Dodaj do ulubionych

Maxxim - kolejny nowy lokal

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 15:12
Warszawski rynek gastronomiczny powiększył się niedawno o kolejny, bardzo
ciekawy z biznesowego punktu widzenia lokal – Maxxim ulokowany przy rondzie
Babka (ul. Słonimskiego 19). W dni powszednie funkcjonuje on przede wszystkim
jako typowa lunchownia, a wieczorem przeobraża się w klub, dzięki czemu może
liczyć na różnoraką klientelę. Od poniedziałku do piątku ludzie z pobliskich
biurowców wpadają tu na obiad, czy później na kolację. - W weekendy staje się
natomiast swego rodzaju „starterem” przed Piekarnią, która jest niedaleko -
mówi nam Wojciech Skwarczyński, menedżer lokalu. Goście, którzy w piątek czy
sobotę idą tam na imprezę wstępują najpierw do Maxxima, żeby tu coś zjeść i
wypić, po czym ruszają w dalszy kurs. W przypadku tego lokalu potwierdza się
więc teoria centrum gastronomiczno-rozrywkowego, według której jedne lokale
mieszczące się w ośrodku napędzają klientów innym. - Dokładnie taki schemat
funkcjonuje też w większych miastach w całej Europie. Dlatego w centrum zawsze
będą klienci - mówi nasz rozmówca.

Pomysł otwarcia własnego lokalu zrodził się już dawno temu, jednak dopiero
niedawno plany te ziściły się. - Każdy, kto kiedyś raz zetknął się z
prowadzeniem lokalu, marzy, by kiedyś otworzyć własną restaurację - mówi
Skwarczyński. Poprzez Maxxima, rodzinne tradycje w biznesie gastronomicznym
kultywuje jeden z właścicieli, którego dziadek prowadził słynnego Maxima w
Gdyni, w którym w piosence Lady Pank „sypał zielonymi mahoniowy gość”. Stąd
właśnie wzięła się nazwa lokalu przy rondzie Babka. Potem wszystko już poszło
jak z płatka. Wydaje się, że bardzo pomocna dla organizatorów przedsięwzięcia
musiała być osoba menedżera, który jest związany także z rynkiem nieruchomości.
Dzięki temu znalezienie odpowiedniego lokalu dla Maxxima zajęło ledwie tydzień.
Jest to zadanie, na które wielu warszawskich restauratorów traci całe miesiące.
Przy tym obiekt (o powierzchni 250 mkw.) był dobry i tani – tak przynajmniej
zapewnia nas menedżer. Nie było również żadnych problemów z uzyskaniem
odpowiednich pozwoleń i załatwieniem spraw administracyjnych, tak że od
początku realizacji pomysłu do otwarcia lokalu minęło tylko trzy miesiące. Choć
Maxxim wciąż jest świeżym lokalem, już stara się organizować różnego rodzaju
promocje dla klientów. Organizowane są np. happy hours, kiedy w określonych
godzinach można jakąś rzecz kupić taniej (np. duże piwo w cenie małego).
Organizowane są także imprezy zamknięte typu urodziny czy imieniny.

Wprawdzie w warszawskim Maxximie zapewne nikt nie sypie zielonymi (tylko jeżeli
już to złotymi), to jednak organizatorzy są pełni optymizmu jeśli chodzi o
kwestie finansowe. Planują oni, że próg rentowności restauracja przekroczy w
ciągu pięciu miesięcy. Skwarczyński wyraźnie mówi o pierwszych oznakach powrotu
lepszej koniunktury na rynek gastronomiczny. - Obserwujemy tendencję wzrostową
w obrotach - mówi. - Z tego co słyszę, to miesięcznie w Warszawie otwierają się
3-4 nowe restauracje, nie słyszę natomiast, żeby coś się zamykało - dodaje. To
może oznaczać nadejście lepszych czasów, sugeruje nasz rozmówca. - Na razie w
sferze marzeń, ale jednak rodzi się pomysł na kolejny lokal w stolicy. Teraz to
bardzo dalekosiężne plany (może kwestia dwóch lat), ale jeśli już, to kolejne
miejsce powstanie w gminie Centrum - dowiadujemy się.

Obserwuj wątek
    • Gość: Pikuś Re: Maxxim - kolejny nowy lokal IP: *.zigzag.pl 12.04.02, 20:31
      Nowy fajny lokal.Zrobiłem tam już 4 imprezy na około 60-90 osób i świetnie sie
      bawiłem przy muzie granej przez DJ-delikatny housik.Jest konsoleta z
      adapterami.Gorąco polecam jako stały klient.Można sie dogadac co do menu i ceny
      alkoholu.Dla mnie manager jest the beściak i jesgo kelnerki też.Nerka
    • Gość: Olo Re: Maxxim - kolejny nowy lokal na dla mnie na 5- IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 18:03
      fajnie, niedrogo, czasami muza na zywo, ogolnie moze byc.
      aaa, po drugiej stronie pieksa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka