Dodaj do ulubionych

Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian...

    • very_famous Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... 18.02.13, 11:50
      Skoro rowerzyści mogą jeździć po jezdniach to powinni posiadać prawa jazdy przynajmniej w zakresie znajomości przepisów ruchu drogowego. Bo póki co to często trafiają się mądrale łamiące wszelkie możliwe przepisy kodeksu drogowego ze zwykłej niewiedzy tudzież głupoty. Problem oczywiście robi się w momencie kolizji z samochodem bo to "kierowca jest zawsze winien".
      Druga opcja obowiązkowa to wykupione OC przez posiadaczy rowerów.

      A likwidacja miejsc postojowych? Cóż a z czego miasto będzie miało dodatkowe pieniądze? Póki co płatne parkowanie jest niezłym źródłem dochodów. Ciekawe co miasto zaproponuje w zamian za brak dostępu samochodem do centrum. Rower z wypożyczalni?
      • lipto_on Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 13:12
        Obowiązkowe OC roweru? Obudź się. Stara babcia z dziadkiem na wsi, która dojeżdża codziennie na 30 letniej Ukrainie po 3km do sklepu żeby kupić chleb ma wykupić OC? To taka sama bzdura jak obowiązek używania kasku.

        I od razu odpowiadając na niezadane jeszcze pytanie: sam mam OC i używam kasku, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzania takiego obowiązku.
        • very_famous Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 13:48
          Idąc tym tokiem rozumowania dlaczego babcia z dziadkiem dojeżdżający do tego samego sklepu zdezelowanym struclem mają posiadać wykupione OC? To taka sama bzdura nie?
          A kask może docenisz jak kiedyś przygrzmocisz głową w krawężnik.
          • toxicwaltz Bo jadą struclem. 18.02.13, 13:52
            > A kask może docenisz jak kiedyś przygrzmocisz głową w krawężnik.

            Kask na rowerze nie zwiększa bezpieczeństwa rowerzysty. Bezpieczeństwo rowerzysty zależy od przestrzegania przepisów przez niego i kierowców.

            Zresztą, wielu kierowców i ich pasażerów także ginie na skutek obrażeń głowy. W związku z tym można im także polecać jazdę w kaskach.
      • Gość: AdamF Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.13, 13:18
        very_famous napisała:

        > Skoro rowerzyści mogą jeździć po jezdniach to powinni posiadać prawa jazdy przy
        > najmniej w zakresie znajomości przepisów ruchu drogowego. Bo póki co to często

        Tam, gdzie brak chodnika i pobocza jezdnią ma prawo poruszać się także i pieszy (pord art. 11).
        Czy w takim razie od pieszych też należy wymagać prawa jazdy, ubezpieczenia OC oraz płacenia podatku drogowego?


        > trafiają się mądrale łamiące wszelkie możliwe przepisy kodeksu drogowego ze zwy
        > kłej niewiedzy tudzież głupoty.

        Dla jasności, bo chyba nie do końca rozumiem - tylko wśród rowerzystów się trafiają?

        Pozdrawiam!
        • very_famous Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 13:50
          > Skoro rowerzyści mogą jeździć po jezdniach to powinni posiadać prawa jazdy przy
          > najmniej w zakresie znajomości przepisów ruchu drogowego. Bo póki co to często

          Tam, gdzie brak chodnika i pobocza jezdnią ma prawo poruszać się także i pieszy (pord art. 11).
          Czy w takim razie od pieszych też należy wymagać prawa jazdy, ubezpieczenia OC oraz płacenia podatku drogowego?


          Fantazja cię poniosła. Pieszy to pieszy i nie korzysta ze środka jezdni.



          > trafiają się mądrale łamiące wszelkie możliwe przepisy kodeksu drogowego ze zwy
          > kłej niewiedzy tudzież głupoty.

          Dla jasności, bo chyba nie do końca rozumiem - tylko wśród rowerzystów się trafiają?


          Nie nie tylko, tyle że kierowca zdał egzamin na prawo jazdy i przynajmniej ma jako tako opanowane zasady ruchu drogowego (choć zdarzają się też tacy co nie wiedzą co robią). A część rowerzystów po prostu nie ma bladego pojęcia o przepisach. Poza tym rowerzysta który sam jest kierowcą na ogół na bardziej przytomne pojęcie to tym co się dzieje na drodze.
          • toxicwaltz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 13:57
            > Nie nie tylko, tyle że kierowca zdał egzamin na prawo jazdy i przynajmniej ma jako tako opanowane zasady ruchu drogowego (choć zdarzają się też tacy co nie wiedzą co robią).

            "Jako tako" to zdecydowanie za mało, jak kieruje się pojazdami, które ważą do 3,5t i mogą jechać 140km/h.

            > A część rowerzystów po prostu nie ma bladego pojęcia o przepisa
            > ch. Poza tym rowerzysta który sam jest kierowcą na ogół na bardziej przytomne p
            > ojęcie to tym co się dzieje na drodze.

            Część tak, ale część kierowców również, co sam przyznajesz. Różnica jest taka, że rowerzysta bardzo rzadko zrobi krzywdę komuś innemu niz on sam - kierowcy bardzo często robią krzywdę także innym.

            Poza tym, zdecydowana większość znanych mi rowerzystów ma prawo jazdy. Jako kierowcy często nie przestrzegają przepisów i wcale mnie nie dziwi, że nie przestrzegają jako rowerzyści.
          • Gość: AdamF Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.13, 14:24
            very_famous napisała:
            > Tam, gdzie brak chodnika i pobocza jezdnią ma prawo poruszać się także i pieszy
            > (pord art. 11).
            > Czy w takim razie od pieszych też należy wymagać prawa jazdy, ubezpieczenia OC
            > oraz płacenia podatku drogowego?
            >
            > Fantazja cię poniosła. Pieszy to pieszy i nie korzysta ze środka jezdni.

            To nie fantazja, to zapis w ustawie, zakazu korzystania ze środka jezdni w nim nie ma :)
            Ale niech Ci będzie...
            Czyli o ile teraz dobrze rozumiem kryterium wymagalności prawa jazdy miałoby być korzystanie ze środka jezdni? Czyli dopóki jadę prawą stroną to mogę bez prawka i OC, a jak muszę zjechać na lewy pas bo prawy jest tylko dla autobusów to już muszę je mieć?

            Trochę to się robi skomplikowane jak na mój gust... :/


            > Nie nie tylko, tyle że kierowca zdał egzamin na prawo jazdy i przynajmniej ma j
            > ako tako opanowane zasady ruchu drogowego (choć zdarzają się też tacy co nie wi
            > edzą co robią). A część rowerzystów po prostu nie ma bladego pojęcia o przepisa
            > ch. Poza tym rowerzysta który sam jest kierowcą na ogół na bardziej przytomne p
            > ojęcie to tym co się dzieje na drodze.

            Zgadza się.
            Część zarówno kierowców jak i rowerzystów ma zielonego pojęcia co robi ani co się dzieje dokoła nich.

            Różnica polega na tym, że źle jadący kierowca samochodu prędzej zabije kogoś innego niż sam zginie.
            W przypadku rowerzysty jest odwrotnie.

            Jak to jest, że są kraje w których ani rowerzysta ani pieszy nie mają obowiązku zatrzymywania się na czerwonym świetle, a mimo to ilość ofiar na drogach jest niemalże o rząd wielkości mniejsza niż w Polsce?
            • Gość: staak Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 14:49
              Ubezpieczenie OC ("drogowe") to z definicji ...
              obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody wyrządzone w związku z ruchem pojazdu

              Potrafisz wskazać różnice pomiędzy "POSIADACZ POJAZDU MECHANICZNEGO" , " kierujący pojazdem mechanicznym" i pieszy ?
              • lipto_on Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 14:52
                Pojazd mechaniczny to pojazd zaopatrzony w silnik. Jak to się ma do roweru?
                • Gość: staak Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 15:00
                  rower jest pojazdem mechanicznym ale nie jest pojazdem silnikowym
                  • toxicwaltz Ale nie ma wymogu posiadania OC na rower. 18.02.13, 15:03
                    • Gość: AdamF Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.13, 15:11
                      Łopatologicznie - OC jest ubezpieczeniem mającym pokryć ewentualne szkody poczynione przez posiadacza OC.
                      Samochodem można narobić tyle szkód, że jest spora szansa, że kierowca nie byłby w stanie pokryć ich z własnej kieszeni.
                      Stąd obowiązek OC dla kierowców.
                      Rowerem szkód w takiej skali wyrządzić się niemalże nie da.
                      Stąd brak obowiązku OC dla rowerzystów.
                      Proste.

                      Pozdrawiam!
                      • toxicwaltz Dokładnie. 18.02.13, 15:25
                        Rowerzysta bardzo sporadycznie powoduje powstanie dużych szkód wskutek swojej jazdy. Nakladanie obowiązkowego OC na rower byłoby przysłowiowym wytaczaniem armaty na muchy
                        • Gość: staak Re: Dokładnie. IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 15:48
                          Przez ostatnie 20 lat jazdy samochodem nie spowodowałem (nawet sporadycznie) żadnych szkód wskutek swojej jazdy.
                          Czy muszę mieć zatem wykupione OC ?
                          MUSZĘ i uważam, że tak być powinno

                          Takie same prawa takie same obowiązki.
                          • toxicwaltz Musisz, bo szkody powodowane przez kierowców 19.02.13, 21:18
                            z reguły są bardzo poważne. Szkody powodowane przez rowerzystów są poważne tylko sporadycznie. OC dla rowerzystów to przysłowiowa armata na muchy - potencjalne koszty akcji byłyby niewspółmierne do korzyści.
                      • Gość: staak Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 15:40
                        > Łopatologicznie - OC jest ubezpieczeniem mającym pokryć ewentualne szkody poczy
                        > nione przez posiadacza OC.
                        nadal nie rozumiesz różnicy pomiędzy właścicielem pojazdu (polisy OC) a kierującym pojazdem ?
                        No to łopatologicznie: kierujący powoduje zdarzenie drogowe - szkodę ale płaci właściciel pojazdu.Kierujący może być właścicielem pojazdu ale nie musi

                        > Rowerem szkód w takiej skali wyrządzić się NIEMALŻE nie da.
                        Prosty przykład
                        Rowerzysta wyjeżdża z drogi podporządkowanej i wymusza pierwszeństwo.
                        Jadący przepisowo kierowca nowiutkiego samochodu za 150kzł w celu uniknięcia kolizji z rowerzystą (i okaleczenia lub zabicia go w majestacie prawa) wykonuje gwałtowny manewr odbicia w lewo i zderza się z drugim "nowiutkim" samochodem za jedyne 50kzł. Kierowca drugiego pojazdu zostaje ranny.
                        Za spowodowanie zdarzenia odpowiedzialny jest rowerzysta

                        > Rowerem szkód w takiej skali wyrządzić się NIEMALŻE nie da.

                        i jak ja mogę przejechać swoją matkę jak matka siedzi z tyłu...

                        A może jednak takie same prawa takie same obowiązki
                        • Gość: AdamF Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.13, 19:09
                          Gość portalu: staak napisał(a):
                          > No to łopatologicznie: kierujący powoduje zdarzenie drogowe - szkodę ale płaci
                          > właściciel pojazdu.Kierujący może być właścicielem pojazdu ale nie musi

                          OK, tu się zgodzę - mój błąd.
                          Ubezpieczenie OC powinno dotyczyć kierowcy, a nie pojazdu.
                          Chociaż też patrząc na to z innej strony - to właściciel również ponosi odpowiedzialność jeżeli dopuścił do sytuacji, w której ktoś inny używa jego samochodu do spowodowania szkody.


                          > > Rowerem szkód w takiej skali wyrządzić się NIEMALŻE nie da.
                          > Prosty przykład
                          > Rowerzysta wyjeżdża z drogi podporządkowanej i wymusza pierwszeństwo.
                          > Jadący przepisowo kierowca nowiutkiego samochodu za 150kzł w celu uniknięcia ko
                          > lizji z rowerzystą (i okaleczenia lub zabicia go w majestacie prawa) wykonuje
                          > gwałtowny manewr odbicia w lewo i zderza się z drugim "nowiutkim" samochodem za
                          > jedyne 50kzł. Kierowca drugiego pojazdu zostaje ranny.
                          > Za spowodowanie zdarzenia odpowiedzialny jest rowerzysta

                          OK, scenariusz jak najbardziej możliwy.
                          Czy w takim razie wracamy do koncepcji obowiązkowego OC dla pieszych?
                          Wystarczy w powyższym przykładzie zamienić rowerzystę wyjeżdżającego z podporządkowanej na pieszego wchodzącego na zebrę... równie prawdopodobne!


                          > A może jednak takie same prawa takie same obowiązki

                          Skoro kierowcy samochodów osobowych mają takie same prawa jak np. kierowcy TIRów to powinni płacić takie samo OC?

                          Nie chodzi o prawa, chodzi o prawdopodobieństwo i rozmiar wyrządzonej potencjalnie szkody.
                          Większe prawdopodobieństwo wyrządzenia większych szkód = wyższa składka.

                          Jak się zresztą nad tym zastanowić, to w kwestii OC już tak jest - składka OC obliczana jest między innymi na podstawie pojemności silnika pojazdu - pojemność silnika 0 - składka 0 :)

                          Pozdrawiam!

                          • Gość: staak Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 21:01
                            AdamF napisał(a):
                            Ubezpieczenie OC powinno dotyczyć kierowcy, a nie pojazdu.
                            I tu pełna zgoda.
                            Chociaż też patrząc na to z innej strony - to właściciel również ponosi odpowie
                            dzialność jeżeli dopuścił do sytuacji, w której ktoś inny używa jego samochodu
                            do spowodowania szkody.

                            Z jakiej racji właściciel (np firma prywatna) powinien ponosić odpowiedzialność za błąd kierowcy który jedzie samochodem firmy? To może i mandaty i punkty karne też na firmę ?
                            Oczywiście nie mówimy o stanie technicznym pojazdu i wydaniu pojazdu osobie nieuprawnionej (za to jest odpowiedzialność prawna).
                            Skoro kierowcy samochodów osobowych mają takie same prawa jak np. kierowcy TIRó
                            w to powinni płacić takie samo OC?

                            Wolę taką interpretację (takie same prawa takie same obowiazki) :
                            Każdy kto porusza się pojazdem po drogach (ulicach) publicznych (po terenie prywatnym można poruszać się pojazdem bez ubezpieczenia, badań technicznych itd) MUSI mieć polisę OC. Na wszelki wypadek.
                            Nie takie samo OC (tej samej wysokości) ale uzależnione np od umiejętności/ stażu kierowcy/bezszkodowości .Powinien to umożliwiać (sprawdzenie historii kandydata) CEPiK (np masz kartę rowerową 5 lat lub inne uprawnienia +właśnie zrobiłeś prawo jazdy np B powinieneś mieć większą zniżkę na OC niż ktoś kto karty rowerowej nie miał-nie był kierującym
                            > Większe prawdopodobieństwo wyrządzenia większych szkód = wyższa składka.
                            OC na samochód przy 60% zniżki to około 400 zł/rok (w tym NW)
                            OC na rower to ...50 (?) zł/rok
                            Gdyby OC było na kierowcę (a nie na pojazd) to powinno ono obejmować także jazdę rowerem.
                            Jak się zresztą nad tym zastanowić, to w kwestii OC już tak jest - składka OC
                            obliczana jest między innymi na podstawie pojemności silnika pojazdu - pojemność
                            silnika 0 - składka 0 :)

                            Jak przesiadasz się z samochodu 750 na 2,2 to nagle dostajesz hopla i stwarzasz większe zagrożenie na drodze ?
                            Ale jak spowodujesz kolizję lub jesteś sprawcą wypadku (odpukać) to tracisz zniżki i ubezpieczenie idzie w górę. (a pojemność Twojego pojazdu raczej taka sama jak przed kolizją).
                            Oczywiście dochodzi jeszcze konieczność wprowadzenia tablic rejestracyjnych dla rowerów (eliminacja anonimowych piratów rowerowych) ale podciągnąć to pod temat likwidacji miejsc parkingowych w Warszawie raczej będzie trudno.:)
                            • lipto_on Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze 18.02.13, 23:52
                              To co piszesz jest nierealne (i całe szczęście!)
                            • Gość: AdamF Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 00:58
                              Gość portalu: staak napisał(a):
                              > Z jakiej racji właściciel (np firma prywatna) powinien ponosić odpowiedzialność
                              > za błąd kierowcy który jedzie samochodem firmy? To może i mandaty i punkty kar
                              > ne też na firmę ?

                              Odpowiedzialność właściela w takim przypadku polaga na tym, że nie dopilnował, żeby jego własność nie została użyta w sposób powodujący szkodę. Dysponowanie przedmiotem oznacza także odpowiedzialność za niego i jego użycie.
                              Na wszelki wypadek uprzedzę tutaj kwestię kradzieży - w takim przypadku włąściciel nie dysponuje swoją własnością dobrowolnie.
                              Co do odpowiedzialności firmy - jak najbardziej, uważam, że firma powinna również ponosić odpowiedzialność jeżeli pozwala dysponować służbowym samochodem osobie nieodpowiedzialnej. Podobnie jak rodzic ponosi odpowiedzialność za dziecko, albo właściciel broni palnej za tą broń.


                              > Wolę taką interpretację (takie same prawa takie same obowiazki) :
                              > Każdy kto porusza się pojazdem po drogach (ulicach) publicznych (po terenie pr
                              > ywatnym można poruszać się pojazdem bez ubezpieczenia, badań technicznych itd)
                              > MUSI mieć polisę OC. Na wszelki wypadek.

                              Rozumiem, ale dlaczego w takim razie ograniczać ten obowiązek jedynie do tych, którzy poruszają się pojazdami, a piechotą już nie?
                              Parę postów wyżej dowiedliśmy, że pieszy wchodzący na jezdnię może spowodować spore szkody tak samo jak i rowerzysta ( czy jakikolwiek inny pojazd) nie ustępujący pierszeństwa przy wyjeździe z podporządkowanej.
                              Może więc jednak piesi również powinni 'na wszelki wypadek' mieć OC?


                              > OC na rower to ...50 (?) zł/rok

                              W sumie nawet taniej - moje kosztowało 100 zł za rodzinę (cztery osoby) i do tego psa ;)



                              > Jak przesiadasz się z samochodu 750 na 2,2 to nagle dostajesz hopla i stwarzasz
                              > większe zagrożenie na drodze ?

                              Tu się zgadzam. Chociaż praktyka dowodzi, że często tak właśnie jest.
                              Także uważam, że sposób wylicznia stawek OC jest co najmniej dziwny.
                              Moim zdaniem już prędzej powinno brać się pod uwagę stosunek mocy silnika do masy pojazdu - ubezpieczenie na mały, sportowy samochód z silnikiem 150km powinno być wyższe niż na dużego rodzinnego vana z takim samym silnikiem.


                              > Ale jak spowodujesz kolizję lub jesteś sprawcą wypadku (odpukać) to tracisz zni
                              > żki i ubezpieczenie idzie w górę. (a pojemność Twojego pojazdu raczej taka sama
                              > jak przed kolizją).

                              Tu akurat uważam, że jest to jak najbardziej słuszne.
                              Co więcej, uważam, że ubezpieczyciel powinien obowiązkowo otrzymywać informacje o nałożonych na kierowcę mandatach i punktach karnych i obowiązkowa poiwinna być odpowiednia zwyżka ubezpieczenia - na przykład +10% za każdy punkt karny, doliczane natychmiast, a nie na przykład od kolejnego okresu ubezpieczeniowego.


                              > Oczywiście dochodzi jeszcze konieczność wprowadzenia tablic rejestracyjnych dla
                              > rowerów (eliminacja anonimowych piratów rowerowych)

                              A tu już moim zdaniem kompletne sci-fi...
                              Czy następnym krokiem byłyby tablice rejestracyjne dla wrotek, deskorolek, hulajnóg, łyżew i nart?

                              > ale podciągnąć to pod tema
                              > t likwidacji miejsc parkingowych w Warszawie raczej będzie trudno.:)

                              Prawda, ale temat ciekawy ;)

                              Pozdrawiam!
                              • lipto_on Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze 19.02.13, 10:10
                                Zawsze można wytatuować każdemu kod kreskowy na czole ;-)
                        • toxicwaltz Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze 19.02.13, 10:00
                          > Rowerzysta wyjeżdża z drogi podporządkowanej i wymusza pierwszeństwo.
                          > Jadący przepisowo kierowca nowiutkiego samochodu za 150kzł w celu uniknięcia ko
                          > lizji z rowerzystą (i okaleczenia lub zabicia go w majestacie prawa) wykonuje
                          > gwałtowny manewr odbicia w lewo i zderza się z drugim "nowiutkim" samochodem za
                          > jedyne 50kzł. Kierowca drugiego pojazdu zostaje ranny.
                          > Za spowodowanie zdarzenia odpowiedzialny jest rowerzysta

                          Ile jest takich sytuacji? Gdyby były nagminne, to pewnie wprowadzono by obowiązek OC dla rowerzystów. Mogą się zdarzyć i pewnie się czasami zdarzają, ale obowiązkowe OC dla rowerzystów to byłoby wyciąganie armaty na muchy.

                          A jak to jest w innych krajach? Nie słyszałem o cywiliziowanym kraju, w którym aktualnie istniałby obowiązek OC dla rowerów i tablice rejestracyjne dla rowerów. Przed wojną były w Polsce, ale wtedy nasycenie rowerami było znacznie mniejsze niż dziś nasycenie samochodami. W innych krajach też może dojść do takiej sytuacji, jak opisałeś, a nie widziałem na niemieckich forach, żeby wysuwano konieczność wprowadzenia obowiązkowego OC dla rowerzystów.
                          • lipto_on Re: Nie ma wymogu posiadania OC na rower i dobrze 19.02.13, 10:03
                            Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale zdaje się że w Szwajcarii niedawno ten obowiązek zniesiono. Jeszcze 2 - 3 lata temu każdy rower miał naklejony hologram który był zarówno jego rejestracją jak i dowodem wykupionego ubezpieczenia. Szwajcarzy jako zdyscyplinowany naród stosowali się do tego wymogu nawet w przypadku starych wiejskich rowerów a i tak z tego zrezygnowano. Jaki to miałoby sens u nas?
                            • toxicwaltz Też o tym słysałem. Dlaczego zniesiono? 19.02.13, 10:05
                              Czyżby uznano, że uciążliwość tego systemu jest niewspółmiernie duża do osiąganych korzyści i zrezygnowano z przysłowiowego wytaczania armaty na muchy?
                  • lipto_on Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 15:08
                    mylisz się.
                  • lipto_on Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 15:20
                    Gość portalu: staak napisał(a):

                    > rower jest pojazdem mechanicznym ale nie jest pojazdem silnikowym

                    I żebyś mi nie zarzucił gołosłowności, Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz.U. 2003 nr 124 poz. 1152 art. 2 ust.1 p.10:

                    "10) pojazd mechaniczny:
                    a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepa określone w przepisach ustawy – Prawo o ruchu drogowym,
                    b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa; "

                    • Gość: staak Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 16:26
                      No i niestety muszę przyznać Ci rację.
                      Rower zgodnie z polskim prawem nie jest pojazdem mechanicznym
                      Wprawdzie to stare orzeczenie
                      www.zielona-gora.po.gov.pl/index.php?id=27&idk=1&idp=1465
                      w myśl polskich przepisów (zalinkowanego orzeczenia) również motorower KOMAR (ten z pedałami) nie jest pojazdem silnikowym ani mechanicznym.
                      No cóż, twarde (czytaj głupie) prawo ale prawo.

                      Co nie zmienia mojego zdania, że rowerzyści (poruszający się po drogach publicznych) powinni mieć obowiązkowe OC.
                      Pozdrawiam.
              • toxicwaltz Doskonale wiesz, że OC dla rowerzysty jest 18.02.13, 14:58
                zupełnie dobrowolne, ale trolujesz.

                Napisz do Twojego posła, może zbierze się grupa posłów i zmienią prawo tak, że będzie obowiązek płacenia OC dla rowerzysty. Na razie nie ma i nie zanosi się, żeby coś miało się zmienić.

                Gdy wprowadzili OC dla rowerzystów, to Polska znowu będzie na ustach wszystkich jak w przypadku, gdy pewna pani rzecznik podejrzewała publicznie, że jeden z teletubisiów jest gejem, bo nosi torebkę.
      • toxicwaltz Zdecydowana większość znanych mi rowerzystów 18.02.13, 13:36
        ma prawo jazdy.

        > Bo póki co to często
        > trafiają się mądrale łamiące wszelkie możliwe przepisy kodeksu drogowego ze zwy
        > kłej niewiedzy tudzież głupoty.

        To samo mogę powiedzieć o kierowcach.
      • Gość: ccv Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 08:45
        Nie muszą mieć wykupionego OC, zgodnie z prawem szkody musi pokryć sprawca. Kilka czy kilkanaście tysięcy z własnej kieszeni skutecznie przekona do wykupienia prywatnego ubezpieczenia od "Odpowiedzialności Cywilnej". :)
        • toxicwaltz Zgadza się. Brak OC u rowerzysty to jego ryzyko, 19.02.13, 10:03
          że ktoś mo że go pozwać za wyrządzone szkody. Dlatego na wszelki wypadek mam OC.
        • lipto_on Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.02.13, 10:05
          Otóż to, dlatego ja mam. Wolałbym nie płacić z własnej kieszeni za przypadkowo zarysowane lusterko od merca. Ale jak ktoś nie chce to może to ryzyko podjąć.
    • Gość: wawa Parkowanie skośne to ciemnogród. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 11:51
      Wszyscy w Europie i USA parkują równolegle Nie istotne ,że mają świetne warunki do tego jak szerokie ulice,wiele jednokierunkowych,niskie krawężniki.To nie istotne,że parkowanie skośne oszczędza miejsce i jest bezpieczniejsze w polskich realiach jesteście zacofanym ciemnogrodem i wstyd mi za was a Świat się już śmieje.
      • rlnd Re: Parkowanie skośne to ciemnogród. 18.02.13, 12:31
        > Wszyscy w Europie i USA parkują równolegle

        Ach, ten kwantyfikator ogolny...
        Berlin
        maps.google.pl/maps?q=52.502234,13.407804&num=1&t=h&z=18Kopenhaga
        maps.google.pl/maps?q=Kopenhaga&hl=pl&ll=55.671805,12.571227&spn=0.001275,0.004128&sll=52.502123,13.408095&sspn=0.002753,0.008256&t=h&hnear=Kopenhaga,+Dania&z=19Londyn
        maps.google.pl/maps?q=Londyn&hl=pl&ll=51.50322,-0.087502&spn=0.001407,0.004128&sll=55.671805,12.571227&sspn=0.001275,0.004128&t=h&hnear=Londyn,+Wielka+Brytania&z=19
        Nowy Jork
        maps.google.pl/maps?q=New+York&hl=pl&ll=40.726259,-73.986868&spn=0.001212,0.002064&sll=45.523452,-122.676207&sspn=0.405544,1.056747&t=h&hnear=Nowy+Jork,+Stany+Zjednoczone&z=20
        Wszyscy, zaiste ...
        • Gość: wawa Re: Parkowanie skośne to ciemnogród. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 12:48
          Nie dostrzegłbyś ironii nawet gdyby stanęła obok ciebie i kopnęła w dupę.
          • rlnd Re: Parkowanie skośne to ciemnogród. 18.02.13, 12:51
            Wychodzi na to ze tak :)
            • Gość: wawa Re: Parkowanie skośne to ciemnogród. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 12:58
              więcej dystansu życzę,"pocieszyć" Cie mogę ze tacy jak my mamy zerowy wpływ na to co się stanie w mikro i makro Polsce.
              • Gość: M Parkowanie ukośne jest w tych miastach IP: *.164.metrointernet.pl 18.02.13, 14:35
                Tylko, jak widać na załączonych obrazkach, wydzielone z ULICY, nie CHODNIKA.
                • rlnd Re: Parkowanie ukośne jest w tych miastach 18.02.13, 14:46
                  Tak, tylko nie ma tam tak absurdalnie szerokich chodnikow jak na przyklad tutaj:

                  maps.google.pl/?ll=52.238883,21.008945&spn=0.00049,0.001032&t=h°=180&z=21
                  maps.google.pl/?ll=52.237448,21.00393&spn=0.000979,0.002064&t=h°=180&z=20
                  maps.google.pl/?ll=52.237502,21.001699&spn=0.001264,0.001599&t=h°=270&z=20
                  Zdjac plyty chodnikowe, wylac asfalt i bedziesz mial to samo co na tamtych zdjeciach.
                • rlnd Re: Parkowanie ukośne jest w tych miastach 18.02.13, 14:49
                  Masz tez i chodnik (wykorzystuje link wrzucony tutaj w watku przez RICKa):

                  maps.google.pl/maps?q=Berlin,+Niemcy&hl=pl&ll=52.519844,13.452362&spn=0.003845,0.009645&sll=52.247633,21.018064&sspn=0.245933,0.617294&oq=berlin&t=h&hnear=Berlin,+Niemcy&z=17&layer=c&cbll=52.519542,13.452572&panoid=qUybCAq9wATH0PlA9GBfLQ
    • Gość: Benio Jako rowerzysta muszę przyznać rację kierowcom, że IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.02.13, 12:02
      W Polsce mamy wyraźny i DRASTYCZNE ograniczanie możliwości kupna, utrzymywania, prowadzenia, nabywania praw do kierowania itp, samochodów...Poprzez najróżniejsze podatki, opłaty, karanie kierowców mandatami, podnoszenie cen paliwa, kasowanie miejsc parkingowych, ostatnie drastyczno-dramatyczne ograniczenie możliwości nabycia prawa jazdy (!), wprowadzanie zakazu używania starych i nieco starszych samochodów itd, itd. To tylko na szybko z pamięci, ale z tego co zauważyłem w ostatnich latach to ograniczeń/utrudnień jest więcej. Przyznaję to jako użytkownik roweru, nie mający samochodu, obserwujący świat z pewnego obiektywnego dystansu...Czy nic wam to nie mówi? Wraca stare.
      • toxicwaltz Re: Jako rowerzysta muszę przyznać rację kierowco 18.02.13, 13:39
        Mandaty kierowcy (i nie tylko) dostają z własnej winy i nie tylko w Polsce. W Polsce szansa na madat (i do tego niewielki w stosunku do zarobków) jest niewielka.

        Wystarczy przestrzegać przepisy.
    • warzaw_bike_killerz Parkowanie w Niemczech wyglada tak: 18.02.13, 12:09
      fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ef/th/1kte/pbL3aP3EwELkbZBQDB.png
      Zwracam uwage, ze jest to przy "salonie" Friedrichstrasse i nie ma nic wspolnego z teza o parkowaniu rownoleglym.
    • poleapart Współczuję rowerzystom 18.02.13, 12:10
      Do tej pory roztargnione paniusie raczej powoli wycofywały swoje SUVy na jezdnię z ukośnych miejsc. Było widać co się święci i był czas na reakcję. Teraz rowerzysta będzie mógł się przytulać do jadących aut albo czekać na strzał z nagle otwieranych drzwi zaparkowanego równolegle auta bo przecież nikt nie będzie sprawdzał w lusterkach czy można otworzyć na oścież drzwi. Rowerzyście pozostanie sprawa cywilna - auto nie w ruchu to PoRD nie ma zastosowania.
      • toxicwaltz Jak to nie? 18.02.13, 13:42
        Jak źle zaparkujesz, to mogą wlepić mandat, chociaż auto nie jest w ruchu.
      • toxicwaltz Co mówi PoRD: 18.02.13, 13:44
        Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

        Otwieranie drzwi samochodu bez upewnienia się, że nie powoduje się zagrożenia na drodze, może spowodować zagrożenie, czyli jest niezgodne z PoRD.
    • urbanizm Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 12:29
      70% zanieczyszczeń powietrza w Warszawie generują samochody ...
      • Gość: wawa Twój owocny spam na necie niszczy Ziemię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 14:20
        kopalniawiedzy.pl/Google-Internet-emisja-dwutlenek-wegla-COsub2-sub,6531
        dodaj do tego zanieczyszczenia jakie powodując elektrownie dostarczające energie do Google.
        Myślę zielony bezmózgowcze,ze już czas żebyś spadał z Neta...na zawsze.
    • toxicwaltz Zbyt dużo ddr robi się na siłę. 18.02.13, 12:50
      Często wzdłuż mało uczęszczanych lokalnych ulicach, gdzie wystarczy uspokoić ruch (ograniczenie do 30km/h lub znak "strefa zamieszkania" na bardzo lokalnych ulicach).

      Popatrzmy na Niemcy pod tym kątem - w Norymberdze każda ulica, która nie łączy dzielnic miasta, jest oznaczona jako "strefa 30".

      Trend jest taki, że osobne ddr buduje się na drogach, gdzie dopuszczalna prędkość jest większa niż 50km/h. Na drogach, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 50km/h, buduje się pasy dla rowerów w jezdni. Ulice nieprzelotowe oznacza się strefą 30 i nie buduje się tam ddr. Czas wprowadzić to w Polsce.
    • Gość: kooler Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 13:19
      Niestety jak zwykle jak drogowcy zajmuja sie sprawami rowerowymi to zaczynaja od d.. strony.
      Muranow, Śr Pd a wymienione ulicznki to jedno pasmowki na ktorych i tak nikt nie nabiera wiekszych predkosci Zamiast uspokoic ruch i zachowac jazde rowerow wspolna z samochodami ktora umozliwia zajecie bezpiecznej pozycji przez rowerzyste to zepchnie sie ich na niepotrzebne pasy zaraz przy zaparkownych samochodach.

      Drogowcy zajma sie rozwiazywaniem problemow ktorych nie ma a te realne czyli niebezpieczne duze skrzyzowania nadal beda isniec. Np Plac bankowy to w jedna strone buspas, laczenie sie dwoch pasow w jeden w druga dwa rozdzielone pasy z przystankami ktore potem lacza sie w zewnetrzny pas. Tu i tu rowerzysta wypychany jest na srodek jezdni i musi skakac z pasa na pas.
    • Gość: RICK Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... IP: *.rev.snt.net.pl 18.02.13, 14:42
      Urzędnicy jak zwykle idą na łatwiznę. A co do Niemiec... Tam przyjmują rozwiązania takie jakie są właściwe dla danego miejsca np. parkowanie równoległe, a nie obligatoryjnie jedno dla wszystkich miejsc. Dla przykładu: Berlin (maps.google.pl/maps?q=Berlin,+Niemcy&hl=pl&ll=52.519844,13.452362&spn=0.003845,0.009645&sll=52.247633,21.018064&sspn=0.245933,0.617294&oq=berlin&t=h&hnear=Berlin,+Niemcy&z=17&layer=c&cbll=52.519542,13.452572&panoid=qUybCAq9wATH0PlA9GBfLQ&cbp=12,358.59,,0,-0.1)
    • wutang4eva Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... 18.02.13, 19:31
      Ile jeszcze my Warszawiacy będziemy musieli znosić wymysły, upokorzenia, dręczenie ze strony przyjezdnych, którzy chcą nam urządzić miasto na swoja wieśniaczą modę ? Niech sobie urządzają rowerowe raje u siebie pod Kielcami lub w Gdańsku, jak w przypadku tej firmy.
      • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 14:59
        TGD gdański jest firmą z Warszawy i projektuje Tobie samochodziarzu np. obwodnicę Marek. Odpuść sobie teksty o wieśniaczej modzie. Już Ci na ten temat pisałem. Ochłoń, ucywilizuj się, wyjmij słomę z butów.
        • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.02.13, 15:42
          To kiedy będzie? W planie oczywiście. B.Klimkiewicz.
          • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 15:36
            2-3 lata
        • wutang4eva Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.02.13, 19:12
          Zlecenia przygotowują przyjezdni urzędnicy z ratusza. Tekstów sobie nie odpuszczę, bo nie może być tak, żeby przyjezdni zmieniali nam miasto na swoją modę. To po prostu nieprzyzwoite i bezczelne z ich strony. Chcą mieszkać w Warszawie, niech szanują tutejsze zwyczaje i tradycje.
          • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 13:27
            Koleś, ja jestem z Wa-wy od pokoleń... Ale jakoś nie łapię tradycji stania w korkach. Swoją drogą faktycznie, sporo przyjezdnych próbuje przenosić na warszawski grunt swoje wiejskie zwyczaje, ale raczej z tego co widzę to jest to np. jeżdżenie wrakiem wieś-vagena przy każdej okazji. Przeciez osiągneli awans społeczny, więc ich zabytkowy zjedzony przez korozję renaul megane ELI jest tego potwierdzeniem.
            • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 20.03.13, 19:47
              Tylko nie o to chdzi , kto czym jeździ a o to , że miejsc do parkowania drastycznie ubywa, włśnie skasowane ma być 5000. Tramwajem , metrem czy autobusem 300 kilo sprzetu do klienta nie zawieziesz. Rozwija się ścieżki rowerowe kosztem transporu samochodowego. Może potrzebne i jedno i drugie, ale ulice mają ograniczoną szerokość. Do tego drogi utrzymują i finansują kierowcy samochodów a nie cykliśći. B .Klimkiewicz.
              • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 20:54
                Ta likwidacja 5 tyś. miejsc parkingowych to tak jak napisałem dziennikarska nadinterpretacja. TGD wykonywało studium na temat uporządkowania ruchu w Wa-wie (czy coś koło tego) wyznaczania pasów dla rowerów i ddr. W ramach tego ratusz wymyślił, że parkowanie równoległe jest bezpieczniejsze dla rowerzystów od ukośnego. Skoro tak, to TGD wyliczyło, że zmiana tej zasady kosztowałaby miasto rzeczone 5 tysięcy miejsc. Chyba nikt, a na pewno nie rowerzyści, nie jest zwolennikiem tej zmiany. Dla rowerzystów parkowanie równoległe jest bardzo niebezpieczne - kolizje z drzwiami są częste; ukośne nie powoduje ryzyka kolizji z samochodem. I nad tym bijemy pianęna forum. Miasto rozwija moim zdaniem infrastrukturę drogową, tyle że ty tego jakoś nie widzisz. Widocznie nie jechałeś np. mostem północnym (za cenę tego mostu można byłoby przerobić Wa-we na rowerowy raj). W centrum nie wiele można zrobić - nie ma jak i gdzie. Jedyne co można robić i przed czym oponujesz, to zachęcać warszawiaków do NIE WYBIERANIA się do centrum samochodem. Nie dotyczy to tych, którzy muszą dostarczyć towar do firmy itp. Ja chociaż jestem całorocznym rowerzystą też korzystam z samochodu i jak ma do dowiezienia do klienta więcej niż 30 kilo też robię to samochodem stojąc w tych samych korkach, które denerwują ciebie. Podatki płacę, a finansowanie dróg przez kierowców jest mitem. Znam się troszeczkę na temacie inwestycji drogowych i biorąc pod uwagę stopień komplikacji, (albo różnice w nim) mogę się założyć, że miasto od początku swojego istnienia nie wyłożyło na drogi rowerowe tyle, ile wykłada rocznie na inwestycje drogowe - droga rowerowa nie kosztuje wiele więcej niż chodnik. Reasumując: transport samochodowy w mieście cierpi z powodu korków, te zaś wynikają nie tylko z braków infrastrukturalnych, ale przede wszystkim z naszych nawyków kulturowych - jeździmy za dużo samochodami, często bezmyślnie kilkaset metrów. Kierowcy mają tysiące argumentówm dlaczego właśnie ONI muszą jechać samochodem. Nie da się tak rozbudować infrastruktury drogowej, żeby w centrum Wa-wy nie było korków. Wywalenie poza miasto ruchu tranzytowego na pewno pomoże, ale w ścisłym centrum tak czy tak zbyt wielu z nas jeździ samochodami. Ja sam jeżdżę rowerem przede wszystkim dlatego, że mogę dzięki temu dość precyzyjnie ocenić czas dojazdu do celu, co jak sam wiesz w sprawach zawodowych jest bezcenne. Pozdrawiam i radzę: zacznij wojować z gościami korkującymi miasto, a nie tymi, którzy chcą je odkorkować, a wbrew temu co myślisz ułatwienia w komunikacji rowerowej mogą sporo poprawić w centrum Wa-wy.
                • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 21.03.13, 08:18
                  Oj nie zrozumiałeś mnie. Ja z nikim nie walczę tylko zauważam na podstawie włąsnych doświadzceń, że owszem jeżdżę dużo po mieście samochodem bo mam taką pracę. Muszę dojechać do kienta, zobaczyć robotę zrobić kosztorys ofertowy. Jak nie widzisz to nie ocenisz nie wycenisz, Jak klient nie wie co i za ile to nie kupi, a ty nie będziesz pracował. Uważam,że miasto i władze Warszawy robią co mogą. Ulice nie z gumy się nie poszerzą. Parkingów jest brak tych podziemnych i tych piętrowych szczególnie w Śródmieściu na Ochocie i na Woli, bardzo. Uważam też jak jest remont czy przebudowa, to zaraz jesdnie się zwężają rosną ścieżki rowerowe potrzebne dla rekreacji a pomniejszające drożność i płynność ruchu. Skoro w budynkach mieszkalnych są parkingi podziemne 2 kondygnacyjne to dlaczego tak sporadycznie? Można na Chłodnej można i w innych domach. Ja nie mam takiego poglądu, że wzsystko trzeba ludziom uniemożliwiać i odebrać. Miasto jest dla mieszkaców i innych ludzi. Ofertę trzeba poszerzać a nie ograniczać. Co do tego ,że samochody utrzymują drogi to starczy porównać opłaty. Podatku rowerowego nie ma , rejestracji też, przeglądu technicznego również. To nie jest opinia, że wszystko trzeba opodatkować. Tylko umiar jest potrzebny i o to w tym chodzi. Za postój samochodu na ulicy płacisz za rower nie. Samochody plnuje Straż miejska, Policja, kilku z gwoździami, nawiedzeni z naklejkami, no i złodzieje (tylko te na które jest zamówienie). Rowerów tylko złodzieje. B.Klimkiewicz.
                  • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 11:59
                    W tym miejscu popełniasz błąd:
                    "rosną ścieżki rowerowe potrzebne dla rekreacji"
                    Rower owszem może służyć do rekreacji - podobnie jak samochód. Ale w centrum miasta??? Daj spokój. Jak mam ochotę odpocząć to jadę gdzieś w błotka podwarszawskich lasów, a nie do centrum Wa-wy. Do centrum jadę "służbowo", podobnie jak ty muszę dojechać do klienta, zobaczyć, porozmawiać, wycenić. Tak jak napisałem poprzednio: chodzi o to, żeby ułatwić poruszanie się rowerem po centrum, zachęć ludzi, żeby zamiast z samochodu skorzystali z roweru jeśli mają po pokonania stosunkowo niewielki dystans. W tym jest rzecz. Ja i moja żona, już żeśmy się przyzwyczaili do tego, że na małe zakupu do sklepu położonego o 1.5 km od domu jedziemy rowerami - przynajmniej co drugi raz. Do centrum? Nie pamiętam kiedy byliśmy w centrum miasta samochodem. Zastanów się ilu ludzi w młodym/średnim wieku codziennie dojeżdża do szkół/uczelni/prac w centrum Wa-wy - znacznie więcej niż w nim mieszka. Jeśli część z tych osób przesiądzie się na rowery, to natężenie ruchu/napełnienie komunikacji zbiorowej spadnie - z korzyścią dla tych, którzy muszą jeździc samochodami. A co do podatków: mam samochód płacę. Ale ani ty ani ja nie płacimy podatku za korzystanie z miejskich chodników. A co parkowania: warszawscy kierowcy są mistrzami stawiania samochód wszędzie. Ale jak przypnę rower do słupa na środku rabatki kwiatowej też oberwę od straży. Rower łatwiej zaparkować. Pozdrawiam. ps. zrób sobie sam po cichu rachunek sumienia: ile razy pojechałeś gdzieś blisko samochodem ponieważ nie pomyślałeś że można inaczej, albo zwyczajnie Ci się nie chciało iść tego kilometra na pocztę?
                    • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 21.03.13, 12:11
                      Nie. Do 2 km chodzę po zakupy pieszo, więc roweru nie muszę parkować. W mieście żyją różni ludzie. Rowery jeżdżą po chodnikach utrudniając życie pieszych i matkom z małymi dziećmi. Jeżdże jak mam potrzebę, rowerem do klienata- nigdy. Dla mnie to lekceważenie. Komunikacją miejską nie mogę załatwiać spraw bo dużo przesiadek i masę czasu zabiera, motorem i skuterem, też nie, hulajnogą również. Samochód jest dla wygody i szybkiego załatwiania spraw. Po towar mam 30km w 1 stronę. Mam rowerem jeździć? B.Klimkiewicz.
                      • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.13, 12:39
                        Tak prawdę mówiąc, to przeczytaj jeszcze raz swoje posty. Widzisz sprzeczności?
                        >Do 2 km chodzę po zakupy pieszo
                        ok. każdemu wolno, ja jestem za bardzo leniwy - wolę rower
                        >Rowery jeżdżą po chodnikach utrudniając życie pieszych i matkom z małymi dziećmi.
                        Pamiętaj o staruszkach;-) Wolę ddr od chodnika, ale jesteś przeciwny ich budowaniu.
                        >Jeżdże jak mam potrzebę
                        ja też
                        > rowerem do klienata- nigdy. Dla mnie to lekceważenie.
                        To jest jeden z problemów o podłożu kulturowym. U nas rower służy do rekreacji lub jest wyznacznikiem niskiego statusu społecznego i majątkowego. Premier Danii, czy Kardynał w Watykanie mogą jeździć rowerem do "pracy", u nas przedsiębiorca jeżdżący rowerem jest dziwnym zjawiskiem - jestem nim, to wiem.
                        >Komunikacją miejską nie mogę załatwiać spraw bo dużo przesiadek i masę czasu zabiera
                        100% racji. Też jej nie znoszę.
                        >Samochód jest dla wygody i szybkiego załatwiania spraw.
                        dla wygody tak, dla szybkiego załatwiania spraw? niekoniecznie.
                        >Po towar mam 30km w 1 stronę. Mam rowerem jeździć?
                        oczywiście że nie. Ja na taki dystans z ładunkiem jadę samochodem.
                        Reasumując: musisz? jedziesz samochodem, możesz? idziesz na piechotę - ok.
                        Ale ilu jest takich którzy nie muszą, ale jadą samochodem lub komunikacją, ale mogli by rowerami? Zwróć uwagę na jeszcze jeden argument: w powszechnym przekonaniu poruszanie się rowerem po drogach publicznych jest niebezpieczne, więc budowa ddr powinna spowodować wzrost ruchu rowerowego poprzez eleminację czynnika zagrożenia w ruchu. Dobra - chwilowo starczy, mam dwie wycieczki rowerowe po mieście - pora popracować na chlebek z masełkiem.
      • Gość: bonifacy Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.rhone.ch 19.03.13, 15:49
        Nie jestem Warszawiakiem. Milo, ze w Warszwie powstaja sciezki rowerowe. Po przeczytaniu twojego komentarza, osobo prawdopodobnie o najnizszym z mozliwych poziomow inteligencji, stwierdzam, ze bedzie lepij w Warszawie, gdy sie z niej jak najdalej, najlepiej za granice. tylko nie do Krakowa, bo sobie tego nie zycze.


        pozdrawiam Warszawiakow, rowerzystkow i na pewno nie ciebie.
        • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.03.13, 18:25
          Nie mieszkasz, nie wiesz jak jest, ciebie nie dotyczy. Piszesz na tenmat likwidacji 5000 miejs parkingowych w Warszawie. Prezentujesz stanowisko im gorzej dla mieszkańców tym lepiej dla ciebie. Jesteś aspołeczny.Pięć tysięcy samochodów musi gdzieś parkować. Ludzie płacą podatki i wzselkie opłaty związane z samochodami. Samochody głównie służą do pracy w odróżnieniu od rowerów. B.Klimkiewicz.
          • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 13:36
            Ten artykuł jest nieporozumieniem i dziennikarską nadinterpretacją, z mojej wiedzy wynika, że ktoś w mieście wymyślił, że parkowanie równoległe jest dla rowerzysty bezpieczniejsze niż ukośne - co moim zdaniem jest bzdurą - jeżdżę rowerem i kilka już razy miałem przyjemność ostro hamować (albo i nie wyhamować) przed otwartymi drzwiami bocznymi. Kto z was kierowcy patrzy w lusterko przed wyjściem? Prawie nikt. Więc ochłońcie. I jeszcze jedno - rowery też służą do przemieszczania się w ramach pracy (czy dojazdu do niej), a nie tylo na weekendowe wycieczki. Niestety kryzys powoduje, że coraz więcej osób przesiada się z komunikacji na tanie rowery - widze że od dwóch-trzech lat ruch rowerowy w mieście rośnie, również zimą ale ten przyrost dotyczy właśnie osóbh poruszających się na rowerze z przyczyn ekonomicznych. Jeśli nie chcesz ich zabijać, to może głosuj za ułatwieniami dla nich. Ja nie jestem zwolennikiem wyznaczania pasów rowerowych, czy zabierania komu kolkwiek czego kolwiek. Również ma samochód, choć po Wa-wie jeżdżę rowerem.
    • cyklina-klimkiewicz Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... 18.02.13, 19:46
      To tragedia. Pazerność bez umiaru. Chyba Warszawa kandyduje do miasta bezrobotnych spędzających dnie na rowerze. Trzeba było takie pomysły lansować przed wyborami, to teraz by nie było tematu. Rowery zamiast transportu? Taksówki zastąpi się rykszami? Sklepy też może na plecach albo furmankami. Od ściany do ściany, straszny rozrzut poglądów. B.Klimkiewicz.
      • nick4comments Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 22:55
        Po prostu robią wszystko, żeby wypieprzyć stąd bogatszą część ludności. Jak oni się wyniosą, to padnie po kolei wszystko oprócz Żabek, Biedronek i Alkoholi 24h. Na zrewitalizowanych za grube miliony ulicach będzie hulał wiatr i będą straszyły puste witryny lokali i sklepów, które nie będą miały dla kogo istnieć, a ławeczki pod drzewkami będą okupowane przez meneli i ćpunów, bo oni niezależnie od ustroju, polityki władz i koniunktury w gospodarce, zawsze będą robić swoje.
        • Gość: turysta Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 01:00
          "bogate miasto to nie te, gdzie biedota jeździ samochodami, ale te, gdzie bogaci wybierają komunikację miejską".

          Mylicie bogactwo z fetyszyzmem (samochodowym).
        • Gość: miły nieznajomy :D Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 23:05
          chcą po prostu ograniczyć ruch samochodowy przez który ulice są wiecznie zakorkowane.tak,tak,bogatsza część ludności się wyniesie i Warszawa upadnie :D przestań płakać,nikt cie nie wyrzuca "bogaty" obywatelu.
      • toxicwaltz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.02.13, 10:15
        > Rowery zamiast transportu?

        Nie. Rowery są jednym z dostępnych środków transportu, który świetnie nadaje się na dojazdy do pracy na niewielkie odległości. W Berlinie rower ma ponad 10% udziału w systemie transportowym, także w bezpośrednim dojeździe od domu do pracy bez korzystania z komunikacji publicznej. W Holandii i Danii większość rowerzystów wykorzystuje rower jako środek transportu do pracy, urzędu, sklepu itp.

        W Polsce rower jest także używany głównie jako środek transportu, a wykorzystanie roweru jako narzędzia do rekreacji jest efektem ubocznym. Wystarczy popatrzeć na dane na temat ofiar wypadków z udziałem rowerzystów w zależności od dnia tygodnia - w niedzielę jest zdecydowanie najmniej ofiar.
      • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 14:46
        Przyznam się, że trudno mi odpowiezieć tobie na spokojnie.
        > Chyba Warszawa kandyduje do miasta bezrobotnych spędzających dnie na rowerze.
        to zdanie w twojej wypowiedzi mnie wściekło, jest to klasyczne stereotypowe myślenie kretyna kierowcy. Szlak mnie trafia na takich idiotów.
        1. Bezrobocie to społeczna choroba, kto jej doświadczył nie ma ochoty na powtórkę. Poniżenie bezrobotnych jest haniebne. Bezrobotni spędzają sporo czasu na szukaniu zarobku/pracy, chyba że sie już poddali.
        2. Zarabiam grubo powyżej średniej krajowej, ale mimo to jeżdżę codziennie rowerem, droższym niż twój 15 letni Golf.
        3. sklepy itp. na plecach juz były

        Rower jest najlepszym istniejącym środkiem transportu indywidualnego.
        Oswój się z tą myślą i wypowiadaj się na temat cyklinowania podłóg.
        • nick4comments Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 19.02.13, 23:03
          > Rower jest najlepszym istniejącym środkiem transportu indywidualnego.
          > Oswój się z tą myślą i wypowiadaj się na temat cyklinowania podłóg.

          Jeśli rower jest najlepszym istniejącym środkiem transportu indywidualnego, to odpowiedz mi na kilka pytań:
          1. W jaki sposób mam dojechać rowerem na nurkowanie Jadę z Pragi zanurkować np. w gliniance Cietrzewia (Włochy). Muszę zabrać około 100 kg sprzętu, który oprócz masy ma także spore gabaryty. Jak mam to zabrać rowerem i nie paść ze zmęczenia po pokonaniu kilku kilometrów?
          2. W jaki sposób mam dojechać rowerem na spotkanie, gdy temperatura przekracza 30 stopni na plusie, a ja nie mogę na spotkaniu pojawić się spocony, zziajany, ani w wygniecionym garniturze?
          3. W jaki sposób mam dojechać na takie spotkanie jak pada deszcz, pozostając jednocześnie suchym?
          4. W jaki sposób mam jechać na rowerze w mróz, gdy pęd powietrza działa jak lodówka z nawiewem i sprawi, że przemarznę do szpiku kości? Wiem, bo próbowałem, a niektórzy twierdzą, że są zgrzani po takiej podróży. Ja nie byłem w stanie nawet utrzymać długopisu w dłoni.
          5. Gdzie mam postawić rower i czym go przypiąć żeby mi go nie zapieprzyli? Albo przynajmniej nie zdjęli siodełka?
          6. Jechałeś kiedyś pod silniejszy niż zwykle wiatr?
          7. Co miałbym zrobić, żeby po kilku latach regularnej, codziennej jazdy na rowerze nie mieć typowych łydek kolarza, co wygląda bardzo nieestetycznie?
          8. Wyciągniesz na rowerze setkę, albo 120, nie wspominając o większej szybkości?
          9. Przejedziesz przez błoto, albo grząski piach?
          • toxicwaltz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 20.02.13, 13:05
            > > Rower jest najlepszym istniejącym środkiem transportu indywidualnego.

            Rower jest bardzo dobry, ale ma swoje ograniczenia.

            > 1. W jaki sposób mam dojechać rowerem na nurkowanie Jadę z Pragi zanurkować np.
            > w gliniance Cietrzewia (Włochy). Muszę zabrać około 100 kg sprzętu, który opró
            > cz masy ma także spore gabaryty. Jak mam to zabrać rowerem i nie paść ze zmęcze
            > nia po pokonaniu kilku kilometrów?

            Widziałeś rykszarzy? Wożą nieraz po kilka osób - z 200kg żywej wagi. Czyli można, ale przecież nie trzeba. Mozna pojechać samochodem i zaoszczędzić siły na nurkowanie. Potrzeba trochę zdrowego rozsądku. Nie dajmy się zwariować.

            > 2. W jaki sposób mam dojechać rowerem na spotkanie, gdy temperatura przekracza
            > 30 stopni na plusie, a ja nie mogę na spotkaniu pojawić się spocony, zziajany,
            > ani w wygniecionym garniturze?

            Tu faktycznie jest problem. Nic nie jest idealne.

            > 3. W jaki sposób mam dojechać na takie spotkanie jak pada deszcz, pozostając je
            > dnocześnie suchym?

            W Danii i Holandii sobie radzą z tym problemem. Widziałem tam ludzi dojeżdżających do pracy ubranych w garnitury w deszczu. Mieli peleryny przeciwdeszczowe. Łatwiej zabezpieczyć się przed deszczem niż przed upałem.

            > 4. W jaki sposób mam jechać na rowerze w mróz, gdy pęd powietrza działa jak lod
            > ówka z nawiewem i sprawi, że przemarznę do szpiku kości? Wiem, bo próbowałem, a
            > niektórzy twierdzą, że są zgrzani po takiej podróży. Ja nie byłem w stanie naw
            > et utrzymać długopisu w dłoni.

            Prawodopodobnie byłeś niewłaściwie ubrany. O ile tułów nie musisz grubo ubierać, o tyle ręce muszą być odziane w ciepłe rękawiczki.

            > 5. Gdzie mam postawić rower i czym go przypiąć żeby mi go nie zapieprzyli? Albo
            > przynajmniej nie zdjęli siodełka?

            U-lockiem. Gdzie? Do słupa, płotu, ewentualnie stojaka rowerowego.

            > 6. Jechałeś kiedyś pod silniejszy niż zwykle wiatr?

            Często. W jedną stronę jedzie się szybciejm w drugą wolniej.

            > 7. Co miałbym zrobić, żeby po kilku latach regularnej, codziennej jazdy na rowe
            > rze nie mieć typowych łydek kolarza, co wygląda bardzo nieestetycznie?

            Nie jeździć 100km dziennie. Przy pokonywaniu 10-20km dziennie normalnym tempem miejskiego rowerzysty (15-20km/h) łydy nie urosną.

            > 8. Wyciągniesz na rowerze setkę, albo 120, nie wspominając o większej szybkości
            > ?

            Nie jest to potrzebne. Rower służy do dojazdów na niezbyt duże odległości, a sama jazda rowerem z taką prędkością jest niebezpieczna. Rower ma swoje ograniczenia.

            > 9. Przejedziesz przez błoto, albo grząski piach?

            Przez każde, przez które przejedzie zwykła osobówka i nie zakopie się.
          • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 14:05
            Toxicwaltz ci wprawdzie odpowiedział, ale skoro było to do mnie to ja też ci odpiszę:
            > 1. W jaki sposób mam dojechać rowerem na nurkowanie Jadę z Pragi zanurkować np.
            > w gliniance Cietrzewia (Włochy). Muszę zabrać około 100 kg sprzętu, który opró
            > cz masy ma także spore gabaryty. Jak mam to zabrać rowerem i nie paść ze zmęcze
            > nia po pokonaniu kilku kilometrów?
            Też bawiłem się nurkowaniem tam (chyba - Warszawski Krab nawet nie wiem czy jeszcze istnieje; też jestem z Pragi, a dokładniej z Saskiej Kępy). Ale to przykład skrajny, do tego celu samochód jest ok. Ale czy musisz nim jechać na pocztę oddaloną o 800 m od twojego domu? Napisałem: indywidualnego. Ty + sprzęt przekracza to pojęcie. Ty + aktówka nie.
            > 2. W jaki sposób mam dojechać rowerem na spotkanie, gdy temperatura przekracza
            > 30 stopni na plusie, a ja nie mogę na spotkaniu pojawić się spocony, zziajany,
            > ani w wygniecionym garniturze?
            Na szczęście nie za często mamy takie temteratury, ale da się zaradzić. Ja przede wszystkim pamiętam o piciu z solami i spokojniej jeździe, nie 30 km/h a 15-20. Prysznic przed wyjazdem mile widziany. Kolejna absolutnie kluczowa sprawa, to oddychający ubiór. I tak apropos: 30 stopni i garnitur ZAWSZE daje ten sam efekt - jesteś spocony. Ja woziłem garnitur w skorupowej walizce przymocowanej do bagażnika. 5 minut w toalecie przed spotkaniem, wycierałem się nasączonymi chustkami i przebierałem. Waliza na kólkach pasowała do garnituru.
            > 3. W jaki sposób mam dojechać na takie spotkanie jak pada deszcz, pozostając je
            > dnocześnie suchym?
            Bez problemu - peleryna i ochraniacze na spodnie i buty. Lub opisany powyżej sposób.
            > 4. W jaki sposób mam jechać na rowerze w mróz, gdy pęd powietrza działa jak lod
            > ówka z nawiewem i sprawi, że przemarznę do szpiku kości? Wiem, bo próbowałem, a
            > niektórzy twierdzą, że są zgrzani po takiej podróży. Ja nie byłem w stanie naw
            > et utrzymać długopisu w dłoni.
            Bez najmniejszego problemu. Odzież oddychająca a zarazem nie przepuszczająca wiatru, dotyczy to i kurtki i rękawic. W rękawicach można mieć dodatkowo woreczki rozgżewające.
            > 5. Gdzie mam postawić rower i czym go przypiąć żeby mi go nie zapieprzyli? Albo
            > przynajmniej nie zdjęli siodełka?
            Stosuję zamknięcie Magnum - da się przeciąć nożycami hydraulicznymi, ale nie od razu. Zwyczajne nżyce czy cęgi odpadają. Parkowanie jest szybsze od znalezienia miejsca parkingowego...
            > 6. Jechałeś kiedyś pod silniejszy niż zwykle wiatr?
            Zdarza się często jechać pod wiatr 50-60 km/h. nie jest to przyjemne ale na pocieszenie jest świadomość, że w drodze powrotnej będzie w plecy - bez wysiłku. Kiedyś jechałem do Piaseczna w takich warunkach, że ledwo wyciągałem 15 km/h, śnieżyca i bardzo silny wiatr. W drodze powrotnej wzdłuż dolinki służewieckiej musiałem używac hamulców, bo wiaterem i górka popychały rowere za mocno...
            > 7. Co miałbym zrobić, żeby po kilku latach regularnej, codziennej jazdy na rowe
            > rze nie mieć typowych łydek kolarza, co wygląda bardzo nieestetycznie?
            Kwestie estetyki są indywidualne. Ale jeśli nie będziesz przesadzał z odległościami i tempem jazdy, to nie zmienisz się w trola. Mi się jeszcze to nie udało mimo kilkudziesięciu tysięcy kilometrów na rowerze.
            > 8. Wyciągniesz na rowerze setkę, albo 120, nie wspominając o większej szybkości?
            Maks pojechałem 61, do 50 dochodzę często. Mówimy o ruchu miejskim, więc chyba nie chcesz mi powiedzieć że jesteś w grupie kretynów jeżdżących mostem Poniatowskiego 120?
            Prędkości roweru w mieście są porównywalne z samochodowymi. Średie wyższe. Dlaczego? rower omija wszelkie zakłucenia ruchu, samochód stoi i czeka.
            > 9. Przejedziesz przez błoto, albo grząski piach?
            Dobrze prowadzony SUV ma podobne zdolności terenowe do mnie. Piachu nie lubię, staram się go omijać, błoto uwielbiam, a już najbardziej przejazdy brodami. Oczywiście po za Wa-wą. W Wa-wie w drodze na spotkanie biznesowe - NIE.

            Z mojego doświadczenia wynika, że przesiadka na rower jest kwestią chęci, a nie możiwości. Rozwiązania problemów zawsze się znajdą.
    • hombredelriodelavida Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... 18.02.13, 21:12
      Nauki należy pobierać od mądrzejszych i bardziej doświadczonych, więc i Warszawa powinna brać przykład od innych stolic Europy np. Kopenhaga, Berlin itp. "Wiedeń definiuje ruch samochodowy jako czynnik zasadniczo pogarszający jakość życia mieszkańców. To samochody muszą się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do samochodów"
      Zresztą trzeba naprawdę być chyba ułomnym albo ascetą aby godzinami stać w korkach a potem jeszcze szukać miejsca parkingowego. To już nie te czasy kiedy samochód był synonimem dobrobytu. Teraz prawie każdy ma albo stać go na niego.
      A tu cały artykuł z cytatu (może po przeczytaniu co u niektórych wzrośnie świadomość):
      www.instytutobywatelski.pl/13120/komentarze/wieden-najwygodniejsze-miasto-europy
      • nick4comments Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 18.02.13, 22:50
        > Zresztą trzeba naprawdę być chyba ułomnym albo ascetą aby godzinami stać w kork
        > ach a potem jeszcze szukać miejsca parkingowego. To już nie te czasy kiedy samo
        > chód był synonimem dobrobytu.

        To nie ma być synonim dobrobytu, tylko wygoda własna. Podróż komunikacją miejską sprawia, że czuję się niemal jak po kąpieli w szambie. Ludzie śmierdzą niemiłosiernie, kopcą papierochy, obżerają się czosnkiem, cebulą, kaszanką, śmierdzącymi kebabami, ochlewają tanią wódą i piwskiem, zioną tym wszystkim ze szczerbatej modry, która dentysty nie widziała od czasu ostatniej obowiązkowej kontroli w dzieciństwie. Nie myją się, nie piorą ciuchów, jak jest zimno, to wilgotność powietrza w autobusie znacznie wzrasta i wszystkie wyziewy z mord, smród z gaci, z niemytych, przetłuszczonych włosów, skraplają się i razem z wilgocią osiadają na ciuchach i twarzy, przez co po przejechaniu kilku przystanków można się poczuć jak zdechły dorsz 3 dni po zdechnięciu. To ja już wolę korki i szukanie miejsca.
      • toxicwaltz Lektura artykułu daje do myślenia i pokazuje, że 19.02.13, 11:29
        konieczne są rozwiązania systemowe. Nie wystarczy tu czy tam zlikwidować parę miejsc parkingowych, tu i tam dołożyć 200m ddr. Potrzebna jest przemyślana strategia, której w polskich miastach brakuje. Wiedeń to miasto porównywalne z Warszawą powierzchniowo i ludnościowo, więc może należałoby z niego "czerpać garściami"?

        Nigdy nie byłem w Wiedniu. Chciałbym zapytać, czy strefa tylko dla ruchu pieszego jest strefą wymarłą, gdzie hula wyłącznie wiatr? We Frankfurcie na Zeilu zawsze jest pełno ludzi, chociaż jest to deptak wyłączony z ruchu samochodowego. Na forum pojawiły się głosy, że zabranie miejsc parkingowych w pewnych rejonach Warszawy spowoduje opustoszenie tych rejonów.
        • Gość: marder Re: Lektura artykułu daje do myślenia i pokazuje, IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 14:56
          Fakt, brakuje nam wiedzy czy istnieje spójny plan organizacji ruchu w Wa-wie z uwzględnieniem dróg rowerowych. Pewnie gdzieś jest, ale jest ściśle tajny/poufne. Prawdą jest, że drogi rowerowe powstają również tam gdzie ich nie potrzeba i że nie ma dróg rowerowych tam gdzie by się bardzo przydały. Ale. Zawsze jest jakieś ale. Toxicwaltz oceniasz to tak jak ja: z punktu widzenia doświadczonego rowerzysty. Tymczasem w artykule wyraźne jest nawiązanie do wypożyczalni. Najbardziej mi się z wypożyczalni podoba ta na szczycie wyślanej skarpy na Nowym Miejście. Żeby miasto lepiej zarabiało, powinno postawić patrol Straży Miejskiej 100m od wypożyczalni: na Rynku Nowego Miasta i przylegających uliczkach (dojazd do wypozyczalni) obowiązuje zakaz poruszania się rowerem!!! Może wspomniny projekt dotyczy również likwidacji takich głupot i poprawienia warunków jazdy w pobliżu wypożyczalni?
    • tomjani Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... 18.02.13, 23:53
      W zamian za zlikwidowanie miejsc parkingowych przez Galasa - Ruta zlikwiduje wspólny bilet ZTM-KM.
    • Gość: Zryty Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 01:13
      A w zamian za to będziesz płacił firmie będącej właścicielem parkomatów 90% a pozostałe 10%pójdzie na straż miejską, żeby pilnowała czy płacisz tej prywatnej firmie za parkowanie.
      To jest moim zdaniem najlepszy interes miasta w całej jego historii.
    • Gość: warszawiak Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... IP: *.pse-operator.pl 19.02.13, 08:48
      Warszawiacy, proponuję popatrzeć na:
      www.zm.org.pl/download/projekty/centrum-12c/zal_3_zmiany_parkingowe.pdf
      Dotyczy to praktycznie Was wszystkich !!!
      Po wprowadzeniu SPPT miejsc wyraźnie ubyło, ale to...
      W/g opracowania Transprojektu Gdańsk (?) 4,7 tys. miejsc parkingowych do likwidacji.
      To będzie masakra. Pisze się że: "Badano ulice po ulicy" - bzdura. Wszystkie ulice potraktowano równo, niezależnie gdzie, niezależnie od lokalnych uwarunkowań, niezależnie od natężenia ruchu... (może tak było taniej dla wykonawcy opracowania).
      A w ogromnej większości przypadków prosta zasada tzn. ulice nieprzelotowe oznacza się strefą 30 i nie buduje się tam ddr jest dla 'profesjonalistów' z Transprojektu Gdańsk czystą abstrakcją.
    • Gość: abcd 'spójny plan organizacji ruchu w Wa-wie' ->> ŻART! IP: *.cc 20.02.13, 07:56
      Dlaczego w tym planie nie jest ujęta pełna możliwość parkowania przy wielu dworcach gdzie jest duużo miejsca, np.: przy dworcu Stadion, Wschodnia, Zachodnia, i wielu, wielu innych miejscach stolicy. Wystarczy przecież położyć płytę betonową (kratkę) i nawet trawa będzie rosła na tych parkingach. Ale gdzie tam, postawją zakaz parkowania i strażnicy przyniosą w mandatach. Mam samochód, do tego mam bilet miesięczny ZTM, dlaczego mam mieć problem z parkowaniem ???? Gronkowska powinna pozwolić aby jeszcze więcej czerwonych linijek na mapie Warszawy narysowali ci projektanci z Gdańska, z 10 tys.
      Będzie po wyborach PO-parcie, z przewagą na parcie.
    • Gość: rower Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zamian... IP: *.jjs.pl 20.02.13, 08:37
      Dziwna sprawa z tymi rowerowymi fanatykami...
      Pojedzie taki na wycieczkę last minute do Amsterdamu lub innego pro-rowerowego miejsca i życzy sobie wprowadzenia w Warszawie tego samego.
      Szanowni rowerzyści. Przede wszystkim liczy się poszanowanie potrzeb społecznych. Wypadałoby zrobić ankietę co mieszkańcy sądzą o drogach rowerowych? Czy trzeba budować je wszędzie, a zwłaszcza tam gdzie ich kosztem zniknie wiele miejsc postojowych? Są ludzie którzy potrafią żyć bez roweru i obcisłego śmierdzącego dresu, więc ich też należy szanować.
      Informując społeczeństwo jakim kosztem będę zbudowane ścieżki liczba entuzjastów tego pomysłu znacznie zmaleje.
      Polityka miasta propagowania transportu rowerowego jest słuszna, ale wynika głównie z przesłanek politycznych i spokoju urzędnika... Lepiej wydać nieswoje miliony niże być negatywnie opisanym w gazecie. Spokój urzędnika - bezcenne.
      Ciągłe powtarzanie o uczeniu się od Niemców i Holendrów jest śmieszne. Każdy kraj, miasto ma swoje potrzeby więc nie wmawiajcie, że ścieżki są niezbędne.
      Mówienie o wyznaczaniu ścieżek małym kosztem nie jest prawdą, ani w sensie finansowym ani społecznym.
      Tysiące miejsc postojowych które znikną z centrum to tragedia. Wiele osób przyjeżdża z poza Warszawy i chce załatwić sprawę szybko, bez przesiadki w tramwaj na Tarchominie, jazdy metrem z Młocin do centrum. Zmniejszenie ilości miejsc postojowych spowoduje większy ruch,gdyż każdy będzie jeździł dookoła miejsca którym jest zainteresowany i szukał jak sęp wolnej przestrzeni do zaparkowania, którą ostatecznie znajdzie na trawniku albo ścieżce rowerowej. Tak to wygląda już obecnie.
      Zachowania się rowerzystów na drogach i ścieżkach nie są takie złe, poza wyjątkiem - "rowerowych dresów" łamiących ciągle przepisy i nie widzę powodu, aby z uwagi na awantury jakie ciągle robią budować wszędzie ścieżki. Nie widzę problemu jazdy na zasadach ogólnych po jezdni.
      Proponuję zrównoważony rozwój, gdyż nie widzę możliwości wpychania ścieżek o szerokości 2-2,5 m na chodnikach o szerokości 4 m co dzieje się powszechnie. Trzeba się zastanowić nad swoimi możliwościami poznawczymi i tolerancją - mowa o wszystkich domorosłych architektach przestrzeni publicznej.
      • cyklina-klimkiewicz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 20.02.13, 11:01
        To drogo kosztuje i niczego nie rozwiązuje. To są zmarnowane pieniądze, bo rekreacja to nie konkurencja ani dla transportu miejskiego ani dla ani taksówek. Jak się chce skorzystać z metra to rowerem tylko albo na początku albo na końcu trasy. parking dla tych rowerów też potrzebny. Mało jest kasy, a jeszcze ją trwonić? B.Klimkiewicz.
        • toxicwaltz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 20.02.13, 13:22
          > rekr
          > eacja to nie konkurencja ani dla transportu miejskiego ani dla ani taksówek.

          Rower jest używany jako sprzęt do rekracji, ale głównie jako alternatywa (a nie konkurencja) dla transportu miejskiego czy też innych pojazdów.

          > J
          > ak się chce skorzystać z metra to rowerem tylko albo na początku albo na końcu
          > trasy. parking dla tych rowerów też potrzebny.

          Zgadzam się. Przydałyby się parkingi dla rowerów przy stacjach kolejowych, metra i węzłach zbiorkomu.

          > Mało jest kasy, a jeszcze ją trw
          > onić?

          W żadnym razie. Popieram kolegę.

      • toxicwaltz Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami 20.02.13, 13:18
        > Czy trz
        > eba budować je wszędzie, a zwłaszcza tam gdzie ich kosztem zniknie wiele miejsc
        > postojowych?

        Czy Ty naprawdę czytałeś ten artykuł ze zrozumieniem? Przecież ktoś ze "srodowiska rowerowego" zaproponował rozwiązanie, dzięki któremu można nie likwidować miejsc parkingowych, a jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów. Te propozycje zlikwidowania wielu miejsc parkingowych nie wyszły przecież od rowerzystów.

        > Są ludzie którzy potrafią żyć bez roweru i obcisłego śmierdzącego
        > dresu, więc ich też należy szanować.

        Od razu śmierdzącego. Większość rowerzystów jeździ w strojach "cywilnych".

        > Zachowania się rowerzystów na drogach i ścieżkach nie są takie złe, poza wyjątk
        > iem - "rowerowych dresów" łamiących ciągle przepisy

        Zgadzam się.

        > Proponuję zrównoważony rozwój, gdyż nie widzę możliwości wpychania ścieżek o sz
        > erokości 2-2,5 m na chodnikach o szerokości 4 m co dzieje się powszechnie.

        Dokładnie. Zgadzam się. DDR są często wyznaczane w absurdalnych miejscach, np. na chodnikach w "strefie 30", a nawet w strefie zamieszkania (sic!), które to strefy wprowadza się po to, żeby m.in. rowerzyści i piesi mieli zapewnione większe bezpieczeństwo. DDR są budowane wzdłuż mało ruchliwych ulic, a przy bardzo ruchliwych ich nie ma. Wiele ruchliwych ulic da się przebudować tak, żeby wyznaczyć pas dla rowerów w jezdni, co jest korzystane przecież także (a może przede wszystkim) dla kierowców, którym w ten sposób rowerzyści znikają z ich pasa ruchu. Koszt wykonania takiego pasa przy remoncie drogi (niejako "przy okazji") nie jest zapewne horrendalny.
      • Gość: marder Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.13, 14:24
        fajnie czasem przeczytać tekst wychodzący od człowieka, który żyje tu i teraz i patrzy tylko na własny nos i dzień dzisiejszy. Dalszej perspektywy brak. Mam pytanie, czy ty na prawdę uważasz, że liczba mieszkańców Wa-wy wraz z okolicami jest stała - nie rośnie? Nie rośnie również ilość samochodów? Jeśli tak, to cały twój post jest zasadny. Jeśli jednak jest nas coraz więcej, to oznacza że nie masz racji. Miasto nie jest z gumy i widać to codziennie. Codziennie obserwuję ogromny korek w godzinach szczytu w Alei Waszyngtona, czasem to wręcz horyzontalny parking - nie wiadomo gdzie się kończy, może na Wiatracznej, a może dalej. Wszystkie inwestycje komunikacyjne jakie miasto wdraża, z budową metra na czele, mają na celu ograniczenie tego zjawiska. Również budowa dróg dla rowerów jest podporządkowana temu celowi. Wielu ludzi, i ty się do tej grupy zaliczasz, błednie kwalifikuje rower jako środek rekreacji. Ok. ja jeżdżę rowerem również w celach rekreacyjnych, ale przede wszystkim jeżdżę o mieście w celach służbowych. Ilość osób codziennie korzystających z rowerów w Wa-wie rośnie - obserwuję to zjawisko, zwłaszcza wśród osób niezamożnych. Opisywany pomysł likwidacji miejsc parkingowych to nieporozumienie i dziennikarska nadinterpretacja. Wynika z błędnego założenia, że parkowanie równoległe jest bezpieczniejsze dla rowerzystów od ukośnego, to założenie jest błędne. Jest dokładnie odwrotnie.
    • Gość: http://tnij.net/OA Re: Zlikwidują 5 tys. miejsc parkingowych? W zami IP: *.play-internet.pl 20.03.13, 15:27
      tnij.net/OASJ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka