Dodaj do ulubionych

Bramki w metrze

IP: *.pnu.com 08.04.02, 16:50
Kiedy bramki w metrze zostaną zamknięte???
Bramki metra półtora roku stoją i jeszcze ich nie zamknięto tak by spełniały
swoją rolę, bo najpierw ludzie się muszą przyzwyczaić, potem że nie ma
kasowników nowych zainstalowanych we wszystkich srodkach transportu by było
jednolicie, teraz że kart magnetycznych ludzie nie wykupili tyle ile mieli
kupić itd, itd.
Niech juz wreszcie zostaną zamknięte!!! bo zardzewieją od nieużywania
Obserwuj wątek
    • Gość: Raf Re: Bramki w metrze IP: *.pseinfo.pl 09.04.02, 12:14
      Rozumiem, że kolega żartuje z tym rdzewieniem bramek. Moje spojrzenie na te
      utrudnienia w ruchu jest inne. Po co są bramki? Albo po co są kontrolerzy na
      peronach, albo, albo. Najchetniej zlikwidowałbym wszystkie, albo (to w ramach
      żartu) wprowadzić np. bramki w wejściu do tramwaju, autobusu. To pomysł z tej
      samej koncepcji. A tak na poważnie albo ten system miał służyć do blokady
      wejścia poprzez konieczność skasowania biletu, ale jednorazowego, bo dla
      posiadaczy okresowych zdarza się wejście wolne, albo po prostu ktoś nie
      pomyślał jak zwykle i ponieważ w kontrakcie na system biletowy były bramki no
      to je zbudowano. Czy zauważyliście jaką niechęcią "cieszy" się nasza kochana
      półlinia wśród osób niepełnosprawnych (starsi, inwalidzi), czy w podobnej
      proporcji co w tramwajach czy busach widzicie wózek? Dlaczego? Wejdź człowieku
      wymieniony powyżej do tej twierdzy (szukanie windy ale czynnej!,znajdź inny
      przystanek na powierzchni). Reasumując mam cichą nadzieję,że zamiast zamykać
      bramki (i robić kolejki do skasowania tradycyjnych magnetycznych biletów) ktos
      odważniejszy podejmie wreszcie decyzję o ich likwidacji (aby nie zardzewiały).
      • Gość: Wojtas Re: Bramki w metrze IP: *.ia.pw.edu.pl 09.04.02, 16:56
        W wielu miastach europejskich (Praga, Budapeszt, Londyn czy nawet Minsk lub
        Kijow) do metra mozna wejsc przez bramki, do ktorych wrzuca sie monety. I
        niewazne w nim sa bilety miejskie, sieciowe i jakie tylko chcesz. nie wrzucisz
        kopiejek, pensow, forintow nie przepusci cie bramka. Mozesz ja przeskoczyc. A u
        nas nie mozna ucywilizowac korzystania z metra (bo zolte linie byly jeszcze
        gorsze), bo sie korzystajacym z metra nie chce wyciagac biletu do skasowania. A
        ja bilet kasuje (wczesniej z paskiem, a teraz karte) i zawsze nie musze stac w
        kolejce do tej jedynej bramki otwartej. Ponadto bawi mnie, ze niektorzy chca,
        chyba przez roztargnienie, przejsc ta sama bramka co ja i... nie moga - nie
        skasowali biletu to ich nie puscila.

        Co do niepelnosprawnych to ci ludzie maj powazny problem zeby sie wydostac z
        mieszkan swoich na ulice, a co dopiero mowic o metrze (choc tu akurat
        wszystkie windy dzialaja), zeby do ktorego dotrzec to musza uporac sie ze
        schodami, kraweznikami itp, itd poza nim. I nawet jak juz z niego wyjda/wyjada
        to znowu to samo - krawezniki, schody, brak podjazdow itp. My jako
        spoleczenstwo tak utrudniamy niepelnosprawnym zycie, ze nawet parkujemy swoim
        samochodem na miejscu przeznaczonym nie dla nas - ale to pozostalosc po
        socjalizmie, gdzie wszyscy byli zdrowi, piekni i na wszystko mogli sobie
        poazwolic, w przeciweinstwei do zgnilego zachodu!!! Ha ha ha
        • Gość: Rafal Re: Bramki w metrze-zamknięcie IP: *.pseinfo.pl 03.06.02, 11:00
          Dzisiejsza informacja p.Zdrojewskiego chyba zamknie temat bramek. Podobnież
          niestety od 1 lipca trzeba będzie z tych nieszczęsnych urządzeń
          korzystać.Pozostaję ich przeciwnikiem z powodów już wymienionych,jest to
          utrudnienie za które już ZAPŁACIŁEM. Kupując bilet okresowy i kasując go
          pierwszy raz wykupiłem usługę przewozową. Od kontroli są odpowiednie służby,a
          nie mechaniczne urządzenie. Mnie osobiscie odpowiada rozwiązanie niemieckie
          (Berlin,Monachium) gdzie po prostu wchodzi się na peron i jedzie a nie
          kombinuje i męczy z wejsciem.W Barcelonie np.są bramki ale jest i obok szerokie
          przejście dla podróżnych z większym bagażem,niepełnosprawnych.Owszem kasuje się
          albo okazuje bilet pracownikowi,który równoczesnie sprzedaje bilety.
          Poza tym jestem ciekawy ile skasowań przeżyje bilet magnetyczny. Posługuje się
          nim z kilku powodów.Jest wygodniejszy (zawsze wiem do kiedy ważny),gdy chcę
          zmienić rodzaj biletu z 90-dniowego na 30-dniowy to po prostu kupuję drugi mały
          bilet i kasuję kiedy potrzebuję, a nie muszę kupić drugą chip kartę i tam
          naładować ten drugi,bo nowy zapis innego rodzaju kasuje poprzedni (to jest już
          zupełny prymitywizm i właśnie ten punkt w całym systemie mnie najbardziej
          irytuje).A z metra jak już będę musiał korzystać to poszukam rozwiązań tyou
          winda, boczne wejście.
          • Gość: Wojtas Re: Bramki w metrze-zamknięcie IP: 2.1.* / *.pnu.com 05.06.02, 18:09
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > Dzisiejsza informacja p.Zdrojewskiego chyba zamknie temat bramek.

            Nareszcie oby tylko doszło do wprowadzenia tego zapewnienia w życie.

            > Poza tym jestem ciekawy ile skasowań przeżyje bilet magnetyczny.

            Zapewniam Cię, że co najmniej pół roku. Ja kiedy wprowadzono bilety magnetyczne
            na metro (wkładki dodatkowe do biletów miesięcznych), a były jeszcze bilety
            miesięczne tradycyjne, to do metra wchodziłem kasując bilet magnetyczny. I
            wprawdzie strona z biletem magnetycznym była lekko fioletowa z powodu jego
            ciągłego kasowania bramka mnie przepuszczała.

            Posługuje się
            > nim z kilku powodów.Jest wygodniejszy (zawsze wiem do kiedy ważny)

            Karta tak samo - zbliż ją do dowolnego kasownika. Parę razy nawet kanar mi
            sprawdzał ważność karty... kasując ją.

            > zmienić rodzaj biletu z 90-dniowego na 30-dniowy to po prostu kupuję drugi mały
            >
            > bilet i kasuję kiedy potrzebuję, a nie muszę kupić drugą chip kartę i tam
            > naładować ten drugi,bo nowy zapis innego rodzaju kasuje poprzedni (to jest już
            > zupełny prymitywizm i właśnie ten punkt w całym systemie mnie najbardziej
            > irytuje).

            Karta traci wpisane dane kiedy minie jej termin ważności. Jeśli przed upływem jej
            terminu ważności ją doładujesz to automatycznie zostanie przedłużony okres
            ważności biletu, którego aktualnie używasz.
            Jesli karta straci ważność, to nie kupujesz nowej tylko starą ładujesz. Jednak
            wtedy musisz wybrać rodzaj biletu, jaki chesz mieć.

            Poza tym karta jest trwalsza i małe jest ryzyko kupienia fałszywki (krążą na
            rynku, w celu ich produkcji kradziono kasowniki z autobusów i tramwajów).

            A z metra jak już będę musiał korzystać to poszukam rozwiązań tyou
            > winda, boczne wejście.

