Dodaj do ulubionych

Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod...

    • Gość: kamyk Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.168.76.218.dynamic.ttnet.com.tr 24.04.13, 09:52
      We Wrocławiu na Świdnickiej zamiast kierowcom wlepiać mandaty, obrywa się rowerzystom, którzy nie jeżdżą po pasach tylko po chodnikach. Straż czy policja nie wpada jednak na genialny pomysł dlaczego rowerzyści to robią. A nasze argumenty, że co rusz chce nas przejechać jakiś samochód, są mało przekonujące.
    • pj.pj Rowerzysta też cham 24.04.13, 09:53
      robertmatycz napisał:

      > DO KIEROWCÓW....CZY JESTEŚCIE KRETYNAMI?? NIEROZGARNIĘCI DEBILE Z WAS.

      To się popisałeś. Nic zresztą dziwnego, reprezentujesz przeciętny poziom kultury polskiego rowerzysty, który, jeśli mu zwrócić na cokolwiek uwagę, dobrze, jeśli zareaguje milczeniem (jakby nagle ogłuchł), a nie obrzuci człowieka stekiem wyzwisk.

      Od dawna uważam, że rowerzyści nie powinni dostawać żadnych przywilejów, dopóki nie nauczą się kultury jazdy i kultury osobistej.

      Nie twierdzę, że przeciętnie kierowcy samochodów są bardziej kulturalni - jedna i druga grupa odbija stan niewychowania i chamstwa w polskim społeczeństwie (Polacy jeżdżą najbardziej nieuprzejmie w Europie - zarówno na dwóch jak i na czterech kółkach). Problem z rowerzystami polega jednak na tym, że uważają się za lepszych od innych, domagają się nie wiem jakich przywilejów, wyrywają miliony z państwowej kasy na swoje udogodnienia, a chamy z nich dokładnie takie same jak z kierowców. Co więcej, za parę lat sporo obecnych rowerzystów (studenci, uczniowie, bo radykałowie na całe życie to niewielki margines zjawiska) przesiądą się do samochodów, gdzie będą podobnymi chamami jak wcześniej, na których pomstować będzie kolejne pokolenie rowerzystów, a za następne kilka lat sytuacja się powtórzy.

      A ponadto po pierwsze: na obecnym poziomie (nie)wychowania rowerzystów ceną za ścieżki, pasy i kontrapasy powinna być bezwzględnie obowiązkowa karta rowerowa, rejestracja i ubezpieczenie OC, bo przy obecnych przepisach rowerzysty, który spowoduje wypadek z udziałem pieszego można szukać równie skutecznie jak wiatru w polu. Po drugie: powinien być bezwzględny i bezwzględnie mandatowany za złamanie zakaz jazdy na rowerze w słuchawkach oraz rozmawiając przez komórkę. Jest to forma transportu grożąca w razie wypadku znacznie większymi obrażeniami niż samochód, ergo przepisy dotyczące bezpieczeństwa powinny być ostrzejsze niż w przypadku samochodów. A tymczasem jazda w słuchawkach ruchliwą ulicą albo rozmowa przez telefon są zjawiskiem nagminnym.
      • Gość: gostka Re: Rowerzysta też cham IP: 78.133.200.* 24.04.13, 10:24
        nie zgadzam się z tym, że "przepisy dotyczące bezpieczeństwa powinny być ostrzejsze niż w przypadku samochodów." Powinno być dokładnie odwrotnie. To samochody mają zdecydowanie większe pole rażenia niewinnych, więc ich kierowcy powinni być bardziej odpowiedzialni. Większa władza większa odpowiedzialność. Bo idą tym tokiem, to kierowcy tirów mogli by jeździć po mieście z zamkniętymi oczami.
      • toxicwaltz Re: Rowerzysta też cham 24.04.13, 12:02
        > obowiązkowa karta rowerowa,
        > rejestracja i ubezpieczenie OC, bo przy obecnych przepisach rowerzysty, który
        > spowoduje wypadek z udziałem pieszego można szukać równie skutecznie jak wiatru
        > w polu.

        I co jeszcze? Polska stałaby się większym pośmiewiskiem niż wtedy, gdy jakaś pani (niedo)rzecznik publicznie uznała teletubisia Tinky-Winky za geja, bo nosił torebkę.

        Kierowcę, który potrącił pieszego i uciekł, też często można szukać tak skutecznie jak wiatru w polu, przy czym potrącenie pieszego przez rowerzystę rzadko skutkuje ciężkimi obrażeniami lub śmiercią, a potrącenie pieszego przez samochód - prawie zawsze.

        > Po drugie: powinien być bezwzględny i bezwzględnie mandatowany za złam
        > anie zakaz jazdy na rowerze [...] rozmawiając przez komórkę.

        Przez komórkę nie można rozmawiać kierując pojazdem, o czym zapomina wielu kierowców

        > Po drugie: powinien być bezwzględny i bezwzględnie mandatowany za złam
        > anie zakaz jazdy na rowerze w słuchawkach

        Kierowcy zaś powinni mieć zakaz włączania radia lub muzyki, a do ruchu powinny być dopuszczone wyłącznie kabriolety.

        Człowieku, w słuchawkach na rowerze jest więcej słychać niż w zamkniętym aucie z włączoną (nierzadko głośno) muzyką.

        > Jest
        > to forma transportu grożąca w razie wypadku znacznie większymi obrażeniami niż
        > samochód, ergo przepisy dotyczące bezpieczeństwa powinny być ostrzejsze niż w p
        > rzypadku samochodów.

        Nieprawda. Przepisy powinny być ostrzejsze dla tych, którzy stwarzają większe zagrożenie dla otoczenia - czyli dla kierowców, a rowerzyści rzadko zagrażają komuś innemu niż oni sami. Dane policji na ten temat nie kłamią.
      • Gość: beniek Re: Rowerzysta też cham IP: *.ebro.at 24.04.13, 12:31
        Kultura jazdy rowerzystów...

        Wyobrażcie sobie taką sytuację (często zdarza mi się po drodze do pracy):
        Jadę dwupasmówką w centrum miasta z ograniczeniem do 50, co chwila skrzyżowanie ze światłami. Prawym pasem jedzie rowerzysta, co powoduje, że samochody muszą go wymijać, oczywiście uważając na auta jadące lewym pasem. Dojeżdżamy do świateł - czerwone. Samochody się zatrzymują a rowerzysta boczkiem boczkiem podjeżdża na sam przód. Zapala się zielone i zabawa zaczyna się od nowa - auta jadące prawym pasem zaczynają wymijać po raz kolejny tego samego rowerzystę, oczywiście problem, bo lewy pas zajęty, trzeba zwalniać, kierunki lewy-prawy - OK udało się wyminąć, ale zaraz następne światła i znowu auta stop a rowerzysta boczkiem boczkiem przy krawężniku prawie ocierając się o lusterka podjeżdża na sam przód. Zapala się zielone światło.... dalej sobie dośpiewajcie...
        Litościwie pomijam bluzgi pod adresem tego rowerzysty od kierowców jadących prawym pasem (moim zdaniem całkowicie zasłużone...) Sam jeżdżę rowerem i takich numerów nie robię.

        • toxicwaltz Re: Rowerzysta też cham 24.04.13, 12:42
          > Prawym pasem jedzie rowerzysta, co powoduje, że samochody muszą
          > go wymijać, oczywiście uważając na auta jadące lewym pasem.

          No co ty, wymijanie rowerzysty to bardzo prosty i przyjemny manewr. On jedzie po pasie dla swojego kierunku, Ty jedziesz po pasie dla Twojego kierunku. Nic prostszego.

          Mylisz wymijanie z wyprzedzaniem. Jeśli posiadasz prawo jazdy, to nie powinieneś.

          > zaraz następne światła i znowu auta stop a rowerzysta boczkiem
          > boczkiem przy krawężniku prawie ocierając się o lusterka podjeżdża na sam przód
          > . Zapala się zielone światło.... dalej sobie dośpiewajcie...

          Może się nie przepycha, stanie np. piąty w kolejce, szósty samochód i tak będzie się za nim telepać. Niewielka różnica.

          Jeśli to jest ruchliwa ulica, to przydałby się pas dla rowerów i problem zostałby rozwiązany.
          • Gość: beniek Re: Rowerzysta też cham IP: *.ebro.at 24.04.13, 13:00
            Tak, posiadam prawo jazdy od ponad 20 lat i jeżdże regularnie (zawodowo). Widzę, że dla Ciebie największy problem stanowi pomyłkowe nazwanie wyprzedzania wymijaniem...

