Dodaj do ulubionych

"Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi...

    • winniepooh "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 27.04.13, 10:11
      Jestem z miasta. Mieszkałam i pracowałam w Warszawie kilka lat. Wyprowadziłam się przez przyjezdną hołotę. Warszawskie wieśniaki to najgorszy rodzaj motłochu - nieokrzesani desperaci, przyjechali do Wielkiego Miasta robić "kariery" i nie cofną się przed niczym aby zdobyć i utrzymać swoje posadki. Zaniżają stawki, siedzą w bezpłatnych nadgodzinach, knują intrygi przeciwko współpracownikom, włażą w doopę szefostwu, mówią gwarą, są hałaśliwi, nieuprzejmi, a często po prostu chamscy. W innych miastach - Kraków, Poznań.... - też są przyjezdni, ale skala tego jest mniejsza, stąd ich mniejsza ekspansywność i lepiej się asymilują. Warszawskie wsiury to już potężna grupa nacisku narzucająca swoje normy ogółowi. Jeśli Warszawiacy czegoś z tym nie zrobią to stolica Polski będzie Wielką Wsią.
      • Gość: Krk->WaW->? Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.elartnet.pl 27.04.13, 23:07
        tutaj sie zgodze z Mieszczanka.... sam mysle o eksmisji z Wawy ale w gre wchodzi jedynie zagranica... a latwo dobrej pracy dostac nie jest - nie bedac na miejscu.

        pozdrawiam.
      • Gość: amit Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 02:24
        Przecież to Mniasto Wsiołeczne Warsiawa od dawna więc o co chodzi?
    • brillo "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 27.04.13, 12:11

    • Gość: lop "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.13, 12:17
      Nie o to chodzi czy ktoś miejscowy czy napływowy. Problem takich gości jak ten jest fakt, że mają jakąś niewielką ciekawość miasta w którym przyszło im żyć i stąd posługują się kretyńskimi opiniami z powielaka, że Stalowa to niebezpieczne miejsce i w ogóle unika Pragi. Mieszkam tu od lat i zapraszam serdecznie - nie przypominam sobie takich historii jak ta CH Land na Służewiu, gdzie nieadwno wpadłą jakaś grupa z kijami i ni z tego ni z owego zaczęła lać ludzi. Nie chodzi o to aby się gnieździć gdzieś na przedmieściach w Powsinie, na Białołęce czy Wilanowie, kursować samochodem między domem a pracą, a w weekend prowadzić osiedlowe życie, gdzieś w pobliskim lesie. Chodzi o to żeby żyć z tym miastem, bywać i na lewym i na prawym brzegu, na Ochocie i Grochowie, a przede wszystkim w Centrum. Inaczej to tak jakby traktować miasto jako sypialnię. Tak robią zarówno Warszawiacy mieszkający tu od dawna, jak i napływowi i nic ich nie obchodzi, że obwodnica nie domknięta, że miasto nie robi inwestycji jakie powinno (parkingi, spalarnia, system zarządzania ruchem). Chodzą na wybory i jako "nowocześni" ludzie utrwalają układ ludzi, którzy stolicę traktują jako odskocznię do politycznej kariery. Takich Warszawiaków to nam nie potrzeba.
      • Gość: ss Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.13, 12:46
        Jest zasada nr 1:
        Jesteś przyjezdnym, to się dostosuj i jak siedzisz, to doceniaj. Kochaj to miasto i dbaj o nie. Poznawaj ludzi, toleruj, nie porównuj. Najgorsze to są polskie słoiki za granicą, to dopiero wolna amerykanka, proboszcza niema, sąsiadów nie ma, stara z dzieciarami w Polsce... tu dopiero się urywają ze smyczy... wstyd
    • Gość: Krakowianka "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.ghnet.pl 27.04.13, 14:01
      Nie dalej jak trzy lata temu Gazeta rozpętała burzę w Krakowie dokładnie tym samym tematem. W moim miejscu pracy przez pół roku trwała gorąca polemika, każdy czuł się w obowiązku dodać swoje trzy grosze i wyrazić opinię. Wielu przyjaciół się pokłóciło, parę osób dorobiło się śliw pod oczami. Męczące to było straszliwie, na szczęście ucichło. Narodowość, wyznanie, kolor skóry to sprawy błahe. Każdy z nas krwawi na czerwono i lepiej szukać cech wspólnych, niż wymyślać sobie sztuczne powody do awantur.
      Gazeto! Za sianie zamętu i celowe podburzanie należy Ci się wieczna pogarda. Warszawo! Nie daj się :)!!
      • Gość: Krakowianka Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.ghnet.pl 27.04.13, 14:04
        Uściślam - Gazeta rozważała oczywiście kim jest Prawdziwy Krakus, co lubi, czego nie, jak się ubiera i podobne brednie. Z poprzedniego postu wynikało, że dywagowaliśmy nad Warszawiakiem.
      • Gość: Canuck Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.cpe.distributel.net 28.04.13, 05:28
        Dziekuje Ci Krakowianko. Podoba mi sie to co powiedzialas szanowna Krakowianko: "Każdy z nas krwawi na czerwono..." Dobre . Pozdrawiam z Kanadzy pachnacej zywica. Canuck.
    • 1952.r "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 27.04.13, 14:41
      O czym my tu mówimy, od x lat jest napływ do Warszawy. Moja wnuczka /dla przykładu/ jest jedyna w klasie gdzie dziadków i pradziadków ma na miejscu.
    • Gość: Andrutos "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.30.42.172.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.04.13, 14:49
      Jak doczytałem do fragmentu o Polakach lepszej jakości darowałem sobie resztę.
    • Gość: Dr Jekyll Widać po wpisach jaką elitą są warszawiacy IP: *.147.111.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.04.13, 14:58
      Wypowiedzi pokazują, że tematem najbardziej nakręcają się ludzie góra do trzydziestki, czyli nowe pokolenia bez żadnych zasad. Prawdziwa elita kupuje domy pod Warszawą lub na wsi. Tutaj zostaje pseudointelektualna hołota w pedalskich ciuchach.
    • terra-starra Polactwo 27.04.13, 15:24
      Polactwo zawsze znajdzie powód, żeby się nawzwajemn nienawidzić, dzielić i kłócić. Taka mentalność.
    • costamholik "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 27.04.13, 17:39
      W końcu dobry artykuł z dobrymi argumentami. Bo wszystko sprowadza się do tego, jaką mamy samoocenę. Jeśli wysoką z nutką pokory, to nic nie jest w stanie nas złamać i nic zasmucić. Mieszkałem i słoikowałem w Wawie przez 15 lat. I to był piękny okres w moim życiu. Ale dziś, myśląc o tych waśniach, które z resztą nie są w Warszawie stawiane na ostrzy noża, trochę się śmieję pod nosem. Przez całe moje życie jedni próbowali wykazać, że są lepsi od innych. W moim rodzinny mieście śmiali się i poniżali tych ze wsi (nie wszyscy się na szczęście dawali). Teraz niektórzy (tylko niektórzy) z Wawy śmieją się z tych przyjezdnych z prowincji.
      Teraz mieszkam w na prawdę dużym mieście i jak sobie myślę o Warszawie, to teraz ona wygląda trochę prowincjonalnie. Ale nie wygląda źle. W Warszawie multum ludzi znalazło swoje miejsce. To jest miasto przyjezdnych. Znałem tylko kilku Warszawiaków (przez 15 lat), z którymi pracowałem. Bez wyjątku, to byli fantastyczni ludzie. Mam tylko dobrą opinię o nich. I cała moja poniewierka nie zmienia mojego poglądu na ludzi: że dzielą się na ludzi i krzesła - w każdym miejscu świata. Pochodzenie ma trzeciorzędne znaczenie. W mojej nowej ojczyźnie natomiast, spotkałem tylu fantastycznych nomadów, którzy od razu przygarnęli nas i zaadoptowali bez zbędnych pytań. Ludzi, którzy pracowali w Japonii, Indiach, Europie, Australii, Chinach i .... wszędzie. Ludzi supermobilnych i superotwartych. Ludzi cieszących się chwilą i znających wartość bycia z przyjaciółmi. Ludzi wyzutych z uprzedzeń...
      I wbrew całemu mitowi o słoikach, uważam że taka jest też Warszawa. Jedynymi, którzy próbują dokopać słoikom są .... krzesła (głównie przyjezdne z resztą). Całe szczęście, nie spotkałem ich wielu.
      Pozdrawiam wszystkich szczęściarzy, którzy mają kochane mamusie ślące słoiki pełne miłości. I pozdrawiam rdzennych Warszawiaków, których zostało tak niewielu.
    • Gość: Gość "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.centertel.pl 27.04.13, 18:42
      Kto ty jesteś?
      - Polak mały.
      - Jaki znak twój?
      - Orzeł biały.
      - Gdzie ty mieszkasz?
      - Między swemi.
      - W jakim kraju?
      - W polskiej ziemi.
      - Czem ta ziemia?
      - Mą Ojczyzną.
      - Czem zdobyta?
      - Krwią i blizną.
      - Czy ją kochasz?
      - Kocham szczerze.
      - A w co wierzysz?
      - W Polskę wierzę.
      - Coś ty dla niej?
      - Wdzięczne dziecię.
      - Coś jej winien?
      - Oddać życie.

      Nauczcie się tego wiersza albo przypomnijcie go sobie i przestańcie się wzajemnie obrażać!!!
      • Gość: gość Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 20:51
        Nikt juz nie bedzie oddawał krwi za ojczyznę !
        Trzeba zerwać z tym romatycznym bajdurzeniem.
    • grey-hound "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 27.04.13, 20:55
      Koorwa! Co za pojebbny naród!
      Albo PiS, albo PO
      Albo kawa, albo herbata
      Albo Bitelsi, albo Rolingstonsi..
      Od ściany, do ściany i koniecznie miejsce pośrodku, do naparzania sztachetami.
      Ani warszawiacy, ani przyjezdni, nie są dobrzy/źli, tylko u ludzi, którzy wyrywają się ze swego środowiska i zyskują, w nowym miejscu, kart blanche, jest większe prawdopodobieństwo
      rozluźnienia dotychczasowych samoograniczeń. I tak samo u warszawiaka w Poznaniu, jak poznaniaka w Warszawie.
      Jebau was pies.
      Skończyłem z wami.
      • Gość: fanstonsów Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 08:37
        wiadomo,
        Stonsi rządzą!!! ;-)
    • arahat1 jade 50 po wawa gdy co chwila smiga słoik fura za 27.04.13, 21:05
      jojka matuli...apel do słoikow; przestrzegajcie pzrepisow ruchu drogowego..ulice to nie klepisko za stodola tatuli!!!!
    • Gość: Dr Jekyll Jak rozpoznać prawdziwego warszawiaka? IP: *.180.189.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.04.13, 22:28
      Powiedzcie mi jak rozpoznać, że ktoś jest prawdziwym warszawiakiem. Czy to może kibol Legii, a może dresiarz z psem obronnym (pełno tu tego, nie są to na pewno przyjezdni), a może pijaczek w bramie kamienicy (pełno tu takich), a może żul "zarządzający" parkingiem ? Bywam w tym mieście i nie wiem kto jest rdzennym warszawiakiem.
    • Gość: marud "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.04.13, 23:39
      I o co w tym wszystkim chodzi ?
      Jak już koszerna nie może skłócać pisowców i platfusów, to teraz trzeba skłócić warszawiaków i słoików. Wszyscy jesteśmy Polakami. I kto tu mówi że to PiS robi wojnę polsko-polską - u zarania tego konfliktu stoją tylko i wyłącznie lewackie siły których celem jest cały czas podżegać do walki między sobą - wtedy państwo jest słabe i podatne na zewnętrzne wpływy. Na każdym poziomie trzeba wywołać konflikt - tylko o to im chodzi.
      • Gość: Canuck Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.cpe.distributel.net 28.04.13, 05:45
        Dziekuje, szkoda tylko ze tak malo ludzi to rozumie. Z dotychczasowej lektury postow wynika ze "rodowici i tolerancyjni" w opluwaniu wzajemnym wcale nie ustepuja pola "wsiokom". Sledze z zaopartym tchem owe igrzyska, dodam tylko ze nie jestem "rodowitym i tolerancyjnym" nie jestem tez "wsiokiem" wiec nie kibicuje zadnej z "druzyn". Pozdrawiam z Kanady pachnacej zywica. Canuck.
        • Gość: marud Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.04.13, 20:04
          A ja pozdrawiam z Warszawy, samego centrum słoikowej wojny :) Ja jestem rodowitym warszawiakiem i jedyną rzeczą jaka mnie denerwuje - to słoje z dziwnymi rejestracjami nieprzyzwyczajeni do większej ilości pasów niż jeden jadący lewym pasem :) No ale to już nie ich wina a infrastruktury drogowej - więcej niż jeden pas w jednym kierunku jest czymś dla nich niepojętym :)
    • Gość: wesoły Co to za kretyn??? IP: *.compower.pl 27.04.13, 23:57
      Słoiki to elita??? Chyba zaściankowych podkarpackich obyczajów i nawyków (przynajmniej w Krakowie) Widać w stolicy ten sam motłoch próbuje się odnaleźć ....niestety z mizernym skutkiem.
    • Gość: miodzio szanujmy siebie...nawzajem, a szczegolnie za to IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 00:19
      jakimi jestesmy ludzmi...przyjechalem do Wawy 5 lat temu...moje 1 auto zostalo przerysowane po calosci po boku, 3 razy mialem urwane lusterka (slyszalem, ze czasem szyby nawet wybijaja), zawdzieczam to barankom, ktorzy nie lubia innych tablic poza warszawskimi...znam 3 jezyki, pracowalem w UK i DE kilka razy, koncze studia podyplomowe...nie mam nic to rdzennych Warszawiakow za to, ze jakies baranki zniszczyly mi auto (na szczescie bylo warte z 5 tys)...nie dziele ludzi wg miejsca pochodzenia, ale wg tego co soba prezentuja...dla mnie dyskusja o Warszawiakach i innych jest już nudząca i strasznie prostacka...chyba powinniśmy dorosnąc....polecam dobra literature i interesujace filmy, a nie wypowiedzi hejterów na forach...pozdrawiam ludzi pozytywnych :)
    • Gość: miodzio Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 00:21
      szanujmy siebie...nawzajem, a szczegolnie za to jakimi jestesmy ludzmi...przyjechalem do Wawy 5 lat temu...moje 1 auto zostalo przerysowane po calosci po boku, 3 razy mialem urwane lusterka, zawdzieczam to barankom, ktorzy nie lubia innych tablic poza warszawskimi...znam 3 jezyki, pracowalem w UK i DE kilka razy, koncze studia podyplomowe...nie mam nic to rdzennych Warszawiakow za to, ze jakies baranki zniszczyly mi auto (na szczescie bylo warte z 5 tys)...nie dziele ludzi wg miejsca pochodzenia, ale wg tego co soba prezentuja...dla mnie dyskusja o Warszawiakach i innych jest już nudząca i strasznie prostacka...chyba powinniśmy dorosnąc....polecam dobra literature i interesujace filmy, a nie wypowiedzi hejterów na forach...pozdrawiam ludzi pozytywnych :)
      • tymon99 Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 07.05.13, 09:51
        to może naucz się jeszcze parkować po ludzku?
    • Gość: eee "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 04:24
      TU LATAJĄCY SŁÓJ KTÓRY MÓWI !!!
      Dokąd lecisz, Słoju?
      DO SZKOŁY !
      A dlaczego ?
      BO MAM OKRES !!!!
    • Gość: eee2 "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 04:25
      TU LATAJĄCY SŁÓJ KTÓRY MÓWI !!!
      Dokąd lecisz, Słoju?
      NA POLICJĘ !
      A dlaczego?
      BO U NAS NIE MA MILICJI !!!
    • Gość: an "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 08:36
      nie ma co jak siebie dowartościować i nazwać siebie elitą, wychodzą kompleksy małomiasteczkowe. w tygodniu widzę w metrze jak hordy słoików pędzą tratując ludzi rano do roboty a popołudniu do swoich mieszkanek na Tarchominie. Prawda są to ludzie bardziej ambitni ale to wynika z ich kompleksów, że muszą udowodnić coś np.: że im się udało i teraz to są Warszawiacy ludziom, który zostali w ich miejscowościach, a Warszawiakom, że nie są od nich gorsi. Bardzo często się tak zdarza, że godzą się na niższe pensje byle tylko tu być. Ludzie więcej luzu i dystansu do siebie a nie takiego stresu po trupach muszę muszę muszę..., bo inaczej w miejscowości z jakiej pochodzą będzie wstyd, że im się nie udało.
    • Gość: 123gość "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 10:54
      Dla mnie ten "naczelny słoik" to po prostu człowiek, który słoikom wyrwał się z rodzinnego domu - na siłę. Bał się ciężkiej pracy na 15 ha i spieprzył do miasta bo tam jest wygodniej. Jaką cenę zapłacił ? - niewielką - starzy podsyłają mu słoiki, a on żyje tylko od poniedziałku do piątku bo w sobotę i niedzielę jest u "siebie". Zgadza się na niewielkie pieniądze (10-12 zł/godzinę brutto) pracować, bo "stać" go na pokój za 500 i bilety (bo są dofinansowane z budżetu miasta), kupuje bułkę, mleko i masło bo resztę ma ze słoików.
      Jaki efekt ??
      1 - nie płaci podatków tam, gdzie mieszka, przez co powoduje podwyżki, bo nie dokłada się do budżetu miasta, a tylko go wykorzystuje,
      2 - zgadza się na marne wynagrodzenie, bo jakość przeżyje,
      3 - zabiera miejsca pracy i godne wynagrodzenie tym, co żyją tu od lat,
      4 - tak naprawdę to nic nie wnosi, a tylko wykorzystuje to co stworzyli inni, bo gdyby był choć trochę kreatywny to to doskonale żyłby u siebie !!!!
      Dajcie mi choć jeden powód, dla którego mam mieć szacunek i polubić tzw "słoiki".
      Pozdrawiam
    • leon320 Re: Do zakompleksionych Warszawiaków 28.04.13, 11:36
      ciągłe narzekanie, że w mieście ciasno, brudno, głośno, jeżdżą samochody, wszyscy się spieszą. Gdzie miastu do wsi spokojnej i wesołej, myśli słoik

      Takie wypowiedzi jak ta powyższa udowadniają tylko że Warszawa ze swoimi kompleksami czyli: wschodnim położeniem, zrucysyfikowaniem, skomunizowaniem, prowincjonalnym pochodzeniem ogromnej częsci populacji i prowincjonalną mentalnością charakterystyczną dla ściany wschodniej, brakiem hidtoryczności itd nie może się pogodzić, gdy ktoś zwraca im uwagę że w tym zapyziałym miasteczku jest zwyczajny syf i brud, ciasnota i chamstwo.

      No i łatwo zweryfikować to porównując do innych polskich miast, nie wspominając o zagranicy, gdzie w dużo większych aglomeracjach jest bardziej czysto, schludnie i kulturalnie.

      Wszelkie złoszczenie się na taką krytykę tylko uwidocznia prowincjonalny mental tej wschodniej mieściny, bo jest ono bardziej charakterystyczne dla zachowań i mentalu zdziczałej i szowinistycznej prowincji, gdzie oby (nawet jeśli z innej wioski to wróg).

      W miastach gdzie nie ma takiej prowincjonalnej mentalności nikt nie obrusza się z taką złością na krytykę tylko próbuje przyjąć to na klatę.

      Nie ośmieszajcie się bo zdradzacie w ten sposób swoje wschodnie kompleksy, a chyba nie macie zamiaru szkodzić temu miastu !
    • pokon "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 28.04.13, 12:33
      ,,- Tam nie ma patologii. Słoiki to w pewien sposób elita" Tak ..ta elita wprowadziła wszawicę do szkół i przedszkoli. Zupełnie jak w czasach powojennych, kiedy to też następowała masowa migracji za wsi do miast. Brak tylko, by ponownie hodowali świnie w wannach i kozy wyprowadzali na trawniki.
    • Gość: obserwator "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... IP: *.entel.pl 28.04.13, 13:05
      Kierowcy aut z LLU totalnie lekceważa przepisy drogowe. jeśli to ma byc elita, to ja wolę gorące kubki z okolic Waw.
    • basiak63 "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Ludzi... 28.04.13, 13:28
      Panie Tomaszu, Warszawa tyle lat przetrwała bez elitarnych słoików,że i teraz dałaby sobie radę. Proszę mi wierzyć na słowo.
      Nie jestem zwolennikiem dzielenia ludności na tubylców i przyjezdnych. Uważam,że napływ świeżej krwi może być inspirujący i wspomagać rozwój. pod jednym warunkiem jednakże: ludzie napływowi chcąc być traktowani jak rdzenni mieszkańcy Warszawy powinni mieć takie same obowiązki, jak oni.
      Powinni płacić w Warszawie podatki.
      W przeciwnym razie pozostaną "ludzmi-z-polski-robiącymi-kasę-w-warszawie" i żadna naciągana idealogia tego nie zmieni..
      • leon320 Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 13:54
        Nie jestem zwolennikiem dzielenia ludności na tubylców i przyjezdnych. Uważam,że napływ świeżej krwi może być inspirujący

        tym bardziej, że większość rdzennej populacji zajmuje się głównie hodowlą gołębi, tudzież handlem skupiając się przeważnie w prawobrzeżnej części miasta
        • mietekzulek Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 14:00
          leon320 napisał:

          > Nie jestem zwolennikiem dzielenia ludności na tubylców i przyjezdnych. Uważa
          > m,że napływ świeżej krwi może być inspirujący

          >
          > tym bardziej, że większość rdzennej populacji zajmuje się głównie hodowlą gołęb
          > i, tudzież handlem skupiając się przeważnie w prawobrzeżnej części miasta



          he he, trafione w samo sedno :))
      • Gość: Dr Jekyll Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.30.40.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.04.13, 14:05
        Słoiki tu zjeżdżały od początków istnienia tego miasta. Gdyby nie to, warszawa byłaby niewiele znaczącą mieściną w granicach 20 tys. mieszkańców. Bez słoików nie byłaby możliwa np. tak szybka odbudowa miasta po wojnie, na potrzeby której ściągano materiał po zburzonych starówkach z całego kraju. Tak na przykład w ramach propagandowego hasła "Cały naród buduje swoją stolicę" elbląskie Stare Miasto zostało do końca wyburzone, a zabytkowe cegły przeznaczono na odbudowę Warszawy. Tak więc nie do końca jest z tym radzeniem sobie bez słoików. Proszę mi wierzyć na słowo. Pozostaje tylko pytanie jaka jest zawartość procentowa warszawiaka w warszawiaku. Ile pokoleń wstecz musimy się cofać. Może przed rok 1791. Nie, to za wcześnie dla tych z Pragi, bo wtedy Praga nie należała jeszcze do warszawy. A Praga oznacza miejsce wypalone pod zasiewy. Proszę poczytać od czasu do czasu coś poważniejszego zamiast Vivy.
        • mietekzulek Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud 28.04.13, 14:12
          w vivie też nie wyczytają tego że warszawa to mieścina z rodowodem letniska dla królów urzędujących w krakowie, nie zorientują się nawet wtedy gdy gość jakiś zapyta o sarkofagi królewskie w tym "historycznym" mieście :)
          • Gość: wawiak Re: "Naczelny Słój" stolicy: Słoiki to elita. Lud IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 08:43
            całe szczęście, że ten jeden sarkofag
            też w krakówku... ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka