yasioo7
04.10.04, 19:41
www.prw.waw.pl/news.php?id=473
Ich autostrada (Życie Warszawy)
Woda na młyn zwolenników ursynowskiego przebiegu drogi A2
Jeśli autostrada nie pobiegnie przez nasze tereny, stracimy miliony złotych
wydane na niezbędne dokumenty. Przygotowaliśmy miejsce pod tę drogę - mówią
przedstawiciele gmin położonych na zachód od Warszawy.
Samorządowcy gmin mazowieckiego pasma zachodniego (Żyrardów, Błonie, Grodzisk
Mazowiecki, Milanówek, Brwinów, Pruszków) jednoznacznie opowiadają się za
budową autostrady A2 przez ich terytorium. Swoje "tak" uzasadniają głównie
inwestycjami, jakie arteria ściągnie na Mazowsze. Hotele klasy turystycznej,
restauracje, stacje benzynowe, punkty obsługi samochodów, centra handlowe -
samorządowcy już liczą podatki, jakie wpłyną z tych inwestycji do lokalnych
kas.
Nasza autostrada
Przedstawiciele samorządów nie kryją, że skuszeni taką wizją nie wahali się
zainwestować sporo pieniędzy w przygotowania do budowy autostrady. Tym
bardziej że od dawna wiele wskazuje na to, że ta powinna przebiegać przez
Warszawę. A jeśli tak, to także po ich terenach. Od Strykowa pod Łodzią,
gdzie dojdzie z okolic Konina i Wrześni w ciągu dwóch, trzech lat, w kierunku
Warszawy może pobiec na dwa sposoby. Albo wzdłuż istniejącej trasy
poznańskiej (lekko na północ) właśnie przez okolice Żyrardowa, Grodziska
Mazowieckiego i Pruszkowa do małej miejscowości Konotopa niemal na zachodniej
granicy Warszawy, albo lekko na południe przez okolice Mszczonowa i Górę
Kalwarię. Samorządowcy pasma zachodniego o drugim wariancie nawet nie chcą
słyszeć. Twierdzą, że u nich przygotowania do inwestycji idą pełną parą,
wkrótce nawet rozpoczną się wykupy gruntów.
Recepta na korki
- Autostradę mamy wpisaną w plany zagospodarowania przestrzennego. Podobnie
jest w innych gminach - wyjaśnia Grzegorz Benedykciński, burmistrz
Grodziska. - Przygotowanie dokumentów kosztowało każdy z samorządów co
najmniej kilkaset tysięcy złotych. Samorządowcy mają jeszcze jeden, bardzo
istotny argument.
Utrzymują, zresztą słusznie, że rezygnacja z budowy autostrady wzdłuż
grodziskiej linii kolejowej spowoduje degradację dróg na terenie Pruszkowa,
Brwinowa i Grodziska Maz. Już dzisiaj, by dojechać w godzinach szczytu z
Pruszkowa do centrum stolicy, trzeba poświęcić co najmniej trzy kwadranse i
sporo nerwów. Autostrada jest więc szansą na skrócenie tego czasu. - Od
lokalizacji autostrady zależą podrzędne rozwiązania komunikacyjne w mieście.
A te są niezbędne - twierdzi Jan Starzyński, prezydent Pruszkowa. - Główną
arterią naszego miasta przetacza się ponad 30 tysięcy na dobę! To o wiele za
dużo.
Znaki zapytania
Zwolennicy alternatywnego przebiegu autostrady A2 przez Mazowsze,
samorządowcy Mszczonowa i Góry Kalwarii twierdzą, że oni też przygotowywali
się do tej inwestycji. Ale samorząd Mszczonowa, mazowieckiego zagłębia
przemysłowego (liczne centra logistyczne i magazynowe), nie wpisał jeszcze
autostrady do swojego planu zagospodarowania przestrzennego. Zresztą w
Mszczonowie wyznają zasadę, że jeśli autostrada tędy przejdzie, będzie
dobrze, ale jeśli nie, też sobie jakoś poradzą. Wciąż nie jest przesądzone,
jaki ostatecznie będzie przebieg autostrady przez okolice Warszawy. Wydaje
się jednak, że A2 pobiegnie przez Ursynów. Po pierwsze właśnie dlatego, że
gminy pasma zachodniego zainwestowały w przygotowania setki tysięcy złotych.
Po drugie, dlatego, że warszawski samorząd już zastanawia się, w jaki sposób
połączyć węzeł Konotopa z małą obwodnicą Warszawy, czyli Trasą Armii
Krajowej. Zostało więc prawie przesądzone, że A2 przetnie Ursynów i tzw.
mostem autostradowym pobiegnie na wschód.
Marcin Hadaj, Justyna Węcek