            Jeśli ktoś piąty raz wyprzedza tego samego rowerzystę (co chwila wciskając się na chwilę na lewy pas w tym celu) to nie dziw się, że jest odrobinę sfrustrowany...
            Rowerzyście takie "dojeżdżanie" do świateł na siłę nic nie daje a tylko niepotrzebnie denerwuje tych, co go co chwila muszą wyprzedzać (czy teraz dobrze napisałem, nie pomyliłem się ???)

            Każdy kto czytał tekst zrozumiał o co mi chodziło, Tobie chyba bardziej chodzi o czepianie się słówek... OK, masz do tego prawo...

            Niemniej jednak jest to forum poświęcone współżyciu kierowców i rowerzystów na drodze a nie wyłapywaniu drobnych pomyłek językowych... chyba, że masz takie hobby
            • toxicwaltz Re: Rowerzysta też cham 24.04.13, 13:11
              > Ciebie największy problem stanowi pomyłkowe nazwanie wyprzedzania wymi
              > janiem...

              > wyłapywaniu drobnych pomyłek językowych

              Warto używać właściwe terminy dla jasności wypowiedzi tym bardziej, że obydwa manewry zdecydowanie się różnią, więc pomyłka nie była wcale drobna. Można przecież pisać "rower" i mieć na myśli samochód, a potem nazwać to pomyłką.

              > Rowerzyście takie "dojeżdżanie" do świateł na siłę nic nie daje a tylko niepotr
              > zebnie denerwuje tych, co go co chwila muszą wyprzedzać (czy teraz dobrze napis
              > ałem, nie pomyliłem się ???)

              Zgadzam sie, nic nie daje. Ja tak nie jeżdżę na rowerze, bo sam to zauważyłem.
              Kilka samochodów przejedzie i pojedzie dalej, ale pozostałe "utkną" za rowerzystą, gdyż wyprzedzenie go będzie i tak utrudnione. Trudno tu winić rowerzystę, jeśli nie ma ddr. Prawo nakazuje mu jechac po jezdni. Kierowcy powinni o tym doskonale wiedzieć.
        • Gość: ofca_chamów Re: Rowerzysta też cham IP: 159.253.7.* 25.04.13, 01:59

          Skoro musisz bez przerwy wyprzedzać tego samego rowerzystę, bo on ciebie dogania, to niepotrzebny ci samochód. Nic ci nie daje, drożej kosztuje,
          więcej miejsca zajmuje. Przesiądź się na rower.
          Chyba, że to co napisałeś to tylko bajka.
    • Gość: uncja Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch IP: *.emea.ibm.com 24.04.13, 09:54
      chciałabym, żeby straż miejska i policja równie ochoczo karały rowerzystów jadących po jezdni, a nie biegnącą obok ścieżką rowerową.

      Rowerzyści z przepisów korzystają tak, jak im pasuje, a inni mają się w pas kłaniać. Szkoda, że atencja jest jednostronna.
    • Gość: kierownik Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 09:56
      to teraz kochani rowerzyści wiecie jak czują się kierowcy (szczególnie autobusów!) kiedy muszą za wami jechać bo nie mogą was wyprzedzić, bo problem również polega na tym, że nie tylko zmotoryzowani nie wiedzą jak się zachować na pasie dla rowerów, ale sami rowerzyści nie potrafią z nich korzystać;)
    • Gość: człowiek Do: robertmatycz IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 09:57
      Tak samo uogólniając:
      Sprawność intelektualna rowerzystów (m.in.: przejazd rowerem po pasach (zamiast przeprowadzania roweru) - gdzie nie ma wyznaczonego przejazdu rowerem, fantazyjne wtargnięcia na jezdnię, samobójczy i morderczy przejazd na czerwonym prosto przed samochód, który ma zielone światło... można wymieniać całkiem długo...) nie pozostawia złudzeń. I nie powiem czy to debilne, czy kretyńskie, na pewno nieodpowiedzialne!
    • Gość: sdsd Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.ipipan.waw.pl 24.04.13, 10:09
      to jakas próba tyranizowania większości przez mniejszość - jaki procent podóży po mieście stanowią podóże rowerem a jaki samochodem lub autobusem?
      dlaczego jak samochód musi jechać 10km za rowerzystą to jest ok, a jak rowerzysta musi ominąc samochód to już nie? jak rowerzyście nie podoba się droga dla niego przenzaczona, to wybiera jezdnię, a kierowcy samochodu nie może się nie podobać zakorkowana droga - nie pojedzie ścieżka rowerową (i szukanie tu uzasadnień prawnych, że jak ścieżka jest nie po tej stronie jezdni, to mogę ale nie muszę z niej korzystać raczej o kulturze uczestnika drogi nie świadczy - kierowca samochodu, też nie musi zostawiać z prawej strony miejsca na wyprzedzające go w korku rowery, ale zwykle celowo tego miejsca nie blokuje)
      często to właśnie rowerzyści sprawiają, ze podróż samochodem nie moze być szybsza niż rowerem - trzeba jechać za nim - swoją drogą ciekawe byłoby zobaczyć jak zachowają się obecnie domagający się przywilejów na drodze rowerzyści jak nagle prawie wszycy wsiądą na rowery i będą jechać na prostej drodze 5km na godzinę blokując im przejazd
      • Gość: gostka Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch IP: 78.133.200.* 24.04.13, 10:27
        naprawdę myślisz, że jak ci wszyscy co jeżdżą teraz rowerami przesiądą się do swoich samochodów to korki w Warszawie będą mniejsze? Jesteś humanistą?
      • toxicwaltz Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch 24.04.13, 12:08
        > dlaczego jak samochód musi jechać 10km za rowerzystą to jest ok

        Nie jest OK. Dlatego na ruchliwych ulicach powinny być pasy dla rowerów.

        > często to właśnie rowerzyści sprawiają, ze podróż samochodem nie moze być szyb
        > sza niż rowerem

        Czy na filmie rowerzysta spowodował, że samochody jechały wolniej niż on? Generalnie to nie rowerzyści sprawiają, że czasami samochodem jedzie się wolniej, a zbyt duża obecność samochodów oraz brak odpowiedniej infrastruktury rowerowej na ruchliwych drogach. Jako rowerzysta chętnie wyniosę się na ddr wybudowane zgodnie z odpowiednimi normami i zaleceniami, ale na razie jest ich tyle, co na lekarstwo.

        > jak ścieżka jest nie po tej stronie jezdni, to mogę ale nie mus
        > zę z niej korzystać

        Nie zawsze można się na taką ddr dostać. Wsiądź na rower, sam się przekonasz.

      • Gość: spruce Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:02
        Procent podróży po MIEŚCIE (Londyn, Paryż, Berlin) rowerem jest ok. 10-15%, samochodem ok. 20% i powoli się wyrównuje. I tak ma być, jeżeli chcemy żeby Warszawa była MIASTEM. Ale raczej nie chcemy i pozostanie WSIĄ (odpowiednio 2% i 45%).
    • Gość: Drottnar Aktualne (od dwóch lat) przepisy dotyczące ruchu IP: 157.25.233.* 24.04.13, 10:17
      Dla nieświadomych zarówno rowerzystów jak i kierowców.

