snajper55
14.10.13, 04:18
nie dało się omamić demagogii pislamistów i nie poszło odwoływać Hanny Gronkiewicz-Walc. Guzial mało się nie popłakał przed kamerami a Kaczyński musiał schować przygotowane wystąpienie i schować się w mysiej dziurze (gdzie jego miejsce). Kolejna przegrana do kolekcji. Która już z kolei? Bo już rachunek straciłem.
S.