Dodaj do ulubionych

Prostactwo wśród klientów marketów.

26.03.02, 11:42
Miejsce: 15.03-Carrefour ul.Głębocka, 25.03-Geant ul.Puławska
Promocja szamponu Friut coś tam. Szampony w zielonych butelkach, cena bardzo
przystępna, dodatek breloczek zafoliowany razem z butelką.
Połowa butelek ma powyrywane breloczki, co widzę ? pani biznes-łomen wyrywa
breloczek i chowa do kieszeni płaszcza.
Ludzie, gdzie żeście się chowali.
Obserwuj wątek
    • roland_x Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 11:45
      Producent szamponu oraz firma, która organizuje promocję powinna o tym wiedzieć!
      • Gość: Raffix Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 13:17
        roland_x napisał(a):

        > Producent szamponu oraz firma, która organizuje promocję powinna o tym wiedzieć
        > !

        Rolandzie, na prostactwo nic się nie poradzi - to tak samo jak z tymi co
        generują puste i śmieciowe posty na forum.
      • Gość: Dexter Kiedyś był szampon "Wash & Go" wysłany pocztą. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 17:31
        I wszystkie skrzynki w blokach były wyłamane. Ale 10 lat temu to była
        pionierska akcja marketingowa.
        A takie gówienko starczało na 2/3 mycia głowy i trzeba było chciał nie chciał
        rozwalić skrzynkę sąsiada.
        Polacy jeszcze długo tak się będą zachowywać, póki pensje będą rumuńskie a ceny
        dostosowane do UE.
    • pletwa3 Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 12:04
      Widziałam kiedyś kobitę, co dolewała z drugiej butelki płyn do prania, aby było
      aż po korek. Wcale nie wyglądała na skrępowaną. Osobiście nabyłam pudełko
      płatków kosmetycznych "Oxy", w ktorym brakowało połowy zawartości...Byłam
      naiwna, teraz już sprawdzam zawartość. A ile razy widzi się na pólkach puste
      opakowania po napojach czy jogurtach, skonsumowanych "na miejscu", a konsument
      nie uznał za stosowne przedstawić opakowania w kasie....
      • ann.k Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 12:20
        moja mama ostatnio w sklepie widziala pana, ktory sprawdzal jakosc majonezow
        odkrecajac sloiczki :)))
        ale sloggi ma racje; mozna byc lepiej lub gorzej wychowanym, ale niektorzy sie
        zachowuja jakby ich nikt i nic nie wychowalo; chamstwo niektorych jest po
        prostu POWALAJACE (w negatywnym znaczeniu); w autobusach, sklepach, pociagach,
        na ulicy;
        • roland_x Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 12:24
          skąd się ono bierze?
          • Gość: miranda Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.03.02, 12:36
            Najgorsze jest to, że dana osoba wogóle nie zrozumiałaby waszej troski, a
            uważałaby, że jest sprytna i zaradna. Supermarket ze swojej strony wszystko
            wlicza później w ceny produktów więc za cwaniactwo innych płacimy my wszyscy.
            Mierzi mnie widok powypychanych w półkach pustych opakowań po sokach czy
            jogurtach. Nigdy w tym kraju nie będzie dobrze jak są ludzie (w większości?)
            którzy krótko mówiąc, kradną. I w dodatku krzyczą, że inni kradną i rozkradają
            Polskę, sami robiąc to w jeszcze efektowniejszy sposób. Wyobraźmy sobie, że
            codziennie połowa Polski czyli ca 20 mln ukradnie coś za złotówkę, to daje 600
            mln miesięcznie. Bagsik się przy tym chowa.
            • Gość: Raffix Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 13:13
              Diagnoza prawidłowa, tylko, że w kilku najbliższych pokoleniach moim zdaniem
              to się w Polsce nie zmieni.
              Nie tylko drobne "kradziejstwo" - tak samo jest z zajmowaniem na parkingach
              przed supermarketami miejsc zarezerwowanych dla osób niepełnosprawnych.
              Można tylko zaciskać zęby bo zwracanie uwagi prostaczkom i złodziejaszkom jest
              niestety nieskuteczne.
              • tolba Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 13:22
                Pewnego dnia w Auchan na Modlińskiej widziałem, jak pewien młody chamuś w
                sportowem odzieniu otworzył puszke sardynek (gdzieś za 0.9 PLN) po czym wychlał
                oliwę, odstawiając następnie puszkę na półkę. Do dziś dnia budzę się zlany
                zimnym potem z myślą, że spotkałem obcego z filmu 'Żandarm i kosmici'. Kto
                oglądał, ten zrozumie :)
          • Gość: pi Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 217.153.35.* 26.03.02, 16:10
            roland_x napisał(a):

