:50
                    Taaaaa ścisłe centrum Warszawy i ruch tranzytowy ???? mylisz pojęcia !!! ten most jest przeznaczony do ruchu lokalnego, aby łatwo można było dostac się z Pragi do centrum, gdzie jak wiadomo znajduje się bardzo wiele firm, i instytucji publicznych !!! Usuniecie ruchu tranzytowego w NORMALNYCH CYWILIZOWANYCH krajach realizowane jest poprzez budowę obwodnic i ringów wokół miast i wtedy z Ursynowa na Żoliborz jedzie się autostradową obwodnicą, a nie pcha przez centrum !!!! PRAWDA ? rower w naszych Warszawskich warunkach nie jest panaceum na wszystko z wielu powodów, Jak już nie raz pisałem ze wzgledu na pogodę, i również rozległość Warszawy (Kopenhaga to 88km2, a Warszawa to 517km2), wielkość polskich mieszkań ...... gdzie trzymać 3 czy 4 rowery dla rodziny ??? ect ...
              • robertrobert1 Re: Ale z jednym się zgodzimy ..... 21.07.12, 01:33
                Gość portalu: Roastron napisał(a):

                > Ograniczenie ruchu na Świetokrzyskiej pozostawia niewykorzystany most w centrum
                > miasta .... Czy naprawde mamy zaduzo mostów w Warszawie że tak łatwo praktyczn
                > ie jeden likwidujemy ? słyszałem nawet o zrobieniu na nim parkingu !? Przecież
                > to wprost działanie przeciwko mieszkańcom miasta ! Zwykły sabotaż !!!

                Żaden sabotaż i żadne ograniczenie ruchu. Przesiądż sie na rower a żadnego ograniczenia nie odczujesz. Odczujesz tylko same ułatwienia.
            • robertrobert1 Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 21.07.12, 01:31
              asperamanka napisał:

              . Tylko że w konsekwencji Most Świętokrzys
              > ki, który miał być przeprawą lokalną, został odcięty od Wisłostrady, i jego uży
              > teczność i stopień wykorzystania znacznie spadły.

              Ten most ma ogromne znaczenie dla ruchu lokalnego zwłaszcza rowerowego bo daje bezpieczne połączenie dal rowerzystów między Śródmieściem a Pragą. Na pozostałych mostach czyli Poniatowskim i Śląsko-Dąbrowskim ruch jest tak duży, że rowerzyści w trosce o własne bezpieczeństwo jeżdżą po chodnikach.
              • Gość: vd Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:31
                I jako przeprawa pieszo, rowerowo, zbiorkomowa pewnie pozostanie.
            • Gość: vd Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:24
              A most nie miał omijać Wisłostrady, żeby nie korkował się i umożliwiał wygodny dojazd bezpośrednio do Centrum? Teraz trzeba będzie wymyślać go na nowo, bo uspokojenie ruchu Świętokrzyskiej (samo w sobie bardzo fajne) odetnie jego połączenie z Centrum.
      • appleflower Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 20.07.12, 09:42
        Na pocztę i do setki biur przyjedziesz sobie metrem. Ja też jeżdżę samochodem po Warszawie i jak dla mnie w samym centrum mogłoby w ogóle nie być miejsc do parkowania. A Most Świętokrzyski jest dla autobusów.
        • Gość: kempes Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: 212.160.138.* 20.07.12, 11:29
          a ile to linii autobusowych jeździ po moście Świętokrzyskim?
          Dodatkowo po zamknięciu Karowej Świętokrzyska z Tamką jest dojazdem na Powiśle
          i dalej...
          Wszędzie na świecie cywilizowanym jest wiele miejsc parkingowych w centrum. W Berlinie praktycznie wzdłuz każdej uliczki są. Horrendalnie drogie, ale są. Dodatkowo są wielopoziomowe lub podziemne parkingi już w bardziej przystępnych cenach.
          • Gość: M Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.164.metrointernet.pl 20.07.12, 13:04
            WZDŁUŻ uliczki, a nie NA CHODNIKU. Nie widzisz różnicy?
          • Gość: ytst Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.111.214.107.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 16:50
            Pod placem Defilad masz parking podziemny, masz parking podziemny pod Złotymi Tarasami, masz parking przy ulicy, nomen omen, Parkingowej. W centrum jest od cholery miejsc parkingowych, tylko, że drogich. Ale to zupełnie jak w Berlinie. Ale skąd gimnazjalista kempes mógłby wiedzieć?
          • robertrobert1 Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 21.07.12, 01:38
            Gość portalu: kempes napisał(a):


            > Wszędzie na świecie cywilizowanym jest wiele miejsc parkingowych w centrum. W B
            > erlinie praktycznie wzdłuz każdej uliczki są. Horrendalnie drogie, ale są.

            Właśnie...wzdłuż każdej uliczki a nie na każdym skrawku chodnika. Ja nie mam nic przeciwko temu aby na każdej 2-3-4-5 pasowej drodze prawy pas był przeznaczony jako miejsce parkingowe. Dzięki temu naturalnie by była regulowana przepustowość ulic.
      • Gość: m. Jak zwykle mają mieszkańców w d... IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 09:43
        A potem będą się dziwić, że centrum wymiera.
        • Gość: LaVidaEnCaliente Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 09:51
          Po wprowadzeniu zakazu palenia w restauracjach ruch też miał wymrzeć...:]
          • Gość: m. Re: Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 10:38
            Mają w d.pie. Ponad połowa mieszkańców ma samochody, więc jakim cudem mają się one zmieścić na 30 miejscach zamiast 250? Knajpy teoretycznie mogły liczyć na klientów niepalących w miejsce palących (choć ruch moim zdaniem zmalał). Gdzie mają zaparkować mieszkańcy? Jak nie zaparkują, nikt nie będzie zostawiał samochodu 2 km od domu, tylko ludzie po prostu będą się wyprowadzać. Różne Nadarzyny, Białołęki, Józefosławie czekają!
            • sloik_spod_radzynia Nie rozumiem tych warszawiaków 20.07.12, 10:43
              > Mają w d.pie. Ponad połowa mieszkańców ma samochody, więc jakim cudem mają się
              > one zmieścić na 30 miejscach zamiast 250? Knajpy teoretycznie mogły liczyć na k
              > lientów niepalących w miejsce palących (choć ruch moim zdaniem zmalał). Gdzie m
              > ają zaparkować mieszkańcy? Jak nie zaparkują, nikt nie będzie zostawiał samocho
              > du 2 km od domu, tylko ludzie po prostu będą się wyprowadzać. Różne Nadarzyny,
              > Białołęki, Józefosławie czekają!

              Nie rozumiem tych warszawiaków. Dostosowywać miejsce zamieszkania do miejsca zaparkowania samochodu tylko po to, aby potem codziennie tym samochodem dojeżdżać do centrum 1,5 godziny, zamiast mieć centrum pod oknem? Dziwne, dziwne...

              Dla porównania 2 km od domu to będzie jakieś maks. 15 minut drogi, ale 15 min. to według warszawskiej logiki więcej, niż 1,5 godz., czyż nie?
              • Gość: m. Re: Nie rozumiem tych warszawiaków IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 11:11
                > Nie rozumiem tych warszawiaków. Dostosowywać miejsce zamieszkania do miejsca za
                > parkowania samochodu tylko po to, aby potem codziennie tym samochodem dojeżdżać
                > do centrum 1,5 godziny,
                Ale po kiego grzyba dojeżdżać do centrum?
                • sloik_spod_radzynia Nic a nic nie rozumiem 20.07.12, 11:30
                  > Ale po kiego grzyba dojeżdżać do centrum?

                  Nic a nic nie rozumiem. Skąd ta Twoja troska o centrum, skoro i tak uważasz, że nie warto tam dojeżdżać? Nie dojeżdżasz tam, więc to nie powinno być Twoje zmartwienie, zgadza się?
                  • Gość: m. Re: Nic a nic nie rozumiem IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 11:35
                    Moje nie, ale potem będzie że urban sprawl i trzeba wywalać miliony na "rewitalizację".
                    • sloik_spod_radzynia Urban sprawl 20.07.12, 11:37
                      Zdaje się, że urban sprawl to domena przede wszystkim USA. A tam nie ma podobno problemów z dostępnością centrum miast dla samochodów.

                      Urban spraw to raczej w Las Vegas i Atlancie występuje a nie tych Kopenhagach czy innych Amsterdamach. Ale może się nie znam.
                      • Gość: m. Re: Urban sprawl IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 11:40
                        Twierdzisz, że w Europie nie mają problemu z urban sprawl? Śmiała teza.
                        • Gość: M Re: Urban sprawl IP: *.164.metrointernet.pl 20.07.12, 13:02
                          Sprawdź sobie w których miastach, nałóż filtr "modernizm" "architektura pod samochody" i wyciągnij wnioski.
                          • Gość: gość Re: Urban sprawl IP: *.centertel.pl 20.07.12, 14:03
                            > Sprawdź sobie w których miastach, nałóż filtr "modernizm" "architektura pod samochody"
                            > i wyciągnij wnioski.

                            Zamiast czytać o zjawiskach z przed 40 lat, to lepiej nałóż filtr "telecommuting" i "urban-sprawl". Możesz również poczytać o wpływie elastycznego czasu pracy i zadaniowej organizacji pracy na formę i lokalizację biura.
                      • Gość: M Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieście IP: *.164.metrointernet.pl 20.07.12, 13:01
                        Głupki posługują się czymś, czego nie rozumieją. Urban sprawl to zjawisko z miast, gdzie właśnie tworzono autostrady przez środek, wielkie parkingi. Miast samochodowych. I dlatego ludzie spierniczali z tych miast: 1. beznadziejny komfort życia (w centrum masz tylko autostrady, hałas i smród); 2. Możliwość poruszania się samochodem daleko poza miasto.

                        Miasta dostosowane do życia dla ludzi (pieszych, rowerzystów), mają tętniące życiem dzielnice, gdzie mieszkania w centrum należą do najdroższych. Na obszarze Śródmieścia NIE MA potrzeby poruszania się samochodem. Posiadanie samochodu w Śródmieściu powinno być LUKSUSEM, za który płaci się słoną opłatę (w końcu nie po to łoży się pieniądze w zbior kom.) i dodatkowo reglamentowanym (żeby puchy nie rozlewały się wszędzie gdzie popadnie).
                        • Gość: Robert Typowy socjalizm IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 13:48
                          Najpierw ideologia, potem urzędnik a dopiero gdzieś na szarym końcu ludzie. Może nawet nie ludzie bo do ludzi zaliczyłeś jedynie pieszych i rowerzystów.

                          Jakoś w Paryżu bez większego problemu poruszałem się po ścisłym centrum samochodem i nie miałem problemu z parkowaniem. Tak samo np. w Amsterdamie czy Kopenhadze. I nikt tam nie robił ze mnie przestępcy ani zwierzęcia.
                          • Gość: ytst Re: Typowy socjalizm IP: *.111.214.107.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 16:52
                            Kłamiesz.
                        • Gość: Roastron Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 15:30
                          Hym .... w pewnym sensie masz racje .........i tak można patrzeć na maleńką Kopenhagę, ale Warszawa już jest 6x większa i mieszka w niej prawie 4x wiecej mieszkańców, i mamy 2x wiecej samochodów niż w miastach normalnie cywilizowanych (tfu skomunikowanych miało być) wiec zamykanie ścisłego (utrudnianie życia) centrum spowoduje naturalny odpływ najpierw odwiedzających, potem mieszkańców, zobacz na Londyn gdzie CITI z płatnym wjazdem żyje głównie w czasie otwarcia biur i banków ..... przy braku obwodnic Warszawy i wtłaczaniu ruchu tranzytowego do centrum, zamykanie tak ważnych arterii komunikacyjnych to zbrodnia ! Oczywiście zupełnie inne przyczyny Urban Sprawl były w USA, a zupełnie inne bedą u nas ....
                          • Gość: Varshewer Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 17:53
                            > Hym .... w pewnym sensie masz racje .........i tak można patrzeć na maleńką Kop
                            > enhagę, ale Warszawa już jest 6x większa i mieszka w niej prawie 4x wiecej mies
                            > zkańców

                            To porównujmy Warszawę do Ranstad.

                            > zamykanie ścisłego (utrudnianie życia) centr
                            > um spowoduje naturalny odpływ najpierw odwiedzających, potem mieszkańców

                            Bardzo ciekawa teoria. Jakieś argumenty?

                            > przy braku obwodnic Warszawy i wtłaczaniu ruchu tranzytowego do ce
                            > ntrum, zamykanie tak ważnych arterii komunikacyjnych to zbrodnia !

                            1. Warszawa ma obwodnice.
                            2. Ruch tranzytowy nie idzie przez centrum. W ogóle nie idzie przez Warszawę.
                            3. Żadna ważna arteria komunikacyjna nie jest zamknięta.
                            • wutang4eva Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś 20.07.12, 18:58
                              > 1. Warszawa ma obwodnice.
                              > 2. Ruch tranzytowy nie idzie przez centrum. W ogóle nie idzie przez Warszawę.
                              > 3. Żadna ważna arteria komunikacyjna nie jest zamknięta.

                              1.Warszawa nie ma obwodnic
                              2.Ruch tranzytowy idzie przez centrum
                              3.Jest zamknietych lub ogranczonych dla samochodow kilka waznych arterii komunikacycjnych.
                            • roastron Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś 25.07.12, 12:24


                              > Bardzo ciekawa teoria. Jakieś argumenty?
                              Tak, zobacz np ile kin, teatrów, knajp pozostało w ścisłym centrum ??? Zobacz że firmy coraz bardziej wyprowadzaja sie poza centrum, a nawet na obrzeża Warszawy, to po co przyjeżdżać do centrum ? a czy są "zwykłe" sklepy czy głównie banki ?

                              > 1. Warszawa ma obwodnice.
                              A gdzie sie są te obwodnice, może koło Radomia, bo jakoś Warszawiacy o nich nie wiedzą ... owszem jakieś kawałki sa w budowie .....
                              > 2. Ruch tranzytowy nie idzie przez centrum. W ogóle nie idzie przez Warszawę.
                              A trasa łazienkowska (dk92) i wisłostrada (dk7) to całkiem przypadkiem ciągi dróg krajowych !!!
                              > 3. Żadna ważna arteria komunikacyjna nie jest zamknięta.
                              Marszałkowska, Świętokrzyska, Al. Solidarnosci, Targowa, Kasprzaka, ograniczenia na trasie AK, a bedą większe od września !!! To co nie arterie ???
                            • roastron Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś 25.07.12, 12:25

                              > Bardzo ciekawa teoria. Jakieś argumenty?
                              Tak, zobacz np ile kin, teatrów, knajp pozostało w ścisłym centrum ??? Zobacz że firmy coraz bardziej wyprowadzaja sie poza centrum, a nawet na obrzeża Warszawy, to po co przyjeżdżać do centrum ? a czy są "zwykłe" sklepy czy głównie banki ?

                              > 1. Warszawa ma obwodnice.
                              A gdzie sie są te obwodnice, może koło Radomia, bo jakoś Warszawiacy o nich nie wiedzą ... owszem jakieś kawałki sa w budowie .....
                              > 2. Ruch tranzytowy nie idzie przez centrum. W ogóle nie idzie przez Warszawę.
                              A trasa łazienkowska (dk92) i wisłostrada (dk7) to całkiem przypadkiem ciągi dróg krajowych !!!
                              > 3. Żadna ważna arteria komunikacyjna nie jest zamknięta.
                              Marszałkowska, Świętokrzyska, Al. Solidarnosci, Targowa, Kasprzaka, ograniczenia na trasie AK, a bedą większe od września !!! To co nie arterie ???
                        • Gość: vd Re: Dokładnie - urban sprawl to autostrady w mieś IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:57
                          Jeszcze dodatek do końcowej wersji urban sprawl - samochód indywidualny jako właściwie jedyna komunikacja. Zbiorkom nie, bo zbyt małe zaludnienie. Pieszo nie, bo za daleko. Zostaje rower.
                        • roastron Re: to pojedź głupku do Wiednia ..... 25.07.12, 11:58
                          Są autostrady przez środek miasta, ringi i miasto ŻYJE !!! cała dobę !!!! i jakoś wielkiej liczby rowerów nie widać !!! to samo w wielu innych NORMALNYCH europejskich miastach tak zmiejsza się ruch po lokalnych ulicach !!!
                      • Gość: gość Re: Urban sprawl IP: *.centertel.pl 20.07.12, 13:45
                        > Urban spraw to raczej w Las Vegas i Atlancie występuje a nie tych Kopenhagach
                        > czy innych Amsterdamach. Ale może się nie znam.

                        No to się nie znasz. Amsterdam jest jednym z miast najbardziej dotkniętych urban-sprawl. Tylko to zjawisko w Europie wygląda trochę inaczej niż w USA, gdzie zaczęło się wcześniej. W USA ludzie mieszkają na przedmieściach, a pracują w centrum do którego można dojechać samochodem. W Europie z centrów miast na przedmieścia wyprowadzają się firmy, a ludzie wyprowadzają się do okolicznych miasteczek. Popatrz sobie na google maps i zastanów się dlaczego tak wiele biurowców jest w okolicach Amsterdamu - przy autostradach.

                        PS. Władze Amsterdamu, twierdzą, że u nich ten problem nie występuje - i częściowo mają rację - bo w granicach administracyjnych miasta, tego nie widać - zarówno firmy, jak i mieszkańcy się wyprowadzili, więc wypadli z miejskich statystyk. W centrum powoli zostaje tylko administracja publiczna, cofee-shopy i usługi Red Light District.
                        • Gość: Roastron Re: Dokładnie tak, ale do zakleszczonych między IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 15:36
                          pedałkami mózgów to nie dociera ......
                          • Gość: Kasia Blum Re: Dokładnie tak, ale do zakleszczonych między IP: *.szczecin.mm.pl 20.07.12, 19:00
                            Gość portalu: Roastron napisał(a):

                            >Dokładnie tak, ale do zakleszczonych między pedałkami mózgów to nie dociera ......

                            Wow, ale żeś im przygadał.... normalnie z krzesła spadłam...

                        • Gość: Varshewer Re: Urban sprawl IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 17:57
                          > W centrum powoli zostaje tylko administracja publiczna, cofee-shopy i usługi
                          > Red Light District.

                          Nie wiem, co to jest "Red Light District" (angielska nazwa w Holandii? bezsens). Jeśli chodzi o De Wallen, to liczba coffee-shopów nieustannie tam spada. Administracja publiczna w Amsterdamie zajmuje raptem kilka budynków a zdecydowana większość centrum to właśnie "usługi", czyli dokładnie to, co jest tam potrzebne.

                          Natomiast biurowce są zgromadzone w dzielnicy południowej (Zuid), obok obwodnicy (A10). Czyli dokładnie tam, gdzie jest ich miejsce. I dokładnie tak samo, jak w Warszawie. Służewiec jest obok obwodnicy miejskiej i powstającej trasy S79. Szczęśliwice - na obwodnicy miejskiej.
                • Gość: vd Re: Nie rozumiem tych warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:51
                  Niektórzy pracują, a z nich część pracuje w centrum. Lepszym pytaniem jest po grzyba dojeżdżać samochodem, skoro to czysty masochizm.
              • Gość: Robert Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 12:13
                "Warszawiak" piszemy z wielkiej litery.

                W dużym mieście mieszka się nieco inaczej niż w małym.
                Na przykład na Świętokrzyską sporo osób przyjeżdża na Pocztę Główną bo jest otwarta do północy. Ograniczanie ruchu samochodów wieczorem nie ma sensu (jest i tak mały, komunikacja miejska ograniczona) więc brak miejsc parkingowych jest jedynie upierdliwy, nie ma żadnego uzasadnienia.

                Gdyby sprawę rozwiązano kompleksowo i np. zbudowano POD Świętokrzyską kilka parkingów to sprawa wyglądałaby inaczej a tak - jest to typowo urzędnicze szykanowanie mieszkańców i bezmyślne kopiowanie rozwiązań z innych miast.
                • Gość: crowbar Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 12:39
                  > "Warszawiak" piszemy z wielkiej litery.

                  Nieprawda.

                  > Na przykład na Świętokrzyską sporo osób przyjeżdża na Pocztę Główną

                  Poczta planuje wynieść się ze Świętokrzyskiej.

                  • Gość: Robert Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 13:03
                    > Nieprawda.

                    Rzeczywiście, przepraszam ;)

                    > Poczta planuje wynieść się ze Świętokrzyskiej.

                    Skoro nie można do niej dojechać samochodem to całkiem słusznie. Widać Poczta rozumie że jest dla ludzi - w odróżnieniu od Świętokrzyskiej, która ma być tylko dla wybrańców.
                • Gość: Varshewer Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 18:00
                  > "Warszawiak" piszemy z wielkiej litery.

                  Piszemy małą literą.

                  > Na przykład na Świętokrzyską sporo osób przyjeżdża na Pocztę Główną bo jest otw
                  > arta do północy.

                  Dojazd na Pocztę Główną jest doskonały. Metro.

                  > Ograniczanie ruchu samochodów wieczorem nie ma sensu (jest i t
                  > ak mały, komunikacja miejska ograniczona) więc brak miejsc parkingowych jest je
                  > dynie upierdliwy, nie ma żadnego uzasadnienia.

                  Normy czystości powietrza są w Warszawie przekroczone czterokrotnie. To jest wystarczające uzasadnienie dla ograniczenia ruchu samochodów.

                  > Gdyby sprawę rozwiązano kompleksowo i np. zbudowano POD Świętokrzyską kilka par
                  > kingów to sprawa wyglądałaby inaczej

                  Patrz wyżej.

                  > jest to typowo urzędnicze szykanow
                  > anie mieszkańców i bezmyślne kopiowanie rozwiązań z innych miast.

                  Patrz wyżej.
                  • wutang4eva Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków 20.07.12, 19:02
                    Metro nie dojezdza do 90 % miejsc w Warszawie, wiec jest to dobry dojazd conajwyzej dla 10 % Warszawiakow.
                    • robertrobert1 Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków 21.07.12, 01:46
                      wutang4eva napisał:

                      > Metro nie dojezdza do 90 % miejsc w Warszawie, wiec jest to dobry dojazd conajw
                      > yzej dla 10 % Warszawiakow.

                      Ale do metra można dojechać z każdego miejsca Warszawy.
                      • wutang4eva Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków 22.07.12, 12:22
                        Dzieki, ale zanim dojade do metra wlekacym sie tramwajem, to samochodem juz dawno bede u celu, nie wspominajac o powrotach pozniejzsa pora i czekaniem pol godizny na zapchany autobus.
                    • Gość: vd Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 03:05
                      Piszemy o Centrum. Tam dojeżdża, a z większości miejsc w mieście można łatwo dostać się do metra. Samochód w centrum naprawdę nie ma sensu.
                      • wutang4eva Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków 22.07.12, 12:34
                        Gość portalu: vd napisał(a):

                        > Piszemy o Centrum. Tam dojeżdża, a z większości miejsc w mieście można łatwo do
                        > stać się do metra. Samochód w centrum naprawdę nie ma sensu.

                        Dzieki, ale zanim dojade do metra wlekacym sie tramwajem, to samochodem juz dawno bede u celu, nie wspominajac o powrotach pozniejzsa pora i czekaniem pol godizny na zapchany autobus.
                        • Gość: vd Re: Nie rozumiem tych Warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.12, 16:52
                          Napisałem w centrum. Jeśli do zbiorkomu długodystansowego masz dziadowski dojazd, to samochód+zbiorkom do centrum może być jakimś rozwiązaniem. Ja tak robiłem, ale uznałem, że szkoda katować samochód krótkimi trasami, oraz narażać go na złodziejstwo (miałem włamanie) i kupiłem składak.
              • Gość: vd Re: Nie rozumiem tych warszawiaków IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:50
                Jeszcze ciekawiej. W te 15 minut da się zbiorkomem, albo rowerem dotrzeć tak daleko, że samochód zaczyna przydawać się tylko w naprawdę dalekich podróżach.
            • Gość: crowbar Re: Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 12:43
              > Mają w d.pie. Ponad połowa mieszkańców ma samochody, więc jakim cudem mają się
              > one zmieścić na 30 miejscach zamiast 250?

              Uwolnię mieszkańca okolic Świętokrzyskiej od koszmaru życia bez miejsca parkingowego. Zamienię się na mieszkanie na północy Warszawy w strefie centrum funkcjonalnego. Zamiana metr za metr. Nawet nie trzeba mi będzie dopłacać za taki akt łaski.
            • robertrobert1 Re: Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... 21.07.12, 01:42
              Gość portalu: m. napisał(a):

              > Mają w d.pie. Ponad połowa mieszkańców ma samochody, więc jakim cudem mają się
              > one zmieścić na 30 miejscach zamiast 250?

              A po co mieszkańcom Śródmieścia samochód skoro mają wszędzie blisko...
            • Gość: vd Re: Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:49
              Równie dobrze można sprzedać samochód. Tym bardziej, że samochód w centrum to czysta fanaberia.
              • wutang4eva Re: Właśnie mieszkańców nie mają w dupie... 22.07.12, 12:26
                Pralka, telewizor czy komputer w mieszkaniu w centrum to tez czyste fanaberie. Jest tyle kafejek internetowych, pubow z telewizorami, ze naprawde nie jest potrzebne, aby kazdy mieszkaniec kupowal swoje wlasne.
        • Gość: Varshewer Re: Jak zwykle mają mieszkańców w d... IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 17:28
          No tak, przecież ludzie przyjeżdżają do centrum właśnie po to, żeby podziwiać jeżdżące i zaparkowane gdzie popadnie samochody.
        • robertrobert1 Re: Jak zwykle mają mieszkańców w d... 21.07.12, 01:40
          Gość portalu: m. napisał(a):

          > A potem będą się dziwić, że centrum wymiera.

          Nie umiera tylko będzie tętnić życiem. Po galeriach handlowych nie jeżdzisz samochodem a ruch pieszych jest tam niesamowity. Będziesz chciał przyjechać do centrum to autko wzorem z marketów zostawisz na parkingu i dalej na piechotkę.
          • Gość: vd Re: Jak zwykle mają mieszkańców w d... IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 03:09
            Już teraz widać odżywanie centrum i nie widać, żeby większość tłumu w kawiarnianych ogródkach to byli samochodziarze. Rowerów mają za to co niemiara. Widać coraz więcej składaków przywożonych pociągami spod miasta. To dopiero jest niezłe tanio, szybko, bezstresowo.
      • Gość: M Sam jesteś cymbał IP: *.164.metrointernet.pl 20.07.12, 09:45
        Nie po to tam będą 2 LINIE METRA, TRAMWAJE i AUTOBUSY, żeby złomem za parę tysięcy pakowali się w każde miejsce buraki z wiosek, gdzie w każde miejsce dojeżdżasz puszką, albo drałujesz 30 km.
        • wutang4eva Re: Sam jesteś cymbał 20.07.12, 19:03
          2 linie metra to beda za jakies 10-20 lat .
        • Gość: vd Re: Sam jesteś cymbał IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 03:12
          "Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

          Marek Woś, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich
          (tłumacząc likwidację ścieżki rowerowej przy ul. Świętokrzyskiej)

          Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Warszawa to nie wieś, żeby po niej samochodem jeździć. Na wsi bardzo się przydaje. W mieście lepszy rower.
      • Gość: Varshewer Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 17:25
        Obecnie Świętokrzyska jest całkowicie zamknięta. Czy most stoi pusty? Nie.

        Most Świętokrzyski miał być połączeniem dla ruchu lokalnego między Powiślem a Pragą i jako taki sprawdza się świetnie.
      • Gość: maksiu W-wa to nie wieś żeby po niej samochodem jeździć IP: *.rev.pro-internet.pl 20.07.12, 18:10
      • robertrobert1 Re: ale cymbały pracują w Ratuszu 21.07.12, 01:25
        huston_mamy_problem napisała:

        > po kiego wała budowali most świętokrzyski ?? wydali kilka miliardów żeby teraz
        > praktycznie do niczego nie służył ?? 30 miejsc parkingowych na jednej z głównyc
        > h ulic w Warszawie ? skąd ci ludzi przyjechali ? ze wsi ?? w samej okolicy świę
        > tokrzystkiej jest poczta główna, setki biur..a oni wydzielą 30 miejsc ? haha ta
        > kich niebezpiecznych ludzi powinni wsadzać do wiezienia za takie pomysły. Przyj
        > echali z wiochy i chcą ją teraz odtworzyć w Warszawie..wracajcie do siebie bura
        > ki.

        W Nowym Jorku pracuje kilka tysięcy więcej ludzi a miejsc do parkowania tam nie wcale. Wszyscy poruszają sie komunikacją zbiorową.

        To ty gościu przyjechałeś ze wsi bo przecież każdy wsiok ma samochod i do miasta musi samochodem jechać aby się pokazać.
        • Gość: vd Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 03:15
          Warto mówić o cywilizacji, a nie dzikich krajach. W USA jest niewiele miejsc przyjaznych rowerom. Ostatnio przeczytałem, że studia filmowe w LA protestują wobec dróg dla rowerów, bo to wygląda nieamerykańsko. Pogański kraj, pogańskie obyczaje.
      • Gość: vd Re: ale cymbały pracują w Ratuszu IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 02:18
        Warszawa to nie wioska, żeby po niej samochodem jeździć. Samochody wypad z centrum.
    • Gość: m. W tym "raju" rowerzystów nic nie ma IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 09:35
      Więc po co tam jeździć?
      • Gość: m. A tak poważnie - to już widzę te korki - autobusów IP: *.dynamic.mm.pl 20.07.12, 09:41
      • Gość: vd Re: W tym "raju" rowerzystów nic nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 03:17
        Teraz to tam wszystko umiera z braku dostępu. Byle potem nie okazało się, że są tylko banki.
    • huston_mamy_problem jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? 20.07.12, 09:39
      bo chyba nie..porównywanie Londynu do warszawy to jakaś fatalna pomyłka. Po warszawie jeździ się dobrze i szybko. W Londynie wszystko się wlecze...a na Oxford Street gdzie średnio co kilkanaście sekund odjeżdza jakiś autobus lub metro a Marszałkowska czy Swiętokrzyska to jakby porównać Nowy York i Rzeszów..
      warszawa nie ma obwodnicy a pomimo tego wprowadzono bus pasy...ścieżki rowerowe codziennie świeca pustkami - zarastają trawą...bo Polska to nie Hiszpania i z tych ścieżek korzysta się jakieś 4 mc w roku...ludzie myślcie to nie boli.
      • pathos_phobos Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? 20.07.12, 09:45
        Zapomniałeś jeszcze,że za wjazd do centrum prywatnym samochodem się PŁACI
        • Gość: Robert A co to za problem? IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 12:26
          Jak jest taka potrzeba - niech się płaci. Byle była możliwość dojazdu i zaparkowania.
          A nie że urzędas (który nigdy w życiu nie wsiadł do tramwaju) sobie wymyśla szykany dla obywateli "bo tak samo zrobili w Londynie".
          • amenominakanushi-pan-poczatku Re: A co to za problem? 20.07.12, 16:30
            Nie ma "potrzeby" płacenia za wjazd do centrum Londynu. Chodzi tylko i wyłącznie o ograniczenie ruchu. Miejsc parkingowych jak na lekarstwo, a te które są kosztują 7-8 £ za godzinę. Ruch samochodowy, pomimo ograniczeń, masakryczny. Mieszkam 60 km od granic Londynu i kiedyś musiałem jechać tam samochodem w niedzielne przedpołudnie. Do granicy Londynu 40 min, w Londynie, 15 km - 1 godz 20 min.
            To nie urzędasy powinni walczyć o ograniczenie ruchu w Wa-wie, ale mieszkańcy. We własnym interesie.
            • Gość: vd Re: A co to za problem? IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 15:42
              Oczywiście. Zawsze podkreślam, że samochód w centrum to bezsens. Wyprowadziłem się z centrum na przedmieście, mam samochód i od roku przestałem nim jeździć do miasta. Nawet mając możliwość darmowego parkowania w firmie to nie miało sensu. Obecnie rower + zbiorkom to dla mnie najlepszy wybór. Samochód jest za to bardzo dobry w miejscu zamieszkania, do dużych zakupów, na wakacje etc.
      • Gość: jasiu Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? IP: *.pl.netia.com.pl 20.07.12, 11:10
        Ścieżki świecą pustkami ? Ty byłeś ostatnio w Warszawie ?
      • Gość: crowbar Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 12:47
        > ścieżki rowerowe
        > codziennie świeca pustkami - zarastają trawą

        Świecą pustkami? Ruch rowerowy w stolicy w ciągu dwóch lat wzrósł 3-4 krotnie. To jest wzrost o blisko 100% rocznie!
        Wyjmij głowę z tyłka i przejedź się kiedyś z tego swojego Piaseczna na wycieczkę do Warszawy, to może coś do Ciebie dotrze.
        • Gość: Robert Racja! IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 14:27
          > przejedź się kiedyś z tego swojego Piaseczna na wycieczkę do Warszawy

          Racja! Najlepiej w zimie. I obejrzyj te miliony warszawiaków na rowerach.
        • Gość: eM Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? IP: *.m2net.pl 20.07.12, 14:32
          nawet jeśli, to tylko latem i to się nie zmieni choćby nawiedzeni stanęli na uszach i rzęsą zaklaskali... Sprawność rozwiązania co najmniej dyskusyjna.
        • wutang4eva Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? 20.07.12, 19:05
          No niesamowite. Ruch rowerowy wzrosl 3-4 krotnie. Bylo ich 100 , a juz jest 400. Podobnie 4krotnie wzrosla liczba rolkarzy.
          • Gość: vd Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 15:51
            Nieśmiało więc zapytam jakim cudem masa krytyczna ma ponad 2000 uczestników? Nie sądzisz, że przyjechało wszystkie 400 osób i każdy podzielił się na 5? Właśnie pokazałeś jeden z powodów jej istnienia. Pokazanie jak dużą grupę mieszkańców stanowią rowerzyści.
            • wutang4eva Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? 22.07.12, 12:37
              A niech sobie i 10 tys. bedzie. Czlowieku nie rozmieszaj mnie. Samochodow uzywa ponad milion Warszawiakow. Rowerzysci to nawet nie 1 % mieszkancow, a kierowcow jest prawie 100 razy wiecej. Dlatego ze zdaniem rowerzystow nie powinno sie wogole liczyc, a ich zachcianki zaspokajac na samym koncu drabinki potrzeb mieszkancow miasta.
        • Gość: 13f Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 20:14
          "Ruch rowerowy w stolicy w ciągu dwóch lat wzrósł 3-4 krotnie. To jest wzrost o blisko 100% rocznie!"

