sibeliuss 23.09.13, 10:44 23 września br. Zarząd Transportu Miejskiego, na wniosek władz gminy Lesznowola i władz gminy Ożarów Mazowiecki, uruchomił dwie nowe podmiejskie linie autobusowe. www.ztm.waw.pl/aktualnosci.php?i=1041&c=100&l=1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomjani Re: 809 i 813 23.09.13, 13:01 Tylko własciwie po kiego gżdyla autobusy snują się w korkach na wylotówkach przez kawał Warszawy, zamiast zakończyć jazdę pod najbliższą stacją kibla, odpowiednio Piasecznem (ewentualnie Jeziorkami, jeżeli miałbyy one obsługiwać nie tylko Bobrowiec ale i Nową Wolę i Zgorzałę) oraz Płochocinem? Widać bufet trwa w swoim POwziętym jeszcze za rządów Ruty POstanowieniu o kasacji wspólnego biletu ZTM-KM w całej drugiej strefie, tylko przestał o tym głośno mówić w obliczu zbliżającego się referendum. Właśnie w skróceniu linii autobusowych na odcinkach gdzie mogłaby zastapić je kolej należałoby poszukać oszczędności. No ale jak pamiętamy - cierpiący na gumofilię mieszkańcy linii otwockiej nie pozwolili na przekształcenie 521 w lokalną linię dowozową, oni chcą nadal tłuc się przez całą niemal Warszawę, byle tylko nie po szynach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duczek Re: 809 i 813 IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.13, 21:10 HGW jak widać ma w nosie Warszawę i kręci tylko z sąsiednimi samorządami które dają jakieś grosze na te bydłowozy na wieś. Ale żeby zrobić jakieś linie na mieście to nie da się, "ni ma nawet 5 zł", kto by się przejmował losem warszawiaków, prezydent stolicy bydłowozy serwuje po wsiach. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 23.09.13, 22:11 Zapomniałeś tylko jaką kasę zdziera z mieszkańców owych "wiosek" którzy chcieliby z tych "bydłowozów" skorzystać. Taki np. 725 przejeżdża od Powsina wszystkiego parę kilometrów do Kępy Okrzeskiej, leżącej o miedzę od Zawad, ale niestety po drugiej stronie granicy miasta. Tymczasem za bilety długookresowe na dwie strefy płaci się o niemal 100% więcej niż na jedną strefę. Więc jak kto spod Warszawy ma auto - jeździ nim, robiąc korki na wylotówkach, gorsze jeszcze niż w centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 23.09.13, 22:17 Zresztą, wsomniane Zawady to także jeszcze niedawno była wioska, zanim developiarnia nie zapaskudziła ich swoimi gargamelami. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 09:25 Abstrahując od rządów Hanki, masz chyba andropauzę w rozkwicie - tylko krytykujesz, wszystko i wszystkich :D Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 09:59 A ty masz chyba daleko zaawansowaną sklerozę, więc już nie pamiętasz że za rządów Kaczorów krytykowałem jedynie leśnych dziadków z Polskiego Związku Żeglarskiego, kórych hegemonia nad całym żeglarstwem polskim została złamana w połowie 2007 roku - właśnie dzięki tamtym rządom. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 11:53 Możesz odpowiadać konkretnie? Chyba to nie wstyd wielbić prezesa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: 809 i 813 IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.09.13, 00:39 Nie wiem po co jeździ to 813, skoro nie wybudowali na czas przystanków i kilometrami się nie zatrzymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 10:08 Tym bardziej więc powinien mieć trasę obciętą i przetrasowaną z Cmentarza Wolskiego na PKP Ożarów. Służyłby wówczas jak najsprawniejszemu dowozwoi do kibla, w tym słoików z developerki napaskudzonej przez JWC na terenie byłego PGR-u Kręczki-Kaputy. A tak tłucze się bezsensownie taki szmat drogi (ze wskazaniem na szmaty) po to tylko aby dowieźć do tramwaju stającego po parę minut na każdych światłach. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 10:49 Z Macierzysza i Szeligów bliżej jest do tramwaju na Połczyńskiej niż do stacji Ożarów. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 11:40 I ku wygodzie mieszkańców Macierzysza i Szeligów reszta ma się tłuc aż pod cmentarz? Tam powinny docierać osobne, niskopojemne busy, względnie można zrobić odgiętkę linii 713. Wiele nie straci omijając wylotówkę. Jak jeździłem z Wilanowa do Skolimowa 710, to też musiałem tłuc się po Mirkowie tracąc całe 10 minut zamiast śmignąć prosto z Jeziorny na Konstancin. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 11:54 Takich "wygięć" jest sporo i jakoś ludzie żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: 809 i 813 24.09.13, 10:08 tomjani napisał: > o ale jak pamiętamy - cierpiący na gumofilię mieszkańcy linii otwockiej > nie pozwolili na przekształcenie 521 w lokalną linię dowozową, oni chcą nadal t > łuc się przez całą niemal Warszawę, byle tylko nie po szynach. Bo znają „punktualność", „czystość" i „brak tłoku" w pociągach. Lepiej jest dojechać do centrum bez przesiadek. To tak trudno zrozumieć? Przestań uszczęśliwiać innych na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 10:50 Ciekawe w jakim rejonie miasta mieszka towarzysz Janiszewski :) Odpowiedz Link Zgłoś
pakulson Re: 809 i 813 24.09.13, 11:40 Na Sadybie tam, gdzie nie ma żadnego transportu szynowego, a objawem luksusu w PRLowskiej wielkiej płycie jest oddzielne WC. Nie można zrozumieć, że oparcie całej komunikacji wyłącznie na transporcie kolejowym jest niemożliwe? Awaria jednego pociągu powoduje utknięcie tysiąca ludzi na jednej stacji (bądź w szczerym polu) i masowe spóźnienia do pracy/szkoły. Pociągi są nieklimatyzowane (z wyjątkiem 2 dziennie), słabo grzane, przepełnione i opóźnione notorycznie, a towarzystwo jest barowe (choć nawet w barach istieje obecnie zakaz palenia). Co z tego, że autobus mnie dowiezie do pociągu, który to nie przyjedzie z powodu pęknięcia szyny/awarii/kradzieży kabli. Następny (za pół godz- godzinę) też nie przyjedzie, bo nie ma jak wyminąć tego zapsutego. Jeśli byłyby SKMki co 10-15 minut, z dodatkowym kawałkiem toru odstawczego na każdej stacji (gdzie zepsuty skład może zostać zepchnięty przez następny) to miałoby sens. No, ale w przypadku zwyklej kolei sie po prostu nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 11:56 pakulson napisał: > Na Sadybie Jak biedactwo daje radę żyć w takim oddaleniu od dogodnego dostępu do jego ukochanych kibli? Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 16:59 sibeliuss napisał: > Jak biedactwo daje radę żyć w takim oddaleniu od dogodnego dostępu do jego ukochanych > kibli? Ażebyś wiedział. Nierzadko jeśli już jadę kiblem lub innym pociągiem (np. od cioci w Wesołej, z zakupów w Falenicy itp, i nie chce mi się przeciskać od dworca Smródwmieście do metra Centrum lub przejścia pod rondem Dmwskiego wzdluż szpalerów ulotkarzy a następnie wymijać pseudoartystów wywijających fikołki w rytm muzyki wybijanej na oparciach krzeseł - to czekam sobie na najbliższy pociąg w kierunku Służewca (i znów od czasu gdy kursuje SKM na lotnisko niekoniecznie muszę czekać na kibel) z któergo przesiadam się w 189. i tylko czaem w duchu przeklinam swoją decyzję, gdy korpoludki kompletnie zatamują ruch na Marynarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 12:37 pakulson napisał: > Na Sadybie tam, gdzie nie ma żadnego transportu szynowego, Bo Wujcio GIerek zlikwidował tramwaj do Wilanowa wzdłuż obecnej Wisłostrady oraz wąskotorówkę do Piaseczna przez Jeziornę (bo jak by to wyglądało gdyby kawalkada limuzyn z Prezydentem USA musiała się zatrzymywać przed pałacem wilanowskim przepuszczając odrapanego i zbyrczącego MBxd1), Prezio Świńcycki wykreslił tramwaj z Wyścigów na Gocław bo miał willę w pobliżu Trasy Siekierkowskiej i nie życzył sobie aby coś mu pod oknami zgrzytało, HGW zaś przełożyła ad calendar grecas budowę lini tramwajowej na Wilanów. tym razem wzłuż Al. Sobieskiego (bo kasa była pilnie potrzebna na tzw. stadion miejski oddany w użytkowanie waltherowccom). Teraz jest już wreszcie jasne dlaczego nie ma transportu szynowego oprócz metra odległego o prawie 3km? > a objawem luksusu w PRLowskiej wielkiej płycie jest oddzielne WC. Oczywiście zapomnałeś dodać, rezydencie miniapartamentuw developerskim gargamelu w Piasecznie że chodzi o WC oddzielne z łazienką, a nie o WC oddzielnie dla każdego piętra, bo tak było post- i wczesnopowojennej architektrze z podworkami-studniami do której nawiązuje wspólczesna developerka (choćby i ta najnowsza, spółdzielcza jaką postawili w ostatnich latach na Stegnach - próżno tam szukać trawników i innych wolnych przestrzeni jak na tej części Stegien z PRL-owskiej wielkiej płyty). Poza tym zniknąłeś inny symbol luxusu: oddzielna kuchnia (i to widna, w pomieszczeniu z oknem takim samym jak pokoje mieszkalne, nie zaś ciemna klitka typowa dla stalinizmu i siermiężnego socjalizmu Gomułki). Jednak dla develemingów (będę od dziś lansował to słówko, do wymyślenia którego właśnie mnie natchnałeś) nawet taka ciasna kanciapka z okienkiem pod sufitem byłabvy luxusem: w developerskich mini- i mikroapartamentach osobna kuchnia praktycznie w ogóle nie występuje, normą są zaś anexy kuchenne. I oczywiście nie ma tam miejsca na taką rozrzutność jak przedpokoje w opluskwianej przez ciebie wielkiej płycie: jak wychodząc rano z domu nie zaścielesz łóżka - sąsiad na klatce schodowej bez trudu wszystko zobaczy. > Nie można zrozumieć, że oparcie całej komunikacji wyłącznie na transporcie kolejowym > jest niemożliwe? A Ty nie możesz zrozumieć że ooparcie całej komunikacji wyłącznie na transporcie gumianym jest niemożliwe? Mnie zrozumienie powyższego dawno już ułatwili słoje z Ursynowa, Józefosławia a ostatnio Wilanowa,. przez któych stoi Trasa Siekierkowska. Co z tego że prawie pusta od Gocławia po Wisłostradę, skoro kolejny odcinrk do Sobieskiego przejeżdża się czasem i kwadrans? > Awaria jednego pociągu powoduje utknięcie tysiąca ludzi na jednej stacji (bądź w szczerym > polu) i masowe spóźnienia do pracy/szkoły. Taaa, rzeczywiście te awarie to się na skalę masową zdarzają. A już zwłaszcza w metrze, tak? I ludzie masowo duszą się w tunelach? > Pociągi są nieklimatyzowane (z wyjątkiem 2 dziennie) Szczególnie na linii otwockiej, bo o niej przecież była mowa? Otóż przyjmij do wiadomości że nie tylko wszystkie pociągi SKM (nawet wyszydzane 14WE z czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego, nie tyko nowoczesne Elfy, Flirty i piętrusy KM, ale nawet aktualnie modernizowane kible mają klimę. Tych ostatnich będzie stale przybywać, w miarę kolejnych okresowych napraw. Zresztą wolę już jechać nieklimatyzowanym kiblem niż neoplanem lub solarisem bez klimy, gdzie wąziutkie okienka wpuszczają powietrza tyle co nic. > i słabo grzane Niedy jakiś pasażer zakręci ogrzewanie takim dynksem w perforowaej skrzyneczce pod sufitem, a druga fujara nie ma pojęcia o czego to służy. > przepełnione opóźnione notorycznie Bo się przejada kasę na inwestycje drogowe zamiast inwetować w tabor i zarżnięte na śmierć tory. > a towarzystwo jest barowe (choć nawet w barach istieje obecnie zakaz palenia). To trza dzwonić na policję a nie teraz zrzędzić. To naprawdę działa, dwóch żooli jarających szlugii w piętrusie trafiło do komisariatu na Centralnym. > Co z tego, że autobus mnie dowiezie do pociągu, który to nie przyjedzie z powodu pęknięcia > szyny/awarii/kradzieży kabli. Pwenie, do lamusa z pociągami bo kradną kable a sąd umorzy postępowanie z uwagi na znikomą szkodliwośc połeczną czynu. Takie rzeczy tylko w POlsce. > Następny (za pół godz- godzinę) też nie przyjedzie, bo nie ma jak wyminąć tego zapsutego. W przeciwieństwie do szaj)busa który jak zaświadcza sam aron busowy baron - objedzie korek lub wypadek polnymi drogami. > Jeśli byłyby SKMki co 10-15 minut, z dodatkowym kawałkiem toru odstawczego na k > ażdej stacji (gdzie zepsuty skład może zostać zepchnięty przez następny) to mia > łoby sens. No, ale w przypadku zwyklej kolei sie po prostu nie da... Ależ tory odstawcze kiedyś były: i w Piacecznie za wiaduktem, i w Zalesiu Górnym. zlikwidowano je w na przełomie PRL i PRL-bis, zgodnie z ówczesną doktryną niedasiai wygaszania popytu. Co do SKM-ek to istotnie pod rządami bufetu więcej już niedasie: powinieneś się cieszyć Że PORuta został przez HGW w obliczu zbiżającego się referendum jrzucony ako to ścierwo na POżarcie gawiedzi i odwołany, zanim na POlecenie z góry zdążył tak jak to zapowiadał - okroić wspólnego biletu ZTM-KM do pierwszej strefy, tak jak to zrobił na linii wołomińskiej w ramach kary za niejolajność wyrażającą się wyborem władz z PiS. Gdyby uwalił również Piaseczno - rację bytu straciłyby prywatne, busiarskie L-ki. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: 809 i 813 24.09.13, 14:04 Ale tramwaje zlikwidowano zanim tak zamieszkałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 15:41 Zgadza się, do wiosny 1974 mieszkałem bowiem w Falenicy (ukłony dla jhbsk!) i jeszcze pamiętam jak podczas szkolnej wycieczki autokarowej do parku w Powsinie w roku 1972 ze smutkiem wypatrywałem zachowanyego jeszcze, ale już nieczynnego i rdzewiejącego toru wąskotorówki wzdłuż Przyczółkowej. Rok później autokar się popsuł, i do Powsina pojechaliśmy pociągiem do Śródmieścia (nie pamiętam czy był to kibel, równie dobrze mogła się trafić jakaś EWunia), następnie "dwójką" do Wilanowa i na koniec autobusem do Powsina. Ale szyn wąskotorówki już wtedy nie było. Gdy przeprowadziłem się na Stegny jeszcze rok później - nie było także tramwaju, zachowały się jedynie szyny na paru przejazdach przy Gagarina, oraz słupy trakcyjne wdłuż Goworka i Spacerowej. Tylko jaki mogłem mieć wtedy wpływ tak na wybór miejsca zamieszkania jak i na hamerykanizację w wydaniu Gierka rozumianą jako budowę pierszego miejskiego haj-łeju czyli Trasy Ł.? Niewiele brakowało abym zamieszkał przy Bełskiej na Górnym Moktowie; wtedy miałbym w miarę blisko tramwaj na tzw. ulicy Komarowej, a od niedawna także nieco tylko dalej - przystanek kibla oraz SKM-ki Żwirki i Wigury. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: 809 i 813 24.09.13, 11:55 jhbsk napisała: > Bo znają „punktualność", „czystość" i „brak tłoku" w pociągach. Taaaa, i oczywiście te hordy żooli z piwskiem i szlugami okupujące każdy zakamarek w Impulsach SKM-u. Tam też jest brud i smród? Tymczasem coraz częściej widuję na lini otwockiej zamiast zwykłych pamiętających jeszcze komunę kibli - całkowicie zmodernizowane turboklopy EN57AKM, gdzie nie tylko jest czysto, ale i przyspieszenie przy ruszaniu z przystanków jest lepsze. Zapomniałaś jeszcze napisać że w tych pociągach to nie tylko piją i palą ale jeszcze biją i kradną. > > Lepiej jest dojechać do centrum bez przesiadek. To tak trudno zrozumieć? Ależ sam tak jeździłem (nierzadko bywam w Falenicy kupując sklejkę na wyposażenie jachtu) gdy bilet na kibel kosztował krocie, a o wspólnym bliecie nikt nie marzył (pomijając już fakt że w godzinach popołudniowych tylko co trzeci lub czwarty kibel powracający z Otwocka zatrzymywał się na stacjach zabierając pasażerów; reszta kursowała na pusto jako podsyły bo wtedy mniejsze były haracze płacone przez przewoźnika na rzecz PKP PLK). Wtedy oczywiście rozklekotane Ikarusy na linii 521 aż lśniły czystością, jeżdziły punktualnie bez względu na korki przed każdym rondem, a każdy pasażer miał zagwarantowane miejsce siedzące w wygodnym fotelu z wysokim oparciem. No i oczywiście tak jak dziś mogłem sobie nim dojechać bez przesiadek i do centrum, i na same Szczęśliwice, podczas gdy aby dojechać na Smródwmieście kiblem musiałbym się zgodnie z tym co piszesz przesiadać - najpóźniej na Powiślu! :-P > Przestań uszczęśliwiać innych na siłę To co Ty uważasz za swoje osobiste szczęście - ja określam właśnie jako syndrom gumofilii. Jest to całkiem typowe dla pokolenia pochodzącego z czasów gdy wszystko co nie poruszało się po szynach i nie było napędzane pedałami bądź końskimi kopytami uchodziło za tak nowoczesne jak dziś pojazdy kosmiczne. Odpowiedz Link Zgłoś