            > skąd się ono bierze?


            z domu rodzinnego
      • tassman Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 27.03.02, 08:53
        pletwa3 napisał(a):

        > Widziałam kiedyś kobitę, co dolewała z drugiej butelki płyn do prania, aby było
        >
        > aż po korek. Wcale nie wyglądała na skrępowaną. Osobiście nabyłam pudełko
        > płatków kosmetycznych "Oxy", w ktorym brakowało połowy zawartości...Byłam
        > naiwna, teraz już sprawdzam zawartość. A ile razy widzi się na pólkach puste
        > opakowania po napojach czy jogurtach, skonsumowanych "na miejscu", a konsument
        > nie uznał za stosowne przedstawić opakowania w kasie....

        ***************
        Płetwa,
        .....dobrze chociaż że przy kasie głosno nie beknął:)

        tassman:)

    • pacio Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 26.03.02, 13:52
      Za dawnych czasów gdy w Giencie alkohol stał spokojnie na półkach można było
      rozpić pół litra na terenie sklepu, popijając Coco Colą, zagryzając salami.
      Mistrzowie wypijali po butelce w kwadrans, najczęściej przy stoisku AGD

      Pzdr
      pacio
      • Gość: Thierry Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.chello.pl 26.03.02, 14:37
        Ja bylem swiadkiem jak grupa 18-20 latkow w Geant na Jubilerskiej ot tak niby
        przypadkiem i niechcacy stracila dwie butelki wodki Sobieski i jakas tam
        butelke wodki kolorowej. Zrobili sobie taka rozrywke. Obsluga specjalnie nie
        interweniowala. No bo co moze zrobic ? (poza przywolaniem przez
        glosnik "personelu sprzatajacego" na stoisko z alkoholami) Gdy wyrazilem
        zdziwienie taka reakcja, to uslyszalem, ze gdy sie zwraca uwage to potrafia
        tez "niby przypadkiem" zwalic alkohol z polowy polki. Moze to i skrajny
        przypadek chamstwa. Niestety bezkarnego. Ale co mozna powiedziec, gdy mamusia
        daje dziecku baton, czekoladke,puszke z sokiem aby sie posililo w trakcie
        zakupow. Pozniej papierki i opakowania znajduje sie powciskane na polkach.

        Niestety.. pod tym wzgledem nas juz dosyc dobrze znaja w Niemczech, Holandii i
        Skandynawii. Tylko tam sie prowadzi staly monitoring w supermarketach gdzie
        nasi rodacy maja zwyczaj robic zakupy. I "nagrany na tasme" ma dokumentnie
        przechlapane. Policja pojawia sie dosc szybko i sie nawet nasz rodaczek nie
        obejrzy jak i jeszcze tego samego dnia sprawny i bezwzgledny sad wymierza mu
        kare. I to taka, ze mu sie na zawsze odechciewa podobnych wyczynow.

        Z drugiej strony.... Wiem, ze w polskich supermarketach i hipermarketach jest
        praktykowany sposob wyrafinowanego oszukiwania wlascicieli przez zatrudniony
        personel na okreslonych stoiskach. Polega to na tym, ze znajomu, krewnemu -
        ogolnie - zaufanemu klientowi sprzedawca odwaza najlepsze i najdrozsze rodzaje
        wedlin, serow, owocow, ciast, salatek, ryb, wyrobow garmazeryjnych, zestawow
        grillowych, itp. Natomiast na wadze wybija kod wyrobow odpowiednio najgorszych
        i najtanszych. Zyskami sie odpowiednio dziela. Ponoc obrotny sprzedawca ma do
        20-25 ustawionych klientow dziennie. Proceder praktycznie nie do udowodnienia.
        Ja dochodze do wniosku, ze roznica w cenach miedzy poszczegolnymi
        supermarketami i stad sie wlasnie bierze. Bo wszystkie straty planowane i
        nadzwyczajne ZAWSZE musi pokryc kupujacy.
    • Gość: abc Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 26.03.02, 14:41
      sloggi napisał(a):

      > ...pani biznes-łomen wyrywa
      > breloczek i chowa do kieszeni płaszcza.
      > Ludzie, gdzie żeście się chowali.


      Prawdopodobnie w PZPR.
      • Gość: Jarek Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.siemens.pl 26.03.02, 16:33
        Pewnie, wszystkiemu winne PZPR, KPZR, zydzi i masoneria !!!!

        Smierc powyzszym oraz wszystkim na litere N !!!!!

        ech, ludzie ludzie....

        J.
        (wychowany w czasach komuny i o dziwo nie kradnacy)

        • Gość: abc Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 212.76.37.* 27.03.02, 09:21
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Pewnie, wszystkiemu winne PZPR, KPZR, zydzi i masoneria !!!!
          >
          > Smierc powyzszym oraz wszystkim na litere N !!!!!
          >
          > ech, ludzie ludzie....
          >
          > J.
          > (wychowany w czasach komuny i o dziwo nie kradnacy)
          >

          A skąd ta pani miałaby pieniądze na rozkręcenie biznesu, jak nie nakradłaby
          uprzednio? A co jak nie przynależność do PZPR dawała możliwości złodziejstwa w
          majestacie prawa?
          • Gość: Jarek Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.siemens.pl 28.03.02, 15:54
            Tylko takich co nakradli sie za czasow PZPRu znasz? Zadnego wspolczesnego
            zlodzieja? A wspolczesne wielkie majatki zyskane calkowicie za rzadow prawej
            strony cie nie zastanawiaja?

    • tassman Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 27.03.02, 08:52
      sloggi napisał(a):

      > Miejsce: 15.03-Carrefour ul.Głębocka, 25.03-Geant ul.Puławska
      > Promocja szamponu Friut coś tam. Szampony w zielonych butelkach, cena bardzo
      > przystępna, dodatek breloczek zafoliowany razem z butelką.
      > Połowa butelek ma powyrywane breloczki, co widzę ? pani biznes-łomen wyrywa
      > breloczek i chowa do kieszeni płaszcza.
      > Ludzie, gdzie żeście się chowali.


      ***********************
      Sloggi,

      Trzeba było dać pani po łapach albo wrzucic jej niepostrzeżenie do koszyka ów
      szampon bez breloczka....:)

      tassman:)
    • Gość: zdzisio Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 192.168.100.* 27.03.02, 09:15
      Sloggi, poruszyłeś problem, który niestety nie dotyczy tylko Polski i moim
      zdaniem nie ma nic wspólnego, jak to niektórzy starają się sugerować, z
      komunizmem.
      Mieszkając dłuzszy czas na tzw. Zachodzie i w Ameryce obserwowałem to samo
      zjawisko - pożywianie się w supermarketach, popijanie browca i coli, otwieranie
      opakowań i porzucanie rozbebeszonego towaru. Mimo, że ichniejsze supermarkety
      nafaszerowane są kamerami oraz zatrudnia sie agentów ochrony po cywilu i tak to
      niewiele pomaga.
      Parę razy widziałem, jak panowie z ochrony kopali przed marketem powalonego na
      ziemię gówniarza, który coś tam nabroił. Potem prowadzili ledwo żywego do
      środka, ale co dalej z nim się działo nie wiadomo. Nie wykluczone, że go potem
      wypuścili, aby uniknąć spisywania protokołu przez policję, bo sami tez nie byli
      bez winy.
      • sloggi Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 28.03.02, 14:06
        Wczoraj w Auchan złapali delikwenta, który wyżerał ciastka z pudełka. Wstyd jak
        beret.
        • Gość: zdzisio Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 192.168.100.* 28.03.02, 14:12
          co ty sloggi dorabiasz w supermarketach jako szpicel?
          • sloggi Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 28.03.02, 14:19
            Nie, moja Mamęcja akurat robiła zakupy.
            • Gość: Miodek Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 62.8.156.* 02.04.02, 14:14
              sloggi napisał(a):

              > Nie, moja Mamęcja akurat robiła zakupy.

              Kto robił zakupy?
    • jhbsk Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 28.03.02, 15:02
      To nie jest prostactwo, tylko złodziejstwo w czystej postaci.
    • Gość: asia Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 192.168.5.* 28.03.02, 15:07
      tak będzie dopóty, dopóki:
      1. Kościół bedzie dbał głównie o ilość a nie jakość swoich owieczek (by nie
      powiedzieć bydlątek)
      2. rodzice, zamiast umyć swoją n-tą pociechę będą robić następną
      • tolba Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 28.03.02, 16:01
        Jednym słowem: wszystko przez katolickich dzieciorobów ;)
        • Gość: Sol Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 17:19
          wiecie co mnie zastanawia...Gdzie jest ochrona? kiedys usilowalismy z moim partnerem nabyc przedluzacz.
          usilowalismy rowniez sprawdzic czy jest z uziemnieniem czy nie, czy bedzie pasowal i jakies tam inne bzdety,
          niewazne. W kazdym razie staralismy sie to robic nie rozrywajac opakowania. Nie krylismy sie jakos zbytnio ale
          fakt, ze sie troche miotalismy po dziale elektrycznym. Po odejsciu od kas podszedl Duzy Pan, poprosil o rachunek,
          obejrzal zawartosc torebki z zakupami... no wiec jak to jest? Nie wygladalismy chyba jakos bardzo podejrzanie z
          tym przedluzaczem a jednak sie nami zainteresowali (a nabylismy go jak najbardziej legalnie). A czemu jak ktos
          zezre pudelko ciastek albo wypije olej z sardynek (bleeee) to nikt sie nim nie interesuje? Zdarza mi sie czasem
          odstawic rzecz z koszyka na inna polke (bo zwyczajnie nie chce mi sie leciec przez pol hali) ale w zyciu mi nie
          przyszlo do glowy zeby cos zezrec....
          Nie przepadam za hipermarketami w ogole a juz kupowanie jakiejkolwiek rzeczy polaczone z wnikliwa
          obserwacja czy przypadkiem nie jest ona nadgryziona lub tez jaka ma date przydatnosci do spozycia zaczyna
          mnie doprowadzac do szalu....
      • agniecha_72 Re: Prostactwo wśród klientów marketów. 01.04.02, 04:55
        Ale chyba 7-dme "Nie kradnij" nadal obowiazuje?

        Poza tym jak napisal(a?) sloggi - to byla "businesswoman" wiec nie rozumiem
        komentarza. Sadzisz, ze ma tak duzo dzieci, ze nie stac jej na kupno szamponu w
        promocji w celu zdobycia jakiegos breloczka (pewnie dla jednej ze
        swoich "owieczek")???
        • agniecha_72 Re: To wyzej jest do Asi... 01.04.02, 04:57
    • Gość: Ted Re: Prostactwo (klientów) marketów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 17:01
      To markety robia z ludzi bezmozgi i takie sa skutki. Dlatego tam nie chodze. Nie lubie jak chce sie ze
      mnie robic uczestnika jakiegos tandetnego szolu, czy dzialania, ktorego aksjomatem jest to ze trzeba
      byc cool i dobrze sie bawic, a najwazniejsze jest tanio kupowac, miec duzo kasy, czy zagracac sobie
      zycie jakimis niepotrzebnymi gadzetami.
    • Gość: agulha Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 30.03.02, 19:06
      A ja dzisiaj kupowałam piłki (do siatki i nogi) i poprosiłam miłego Pana z
      obsługi, aby pokazał mi, gdzie są pompki. DObrze, że to on wybierał - ze
      stoickim spokojem zauważył, że tak gdzieś 3/4 opakowań było okradzionych z
      takich metalowych "szpil", które właśnie wbija się w piłkę. Sama bym nie
      zauważyła. A te piłki i pompki to ma być prezent, i to dla biednej szkoły
      polskiej na Litwie (patrz akcja zbierania kasy i darów na szkołę w
      Płacieniszkach - serwis Allegro i Adico). Ale byłby obciach, gdyby się okazało,
      że podarowana pompka jest niekompletna!!
      • Gość: okęciak Re: Prostactwo wśród klientów sklepow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.03.02, 13:42
        Ja troche o sklepach mniejszych i ich klientkach.Notorycznie sa kradzione
        testery wszelakich produktow. Kradna nawet kobiety naprawde elegancko ubrane i
        wcale nie narzekajace na brak kasy.Opowiadala mi raz wlascicielka pewnego
        sklepu ze jakas klientka wziela do reki tester pomadki i podczas malowania sie
        odgryzla sztyfcik odlozyla pozostala czesc testera i wyszla ze sklepu. Inna
        artystka przyszla do sklepu z pomadka zuzyta az do bolu (prawdopodobnie
        wyskrobala wszystko zapalka) wziela tester do lapy ,wykrecila i wlozyla
        sztyfcik do swojej pozostalosci po pomadce po czym tenze sztyfcik odlamala i
        reszte oczywiscie odlozyla na swoje miejsce.Pozostawiam to bez komentarza.
        • kriss.forum Re: Prostactwo wśród klientów sklepow 31.03.02, 20:26
          Gość portalu: okęciak napisał(a):

          > Ja troche o sklepach mniejszych i ich klientkach.Notorycznie sa kradzione
          > testery wszelakich produktow. Kradna nawet kobiety naprawde elegancko ubrane i
          > wcale nie narzekajace na brak kasy.Opowiadala mi raz wlascicielka pewnego
          > sklepu ze jakas klientka wziela do reki tester pomadki i podczas malowania sie
          > odgryzla sztyfcik odlozyla pozostala czesc testera i wyszla ze sklepu. Inna
          > artystka przyszla do sklepu z pomadka zuzyta az do bolu (prawdopodobnie
          > wyskrobala wszystko zapalka) wziela tester do lapy ,wykrecila i wlozyla
          > sztyfcik do swojej pozostalosci po pomadce po czym tenze sztyfcik odlamala i
          > reszte oczywiscie odlozyla na swoje miejsce.Pozostawiam to bez komentarza.

          A to ja widziałem lepszy motyw w Sephorze w Krakowie. Taka oto elegancka
          perfumeria, wbiega do niej zadyszany przypakowany koleś o wyglądzie mordercy w
          skórzanej kurtce, podchodzi do stoiska Hugo Bossa, wylewa na siebie pół flakonu
          rzeczonego Bossa i ucieka. Jakiś pieprzony dres zgrywający gangstera wybierał się
          na randkę :) On się perfumuje, a wszyscy klienci GUMA!!! Tak się z niego śmiali,
          że zmył się z tamtąd w niewiarygodnie szybkim tempie.

          Pozdrawiam,
          Kriss.
      • Gość: Ted Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 17:23
        A, to jestem w szoku
        Ze udalo ci sie dorwac kogos z obslugi.
        Pzdr.
    • Gość: hehe Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: *.acn.waw.pl 31.03.02, 23:53
      Pewnie z jakiegoś Ciechanowa albo Łomży. ;-))))

      Pozdrawiam prawdziwych Warszawiaków
    • Gość: fellow Re: Prostactwo wśród klientów marketów. IP: 157.25.130.* 02.04.02, 17:30
      yhm, widziałem kiedyś typka co dyskretnie zrzucił pustą puszkę po piwie choć
      wózek miał wypchany na maksa. Wyglądał jak jakiś właściciel firmy, taki nalany
      bambaryło, a pewnie pracowników jebie, że nieuczciwi
      innym razem brałem kilka serków waniliowych i w domu się okazało, że jeden ma
      odklejony rożek i połowę serka wyssanego, nie dość, że potem nas uczciwych
      traktuje się podejrzliwie to jeszcze można sobie przez przypadek kupić coś
      napoczętego,
      chamstwo niestety się szerzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka