Gość: Kszczę cie Jarzomp IP: 193.194.132.* 21.08.12, 10:20 A niech Jaśnie Wielmożny Pan Galas urządzi jeszcze parę buspasów to na pewno będzie się lepiej jeździło po Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: JohnJR Jeszzce trochę i... IP: 212.160.91.* 21.08.12, 10:28 ... zamknięte będą wszystkie mosty i ulice, a wszędzie będziemy chodzić piechotą. Ratusz tymczasem będzie pękał z dumy, że w stolicy NIE MA KORKÓW i rozda wszystkim urzędnikom za to odpowiedzialnym po 10.000zł premii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: Jeszzce trochę i... IP: *.lpp.com.pl 21.08.12, 10:40 To kiedy zamknięcie Trasy Łazienkowskiej i Siekierkowskiej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Jeszzce trochę i... IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 18:48 Coraz ciekawiej w tej Stolicy :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zw.com.pl Mówisz i masz - Wysokie nagrody dla wybrańców IP: *.home.aster.pl 21.08.12, 10:41 Wysokie nagrody dla wybrańców Izabela Kraj21-08-2012, ostatnia aktualizacja 21-08-2012 01:36 Funkcyjni urzędnicy zgarniają pokaźne premie, mimo zamrożenia wynagrodzeń w administracji lokalnej. W związku z kryzysem samorządy zamroziły pensje urzędnikom. Prezydenci miast mają jednak sposób, by niektórym z nich rekompensować straty. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz od kilku lat regularnie wypłaca wysokie nagrody kwartalne. Są one przyznawane niemal z rozdzielnika. To znaczy, że ktoś musi bardzo podpaść, by takiej nagrody nie otrzymać. Ostatnie (drugie w tym roku) trafiły na konta pod koniec lipca – łącznie 12 mln zł. Największe dostali dyrektorzy biur i burmistrzowie – po 4–8 tys. zł. Ale w stołecznym ratuszu funkcjonuje jeszcze jeden rodzaj doceny – nagrody specjalne przyznawane przez prezydenta absolutnie uznaniowo. W tym roku dostało je 779 osób (średnio po 2,5 tys. zł). Wysokość tych nagród z roku na rok rośnie, niezależnie od sytuacji finansowej miasta. W 2007 roku – kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz zaczynała rządy w stolicy – takimi nagrodami obdzieliła 546 osób (w urzędzie miasta i dzielnic pracowało wówczas ok. 5,7 tys. ludzi). Wyniosły wówczas łącznie 2,1 mln zł. Już rok później było to 3,5 mln zł, w 2010 – 4,9 mln zł (ze względu na podwójne wybory), a w ubiegłym – 4,5 mln zł. Kto je otrzymał? Między innymi urzędnicy odpowiedzialni za przygotowanie miasta do wyborów samorządowych czy prezydenckich, obchodów Powstania Warszawskiego, rozliczenie budżetu miasta czy... przeprowadzenie inwentaryzacji w urzędzie. „Pracownicy przy tych zadaniach pracowali również w swoim czasie wolnym, w niedziele, święta i w nocy. Przy obowiązującym od 2008 roku zamrożeniu i realnym spadku wartości wynagrodzenia pracowników o 12 proc., nagroda jest jedyną formą uznania i motywacji" – uzasadniają władze stolicy. – Taką formą uznania powinna być właśnie nagroda kwartalna, którą w samorządach od lat traktuje się niemal jak stały składnik wynagrodzenia, a nie element motywujący do dobrej pracy – ocenia politolog Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego. – W dobrze umotywowanych premiach nie ma nic złego. Gorzej, gdy otrzymują je tylko zaufani decydentów. Prezydent przyznawała jednorazowo nawet po kilkanaście tysięcy złotych. Nieoficjalnie wiemy, że rekordziści – najbliżsi współpracownicy Hanny Gronkiewicz-Waltz – mogli dorobić do pensji z kolejnych takich premii przez kilka lat nawet 300 tys. zł. – Warszawski urząd nie jest jedynym, w którym funkcjonują nagrody o charakterze specjalnym – przekonuje Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy, jeden z nagradzanych. Podaje przykład Krakowa, gdzie regulamin urzędu również pozwala przyznawać nagrody za wybitne osiągnięcia w pracy. – Owszem, tylko że od półtora roku w naszym urzędzie budżet nagród został mocno ograniczony – zwraca uwagę rzecznik prezydenta Krakowa Monika Chylaszek. W 2010 roku wszystkie nagrody dla krakowskich urzędników pochłonęły 10 mln zł. Rok temu już tylko 4 mln zł,a w tym... 200 tys. zł. W Szczecinie podobnie. – W tym roku suma wypłaconych pracownikom nagród to 179 tys. zł – informuje Piotr Landowski ze szczecińskiego ratusza. – U nas pieniądze na nagrody są zamrożone. Kryzys – informuje Marcin Masłowski, rzecznik urzędu miasta Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waryjot_X Re: Mówisz i masz - Wysokie nagrody dla wybrańców IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.12, 18:46 A mnie ciekawi bardzo ile zarabia Władza Ludowa polskojęzyczna zjednoczona platformia obywatelska po dzielnicach i czy to już jest samonapędzający się czerwony kombajn w sierpy i młotki, czy jeszcze nie? Bo coś często widuje się ryje z minionego nieminionego ustroju? Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Jeszzce trochę i... 21.08.12, 11:11 Gość portalu: JohnJR napisał(a): > ... zamknięte będą wszystkie mosty i ulice, a wszędzie będziemy chodzić piechot > ą. > Ratusz tymczasem będzie pękał z dumy, że w stolicy NIE MA KORKÓW i rozda wszyst > kim urzędnikom za to odpowiedzialnym po 10.000zł premii :) Ciiii !! Nie podpowiadaj ! Bo głąby gotowe tak zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piatek W al. Jana Pawła II korek 14-20 w kierunku Arkadii IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 19:30 O poniedziałku do piątku. A apogeum w piątki przedwieczorem! Blokuje rondo zgr.AK Radosław? Nie da się nic z tym zrobić? Już nie do zniesienia są te korki, a trwa to już parę lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badrel A po co? IP: *.aster.pl 21.08.12, 10:38 Nie lepiej zrobić z Marszałkowskiej deptak plus trójpasmową ścieżkę rowerową? Odpowiedz Link Zgłoś
sauerkraut Tylko nie rowery - nie wstydźmy swojego statusu! 21.08.12, 10:44 Och ale śmieszny żarcik z tą trójpasmową rowerową, ohoho. Warszawiacy to już w 100% klasa średnia chodzą tylko do Złotych Tarasów i Blue City, po cholerę im deptaki na ulicy i to w dodatku w centrum miasta! Rowerowych ścieżek też nam nie trzeba, dopiero co się wzbogaciliśmy, przyjechaliśmy z małych miast i musimy wszystkim pokazać, że mamy klasę i kasę więc jeździmy codziennie samochodem do pracy jak na amerykańskich filmach. Centrum miasta tylko dla samochodów, zróbmy w centrum gigantyczny parking, największy w Europie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badrel Re: Tylko nie rowery - nie wstydźmy swojego statu IP: *.aster.pl 21.08.12, 11:42 Rusz pupe i pojedz do jakiegos zagranicznego miasta, zobaczysz, ze nigdzie nie zamyka sie centrum dla samachodow. To w Polsce wybuchla choroba pod tytulem wyrzucic samochody z miasta. Grupka osob, ktorych nie stac na samochod, albo maja za duzo wolnego czasu znalazla sobie misje zmuszania innych do przyjecia stylu zycia takiego jaki oni sami prowadza. Aha, nigdzie nikt nie napisal, ze centrum miasta tylko dla samochodow, ale to, ze tak piszesz dobrze obrazuje twoj sposob myslenia. Albo czarne, albo biale, zero kompromisu, no pasaran, nieprawdaz? Albo jest tak jak ja chce, albo strzelam focha? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Tylko nie rowery - nie wstydźmy swojego statu 21.08.12, 11:56 Gość portalu: badrel napisał(a): > Rusz pupe i pojedz do jakiegos zagranicznego miasta, zobaczysz, ze nigdzie nie > zamyka sie centrum dla samachodow. Tak? To spójrz na Londyn - congestion charge, które zaczyna się już w II strefie metra. Badzo silny impuls do ograniczenia ruchu samochodowego w centrum. Dalej spójrz na Berlin - znaczna część centrum miasta z ograniczeniem ruchu do 30 km plus masa ułatwień dla rowerzystów, śluzy, kontrpasy, że o masach DDR nie wspomnę. O Amsterdamie, Roterdamie, czy Kopenhadze nawet nie warto mówić, bo w porównaniu z nimi jesteśmy gdzieś w okolicach Nowosybirska. Nie jest to może twarde "zamykanie" - i nikt nie rozważa czegoś takiego w W-wie - ale ruchy, które mocno ograniczają użyteczność samochodu w centrach wspomnianych miast. Podobne podejście powinno zacząć się stosować w Stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Tylko nie rowery - nie wstydźmy swojego statu IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 12:29 "Tak? To spójrz na Londyn - congestion charge, które zaczyna się już w II strefie metra." I trwa od 7 do 18. U nas jest permanetne "congestion". Wczoraj nawet o 21 na S8 były zatory.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Tylko nie rowery - nie wstydźmy swojego statu IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 18:55 gosc_nie_dzielny napisał: > Tak? To spójrz na Londyn - congestion charge, które zaczyna się już w II strefie metra. > Badzo silny impuls do ograniczenia ruchu samochodowego w centrum. Dalej spójrz na > Berlin - znaczna część centrum miasta z ograniczeniem ruchu do 30 km plus masa > ułatwień dla rowerzystów, śluzy, kontrpasy, że o masach DDR nie wspomnę. > O Amsterdamie, Roterdamie, czy Kopenhadze nawet nie warto mówić, bo w porównaniu > z nimi jesteśmy gdzieś w okolicach Nowosybirska. Tyle tylko, że przytaczasz miasta z obwodnicami, większość z w/w posiada nawet 3 ringi w obszarze aglomeracyjnym i mocno rozbudowane sieci metra, a tak naprawdę siejesz tu falsz i proponujesz jedynie kierunek prawdziwej komuny - Pyongyang. Faktycznie nie widać tam wielu samochodów i to przy braku obwodnic i sieci metra :) Wyśmienite czerpiesz wzorce :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tirinti Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkowską IP: *.acn.waw.pl 21.08.12, 10:47 Stalin miałsprawdzony sposób. Jak górnicy zalali kopalnie to sięich nie ratowało i toneli. Mieli motywację, by nie zalać kopalni. Tych co doprowadzili do zalania metra powinni tam utopić. NAstępni by nie zalali. Odpowiedz Link Zgłoś
greg.waw Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 10:48 Blokowanie przejazdu przez most Śląsko-Dąbrowski oznacza blokowanie Mostu Gdańskiego i ul. Starzyńskiego także dla komunikacji miejskiej! Nie można patrzeć punktowo tylko na ten jeden most. Ruch, który jest zablokowany na moście Śl.-Dąbrowskim rozkłada się po sąsiednich ulicach i mostach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Wywalić Galasa na początek IP: *.acn.waw.pl 21.08.12, 10:48 To jest warunek pierwszy,podstawowy i niepomijalny.Bez tego nie ma o czy mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Jak odblokować Warszawę? To proste ! 21.08.12, 11:09 To bardzo proste ! Wywalić na zbity pysk naczelnego inżyniera ruchu, Galasa ! I zatrudnić kogoś kompetentnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mariatg8 Program Kononowicza programem bufetu ! 21.08.12, 11:11 Ja i premier wystarczymy. Będę jeździł do królowej brytyjskiej, do prezydentów, do premierów - mówi kandydat na prezydenta RP, Krzysztof Kononowicz. - Żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego - mówił Krzysztof Kononowicz kilka lat temu, startując w wyborach na prezydenta Białegostoku. Zajął szóste miejsce, z wynikiem 1,89 proc. głosów, choć internetowe sondaże dawały mu pewne zwycięstwo. Za to w internecie wygrał bezapelacyjnie - jego film wyborczy na YouTube obejrzało 6 milionów osób. Polityk Kononowicz dojrzał właśnie do decyzji o kandydowaniu na najwyższe stanowisko w Polsce. W najnowszym numerze "Angory" mówi: - Będę kandydować na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Ja cały czas za polityka się uważam i politykiem jestem. Staram się dla ludzi coś robić, ciągle pomagam i służę. Są już zręby programu wyborczego przyszłego prezydenta Kononowicza: - Jak wygram wybory, to Sejm i Senat niepotrzebne będą. Ja i premier wystarczymy. Bo co oni tam w Sejmie i Senacie robią? Jedzą, siedzą, śpią, pożytku z tego nie ma. A co prezydent Kononowicz zrobi w polityce zagranicznej? - Jak zostanę prezydentem, będę jeździł - do królowej brytyjskiej, do prezydentów, do premierów. Tak trzeba zrobić, by silniejsi słabszym i biedniejszym pomagali. No i żeby w Europie współpraca była. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Skoro otwarcie mostu zablokuje Warszawę, to... 21.08.12, 11:18 ... to może idąc za ciosem pozamykać jeszcze trochę ulic? Uniknie się w ten sposób kolejnych kilkuset, a może nawet kilku tysięcy samochodów blokujących przejazd komunikacji, w której szczęśliwi i odprężeni warszawiacy podróżują radośnie i ochoczo w upojnych warunkach. Warunkach absolutnie niedopuszczalnych w przypadku transportu bydła na ubój... Bo zwierzątka mogłyby się nadmierne przed ubojem zestresować, a warszawiacy przeżyli Powstanie, Stalina, to i duet galasa z bufetowa przeżyją :/ Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 11:25 Osobiście nie widzę potrzeby otwierania czegokolwiek. O wiele lepiej byłoby permanentnie zakmnąć centrum miasta dla ruchu samochodowego (wyłączając pojazdy mieszkańców, dostawców i służb). Odblokuje się natychmiast, poprawi się też jakość komunikacji zbiorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
senpai-michael Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 11:46 Noo, to zmusi kierowców do korzystania z obwodnicy Warszawy. zaraz. z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 11:51 senpai-michael napisał: > Noo, to zmusi kierowców do korzystania z obwodnicy Warszawy. zaraz. z czego? Nie, to ich zmusi do zostawienia samochodów w domu i jazdy komunikacją miejską lub rowerem. Względnie do dojechania do jednego z Parkuj i Jedź, a dalej jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
senpai-michael Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:02 A dla tych co jadą tranzytem a nie do pracy w centrum będziesz wydawał specjalne zezwolenia na rogatkach warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:12 senpai-michael napisał: > A dla tych co jadą tranzytem a nie do pracy w centrum będziesz wydawał specjaln > e zezwolenia na rogatkach warszawy? A po cholere mają wjeżdżać do Warszawy? Niech omijają miasto szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:17 gosc_nie_dzielny napisał: > senpai-michael napisał: > > > A dla tych co jadą tranzytem a nie do pracy w centrum będziesz wydawał s > pecjaln > > e zezwolenia na rogatkach warszawy? > > A po cholere mają wjeżdżać do Warszawy? > Niech omijają miasto szerokim łukiem. Ciekawe którędy skoro nie ma ŻADNEJ obwodnicy. Jedyne drogi prowadzą PRZEZ miasto i są zakorkowane bo idiota zrobił na nich pasy dla autobusów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 12:31 > Ciekawe którędy skoro nie ma ŻADNEJ obwodnicy. Jedyne drogi > prowadzą PRZEZ miasto i są zakorkowane bo idiota zrobił na > nich pasy dla autobusów... Czego wymagasz od jakiegoś nie-dzielnego 12 latka :P.. Co do przesiadania się do komunikacji miejskiej. Te dodatkowe kilka tysięcy osób ma się zmieścić na dachach tych autobosów i pociągów, jak w Indiach? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:44 Gość portalu: mirek napisał(a): > Czego wymagasz od jakiegoś nie-dzielnego 12 latka :P.. Co do przesiadania się d > o komunikacji miejskiej. Te dodatkowe kilka tysięcy osób ma się zmieścić na dac > hach tych autobosów i pociągów, jak w Indiach? No proszę, nawet 12-latkowie przerastają Cię intelektualnie. Pomyśl proszę ile autobusów zmieści się na miejscu 100 samochdów. Na moje oko jakieś 10 sztuk. W każdym ok. 100 osób. W większości samochodów siedzi jedna osoba (kolejny bezsens i marnotrawstwo). Idąc tym tropem, współczynnik zastąpienia dla 1000 samochodów będzie wynosił jakieś 10-12 autobusów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 12:57 Skąd wezmiesz te autobusy debilku? Dofinansujesz z kieszonkowego? Czy może wytoczymy 30 letnie ikarusy z dziurami w podłodze z powrotem na drogi? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 13:13 Gość portalu: mirek napisał(a): > Skąd wezmiesz te autobusy debilku? Dofinansujesz z kieszonkowego? Czy może wyto > czymy 30 letnie ikarusy z dziurami w podłodze z powrotem na drogi? Nie dość, że jesteś koszmarnie ograniczony, to jeszcze zachowujesz się prostacko. Typowe dla napływowych "Warszawiaków", siłą oderwanych od pługa. A wracająć do meritum - dla miasta wielkości Warszawy nie jest to znaczący wydatek. Co więcej, miasto nie musi za tej pojazdy płacić z własnej kieszeni. Istnieją firmy (np. Veolia), które świadczą usługi przewozu dla dużych jednostek miejskich. W Londynie dużą część floty autobusowej jest dostaczana i zarządzana przez prywatnych operatorów, którzy zarabiają na wpływach z biletów. Model biznesowy prosty i skuteczny, nie wiem tylko, czy będziesz w stanie go ogranąc, biorąc pod uwagę mierne kompetencje intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 13:51 > Nie dość, że jesteś koszmarnie ograniczony, to jeszcze zachowujesz się prostac > ko. Typowe dla napływowych "Warszawiaków", siłą oderwanych od pługa. Uwagi typowe dla pryszczersa, który nie dostaje od tatusia samochodu... > A wracająć do meritum - dla miasta wielkości Warszawy nie jest to znaczący wyd > atek. Tak, dlatego też na codzień śmigamy tymi piętrusami z klimą i wifi, a potem się obudziłeś i wróciłeś do rzeczywistości gdzie wspaniale serwisowane autobusy same się zapalają... > Co więcej, miasto nie musi za tej pojazdy płacić z własnej kieszeni. Istn > ieją firmy (np. Veolia), które świadczą usługi przewozu dla dużych jednostek mi > ejskich. W Londynie dużą część floty autobusowej jest dostaczana i zarządzana p > rzez prywatnych operatorów, którzy zarabiają na wpływach z biletów. Tak, tylko tam ceny biletów są nawet 5-6x wyższe niż u nas ;). W Warszawie komunikacja miejska żyje wyłącznie dzięki nieustannemu dotowaniu jej przez miasto. Cytując ZTM: "Miasto dokłada znaczne kwoty do kosztów komunikacji publicznej – do każdego jednorazowego biletu za 2,80 z kasy miasta płynie kolejne 5,20 zł. Warszawa jest jednym z miast o najniższym stopniu pokrycia wydatków komunikacyjnych wpływami z biletów". Pokrycie wydatków wpływami ze sprzedaży biletów: 2008 r. - 38,40 proc. 2009 r. - 36,95 proc. 2010 r. - 34,05 proc. Skończ więc pie...ć głupoty bo aż żal to czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 14:31 Gość portalu: mirek napisał(a): > Tak, tylko tam ceny biletów są nawet 5-6x wyższe niż u nas ;). A dochód per capita, jak rozumiem, taki sam? Proszę. Kompromitujesz się po raz kolejny. Myśl, to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 14:44 Sugerujesz, że jest aż 6x wyższy niż średnia pensja 4,5 tysiąca w Warszawie? Podaj jakieś dane, albo zamilcz :-). Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 15:04 Gość portalu: mirek napisał(a): > Sugerujesz, że jest aż 6x wyższy niż średnia pensja 4,5 tysiąca w Warszawie? Po > daj jakieś dane, albo zamilcz :-). Primo, 6x wziąłeś sobie z powietrza. Cena jednorazowego biletu w Londynie to 2.3 GBP. W Warszawie 3.6 zł, czyli różnica ok. 3-krotna. Polska średnia krajowa to teraz ok. 3700 zł/m, brytyjska, ok. 2200 GBP/m. Równiez różnica ok. 3-krotna. I tak Twoje wesołe teorie rozpadły się jak domek z kart. Wracaj na wioskę. Do kurek, do krówek, do matuli. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 15:14 > Primo, 6x wziąłeś sobie z powietrza. Cena jednorazowego biletu w Londynie to 2 > .3 GBP. W Warszawie 3.6 zł, czyli różnica ok. 3-krotna. Nawet w Google jesteś żenująco słaby.. Gdzieś Ty się uchował z tym poziomem inteligencji godnym rozwielitki.. Weź może coś na myślenie, jeśli chcesz dalej dyskutować bo aż przykro. Jak już to bilet kosztuje 2 funty (z Oystera), lub 4,30 funtów jednorazowo pieniędzmi. Czyli ponad 20 zł za jednokrotny przejazd komunikacją miejsca w porównaniu do 3.60 zł Za to bilet miesięczny na strefy 1-6 kosztuje 205 funtów. A u nas ile zapłacisz za miesięczny, którym dojedziesz poza miasto - np. do Piaseczna? ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Centrum Wawy tylko dla zameldowanych, reszta won IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 08:57 j.w. i sprawa załatwiona, no może jeszcze wjazd dla dostawców żarcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:23 gosc_nie_dzielny napisał: > A dochód per capita, jak rozumiem, taki sam? Proszę. Kompromitujesz się po raz kolejny. > Myśl, to nie boli. Podobnie jak google nie boli :) Dochód jeszcze lepiej przedstawia się w USA, podobnie jak stopień zmotoryzowania i warunki tamtejsze dla transportu :D Twojej kompromitacji również nie ma końca :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:19 gosc_nie_dzielny napisał: > A wracająć do meritum - dla miasta wielkości Warszawy nie jest to znaczący wydatek. O tak! Szczególnie to było widać, przy ostatnich podwyżkach czynszów i cen biletów. To oczywiste, że już o tym zapomniałeś :) Mało tego - za mniej niż pół roku kolejna podwyżka cen biletów. Oczywiście będzie to wina władz... Ale będzie ubaw :D > Co więcej, miasto nie musi za tej pojazdy płacić z własnej kieszeni. Istnieją firmy (np. > Veolia), które świadczą usługi przewozu dla dużych jednostek miejskich. Tylko że właśnie akurat ta firma była na tutejszym rynku i podziękowała tej wiosce 5 lat temu :) > W Londynie dużą część floty autobusowej jest dostaczana i zarządzana przez prywatnych > operatorów, którzy zarabiają na wpływach z biletów. W warszawce niestety też. Taki przykładowo PKS Grodzisk Maz. zarabia tylko dlatego, że zatrudnia na parszywych umowach Ukraińców a nie z biletów. Rzeczywiście świetny bodziec dla polskiej przedsiębiorczości i rozwijania polskiej gospodarki :D > Model biznesowy prosty i skuteczny, nie wiem tylko, czy będziesz w stanie go ogranąc, > biorąc pod uwagę mierne kompetencje intelektualne. Tyle tylko, że sam nawet tego nie ogarniasz. Właśnie przez takich pseudo-znawców biznesu doszło do rozwalenia blisko 20 lat temu dobrej komunikacji pod szyldem MZK. Swoimi "złotymi myślami" psujesz tylko kraj :D Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 13:29 gosc_nie_dzielny napisał: > Gość portalu: mirek napisał(a): > > > Czego wymagasz od jakiegoś nie-dzielnego 12 latka :P.. Co do przesiadani > a się d > > o komunikacji miejskiej. Te dodatkowe kilka tysięcy osób ma się zmieścić > na dac > > hach tych autobosów i pociągów, jak w Indiach? > > No proszę, nawet 12-latkowie przerastają Cię intelektualnie. > > Pomyśl proszę ile autobusów zmieści się na miejscu 100 samochdów. Na moje oko > jakieś 10 sztuk. W każdym ok. 100 osób. W większości samochodów siedzi jedna os > oba (kolejny bezsens i marnotrawstwo). Idąc tym tropem, współczynnik zastąpieni > a dla 1000 samochodów będzie wynosił jakieś 10-12 autobusów. Tyle tylko, że obecnie na 100 samochodów przypada właśnie 1 autobus (co można zaobserwować na ulicach - na więcej nie ma kasy, bo kto miałby dać - z biletów nie wystarcza na zaku nowego taboru) - więc 100 osób musi się ściskać na 1 pasie, żeby w tym samym czasie 60 pojechało busem - to jest właśnie kretyńska ekonomia HGW. 2 pasy i 100 osób w samochodzie plus 60 w autobusie (i jeden pas prawie cały czas pusty) wobec 100 samochodów i osób na jednym pasie i 100 na drugim - ale to trzeba umiec liczyć nie tylko własne premie i pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 14:24 roki_wawa napisał: > Tyle tylko, że obecnie na 100 samochodów przypada właśnie 1 autobus (co można z [....] > ale to trzeba umiec liczyć nie tylko własne premie i pensje. Z faktem, że miasto jest źle zarządzane nie będę dyskutował - zgadzam się z tym w całej rozciągłości. I dotyczy to nie tylko kwestii komunikacji, ale też wsparcia dla inicjatyw kulturalnych, własności gruntów, preferencji dla wszelkich inicjatyw pożytku społecznego, promocji miasta i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:05 gosc_nie_dzielny napisał: > Pomyśl proszę ile autobusów zmieści się na miejscu 100 samochdów. Na moje oko > jakieś 10 sztuk. W każdym ok. 100 osób. W większości samochodów siedzi jedna osoba > (kolejny bezsens i marnotrawstwo). Idąc tym tropem, współczynnik zastąpienia > dla 1000 samochodów będzie wynosił jakieś 10-12 autobusów. Tylko że zakupy prywatnych samochodów nie są związane z podatkami, a zakup kolejnych autobusów, tramwajów, zatrudnianie kierowców i motorniczych jak najbardziej. Ile jeszcze podwyżek biletów gotów byłbyś zaoferować społeczeństwu? :) I oczywiście podwyżką podatków, bo nie wyrobiłbyś na pewno. Twój system upadłby tak samo, jak każdy socjalizm :D Czyli z hukiem! :) Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:40 robal_pl napisał: > Ciekawe którędy skoro nie ma ŻADNEJ obwodnicy. Jedyne drogi prowadzą PRZEZ mias > to i są zakorkowane bo idiota zrobił na nich pasy dla autobusów... Odpowiem szczerze - nie wiem. Po Polsce poruszam się pociągami lub samolotami. Jestem jednak przekonany, że nakładając kilkadziesiąt kilometrów można Warszawę wygodnie ominąć. Trzeba jakiegoś tirowca zapytać którędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: 78.9.176.* 21.08.12, 12:45 Kierowcy ciężarówek jeżdżą przez Warszawę, właśnie po to aby nie nadkładać kilkudziesięciu kilometrów. Drogi nr 7 (przechodzi przez Warszawę koło d. Dworca Głównego) nie da się ominąć. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:58 gosc_nie_dzielny napisał: > robal_pl napisał: > > > Ciekawe którędy skoro nie ma ŻADNEJ obwodnicy. Jedyne drogi prowadzą PRZ > EZ mias > > to i są zakorkowane bo idiota zrobił na nich pasy dla autobusów... > > Odpowiem szczerze - nie wiem. Po Polsce poruszam się pociągami lub samolotami. > Jestem jednak przekonany, że nakładając kilkadziesiąt kilometrów można Warsza > wę wygodnie ominąć. Tak, tak. Jakbyś ty się czuł gdybyś musiał dopłacić kilkadziesiąt złotych do biletu bo pociąg musi jechać okrężną drogą ? Chciałbyś tak płacić ? Ja bym wolał na przykład aby w mieście zlikwidować zupełnie naziemne linie kolejowe bo dzielą miasto na kawałki i uniemożliwiają komunikację pomiędzy tymi kawałkami. Zostaje dosłownie kilka przejazdów, ograniczających w straszny sposób możliwości przejazdu przez miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:08 gosc_nie_dzielny napisał: > Odpowiem szczerze - nie wiem. Po Polsce poruszam się pociągami lub samolotami. Ojej, to bardzo nie ładnie z twojej strony! :) To nie kto inny jak mieszkańcy Powiśla narzekają na ciebie, że hałasujesz im pociągami i chcą wysokich ekranów. Podobnie też na Ursynowie i Włochach narzekają na ciebie, że tak sobie latasz tam koło nich :) Zawiodłeś teraz tu wszystkich zaściankowych polaczków :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waryjot_X Re: Zamnkąć dla aut, tramwajów, ludzi, zwierząt; IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.12, 18:31 żeby nie było niczego. Dzięki Władzy Jedynej Nieomylnej (oby urzędoliła wiecznie) już Warszawa jest 4 światem, a zanosi się, że awansuje do 5. Jak nie ma pomysłów, to nasi niemieccy przyjaciele w ramach General Plan Ost kiedyś zaprojektowali przytulne Kleinestadt, oby nasza Władza Ukochana, która oby rządziła wiecznie itd dopięła wreszcie likwidacji tego co jej Przodkowie nazwali "Bękartem Traktatu wersalskiego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:00 gosc_nie_dzielny napisał: > A po cholere mają wjeżdżać do Warszawy? > Niech omijają miasto szerokim łukiem. I najpewniej tak robią. Pozostaje teraz tylko ogromny problem z mieszkańcami Warszawy... To co, może jakieś wysiedlenia? Twój wzorzec Gomułka bez problemu by to zrobił :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welarg Re: Propozycja jest histeryczna. Warszawa to nie IP: 148.81.254.* 21.08.12, 12:07 Londyn i takiego City jak Londyn nie posiada. Jak nie było budowy II linii metra, po Warszawie jeździło się zupełnie normalnie. Natomiast należy karać za dzikie parkowanie na chodnikach (i na trawnikach) i stawiać słupki (w Londynie też są). Słupki są brzydkie, ale pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 nie ma jak antysamochodowy fanatyzm 21.08.12, 12:33 pozamykać, zabronić, a potem może jakoś pójdzie. A może w ogóle zabronić posiadania samochodów, a transport będzie realizowany furmankami i rikszami? ;) Nie, to ich zmusi do zostawienia samochodów w domu Cudowny pomysł, każdy może mieć samochód, tylko nie może nim jeździć ;) Przypuszczam, że jesteś za młody, że by o tym wiedzieć, ale taki system już panował za czasów jedynie słusznego ustroju. Można było mieć samochód, tylko nie można było do niego kupić paliwa. Widzę, że komunistyczne pomysły przenoszą się genetycznie, z pokolenia na pokolenie. i jazdy komunikacją miejską Genialny pomysł. Już sobie wyobrażam, jak wszyscy dziś jeżdżący autami mieszczą się w zbiorkomie. Pewnie będą jeździć na dachach i zderzakach autobusów. lub rowerem Też cudownie. Nie ma to jak orzeźwiająca przejażdżka 30 km, 2 razy dziennie, podczas śniegu z deszczem, w kałużach lub pośniegowym błocie i z dzieckiem oraz narzędziami pracy w przyczepce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: 193.46.212.* 21.08.12, 13:29 Np z Nowej Iwicznej, Sulejówka, Rembertowa, wszyscy Warszawiacy na rowery. To nic że masz to przejechania po 15 km, i musisz wstać o 4 nad ranem, jakiś debil przecież chce dla was jak najlepiej, o pomyliłem się: dla siebie bo mieszka w centrum. Miasto ma służyć wszystkim w tym i osobom przyjezdnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 18:58 gosc_nie_dzielny napisał: > Nie, to ich zmusi do zostawienia samochodów w domu i jazdy komunikacją miejską > lub rowerem. Względnie do dojechania do jednego z Parkuj i Jedź, a dalej jak wyżej. Komitet Centralny w PRL-u też to bez problemu realizował :D Niektórzy tu mocno tęsknią za uczepionymi "gronami" :D Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:03 gosc_nie_dzielny napisał: > Osobiście nie widzę potrzeby otwierania czegokolwiek. > > O wiele lepiej byłoby permanentnie zakmnąć centrum miasta dla ruchu > samochodowego (wyłączając pojazdy mieszkańców, dostawców i służb). > Odblokuje się natychmiast, poprawi się też jakość komunikacji zbiorowej. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ono już jest zamknięte. Przy okazji też dla komunikacji, ale kto by się tam przejmował drobiazgami :P Jeszcze tylko mur i dzieło będzie skończone. Powstanie, jak na zamkniętej Chmielnej z przyległościami, wielka dzielnica piwno-kebabowa dla... No właśnie. Dla kogo? Bo na pewno nie dla mnie. PS A po co dostawcy mieliby wjeżdżać do zamkniętego centrum? To co trzeba na zaspokojenie potrzeb nielicznych mieszkańców da się dostarczyć kulisami (importowanymi, jak wszystko, z Chin). A żadnych innych dostaw nie będzie trzeba, bo ludzie nie PRZYJDĄ po zakupy czy w interesach, skoro mogą PRZYJECHAĆ tam, gdzie można. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:08 emes-nju napisał: > Powstanie, jak na zamkniętej Chmielnej z przyległościami, wielka dzielnica piwno- > kebabowa dla... No właśnie. Dla kogo? Bo na pewno nie dla mnie. Wiesz, myślę, że nikt po Tobie nie będzie płakał. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:16 gosc_nie_dzielny napisał: > emes-nju napisał: > > > Powstanie, jak na zamkniętej Chmielnej z przyległościami, wielka dzielni > ca piwno- > > kebabowa dla... No właśnie. Dla kogo? Bo na pewno nie dla mnie. > > Wiesz, myślę, że nikt po Tobie nie będzie płakał. Zdziwiłbyś się ile osób będzie płakać gdy dobrze zarabiający ( i płacący podatki!), których stać na posiadanie i jeżdżenie samochodem, wyniosą się do innych miast. Bo w Warszawie nie będzie warunków do prowadzenia biznesu (i związanego z tym zatrudniania innych). I miasto opustoszeje. Zostanie garstka polityków i innych nieudaczników oraz mnóstwo długów do spłacenia, których nie będzie jak spłacić bez dochodów z podatków. I owszem, nie będzie korków bo nie będzie ludzi. Nie będzie też sklepów, restauracji i innych takich lokali, które znikną z powodu braku klientów. A ty, dumny mieszkaniec Warszawy, będziesz płacił za bułkę 2 złote a za mleko 10 zł bo sklep będziesz miał tylko jeden w promieniu 15 km, do którego towar będzie przywożony raz na dwa dni, na rowerze. Jesteś pewien, że tego chcesz ? Już teraz firmy przenoszą się do innych miast (Wrocław, Poznań, Katowice czy nawet Kraków) lub na dalekie obrzeża miasta bo Warszawa jest za droga i za bardzo zakorkowana. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:36 robal_pl napisał: > Zdziwiłbyś się ile osób będzie płakać gdy dobrze zarabiający ( i płacący podatk [....] > roga i za bardzo zakorkowana. Proszę, nie fantazjuj. Problemem Warszawy jest niekontrolowany napływ nowym mieszkańców, a nie ich odpływ. I nie ma najmniejszych szans na odwrócenie tego trendu, choćby ze względów czysto prestiżowych lokja się i będą się tu lokowac biura dużych i średnich korporacji oraz firm świadczących im usługi - potęzny ekosystem, który z dnia na dzień nie odpłynie. Dobrze zarabiający mogą wziąć swoje blaszanki i wyprowadzić się do innycm miast - gdzie będą zarabiać połowe tego, co w Warszawie, albo pracowac na kasie w dyskoncie. Osobiście, jako Warszawiak z dziada pradziada, byłbym w siódmym niebie, gdyby Twoje przepowiednie się sprawdziły. Jako realista - mogę tylko zagryźć zęby i tolerwać dalszy napływ gminu. Ten napływ też daje się odczuć w stosunku do samochodu. Dla osób świeżo po awansie społecznym samochód to symbol osiągniętego statusu. Symbol marny i pusty, ale pewnych mentalnych schematów nie sposób wykorzenić... Stąd też niechęć do roweru i zbiorowych form transportu, a co za tym idzie korki i zaśmiecanie miasta parkingami. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:52 gosc_nie_dzielny napisał: > Proszę, nie fantazjuj. Problemem Warszawy jest niekontrolowany napływ nowym mi > eszkańców, a nie ich odpływ. Napływ nie jest problemem. (To konsekwencja biedy znacznej części Polski). Problemem jest to, że wyprowadzający się warszawiacy przestają płacić w Warszawie podatki, a desant, często wracający do domu w weekendy, nie widzi powodu, żeby w Warszawie podatki płacić. Bo Warszawa jest coraz mniej przyjazna - nie staje się nowym domem dla przybyszów, a raczej cytryną do wyciśnięcia. Na własną prośbę... > Stąd też niechęć do roweru i zbiorowych form transportu, a co > za tym idzie korki i zaśmiecanie miasta parkingami. MISZCZU! Warszawa ma (chyba) najwyższy odsetek (ok. 50%) na stale korzystających z komunikacji w całej Europie! I największe w Europie korki. MIMO najwyższego odsetka jeżdżących komunikacją (w bydlęcych często warunkach). Sorry, ale co Ty pitolisz...?! Poza tym, też warszawiak z dziada pradziada, widzę pewne problemy z komunikacja i rowerami. Komunikacja naziemna nie ma szans w LUDZKICH warunkach przewozić ludności samej tylko Warszawy. O aglomeracji nie wspomnę. A jako warszawski rowerzysta napisze, że jazda rowerem po Warszawie jest dla wybranych. To wielkie, rozwlekłe wręcz miasto, bez cienia infrastruktury dla rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 13:05 emes-nju napisał: > Napływ nie jest problemem. (To konsekwencja biedy znacznej części Polski). Prob > lemem jest to, że wyprowadzający się warszawiacy przestają płacić w Warszawie p > odatki, a desant, często wracający do domu w weekendy, nie widzi powodu, żeby w > Warszawie podatki płacić. Bo Warszawa jest coraz mniej przyjazna - nie staje s > ię nowym domem dla przybyszów, a raczej cytryną do wyciśnięcia. Na własną prośb > ę... Zapewniam Cię, że jeśli stanie się to znaczącym problemem dla miasta, to miasto podejmie kroki, żeby te pieniądze odzyskać, w taki czy inny sposób. Nie widzę tu realnego zagrożenia dla stabilności finansowej naszego miasta. > Warszawa ma (chyba) najwyższy odsetek (ok. 50%) na stale korzystających z komun > ikacji w całej Europie! I największe w Europie korki. MIMO najwyższego o > dsetka jeżdżących komunikacją (w bydlęcych często warunkach). Sorry, ale co Ty > pitolisz...?! Czy możesz proszę podać źródło tych danych? Napisałeś "chyba", a potem "ok.". To mi brzmi jak radosna twórczość nie poparta faktycznymi statystykami. > Poza tym, też warszawiak z dziada pradziada, widzę pewne problemy z komunikacja > i rowerami. Komunikacja naziemna nie ma szans w LUDZKICH warunkach przewozić l > udności samej tylko Warszawy. O aglomeracji nie wspomnę. Co to znaczy w "ludzkich warunkach"? > A jako warszawski rowerzysta napisze, że jazda rowerem po Warszawie jest dla > wybranych. To wielkie, rozwlekłe wręcz miasto, bez cienia infrastruktury dla rowerów. Często słyszę takie opinie i nie mogę się z nimi zgodzić. Sam od lat jeżdżę rowerem po Warszawie - do pracy, z pracy, po zakupy, na spotkania towarzyskie. Praktycznie nie wychodzę z domu bez roweru, jeśli mam do pokonania więcej niż 100 metrów. Przez 99% procent czasu jeżdżę po ulicach. Jeżdzę także zimą. To naprawdę nie jest wielki problem. Można narzekać na infrastrukturę, na "szaleńców na ulicach", doszukiwać się milionów problemów. Można też po prostu zacząć jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 13:43 gosc_nie_dzielny napisał: > Czy możesz proszę podać źródło tych danych? Wyczytałem kilka razy w Internecie, ale niestety "na życzenie" nie mogę znaleźć. Ustalmy zatem, że mamy gigantyczne korki, bo autobusy jeżdżą puste, bo gupki nie chcą nimi jeździć :P > > A jako warszawski rowerzysta napisze, że jazda rowerem po Warszawie jest > > dla wybranych. To wielkie, rozwlekłe wręcz miasto, bez cienia infrastruktury > > dla rowerów. > > Często słyszę takie opinie i nie mogę się z nimi zgodzić. Sam od lat jeżdżę > rowerem po Warszawie - do pracy, z pracy, po zakupy, na spotkania towarzyskie. (...) > Przez 99% procent czasu jeżdżę po ulicach. Jeżdzę także zimą. To naprawdę > nie jest wielki problem. Witam zatem w klubie. Widocznie nasz ogląd różni się, bo ja np. mieszkam z frau, która za żadne skarby nie pojedzie rowerem po ulicy (namawiam ją od dłuższego czasu). Boi się i już. I nie pomagają moje zapewnienia, że na ulicy czuję się bezpieczniej niż na śmieszce dla rowerów. I wiesz...? Rozumiem ją. Widzę problem tam, gdzie Ty go nie widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Dane 21.08.12, 13:51 LINK Nie potrafię jednak znaleźć danych mówiących, że średnio w Europie ze zbiorkomu korzysta 20-30% mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Dane 21.08.12, 14:14 emes-nju napisał: > LINK > Nie potrafię jednak znaleźć danych mówiących, że średnio w Europie ze zbiorkomu > korzysta 20-30% mieszkańców. Ale to faktycznie jest dobry wynik - 60% to naprawdę sporo. Widać musimy dobić do 80-90%, żeby miasto było przejezdne. Problem z przejezdnością bierze się stąd, że miasta takie jak Warszawa nie były (i całe szczeście) planowane na taką ilość samochodów, jaka w tej chwili po jeździ po mieście. I ten problem można rozwiązać w jeden sposób - ograniczając liczbę samochodów. Poszerzanie ulic, budowa parkingów i wszelkie działania mające na celu ułatwienie jazdy samochodem po mieście paradoksalnie doprowadzają do pogorszenia się problemu w średnim, a nawet krótkim terminie. Ostatnio, w jednym z artykułów nt. planowania miast, przeczytałem trafne porównanie - próby odkorkowania miasta przez budowę szerszych ulic, mają taki sam sens jak odchudzanie się przez popuszczanie pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 14:21 gosc_nie_dzielny napisał: > Ostatnio, w jednym z artykułów nt. planowania miast, przeczytałem trafne porów > nanie - próby odkorkowania miasta przez budowę szerszych ulic, mają taki sam se > ns jak odchudzanie się przez popuszczanie pasa. Gadki jak z ratuszowego bufetu. A jak masz zagracone mieszkanie i nie możesz się poruszać, to przestajesz się poruszać, wprowadzasz opłaty za przejście przez przedpokój, czy raczej udrażniasz ruch, wyrzucasz zbędne zawalidrogi i efektywnie poszerzasz tym przestrzeń do chodzenia? Na podobnej zasadzie, skoro mamy zatłoczone metro, to wprowadźmy 100% podwyżki, ograniczmy liczbę wagonów i niech pociągi jeżdżą co pół godziny - ludziom się znudzi i będą chodzili piechotą. Logicznym rozwiązaniem jest budowa kolejnej linii, zwiększenie liczby pociągów. No chyba, że w bufecie też uznają, że to odchudzanie się metodą popuszczania pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Dane 21.08.12, 14:27 roki_wawa napisał: > Gadki jak z ratuszowego bufetu. A jak masz zagracone mieszkanie i nie możesz si > ę poruszać, to przestajesz się poruszać, wprowadzasz opłaty za przejście przez > przedpokój, czy raczej udrażniasz ruch, wyrzucasz zbędne zawalidrogi i efektywn > ie poszerzasz tym przestrzeń do chodzenia? Tak - wyrzucenie tych zawalidróg to właśnie ograniczenie ruchu samochodowego w centrum. Bardzo trafne porównanie, dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 14:41 gosc_nie_dzielny napisał: > roki_wawa napisał: > > > Gadki jak z ratuszowego bufetu. A jak masz zagracone mieszkanie i nie mo > żesz si > > ę poruszać, to przestajesz się poruszać, wprowadzasz opłaty za przejście > przez > > przedpokój, czy raczej udrażniasz ruch, wyrzucasz zbędne zawalidrogi i e > fektywn > > ie poszerzasz tym przestrzeń do chodzenia? > > Tak - wyrzucenie tych zawalidróg to właśnie ograniczenie ruchu samochodowego w > centrum. Bardzo trafne porównanie, dzięki. Ulice są do jazdy samochodem, jak podłoga w przedpokoju do chodzenia przez ludzi. I z tych miejsc należy wywalić zawalidrogi, nie będące samochodami czy ludźmi. Przykro mi, że nie zrozumiałeś, mam nadzieję, że wyraziłem się teraz jasno. Jak gdzieś się robi ciasno, to się to miejsce poszerza, ew. wyrzuca rzeczy które przeszkadzają. Chyba logiczne. Natomiast nie słyszałem, żeby zwężać dodatkowo miejsca, w których zrobiło się ciasno. Ale może w bufecie .... Skoro ludzie kupują samochody = chcą nimi jeździć = Ci których wybrali do rządzenia (bufet) powinni się tym zająć, żeby było to możliwe. Chyba logiczne. Póki co to budżet więcej zarabia na samochodach niż na pieszych (do komunikacji dokłada) i na rowerach (nie płacą podatków gdy jeżdża, w przeciwieństwie do samochodu, który płaci w cenie benzyny). Więc widać, kto powinien być tu świętą krową i komu powinno być wszystko podporządkowane. W końcu to z akcyzy i Vatu na benzynę finansowane są emerytury naszych dziadków (cytat: W tym roku dochody z akcyzy i podatku VAT od paliw wyniosą nieco ponad 34 mld zł. To 15 proc. całości dochodów budżetu) Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Dane 21.08.12, 14:50 roki_wawa napisał: > > Tak - wyrzucenie tych zawalidróg to właśnie ograniczenie ruchu samochodo > > wego w centrum. Bardzo trafne porównanie, dzięki. > Jak gdzieś się robi ciasno, to się to miejsce poszerza, ew. wyrzuca rzeczy któr > e przeszkadzają. Chyba logiczne. Natomiast nie słyszałem, żeby zwężać dodatkowo > miejsca, w których zrobiło się ciasno. Ale może w bufecie .... Jedynym sposobem na udrożnienie ruchu w dużych miastach jest jego ograniczenie. To są wnioski, do których urbaniści doszli już w latach 60-tych. Jak pisałem w innym miejscu - poszerzanie ulic, budowa parkingów jedynie _pogarsza_ sytuację, bo zachęca do korzystania z samochodów coraz więcej osób. Co więcej, możliwości są tutaj ograniczone - pewnie można kosztem chodników dodać po jednym pasie na głównych arteriach, ale co dalej? Wyburzać domy, żeby samochody miały więcej miejsca? Zamieniać parki na parkingi? Wiem, że może być Ci trudno to zaakceptować, ale nie ma innego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 15:06 gosc_nie_dzielny napisał: > roki_wawa napisał: > > > > Tak - wyrzucenie tych zawalidróg to właśnie ograniczenie ruchu sa > mochodo > > > wego w centrum. Bardzo trafne porównanie, dzięki. > > Jak gdzieś się robi ciasno, to się to miejsce poszerza, ew. wyrzuca rzec > zy któr > > e przeszkadzają. Chyba logiczne. Natomiast nie słyszałem, żeby zwężać do > datkowo > > miejsca, w których zrobiło się ciasno. Ale może w bufecie .... > > Jedynym sposobem na udrożnienie ruchu w dużych miastach jest jego ograniczenie > . To są wnioski, do których urbaniści doszli już w latach 60-tych. Jak pisałem > w innym miejscu - poszerzanie ulic, budowa parkingów jedynie _pogarsza_ sytuacj > ę, bo zachęca do korzystania z samochodów coraz więcej osób. > > Co więcej, możliwości są tutaj ograniczone - pewnie można kosztem chodników do > dać po jednym pasie na głównych arteriach, ale co dalej? Wyburzać domy, żeby sa > mochody miały więcej miejsca? Zamieniać parki na parkingi? > > Wiem, że może być Ci trudno to zaakceptować, ale nie ma innego rozwiązania. W latach 60-tych mieli też masę innych ciekawych pomysłów, typu budowanie 20 piętrowych budynków mieszkalnych, które potem (np. we Francji czy u nas za żelazną bramą) zamieniły się w getta. Więc nie przemawia to do mnie, że skoro już w latach 60-tych ..... Można to inaczej rozwiązać - pisałem wcześniej - po pierwsze zoptymalizować ruch po mieście na istniejącej infrastrukturze, ale powtórzę w skrócie najważniejsze: 1. wprowadzić zakaz parkowania w centrum wzdłuż ulic, które się korkują (Marszałkowska, Jana Pawła, Emilii plater i jeszcze kilku innych) - poprawi to płynność jazdy i zmniejszy ilość aut wjeżdżających do centrum (poprawi się przepustowość centrum). W pozostałych miejscach - podmieść koszt parkowania o 50% i znieść uprzywilejowanie mieszkańców (notabene, jakim prawem parkują oni taniej). 2. Wydłużyć częstotliwość zmiany świateł (dłużej czekasz na zielone, ale potem trwa ono np. 2 minuty, a nie 45 sekund), przy pozostawieniu tego samego czasu dla pieszych (piesi i tak nie stoją w korku). Nie będą się w ten sposób blokowały skręty w prawo z głównych ulic np. przy Feminie, placu Konstytucji i innych miejscach. I ogólnie - więcej zielonej fali, mamy XXI w jest coś takiego jak matematyka i wiele rzeczy da się policzyć, także zoptymalizować czas zmiany świateł tak, żeby jak najwięcej samochodów przejechało 3. Przesunąć światła do skrętu w lewo na skrzyżowaniach takich jak pod dworcem czy forum "sprzed" skrzyżowania do "przed torami tramwajowymi" - dzięki temu w trakcie zmiany świateł więcej aut wjedzie na skrzyżowanie i po zmianie z niego zjedzie. Obecnie - stoją przed skrzyżowaniem i czekają na zielone 50m przed przejazdem tramwajowym (ci co jada prosto już dawno mają), a w tym czasie wiele samochodów byłoby już na skrzyżowaniu. 4. Zlikwidować buspasy poza godzinami szczytu - obecnie np. ok. 18-19 bus pas na tracie łazienkowskiej jest odpowiedzialny za korek, gdy nie było buspasa w tym miejscu o tej porze korków nie było Najpierw zróbmy to - to chyba nie jest szczególnie trudne zadanie, dla kogoś to był wiceprezesem ADMINISTRACYJNYM (czyli zajmował się sprzątaczkami, wydatkami, delegacjami itp.) w EBOiRze. Potem zobaczymy. Najpierw likwidujemy nieefektywności, może to wystarczy. Jak pokazuje przykład wakacji - 10% samochodów mniej i już robi się spory luz. Jakoś Ci, którzy przed wakacjami nie jeździli nie przesiadają się nagle to samochodów, widząc że dobrze się jeździ. Czyli Twój argument - więcej dróg, więcej ludzi wsiada za kółko nie jest prawidłowy. A może, jeśli zlikwidujemy nieefektywności na drogach (które ograniczają przepustowość może nawet o 20%) plus obwodnica, to korki znikną, co więcej - autobusy też będą szybciej jeździć i więcej ludzi będzie z nich korzystać (bo będzie to miało większy sens)? Ale żeby to zrobić trzeba myśleć, a nie płukać nerki herbatą od pierwszego do pierwszego w ratuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 15:17 > gosc_nie_dzielny napisał: > > Jedynym sposobem na udrożnienie ruchu w dużych miastach jest jego ograni > czenie > > . To są wnioski, do których urbaniści doszli już w latach 60-tych. Jak pi > sałem > > w innym miejscu - poszerzanie ulic, budowa parkingów jedynie _pogarsza_ s > ytuacj > > ę, bo zachęca do korzystania z samochodów coraz więcej osób. Mówimy o przejezdności - co do parkingów to także jestem za ograniczaniem a nawet likwidacją w centrum (poza płatnymi prawdziwymi parkingami typu Złote Tarasy, parking pod Pałacem itp.) - znacznie wspomoże to przepustowość (po pierwsze, ograniczy l. samochodów szukających miejsca i spowalniających ruch (bo szukać nie będą czegoś, co nie istnieje). Parkingi - proszę bardzo - ale płatne i to w prywatnych rękach Jak nie będzie miejsc parkingowych pewnie spadnie też ruch - albo płacisz, albo trudno - parkujesz w park and ride dalej jedziesz metrem. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Dane 21.08.12, 15:29 roki_wawa napisał: > 1. wprowadzić zakaz parkowania w centrum wzdłuż ulic, które się korkują (Marsza > łkowska, Jana Pawła, Emilii plater i jeszcze kilku innych) - poprawi to płynnoś > ć jazdy i zmniejszy ilość aut wjeżdżających do centrum (poprawi się przepustowo > ść centrum). W pozostałych miejscach - podmieść koszt parkowania o 50% i znieść > uprzywilejowanie mieszkańców (notabene, jakim prawem parkują oni taniej). Tu się zgadzam. Zakaz parkowania jak najbardziej, wyższe opłaty również, także dla mieszkańców. Dodatkowo pomogłoby rozwiązania angielskie - opłata za wjazd do centrum (niezależnie od opłat za parkowanie). > 2. Wydłużyć częstotliwość zmiany świateł (dłużej czekasz na zielone, ale potem > trwa ono np. 2 minuty, a nie 45 sekund), przy pozostawieniu tego samego czasu d > la pieszych (piesi i tak nie stoją w korku). Nie będą się w ten sposób blokował > y skręty w prawo z głównych ulic np. przy Feminie, placu Konstytucji i innych m > iejscach. I ogólnie - więcej zielonej fali, mamy XXI w jest coś takiego jak mat > ematyka i wiele rzeczy da się policzyć, także zoptymalizować czas zmiany świate > ł tak, żeby jak najwięcej samochodów przejechało Co do zmiany świateł - istniejąca częstotliwość faktycznie bywa irytująca. Nie jestem tylko przekonany, czy wydłużenie nie pogorszy sprawy. Podejrzewam, że te 45 sekund nie wzięło się znikąd. Zielona fala - zdecydowanie. > 4. Zlikwidować buspasy poza godzinami szczytu - obecnie np. ok. 18-19 bus pas n > a tracie łazienkowskiej jest odpowiedzialny za korek, gdy nie było buspasa w ty > m miejscu o tej porze korków nie było Poza godzinami szczytu - czyli, circa przed 0600 i po 2000? Luzik, można likwidować. Tylko wtedy natężenie ruchu spada radykalnie, więc to i tak niczego nie zmieni. Dorzuciłbym jeszcze ograniczenie prędkości do 30 km/h w ścisłym centrum. > Jak pokazuje przykład wakacji - 10% samochodów mniej i już robi się spory luz. Jakoś Ci, > którzy przed wakacjami nie jeździli nie przesiadają się nagle to samochodów, widząc że > dobrze się jeździ. Czyli Twój argument - więcej dróg, więcej ludzi wsiada za kółko nie jest > prawidłowy. Proszę... Nie pojawiło się więcej dróg, ani więcej parkingów, tymczasowo zmniejszył się ruch, przy pozostałych czynnikach bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Dane 21.08.12, 15:43 gosc_nie_dzielny napisał: > Dodatkowo pomogłoby rozwiązania angielskie - opłata za wjazd > do centrum (niezależnie od opłat za parkowanie). Eee... O ile dobrze się orientuje Londyn ma jedna z gęstszych sieci metra oraz kilka ringów obwodnic. Jadący samochodem z jednej dzielnicy do drugiej nie muszą, jak warszawiacy, jechać przez centrum, a jadący komunikacja mogą nieomal całkiem pominąć w swojej podróży etap naziemny w rejonach zakorkowanych. > Podejrzewam, że te 45 sekund nie wzięło się znikąd. Jeżeli wierzysz w to, że jakikolwiek nasz drogowiec, z insz. (od insztalator) Galasem na czele, cokolwiek zaplanował, przemyślał itd, to jesteś w mniejszości. Nasi drogowcy robią na rympał, a potem nawet nie sprawdzają czy robotnicy czegoś nie spierd... (Polecam pasjonującą lekturę raportu NIK na ten temat). Że tez przypomnę kuriozalne ograniczenie prędkości na Wisłostradzie. Insz. Galas zanabył po taniości tablice świetlną mogąca na miejskiej trzypasmowej tranzytówce wyświetlać ograniczenie 30 (!!!) i 50 km/h. Przez cale lata nie można było podnieść limitu prędkości na tej drodze. Bo nie! A jak już się udało (nie słyszałem, żeby zwiększyło to korki ani, żeby spowodowało to masakrę), to w tunelu, tam gdzie jest tablica, nadal jest 50 km/h. Bo przecież nikt nie będzie dobrej tablicy wyrzucał :P Bo nikomu nie wpadło do łba kupić tablicy mogącej wyświetlać coś więcej niż 30 w czerwonym kółku i 50 w czerwonym kółku... Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 15:55 emes-nju napisał: > > Podejrzewam, że te 45 sekund nie wzięło się znikąd. > Jeśli masz skrzyżowanie (weźmy - FEMINA), gdzie na linii Jana Pawła korek jest po rondo ONZ, a na linii Praga - Wola ma 30m, to jasnym jest, że (przy danym natężeniu ruchu) światła są tu źle wyregulowane. A może niech korek od Pragi ma 600 m (czyli 2x więcej, ale tu 2 razy większy korek = czekasz 2 zmiany świateł, a nie 1 zmianę czyli powiedzmy tracisz minutę), ale w tym samym czasie 2 razy zwiększa się przepustowość na Jana Pawła i kierowcy zamiast 15 zmian świateł czekają 8? Czyli kosztem 1 minuty dłużej na linii praga/wola, o 8 minut spada oczekiwanie na linii Jana Pawła? LOGICZNE? Ale nie - lepiej 45 sekund (jeśli założymy, że 30% z tych 45s - czyli 15s - to rozpędzanie się i hamowanie na żółtym, to zostaje 30 s na jazdę i w tej sytuacji wydłużenie zmiany do 90 sekund (2 razy) zwiększa czas jazdy 2.5 razy (bo czas hamowania i startowania stały - 15s, więc zostaje 75 na jazdę, wobec 20?). Szkoda, że matematyka jest obowiązkowa na maturach dopiero od niedawna. Nie mielibyśmy tylu niedouczonych geografów czy historyków we władzach. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Dane 21.08.12, 16:02 He, he... Nie ja napisałem to, co komentujesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 15:43 gosc_nie_dzielny napisał: > > Tu się zgadzam. Zakaz parkowania jak najbardziej, wyższe opłaty również, także > dla mieszkańców. Dodatkowo pomogłoby rozwiązania angielskie - opłata za wjazd > do centrum (niezależnie od opłat za parkowanie). To może nie - w dalszym ciągu nie ma alternatywy (obwodnica, rozbudowane metro) - Jeśli brak parkingów ew. wysokie opłaty załatwią sprawę korków, to nie trzeba kolejnych kroków podejmować. > Zielona fala - zdecydowanie. W każdym razie: OPTYMALIZACJA tego co jest. Co do busspasów - nieważne czy coś zmieni czy nie - będzie przynajmniej LOGICZNE. > Proszę... Nie pojawiło się więcej dróg, ani więcej parkingów, tymczasowo zmnie > jszył się ruch, przy pozostałych czynnikach bez zmian. Zmniejszył się ruch dzięki temu, że ludzie pojechali na wakacje, więc nikt nie czuł się że mu czegoś zakazano. Dzięki optymalizacji też będzie mniej korków, i też dzięki pozytywnej (w sensie jej oceny) zmianie. Natomiast wprowadzenie opłaty za wjazd do centrum będzie OGRANICZENIEM, więc ocena będzie negatywna. Na tej zasadzie można np. ograniczyć liczbę wieczornych napadów na kobiety za pomocą zakazu wychodzenia po 20.00 z domu (ograniczenie narzucone na ludzi) albo np. zwiększeniu liczby patroli policyjnych (pozytywny wpływ na poczucie bezpieczeństwa). To co proponujesz (ograniczać, ograniczać, zakazywać) to metody stalinowskie, a nie demokratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dane IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:56 gosc_nie_dzielny napisał: > Jedynym sposobem na udrożnienie ruchu w dużych miastach jest jego ograniczenie. > To są wnioski, do których urbaniści doszli już w latach 60-tych. Jak pisałem > w innym miejscu - poszerzanie ulic, budowa parkingów jedynie _pogarsza_ sytuację, > bo zachęca do korzystania z samochodów coraz więcej osób. Rzeczywistość amerykańska przeczy tej fałszywej teorii :) > Co więcej, możliwości są tutaj ograniczone - pewnie można kosztem chodników dodać > po jednym pasie na głównych arteriach, ale co dalej? Wyburzać domy, żeby samochody > miały więcej miejsca? Zamieniać parki na parkingi? > > Wiem, że może być Ci trudno to zaakceptować, ale nie ma innego rozwiązania. Jak kiedykolwiek polecisz do USA, to dowiesz się, że jest znacznie więcej sposobów jednak. Musisz poszerzyć swoje horyzonty zdecydowanie, bo aż wierzyć się nie chce, że nie znasz innych rozwiązań :D Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Dane 21.08.12, 15:06 gosc_nie_dzielny napisał: > Ale to faktycznie jest dobry wynik - 60% to naprawdę sporo. > Widać musimy dobić do 80-90%, żeby miasto było przejezdne. Być może. Ale nie przy tym stanie infrastruktury i pośrednio wynikającej z niego liczbie pojazdów (zwiększenie liczby autobusów spowoduje, już powoduje, korki przed przystankami). Już teraz w kołchozowozach na niektórych liniach jest horror. Poza tym drobny przedsiębiorca może, jak ja, jeździć rowerem do pracy pod warunkiem, że... jego wspólnik dojeżdża samochodem. Jestem zapewne ograniczony, ale jakoś nie wyobrażam sobie dotarcia na rozmowę handlową po odbyciu kilkunasto-kilkudziesięciokilometrowej wycieczki rowerem w czasie upału czy opadu (stan rowerzysty jest wtedy podobny). A autobusem, przy mierzonej średniej na poziomie rączego pieszego, najnormalniej nigdzie nie zdążę, a jak zdążę, to nie będę miał kiedy pracować - poza godzinami szczytu samochodem jest jednak nadal najszybciej. I tu leży pies pogrzebany. Takich firemek jak moja w Warszawie są dziesiątki tysięcy... > Problem z przejezdnością bierze się stąd, że miasta takie jak Warszawa > nie były (i całe szczeście) planowane na taką ilość samochodów, jaka > w tej chwili po jeździ po mieście. Warszawa była projektowana jako robotniczy raj. Nie jako miasto dla ludzi, którzy chcą się przemieszczać - mieli tyrać i spać w małej odległości; nawet myć się mieli "na zakładzie" stąd w niemałej części powojennych kawalerek w praktyce nie ma łazienki. Temat komunikacji naszym czerwonym geniuszom jakoś umknął. Skutek jest taki, jaki oglądamy na co dzień :/ > I ten problem można rozwiązać w jeden sposób - ograniczając > liczbę samochodów. Ale, jeżeli nie chce się ryzykować wymierania miasta, trzeba dać rozsądną alternatywę. Jak na razie takiej niet, a przykład Nowego Światu i Chmielnej pokazuje, że jak nie będzie jak WYGODNIE dojechać (niekoniecznie pod same drzwi - ludzie chętnie się do butiku przejdą; muszą więc być stacje wydajnej komunikacji i niestety, dla bardziej luksusowych klientów, parkingi wokół zamkniętej dla ruchu strefy), to z planowanej dzielnicy luksusowych butików i sklepów zrobi się zagłębie knajpiane. Nowy Świat jest ładny, więc daje sobie tak radę. Centrum jest odstręczające i jak wyeliminuje się auta dając w zamian zatłoczone do niemożliwości autobusy, to naprawdę będzie można całość odgrodzić murem i zamknąć na patyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dane IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:50 gosc_nie_dzielny napisał: > Ale to faktycznie jest dobry wynik - 60% to naprawdę sporo. > Widać musimy dobić do 80-90%, żeby miasto było przejezdne. Takie liczby nawet występują w Świecie - to Pyongyang, Havana :) Czerpiesz doskonałe wzorce :D > Problem z przejezdnością bierze się stąd, że miasta takie jak Warszawa nie były > (i całe szczeście) planowane na taką ilość samochodów, jaka w tej chwili po jeździ po > mieście. I ten problem można rozwiązać w jeden sposób - ograniczając liczbę > samochodów. Poszerzanie ulic, budowa parkingów i wszelkie działania mające na celu > ułatwienie jazdy samochodem po mieście paradoksalnie doprowadzają do > pogorszenia się problemu w średnim, a nawet krótkim terminie. Tą myśl doskonale realizowała komuna. PRL wyśmienicie rozdawał tylko "najlepszym" talony na samochody, a pozostałych zmuszając do zbiorkomu :) Myślisz, że już to ludzie zapomnieli :D > Ostatnio, w jednym z artykułów nt. planowania miast, przeczytałem trafne porównanie - > próby odkorkowania miasta przez budowę szerszych ulic, mają taki sam sens jak > odchudzanie się przez popuszczanie pasa. Tyle że amerykańska rzeczywistość doskonale przeczy takim fałszywym tezom :) Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Dane 21.08.12, 14:16 emes-nju napisał: > LINK > > Nie potrafię jednak znaleźć danych mówiących, że średnio w Europie ze zbiorkomu > korzysta 20-30% mieszkańców. > prosze bardzo: www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&hs=eVo&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&q=percentage+of+population+that+use+public+transport+to+get+to+work+warsaw+paris&oq=percentage+of+population+that+use+public+transport+to+get+to+work+warsaw+paris&gs_l=serp.3...6178.6842.0.7061.5.5.0.0.0.0.145.394.3j2.5.0...0.0...1c.nnwo-jKrhWE Miejsce Warszawy wśród stolic Europy pod względem jakości transportu miejskiego - 24. Wysoko w kategorii % ludzi dojeżdżających do pracy busem, pedałami czy na nogach w Warszawie - 70%. Więcej mają tylko Belgrad/Sofia/Bukareszt - 75%, Kijów - 90% - czyli tam, gdzie na auto nie stać większości ludzi (dla porównania - Amsterdam o którym tu tyle mowa - 62%, Berlin - 54%, Londyn - 63%, Oslo - 57%, Paryż - 40%, Rzym - 44%). Wyjątek - Sztokholm - 90% Dlaczego? Bo: Stockholm ranks first in the transport category. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 14:20 emes-nju napisał: > Widocznie nasz ogląd różni się, bo ja np. mieszkam z frau, która za żadne skarb > y nie pojedzie rowerem po ulicy (namawiam ją od dłuższego czasu). Boi się i już > . I nie pomagają moje zapewnienia, że na ulicy czuję się bezpieczniej niż na śm > ieszce dla rowerów. > I wiesz...? Rozumiem ją. Widzę problem tam, gdzie Ty go nie widzisz. Nie, jeśli chodzi o braki w infrastrukturze rowerowej w Warszawie, to zgadzam się w całej rozciągłości - jesteśmy tu 100 lat za Bangladeshem. Jest masa do zrobienia, a wykonywane są tylko ruchy pozorujące - jak uruchomienie systemu roweru miejskiego... Natomiast nie lubię radykalnych stwierdzeń, że po Warszawie na rowerze jeździć się nie da - bo się da. Ba, na co dzień widzę całkiem sporo kobiet na rowerach, które dzielnie jeżdżą po ulicach i nic sobie nie robią z tych "szaleńców za kierownicami". Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 15:13 gosc_nie_dzielny napisał: > nie lubię radykalnych stwierdzeń, że po Warszawie na rowerze jeździć > się nie da Da się też nurkować na 200 m i wejść na Mt. Everest... Dla mojej frau pomysł jazdy po ulicy rowerem jest jej osobistym Mt. Everestem. Czyli z jej punktu widzenia nie da się. Ja i Ty wiemy, że to nieracjonalne. Ale jej postawa jest faktem. Sądząc z mizernej reprezentacji rowerzystów na ulicach, nieodosobnionym. Można nawet uznać, że jej stanowisko jest reprezentatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:33 gosc_nie_dzielny napisał: > Natomiast nie lubię radykalnych stwierdzeń, że po Warszawie na rowerze jeździć > się nie da - bo się da. Ba, na co dzień widzę całkiem sporo kobiet na rowerach, > które dzielnie jeżdżą po ulicach i nic sobie nie robią z tych "szaleńców za > kierownicami". Szkoda tylko, że za dwa miesiące nic już z tego nie będzie... Może mógłbyś jakoś przymusić tych mieszkańców do pedałowania w zimę? Zrobiłbyś wtedy przynajmniej coś wielkiego dla Polski :) Bo tak, to całe te inwestycje w rowery stają się marnotrawstwem na prawie pół roku... Nie sądzisz, że to żal tych wszystkich rowerów pochowanych po balkonach i piwnicach? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 16:44 A mieszkasz na Białołęce czy na Taragówku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:44 gosc_nie_dzielny napisał: > Co to znaczy w "ludzkich warunkach"? Zapewne w takich, jak w lepszych cywilizacjach :) Czyli wchodzenie tylko przez pierwsze drzwi do autobusu (przy okazji wyeliminowanie złodziejstwa na wielką skalę - "gapowiczów"), oczekiwanie pasażerów na przystanku w kolejce, nie przekraczanie zapełnienia pojazdów zgodnie z dokumentami homologacyjnymi itp. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:39 gosc_nie_dzielny napisał: > Osobiście, jako Warszawiak z dziada pradziada, byłbym w siódmym niebie, gdyby > Twoje przepowiednie się sprawdziły. Jako realista - mogę tylko zagryźć zęby i tolerwać > dalszy napływ gminu. Ten napływ też daje się odczuć w stosunku do samochodu. Dla > osób świeżo po awansie społecznym samochód to symbol osiągniętego statusu. > Symbol marny i pusty, ale pewnych mentalnych schematów nie sposób wykorzenić... > Stąd też niechęć do roweru i zbiorowych form transportu, a co za tym idzie korki > i zaśmiecanie miasta parkingami. Każdy, kto był kiedykolwiek w USA, uśmieje się z twojej ideologii. Nie trzeba tam nawet pobyć długo, żeby przekonać się, że twój post to tylko twoja marna jednostkowa opinia :D Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. 21.08.12, 12:24 gosc_nie_dzielny napisał: > Wiesz, myślę, że nikt po Tobie nie będzie płakał. Nie pragnę tego. Chciałbym tylko, żeby Warszawa pozostała funkcjonalnym miastem, a nie wydmuszką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zamnkąć centrum dla samochodów. IP: *.piaseczno.vectranet.pl 21.08.12, 19:34 gosc_nie_dzielny napisał: > Wiesz, myślę, że nikt po Tobie nie będzie płakał. No tak, bo po tobie to zapewne będzie dużo ludzi płakać :D Odpowiedz Link Zgłoś
uzdek98 warszawiakom zachcialo sie walza a dostali stolza. 21.08.12, 11:25 no to nam platfusiarnia PO-budowala...nie to co za tego kaczora.... mozna odblokowac warszawe, jest na to sposob, trzeba tylko odwolac hanke stolez w referendum i wyrzucic natychmiast urzedasow-POciotow typu endzenier balas czy derektor kleik... oczywiscie najpierw nalezy ich wsadzic do wiezienia za dzialanie na szkode miasta i jego mieszkancow... potem sad powinien zaprosic do siebie na proces innego platfusiarskiego grandziarza piskorskiego, ktory zbudowal unikalny w klasli swiatowej tunel wzdluz rzeki... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofwb Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st 21.08.12, 11:45 Co tam u was na wsi? Świniom dali? Żyto skoszone Kaźmiuk? Odpowiedz Link Zgłoś
uzdek98 Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st 21.08.12, 13:28 co znaczy sila argumentow... ale jak widze towarzysz platfus dobrze zorientowany w sprawach wiejskich.. przy okazji nie dali wam na zebraniu zadnych wytycznych....kazali tylko bluzgac ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: undisclosed Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkowską IP: *.bauer.pl 21.08.12, 11:33 Taka ładna pogoda, to na rowerku przecież można jeździć. Przed pracą (mam tylko 20 km) odwożę dwójkę moich dzieci do przedszkola na rowerze, a potem jadę do pracy. Tam przebieram się w garnitur i pracuję do 17.00. Po robocie szybciutko machnę na rowerku do supermarketu zrobić zakupy mojej starszej i niepełnosprawnej matce, która mieszka w innej dzielnicy (tylko 15 km) i zasuwam po dzieci. Góra 20.30 jestem w domu, golę się, jem śniadanie i idę spać. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 11:39 Gość portalu: undisclosed napisał(a): > Taka ładna pogoda, to na rowerku przecież można jeździć. Przed pracą (mam tylko [....] > a 20.30 jestem w domu, golę się, jem śniadanie i idę spać. LOL, zauważ jednak, że samochodem zajęłoby to jeszcze więcej czasu. Aha, mamie możesz zamówić zakupy przez internet. Wiesz, mamy rok 2012, nie 1972. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 11:58 1. wprowadzić zakaz parkowania w centrum wzdłuż ulic, które się korkują (Marszałkowska, Jana Pawła, Emilii plater i jeszcze kilku innych) - poprawi to płynność jazdy i zmniejszy ilość aut wjeżdżających do centrum (poprawi się przepustowość centrum). Stanowczo parkowanie w miejscach zakazanych ścigać. W pozostałych miejscach - podmieść koszt parkowania o 50% i znieść uprzywilejowanie mieszkańców (notabene, jakim prawem parkują oni taniej). 2. Otworzyć Krakowskie Przedmieście jedynie na czas remontu dla ruchu (ten sam skutek) 3. Wydłużyć częstotliwość zmiany świateł (dłużej czekasz na zielone, ale potem trwa ono np. 2 minuty, a nie 45 sekund), przy pozostawieniu tego samego czasu dla pieszych (piesi i tak nie stoją w korku). Nie będą się w ten sposób blokowały skręty w prawo z głównych ulic np. przy Feminie, placu Konstytucji i innych miejscach. I ogólnie - więcej zielonej fali, mamy XXI w jest coś takiego jak matematyka i wiele rzeczy da się policzyć, także zoptymalizować czas zmiany świateł tak, żeby jak najwięcej samochodów przejechało - nawet w Excelu to da się zrobić, żadna to fizyka nuklearna 4 Wprowadzić zakaz jazdy na jednośladach po głównych ciągach komunikacyjnych (Jana Pawła, Marszałkowska< Jerozolimskie) - alternatywa dla nich: żelazna, emilii plater, uliczki śródmieścia - poprawi to płynność ruchu na ulicach i usunie zawalidrogi, blokujące ruch (na podobnej zasadzie działa zakaz wjazdu furmanek do centrum, blokujących ruch, który obowiązuje od wielu lat). 5. Przesunąć światła do skrętu w lewo na skrzyżowaniach takich jak pod dworcem czy forum "sprzed" skrzyżowania do "przed torami tramwajowymi" - dzięki temu w trakcie zmiany świateł więcej aut wjedzie na skrzyżowanie i po zmianie z niego zjedzie. Obecnie - stoją przed skrzyżowaniem i czekają na zielone 50m przed przejazdem tramwajowym (ci co jada prosto już dawno mają), a w tym czasie wiele samochodów byłoby już na skrzyżowaniu. 6. Zlikwidować buspasy poza godzinami szczytu - obecnie np. ok. 18-19 bus pas na tracie łazienkowskiej jest odpowiedzialny za korek, gdy nie było buspasa w tym miejscu o tej porze korków nie było 7. Zwiększyć ilość tramwajów kosztem autobusów (na głównych arteriach, gdzie ich trasy się pokrywają). 8. Obniżyć cenę za bilety komunikacji miejskiej wprowadzając np. dodatkowa opłatę za paliwo tankowane w obrębie Warszawy - zwiększy to skłonność do korzystania z komunikacji miejskiej. I równocześnie punkt 7. Wprowadzanie takich zmian nie byłoby uciążliwe, a znacząco poprawiłoby przepustowość miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 12:02 roki_wawa napisał: > 4 Wprowadzić zakaz jazdy na jednośladach po głównych ciągach komunikacyjnych (J > ana Pawła, Marszałkowska< Jerozolimskie) - alternatywa dla nich: żelazna, e > milii plater, uliczki śródmieścia - poprawi to płynność ruchu na ulicach i usun > ie zawalidrogi, blokujące ruch (na podobnej zasadzie działa zakaz wjazdu furman > ek do centrum, blokujących ruch, który obowiązuje od wielu lat). LOL, rozbawiłeś mnie, dzięki. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows IP: 78.9.176.* 21.08.12, 12:42 > 8. Obniżyć cenę za bilety komunikacji miejskiej wprowadzając np. dodatkowa opła > tę za paliwo tankowane w obrębie Warszawy - zwiększy to skłonność do korzystani > a z komunikacji miejskiej. Na pewno. Nie jeżdżę po Warszawie dużo, więc jeśli wzrost byłby niewielki dalej tankowałbym na stacji koło siebie. Natomiast jeśli różnica byłaby duża pojechałbym do Łomianek na stację. I tyle byłoby z podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksjp Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows IP: *.bilfinger.pl 21.08.12, 13:16 i jeszcze : 1 w dni nieparzyste ( pn, śr, pt) jeżdża ulicami Ci co mają nieprzystą końcówkę numeru rejestracyjnego - w dni parzyste ( wt, czw. sob) naturalnie odwrotnie 2 w niedzielę jako, że świeto to nikt nie jeździ albo tylko Ci co mają zero na końcu 3 powyższe dot. nie tylko samochodów z rejestracją warszawską ale wszystkich, a co...jest duzo firm co mają samochody w leasingu te DW np.. 4 zakaz jazdy po ulicach miasta wszystkich "L"ek z rejestracją nie warszawską 5 ustanowienie wysokiego conajmnie" 3 krotnego niż reszta kraju ubezpieczenia AC i OC 6 wprowadzenie w Warszawie ogólnej strefy parkowania płatnego w granicach administarcyjnych miasta 7 wprowadzenia wyższej opłaty za parkowanie np. jak przy szpitalu przy Reontgena 4 zł/godz. - jako stawka minimalna ......... może ktoś jeszce coś dopisze NIE MA TO JAK SOCJALIZM!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawasawa Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.12, 12:18 Niestety, ale zebrała się zgraja "ekspertów" w jakimś tam SISKOM-ie i bezapelacyjnie wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy świata. Już nieraz słyszeliśmy ich genialne pomysły, głównie dotyczące wytyczania buspasów wszędzie gdzie się tylko da. Teraz możemy do tego dołożyć jeszcze ostatnie rewelacje o "lepszym zamkniętym moście niż otwartym". Co tam, że cała masa aut na Wisłostradzie wzięła się tam własnie ze względu na zamknięty most Ś-D bo kierowcy którzy muszą przejechać na druga stronę Wisły właśnie tą ulicą "szukają" kolejnych przepraw? Idąc kierunkiem myślenia SISKOM-u lepiej faktycznie zamknąć wszystkie mosty, wtedy w ogóle zmniejszymy ruch w mieście o połowę. Niestety, ale cała masa niedouków dalej nie rozumie, że Warszawa to jeden wielki organizm - AGLOMERACJA - która w momencie niewydolności jednego naczynia, natychmiast powoduje zatkanie kolejnych. Pokazuje to obraz ostatnich dni, bo ludzie którzy musza przejechać z pn. na pd. szukają każdej możliwej drogi objazdu, nawet położonej kilkanaście km dalej. Tylko sęk w tym, ze przy braku obwodnicy alternatyw praktycznie nie ma wcale i wszystko staje. Opowiadanie bajek o komunikacji miejskiej też świadczy o totalnej ignorancji, bo gdyby dzisiaj chociaż 30% kierowców z tych aut przesiadłoby się do zbiorkomu, całe miasto stanęłoby w paraliżu, bo po prostu zbiorkom także nie dałby rady - metro w godzinach szczytu przypomina zapchane bydlęce wagony, autobusy na głównych liniach zamykają drzwi przed nosem tym którzy się nie mieszczą, a połowa zasadniczych linii tramwajowych jest aktualnie nieczynna. To o czym my mówimy? Aktualna sytuacja to partactwo i fuszerka władz HGW + PO. Każde doraźne działanie jest jak reanimacja trupa - do wyleczenia pacjenta jeszcze bardzooo długa droga, tylko najpierw trzeba zmienić lekarza, a nie przyklejać plastry i opowiadać brednie o tym ile to się kasy na leki wydało. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 12:51 Gość portalu: wawasawa napisał(a): > Niestety, ale zebrała się zgraja "ekspertów" w jakimś tam SISKOM-ie i bezapelac > yjnie wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy świata. Już nieraz słyszeliś > my ich genialne pomysły, głównie dotyczące wytyczania buspasów wszędzie gdzie s > ię tylko da. Teraz możemy do tego dołożyć jeszcze ostatnie rewelacje o "lepszym > zamkniętym moście niż otwartym". Gadasz głupoty. Szkodliwe głupoty. Wybierz się proszę w godzinach szczytu w okolice pomnika czterech śpiących. Jeśli tylko nie jesteś fanatykiem, niewidomym albo szaleńcem, w 100% zgodzisz się z SISKOMem. Otwarcie mostu S-D na dzisiejszym etapie budowy metra będzie komunikacyjną Katastrofą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mn Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.08.12, 13:34 > Opowiadanie bajek o komunikacji miejskiej też świadczy o totalnej ignorancji, bo gdyby dzisiaj chociaż 30% kierowców z tych aut przesiadłoby się do zbiorkomu, całe miasto stanęłoby w paraliżu, bo po prostu zbiorkom także nie dałby rady - metro w godzinach szczytu przypomina zapchane bydlęce wagony, autobusy na głównych liniach zamykają drzwi przed nosem tym którzy się nie mieszczą, a połowa zasadniczych linii tramwajowych jest aktualnie nieczynna. Świadczy o ignorancji. Twojej. W centrum aż 70% ludzi porusza się komunikacją miejską, tylko 30% samochodami. Gdyby 30% kierowców, jak piszesz, przesiadło się do komunikacji miejskiej, to ilość pasażerów zwiększyłaby się o... 12,8%. Z dnia na dzień rzeczywiście byłaby to odczuwalna zmiana, ale nie tak tragiczna, jak usiłujesz to wmówić. Jeśli zamierzasz wyskoczyć z "wystarczy spojrzeć na ulicę, przecież to oczywiste, że proporcja jest odwrotna, jest mnóstwo samochodów", to zwróć proszę uwagę, że właśnie na tym polega problem - ludzie jeżdżący samochodami są w mniejszości, ale ta mniejszość zajmuje dla siebie większość miejsca! Nikomu nie pomagasz, jeżdżąc własnym samochodem i "zmniejszając tłok" w komunikacji miejskiej, bo... znacznie bardziej zwiększasz przez to tłok na ulicy. Zabawne, jak ludzie przejeżdżający samochodami przez centrum winią za korki wszystkich, tylko nie siebie. A przecież są jedynymi, którzy je tworzą. Odpowiedz Link Zgłoś
roki_wawa Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows 21.08.12, 13:41 Gość portalu: mn napisał(a): > > Opowiadanie bajek o komunikacji miejskiej też świadczy o totalnej ignoran > cji, bo gdyby dzisiaj chociaż 30% kierowców z tych aut przesiadłoby się do zbio > rkomu, całe miasto stanęłoby w paraliżu, bo po prostu zbiorkom także nie dałby > rady - metro w godzinach szczytu przypomina zapchane bydlęce wagony, autobusy n > a głównych liniach zamykają drzwi przed nosem tym którzy się nie mieszczą, a po > łowa zasadniczych linii tramwajowych jest aktualnie nieczynna. > > Świadczy o ignorancji. Twojej. > > W centrum aż 70% ludzi porusza się komunikacją miejską, tylko 30% samochodami. > Gdyby 30% kierowców, jak piszesz, przesiadło się do komunikacji miejskiej, to i > lość pasażerów zwiększyłaby się o... 12,8%. Z dnia na dzień rzeczywiście byłaby > to odczuwalna zmiana, ale nie tak tragiczna, jak usiłujesz to wmówić. > Biorąc pod uwagę, że komunikacja jest w godzinach szczytu wykorzystana w 98% (masakra w metrze, trudno wejść do tramwaju), to dodatkowe 12.5% oznacza, że 10% idzie piechotą, ew. czeka 20 minut na przystanku. Znów nieznajomość matematyki się kłania. Okres wakacyjny, gdy nie ma korków prawie wcale vs. okres jesienny, gdy sa duże to różnica w ruchu powiedzmy ok. 10-15% (wakacje to 8 tygodni, urlop to 2, 50% ludzi bierze urlop na wakacjach). I różnica kolosalna na mieście. To sobie porównaj tą zmianę jeśli chodzi o komunikację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Jak odblokować Warszawę? IP: *.wp.mil.pl 21.08.12, 12:22 Zmienić przyzwyczajenia transportowe. Największy czynnik korkotwórczy czyli samochód, jest nieefektywny - zajmuje najwięcej miejsca podczas jazdy i parkowania, przewozi najmniej osób. Co najmniej połowa wjeżdża do centrum z wygody. Eliminując te pół, reszta miałaby w miarę dobre warunki do jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Jak odblokować Warszawę? 21.08.12, 12:41 Rozumiem, że twój nick jest ironiczny, bo sam już zmieniłeś swoje przyzwyczajenia transportowe i jesteś w tej wyeliminowanej części niekorzystających z samochodu :) Popieram, oby było was jak najwięcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Marszałkowską zamknąć na stałe 21.08.12, 12:51 i zrobić deptak. A przynajmniej zwęzić, zabierając jeden pas na np. klomby z kwiatkami, a drugi na buspas 24/7. I koniecznie zasypać przejścia podziemne. I na Świętokrzyskiej tak samo. Czy przypadkiem nie takie pomysły jeszcze niedawno promował pan Ossowski? Co też się stało, że zmienił zdanie, dojazd samochodem na Czerską mu się pogorszył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 13:35 Przenieść stolicę do innego miasta i 90% tak zwanych 'warszawiaków" wyjedzie do nowej stolicy. Zostanie tylko 200 tysięcy prawdziwych obywateli Warszawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonia1 Jak odblokować Warszawę? Otworzyć Marszałkowską IP: *.dyn.iinet.net.au 22.08.12, 00:44 Rozwalic ten palac / budynek kultury ,bo straszy i zbudowac cos ciekawszego , pobudowac wiecej tuneli i napelnic je woda ,zamiast pociagow metra dac gondole ... Atrakcja turystyczna .lol. Odpowiedz Link Zgłoś
kerrville Nie wydawac na bzdury 22.08.12, 01:19 Dorzuce jeszcze jeden pomysl. Nie marnotrawic naszych (podatnikow) pieniedzy. Pani Gronkiewicz zafundowala sobie prywatne konto na Facebook, sa to przedruki ze strony urzedu miasta. Oczywiscie 10 osob z Jej biura prasowego jest tak przepracowanych, ze nie maja 10 minut by zrobic "kopiuj- wklej"...zatem zlecono to na zewnatrz i placi sie za to ....bagatela...3 tys. zl na miesiac. Daje to 36 tys rocznie. A ile wiecej takich zlecen? Pieniadze sa, tylko je uzyc tam gdzie trzeba to juz trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waza Re: Nie wydawac na bzdury IP: 79.162.96.* 28.08.12, 18:05 No niby podczas jej prezydentury ruszyła budowa drugiej linii metra... ale jakoś wolno idzie... wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kolejny-niewybuch-znaleziony-na-budowie-metra-w-Warszawie,wid,14878189,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś