varsovinn 13.11.12, 08:13 "Wy, przyjezdni - słoiki, to wiecznie macie problem" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jpelczar NFZ 13.11.12, 08:18 Miałem ostatnio "przyjemność" skorzystać z usług tego gówna. Chamstwo i bezczelność rodem z PRLu. Szybko zadzwoniłem do prywatnej przychodni - pełna kultura i normalny lekarz, a nie konował, któremu nawet choroby się nie chce zdiagnozować. Za co ja płacę tyle tysięcy rocznie, a jak chcę skorzystać raz na 6 lat, to wielki problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jojo Re: NFZ IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.12, 18:10 Przestań p...ć o PRL. Tam służba zdrowia działała! Do lekarzy nie było kolejek. Ludzie odnosili sie do siebie NORMALNIE - uprzejmie i z sympatią. Teraz to dopiero jest horror! Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... 13.11.12, 08:30 jeszcze "śmieszniej" jest jak się nie ma w Polsce żadnego stałego meldunku. ja mam stały meldunek za granicą, pół roku jestem w Polsce, pół roku poza Polską. sam jestem starym Warszawiakiem, ale dawno temu wyjechałem na stałe, od 2 lat po pół roku jestem w Warszawie znowu. i przez te pół roku tutaj płacę podatki itd ... ale mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i stąd tymczasowy meldunek. mam ten sam problem! mam "obowiązek" płacić tu podatki i nie daj Boże coś z tego chcieć. wszędzie na hasło "nie mam stałego meldunku w Warszawie" jest hasło "na drzewo". tak jest z przychodnią publiczną, przedszkolem publicznym, w szkole się najpierw nie przyznałem ale i tak ostatecznie dzieciak w prywatnej szkole wylądował. więc dla mnie jest to bez sensu w Polsce płacić jakiekolwiek podatki bo NIC z tego nie mam. zacznę się trzymać zasady 182 dni rocznie w Polsce i całościowo przejdę z podatkami zagranicę. ustawodawca w Polsce nie przewidział, że karta stałego pobytu jest tylko dla obcokrajowców, a osoba z podwójnym obywatelstwem w tym z polskim, jest Polakiem, więc "powinna" się postarać o stały meldunek "gdzieś u rodziny" sama. brawo (p)osły z Wiejskiej, niezły bubel prawny następny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? IP: *.polskieradio.pl 13.11.12, 08:36 Podatki - podatkami, ale świadczenia medyczne otrzymuje się na podstawie opłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne. Tu lub w innym kraju. Jeżeli opłaca je pan Tu, w mazowieckiej kasie, to na podstawie dokumentu RMUA lub innego jest pan upoważniony do opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile Re: Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? 13.11.12, 09:28 no tak, przez te pół roku płacę na NFZ i ZUS w Polsce. ale leczę się prywatnie na ubezpieczeniu prywatnym zagranicznym, lub na europejskim ubezpieczeniu publicznym zagranicznym lub w ramach prywatnego pakietu medycznego wykupionego w Polsce. RMUA moja nie została zaakceptowana w 2 miejscach publicznej opieki w Warszawie z uwagi na to, że legitymowałem się zagranicznym dowodem osobistym (po cholerę mi polski dowód z tymczasowym meldunkiem jak mieszkam tylko w UE?). czyli wychodzi, że rejestratorki są niedouczone w przepisach, czy jak zwykle w Polsce trzeba pokrzyczeć, żeby dostać swoje? a jak to jest z dostępem do publicznego przedszkola? bo też usłyszałem, że mojemu dziecku się nie należy. współczuję wszystkim obcokrajowcom przyjeżdżającym tu na krótkie kontrakty z rodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.11.12, 09:36 to lecz się dalej "prywatnie na ubezpieczeniu prywatnym zagranicznym" i nie zawracaj dupy Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile Re: Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? 13.11.12, 10:05 właśnie zamierzam mieć to w d... od 2013 przechodzę tylko na zagraniczny kontrakt z delegacją w Polsce nie dłuższą niż 182 dni i wszelkie daniny będę płacić poza Polską. poruszam ten temac celowo, żeby problem dotarł do obcokrajowców na kontraktach w Polsce. kolejnym problemem są składki na ZUS jakie te osoby płacą. w Polsce trzeba mieć zaliczone 18 lat, żeby nabrać praw emerytalnych. w większości państw UE wystarczy 5 lat składkowych do nabrania praw do emerytury państwowej. ci ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, że na starość Polska im pokaże jeden palec i powie, że nie mają praw emerytalnych w Polsce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dor Re: Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? IP: *.199-31-b.business.telecomitalia.it 13.11.12, 14:20 Co do niedouczenia w przepisach: przebywajac w kraju, ktorego sie jest obywatelem, ma sie obowiazek legitymowania dokumentem tegoz kraju. Tak jest w UE. W PL tez zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile Re: Czy płaci Pan ubezpieczenie zdrowotne? 13.11.12, 16:13 wymiana dokumentów (dot. dowodu osobistego i prawa jazdy) jest obowiązkowa po przekroczeniu 185 dni przebywania w danym kraju wewnątrz UE. do 185 dni można się posługiwać dokumentami innego kraju UE. 185 dni jest liczone od każdorazowego przekroczenia granicy. z kolei karta pobytu jest wydawana obcokrajowcom tylko na pobyt stały, ze stałym miejscem zameldowania. spróbuj się zameldować na stałe przy wynajmie mieszkania. skoro ustawodawca tak postanowił, to jednak przyjął, że osoba pracująca w Polsce przez pół roku raczej zdecyduje się na odprowadzanie podatku i socjału w innym kraju, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolanta Dziecko drogie... IP: 195.189.84.* 13.11.12, 09:37 Dziecko drogie : nie ma MAZOWIECKIEJ KASY CHORYCH, jest tylko MAZOWIECKI ODDZIAŁ NFZ. A składki płacimy i tak do NFZ a nie do ODDZIAŁU NFZ. Od dłuższego czasu przynależność do oddziału NFZ ma charakter wyłącznie porządkujący i umożliwiający zaplanowanie pewnych operacji, ale tylko to i nic więcej. Płacimy wszyscy składki do jednego NFZu a kas chorych nie ma już od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW To nieprawda, że fundusz płaci za przyjezdnych IP: *.polskieradio.pl 13.11.12, 08:33 Pieniądze są rozdzielanie na poszczególne regiony, a regiony dzielą je na szpitale i przychodnie, kontraktując usługi w zależności od ilości osób zamieszkujących dany region. Jeżeli pacjent z kasy warmińsko-mazurskiej zgłasza się w Warszawie do szpitala, to jego leczenie jest płacone z mazowieckich pieniędzy. Szpital wyczerpuje pulę zakontraktowanych świadczeń (wyliczoną przez NFZ bez uwzględnienia przyjezdnych) i potem odsyła pacjentów z Mazowsza do kolejki na następny rok, bo na bieżący nie ma już środków. Byłoby inaczej, gdyby kasa bez szemrania płaciła za tak zwane nadwykonania, czyli także za pacjentów przyjętych ponad zakontraktowane świadczenia. Niestety nie płaci, szpitale muszą te pieniądze wyrywać w sądach (po kilku latach)... Odpowiedz Link Zgłoś
kac Problem słoików powraca 13.11.12, 08:36 To, że w nagłej potrzebie trzeba choremu pomóc to oczywiste i bez znaczenia gdzie (i czy w ogóle) jest ubezpieczony. Ale jest też druga strona medalu, tak zwana "słoikowa". Jeżeli ktoś w dany rejon przyjeżdża, a zameldowany jest dalej gdzie indziej, bo np. w rodzinnej miejscowości płaci się mniejsze podatki czy ubezpieczanie samochodu to też nie bójmy się nazwać tego tak jak na to zasługuje. To są zachowanie nie fair, i to delikatnie mówiąc, wymaga się czegoś od gminy, jej przedszkoli, szpitali itp a podatki płaci się ... "u siebie".... To może i czas zamieszkać "u siebie" a nie u kogoś za jego pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjezdny Re: Problem słoików powraca IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.12, 08:40 A nie zastanawialiście się, gdzie niby mam się zameldować? W wynajętym pokoju? Bo nawet jeśli kiedyś będzie mnie stać na mieszkanie w Warszawie, to nie od razu... Odpowiedz Link Zgłoś
kac Re: Problem słoików powraca 13.11.12, 08:53 Nie musisz się koniecznie przemeldować, złóż tylko deklarację (są do tego odpowiednie formularze) że Warszawa jest Twoim miejscem odprowadzania podatków. Obowiązek meldunkowy niedługo zniknie a podatkowy na pewno nie. Chodzi tylko (lub aż) o to aby podatki płacić tam gdzie się mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aslo Re: Problem słoików powraca IP: *.89.101.156.static.cdpnetia.pl 13.11.12, 09:16 Czyli będąc ubezpieczonym, odprowadzając składki zdrowotne będąc w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia mam szukać deklaracji o tym gdzie płacę podatki??? Bo pani w recepcji mnie nie obsłuży, bądź poważny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prez nie Mgr to dla niego za trudne, on z dużego IP: 80.50.234.* 13.11.12, 09:30 miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Problem słoików powraca IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 11:32 Jak zniknie obowiązek meldunkowy zniknie również i ten problem. Póki co, zgodnie z prawem, odprowadzać podatki należy w miejscu zamieszkania a miejsce zamieszkania jest miejscem zameldowania. I dopóki obowiązek meldunkowy istnieje to tak właśnie sprawa wygląda. Władze Warszawy zamiast namawiać ludzi do łamania prawa w postaci zgłaszania do US Warszawy jako miejsca odprowadzania podatków pomimo zameldowania w innej miejscowości lepiej by zrobiły lobbując na rzecz zniesienia obowiązku meldunkowego bądź też rozdzielenia faktu zameldowania od obowiązku meldowania się w miejscu zamieszkania. A tak namawiają do popełnienia wykroczenia i dziwią się, że się ludzie w kolejkach nie ustawiają aby zgłosić, że się właśnie wykroczenie popełniło. I wiem, co piszę, bo podobno prawo o obowiązku meldunkowym jest martwe a jednak zapłaciłem już kiedyś raz karę za jego niedopełnienie. Na policję zgłoszono mnie za pośrednictwem urzędu administracji samorządowej. Od tego czasu ponownie płacę podatki tam, gdzie jestem zameldowany, czyli poza Warszawą i dopóki prawo nie zostanie zmienione, namawiam wszystkich przyjezdnych - NIGDY nie zgłaszajcie, że podatki chcecie płacić poza miejscem zameldowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: Problem słoików powraca IP: *.146.233.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.11.12, 12:29 Ja w wielu instytucjach podaję adres zameldowania i adres do korespondencji, a deklaracje podatkową można mieć w jednym miejscu razem z dokumentem ubezpieczenia. Wiele osób nie mieszka w Warszawie, a przyjeżdża tylko na wizyty lekarskie, "bo to w stolicy się leczy a nie gdzieś tam." Nie mam nic przeciwko ludziom gdzie indziej mieszkającym, ale w przypadku lekarza jechać kilkadziesiąt kilometrów, żeby sąsiadce powiedzieć że leczy się w Warszawie, to kosmiczny absurd, a tak niestety jest. Aż włos się jeży gdy ciężarne w zaawansowanym stanie przyjeżdżają na kolejne wizyty po kilkadziesiąt kilometrów, tylko po to żeby rodzić w Warszawie, jeśli nie ma zagrożenia dla życia (wiem to z rozmów w poczekalni) to po co narażać nienarodzone dziecko. W małych miejscowościach są bardzo dobrzy lekarze, tylko nie docenia się tego co się ma. Moja sąsiadka rodem z małej wioski, dzięki tylko miejscowemu lekarzowi ma już 35 letniego syna. Wtedy w Warszawie lekarze stwierdzili guz i chcieli usunąć jej macicę (nie było usg), a ten LEKARZ poprowadził ciążę i dziecko ujrzało ten świat. Póżniej w czasach usg ten guz to poprostu przedzielona macica. Jestem warszawianką od wielu pokoleń po mieczu i kądzieli i to jacy teraz są tu ludzie powoduje że będę chciała w wieku emerytalnym przenieś się na prowincję. Pamiętam dzieciństwo i życzliwość sąsiedzką, a nie to co teraz się plemi w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Problem słoików powraca 13.11.12, 15:07 dla porownania porodowki: jedno dziecko - Warszawa, Karowa. Lekarz tamtejszy, porod ze znieczuleniem (platnym), opieka b.dobra, lekarze - pielegniarki o wszystkim mowia pacjentce, takze o tym jakie lekarstwo , dlaczego i jak powinno dzialac. Maz przy porodzie - ubior "pielegniarski", dziecko od razu na brzuch i "do cyca" a potem caly czas przy mamie. drugie dziecko - podwarszawska miejscowosc (bo blizej) - znieczulenie, nawet gdyby sie chcialo zaplacic przed porodem "da sie zrobic" juz w takcie "nie da sie, nie bedzie potrzebne, szybko pani urodzi". Pacjent traktowany jakby nie mial mozgu, na pytania typu "dlaczego, co to " odpowiedzy -"chyba nie mysli pani ze chcemy pani zaszkodzic, nie ufa nam pani?". Maz przy prodzie ubrany jak wszedl, czysty czy brudny dla pan bez roznicy. Dziecko - najpierw trzeba zwazyc , zmierzy itp, niewazne ze mozna czesc z tych rzeczy zrobic na brzuchu u mamy, wygodniej na stoliku pod lampa. I tak mniej wiecej wyglada roznica w porodach w i pod Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 08:39 "Zły humor" bo się dyżuruje w nocy? A o szacunku do drugiego człowieka to się nie myśli? Można pomiatać człowiekiem, którego boli, który ma problemy, który szuka pomocy instytucji państwowej? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Ojej, zły humorek 13.11.12, 08:43 to może lepiej sobie zdechnąć, przecież nie po to pracują, żeby coś robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prez nie Mgr Re: płacić podatki w Warszawie IP: 80.50.234.* 13.11.12, 09:29 rozrzucić ministerstwa po całej POlsce. W stolycy zostawić tylko URM. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_radzymin Re: płacić podatki w Warszawie 13.11.12, 12:46 a co mają podatki do NFZ'u ? Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Re: płacić podatki w Warszawie 13.11.12, 23:12 > aga_radzymin napisała: > a co mają podatki do NFZ'u ? Nic. Ale jako powód do bicia piany o niczym... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic I w czym problem? 13.11.12, 09:18 Odmówiono pomocy? Nie. Czy pacjent został poinformowany, że swoja postawą zachowuje się niepoprawnie? Poinformowany. Drugi przypadek, jeśli ktoś jest przewlekle chory to szpitalny oddział ratunkowy nie jest odpowiednia placówką do leczenia schorzeń. Przez takiego gamonia jak Ty i innych leniów, którym nie chce się iść do poradni (czekać w kolejce) Nagłe przypadki czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicpodobnego Re: I w czym problem? IP: 78.10.82.* 13.11.12, 15:55 Problem w tym, ze pielęgniarka nie ma w zakresie obowiązków spraw związanych z ekonomią i podatkami. jej odzywka kwalifikuje ją na bruk. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic Re: I w czym problem? 13.11.12, 22:29 To, że nie ma obowiązku nie oznacza, że nie może wyrazić swoje opinii. Im więcej osób zwracających uwagę na sprawy choćby prozaiczne np złe zaparkowanie samochodu, śmiecenie tym większa szansa, że zachowania ogółu będzie się poprawiać. Kiedy każdy ma w nosie i uważa, że to nie jego sprawa to kończy się to niczym. Spodziewasz się w tym przypadku, ze NFZ napisze list do wszystkich, którzy kilkukrotnie odwiedzali placówki poza swoim miejscem zamieszkania ? Nawet jeśli to wiesz co zrobią wrzucą go do kosza, bo i teraz maja to w pupie, a kiedy przy problemie ktoś Ci zwraca uwagę to jest szansa że zapamiętasz, od takie oddziaływanie na podświadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Może w formie wyrażenia tej opinii? 14.11.12, 10:50 pis_to_pic napisał: > To, że nie ma obowiązku nie oznacza, że nie może wyrazić swoje opinii. Nie zawsze i nie wszędzie, zwłaszcza jeśli chodzi o formę wyrażenia tej opinii: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12811506,Kierowca_autobusu__Wy__sloiki__wiecznie_macie_problem.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: I w czym problem? IP: *.rtr.bait.pl 14.11.12, 10:18 w czym problem ??? - jeżeli nie widzisz w czym to współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
msypa "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... 13.11.12, 09:40 Ja tam za pieniądze nawet farszaffiaka przyjmę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luna "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 10:00 Wyjaśnijcie mi, proszę, bo tego nie rozumiem za cholerę - ludzie przeprowadzają się do Warszawy. Na ogół "za pracą". Na ogół kupują w którymś tam momencie mieszkanie lub dom. Mają tu rodzinę, rodzą im się dzieci itp. I dalej jeżdżą samochodami na rejestracji lubelskiej czy kieleckiej - znaczy: nie meldują się w stolicy. Chcą potem państwowego przedszkola, szkoły, przychodni, bo "im się należy". No fajnie. Ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego oni nie chcą się meldować w miejscu zamieszkania i tu płacić podatków??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: programista Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: 78.9.176.* 13.11.12, 10:57 Chociażby ze względu na ubezpieczenie auta, jak miałbym meldunek poza Warszawą to za swojego bym płacił ca. 300-500 zł mniej rocznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
una_mujer Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są 13.11.12, 11:16 Mnie to kiedyś próbowała tłumaczyć koleżanka. Tu mieszka, kupiła mieszkanie, pracuje, tu urodziła dziecko. Zameldowanie i płacenie podatków w rodzinnym mieście odległym o 400 kilometrów. Twierdzi, że ona po prostu kocha swoje miasto rodzinne i chce je w ten sposób wspierać. Nie była w stanie odpowiedzieć mi na pytanie, dlaczego wszyscy płacący podatki w Warszawie mają wspierać ją - płacić za przedszkole dla jej dziecka, sprzątanie parku, po którym codziennie spaceruje, itp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wr Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.11.12, 11:28 Jasne, w pewnym momencie wypada się przemeldować. Ale przecież nie jest tak, że przyjezdny, pracujący i mieszkający w Warszawie jest na utrzymaniu Warszawiaków. Płaci choćby podatek pośredni, kupując w warszawskich sklepach, płacąc za usługi warszawskich firm i instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joli Bord tylko na czyim utrzymaniu ? swojego proboszcza ? IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 15:43 to co zapłacisz gąsko w sklepie czy warszawskim instytucjom wcale nie trafia do kasy Warszawy tylko do budżetu państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscowy Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 14:32 Zgadzam się z twoim komentarzem, wszyscy moi znajomi spoza warszawy jeżdżą samochodami zarejestrowanymi poza warszawą, mało tego uważają, że tu śmierdzi i, że mieszka tutaj sama hołota i to prawda bo tą hołotą są właśnie oni czyli "słoiki", pamiętam jeszcze czasy gdy, żeby móc tutaj pracować trzeba było mieć tutaj meldunek i to nie są takie zamierzchłe czasy bo jakieś niecałe 10 lat temu tak było i żadnej hołoty tutaj nie było, ludzie byli życzliwsi, a na ulicach większa kultura a teraz to chciałbym sam się przenieść na prawdziwą wieś i tak zrobię bo nie chcę już dłużej mieszkać na wsi zwanej warszawą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejska Podatki powinny być płacone w miejscu zarobku. IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 11:52 Podatki powinny być płacone w miejscu zarobku. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek A jeśli ktoś pracuje i mieszka w innych miejscach? 14.11.12, 10:54 Gość portalu: miejska napisał(a): > Podatki powinny być płacone w miejscu zarobku. A co w przypadku mieszkańców mniejszych miejscowości pracujących w pobliskich większych miejscowościach? Np. mieszkańców Ząbek, Pruszkowa czy Jabłonny pracujących w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: *.play-internet.pl 13.11.12, 11:52 sam jesteś pseudo warszawiak ,zapewne w latach 50 mamusia przyjechałą z dalekiej ukrainy i teraz uważasz się za rodowitego Polaka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miejscowy "Zamiejscowe" osoby mają problem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 12:30 W wielu warszawskich szpitalach spotyka się informację, że odział lub szpital "wyremontowano ze środków m. st. Warszawy". Kto więc sfinansował te remonty lub zakupy sprzętu medycznego? W tym problem. Jednakże nie powinno się odmawiać pomocy medycznej przybyszowi, turyście czy przyjezdnemu w nagłym wypadku, a szczególnie w sytuacji zagrożenia życia. Jeśli oczekuje się świadczeń nie tylko zdrowotnych ale i innych (np. przedszkola) ze strony miasta to trzeba na to łożyć w postaci podatków w miejscu korzystania z tych świadczeń oprócz "ogólnokrajowych" składek na ubezpieczenie zdrowotne. Odpowiedz Link Zgłoś
lika78 Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są 13.11.12, 12:59 A ja uważam, że pewna rejonizacja by się przydała. Kilka lat temu rodziłam drugie dziecko i niestety w żadnym warszawskim szpitali nie znalazło się wolne miejsce i oddelegowano mnie do rodzenia w Otwocku. W tym samym czasie na forach czytałam, jak to panienki z Wołomina, Mińska czy Legionowa ustawiają się przed warszawskimi porodówkami po "lepsze" miejsce urodzenie dziecka. Dodam tylko, że w naszej sytuacji to naprawdę bylo utrudnieniem, by mąż kursował między domem, przedszkolem starszego dziecka, opiekunkami i Otwockiem. I cholera mnie brała, że tu płacę podatki, a na normalne miejsce w szpitalu liczyć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos To placcie podatki tutaj IP: *.aster.pl 13.11.12, 13:48 i nie narzekajcie skoro tu przyjeżdżacie za chlebem i pracą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: To placcie podatki tutaj IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 16:06 oni wolą do Słoikowa kaskę do tatełe zawozić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... IP: *.warszawa.mm.pl 13.11.12, 14:06 Leczyć należy się w najbliższej placówce służby zdrowia, która zajmuje się daną chorobą, ale jak zwykle wszystkim wydaje się, że w stolicy są najlepsze szpitale, lekarze, opieka itd., a to nieprawda. W rezultacie tworzą się gigantyczne kolejki i wyleczenie np. głupiej zaćmy stanowi w stolicy niebotyczny problem, bo walą tu pacjenci z całej Polski, tak jakby u nich leczyli sami weterynarze bez znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
w0w0 "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... 13.11.12, 14:35 wzięli składki, wzięli. No to leczyć albo oddawać to co wzięli. czy to Warszawa, Kraków czy Katowice. Składki wpływają do NFZ z podkreśleniem Narodowy a nie Warszawski czy inny. Panie i Panowie z tak zwanej opieki zdrowotnej a Hipokrates to co?. Już nie jest waszym patronem. Lekarz to brzmi dumnie, nie wiem czy nie powinno się mówić i pisać inaczej. Po co wam moje personalia skoro i tak odchudzać chcecie mój portfel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: *.cable.smsnet.pl 13.11.12, 16:15 Polecam przeczytanie przysięgi Hipokratesa w całości. Ciekawe, czy wtedy ludzie również chcieliby, aby lekarze się do niej stosowali zawsze i wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamiejscowy Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są IP: *.as13285.net 13.11.12, 14:46 Mam nadzieję, że podobne zasady będą obowiązywać w trakcie wakacji i ferii zimowych, kiedy to Warszawiacy tłumnie nawiedzają "prowincję". Niech sobie jadą z Helu czy Zakopanego do Warszawy do lekarza, skoro tak nie lubią przyjezdnych u siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
morlis2 "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... 13.11.12, 15:33 Polska to dziki i chory kraj. Chory przede wszystkim na służbę zdrowia. Moja historia jest taka: mój 5 letni wnuk mieszka w Warszawie i jest tam zameldowany. Rodzice jego pracują i płacą składki. Przyjeżdżają czasem do mnie. Kiedyś wnuk zachorował. I pomimo, że rodzice mieli wydrukowane potwierdzenie opłaconych składek, żadna przychodnia nie chciała zapisać wnuka do lekarza. Poszliśmy z wnukiem do lekarza prywatnie. Niech mi ktoś powie, po co płaci się składki jak później trzeba płacić lekarzowi? Odpowiedz Link Zgłoś
kuns Re: "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są 13.11.12, 15:42 Mój tata potrzebował pilnie pomocy medycznej z powodu kręgosłupa - po operacji. Był akurat u mnie (tata mieszka poza Warszawą), zawiozłam go najpierw na Barską bo myślałam że tam mam skierować pierwsze kroki, tam bardzo uprzejmie powiedziano nam, że z takimi problemami trzeba się udać np. na Banacha. Na Banacha naszprycowali mojego tatę lekami i nakazali wrócić jeśli dolegliwości nie miną, wróciliśmy dnia następnego, bez większych problemów, bez żadnych komentarzy czy braku uprzejmości mój tata trafił na oddział. Tam w bardzo fachowy sposób został poddany badaniom i fachowemu leczeniu, dali skierowania doi sanatorium, rehabilitację (już w miejscu zamieszkania), w wypisie bardzo obszernie aczkolwiek delikatnie dali znać swoim "kolegom po fachu" z miejsca zamieszkania mojego taty, gdzie powinni się skupić na leczeniu, co zostało wykonane, co należy kontynuować. Naprawdę, byłam zadowolona, że mojemu tacie udzielono tak fachowej opieki, bez zbędnych komentarzy, z należytym uprzejmym podejściem do osoby cierpiącej. Sama tez zanim udało mi się uporać z papierkowymi sprawami w Warszawie musiałam kilka razy skorzystać z pomocy jako niezameldowana tutaj, nie spotkałam się ze złym zachowaniem ze strony personelu medycznego. Może niektóre osoby mają pecha trafiać na osoby które danego dnia mają gorszy dzień, to niby nikogo nie tłumaczy, ale każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędów. A jeśli czasami jakiś lekarz/pielęgniarka wspomni, że lepiej się leczyć u swojego lekarza to cóż, ma tylko i wyłącznie rację, lepiej jeśli leczenie szczególnie przewlekłej osoby jest prowadzone przez jedną osobę która jest stale w temacie bo co pacjent to przypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamiejscowy Re: I dobrze, bardzo dobrze IP: *.as13285.net 13.11.12, 17:06 Nie, wyjazd na wakacje to dokładnie to samo. Mam nadzieję, że podobne zasady będą obowiązywać w trakcie wakacji i ferii zimowych, kiedy to Warszawiacy tłumnie nawiedzają "prowincję". Niech sobie jadą z Helu czy Zakopanego do Warszawy do lekarza, skoro tak nie lubią przyjezdnych u siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: I dobrze, bardzo dobrze IP: 178.73.49.* 13.11.12, 18:40 Nie myl dwóch rzeczy. Ludzie z Warszawy jadąc nad morze czy w góry dają tamtejszym ludziom zarobek, przyczyniają się do rozwoju regionu. Nie domagają się przedszkola, żłobka, itd. Słoiki zaś zabierają pieniądze, są w stanie pracować za mniejszą stawkę, bo mamusia da wypas na cały tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inez Re: I dobrze, bardzo dobrze IP: *.lublin.mm.pl 13.11.12, 23:31 Ludzie z Warszawy, sądząc po wpisach to same chamy. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek To nie to samo 14.11.12, 11:04 Gość portalu: zamiejscowy napisał(a): > Mam nadzieję, że podobne zasady będą > obowiązywać w trakcie wakacji i ferii zimowych, kiedy to Warszawiacy tłumnie > nawiedzają "prowincję". To nie to samo. Podczas wyjazdu wakacyjnego do lekarza idzie się w sytuacji nagłej, czyli ratowania życia lub nagłej choroby / wypadku. I w takim przypadku niegrzeczne komentarze ze strony personelu służby zdrowia są tak samo nie na miejscu jak w sytuacji 'warszawskiej' opisanej w artykule. Natomiast jeśli ktoś zamieszkuje i pracuje poza miejscem zameldowania to naprawdę powinien uregulować te sprawy, w swoim własnym interesie: " Jeśli ktoś przebywa w Warszawie na stałe, to dla obustronnej wygody warto, by się przepisał do tutejszego lekarza - radzi Agata Sochaczewska z mazowieckiego NFZ. ". Bo co, mieszka w Warszawie od dawna a lekarza pierwszego kontaktu ma w drugim końcu Polski?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek "Zamiejscowe" osoby mają problem. Dla kogo są s... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 17:08 Powinna byc wprowadzona rejonizacja leczenia Dlaczego. Mieszkam w Warszawie i mialem zwal dwa lata temu Pogotowie zawiozlo mnie na Banacha i bylem tam przez dwa tygodnie. Na reanimacji jak rowniez po reanimacji bylem jedynem Warszawiakiem na tych salach Reszta pocodzila z calej Polski Jakim cudem tat sie dzieje???? ze na Banacha leczy sie cala POLSKA??????b Banacha jest zadluzony tylko na 250 mln. zl i tylko rejonizacja pomoze!!!!!!!!! A w Radomiu pusty szpital stoi i leczy obsluge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redr Re: Problem słoików powraca IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 18:00 Na ogół nie komentuję ale takie brednie jak Twoje mnie do tego prowokują. Również jestem stąd nie z dziada pradziada ale w 3 pokoleniu. Uświadom sobie że nasze miasto będąc takim jak teraz jest dzięki swojej stołeczności, jest największym miastem ze względu na to że nie rdzennie Warszawiacy rozmanżają się jak króliki ale dzięki temu że są ludzie którzy tutaj chcą studiować i pracować, większa ilość osób przekłada sie na większą ilość przedsiębiorstw, większe obroty handlu, wzrost budowanych mieszkań i rozwój komunikacji. I dalej to się napędza samo, bo poprzednie wzrosty generują miejsca pracy. Czy uważasz że gdyby nikt tutaj nie przyjeżdżał np na studia to istniałyby uczelnie? Czy gdyby nie sprowadzało by się więcej ludzi, w tym świetnie wykształconych firmy lokowałyby tutaj swoje siedziby? Czy gdyby było mniej ludzi , to deweloperzy budowaliby nowe osiedla (zobacz jakie firmy odprowadzają podatki dzięki temu!!!! ) Dla porównania dam Ci przykład Radomia- miasta niestołecznego, prawie ćwierć milionowego w którym mieszkają tylko rdzenni Radomianie- czy fmiasto ściąga kapitał (nie ,bo nie ma dobrych kadr) czy w mieście rozwiajna jest komunikacja? (nie bo nie przybywa mieszkańców) itd itp. Poza tym mój serdeczny kolega mieszka tutaj od 6 lat, kupił mieszkanie, płaci tutaj podatki od nieruchomości, gruntowe , użytkowanie wieczyste gruntu, żyje w tym mieście generując ruch chociażby w sklepach, restauracjach itd (wydaje tu swoje pieniądze), które już podatki płacą w Warszawie. Argument żeby rozliczać się przed tutejszym urzędem skarobym można sobie wsadzić między książki, bo podatek dochodowy w większości trafia do skarbu państwa anie do kasy miasta. Poruszanie tematu np ubezpieczenia samochodu- co za różnica dla miasta czy zapłaci mniej u siebie o 50zł , kiedy płaci to prywatnej firmie, która de facto najczęścniej ma siedzibę w Warszawie i tam zatrudnia ludzi. Dużo ważniejszym problemem są braki ustawowe taki jak właśnie bubel meldunkowy czy problemy służby zdrowia z niepłaceniem przez NFZ. No i największa zakała- brak ustawy aglomeracyjnej, bez której wszystkie inwestycje na granicy miasta rodzą się w bólach- bo kto ma zapłacić za drogę w granicy miasta jeśli jadą nią tylko mieszkańcy Piaseczna czy Ząbek. Każde duże miasto europejskie jest prawnie aglomeracją, co daje duże możliwości rozwoju infrastruktury drogowej czy komunikacji pasażerskiej. I to hamuje jeszcze szybszy rozwój całej aglomeracji żeby wszystkim nam żyło się tutaj przyjemnie i dostatnio. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Rozwiązanie - karta warszawskiego podatnika IP: 178.73.49.* 13.11.12, 18:43 Zgadzam się. To może rozwiązać problem. Odpowiedz Link Zgłoś