          Tak, oczywiście, moja ty dyskalkulio pocieszna. Ale jest już dawno po dobranocce, a ty nadal nie odrobiłeś pracy domowej z matematyki, będzie karny jeżyk...
        • Gość: vd Re: jeździłeś prostaku rowerem po Warszawie? IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 15:43
          Będzie musiał zrobić to samochodem, bo z Piaseczna nie dojedzie sensownie rowerem do centrum.
      • gazeta_2008 Bardzo trafne porównanie 20.07.12, 15:26
        Choć anegtota o prostaku nietrafna. Codziennie jeżdże komunikacją, choć częściej rowerem i rowerów jest bardzo dużo tylko korzystają z innych bezpiecznych ciągów, niż Ty samochodem. To co jest smutne i trafiłeś w 10 tkę, to usilne robienie z Warszawy Madrytu, czy małego Śródziemnomorskiego miasteczka z ogródkami i wąskimi ulicami, choć mamy sezon ogródkowy tylkko 4 miesiące i 10 krotnie mniejszy ruch niż w Londynie VIA 100 krotnie słabbiej rozwiniętą komunikację publiczną, czyli metro i kolej, nie wspominając o ścieżkach rowerowych. Co do ciągu w jezdni to piekielne rozwiązanie półprodukt rowerowy, te rozwiązania są dobre dla rowerzystów którzy jadą powyżej 25/30km/h dla każdego normalnego rowerzysty dojeżdżającego przez centrum do pracy predkość maksymalna to 30 km/h ale częściej 16-25 i ściezka rowerowa jest 10krotnie bardziej bezpieczna od tej na ulicy. Co widać w wielu miejscach w niemczech, gdzie nawet drobny 30 cm pas zieleni oddziela jezdnię główną od drogi rowerowej. To samo jest w Holandi gdzie choć z braku miejsca wprowadza się ciąg rowerowy na jezdnię nawet przed przystanek a nie za przystanek, ale 80% ciągi rowerowe, drogi rowerowe są nawet oddzielone barierą uniemożliwiającą nawet awaryjne zjechanie na ścieżkę. Teraz pomyślmy sobie o dziecku 5-10 letnim na takiej ścieżce!! Groza.
        • Gość: vd Re: Bardzo trafne porównanie IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 15:46
          Różne rozwiązania stosuje się w różnych sytuacjach. Pasy rowerowe na ulicach o uspokojonym ruchu są całkiem OK. Przede wszystkim są tanie. Na trasach o szybkim ruchu lepsza jest osobna droga dla rowerów. Z jednej strony z uwagi na separację pojazdów o skrajnie różnych prędkościach, a z drugiej z uwagi na możliwość wytyczenia ddr inną trasą niż samochodowa. Często wygodniejszą.
      • Gość: Varshewer Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 18:02
        Warszawa nie ma obwodnicy? A Trasa Toruńska / most Grota / Trasa AK / Trasa Obrońców Grodna to co jest? A Trasa Siekierkowska to co jest? A Trasa Prymasa Tysiąclecia to co jest?
        • wutang4eva Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? 20.07.12, 19:08
          To jest kilka ulic niepolaczonycych ze soba spojnie majacy wspolnymi z obwodnicami tylko to, ze kiedys byc moze stana sie jej fragmentami.
      • robertrobert1 Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? 21.07.12, 02:35
        huston_mamy_problem napisała:

        >
        > warszawa nie ma obwodnicy a pomimo tego wprowadzono bus pasy...ścieżki rowerowe
        > codziennie świeca pustkami - zarastają trawą...bo Polska to nie Hiszpania i z
        > tych ścieżek korzysta się jakieś 4 mc w roku...ludzie myślcie to nie boli.

        Dokładnie, myśl to nie boli. Skoro ty roweru używasz przez 4 miesiące w roku to nie znaczy, że inni także są w ten sposób ograniczeni. Ja od 14 lat używam roweru przez 365 dni w roku i liczę na to, że urzędnicy dadzą mi możliwość dalej jeżdżenia na rowerze przez cały rok bo w końcu przez cały rok się pracuje czy robi zakupy a właśnie w tym celu używam roweru.

        Jak widzisz roweru można uzywać do celów komunikacyjnych a nie tylko do celów rekreacyjnych. Do rekreacji słuzy piłka plażowa czy basen.
        • wutang4eva Re: jeździłeś prostaku samochodem po Londynie ? 22.07.12, 12:23
          Deskorolki rowniez mozna uwazyac w celach komunikacyjnych, mimo to deskorolkowcy nie tworza jakis ideologii z tego powodu i nie terroryzuja pozostalych mieszkancow miasta.
    • Gość: jenisej Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 09:42
      takich skrzyzowan na swiecie jest mnostwo. warto wziac pod uwage chocby miasta australijskie. zascianek redakcyjny gazeta.pl odkrywa Ameryke czym naraza sie na smiesznosc.
      • greg.waw Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 20.07.12, 09:47
        Gdzie w Australii są takie przejścia? Kilka miast odwiedziłem i takiego rozwiązania nie pamiętam. Powszechne tam na pewno nie jest.
    • pathos_phobos Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! 20.07.12, 09:44
      Ale co z tymi co to MUSZĄ,bo nie mogą zada odkleić?Biedaczki nie mogą przecież autobusem ani metrem,z tym brudnym motłochem.A od chodzenia piechotą dostaje się pryszczów,trądu,nadciśnienia,raka i niepłodności.
      • Gość: Racja! Wszyscy powinni do pracy chodzić piechotą! IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 14:31
        W dupach im się poprzewracało, mają ledwie pięć czy dziesięć kilometrów i chcą jeździć. Zwłaszcza w zimie!
      • Gość: kaman Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 16:40
        szczerze mówiąc to ja nie rozumiem tej całej dyskusji. Świętokrzyska jest na tyle szeroką ulicą że zmieszczą się tam i kawiarnie z ogródkami i samochody. Więc o co kaman? Jak tu ktoś napisał życie w mieście wymaga konsensusów. Ale to pewnie za trudne słowo dla co poniektórych.
        • Gość: turysta Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 23:37
          Gość portalu: kaman napisał(a):

          > szczerze mówiąc to ja nie rozumiem tej całej dyskusji. Świętokrzyska jest na ty
          > le szeroką ulicą że zmieszczą się tam i kawiarnie z ogródkami i samochody. Więc
          > o co kaman? Jak tu ktoś napisał życie w mieście wymaga konsensusów. Ale to pew
          > nie za trudne słowo dla co poniektórych.

          Nie ma to jak poranna kawa z teczowym kozuchem ropy. Tak, tak. Samochody i żywność można pogodzić, pod warunkiem, że nie mają włączonego silnika.
    • greg.waw Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! 20.07.12, 09:45
      To w końcu jak w Londynie czy jak w Tokio?
      Widziałem takie rozwiązanie jeszcze w Taipei. Dobry pomysł, tylko czy polskie przepisy na to pozwalają?

      Pora też na inne dobre pomysły z zagranicy, takie jak wyświetlanie czasu do końca światła zielonego/czerwonego. Dlaczego niektóre miasta w Polsce mogą coś takiego stosować, a Galas nie chce?
      • Gość: mcyack Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.12, 10:36
        bo 80% świateł w Warszawie jest akomodacyjnych. taki licznik jest/ma byc/byl na grochowskiej, dla tramwajow, bo tam sa zwykle swiatla
        • dorsai68 A w czym to niby przeszkadza? 20.07.12, 12:08
          Żyjemy w erze komputerów, to nie jest problem by zintegrować timer ze światłami akomodacyjnymi.
          • greg.waw Re: A w czym to niby przeszkadza? 20.07.12, 16:08
            Dokładnie.
            Po pierwsze timer może się włączać np. na 10s przed zmianą świateł.
            Po drugie czas dla pieszych nie może być krótszy niż x sekund. Zapewne na przejściach dla pieszych czas ustawiony jest na sztywno. Dla pieszych to też o wiele lepsze rozwiązanie gdyby widzieli czas jaki jeszcze mają zamiast migającego zielonego.
    • pathos_phobos Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 09:51
      Sorki,prawdziwi warszawiacy od pokoleń nauczeni jeździć tramwajem.
      • huston_mamy_problem Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 09:56
        pathos_phobos napisał:

        > Sorki,prawdziwi warszawiacy od pokoleń nauczeni jeździć tramwajem.
        po pierwsze : twoje zdanie wiesniaku ( szacunek dla ludzi ze wsi) nie koniecznie nas interesuje. Po drugie po warszawie codziennie porusza się około 2 mln samochodów czyli prawie tyle ile mieszkańców ( dużo samochodów jest z poza wawy, dostawcze itp) w każdej warszawskiej rodzinie są conajmniej dwa samochody..więc swoje postulaty realizuj u siebie na wsi, na polu pszenicy...tu jest miasto.
        • pathos_phobos Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 10:00
          Tylko wieśniak wyzywa innych od wieśniaków,bo obraża innych słowami obraźliwymi dla siebie,pod drugie,jeśli ktoś całe życie żył w mieście,to wie do czego służy komunikacja miejska.Po trzecie,nie wiem o jakich rodzinach mówisz,bo większość rodzin warszawskich,jakie znam,nie ma samochodu wcale.Moja ma,ale zazwyczaj stoi pod blokiem,bo nam się spieszy.
          • huston_mamy_problem Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 10:02
            pathos_phobos napisał:

            > Tylko wieśniak wyzywa innych od wieśniaków,bo obraża innych słowami obraźliwymi
            > dla siebie,pod drugie,jeśli ktoś całe życie żył w mieście,to wie do czego służ
            > y komunikacja miejska.Po trzecie,nie wiem o jakich rodzinach mówisz,bo większoś
            > ć rodzin warszawskich,jakie znam,nie ma samochodu wcale.Moja ma,ale zazwyczaj s
            > toi pod blokiem,bo nam się spieszy.

            NIE ZNASZ NIKOGO KTO MA SAMOCHÓD W WARSZAWIE ?? JEZU, CO ZA PATOLOGIA..W JAKIEJ DZIELNICY MIESZKASZ ?
            • pathos_phobos Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 10:05
              Naucz się czytać ze zrozumieniem.
            • robertrobert1 Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 21.07.12, 02:44
              huston_mamy_problem napisała:


              >
              > NIE ZNASZ NIKOGO KTO MA SAMOCHÓD W WARSZAWIE ?? JEZU, CO ZA PATOLOGIA..W JAKIEJ
              > DZIELNICY MIESZKASZ ?

              Ja znam i to wielu. Służy im do podjeżdżania 300 m do sklepu, 500 do szkoły kościoła i 1 km do supermarketu. To dosknale pokazuje w jak nikłym stopniu są wykorzystywane samochody. Takie odległości są do pokonania na rowerze a nawet na piechotę.
          • Gość: eM Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. IP: *.m2net.pl 20.07.12, 14:34
            Tu nie chodzi o słojów mieszkających po 4 rodziny w jednym wynajmie na dalekiej Białołęce tylko o normalne rodziny :P
            • pathos_phobos Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 19:05
              Właśnie o takich mówię,warszawiakach przynajmniej w 2-3 pokoleniu.samochody mają w większości moi przyjezdni znajomi,tak,w większości mieszkają na Białołęce.
        • Gość: tomek Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. IP: 91.198.145.* 20.07.12, 11:01
          > ochodów czyli prawie tyle ile mieszkańców ( dużo samochodów jest z poza wawy, d
          > ostawcze itp) w każdej warszawskiej rodzinie są conajmniej dwa samochody.

          A jakby było 10, to czy to zmienia ilość samochodów na drogach? Samochód potrzebuje kierowcy....

          Sugerujesz, że dzieci w wieku szkolnym mają swoje samochody, czy też to, że warszawiacy tworzą patologiczne rodziny,
          które stać na samochód dla każdego, a jednocześnie dorosłe dzieci mieszkają ciągle z rodzicami?
          • janonet4-4 [...] 20.07.12, 11:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: kolo Samochodziki w wielkich miastach to kompleksy IP: *.budimex.com.pl 20.07.12, 13:02
            Tak, przez wiele lat byliśmy daleko w tyle, jeżeli chodzi o możliwości nabycia i poruszania się własnymi samochodami. Teraz, kiedy samochody kosztują nierzadko tyle co dobre telefony komórkowe, nagle wszyscy zapragnęli wozić tyłki swoimi puszkami i użalają się na tłok, korki itp.

            Ludzi, którzy MUSZĄ jeździć samochodami jest wcale nie tak wiele - handlowcy, dostawcy, kurierzy, lekarze. Cała reszta wozi się samochodami chyba głównie dla lansu. Mój samochód po roku ma 10 000 km przebiegu, z czego 6 000 zrobiłem w wakacje. A po Warszawie jeżdżę komunikacją, bo to szybciej, taniej i zdrowiej. A to, że czasem jakiś współpasażer śmierdzi - cóż...
            • Gość: Robert wyrzucanie samochodów z miast to kompleksy IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 13:38
              Kompleksy przemawiają raczej przez ludzi zapatrzonych w zachód: skoro tam wyrzucają samochody z miast to i my tak zróbmy. A jakoś nie patrzy się na uwarunkowania lokalne: czas przejazdu z punktu a do b, dostępne alternatywy, organizację życia mieszkańców.

              Prosty przykład:
              - przejazd w tę i z powrotem do centrum z miejsca gdzie mieszkam poza godzinami szczytu samochodem 20-30 min.,
              - ta sama trasa komunikacją miejską 50 - 80 min.,
              - ta sama trasa rowerem minimum 60 min.

              Jaki jest racjonalny powód żeby (poza godzinami szczytu) wyrzucać na śmietnik godzinę mojego życia? Bo tak samo robią na zachodzie?
              • buj_w_chucie Re: wyrzucanie samochodów z miast to kompleksy 20.07.12, 16:27
                Masz troche racji. Moim zdaniem polskim problemem jest to, ze nasze "duze" miasta sa zbyt rozlegle w stosunku do liczby ludnosci. Dla Warszawy rozsadna powierzchnia przy tej liczbie ludnosci byloby 150-200 km2 a nie ponad 500 km2. Skutkiem tego sa duze odleglosci, ktore trzeba pokonywac aby dotrzec z punktu A do B. Duza powierzchnia i mala liczba mieszkancow stawia niewykonalne zadanie dla komunikacji miejskiej. Nawet Berlin, bedacy de facto konglomeratem dzielnic przeplatanych zielenia, ma wieksza gestosc zaludnienia niz Warszawa. Czekam na polskiego Ildefonsa Cerda, ktory naprawi wiejska urbanistyke wprowadzona do miast przez PRL.
              • frozentime Z jakiegoś powodu robią tak na zachodzie. 20.07.12, 19:27
                Ograniczenie liczby samochodów poprawia jakość życia - mniej hałasu, mniej spalin.

                W Kopenhadze w wielu mejscach nie ma parkingów przed budynkami mieszkalnymi, nierzadko trzeba pokonać kilometr do zaparkowanego samochodu. Przy budynkach użyteczności publicznej liczba miejsc parkingowych dla samochodów jest z reguły bardzo nieduża. Przy stacjach kolejowych są parkingi samochodwe, ale oddalone nierzadko o 200m; bliżej jest przystanek/pętla dla autobusów i parking dla rowerów.

                W Danii w wielu miejscach jest stosowane ograniczenie prędkości do 30km/h nie tylko przez postawienie znaku, ale przede wszystkim przez konstrukcję drogi; np. na drodze klasy "wojewódzkiej", prowadzącej przez wioskę, jest szykana w postaci zwężenia, które może pokanać jednocześnie tylko jeden samochód. Jezdnia w tym miejscu jest podwyższona (taki kilkumetrowy "leżący policjant"), nie można przejechać zbyt szybko. Nie da się ominąć szykany, bo na jej krawędziach są słupki. Między szykaną i krawędzią jezdni jest ok. 1m szerokości gładkiej jezdni dla rowerzystów z obydwu stron jezdni.
                • robertrobert1 Re: Z jakiegoś powodu robią tak na zachodzie. 21.07.12, 02:54
                  frozentime napisał:

                  > Ograniczenie liczby samochodów poprawia jakość życia - mniej hałasu, mniej spal
                  > in.
                  >
                  > W Kopenhadze w wielu mejscach nie ma parkingów przed budynkami mieszkalnymi, ni
                  > erzadko trzeba pokonać kilometr do zaparkowanego samochodu. Przy budynkach użyt
                  > eczności publicznej liczba miejsc parkingowych dla samochodów jest z reguły bar
                  > dzo nieduża. Przy stacjach kolejowych są parkingi samochodwe, ale oddalone nier
                  > zadko o 200m; bliżej jest przystanek/pętla dla autobusów i parking dla rowerów.
                  >
                  > W Danii w wielu miejscach jest stosowane ograniczenie prędkości do 30km/h nie t
                  > ylko przez postawienie znaku, ale przede wszystkim przez konstrukcję drogi; np.
                  > na drodze klasy "wojewódzkiej", prowadzącej przez wioskę, jest szykana w posta
                  > ci zwężenia, które może pokanać jednocześnie tylko jeden samochód. Jezdnia w ty
                  > m miejscu jest podwyższona (taki kilkumetrowy "leżący policjant"), nie można pr
                  > zejechać zbyt szybko. Nie da się ominąć szykany, bo na jej krawędziach są słupk
                  > i. Między szykaną i krawędzią jezdni jest ok. 1m szerokości gładkiej jezdni dla
                  > rowerzystów z obydwu stron jezdni.

                  Podobnie jest w Szwecji. Pod oknami bloków są parkingi rowerowe a na parking samochodowy jest położony za 3 budynkiem.

                  To tylko Polacy się przyzwyczaili, że miejsce parkingowe musi być pod samą klatką i najlepiej aby można było na samochodzik popatrzeć bezpośrednio z okna sypialni.
              • robertrobert1 Re: wyrzucanie samochodów z miast to kompleksy 21.07.12, 02:50
                Gość portalu: Robert napisał(a):


                > - przejazd w tę i z powrotem do centrum z miejsca gdzie mieszkam poza godzinami
                > szczytu samochodem 20-30 min.,
                > - ta sama trasa komunikacją miejską 50 - 80 min.,
                > - ta sama trasa rowerem minimum 60 min.
                >
                > Jaki jest racjonalny powód żeby (poza godzinami szczytu) wyrzucać na śmietnik g
                > odzinę mojego życia? Bo tak samo robią na zachodzie?

                Ale z regóły jeżdzisz w szczycie i wówczas twoja podróż nie trwa 30 minut tylko 1 h i 30 minut. I to jest właśnie strata czasu. Po za tym jak popedałujesz 1 h na rowerze to już nie musisz tracić czasu na siłownię, basen czy bieganie. I to jest właśnie oszczędność czasu.
                • wutang4eva Re: wyrzucanie samochodów z miast to kompleksy 22.07.12, 12:29
                  Ja jezdze o 7 rano i dojezdzam 15 km przez centrum.Zajmuje mi to 30 minut, natomiast tramwajem i metrem 60-70 minut w okrutnym scisku. Na rowerze wyszloby pewnie 2 godziny. Zrozum, ze rozni ludzie jezdza w rozne miejsca o roznych porach, zamiast wszystkich pakowac do jednego worka. A posilowac sie czy pobiegac wole w spokoju po pracy w silowni lub w parku.
            • Gość: Roastron Re: IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 15:42
              Problem polega na tym że JESTEŚMY daleko w tyle z komunikacja publiczną, a nazwanie TEGO "bydłowozami" to komplement ...... I to jest zasadniczy powód takiej ilosci samochodów w miescie, mamy 2x wiecej samochodów na 1000 mieszkańców niż normalnie skomunikowane miasta ..... czy w takim przypadku powinniśmy zaczynać od zakazów i nakazów ??? czy ułatwiania ludziom zycia poprzez rozbudowanie dróg (obwodnice, które wyciągaja ruch z centrum) i gwałtowny rozwój zbiorkomu???
            • robertrobert1 Re: Samochodziki w wielkich miastach to kompleksy 21.07.12, 02:46
              Gość portalu: kolo napisał(a):


              > lansu. Mój samochód po roku ma 10 000 km przebiegu, z czego 6 000 zrobiłem w wa
              > kacje.

              Tyle to ja robię rocznie na rowerze a wcale kurierem nie jestem.
        • robertrobert1 Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 21.07.12, 02:40
          huston_mamy_problem napisała:

          > pathos_phobos napisał:
          >
          > > Sorki,prawdziwi warszawiacy od pokoleń nauczeni jeździć tramwajem.
          > po pierwsze : twoje zdanie wiesniaku ( szacunek dla ludzi ze wsi) nie konieczni
          > e nas interesuje. Po drugie po warszawie codziennie porusza się około 2 mln sam
          > ochodów czyli prawie tyle ile mieszkańców

          To są dane wyssane z Twojego palca

          > ( dużo samochodów jest z poza wawy, d
          > ostawcze itp)

          widać doskonale to po rejestracjach i po placach budów

          > w każdej warszawskiej rodzinie są conajmniej dwa samochody..

          Nie pitol. W większości drugi samochód to samochód służbowy, który tak naprawdę powinien na noc być pozostawiony pod firmą.

          > więc
          > swoje postulaty realizuj u siebie na wsi, na polu pszenicy...tu jest miasto.
          >

          A miasto jest dla ludzi nie dla samochodów więc samochodziki zostaw na wiejskim parkingu.
        • Gość: vd Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.12, 16:01
          Tu jest miasto, ale jak napisałeś z wiejskimi przyzwyczajeniami typu indywidualna komunikacja samochodowa.
    • wlodzimierz.ilicz Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świeto- 20.07.12, 09:52
      krzyskiej.
      30 miejsc parkingowych dla osób, które przyjadą na tę ulicę by załatwić sprawę, coś kupić lub coś zjeść.
      Reszta więc tam już NIE PRZYJEDZIE.
      Nie załatwi sprawy, nic nie kupi i nie pójdzie do restauracji.
      Stracą sklepy i knajpy.
      Przy okazji chcą zablokować dostęp do mostu Świętokrzyskiego, który kosztował miliardy.
      To oczywiste objawy schorzenia mózgu.
      Siostro, natychmiast kaftan!
      • bleman Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 09:56
        Wiekszosc osob ktore korzystaja z restauracji w centrum to albo osoby pracujac w centrum, albo osoby ktore do centrum dojeżdżają komunikacja miejska.
        Nie widze powodu, zeby wszędzie jezdzic samochodem, w innych miastach europejskich ogranicza sie ruch samochodowy i jakos centra nie wymieraja.
        • Gość: kempes Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe IP: 212.160.138.* 20.07.12, 11:35
          ruch samochodowy ogranicza sie jedynie poprzez ceny miejsc parkingowych.. pojedź sobie np. do Berlina i zobacz ile jest tam miejsc parkingowych na uliczkach w samym centrum, plus garaże podziemne / nadziemne.
          • frozentime Pojedź do Groningen i innych miast holenderskich. 20.07.12, 18:45
            Tam w centrum mogą jeździć tylko autobusy i rowery.
          • frozentime W Berlinie jest także sporo obszarów wolnych od 20.07.12, 18:46
            samochodów.
      • pathos_phobos Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 09:56
        A ile tam jest teraz miejsc parkingowych?Bo rozumiem,że na Świętokrzyską przyjeżdżają tylko samochodami?Nikt nie jedzie autobusem ani spacerkiem po Trakcie
      • huston_mamy_problem Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 09:57
        wieśniaki zaczynają rządzić 2mln miastem - to musi skończyć się źle :)


        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > krzyskiej.
        > 30 miejsc parkingowych dla osób, które przyjadą na tę ulicę by załatwić sprawę,
        > coś kupić lub coś zjeść.
        > Reszta więc tam już NIE PRZYJEDZIE.
        > Nie załatwi sprawy, nic nie kupi i nie pójdzie do restauracji.
        > Stracą sklepy i knajpy.
        > Przy okazji chcą zablokować dostęp do mostu Świętokrzyskiego, który kosztował m
        > iliardy.
        > To oczywiste objawy schorzenia mózgu.
        > Siostro, natychmiast kaftan!
        • pathos_phobos Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 10:01
          Rodzice przyjechali spod Mławy,a teraz warsiawiak sobie kompleksy leczy?
          • Gość: Ochotczanin Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.12, 08:01
            Któregoś dnia na spacerze zrobiłem test - poczytałem tablice rejestracyjne na parkingu przed blokiem na Szczęśliwicach. Blok PRLowski, żeby nie było. Co drugie auto nawet nie było z Mazowsza...

            I to tyle jeśli chodzi o "prawdziwych zmotoryzowanych warszawiaków"...
      • Gość: bubu Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe IP: *.171.171.66.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 10:09
        Most Świętokrzyski - 160 mln. Ale fajniej napisać o miliardach...
        • greg.waw Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 10:30
          + zmiana pieniądza w czasie
        • greg.waw Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 20.07.12, 10:30
          + zmiana wartości pieniądza w czasie
      • Gość: ytst Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe IP: *.111.214.107.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 16:59
        Most Świętokrzyski kosztował 160 milionów. Miliardy oczywiście wytrzasnąłeś ze swojej własnej dupy, kłamco?
      • robertrobert1 Re: Ludzie chorzy psychicznie dorwali się do Świe 21.07.12, 02:55
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > krzyskiej.
        > 30 miejsc parkingowych dla osób, które przyjadą na tę ulicę by załatwić sprawę,
        > coś kupić lub coś zjeść.
        > Reszta więc tam już NIE PRZYJEDZIE.
        > Nie załatwi sprawy, nic nie kupi i nie pójdzie do restauracji.
        > Stracą sklepy i knajpy.
        > Przy okazji chcą zablokować dostęp do mostu Świętokrzyskiego, który kosztował m
        > iliardy.
        > To oczywiste objawy schorzenia mózgu.
        > Siostro, natychmiast kaftan!

        Nie pitol, bo szybciej do restauracji wstąpisz gdy będziesz czekał na autobus niż gdy będziesz stać w korku.
    • huston_mamy_problem mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 10:00
      i powiedział mi tak. Ludzie z autobusów i tramwajów praktycznie nic u niego nie kupują. To biedota której nie stać na kawę czy ciasteczko...pieniądze zarabia się na ludziach którzy przyjeżdzają samochodami, zapłacą za parkometr, wypija kawkę zjedzą coś, porozmawiają ze znajmomym....Ta biedota z autobusów w reklamówce ma kanapki...i termos...nic nie kupi...więc biznes padnie, bo z samych weekendów i spacerowiczów żyć się nie da..a Most Swiętokrzyski stanie sie pomnikiem głupoty urzedników
      • pathos_phobos Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 10:04
        A w Charkowie dano ślub dwóm mężczyznom.Wszyscy krzyczeli:"pomyłka,pomyła". A po roku urodziły im się bliźniaczki.
        S. Anioł
      • juliusz_l Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 10:07
        huston_mamy_problem napisała:

        > i powiedział mi tak. Ludzie z autobusów i tramwajów praktycznie nic u niego
        > nie kupują. To biedota której nie stać na kawę czy ciasteczko...pieniądze zarab
        > ia się na ludziach którzy przyjeżdzają samochodami, zapłacą za parkometr, wypij
        > a kawkę zjedzą coś, porozmawiają ze znajmomym....Ta biedota z autobusów w rekla
        > mówce ma kanapki...i termos...nic nie kupi...więc biznes padnie, bo z samych we
        > ekendów i spacerowiczów żyć się nie da..a Most Swiętokrzyski stanie sie pomniki
        > em głupoty urzedników



        Paczcie kumie, a w Holandii, Danii itd. ludzie nawet na tako kawe rowerem przyjeżdżajo. Nawet jak je zimno w dupkę.

        Pięknie Twój post pokazuje o co chodzi - jesteśmy MY elita w ałtkach co sobie jest w stanie pozwolić na szel vi pałer za 6 zł za litr i parkometr na 4 godziny i kawkę za 20zł. A reszta to plebs pier***ony niech se jeździ śmierdzącymi autobusami. Plebs co przyjeżdża poczuć miejskość i kupić se cziza za 3,5zł.

        A to jest myślenie kmiota, który dopiero co awansował na drabince społecznej a jego babka zmrożone buraki z pola zbierała pod Kielcami, żeby z głodu nie paść. I zmiana mentalna dokona się dopiero wtedy, jak ten kmiot zrozumie, że mu jego platynowa karta z portfela nie wypadnie, jak przejedzie się SWINGiem 5 przystanków za 3,6zł. Że można zabrać całą rodzinę na wycieczkę na Starówkę nie jadąc dalej, jak do najbliższej stacji SKMki.

        Ale tego to i moje dzieci nie dożyją raczej.
        • pathos_phobos Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 10:11
          Na kilometr śmierdzi ksenofobem.
        • Gość: ELo Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 10:34
          Nie trzeba szukać w Holandii. Tuż obok jest najdroższa ulica w Warszawie. Nie tylko nie można na niej parkować, ale nawet nie można po niej jeździć.
          Nazywa się Nowy Świat.
          • q-ku "najdroższa ulica w Warszawie" 20.07.12, 17:35
            Gość portalu: ELo napisał(a):

            > Nie trzeba szukać w Holandii. Tuż obok jest najdroższa ulica w Warszawie. Nie t
            > ylko nie można na niej parkować, ale nawet nie można po niej jeździć.
            > Nazywa się Nowy Świat.

            powiem więcej - nawet nie da się po niej chodzić...
            omijam coraz częściej te tłumy rożnej maści towarzystwa
          • robertrobert1 Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 21.07.12, 03:02
            Gość portalu: ELo napisał(a):

            > Nie trzeba szukać w Holandii. Tuż obok jest najdroższa ulica w Warszawie. Nie t
            > ylko nie można na niej parkować, ale nawet nie można po niej jeździć.
            > Nazywa się Nowy Świat.

            Można, można... rowerem. Prawie codziennie po niej się poruszam a tłok na chodnikach jest niesamowity. Dziwne a przecież żadnego parkingu samochodowego nie ma w pobliżu. To doskonale pokazuje, że samochód nie jest potrzebny do poruszana się po mięscie.
            • wutang4eva Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 22.07.12, 12:31
              Jak Ci nie jest potrzebny to z niego nie korzystaj. Mi i setkom tysiecy Warszawiakow nie jest potrzebny do poruszania sie rower. Czy mamy krzyczec, ze w zwiazku z tym nalezy zakazac jazdy rowerem?
        • Gość: holenderka Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... IP: *.kpn.net 20.07.12, 17:42
          i to jest swietny komentarz!
      • Gość: asc Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... IP: *.233.60.65.static.msgaz.pl 20.07.12, 10:23
        tak, tak, to wszystko prawda... proszę tylko nie zapomnieć dzisiaj leków łyknąć :P
      • bleman Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 11:00
        Przeciez na swiętokrzyskiej nie ma prawie żadnych sensownych knajp. I aktualnie jest to ulica transferowa, czy też taki mi colector z okolicy, a nie ulica sklepowo/restauracyjna.

        Więc to, że malo kto tam na kawkę wstąpi to nie wina biednych pasażerów komunikacji miejskiej, tylko kiepskiej oferty.

        Dla porównania na chmielnej/nowym swiecie kręci sie pełno studentów/młodych ludzi...zakładam się, że oni raczej samochodami tam nie jeżdżą.
        • Gość: nocotyy you mad? IP: *.home.aster.pl 20.07.12, 14:40
          brak knajp? może na samej świętokrzyskiej... ale każda mała uliczka odchodząca od Świętokrzyskiej ma po kilka knajp. A na samej świętokrzyskiej są bary z jedzeniem, punkty usługowe, lekarze... Tylko przy samym skrzyżowaniu z Nowym Światem dotychczas było pustawo.
          • robertrobert1 Re: you mad? 21.07.12, 03:03
            Gość portalu: nocotyy napisał(a):

            > brak knajp? może na samej świętokrzyskiej... ale każda mała uliczka odchodząca
            > od Świętokrzyskiej ma po kilka knajp. A na samej świętokrzyskiej są bary z jed
            > zeniem, punkty usługowe, lekarze... Tylko przy samym skrzyżowaniu z Nowym Świ
            > atem dotychczas było pustawo.

            Bo tam elita urzędnicza samochodami zajeżdża.
      • gosc_nie_dzielny Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... 20.07.12, 15:57
        huston_mamy_problem napisała:

        > To biedota której nie stać na kawę czy ciasteczko...pieniądze zarabia się na ludziach
        > którzy przyjeżdzają samochodami,

        Ach, Ci krezusi w swoich smrodliwych blaszankach...

        Średnia cena samochodu kupionego w polsce w zeszłym roku to nieco ponad 10k. Bajeczna kasa! :-)
      • Gość: zizu Re: mój kolega ma lokal na Świętokrzyskiej... IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 16:45
        też mam znajomych prowadzących punkty w centrum mówią to samo. To samo na Jana Pawła, obrót to tylko osoby które na to stać, a te jeżdżą samochodami.
      • Gość: amx tego typu remonty powodują wyludnianie ulic IP: *.opera-mini.net 20.07.12, 18:50
        a wygrywają centra handlowe - bo tam mogę podjechać, zaparkować i normalnie zrobić zakupy, zjeść itp

        sorry ale z dwójką dzieci jadę tylko tam gdzie w miarę blisko mogę zaparkować - jak mam gdzieś jechać zbiorkomem to rezygnuję

        na mnie świętokrzyscy handlowcy już nie zarobią, tak jak na nowym świecie byłem może ze 2 razy odkąd nie mogę tam wjechać
    • juliusz_l Widzisz i nie grzmisz Perunie! 20.07.12, 10:01
      Przecież jak zrobią takie pasy to się kury w Śródmieściu przestaną nieść!

      Toż to taki grzech jak próby wyrzucenia aut z centrum. Gorszy grzech jak rowerzysta na torowisku. Czy, tfu, tfu, pieszy na przejściu naziemnym gdy obok ma podziemne!

      Kiedy władze zrozumieją, że Naród mentalnie dopiero jest jeśli chodzi o rozwiązania komunikacyjne w latach 70tych czyli autostrady przez środek miasta i przejścia podziemne dla pieszych. A tu takie pomysły jak wyrzucanie auto ze Świętokrzyskiej. Przecież piszo internałty, że jak one dojado z Kijowskiej na pl.Grzybowski jak nie autem najkrótszo drogo? Nie po to Wałęsa skakał przez mur i nie po to lud ciężko pracuje na swoje samochody, by ograniczać teraz te prawa.

      Podpisano,

      Kierowca (taki co do centrum nie wjeżdża jak nie musi)
      • huston_mamy_problem tylko wiesniak mówi auto a nie samochód 20.07.12, 10:04
        i tyle mam do powiedzenia. Może pojdziesz na forum rzeszów lub lublin...


        juliusz_l napisał:

        > Przecież jak zrobią takie pasy to się kury w Śródmieściu przestaną nieść!
        >
        > Toż to taki grzech jak próby wyrzucenia aut z centrum. Gorszy grzech jak rowerz
        > ysta na torowisku. Czy, tfu, tfu, pieszy na przejściu naziemnym gdy obok ma pod
        > ziemne!
        >
        > Kiedy władze zrozumieją, że Naród mentalnie dopiero jest jeśli chodzi o rozwiąz
        > ania komunikacyjne w latach 70tych czyli autostrady przez środek miasta i przej
        > ścia podziemne dla pieszych. A tu takie pomysły jak wyrzucanie auto ze Świętokr
        > zyskiej. Przecież piszo internałty, że jak one dojado z Kijowskiej na pl.Grzybo
        > wski jak nie autem najkrótszo drogo? Nie po to Wałęsa skakał przez mur i nie po
        > to lud ciężko pracuje na swoje samochody, by ograniczać teraz te prawa.
        >
        > Podpisano,
        >
        > Kierowca (taki co do centrum nie wjeżdża jak nie musi)
        • pathos_phobos Re: tylko wiesniak mówi auto a nie samochód 20.07.12, 10:06
          A ty na forum Mława
        • juliusz_l Re: tylko wiesniak mówi auto a nie samochód 20.07.12, 10:15
          Gratuluję posiadaczowi "ałtka" zrozumienia konwencji i ironicznego ubarwienia samego słowa "ałtko".
          • kotwkaloszach Nie wymagaj od "huston" zbyt duzo 20.07.12, 11:21
            juliusz_l napisał:

            > Gratuluję posiadaczowi "ałtka" zrozumienia konwencji i ironicznego ubarwienia s
            > amego słowa "ałtko".

            Jego wypowiedzi swiadcza o nim...szkoda komentarza
            • huston_mamy_problem weź tabletkę.. 20.07.12, 12:45
              proszki cię póściły?
              • kotwkaloszach Co to znaczy "póściły"??? 20.07.12, 13:54
                huston_mamy_problem napisała:

                > proszki cię póściły?
                >
                >
                Jak ty zazyles tabletke to nie znaczy, ze ja tez musze...jeszcze tez zaczne tak pisac (patrz powyzej)
      • greg.waw Re: Widzisz i nie grzmisz Perunie! 20.07.12, 10:33
        > Naród mentalnie dopiero jest jeśli chodzi o rozwiązania komunikacyjne w latach 70tych

        To nie naród jest mentalnie w latach 70tych, ale rozwiązania komunikacyjne w Warszawie: 1 linia metra w 2 milionowej metropolii, brak obwodnicy, choćby jednej pełnej, kolej nadal jeszcze zbyt słabo wykorzystana.
        • sloik_spod_radzynia Przecież budowa metra nie ma sensu 20.07.12, 10:37
          Metro będzie na Świętokrzyskiej, a tu czytam, że wszyscy chcą jeździć po Świętokrzyskiej samochodami i mieć dużo miejsc parkingowych. To po co budować metro? Albo ewentualnie trzeba budować autostradę nad każdą linią metra, bo ludzie bardzo chcą jeździć samochodami nad linią metra. Może linie metra jakoś przyciągają samochody?
          • greg.waw Re: Przecież budowa metra nie ma sensu 20.07.12, 11:14
            To nie zmienia faktu, że stan infrastruktury odpowiada raczej latom 50-tym w miastach w Zachodniej Europie (łącznie z tym kawałkiem metra pod Świętokrzyską).

            Dobrze napisałes, metro będzie na Świętokrzyskiej i praktycznie niewiele poza Świętokrzyską. A czy będą parkingi przy ostatnich stacjach (rondo Daszyńskiego i pl. Wileński) umożliwiające przesiadkę z samochodu do metra?
            • sloik_spod_radzynia Re: Przecież budowa metra nie ma sensu 20.07.12, 11:34
              > To nie zmienia faktu, że stan infrastruktury odpowiada raczej latom 50-tym w mi
              > astach w Zachodniej Europie (łącznie z tym kawałkiem metra pod Świętokrzyską).
              >
              > Dobrze napisałes, metro będzie na Świętokrzyskiej i praktycznie niewiele poza Ś
              > więtokrzyską. A czy będą parkingi przy ostatnich stacjach (rondo Daszyńskiego i
              > pl. Wileński) umożliwiające przesiadkę z samochodu do metra?

              Przy Wileńskim parking już jest. Pod CH Wileńska. Pewnie z czasem zrobią płatny, bo nie ma nic za darmo. Myślę, że powinieneś dojeżdżać do metra rowerem, jak to robią mieszkańcy w miastach w Zachodniej Europie. Będzie zdrowiej.
          • Gość: tw Tak się zmniejsza tłok w metrze IP: *.k.omnitec.pl 20.07.12, 11:23
            sloik_spod_radzynia napisał:

            > Metro będzie na Świętokrzyskiej, a tu czytam, że wszyscy chcą jeździć po Święto
            > krzyskiej samochodami i mieć dużo miejsc parkingowych. To po co budować metro?
            > Albo ewentualnie trzeba budować autostradę nad każdą linią metra, bo ludzie bar
            > dzo chcą jeździć samochodami nad linią metra. Może linie metra jakoś przyciągaj
            > ą samochody?

            Właśnie na Mokotowie się buduje awtostradę 5 pasów nad linią metra - kontynuacja KEN z mostem nad Dolinka Służewiecką (parkiem nie drogą) i potem dokładnie nad metrem do Niepodległości, za jedyne 30+17mln PLN.
            To taka polska metoda zmniejszania tłoku w metrze!
          • Gość: Robert Ekonomia ruchu IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 12:58
            Jednym pasuje metro a innym samochód. Urzędnik nie jest od tego żeby decydować jakich środków komunikacji ma używać obywatel tylko od tego, żeby maksymalnie ułatwić życie jednym i drugim.

            Socjalizm nam się na razie skończył i to nie państwo ma decydować jak chcą żyć obywatele tylko oni sami o tym decydują. Jak ktoś chce jeździć samochodem to psim obowiązkiem urzędnika jest maksymalnie mu to ułatwić.

            Oczywiście nie zawsze się da - bo ulice wąskie, bo ruch za duży - ale i wtedy można wiele ludziom ułatwić.

            Pod warunkiem że się przy tym myśli o obywatelach a nie o tym że "nowoczesne miasto jest wrogie samochodom" albo "zróbmy tak jak jest na zachodzie".
            • rydzyk_fizyk Re: Ekonomia ruchu 20.07.12, 14:02
              "Jednym pasuje metro a innym samochód. Urzędnik nie jest od tego żeby decydować jakich środków komunikacji ma używać obywatel tylko od tego, żeby maksymalnie ułatwić życie jednym i drugim."

              Dlatego właśnie urzędnicy nie są od budowania parkingów - jeśli będzie popyt to z pewnością wolny rynek na niego odpowie. A ty już sobie wybierzesz od kogo kupić czy wynająć miejsce parkingowe.
              • Gość: Robert Re: Ekonomia ruchu IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 14:23
                Ja już sobie wybrałem: przeniosłem firmę pod Warszawę gdzie władze nie kombinują od rana do nocy jak mi uprzykrzyć życie. Co ciekawe dwie firmy z którymi współpracuję też wyniosły się z centrum na obrzeża miasta. Knajpy też już mi otworzyli obok.

                Niedługo w centrum zostaną sami urzędnicy i biedacy, których nie będzie stać na mieszkanie w lepszej okolicy.
                • robertrobert1 Re: Ekonomia ruchu 21.07.12, 03:13
                  Gość portalu: Robert napisał(a):

                  > Ja już sobie wybrałem: przeniosłem firmę pod Warszawę gdzie władze nie kombinuj
                  > ą od rana do nocy jak mi uprzykrzyć życie. Co ciekawe dwie firmy z którymi wspó
                  > łpracuję też wyniosły się z centrum na obrzeża miasta. Knajpy też już mi otworz
                  > yli obok.

                  Bo dobrze wiedzą, że kierowcy są leniwi i że du...y nie chce im sie dalej ruszyć więc można na nich zarabiać.
            • misiu-1 Re: Ekonomia ruchu 20.07.12, 17:26
              Niestety, socjalizm się nie skończył, tylko przepoczwarzył, więc urzędniczy woluntaryzm jest tego logiczną konsekwencją.
            • frozentime Nowoczesne miasto nie jest wrogie samochodom, ale 20.07.12, 19:08
              samochody nie są w nich uprzywilejowane. Ponieważ kierowca jest chroniony przez konstrukcję samochodu, a piesi i rowerzyści nie, to rozwiązania komunikacyjne i prawne są w krajach Europy Zach. tak skonstruowane, że "przewaga" samochodu jest niwelowana. Kierowcy są także szkoleni w taki sposób, żeby swoim zachowaniem chronili niechronionych uczestników ruchu. W efekcie na zachodzie jest dużo niższy odsetek pieszych i rowerzystów wśród ogółu ofiar wypadków drogowych.

              Tak, niestety, nie jest u nas. U nas nowo budowane i remontowane drogi przypominają rozwiązania z zachodu z lat 70-tych - po prostu preferują samochód, a szkolenia kandydatów na kierowców są po prostu parodią.
            • robertrobert1 Re: Ekonomia ruchu 21.07.12, 03:10
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Jednym pasuje metro a innym samochód. Urzędnik nie jest od tego żeby decydować
              > jakich środków komunikacji ma używać obywatel tylko od tego, żeby maksymalnie u
              > łatwić życie jednym i drugim.
              >
              > Socjalizm nam się na razie skończył i to nie państwo ma decydować jak chcą żyć
              > obywatele tylko oni sami o tym decydują. Jak ktoś chce jeździć samochodem to ps
              > im obowiązkiem urzędnika jest maksymalnie mu to ułatwić.
              >
              > Oczywiście nie zawsze się da - bo ulice wąskie, bo ruch za duży - ale i wtedy m
              > ożna wiele ludziom ułatwić.
              >
              > Pod warunkiem że się przy tym myśli o obywatelach a nie o tym że "nowoczesne mi
              > asto jest wrogie samochodom" albo "zróbmy tak jak jest na zachodzie".

              A jeśli obywatel chce się poruszać na piechotę to psim obowiązkiem urzędnika jest mu to umozliwić. I właśnie to robi likwidując miejsca parkingowe ulokowane na chodniku.

              Jak widzisz każdy kij ma dwa końce....
      • Gość: Roastron Re: Widzisz i nie grzmisz Perunie! IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 16:39
        zdefiniuj "centrum" ..... bo ja samochodem do centrum też nie wjeżdżam, ..... Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Stare Miasto, Nowe Miasto ....... MAŁO ???? Jest wielka potrzeba na więcej ??? Może jakieś argumenty ???
      • Gość: jura Re: Widzisz i nie grzmisz Perunie! IP: *.bb.online.no 20.07.12, 17:45
        bedziesz musial zabrac swoje kury kmiotku
    • Gość: dsadsa Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 10:09
      pie...sz takie bzdury że po prostu jesteś śmieszny. Wjazd do ścisłego centrum powinien być płatny dla każdego nie wliczając ludzi tam zameldowanych(a i dla nich miejsca powinny być ograniczone, tylko kilka na powierzchni reszta w płatnych parkingach podziemnych).
    • Gość: M Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 10:18
      Wy, Warszawiacy naturalizowani, tak? Bo rdzenni prezentują nieco wyższy poziom.
      • huston_mamy_problem Re: sorry - My Warszawiacy jeździmy samochodami. 20.07.12, 10:45
        ty za to także reprezentujesz poziom...poziom szamba..
        • sloik_spod_radzynia To nieprawda, warszawiacy jeżdżą rowerami 20.07.12, 10:58
          Samochodami to jeździmy my. Ja jeżdżę klepanym BMW i co piątek wyjeżdżam nim po słoiki. A wy jeździcie rowerami albo zbiorkomem. My nie jeździmy rowerami, bo u nas na wiosce to obciach, a tramwajem też nie jeździmy, bo nie jesteśmy z nim oswojeni. Zostaje samochód.
          • Gość: Robert Bzdura IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 13:06
            Rowerami jeżdżą rowerzyści a samochodami kierowcy i pasażerowie.
    • Gość: pukpuk Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.12, 10:26
      Hahaha - poziom powyższych komentarzy iście powalający :))) Nic tylko pogratulować rozwoju, albo niedorozwoju - jak kto woli. Wracając jednak do tematu - jak wyżej już napisałem i co rozumie każdy warszawiak (tak, tak: "warszawiak" tak samo jak "krakowiak", "gdańszczanin" itd. piszemy z małej litery) ograniczanie przepustowości ulicy Świętokrzyskiej jest TOTALNĄ GŁUPOTĄ . Oczywiście gdybyśmy byli przed rządami tornada finansowego jakim był Piskorski (dla tych "rodowitych" co mieszkają tutaj od kilku lat - taki Prezydent stolicy z XX wieku) to można by było rozpatrywać co tam zrobić, lub czego nie robić. Tymczasem mamy dzisiaj dzięki niemu cudowny Most Świętokrzyski, który tak samo jak Most Siekierkowski pozostawił rozgrzebany i dzięki temu jest on kolejnym przykładem marnotrawienia publicznych pieniędzy (dla tych co nie lubią za dużo czytać krótka notka na stronie SISKOMU siskom.waw.pl/trasa-swietokrzyska.htm o tym jak miała ta trasa wyglądać - pomimo, że nagięta do określenia "lokalnego" co wtedy wprost oznaczało, że nie będącego elementem drogi krajowej czy wojewódzkiej-powiatowej, a nie dla lokalnego w sensie pustego w ogóle - wyraźnie informuje o braku całego pasa drogi, który jak wspomniano pewnie już nigdy nie powstanie), a będzie jeszcze gorszym przykładem po realizacji takich głupich pomysłów. No ale większość w demokracji decyduje - jak będą chcieli zrobić tam pola marchewki czy buraków to tez będzie im wolno...
      • robertrobert1 Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 21.07.12, 03:19
        Most Świętokrzyski od samego początku powinien być mostem lokalnym bo po stronie Powiśla nie ma drog przelotowych a po stronie Pragi jest tylko sezonowy stadion.
    • sloik_spod_radzynia Takie przejście to zło! 20.07.12, 10:34
      Mój szwagier mówi, że jak się zrobi takie przejście i zlikwiduje sporo miejsc parkingowych, to krowy przestaną dawać mleko a kury przestaną się nieść. A on zna się świetnie na mleczarstwie i jajczarstwie i wie co mówi, ja mu wierzę.

      Ogólnie bez sensu, że robią to metro i chodniki, bo przecież skoro można jechać samochodem, to chodzenie piechotą i jazda metrem nie ma sensu.
    • Gość: kixx Haslo przewodnie Ratusza IP: *.opera-mini.net 20.07.12, 10:42
      Co by tu jeszcze spieprzyc...
      • sloik_spod_radzynia Spisek, oto spisek 20.07.12, 10:45
        Józek zabrał Polonię, a Hanka miejsca parkingowe. Spisek jak nic.
        • Gość: Robert Nie spisek IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.12, 13:40
          Tylko głupota i sobiepaństwo urzędników.
    • Gość: znajomy Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! IP: *.mse2.HW1-London.as6453.net 20.07.12, 10:43
      1. Nie wszyscy mieszkańcy Śródmieścia pracują w Śródmieściu. Część dojeżdża do pracy wiele kilometrów - nie zawsze mogąc skorzystać z komunikacji miejskiej (np mój sąsiad budowlaniec jeździ na 7 rano pod Rawę Maz. - i co, rowerem ma śmigać? A może helikopterem?).
      2. Wyrzućcie samochody z głównych ulic, to będziecie mieli tłok w mniejszych. Już teraz są niemożliwie zakorkowane, ciekawe co będzie dalej. Jako mieszkaniec dzielnicy wolę mieć wielką, szeroką, ulicę ze śmigającymi samochodami, a małe uliczki spokojne i niezakorkowane na amen...
      3. I co, jeszcze więcej banków i knajp? Bo warzywniaków już nie ma, a punktu usługowe dla mieszkańców znikają w błyskawicznym tempie.
      4. Jakoś zupełnie mnie nie dziwi dlaczego na mojej kamienicy wiszą 3 bannery "sprzedam mieszkanie", a połowa właścicieli wynajmuje mieszkania firmom, niedługo wszyscy się wyprowadzą i będzie spokój.
      • sloik_spod_radzynia Ratujmy warzywniaki! 20.07.12, 10:52
        > 3. I co, jeszcze więcej banków i knajp? Bo warzywniaków już nie ma, a punktu us
        > ługowe dla mieszkańców znikają w błyskawicznym tempie.

        Zwłaszcza te warzywniaki znikają przez ten brak miejsc parkingowych. Znajoma mojego szwagra zawsze jeździła samochodem 300 metrów do warzywniaka po marchewkę i selera. A później zlikwidowali miejsca parkingowe koło warzywniaka, to się obraziła i wyprowadziła do Nadarzyna (a może do Józefosławia, nie pamiętam). I teraz problemu nie ma, bo mieszka wśród warzyw.

        Zakładając, że inni klienci warzywniaków zachowują się tak samo (tj. dojeżdżają samochodem 300 metrów po warzywa), to nie dziwne, że warzywniaki masowo padają.

        Dlatego zamieńmy parki na parkingi, ratujmy warzywniaki! Na przykład Plac Piłsudskiego mógłby byc jednym wielkim parkingiem, a przy Grobie Nieznanego Żołnierza postawiłoby się budkę z warzywami. I wszyscy byliby zadowoleni (może oprócz ekooszołomów, rowerofaszystów itp.).

        > 4. Jakoś zupełnie mnie nie dziwi dlaczego na mojej kamienicy wiszą 3 bannery "s
        > przedam mieszkanie", a połowa właścicieli wynajmuje mieszkania firmom, niedługo
        > wszyscy się wyprowadzą i będzie spokój.

        Pewnie narzekają na hałas samochodowy i dlatego się wyprowadzają. Już chciałem napisać, że lekiem na to jest jeszcze więcej samochodów w centrum, ale to jakoś tak nielogicznie brzmi na mój chłopski rozum...
        • Gość: Roastron Re: Ratujmy warzywniaki! IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 14:58
          tak to bedzie wyglądało, albo puste, albo banki tak zaczyna się Urban Sprawl .....
          • sloik_spod_radzynia Urban sprawl :) 20.07.12, 15:21
            Urban sprawl zaczyna się od nadmiaru samochodów w centrum a nie od ich braku.

            To jest brak samochodów w centrum:
            www.concierge.com/images/destinations/destinationguide/europe/denmark/copenhagen/copenhagen_011u.jpg
            a to jest ich nadmiar:
            www.kolej.most.org.pl/policy/houston2.jpg
            Jak myslisz, w którym z tych miast ludzie chcą mieszkać w centrum a w którym występuje urban sprawl? :)
            • Gość: Roastron Re: Urban sprawl :) IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 16:02
              Cała Kopenhaga tez tak nie wygląda !!! Wygląda również tak, z czego widać że maja normalne kilkupasmowe drogi ....
              www.techfresh.net/copenhagens-new-sky-village-stacked-neighborhood/ W Warszawie też są takie miejsca ..... krakowskie przedmieście, nowy świat ..., powinny być bulwary nadwiślańskie ..... i to wszystko nie wykorzystane ..... jest tak wielkie zapotrzebowanie na wiecej ???? dlatego trzeba likwidować ulice ???
      • sportif Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 20.07.12, 11:17
        budowlaniec z Londynu przyjeżdża do roboty pod Rawę Maz. ? codziennie?
    • zewszad_i_znikad Re: Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżow 20.07.12, 10:49
      Pomysł bardzo mi się podoba - to zawsze było dość denerwujące przejście, bo zielone światło dla przejścia przez Świętokrzyską pali się bardzo krótko, za to długo się na nie czeka. Ale zdecydowanie przydałoby się więcej takich przejść. Np. skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Marszałkowską - nie wiem, może tam się nie da, bo Marszałkowska ma dużo większy ruch niż Nowy Świat? Ja wcale nie jestem jakąś zagorzałą przeciwniczką samochodów, drażni mnie tylko dyskryminacja pieszych i - na poziomie mentalności społecznej - przekonanie, że samochód to władza, a dorośli nieposiadacze samochodów to nieudacznicy.
      Przy okazji: czy nie można by czegoś zrobić ze skrzyżowaniami "trójprzejściowymi"? Gdzieniegdzie - oczywiście raczej w przebiegu wąskich, podrzędnych uliczek - można spotkać skrzyżowania, na których po jednej stronie nie ma zebry - dla pieszych idących akurat z tego kierunku do wyboru jest przejście poza wyznaczonym miejscem lub nadrabianie drogi przez trzy przejścia, dookoła. Jest tak np. na którymś ze skrzyżowań Koszykowej - bywam tu w bibliotece, uważam, że jest sympatyczniejsza i łatwiej dostępna niż Narodowa, i jeżeli potem idę w stronę Pl. na Rozdrożu, trafiam na to skrzyżowanie właśnie z tej strony, z której nie ma wyznaczonego przejścia...
    • pitz Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! 20.07.12, 11:16
      Czytam na temat przejścia dla pieszych na skos:
      "Warto spróbować, bo w tym rejonie będzie bardzo duży ruch. Na stacji metra Nowy Świat wysiądzie tłum, zwłaszcza wielu studentów"

      Chyba można wymagać od studenta, żeby pomyślał i wylazł z metra tym wyjściem, które go wyprowadzi na tą stronę skrzyżowania, która go interesuje? Jak będzie stacja metra, to chyba i wyjścia/przejścia podziemne będą? Po co dodatkowo robić przejścia na skos? Chyba w tym wypadku normalne by wystarczyły?
    • Gość: andel Warszawa to nie Londyn IP: *.180.221.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.07.12, 11:20
      "parkowało ok. 250 samochodów [...] po przebudowie Świętokrzyskiej na tym odcinku planujemy tylko ok. 30 miejsc"

      Kosztem okolicznych ulic - kolejny debilizm. Świętkorzyska ma wystarczająco szeroki chodnik, żeby zrobić miejsca z brzegu jezdni dla samochodów. I mówię to jako mieszkaniec okolicy.

      Inny przykład urzędniczych decyzji - przez całe moje życie był wjazd na podwórze do mojej posesji [w głębi Kredytowej]. Niedawno ocknął się Urząd Miasta, że ziemia ich - postawiono szlaban a wjazd mi już nie przysługuje. Oczywiście biurwy mogą wjechać i parkować za free. Tak to działa.
      Urzędy mają w du..ie mieszkańców i kierowców.

      Inna sprawa to kompletny chaos z synchronizacją świateł.

      Tak samo nie widzę powodu, dla którego jest zamknięty Nowy Świat i Krakowskie. Owszem - zakaz czemu nie - ale np. tylko w w-endy. Cały czas jest pewnie dlatego, że ten remont to fuszerka i ruch jeszcze szybciej by to obnażył.

      • Gość: klara Re: Warszawa to nie Londyn IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 16:22
        no i zupełnie inaczej się czyta komentarz osoby która w warszawie urodziła się i przez cały czas mieszka u siebie. Zgadzam się z panem w 100%. Urzędnicy od jakiegoś czasu mają gdzieś historię tego miejsca i rodowitych mieszkańców. Ciągle chcą robić z Warszawy a to Londyn a to Berlin a to Paryż. Ale Warszawa to Warszawa. I mieszkają tu jeszcze ludzie którzy otrzymali mieszkanie po wojnie albo urodzili się w takim mieszkaniu i jakimś cudem okazało się że jest to centrum (a gdzie niby miałoby to być skoro tam i w ten sposób odbudowywano miasto???), a po drugie są to osoby które lubią mieszkać w mieście i nie pasuje im wyprowadzanie się do jakiegoś miasteczka pod. A dlaczego? Bo jak się tu urodziło to się wie, że można osiągnąć kompromis, nie rugując ludzi z centrum ani nie rugując kierowców. Ale najmądrzejsi są zawsze przyjezdni na chwilę. Ludzie bez korzeni.
        • Gość: ytst Re: Warszawa to nie Londyn IP: *.111.214.107.static.cdpnetia.pl 20.07.12, 17:09
          To ja tym ludziom co się urodzili w mieszkaniu i, w związku z tym, centrum ma być tylko ich, bo muszą gdzieś zaparkować auta - proponuję - dam im swoje mieszkanie na Tarchominie z miejscem parkingowym, w zamian za ich okropne w centrum.
    • Gość: wawak huston_mamy_problem - co post to kłamstewko IP: *.warszawa.mm.pl 20.07.12, 11:21
      huston_mamy_problem pisze, że:
      1. Most Świętokrzyski kosztował kilka miliardów - kłamstwo
      2. Prawie każda rodzina warszawska ma dwa samochody - kłamstwo
      • kotwkaloszach A wiesz, jaka jest jego dewiza? 20.07.12, 11:29
        Gość portalu: wawak napisał(a):

        > huston_mamy_problem pisze, że:
        > 1. Most Świętokrzyski kosztował kilka miliardów - kłamstwo
        > 2. Prawie każda rodzina warszawska ma dwa samochody - kłamstwo

        "Jak nie ma problemu to trzeba go stworzyc"
    • mistewicz Będzie jak w Londynie: zebry na skos skrzyżowania! 20.07.12, 11:34
      Znowu redaktorki piszą co chcą.Jaki dziki parking na chodniku?Przecież tam był tylko wjazd na chodnik a od strony ulicy były łańcuchy.To jaki dziki.Czy to znaczy że parkomaty były tam nielegalne i mogę domagać się zwrotu pobranych opłat????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka