snajper55
08.10.13, 14:40
Teściowa urządza w niedzielę imieniny i mnie zaprosiła. I innych też. Nawet plakaty na mieście rozwiesiła. Żona uważa, że mam patriotyczny obowiązek na nich się zjawić a ja nie mam ochoty. Towarzystwo będzie szemrane, teściowej nie cierpię, prezentu nie mam... Ale parę osób mi truje, że patriotycznym obowiązkiem jest pójście na każdą imprezę, na jaką mnie zaproszą. Choćbym zapraszającego nie znał. Lub co gorsza - znał.
Weźcie ludziska poradźcie - teściowa czy grzyby?
S.