            No właśnie jak ktoś chce wejść do metra nie kasując (bo mu się nie che go wyjąć -
            taki leń) biletu to i tak wejdzie do metra. Ba można nawet bramkę sforsować
            niczym płotkarz.

            Miłego podróżowania metrem..

            • Gość: Rafal Re: Bramki w metrze-zamknięcie IP: *.pseinfo.pl 06.06.02, 17:29
              Kolego!
              Generalnie zgadzam się,tylko niestety w trakcie 90-dniowego nie mogę nagrać 30-
              dniowego (innego typu),gdyż stary się skasuje. I to jest właśnie ta
              nowoczesnosc. Poza tym zgoda nie chce mi się kasować wiele razy tego samego
              biletu sieciówka powinna być raz skasowana i to wystarcza. Dlaczego podróżny
              metra ma mieć trudniej dostać się do pojazdu niż podróżny autobusu czy tramwaju.
              Zróbmy i tam bramki (to już w formie żartu).
              Pocieszyłeś mnie w kwestii wytrzymałości magnetycznego biletu, nie wierzyłem w
              niego stąd też część moich wątpliwości.
              Pozdrawiam
              • Gość: Wojtas Re: Bramki w metrze-zamknięcie IP: 2.1.* / *.pnu.com 06.06.02, 17:53
                A po co chcesz zmienić 90 dniowy na 30 dniowy w trakcie jego ważności. Czyżbys
                zawczasu nie przewidział, że np. stracisz ulgę bo skończyłeś szkołę?

                A bramki w metrze miały skończyć z żółtymi liniami, za które nie można było
                wejść bez ważnego biletu. I były tłumaczenia złapanych przez kontrolerów, że na
                chwilę, że pierwszy raz z ciekawości itp.

                Ponadto bramki miały podobnie jak cały system Monetela umozliwić zbadanie
                wykorzystania środków komunikacji miejskiej. Bo to,że tłoczno to widać, ale
                tłoczno też gdzie indziej. Pytanie gdzie bardziej??? Więc w co więcej
                inwestować pieniędzy i na jakich trasach?
    • Gość: abc Re: Bramki w metrze IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 09.04.02, 14:36
      No ale jak się bramki zamknie, to jak ludzie dostaną się do metra?
      • Gość: jon Re: Bramki w metrze IP: 10.30.1.* 09.04.02, 15:52
        troche techniki i sie czlowiek gubi - na swiecie jakos sa bramki i nawet w
        moskwie wiedza jak to dziala
        • Gość: Svetlana Re: Bramki w metrze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 18:41
          W Moskwie bramki są odkąd pamiętam i nie nawet w Moskwie, bo tam Metro jest już
          od ponad 70 lat.
          W Moskwie bramki są zresztą lepsze, bo szersze i otwierają się w inny sposób.
          Gdy się spieszę nie ma możliwości potknąć się o jakieś pręty. Jedyna wada to
          taka że zlikwidowano stylowe mosiężne żetony i wprowadzono najpierw zielone
          plastikowe tandetne monety. Całe szczęście już są karty.
          Zamknięcie bramek w Warszawie popieram, bo skoro już są to niech służą, ale
          jednocześnie zgadzam się ze wszystkimi, którzy uważają że są utrudnieniem - są
          po prostu żle zaprojektowane, zresztą zamknięte czy nie też przeszkadzają.

    • Gość: gucio Re: Bramki w metrze IP: *.kabaty.2a.pl 27.04.02, 03:46
      Nalezy w Warszawie zwiekszyc "skutecznosc pobierania" opłat za transport, np.
      obecne bramki w metrze nie pelnia ŻADNEJ funkcji poza tym ze sa UDREKA dla
      pasazerow, bramki sa UCIAZLIWE, NIEWYGODNE NIEBEZPIECZNE I SZKODLIWE ze
      wzgledow konstrukcyjnych dal MIESZKANCOW i nie wiem dlaczego nikt ich jeszcze
      nie wymienil na cos lepszego, jeszcze raz proponuje Londyn i ich wygodne i
      skutecznie odcinajace dostep gapowiczom bramki w metrze. I jeszcze dwie sprawy
      o ktorych pisalem do roznych instytucji ale tez nie mam zadnej odpowiedzi. 1.
      Odmiezanie czasu w Warszawskim metrze jest najbardziej KRETYNSKIE na Swiecie.
      Nigdzie nie widziale tak durnego systemu,w innych krajach odlicza sie czas
      pozostaly do nastepnego pociagu.
      2. Wkurzaja mnie ludzie na schodach ruchomych ktorzy stoja po lewej stronie, W
      Londynie ci co stoja to stoja po prawej stronie, a lewa jest przeznaczona dla
      tych ktorzy wchodza po schodach. Na schodach sa specjalne tabliczki w
      tlumacznieu "STAC PO PRAWEJ STRONIE" u nas tez by sie przydaly.
      • Gość: abc Re: Bramki w metrze IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 29.04.02, 09:04
        Gość portalu: gucio napisał(a):

        I jeszcze dwie sprawy
        o ktorych pisalem do roznych instytucji ale tez nie mam zadnej odpowiedzi. 1.
        Odmiezanie czasu w Warszawskim metrze jest najbardziej KRETYNSKIE na Swiecie.
        Nigdzie nie widziale tak durnego systemu,w innych krajach odlicza sie czas
        pozostaly do nastepnego pociagu.
        2. Wkurzaja mnie ludzie na schodach ruchomych ktorzy stoja po lewej stronie, W
        Londynie ci co stoja to stoja po prawej stronie, a lewa jest przeznaczona dla
        tych ktorzy wchodza po schodach. Na schodach sa specjalne tabliczki w
        tlumacznieu "STAC PO PRAWEJ STRONIE" u nas tez by sie przydaly.


        W pełni się z tym zgadzam.
        • kulowoj Re: Bramki w metrze 30.04.02, 00:56
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > 2. Wkurzaja mnie ludzie na schodach ruchomych ktorzy stoja po lewej stronie, W
          > Londynie ci co stoja to stoja po prawej stronie, a lewa jest przeznaczona dla
          > tych ktorzy wchodza po schodach. Na schodach sa specjalne tabliczki w
          > tlumacznieu "STAC PO PRAWEJ STRONIE" u nas tez by sie przydaly.

          Popieram
          W Sankt-Petersburgu ludzie po prostu zawsze stoją po prawej stronie. Tak na
          wszelki wypadek - jeśli na ponad 100 metrowych schodach ruchomych, ktoś, na górze
          się przewróci, to przynajmniej ludzie stojący niżej mogą odskoczyć na lewo i nie
          ma "efektu domina" :)) --> w ten sposób tłumaczyli to rodowici mieszkańcy tego
          miasta.
          Pozdrawiam

      • Gość: Wojtas Re: Bramki w metrze IP: 2.1.* / *.pnu.com 29.04.02, 14:24
        Gość portalu: gucio napisał(a):

        > Nalezy w Warszawie zwiekszyc "skutecznosc pobierania" opłat za transport, np.
        > obecne bramki w metrze nie pelnia ŻADNEJ funkcji poza tym ze sa UDREKA dla
        > pasazerow, bramki sa UCIAZLIWE, NIEWYGODNE NIEBEZPIECZNE I SZKODLIWE ze
        > wzgledow konstrukcyjnych dal MIESZKANCOW i nie wiem dlaczego nikt ich jeszcze
        > nie wymienil na cos lepszego, jeszcze raz proponuje Londyn i ich wygodne i
        > skutecznie odcinajace dostep gapowiczom bramki w metrze

        Polacy to nie Anglicy.

        Są uciążliwe? Bo trzeba bilet skasować żeby przejść - lub odstać w kolejce do
        jedynej bramki otwartej? Żadna uciążliwość - ja kasuję karte magnetyczną.

        Są niewygodne? No cóż może są niezbyt szerokie (chyba o to chodzi), ale są
        zaprojektowane na przeciętną osobę. chyba że ta niewygoda objawia się wtedy gdy
        spieszysz do pociagu, który juz niemalże zamyka drzwi.

        Niebezpieczne? Jak się przez nie przechodzi niezbyt szybko to nic się nie dzieje
        niedobrego.
        • Gość: gucio Re: Bramki w metrze IP: *.kabaty.2a.pl 15.05.02, 23:46
          > Polacy to nie Anglicy. - ale moga z ich wieloletnich doswiadczen korzystac
          >
          > Są uciążliwe? -jest ich za malo, zacinaja sie, sa wazkie Bo trzeba bilet
          skasować żeby przejść- lub odstać w kolejce do
          > jedynej bramki otwartej? Żadna uciążliwość - ja kasuję karte magnetyczną.
          >
          > Są niewygodne? No cóż może są niezbyt szerokie (chyba o to chodzi), ale są
          > zaprojektowane na przeciętną osobę. -Widziales kiedys osobe o kulach albo z
          bagazem ktora sie przeciskala przez bramke i zostala zakleszczona.
          przejdz z rowerem albo bagazami przez bramke, aby sie nie zakleszczyc trzeba sie
          niezle natrudzic
          >
          > Niebezpieczne? Jak się przez nie przechodzi niezbyt szybko to nic się nie dziej
          > niedobrego. - raz szedle szybkim krokiem przez bramke akurat sie zablokowala i
          z duza sila uderzylem kolanem w ten zlom, powinienem zadac odszkodowania

          • Gość: Wojtas Re: Bramki w metrze IP: 2.1.* / *.pnu.com 16.05.02, 13:46
            Gość portalu: gucio napisał(a):

            > > Polacy to nie Anglicy. - ale moga z ich wieloletnich doswiadczen korzystac

            Ja się sporo w tym względzie już nauczyłem, a Ty???

            > > Są uciążliwe? -jest ich za malo, zacinaja sie, sa wazkie Bo trzeba bilet
            > skasować żeby przejść- lub odstać w kolejce do
            > > jedynej bramki otwartej? Żadna uciążliwość - ja kasuję karte magnetyczną.
            > >
            > > Są niewygodne? No cóż może są niezbyt szerokie (chyba o to chodzi), ale są
            >
            > > zaprojektowane na przeciętną osobę. -Widziales kiedys osobe o kulach albo
            > z
            > bagazem ktora sie przeciskala przez bramke i zostala zakleszczona.
            > przejdz z rowerem albo bagazami przez bramke, aby sie nie zakleszczyc trzeba s
            > ie
            > niezle natrudzic

            Przy każdej stacji jest winda, którą można z większym bagażem, rowerem zjechać
            > >
            > > Niebezpieczne? Jak się przez nie przechodzi niezbyt szybko to nic się nie
            > dziej
            > > niedobrego. - raz szedle szybkim krokiem przez bramke akurat sie zablokowa
            > la i
            > z duza sila uderzylem kolanem w ten zlom, powinienem zadac odszkodowania
            >
            Kasowałeś bilet??? Jeśli tak to zanim mechnizm bramki zwolni blokadę trochę czasu
            upływa (inercja - nic nie dzieje się od razu), jeśli nie to

            Słyszałeś choć trochę o bezwładności urządzeń mechanicznych??? Zbyt duży moment
            siły przyłożony do mechanizmu lub przeciążenie powoduje różne niekorzystne efekty.

            Zapewne wszystko jest w instrukcji użytkowania bramki, ale czytając ją za głowę
            można by się złapać.
            • Gość: Otto Re: Bramki w metrze IP: *.acn.pl / 10.132.129.* 08.06.02, 22:35
              Z oceną ich bezpieczeństwa poczekajmy do pierwszego wypadku w metrze (oby nigdy
              nie nastąpił). Wystarczy chwila paniki (pożar, dym)i zadziałają jak maszynka do
              mięsa.
              • Gość: Wojtas W razie niebezpieczeństwa IP: 2.1.* / *.pnu.com 10.06.02, 18:05
                W razie takiego zdarzenia osoba, która w metrze obserwuje perony (na każdej
                stacji jest ktoś taki) może wydawać polecenia przez megafony. W ten sposób
                masowa ucieczka z metra tłumu może być opanowana.
    • Gość: Wojtas Czy trudno z nich korzystać? IP: 2.1.* / *.pnu.com 18.07.02, 16:39
      Mijają dwa tygodnie od momentu zamknięcia bramek. Warszawiacy szybko się
      nauczyli z nich korzystać, czy też nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka