wolfgang87 30.08.12, 13:30 No i właśnie, to jest działanie na szkodę miasta. Czy na taką dywersję nie ma paragrafu? Pewnie nie ma... Paragrafy to są na małolatów z 1 gramem trawy, a na takie przekręty nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: joj Nie chcą mieć nic wspólnego z pisuarami? IP: *.aster.pl 30.08.12, 13:54 Nie chcą mieć nic wspólnego z pisuarami? To chwała im za to :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xxx Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.12, 13:58 Zarząd spółki ma działać na korzyść spółki. Na to są paragrafy. Natomiast właściciel ma święte prawo zarząd odwołać. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie 30.08.12, 15:22 I tu własnie jest pies pogrzebany. Nie chce mi się grzebać po necie i szukać szczegółów, ale kilka lat temu HGW posunęła poprzedni zarząd właśnie MPO, za to że pewną nieruchomością należącą do MPO zadysponował jak najbardziej zgodnie z interesem spółki, ale wbrew nieformalnie wyrażanym życzeniom władz miasta. Może ktoś będzie pamiętał więcej szczegółów, ale choćby z uwagi na ten przykład sprawa nagłej wyprzedaży kibli wydaje się dość dziwna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebpl Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.play-internet.pl 30.08.12, 14:06 Skoro prężna stołeczna spółka, miejsce po sławojce potrafi sprzedać z kilkudziesięciokrotnym przebiciem, to należą się jej brawa, a nie nagana. Pieniądze idą do kasy miasta. Teraz należy tylko dopilnować, aby zostały wydane zgodne z celami statutowymi spółki. I tu się zaczyna rola "matysiaków" z Czerskiej, zamiast opluwania bo im zabierają budkę z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korkand Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.free.aero2.net.pl 30.08.12, 15:29 sebpl, trochę się mylisz i myślę że jednak zmienisz zdanie: - pieniądze nie idą do kasy miasta, tylko zasilają MPO, które jest Sp. z o.o., która tylko podlega Warszawie - miasto ten teren od MPO musiałoby wykupić, a teraz zamiast kupić go po normalnej cenie, to będzie musiało się użerać z prywatnym właścicielem, który może sobie zażyczyć za teren i 5x więcej - MPO nic na tym nie zyskało, bo równie dobrze mogło ten teren sprzedać miastu i wtedy wszyscy byliby szczęśliwi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tram Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.12, 15:45 Teoretycznie miasto może sobie wypłacić dywidendę z zysku. Gorzej, jak zysku nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebpl Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.12, 21:03 Korkand, masz rację. Rzeczywiście doczytałem się, że to prywatna spółka. Odpowiedz Link Zgłoś
avadoro Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie 30.08.12, 21:39 To nie jest prywatna spółka, tylko "jednoosobowa spółka prawa handlowego należącą do Miasta Stołecznego Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf Co sprzedał?! IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 14:13 Klub Plac Zabaw, który wypączkował ze szpetnej wygódki, MPO sprzedało w przetargu za 400 tys. zł. Leć Bartoszewicz na prokuraturę donieś. Żeby MPO sprzedało swój wychodek - zrozumiałbym, ale cudzą własność?! Cudzy klub?! Afera! Komisję śledczą trzeba powołać! Odpowiedz Link Zgłoś
lisa2 Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmierdzą" 30.08.12, 14:14 Ziemia tam jest przesiąknięta męskim moczem!!! I tam mają być jadłodajnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie 30.08.12, 15:18 W tym miejscu? Moczem? Jak to zauważono eufemistycznie w artykule, "pokolenia panów nie znających słowa gej" nie tylko moczem tam ziemię nasączali :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Maksyma dla dziennikarzy - nieznajomość prawa .... IP: *.centertel.pl 30.08.12, 16:48 MPO jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, której jedynym właścicielem jest miasto. Zgodnie z art. 228 KSH, na sprzedaż nieruchomości przez spółkę MUSZĄ wyrazć zgodę wspólnicy w formie uchwały. Jeśli MPO sprzedało działkę, to znaczy że miasto wyraziło na to zgodę. Ups... cała teza z artykułu upadła, trzeba napisać na nowo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmie IP: *.centertel.pl 30.08.12, 16:50 > Czy na taką dywersję nie ma paragrafu? Jest. Art. 228.4 Kodeksu Spółek Handlowych - przeczytaj i pomyśl ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samorządowiec spółka komunalna a interes miasta IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.12, 18:06 - Mylne jest podejście, że miejska spółka to dla samorządu łatwiejszy partner do rozmów, że można jej nakazać posunięcia niekorzystne dla niej finansowo, na przykład oddanie gruntu na pl. Trzech Krzyży po ulgowej cenie. My mamy zarabiać pieniądze, a nie dbać o politykę kulturalną czy ład architektoniczny miasta - mówi Sławomir Michalak, prezes MPO. Prezes Michalak zapomina, że 100% włascicielem spółki, którą on zarządza jest M. st. Warszawa, a kontrola właścicielska Miasta (kto za nią odpowiada ? - to pytanie do dziennikarzy) powinna mechanizmami dostępnymi 100% włascicielowi spółki tego typu uniemożliwić zarządzającemu spółką działanie sprzeczne z interesem Miasta, a zwłaszcza działanie na szkodę Miasta. W tym przypadku prezes Michalak zadziałał na szkodę albo MPO albo Miasta. Sprzedał bowiem nieruchomość gruntową nie czekając, aż jej docelowe przerznaczenie (i sposób zabudowy oraz zagospodarowania) zostanie ostatecznie ustalony w sporządzanym właśnie miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Jeśli w takim planie ustalony zostanie "komercyjny" sposób wykorzystania sprzedanej właśnie nieruchomości, to oczywiste jest, że straci na tym MPO (a pośrednio - jako jego właściciel - Maisto), a cały przyrost wartości tej działki zasili kasę nabywcy. Jesli natomiast w planie zostanie ustalone "publiczne" wykorzystanie tej nieruchomości (np. na przebudowę układu komunikacyjnego lub na urządzenie placu miejskiego - przestrzeni publicznej), to wówczas Miasto powinno odkupić ten teren od jego nowego właściciela za cenę znacznie wyższą, niż tę którą w trybie zarządzania gruntami miejskimi oraz własnością miejskich spółek "wynegocjowałby" z MPO. Jeśli prezes Michalak tego nie wie lub tego nie rozumie, to nie nadaje się do zarządzania spółką komunalną. Jeśli to wie, to świadomie zadziałał albo na szkodę komunalnej spółki albo na szkodę Miasta. Wnioski pozostawiam nadzorującym MPO w Ratuszu... Odpowiedz Link Zgłoś
zu981112 "... a miało być tak pięknie ..." 31.08.12, 12:57 youtu.be/QbbUSx_CgTI?hd=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PEDAŁ Maksyma miejskiej spółki: "Pieniądze nie śmierdzą" IP: *.clienti.tiscali.it 20.09.12, 12:58 WIDZĘ ŻE W DOBIE INTERNETU AUTOR MA PROBLEMY ZE ZNALEZIENIE NAŻYCZONEGO TRZA POSTAWIĆ NOWEGO GRZYBA !!! Odpowiedz Link Zgłoś