      chonarower.pl/nowe-przepisy-dla-rowerzystow-w-pigulce/
    • koichiro2020 Najważniejsza jest twarda egzekucja prawa. 24.04.13, 10:19
      Istnienie pasów dla rowerów to dla mnie znak osiągnięcia pewnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego Polski. Państwo powinno wspierać tę inicjatywę. Tutaj pies leży pogrzebany w zdecydowanej egzekucji prawa. W związku z tym, że jej nie ma, kierowcy mają przepisy za nic. Przykładem niech będzie np. Dania. Będąc w Kopenhadze byłem zaskoczony liczbą rowerów poruszających wyznaczonymi dla nimi pasami, oraz tym, że pasy te były po prostu wszędzie. Kiedy stanąłem przy takim pasie dla rowerów i spojrzałem w dal zobaczyłem, że ani jeden samochód parkujący wzdłuż niego nie przekroczył dozwolonej linii nawet o 1cm. Zapytałem moją koleżankę Dunkę co sprawia, że kierowcy są tam zmotywowani, bo w Polsce taki stan rzeczy byłby raczej trudny do osiagnięcia. Odpowiedziała mi, że to strach przed mandatem oraz to, że zaparkowanie auta na pasie dla rowerów to tak jakby zaparkować auto na środku ulicy. Po prostu niewyobrażalne. Tutaj spojrzała na mnie dziwnie. Zastanawiała się chyba jak to musi u nas wyglądać jeśli zadaję takie dziwne pytania ;-) Tylko twarda egzekucja prawa przez policję i straż miejską nauczy polskich kierowców, że rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego a ścieżka rowerowa to świętość. Inaczej się nie da.
      • Gość: kowik Rowerzyści na ulice IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 10:34
        Panie, Panowie jestem przeciwny wprowadzaniu uzgodnień dla rowerów!!! Mieszkam przy ulicy Relaksowej i jak mi się wydaje, może z drobnym kawałkiem pomiędzy Wąwozową a Al. Kasztanową nie ma ścieżki dla rowerów. Na całej długości ul. Rosoła i Relaksowej więcej rowerzystów można spotkać na ulicy, a nie na ścieżce. Co śmieszniejsze rowerzyści na ulicy nie przepuszczają, czyli łamią prawo, rowerzystów jadących zgodnie z przepisami po ścieżce rowerowej biegnącej wzdłuż pasów dla pieszych. Na odcinku do Ciszewskiego prędkość samochodów jest raczej w granicach rozsądku, brak zielonej fali raczej nie pozwala na jazdę szybszą niż 60 km/h, ale za Ciszewskiego, gdzie ma skrzyżowań trudno powiedzieć, że kierowcy nie jadą szybciej. Po prawej stronie biegnie szeroka, równa ścieżka rowerowa i co? Nic, co chwila jakiś samochód hamuje ponieważ musi omijać rowerzystę? Proszę więc Szanowni Państwo nie każcie poddawać się terrorowi rowerzystów, najpierw korzystajcie z tego co macie, a jak już nauczycie się korzystać to może wtedy będzie dobry moment na budowanie specjalnych pasów.
    • bun01 Re: Ludzie nie dajmy się terroryzować półgłówkom 24.04.13, 10:27
      Nieumiejętność obsługiwania alt'a wystarczająco cię definiuje, raczej nie powinieneś się obrażać:-)))
    • fsmg Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... 24.04.13, 10:33
      o ile pas rowerowy to dobry pomysł, to o śluzy rowerowe się obawiam, w szczególności w stolicy.
      może to spowodować tylko większe korki, bo jak wiadomo rowerzyści (w szczególności amatorzy-weekendowcy) nie rozpędzą się tak szybko jak samochody/motocykle i przepustowość aut może się zmniejszyć...
    • druit moze zaczac urywac lusterka 24.04.13, 10:42
      gdy kilku debili straci lusterka po kontakcie z kierownica to moze sie naucza jak zachowac odstep i aby nie wjezdzac na pasy. ogolnie brak elementarnej kultury u polskich kierowcow. w moim miescie parkuja na sciezkach rowerowych... to taki dodatkowy parking dla nich. gdyby nie to, zgloszenie wszystkich na policje by zajmowalo wieki to bym wyciagal telefon. a tak, bydlo na drogi wylezie co widac, slychac i czuc na kazdym kroku w tym kraju.
    • pernila ale o czym ta mowa? 24.04.13, 10:43
      nie ma opcji, aby z pasów dla autobusów cwaniaków w samochodach wyeliminować, a co dopiero mówić o oczyszczeniu pasów dla rowerów.... nietety
    • Gość: obywatel Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 10:52
      Wnoszę o wprowadzenie obowiązkowego posiadania przez rowerzystów dokumentu typu "karta rowerowa" oraz ubezpieczenia OC. Jeśli korzystają z dróg tak jak inni użytkownicy, muszą być zobowiązani do przestrzegania przepisów ruchu drogowego jak również ponosić koszty ewentualnego spowodowania wypadku/kolizji. Również powinny dotyczyć ich punkty karne.
      • toxicwaltz Obowiązkowe prawo jazdy coś daje? 24.04.13, 12:15
        Nie bardzo, skoro większość wypadków rower-samochód ma miejsce z winy kierowcy - dumnego posiadacza prawa jazdy. Zresztą, większość znanych mi dorosłych rowerzystów ma prawo jazdy.

        > Jeśli korzystają z dróg tak jak inni u
        > żytkownicy, muszą być zobowiązani do przestrzegania przepisów ruchu drogowego

        PoRD nakłada taki obowiązek również na rowerzystów. Rowerzyści muszą znać znaki drogowe i przepisy, które ich dotyczą, są jedynie zwolnieni z urzędowego potwierdzenia tejże wiedzy.

        > muszą [..] również ponosić koszty ewentualnego spowodowania wypadku/kolizji.

        To wynika zapewne z przepisów Kodeksu Cywilnego, może jeszcze innych, ale rowerzysta też jest zobowiązany do naprawienia szkód, które spowodował.
        • Gość: ofca_chamów Re: Obowiązkowe prawo jazdy coś daje? IP: 159.253.7.* 25.04.13, 02:07
          Ale co jest powodem łamania sobie głowy przez "kierowców".
          Prawo jazdy powinno być traktowane jednocześnie jak karta rowerowa.
          W niedługim czasie wszyscy będą je mieć.

          Naruszy taki rowerzysta przepisy, powinno się od niego zażądać prawa jazdy
          i wlepić punkty karne.
      • czeresnik Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch 24.04.13, 14:15
        Wcale nie muszą. I
    • Gość: obywatel Obowiązkowe dokumenty IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 10:54
      Wnoszę o wprowadzenie obowiązkowego posiadania przez rowerzystów dokumentu typu "karta rowerowa" oraz ubezpieczenia OC. Jeśli korzystają z dróg tak jak inni użytkownicy, muszą być zobowiązani do przestrzegania przepisów ruchu drogowego jak również ponosić koszty ewentualnego spowodowania wypadku/kolizji. Również powinny dotyczyć ich punkty karne.
      • gom1 Re: Obowiązkowe dokumenty 24.04.13, 11:00
        Gość portalu: obywatel napisał(a):
        > Wnoszę o wprowadzenie obowiązkowego posiadania przez rowerzystów dokumentu typu
        > "karta rowerowa" oraz ubezpieczenia OC

        A ja wnoszę o zwolnienie kierowców z posiadania OC. Za szkody niech płacą z własnej kieszeni, jak rowerzyści.
        • Gość: m. Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 11:16
          OC nie jest zabezpieczeniem sprawcy przed bankructwem (a w każdym razie nie przede wszystkim), ale jest zabezpieczeniem ofiary, żeby zawsze dostała odszkodowanie, nawet jeśli sprawca jest niewypłacalny i nie da się nic z niego zwindykować.
          Dlatego obowiązkowe OC dla rowerzystów nie jest takim głupim pomysłem. Rowerzysta też może np. kogoś potrącić i coś mu złamać, a nawet kilka tysięcy odszkodowania może być nie do ściągnięcia przez komornika.
          • gom1 Re: Obowiązkowe dokumenty 24.04.13, 11:32
            Gość portalu: m. napisał(a):
            > OC nie jest zabezpieczeniem sprawcy przed bankructwem

            Ależ ja doskonale wiem do czego służy OC. Po prostu chciałbym, aby wnioskodawca obowiązkowego OC dla rowerzystów pomyślał, po co taki obowiązek nałożony jest na właścicieli samochodów. Przeciętny kierowca nie jest w stanie pokryć z własnej kieszeni szkód, które wyrządzi podczas typowego zdarzenia drogowego. Głupia ścięta latarnia czy pogięta barierka to wydatek kilku tysięcy PLN. Nie mówiąc o poważniejszych wypadkach, w których udział bierze więcej niż jeden pojazd. A jakie szkody może wyrządzić rowerzysta? Stąd powstał obowiązek dla kierowców. Dla rowerzystów OC jest dobrowolne. Myślący wykupi. Pozostali zapłacą sami.
            • Gość: obywatel Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 11:39
              gom1 24.04.13, 11:
              " A jakie szkody może wyrządzić rowerzysta? "

              Kolego trochę wyobraźni, rowerzysta również może złamać przepisy i doprowadzić do kolizji innych pojazdów. Ostatnio przemknął koło mnie "półmózg", zjeżdżający Dolną po chodniku ~ 40 km/h. Można wyobrazić skutki ewentualnego uderzenia i koszty leczenia ...
              • toxicwaltz Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować, 24.04.13, 12:21
                tylko jakie szkody powoduje przeciętny rowerzysta. Ile osób postronnych ginie z winy rowerzystów? Wiesz? Jesteś w stanie podać tę liczbę?

                W 2011r. to była jedna osoba, do tego nie był to pieszy. Do tego 10 ciężko rannych. Dużo większa jest szansa, że zginiesz na chodniku w wyniku potrącenia przez samochód.

                Obowiązkowe OC dla rowerzystów to byłaby armata na muchy.
                • Gość: m. Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 12:24
                  > tylko jakie szkody powoduje przeciętny rowerzysta. Ile osób postronnych
                  > ginie z winy rowerzystów? Wiesz? Jesteś w stanie podać tę liczbę?
                  Nie odwracaj kota ogonem. Sprawa OC nie dotyczy tego, ile osób ginie przez rowerzystów tylko szkód materialnych i zdrowotnych i sposobów wypłacania za nie odszkodowań.
                  • toxicwaltz Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować 24.04.13, 12:34
                    Sprawa OC nie dotyczy tego, ile osób ginie przez rowe
                    > rzystów tylko szkód materialnych i zdrowotnych i sposobów wypłacania za nie ods
                    > zkodowań.

                    Leczenie ofiar wypadków, powodowanych przez kierowców, jest finansowane z OC sprawcy? Raczej przez NFZ.

                    Szkody powodowane przez rowerzystów są na tyle rzadkie i z reguły nieznaczne, że obowiązkowe OC dla nich byłoby armatą na muchy. W krajach, gdzie ruch rowerowy jest zdecydowanie większy niż w Polsce, nie ma obowiązkowego OC dla rowerzystów. Wiesz dlaczego? Też wiedzą, że to byłaby armata na muchy, ale najistotniejsze - czym większy udział rowerów w ruchu, tym większe ogólne bezpieczeństwo na drogach. To jest jeden ze sposobów do zachęcenia ludzi do jazdy rowerem zamiast samochodem.

                    Pokłosiem takiego podejścia jest fakt, że szkody w wypadkach rower/pieszy-samochód są zawsze pokrywane z polisy kierowcy bez względu na to, kto byl sprawcą wypadku. Dzięki temu kierowcy bardziej szanują niechronionych uzytkowników dróg.
                    • Gość: m. Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 12:46
                      > Leczenie ofiar wypadków, powodowanych przez kierowców, jest finansowane z OC sp
                      > rawcy? Raczej przez NFZ.
                      Nie piszę o kosztach leczenia (choć takie pomysły już się pojawiały), ale o odszkodowaniu.

                      > Szkody powodowane przez rowerzystów są na tyle rzadkie i z reguły nieznaczne, ż
                      > e obowiązkowe OC dla nich byłoby armatą na muchy.
                      Skoro są rzadkie i nieznaczne, to takie OC będzie kosztowało grosze, a lepiej zabezpieczy ofiary. Dlaczego stajesz po stronie sprawców a nie ofiar?

                      > W krajach, gdzie ruch rowerow
                      > y jest zdecydowanie większy niż w Polsce, nie ma obowiązkowego OC dla rowerzyst
                      > ów. Wiesz dlaczego?
                      Wiem. Bo tam ludzie nie wykręcają się tak od zapłaty, jak u nas. U nas rowerzysta mający do zapłaty kilka tysięcy na 90% okazałby się bezrobotnym, pracującym za najniższą krajową albo studentem na utrzymaniu rodziców.

                      > Pokłosiem takiego podejścia jest fakt, że szkody w wypadkach rower/pieszy-samoc
                      > hód są zawsze pokrywane z polisy kierowcy bez względu na to, kto byl sprawcą wy
                      > padku
                      Taaaa. A w wypadku rowerzysta-pieszy bierze się OC losowego kierowcy, który był akurat obok.
                      • toxicwaltz Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować 24.04.13, 13:04
                        > Skoro są rzadkie i nieznaczne, to takie OC będzie kosztowało grosze, a lepiej z
                        > abezpieczy ofiary. Dlaczego stajesz po stronie sprawców a nie ofiar?

                        Nie staję po niczyjej stronie. Takie OC nie będzie kosztować groszy, gdyż pojawią się wysokie koszty poboru składek, gdyby OC dla rowerzystów było obowiązkowe.

                        Państwu powinno zależeć na promocji rowerów jako środka transportu, zdecydowanie bezpieczniejszego dla otoczenia niż samochody oraz zmniejszającego korki w miastach, a wprowadzanie takich opłat miałoby skutek przeciwny.

                        Napisz wprost, że nie lubisz roweru i bardzo chętnie pozbyłbyś się rowerzystów z ruchu.
                        • Gość: m. Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 17:24
                          > Takie OC nie będzie kosztować groszy, gdyż pojaw
                          > ią się wysokie koszty poboru składek, gdyby OC dla rowerzystów było obowiązkowe
                          Bez przesady. Skoro można OC na samochód zamówić przez internet płacąc kartą lub przelewem, to co za problem z OC na rower?

                          > Państwu powinno zależeć na promocji rowerów jako środka transportu, zdecydowani
                          > e bezpieczniejszego dla otoczenia niż samochody oraz zmniejszającego korki w mi
                          > astach, a wprowadzanie takich opłat miałoby skutek przeciwny.
                          Państwu powinno jeszcze bardziej zależeć na tym, by ofiary nie pozostały bez odszkodowań.

                          > Napisz wprost, że nie lubisz roweru i bardzo chętnie pozbyłbyś się rowerzystów
                          > z ruchu.
                          Bredzisz.
                        • Gość: vd Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 01:18
                          To jest typowa przepychanka, wielokrotnie już stosowana na różnych forach. OC jest traktowane jako rodzaj kary. Chcecie jeździć, to za karę płaćcie. Typowe polskie piekiełko. Mniejsza o szkody, o odszkodowania, ważne, żeby ktoś inny miał gorzej.
                          • Gość: ddd Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 11:21
                            50 zł na rok to straszne obciążenie? To co powiesz kiedy przyjdzie ci zapłacić za przerysowany błotnik samochodu 3 000 zł? No tak, liczycie na to że anonimowego cyklist nikt nie złapie :)
                            • gom1 Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować 26.04.13, 11:30
                              Gość portalu: ddd napisał(a):
                              > 50 zł na rok to straszne obciążenie?

                              To zależy. Zdecydowana większość rowerzystów latami jeździ "bezszkodowo". Więc z ich punktu widzenia 50 PLN rocznie to utopione pieniądze. A że czasem zdarzy się jakiś incydent? To już problem konkretnego człowieka, każdy bierze ryzyko na siebie.

                              Ja mam OC, bo przez większość czasu jeżdżę po mieście, więc nie chcę sprawiać problemów potencjalnym "ofiarom" moich wyczynów. Ale dla weekendowych miłośników jednośladów, oddających się rekreacji po parkach i lasach, obowiązkowe OC to nieuzasadniony, kolejny podatek.
                            • toxicwaltz Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować 03.05.13, 16:29
                              Jeżdżę 36 lat rowerem po jezdni i nie spowodowałem nikomu żadnej szkody.

                              Prędzej jako pieszy porysuję błotnik samochodu zaparkowanego na chodniku, gdy jego kierowca zostawi pół metra dla pieszych na przejście. Kiedyś już to zrobiłem, gdy pchałem wózek z moim dzieckiem, a miejsca na chodniku było na styk.
                • Gość: uncja Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować IP: *.emea.ibm.com 24.04.13, 13:10
                  toxicwaltz napisał:

                  > tylko jakie szkody powoduje przeciętny rowerzysta.

                  Szkody można spowodować nie tylko wjeżdżając bezpośrednio rowerem w coś/kogoś.

                  2 scenki z ostatniego tygodnia, tan sam motyw - samochody stoją na czerwonym, ale nie rowerzysta - on rozkosznie po prostu przejeżdża przez środek skrzyżowania, a co. Gdyby ktoś z boku wyjechał, zostałaby po nim miazga. Gdyby z kolei kierowca chciał ominąć wyjeżdżającego na czerwonym wariata i w efekcie np. rąbnął w słup, to jak sądzisz - czy rowerzysta poczekałby grzecznie na przyjazd patrolu i dał się spisać? ja nie mam złudzeń.

                  A jak złapać rowerzystę łamiącego przepisy? bez tablic, bez oznaczenia. W zeszłym roku taki wywalił się na mój samochód, kiedy stałam na światłach, bo po prostu musiał się przeciskać do przodu, choć nie było miejsca. Co może zrobić kierowca, jak gość skręca w osiedle? zostawić samochód na ulicy i lecieć za nim piechotą?


                  • toxicwaltz Re: Kolego, nie mów, jakie szkody może spowodować 24.04.13, 13:17
                    > > tylko jakie szkody powoduje przeciętny rowerzysta.
                    >
                    > Szkody można spowodować nie tylko wjeżdżając bezpośrednio rowerem w coś/kogoś.

                    Takie szkody też miałem na myśli.

                    Scenka z wczoraj - samochody stoją na czerwonym, ale jeden kierowca zdecydował, że jednak przejedzie, chociaż dla jego kierunku bylo czerwona. Takich scenek widziałem kilka w ciągu kilkunastu minut. Gdyby na przejściu dla pieszych na zielonym przechodziło dziecko, to zostałaby z niego miazga. Jak widzisz, nie tylko rowerzyści nie przestrzegają czerwonego światła, kierowcy również, tylko rowerzyści zagrażają głównie sobie, kierowcy zaś innym.

                    Kierowcy także uciekają z miejsca wypadku. Nie są nic lepsi.

