IP: 217.153.47.* 28.08.04, 19:23
Byliśmy dzisiaj we dwoje. Z rzeczy, które jedliśmy, dobre były:
-papryka faszerowana mięsem,
-gulasz wołowy z galuszkami,
Zupa gulaszowa może też być, ale bez rewelacji. Natomiast
rozczarowujący jest paprykarz - ziemniaki trochę za twarde,
parówki ... za zimne - najwyraźniej wymieszali składniki tuż
przed podaniem i jedno drugim "nie przeszło".
Winko - cienkusz ale może być.

Generalnie za tę cenę - ok. Są gorsze, droższe knajpy.
Obserwuj wątek
    • Gość: basta Re: Budapeszt IP: 217.11.142.* 30.08.04, 13:59
      A dla mnie prawdziwa rewelacja... Kilka upojnych wieczorow
      spedzonych przy wodce gruszkowej w cudnym towarzystwie sprawia,
      ze to jedno z moich ulubionych miejsc do picia i jedzenia.
      Polecam kielbase wegierska, nalesniki i oczywiscie leczo -
      rowniez to wegetarianskie. A wodka gruszkowa jest najlepsza.
      Przemila obsluga, charakterystyczny wlascicie i co
      najwazniejsze: nareszcie bezpretensjonalnie...!
    • Gość: aammm Re: Budapeszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 14:08
      A gdzie to jest. To Cristal Budapeszt na Marszałkowskiej rodem z lat 70 -
      tych ? Coś innego ?
      • Gość: Oozie Re: Budapeszt IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 30.08.04, 16:48
        To jest na Zwycięzców, vis a vis ambasady Libii 100 m od Prusa ku Francuskiej
        idąc.
        Bistro jak bistro, ale otoczenie smętne...
    • Gość: Oozie Re: Budapeszt IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 31.08.04, 10:07
      Dodam, że pani sprzedająca NIE MA pojęcia o winach które posiada na składzie
    • Gość: majk Re: Budapeszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 09:07
      TRAGEDIA.
      ZENADA.
      Nie dosc, ze potrawy (zupy, nalesniki) byly podgrzewane w
      mikrofalowce, to jeszcze czekanie na potrawy trwalo dobre 40 minut.
      Najbardziej wkurzajace bylo to, ze nie ma karty win, a pani
      obslugujaca chyba zapomina co bylo zamawiane.
      Jesli lubisz spedzac 2 godziny w lokalu, w ktorym zawodzi baba i
      akompaniujacy jej gitarzysta - to miejsce dla ciebie.
      Inni powinni je omijac z daleka.

      PS. A koledze z pracy, ktory ten lokal zachwalal chyba wyrwe kudly...
      • Gość: Koko Re: Budapeszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 18:53
        Nowe doświadczenie a raczej reminiscencja kultowego PRL otóż na początek:
        widzieliście ostatnio kucharza z papierosem w gębie (chyba jakieś slimy)
        mieszającego leczo i inne zupy, w Budapeszcie to was właśnie spotka i wcale się
        z tym nie ukrywa (na oko chyba nastoletni OHPowiec, w zacnej pozie Regge)
        kolejno przez dwadzieścia minut nikt do was nie podejdzie, później może ktoś z
        łachy przyjdzie przyjąć zamówienie (kolejne pół godziny czekacie na dania)
        jedzenie na poziomie przyzakładowego barku z tym że drożej ale tam też nie
        podają herbaty z pianą (chyba nie przegotowana woda) kolejne 30 min oczekiwanie
        na rachunek a tu zaskoczenie trzeba podejść trzeba samemu, dalej wielkie
        zdziwienie że nie zostawiacie napiwku. Jak już wspomniałem jedzenie bardzo
        średnie obsługa żałosna (a na żekaliście na Cristal - porównujcie do tego co
        jest a nie do tego co byście chcieli) raczej odradzam.
        • Gość: Koko Re: Budapeszt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 19:00
          Jeszcze jedno recenzje prasowe to z całym szacunkiem prawdopodobnie marna
          imitacja, oj nie ładnie tam nie ma ani śladu z tego co tak ładnie opisano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka