edyta_1971
07.04.13, 15:54
Na stare lata przyszło mi się zainteresować prawem rodzinnym jako powódce; no i tu, po jakimś czasie, pojawił się dylemat- kto będzie w stanie przejąć prowadzenie mojej sprawy rozwodowej w sytuacji, gdy pierwszy pełnomocnik totalnie olał sprawę i musiałam wycofać mu pełnomocnictwo. Sprawa jest z orzeczeniem winy męża...
Obiło mi się o uszy nazwisko Grucelskiego i Glassa-Brudzińskiego. Czy to dobry trop? Czy możecie polecić kogoś sprawdzonego, kto dał radę wyprowadzić zawaloną przez poprzednika sprawę i odkręcić kłamstwa drugiej strony?