                    Mówiąc szczerze, kultura jazdy na naszych drogach nie jest wysoka i dotyczy to wszelkiej maści kierujących.
            • Gość: m. Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 11:40
              > A jakie szkody może wyrządzić rowerzysta?
              Przecież byle złamanie komuś ręki czy żeber może oznaczać kilka tysięcy odszkodowania, a teraz, gdy mamy tysiące rowerzystów na chodnikach, o takie zdarzenia nietrudno.
              Nietrudno sobie też wyobrazić rowerzystę, który wymuszeniem pierwszeństwa powoduje, że np. samochód skręca (by nie skasować wymuszającego) i wali w inny samochód. Kto zapłaci za naprawę obu samochodów, jeśli wymuszającym jest student bez dochodu, który uznał że OC nie potrzebuje?
              • gom1 Re: Obowiązkowe dokumenty 24.04.13, 11:46
                "Nietrudno sobie wyobrazić", "trochę wyobraźni" - teoretyzować możemy sobie do woli. A praktykę widać codziennie na naszych ulicach. Błędy kierowców zbierają żniwo na naszych drogach. I dlatego to kierujący samochodami objęci są obowiązkowym ubezpieczeniem OC. Bo w odróżnieniu od rowerzystów powodują realne zagrożenia na drogach, a ich błędy generują kosmiczne koszty.
                • Gość: m. Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 11:54
                  > "Nietrudno sobie wyobrazić", "trochę wyobraźni" - teoretyzować możemy sobie do
                  > woli. A praktykę widać codziennie na naszych ulicach.
                  Dopóki rowerem jeździła garstka "oszołomów", to takie zdarzenia były rzadkością, bo "oszołomy" mimo łamania przepisów zazwyczaj jeżdżą dość umiejętnie.
                  Jednak teraz, gdy rower staje się coraz bardziej popularny a jeżdżą nim ludzie mało wprawni i słabo znający przepisy, kwestią czasu jedynie będzie wysyp roszczeń o odszkodowania. Możemy zadziałać przewidująco z wyprzedzeniem i wprowadzić obowiązek OC już teraz, albo "po polsku" poczekać aż przybędzie ofiar nie mogących się doczekać odszkodowań od niewypłacalnych sprawców.

                  > Bo w odróżnieniu od rowerzystów powodują realne zagroże
                  > nia na drogach, a ich błędy generują kosmiczne koszty.
                  Nie odwracaj kota ogonem. Kierowcy płacą za obowiązkowe OC.
                  • toxicwaltz Re: Obowiązkowe dokumenty 24.04.13, 12:28
                    W krajach, w których rower jest dużo popularniejszy niż w Polsce, nie ma obowiązkowego OC dla rowerzystów. I to w krajach, w których przewidywanie z wyprzedzeniem jest na decydowanie wyższym poziomie niż w Polsce, a mimo tego nie wprowadziły obowiązkowego OC dla rowerzystów.

                    Wielu tamtejszych rowerzystów też nie zna przepisów tak, jakby tego oczekiwali kierowcy. Przejedź się do Amsterdamu, to może zrozumiesz.

                    Wiesz dlaczego tak jest? To jest "bat" na tych, którzy najczęściej są największym zagrożeniem na drogach - kierowców. W tamtych krajach wszelkie szkody w zdarzeniach rower-samochód lub pieszy-samochód są pokrywane z polisy kierowcy. Jest to jeden ze środków, mających na celu wymuszenie bezpiecznej jazdy wobec niechronionych uczestników ruchu ze strony tych, którzy są faktycznym zagrożeniem na drogach - kierowców.
                    • Gość: m. Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 12:39
                      > W krajach, w których rower jest dużo popularniejszy niż w Polsce, nie ma obowią
                      > zkowego OC dla rowerzystów.
                      Rzecz nie w rowerach, ale w wypłacalności. W kraju gdzie przeciętna pensja jest ze 4 razy wyższa niż u nas a nie ma takiego cwaniakowania jak u nas, byle się wykręcić od zapłaty, uzyskanie odszkodowania za złamaną rękę czy potłuczone reflektory może zwyczajnie nie stanowić problemu. U nas b. często okazałoby się, że sprawca jest bezrobotny, na utrzymaniu rodziców, pracuje na czarno lub za najniższą krajową i nawet komornik nic by z niego nie ściągnął w sensownym czasie.

                      > W tamtych krajach wszelkie szkody w zdar
                      > zeniach rower-samochód lub pieszy-samochód są pokrywane z polisy kierowcy.
                      Nie wiem, czy to w ogóle prawda. Takie zdanie często pojawia się na różnych eko- i rowero-oszołomskich forach, ale nie widziałem jeszcze, żeby ktoś zapodał konkretne OWU z takim zapisem. Jeśli jednak tak, to w Polsce raczej uznano by taki zapis za niekonstytucyjny.
                      Poza tym z czyjej polisy się płaci w zdarzeniach rowerzysta-pieszy? Losowego kierowcy, który akurat był w pobliżu?

                      > Jest
                      > to jeden ze środków, mających na celu wymuszenie bezpiecznej jazdy wobec niech
                      > ronionych uczestników ruchu ze strony tych, którzy są faktycznym zagrożeniem na
                      > drogach - kierowców.
                      I znowu piszesz nie na temat. Nie dyskutujemy tu o wprowadzeniu OC od kierowców samochodów, tylko od rowerzystów.
                      • toxicwaltz Re: Obowiązkowe dokumenty 24.04.13, 12:58
                        > Rzecz nie w rowerach, ale w wypłacalności. W kraju gdzie przeciętna pensja jest
                        > ze 4 razy wyższa niż u nas a nie ma takiego cwaniakowania jak u nas, byle się
                        > wykręcić od zapłaty,

                        W przypadku spowodowania poważnych obrażeń koszty leczenia są znaczne i ciężkie do udźwignięcia nawet przy ich zarobkach. Mimo tego nie ma tam obowiązkowego OC, a rowerzystów znacznie więcej.

                        > > W tamtych krajach wszelkie szkody w zdar
                        > > zeniach rower-samochód lub pieszy-samochód są pokrywane z polisy kierowcy
                        > .
                        > Nie wiem, czy to w ogóle prawda.

                        Wiem to nie z forów, ale od Holendra. We Francji też tak jest.

                        > Poza tym z czyjej polisy się płaci w zdarzeniach rowerzysta-pieszy? Losowego ki
                        > erowcy, który akurat był w pobliżu?

                        Nie odwracaj kota ogonem. Jest jeszcze droga cywilna dochodzenia roszczeń. Poza tym, tego typu zdarzenia najczęściej kończą się rzuceniem steku przekleństw i paroma siniakami, poważne obrażenia u pieszego czy rowerzysty przy takich wypadkach to rzadkość.
                        • Gość: m. Re: Obowiązkowe dokumenty IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 17:37
                          > W przypadku spowodowania poważnych obrażeń koszty leczenia są znaczne i ciężkie
                          > do udźwignięcia nawet przy ich zarobkach. Mimo tego nie ma tam obowiązkowego O
                          > C, a rowerzystów znacznie więcej.
                          Ale - zapewne, jak piszesz - są to przypadki raczej rzadkie. Poza tym może tam służba zdrowia też jest na innym poziomie i nie zostawia tak ofiary samej sobie, jak u nas.

                          > Wiem to nie z forów, ale od Holendra. We Francji też tak jest.
                          Ciekawe, kiedy im trybunał konstytucyjny to uwali. Jakbym ja utracił zniżki na OC dlatego że byłem poszkodowany w jakimś zdarzeniu drogowym, to bym poszedł do sądu.
    • Gość: wzkik Rozwiązanie jest proste ! IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 10:59
      Zamiast przerywanej linii wysokie krawężniki, takie zastosowanie ma miejsce w miastach gdzie kierowcy nie mogą się oduczyć chamstwa. Niestety zwiększa to koszty ale jest tańsze niż budowa ścieżek które byłyby najlepszym rozwiązaniem
      • Gość: obywatel Re: Rozwiązanie jest proste ! IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 11:43

        @ wzkik:
        " Zamiast przerywanej linii wysokie krawężniki, takie zastosowanie ma miejsce w miastach gdzie kierowcy nie mogą się oduczyć chamstwa. Niestety zwiększa to koszty ale jest tańsze niż budowa ścieżek które byłyby najlepszym rozwiązaniem "

        Nie dość, że ulice są ciasne i zakorkowane, to chcesz je jeszcze na ok. pół roku (jesień, zima) uczynić w ogóle niewykorzystywanymi ? Zły pomysł !
        Dziś jeździsz rowerkiem, a jutro może samochodem ...
        • toxicwaltz Re: Rozwiązanie jest proste ! 24.04.13, 12:36
          > Nie dość, że ulice są ciasne i zakorkowane, to chcesz je jeszcze na ok. pół rok
          > u (jesień, zima) uczynić w ogóle niewykorzystywanymi ?

          Dlaczego są zakorkowane? Może za dużo jest samochodów, a za malo rowerów?
          • Gość: rwr Re: Rozwiązanie jest proste ! IP: *.k.omnitec.pl 24.04.13, 12:45
            tox, daj spokój, nie trać czasu - kierowcy i tak powiedzą że korki sa przez to że drogi są za wąskie i że zamiast robić ddry to trzeba poszerzać likwidując "za szerokie chodniki*", zbędne trawniki*, a jak to nie pomoże to wysiedlając ludzi specustawą.

            Do głowy kierowcy można dotrzeć tylko sprawnym systemem egzekucji prawa, czyli mandatami, a my mie mamy wpływu na bezczynność władzy w tym temacie.

            *chodnik i trawnik to w jezyku kierowców synonim miejsca parkingowego.
            • toxicwaltz Re: Rozwiązanie jest proste ! 24.04.13, 13:19
              > *chodnik i trawnik to w jezyku kierowców synonim miejsca parkingowego.

              Różnica między nimi jest taka, że po chodniku może warunkowo przejść pieszy, a po trawniku nie, gdyż może zniszczyć zieleń. ;-)
    • druit jeszcze mala uwaga 24.04.13, 11:03
      tak mnie naszlo pytanie, czy momencie oddania takiego pasa do uzytku przez kilka dni kierowal ruchem tam jakis policjant? mysle, ze gdyby tak bylo ze w pewnym okresie po oddaniu takich pasow do uzytku stal tam policjant i kierowal ruchem to by to wygladalo inaczej. moglby ich pouczac, poprawiac... tak by sie im wpoilo, ze ten pas jest jednak od czegos.
    • donmarek Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... 24.04.13, 11:26
      A co to jest Polska?
      Ano, Polska, to taki kraj - chyba jedyny na tej planecie - gdzie 95% społeczeństwa uważa się za potomków arystokracji. A w rzeczywistości - 95% to potomkowie chłopów pańszczyźnianych!!!
      Pstryk. I wszystko jasne.
    • andrzej28081966 Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... 24.04.13, 11:45
      autor tego filmiku chyba nie wyobrażał sobie że w takim korku pas dla rowerów będzie pusty ?,terz jestem rowerzystą jak równierz kierowcą autobusu i jazde rowerem ulicami Warszawy w godzinach szczytu uważam za hardcore.......
    • Gość: biedronka Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: 87.204.26.* 24.04.13, 11:46
      Ja osobiście poruszam się wszystkimi środkami lokomocji, od roweru, motocykla, po auto i komunikację miejską i niestety ale za każdym razem da się zauważyć jak bezmyślni i egoistyczni są ludzie. Niektórym można wybaczyć brak wiedzy, że np. za chwilę kończy się pas i warto go zmienić od razu zamiast czekać do samego końca, ale braku znajomości przepisów wybaczyć nie mogę i uważam, że powinny być nakładane solidne kary za nieprzestrzeganie ich. Nie raz zdarzyła mi się sytuacja, że prawie zostałam potrącona na przejeździe przez drogę (jadąc rowerem), nie raz zdarzyła mi się sytuacja, że jadąc motocyklem poczułam na sobie ocieranie się jadącego obok auta, kierowca którego po prostu mnie nie zauważył, czy też chamskie wymuszenie pierwszeństwa, bo przecież motocykliści się nie liczą! Wczoraj też miałam sytuację, że gdyby nie mój czujny wzrok to bym została potrącona na przejściu dla pieszych skrzyżowanie al.Krakowska/Lipowczana. Co ciekawe skrzyżowanie wcześniej, gdzie są światła stoi radar, no tak bo tam służby wiadomo jakie mogą zarobić na zółtych światłach itp. ale że skrzyżowanie dalej jest zagrożenie, ktoś zostanie potrącony przez wariata, to już nie jest istotne. Podobnie z pasami dla rowerów, kierowcy, szczególnie taksówek są zbyt zapatrzeni w siebie by pomyśleć o bezpieczeństwie rowerzystów...Uważam, że w Polsce nie ma kultury odpowiadającej europejskiemu poziomowi.
    • Gość: Galas Na Malinę Re: Ludzie nie dajmy się terroryzować półgłówkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 11:55
      jestem za pasami - ALE !!!!!! dobudujcie do istniejących przestrzeni; dla pedałujących będzie to po prostu bezpieczniejsze; jeśli rowerzyści zaczną płacić podatek drogowy to może uzbiera się dla nich sumka na drogi; przestańcie paraliżować ruch w Śródmieściu i innych dzielnicach budujcie więcej parkingów zwłaszcza przed nowymi budynkami; to jest chore; pozwolenia na budowę bez dostatecznej ilości miejsc parkingowych? kierowcy jeżdżący w kółko aby zaparkować?
    • Gość: jj Walić mandaty, aż się bydło nauczy przepisów IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 24.04.13, 12:18
      I tyle w temacie. To samo powinno dotyczyć jeżdżenia samochodami po chodnikach, tarasowania chodników i dróg rowerowych, parkowania tuż przy przejściu dla pieszych, itp. Polskiego buraka za kierownicą inaczej się nie wychowa. Tylko mandatami.
    • Gość: pat Siedziałem sobie wczoraj w Prostej Historii... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 12:45
      ..na Saskiej Kępie, przez 40 minut widziałem dwóch rowerzystów (kuriera i laseczkę na Veturillo), który w siebie praktycznie wjechali, dwójkę dzieciaków tracających kierownicami starszą panią, pana, który był takim mistrzem kierownicy, że zamiast podjechać pod krawężnik to się po prostu wy..walił itd.

      W Amsterdamie to codzienność: www.youtube.com/watch?v=roWd4Ev2mdk

      Zróbmy czym prędzej pasy dla tych lebieg i niech tam sami sobie robią krzywdę, a nie mieszają w to pieszych.
      • druit Re: Siedziałem sobie wczoraj w Prostej Historii.. 24.04.13, 13:01
        kochany, tam jest kostka brukowa i jest mokro. to jest duza roznica dla rowerzysty... mnie kiedys po deszczu przy skrecaniu obrocilo ze dwa moze trzy razy o 360 stopni, ustalem i pojechalem dalej bez postawienia nogi... ale mialem to szczescie, ze nikt nie jechal bo pewnie dzis bym tych slow juz nie mogl napisac. od tego czasu na bruku baaaaaardzo zwalniam bo "nie znasz dnia ani godziny" ;)
        • druit druga strona medalu 24.04.13, 13:06
          www.youtube.com/watch?v=I86G5jDDeaw - mozna?:] pomijajac inna kulture i tradycje jazdy na rowerach... zobacz jakie te babeczki wyprostowane, mocne niezatluszczone nogi i tyleczki jedrne ;) az by sie chcialo zakrzyknac - POLKI NA ROWERY!
          • Gość: pat Re: druga strona medalu IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 13:14
            > pomijajac inna kulture i tradycje jazdy na rowerach... zobacz jakie te babeczki wyprostowane,
            > mocne niezatluszczone nogi i

            Ta.. A jak Ci taka podjedzie w upalny lipiec na kawkę parę kilometrów od domu to jak miło się przytulić :P.
            • druit Re: druga strona medalu 24.04.13, 13:19
              zadna sie raczej nie spieszy, wiec nie bedzie ani przed ani potem tylko dotrze na czas ;)
          • toxicwaltz Re: druga strona medalu 24.04.13, 13:32
            > pomijajac inna kulture i tradycje jazdy na rowerach

            Jaką kulturę? Przecież przejechała z prawej strony samochodu po jezdni! Jaka niekulturalna! Poza tym jadą ze słuchawkami w uszach (jakież to niebezpieczne!), a także bez kamizelki odblaskowej i kasku (cóż za karygodna nieodpowiedzialność), które są przecież podstawą bezpieczeństwa rowerzysty.
            • Gość: pat Re: druga strona medalu IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 13:38

              > Jaką kulturę? Przecież przejechała z prawej strony samochodu po jezdni! Jaka ni
              > ekulturalna! Poza tym jadą ze słuchawkami w uszach (jakież to niebezpieczne!),
              > a także bez kamizelki odblaskowej i kasku (cóż za karygodna nieodpowiedzialność
              > ), które są przecież podstawą bezpieczeństwa rowerzysty.

              Jak się wypieprzy tak jak ten pan z filmiku nizej o ścianę to może się na kask zdecyduje :).

              Tak samo jak kozaki w samochodach jeżdzące bez pasów, albo paniusie prowadzące samochód w szpileczkach.
              • toxicwaltz Re: druga strona medalu 24.04.13, 13:45
                > Jak się wypieprzy tak jak ten pan z filmiku nizej o ścianę to może się na kask
                > zdecyduje :).

                Nie zdecyduje się.
                • Gość: pat Re: druga strona medalu IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 13:49
                  Trafna uwaga, może nie mieć już szansy.
                  • toxicwaltz Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 24.04.13, 14:22
                    Czasami rowerzysta zginie na skutek obrażeń czubka glowy, ale głównie giną na skutek innych obrażeń ciała. Wielu kierowców i ich pasażerów ginie na skutek obrażeń głowy, a jakoś nikt nie proponuje wprowadzenia dla nich kasków. Znajomy żony leży w śpiączce po wypadku autobusowym, w którym uderzył się w głowę. Ktoś chce wprowadzenia kasków dla pasażerów autobusów? Ludzie giną też na schodach od uderzenia głową w posadzkę. Wprowadzamy obowiązek chodzenia w kaskach na schodach?

                    Zgadzam się, że kask mógłby uratować paru rowerzystów w ciągu roku, ale czy zrównoważyłoby to niedogodność jazdy w kasku, stanowiącym i tak bardzo wątpliwą ochronę?

                    Wprowadzenie w Australii obowiązku jazdy rowerem w kasku dało w efekecie zmmniejszenie liczby ofiar o około 30%. Powiesz - super. OK, ale ruch rowerowy spadł o 50%, czyli wprowadzenie kasku zmniejszyło bezpieczeństwo rowerzystów.
                    • Gość: pat Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 14:28
                      >Wielu kierowców i ich pasażerów ginie na skutek obr
                      > ażeń głowy, a jakoś nikt nie proponuje wprowadzenia dla nich kasków.

                      Nowoczesne samochody mają poduszki powietrzne. Z boku, z przodu, na kolana, kaski już raczej średnio są potrzebne.. Mają też ABS, ESP itd itp. Jak rozwineło się bezpieczeństwo roweru przez ostatnie 50 lat? Bo jak na razie to Volvo wprowadza system wykrywający rowerzystów i poduszki powietrzne na przedniej masce..

                      > Wprowadzenie w Australii obowiązku jazdy rowerem w kasku dało w efekecie zmmnie
                      > jszenie liczby ofiar o około 30%. Powiesz - super. OK, ale ruch rowerowy spadł
                      > o 50%, czyli wprowadzenie kasku zmniejszyło bezpieczeństwo rowerzystów

                      Wręcz odwrotnie. Czy jeśli wprowadzimy opłaty za wjazd do centrum dla samochodów spoza miasta, dzięki czemu ruch spadnie o 50%, a liczba wypadków o 30% to uznasz, że bezpieczeństwo spadło? Myśl, myśl.. :-).
                      • toxicwaltz Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 24.04.13, 14:47
                        > Wręcz odwrotnie. Czy jeśli wprowadzimy opłaty za wjazd do centrum dla samochodó
                        > w spoza miasta, dzięki czemu ruch spadnie o 50%, a liczba wypadków o 30% to uzn
                        > asz, że bezpieczeństwo spadło? Myśl, myśl.. :-).

                        Ty zacznij myśleć. Mozna by zakazać jazdy samochodem, wypadków samochodowych nie byloby wcale, bezpieczeństwo wzrosłoby, prawda? Ale nie tędy droga. W Twoim przykladzie wzrasta liczba ofiar na ilość samochodów.

                        W Australii ruch rowerowy zmalał o 50%, a liczba ofiar o 30%. Gdybyś przez chwilę się zastanowił nad tymi liczbami, to doszedłbyś do wniosku, że zrobiło się bardziej niebezpiecznie dla pojedynczego rowerzysty, gdyż liczba ofiar w stosunku do gęstości ruchu rowerowego wzrosła.

                        Wiesz, jak mierzy się bezpieczeństwo ruchu? Nie mierzy się bezwzględną liczbą wypadków, ale np. liczbą ofiar na milion populacji albo liczbą ofiar na milion przejechanych kilometrów. To daje prawdziwy obraz bezpieczeństwa.

                        W Holandii w 2011r. zginęło ok. 200 rowerzystów, co daje więcej zabitych rowerzystów na milion populacji niż w Polsce, w której w tym samym roku zginęło 314 rowerzystów. Jakież te holenderskie drogi są niebezpieczne dla rowerzystów! Tylko że w Holandii rowerzystów jest mnóstwo i obok Danii ma najmniejszy współczynnik zabitych rowerzystów na milion przejechanych rowerokilometrów. Holenderskie drogi są bardzo bezpieczne dla rowerzystów.

                        Jak myślisz, gdyby udział ruchu rowerowego w Polsce wzrósł z aktualnych 2% do 10%, to spowodowałoby to 5-krotny wzrost liczby zabitych rowerzystów? Wzrost byłby, ale nie 5-krotny, tylko pewnie np. 2-krotny. Więcej rowerzystów oznacza większe bezpieczeństwo dla pojedynczego rowerzysty - kierowcy są po prostu bardziej przyzwyczajeni do rowerzystów na drogach. Efektem ubocznym byłaby mniejsza liczba zabitych pieszych.
                        • Gość: pat Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 15:03

                          > Jak myślisz, gdyby udział ruchu rowerowego w Polsce wzrósł z aktualnych 2% do 1
                          > 0%, to spowodowałoby to 5-krotny wzrost liczby zabitych rowerzystów? Wzrost był
                          > by, ale nie 5-krotny, tylko pewnie np. 2-krotny.

                          No i ten sam tok myślenia zastosuj do swojego przykładu o kaskach, mędrku powiatowy.. :-).
                          • druit Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 24.04.13, 15:31
                            a ty sie zapoznaj moze z badaniami ktore przeprowadzono to moze przestaniesz takie glupie uwagi pisac.
                        • druit Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 24.04.13, 15:36
                          ja tylko czekam az jakis idiota wpadnie na pomysl aby do rowerow montowac pasy i karac za brak ich uzywania albo aby piesi tez posiadali obowiazkowe oswietlenie bo przecie kierujacy samochodami nie widza w dzien innych uczestnikow ruchu. tylko nie wiem jak zmusza to tego drzewa i zwierzeta... jestem przekonany, ze dajac szanse urzedasom dozyje takich czasow. bo tam gdzie nuda w oczy zaglada a placa gwarantowana tam zawsze glupota zaczyna przez ludzi przemawiac
                    • druit Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 24.04.13, 15:29
                      dokladnie dobrze to opisales- zmiejszylo bezpieczenstwo. kierujacy widzac takiego rowerzyste w kasku nie zachowuja nawet tych wypracowanych przez lata prostych zasad bezpieczenstwa. to takze te badania pokazywaly. co jest po prostu przerazajace jesli patrzec na to w jakim kierunku to wszystko zmierza.
                    • Gość: vd Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. IP: *.ip.netia.com.pl 25.04.13, 15:14
                      Był taki rysunek z rowerzystą w strzępach po przejechaniu przez samochód, ale z całą głową w kasku. A z innej beczki i do zastanowienia. Niedawno (dni) widziałem informację o przejechaniu jakiejś pani naukowiec jadącej rowerem przez ciężarówkę. Rzecz miała miejsce w Londynie, gdzie jeździ się dość wariacko. Ciekawa była informacja, że to już drugi rowerzysta zabity w Londynie w tym roku. Dwóch, w cztery miesiące w mieście mającym ponad 8 milionów mieszkańców.
                      • druit Re: Dla takich rowerzystów kask jest zbędny. 25.04.13, 16:08
                        kask ktory sie nie odksztalca albo nie rozpada w uderzeniu nie jest ochrona glowy przy zderzeniach bo nie pochlania energii :] to puszka w ktorej znajduje sie miekka masa ktora w takiej sytuacji sie rozbelta na papke. efekt - smierc:] kaski sa przewidziane do ochrony przy predkosciach ktore osiagaja piesi i przy ewentualnym przewroceniu sie. nieliczne dobrze zaprojektowane tylko zadzialaja przy niewielkich predkosciach samochodow i to tylko pod warunkiem ze sa idealnie dobrane. wszytkie sa projektowane, tak sa testowane- statycznie, male sily i najczesciej jedynie uderzenia z gory. czyli ala kask dla robotnika aby mu cos na leb nie spadlo.
              • druit Re: druga strona medalu 24.04.13, 15:27
                a po kiego grzyba komu kask? zdajesz sobie sprawe z tego co pokazuja badania w ktorych kask jest wymuszany? bardzo duzy spadek jezdzacych na rowerach i otylosc. jak dolozysz do tego fakt, ze kask rowerowy w zadnym stopniu nie chroni rowerzysty przed zagrozeniami do jakich faktycznie zostal stworzony... oraz to, ze sa projektowane i testowane statycznie... co w zaden sposob nie odzwierciedla rzeczywistych zdarzen drogowych z udzialem rowerzystow... na dodatek jeszcze kilka statystycznych wnioskow; ze piesi bardziej sa narazeni na upadki, kontakt z przeszkodami takze tymi spadajacymi z gory czy wlasnie wypadki na przejsciach gdzie dochodzi do typowych potracen... to wlasnie ta grupa powinna byc w wlasnie te konstrukcje zaopatrzona a nie rowerzysci. ich kaski "rowerowe" nie chronia. takze caly ten mus prawny pakowania na glowy kaskow rowerzysta jest glupota :] swiadczy o tym statystyka, badania i historia najnowsza we wielu krajach. najciekawiej spadek uzywania rowerow zostal pokazany w australii. kto chetny znajdzie nawet na yt opracowania :]
        • Gość: spruce Re: Siedziałem sobie wczoraj w Prostej Historii.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:11
          Nie ma złej nawierzchni, są tylko źle dobrane opony.
      • toxicwaltz Re: Siedziałem sobie wczoraj w Prostej Historii.. 24.04.13, 13:26
        > ..na Saskiej Kępie, przez 40 minut widziałem dwóch rowerzystów (kuriera i lasec
        > zkę na Veturillo), który w siebie praktycznie wjechali, dwójkę dzieciaków traca
        > jących kierownicami starszą panią, pana, który był takim mistrzem kierownicy, ż
        > e zamiast podjechać pod krawężnik to się po prostu wy..walił itd.

        Coś się komuś stało?

        Ja czytałem o wielu wypadkach, w których kierowca wjechał na chodnik i zabił lub ciężko ranił ludzi. Takie lebiegi sa dużo większym zagrożeniem dla pieszych niż rowerzyści. Dla jasności, jestem przeciwnikiem jazdy rowerem po chodniku.

        A tam w Amsterdamie było po prostu ślisko. Lebiegi od trzech pedałów też wywijają piruety, jak zrobi się ślisko.
        • Gość: pat Re: Siedziałem sobie wczoraj w Prostej Historii.. IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.13, 13:34
          > Coś się komuś stało?

          Nie, na ulicy w tym czasie gdzie śmigały samochody i autobusy też się nic nie stało i nie widziałem żadnej sytuacji podobnej do tej na chodniku.

          > Ja czytałem o wielu wypadkach, w których kierowca wjechał na chodnik i zabił lub
          > ciężko ranił ludzi.

          Oczywiście. Ja czytałem też o takich wypadkach gdzie wykoleił się pociąg, albo co gorsza spadł samolot. Tylko co to ma do tematu pasów rowerowych i rowerzystów? Zawsze trzeba wtrącić do tematu kierowców.


          > Lebiegi od trzech pedałów też wywijają piruety, jak zrobi się ślisko.

          Nie wiem, ja mam dwa i AWD ;-).
    • Gość: mi Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.icpnet.pl 24.04.13, 12:49
      Uważam, że wydzielenie specjalnych pasów dla rowerów to wspaniałe rozwiązanie i powinniśmy do tego dążyć. Osobiście wolałabym jednak ścieżki rowerowe, czyli żeby te pasy znajdowały się na chodnikach, ze względu na bezpieczeństwo. Obecna sytuacja jest dla mnie nie do zaakceptowania - czyli, że mam jechac rowerem po ulicy, a jak pojadę chodnikiem, to dostanę mandat. Z tego powodu nie jeżdżę rowerem do pracy - nie zamierzam ryzykować własnym życiem. A naprawdę, gdyby istniała jakaś bezpieczna ścieżka, lub gdybym mogła jechać chodnikiem, to jeżdziłabym, bo mam niedaleko całkiem. Parkowanie na takich pasach da się łatwo wyplenić - wystarczą mandaty - ALE nie powinniśmy myśleć w ten sposób - mam na myśli - myśleć jak karać ludzi - tylko jak rozwiązywać problemy. Czyli jak ulice są zakorkowane na amen, to robić coś z tym! Budować i poszerzać drogi, ustanawiać bezpieczne miejsca parkingowe, budować parkingi podziemne, usprawniać transport miejski!
      • toxicwaltz Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch 24.04.13, 13:43
        Chyba nie znasz tematów, o których piszesz.

        > Osobiście wolałabym jednak ścieżki rowerowe, czyli ż
        > eby te pasy znajdowały się na chodnikach, ze względu na bezpieczeństwo.

        Właśnie nie. Pasy w jezdni są bezpieczniejsze dla rowerzystów, gdyż rowerzyści są lepiej widoczni dla kierowców. Ma to szczególne znaczenie tam, gdzie dochodzi do największej liczby wypadków rower/samochód czyli na skrzyżowaniach. Jak jedziesz po przejeździe rowerowym w ciągu wydzielonej ddr, to łatwiej o wypadek niż na jezdni lub na pasie rowerowym w jezdni.

        Jeśli znasz niemiecki, to możesz sobie poczytać:

        de.wikipedia.org/wiki/Radverkehrsanlage#Kritik_wegen_stark_erh.C3.B6hter_Unfallgefahr
        Szczególnie ciekawa jest grafika z prawej strony.

        > Budować i poszerzać drogi, ustanawiać bezp
        > ieczne miejsca parkingowe, budować parkingi podziemne, usprawniać transport mie
        > jski!

        Poszerzanie dróg nie rozwiązuje sprawy korków. Po dodaniu nowych pasów liczba samochodów wzrasta, gdyż ludzie patrząc na szerszą jezdnię uznają, że wzrósł komfort podróży samochodem i ulice znowu się zakorkowują. Zjawisko jest znane w literaturze anglosaskiej jako "latent demand" (nie znam polskiego określenia).

        Zgadzam się z ideą parkingów podziemnych i usprawnieniem transportu zbiorowego, który powinien mieć priorytet przed rowerami i samochodami.

        > A naprawdę, gdyby istni
        > ała jakaś bezpieczna ścieżka, lub gdybym mogła jechać chodnikiem, to jeżdziłaby
        > m, bo mam niedaleko całkiem.

        Widzisz, wielu ludzi uważa, że infrastruktura rowerowa jest zbędna, gdyż rowerzystów jest niewielu. A rowerzystów jest stosunkowo niewielu, gdyż brak bezpiecznej infrastruktury zniechęca ludzi do korzystania z rowerów jako codziennego środka transportu, co właśnie potwierdziłaś. Kółko się zamyka. Dlatego warto zbudować infrastrukturę rowerową, na pewno część ludzi przesiądzie się na rower i korki moga się zmniejszyć.
      • druit Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch 24.04.13, 15:43
        ida dobra, tylko widzisz... ludzie jacys tacy do d. to prawidlo szczegolnie sprawdza sie w odniesieniu do polakow. niestety... mam wrazenie, ze nic nie zmieni ani budowanie parkingow ani wyznaczanie roznych pasow, drog itd itp. jest w nas polakach cos takiego, ze idziemy na skroty nie patrzac na innych. ile to razy widzialem idiote ktory zaparkowal na pasach albo takiego ktory zablokowal chodnik czy wejscie na niego ze kobieta z wozkiem juz nie przejdzie... to nie jest kwestia tego czy jest gdzie zaparkowac... tylko zwyklej glupoty i chamstwa. inaczej przy dzisiejszych rozwiazaniach i srodkach by wygladalo to wszystko gdybysmy wobec siebie byli zyczliwi, mili, uczynni itd itp. jak jest to kazdy widzi... ba, nawet aby kobiecie gwalconej czy rabowanej ktos pomogl to musi krzyczec "pozar, pali sie" bo nikt nawet nie zwroci na to uwagi... chore czasy ktore sami sobie stwarzamy.
    • lord.wiader Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... 24.04.13, 13:03
      Jeszcze ze 20 lat nadganiania zapoznien cywilizacyjnych i na polskich drogach pojawia sie masowo hulajnogi tak jak np. we Francji. I to nie popychane przez dzieciaka ale pana w garniturze jadacego do swojego biura na 70 pietrze wiezowca. Wtedy motomłoty juz do konca sie sfrustruja.
      • Gość: wawiak Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 16:11
        motomłoty. dobre. nie wszyscy ale wielu to roszczeniowe, pełne agresji i prymitywne osobniki ,,królowie" pożal się Boże naszych szos i dróg. Myślą na zadzie: jak stać mnie na samochód to ja tu będę dyktować prawa, z drogi śledzie!
        • p4p2pc Re: Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samoch 25.04.13, 13:04
          te, krawaciarz, od śledzi to Ty się odstosunkuj ;)
    • Gość: sky_fifi Pasy dla rowerów? I tak jeżdżą po nich samochod... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 14:30
      Pas rowerowy na Emilii Plater jest źle zaprojektowany. Nie służy dobrze ani rowerzystom, ani pozostałym uczestnikom ruchu.
      • toxicwaltz Jak wiele innych dróg dla rowerów i nie tylko. 24.04.13, 14:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka