Dodaj do ulubionych

NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 19:45
tu są TYLKO artykuły prasowe na temat warszawskiego lotniska.

oto jeden z nich:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2327878.html?nltxx=1077927&nltdt=2004-10-08-04-04

Zamieszanie wokół nowego lotniska dla Warszawy

Dariusz Bartoszewicz, Krzysztof Śmietana 07-10-2004 , ostatnia aktualizacja
07-10-2004 17:11

W mglistą przyszłość odsuwa się budowa nowego lotniska dla Warszawy. Wbrew
zapowiedziom rząd nie wybierze jesienią ostatecznej lokalizacji portu.

Choć już pod koniec zeszłego roku specjaliści z tzw. komisji międzyresortowej
wybrali dwie najlepsze lokalizacje pod lotnisko, od tamtej pory nic nie
posunęło się do przodu. Jako optymalne na nowy port dla Warszawy wskazano
wtedy: • powojskowe lotnisko w Modlinie (do modernizacji i rozbudowy) •
pole pod Mszczonowem.

Zimą ówczesny minister infrastruktury Marek Pol obiecywał, że ostateczna
lokalizacja jego resort wybierze do jesieni. - Nic z tego nie będzie. Ciągle
jesteśmy w lesie - denerwuje się Janusz Piechociński, szef sejmowej komisji
infrastruktury.

Nowy rząd zażyczył sobie bowiem kolejnych ekspertyz. Na forum międzynarodowym
postawił pytanie: kto pomoże Polsce w ekspertyzach lotniskowych? Zgłosiła się
Hiszpania, która płaci za studium wykonalności lotnisk w Modlinie i
Mszczonowie.

- Opracowania mają być gotowe najpóźniej wiosną. Wtedy rząd, biorąc pod uwagę
wioski z raportu międzyresortowej komisji oraz hiszpańskie studium, wybierze
ostateczną lokalizację - usłyszeliśmy od Adama Borkowskiego, rzecznika Urzędu
Lotnictwa Cywilnego, które zamawia studium. - Nie wierzę, że ten rząd
podejmie jakąś konkretną decyzję w tej sprawie. Boję się zaś, że następny
gabinet zażąda kolejnych ekspertyz i budowa drugiego lotniska odsunie się w
daleką przyszłość - mówi Janusz Piechociński
Obserwuj wątek
    • Gość: PIOTR Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 19:48
      albo taki:

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2327890.html
      Coraz ciaśniej na Okęciu

      bart 07-10-2004 , ostatnia aktualizacja 07-10-2004 17:12

      Liczba startów i lądowań na lotnisku im. Chopina w wzrosła pierwszym półroczu o
      blisko 10 proc. Lawinowo przybywa pasażerów przewożonych przez tanie linie
      lotnicze, które Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" wpuściło na
      lotnisko na Okęcie.

      - W marcu było 8 tys. 309osób wybierających tanie linie, a w czerwcu - już 43
      tys. 379. A brak przecież jeszcze danych za najlepsze wakacyjne miesiące -
      podkreśla poseł Janusz Piechociński. I ostrzega, że jeśli szybko nie przeniesie
      się samolotów tanich przewoźników na inne lotnisko, to zaczną się burzyć
      mieszkańcy Michałowic, Ursusa, Nowej Iwicznej, Mysiadła, Konstancina i innych
      podwarszawskich miejscowości. Poseł PSL mieszka w jednej z nich: - Samoloty
      podchodzą do lądowania na bardzo niskich wysokościach, a korytarze nalotów
      zostały znacząco poszerzone.

      Problem zauważył też nasz czytelnik Piotr Krawiński, który skarży się w liście
      do "Gazety": "Jestem jedną z wielu osób, którer mieszkają w okolicach lotniska
      Okęcie. Zauważyłem ostatnio pewną tendencję, która mnie bardzo niepokoi.
      Samoloty startują już nie tylko o godz. 22, ale także o 24, 1, 1.30, a nawet o
      3 czy 5.30". Zamierza walczyć o prawo do spania i ciszy nocnej. A poseł
      Piechociński podczas debaty budżetowej zamierza się wystarać o wpisanie do
      rezerw celowych przynajmniej 60 mln zł na uruchomienie lotniska w Modlinie dla
      tanich linii lotniczych.
    • Gość: PIOTR Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 19:58
      um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?
      dzial=aktualnosci&strona=aktualnosci_archiwum&poczatek=2004-03&ak_id=291&kat=4
      marzec 2004


      Warszawa na skrzydłach

      W 2003 roku obsłużono w Porcie Lotniczym im. Fryderyka Chopina na war-szawskim
      Okęciu 5 mln osób, choć wybudowany w 1992 roku obecny terminal zakładał obsługę
      3,5 mln. Pękający w szwach port czeka więc rozbudowa. Przedsiębiorstwo
      Państwowe "Porty Lotnicze" otrzymało już pozwolenie na bu-dowę i zapowiada
      rozpoczęcie prac na wiosnę.

      Planuje się, że Terminal 2 o powierzchni 100 tys. m² przyjmie do 6,5 miliona
      pasażerów rocznie. Razem z istniejącym Terminalem 1 obsłuży w sumie do 10
      milionów pasażerów rocznie. Szacowany koszt inwestycji to około 200 milionów
      USD. W lipcu 2002 roku wybrano w przetargu wykonawcę- konsorcjum Ferrovial
      Agroman S.A., Budimexu S.A., Estudio Lamela S.L., które wniosło do konsorcjum
      projekt nowego terminala własnego autorstwa.

      Z rozbudową portu wiąże się konieczność usprawnienia komunikacji. W lutym
      Ministerstwo Infrastruktury podpisało z władzami Warszawy porozumienie, na mocy
      którego przyznało 800 mln zł na modernizację i rozbudowę komunikacji z
      lotniskiem na Okęciu. Za te fundusze zostaną wybudowane droga ekspresowa wzdłuż
      kolei radomskiej oraz jej połączenia z lotniskiem i ulicą Puławską. Powstanie
      również droga ekspresowa z łącząca Puławską z autostradą A2, która w 2008 roku
      dojdzie do granic Warszawy. Wybudowany zostanie wiadukt nad torami kolejowymi
      łączący ulice Poleczki i Wirażową. Łącznie powstanie 18 km nowoczesnych dróg.
      Za przyznane pieniądze zostanie również wybudowane połączenie kolejowe, którym
      będzie można szybko dojechać z centrum stolicy do stacji w podziemiach nowego
      terminala. Zakończenie całości prac planowane jest na 2007 rok.

      Niezależnie od prac nad rozbudową Okęcia, trwają dyskusje nad lokalizacją
      drugiego lotniska dla Warszawy. Po ostatnich deklaracjach Ministerstwa
      Infrastruktury liczą się obecnie głównie dwa miasta Mszczonów i Modlin.

      Nowe lotnisko ma służyć Warszawie. Władze stolicy deklarują poparcie dla
      realizacji tego przedsięwzięcia, jednak zaznaczają, że lotnisko nie może być
      oddalone od miasta więcej niż 30 kilometrów. Z Modlina do centrum Warszawy jest
      38 km, z Mszczonowa – 50 km. Oba miasta są jednak dobrze ze stolicą
      skomunikowane. Prowadzą do nich trasy szybkiego ruchu oraz istnieje dobre
      połączenie kolejowe, co umieszcza je w zasięgu ok. 30 minut drogi od Warszawy.

      Stolica ma ogromny potencjał, który powiększy się znacząco po akcesji Polski do
      Unii Europejskiej. Maksymalna liczba pasażerów (12 mln), jaką będzie zdolny
      obsłużyć Port Lotniczy im. Chopina, przybędzie do Warszawy, według szacunków, w
      2010 r. Budowa nowego portu lotniczego potrwa wiele lat, kosztować ma wiele
      miliardów dolarów. Ile będzie przyjmować pasażerów? Szacuje się, że w 2020
      będzie przyjeżdżać do Warszawy 30 milionów ludzi. I choć pewność tak długo
      terminowych szacunków jest wątpliwa, wiadomo, że liczba odwiedzających stolicę
      przekroczy możliwości Okecia.

      Norbert Piwowarczyk

      • Gość: niewyspana Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:14
        Najgorsze są noce! Nie ma mowy o spaniu. Rzeczywiście starty odbywają się całą
        noc.Może pan Piechociński coś wskóra bo z mieszkańcami wymienionych dzielnic i
        miejscowości nikt się nie liczy!
        • Gość: jop Nie narzekać mi tu na Okęcie! IP: 83.238.10.* 09.03.06, 11:21
          Ludzie, przecież Okęcie działa od kilkudziesięciu lat i jest dokładnie
          określone, które rejony Warszawy są objęte związanym z tym hałasem. Narzekanie
          na hałas z Okęcia przez osoby mieszkające pod korytarzami powietrznymi to
          przesada, bo przebieg tych korytarzy jest znany od kilkudziesięciu lat.
    • Gość: NOTOCO SPI.....NDA....LAJ !!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:06
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: PIOTR Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:14
      ze starej Rzeczpospolitej
      Alternatywa dla Okęcia Propozycje lokalizacji dla nowego warszawskiego lotniska


      Jest w czym wybierać

      Do końca roku ma zapaść decyzja o lokalizacji nowego międzynarodowego lotniska
      dla Warszawy. Do tej pory zgłosiło się pięciu poważnych kandydatów: Radom, Nowe
      Miasto nad Pilicą, Skierniewice, Mszczonów i Modlin.

      Wcześniej mowa była także o Sochaczewie, ale - jak się okazało - tamtejszy
      samorząd nie planuje takiej inwestycji na swoim terenie.
      Zwycięzcę wyłoni międzyresortowy zespół, do którego mają wejść także
      przedstawiciele zainteresowanych samorządów. Zdaniem rządu nowe lotnisko nie
      powinno być oddalone od stolicy o więcej niż 50 km i powinno mieć dobre
      połączenia drogowe i kolejowe
      - Optymalnie byłoby, gdyby dojazd z centrum miasta do nowego lotniska nie trwał
      dłużej niż godzinę. Zakładając, że przeciętnie odprawa trwa drugie tyle, jest
      szansa, że z takiego lotniska ktoś będzie chciał latać. Niedługo zniknie
      granica polsko-niemiecka i powstanie groźba, że dla wielu podróżnych prościej i
      łatwiej będzie skorzystać np. z lotniska w Berlinie - mówi Janusz Piechociński,
      przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.

      Radom

      Radomskie lotnisko wojskowe zajmuje wraz z infrastrukturą obszar o powierzchni
      371 ha. Od 69 lat zarządza nim wojsko, które wykorzystuje je jako obiekt
      szkolny. Od zachodu lotnisko sąsiaduje z miastem. Z pozostałych stron dominuje
      rozproszona zabudowa wiejska.

      - Droga startowa ma 2000 m, jest w dobrym stanie i łatwo ją przedłużyć.
      Wyposażenie lotniska pozwala samolotom cywilnym lądować bez ograniczeń w
      zwykłych warunkach atmosferycznych. Istnieje też bogata infrastruktura -
      zachwala Józef Nita, wiceprezydent Radomia.

      Wytrzymałość nawierzchni pozwala tam lądować samolotom o średnim tonażu (20 -
      25 ton) z 100 pasażerami na pokładzie. Zdaniem władz Radomia (oddalonego od
      stolicy o 100 km, od Łodzi o 130 km, od Lublina o 100 km), miasto ma korzystne
      położenie na przecięciu głównych szlaków komunikacyjnych ze wschodu na zachód i
      z północy na południe. Za ważny argument za powstaniem tu międzynarodowego
      portu lotniczego władze miasta uważają też sytuację społeczno-ekonomiczną.

      - Mamy bardzo wysokie bezrobocie (29,6 proc.), które gwałtownie rośnie, także
      wśród absolwentów z wyższym wykształceniem. Port lotniczy Radom, a być może
      Warszawa-Radom, jest największą szansą rozwoju naszego miasta - mówi
      wiceprezydent Nita.

      Nowe Miasto nad Pilicą

      Lotnisko wojskowe koło Nowego Miasta nad Pilicą zajmuje teren 513 ha.

      - Jest to własność skarbu państwa, zarządzana przez Agencję Mienia Wojskowego.
      Nie ma więc problemów prawnych i własnościowych. Są tam budynki koszarowe i
      hangary. Z dwóch stron lotnisko otacza ponad 100 ha lasów należących do Lasów
      Państwowych - mówi burmistrz Jerzy Markiewicz.

      Lotnisko wystawione na sprzedaż za zaledwie 9,8 mln zł wciąż nie jest
      sprzedane, choć znalazł się chętny, który wpłacił zaliczkę.

      Nowe Miasto nad Pilicą dzieli od Warszawy 80 km. - Do Janek jedzie się około 45
      minut. Potem jest różnie - zależy od korków w mieście - mówi burmistrz.

      O tej lokalizacji pozytywnie mówią obecne władze Warszawy. Jest ona jednym z
      głównych punktów koncepcji budowy obszaru metropolitarnego Warszawa - Łódź -
      Radom autorstwa prof. Jacka Damięckiego. Projekt przewiduje: rozbudowę portu
      lotniczego, adaptowanie i rozbudowę linii szybkiej kolei, projekt arterii typu
      parkway łączących port lotniczy z centrami poszczególnych miast (co ma je
      odciążyć od napływu zbyt wielu aut) oraz powiązania z istniejącą i projektowaną
      siecią dróg (autostrady).

      Skierniewice

      Na południowy wschód od Skierniewic mieści się duża jednostka wojskowa, która -
      jak podkreśla prezydent miasta - "nie ma określonych funkcji długoterminowych".

      - W jednostce nie ma lotniska, ale jest baza, którą można świetnie wykorzystać
      przy tworzeniu nowego portu - mówi Ryszard Bogusz, prezydent Skierniewic.

      Jest to teren około 100 ha należący do skarbu państwa. Otaczają go tereny rolne
      słabej klasy, które można tanio kupić. Zdaniem prezydenta na takie lotnisko
      potrzeba co najmniej 1 tys. ha., żeby nie doprowadzić do tego, co się dzieje w
      Warszawie, czyli obudowania lotniska miastem.

      Kolejnym plusem ma być lokalizacja pomiędzy drogą nr 8 Warszawa - Wrocław z
      perspektywą jej połączenia z autostradą A2. - To dobry trójkąt drogowy,
      rozwiązujący problemy komunikacji - zachwala prezydent. Ze Skierniewic tak samo
      blisko jest do Warszawy (67 km), jak do Łodzi (67 km) - to 45 minut jazdy
      pociągiem.

      - Na pewno jest to dla nas szansa rozwoju i o to zabiegamy. Jeśli zostalibyśmy
      wybrani, zrobiłbym wszystko, żeby skarb państwa i wojewoda nie miał problemów -
      zapewnia Ryszard Bogusz.

      Mszczonów

      Liczący 7 tys. mieszkańców Mszczonów leży przy trasie Warszawa - Katowice (E8)
      i na szlaku tirów (trasa międzynarodowa nr 717). Tu też krzyżują się dwie trasy
      kolejowe: Centralna Magistrala Kolejowa i trasa kolei towarowej wschód - zachód
      (Słubice - Terespol).

      - W 20 minut można z Mszczonowa dojechać do portu lotniczego na Okęciu. Do
      centrum Warszawy jest 40 km, a do Łodzi 90 km - zachwala Józef Kurek, burmistrz
      Mszczonowa.

      Jego zdaniem jest to odpowiedni teren pod inwestycję, gdyż w odległości kilku
      kilometrów od Mszczonowa, wzdłuż trasy Warszawa - Katowice, rozciąga się rzadko
      zamieszkany teren o powierzchni przekraczającej 700 ha, na którym mogłaby być
      zlokalizowana płyta lotniska. Po obrzeżach tego terenu przebiega Centralna
      Magistrala Kolejowa. Jest tam też bocznica kolejowa. Cały obszar jest w pełni
      uzbrojony (sieć energetyczna, wodociągi, drogi dojazdowe, łącze międzynarodowej
      sieci telekomunikacyjnej). Miasto dysponuje 300-hektarową dzielnicą
      przemysłową, gdzie zlokalizowanych jest już 11 dużych firm zagranicznych.

      - Jeśli będzie to decyzja gospodarcza, a nie polityczna, to wybór powinien paść
      na Mszczonów, bo nasza lokalizacja jest najlepsza - mówi Józef Kurek.

      Modlin

      Najlepszą lokalizacją dla głównego lotniska w kraju jest kompleks terenów po
      byłym lotnisku wojskowym w Modlinie - uważają radni powiatu nowodworskiego,
      którzy zajęli w tej sprawie stanowisko i powiadomili o nim najwyższe władze w
      państwie:

      - Argumentem za Modlinem jest przede wszystkim bliskie położenie - tylko 33 km
      od Warszawy. A licząc od centrum miasta do samego lotniska, jest to nie więcej
      niż 38 km. Poza tym blisko jest do nowej, dwupasmowej trasy, która na odcinku
      od Czosnowa do Zakroczymia jest autostradą. A jeśli zostaną zrealizowane plany
      unowocześnienia odcinka z Czosnowa do Warszawy, to połączenie stolicy z
      lotniskiem będzie bardzo szybkie - wymienia pozytywne argumenty Waldemar
      Majchrzak, kierownik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Starostwa
      Powiatowego w Nowym Dworze Mazowieckim.

      Kolejny atut to - zdaniem radnych powiatu - jasna sytuacja prawna gruntów wokół
      lotniska. Kiedyś były one własnością Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Nowym
      Modlinie, teraz należą do Agencji Nieruchomości Rolnych.

      Powierzchnia całkowita lotniska wynosi 712 ha, gruntów Agencji - 544 ha.
      Łącznie do zagospodarowania jest 1256 ha. Nie trzeba więc wykupywać gruntów od
      wielu właścicieli, gdyż wszystko jest w rękach jednego podmiotu.

      Radni liczą też, że dzięki ściągnięciu tu kapitału uda się odrestaurować
      twierdzę modlińską - ewenement sztuki fortyfikacyjnej w skali Europy - która
      teraz niszczeje.

      Beata Kalinowska
      b.kalinowska@rp.pl

      16/6/2003 Rzeczpospolita dodatek Nieruchomości
      • Gość: kixx Alternatywa dla Warszawy???????? IP: *.acn.waw.pl 08.10.04, 20:38
        Radom, Nowe
        >
        > Miasto nad Pilicą, Skierniewice, Mszczonów i Modlin.
        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
        to czemu nie Kielce,Jelenia Góra,lub Świnoujscie??
        to lotnisko ma byc dla Warszawy

        zreszta znow cytat:"Zakładając, że przeciętnie odprawa trwa drugie tyle
        (godzine), jest
        > szansa, że z takiego lotniska ktoś będzie chciał latać.

        moze i bedzie:->
        a moze i nie bedzie

        zreszta dojazd do tych miejsc z centrum Warszawy w ciagu godziny w porze
        dziennej nalezaloby umiesc w ksiedze rekordow

        a jesli juz mamy isc na calosc to przeniesmy jeszcze dworce kolejowe i
        autobusowe,moje propozycje lokalizacji to Suchedniow,Płońsk i Lublin
        • Gość: oszołom Re: Alternatywa dla Warszawy???????? IP: 5.5R4D* / *.oracle.com 03.11.04, 13:39
          Nie wsadzajmy wszystkiego do jednego worka.
          Jest miejsce na Okęciu na loty biznesowe i rządowe.
          Ale przecież są jeszcze tanie linie i loty towarowe oraz turystyczne.
          Te nie powinny być na okęciu lecz na poza warszawą co będzie tańsze i będzie
          generowało mniejszy ruch w warszawie.
          Wracając do twojego przykładu; to może przenieś towarowy dworzec przeładunkowy
          na "Centralny"?
        • xk Re: Alternatywa dla Warszawy???????? 18.02.05, 00:39
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > to lotnisko ma byc dla Warszawy

          Mylisz się. To lotnisko ma być dla POLSKI i dlatego nie może powstać w Modlinie
    • Gość: PIOTR Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:41

      PROTEST W SPRAWIE LOTNISKA
      NUB-7359/14/2003

      Szanowny Pan
      Wojewoda Mazowiecki
      Leszek Mizieliński
      Pl. Bankowy 3/5
      00-950 Warszawa


      Składam na Pańskie ręce w imieniu mieszkańców Gminy Michałowice protest
      przeciwko rozbudowie lotniska Okęcie w Warszawie. Podjęcie decyzji o rozbudowie
      lotniska i związany z tym zamiar dwukrotnego zwiększenia natężenia ruchu
      lotniczego w I etapie grozi degradacją warunków życia mieszkańców Opaczy
      Kolonii, Opaczy Małej, Osiedla Michałowice, Michałowic Wsi i Reguł.
      Przygotowywane Rozporządzenie Wojewody Mazowieckiego w sprawie utworzenia
      obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska Okęcie w mieście stołecznym
      Warszawie, nie tyle ogranicza, co łamie prawo własności. Właściciele
      nieruchomości i działek, szczególnie w Opaczy Kolonii z dnia na dzień zostaną
      pozbawieni prawa wzniesienia nowych, czy też rozbudowy już istniejących domów
      mieszkalnych. Zgodnie z Rozporządzeniem będą mogli przeznaczyć swoje działki
      pod budownictwo mieszkaniowe tylko jako zabudowa towarzysząca innym bliżej nie
      określonym funkcjom.
      W Rozporządzeniu mówi się o możliwościach indywidualnego dochodzenia swoich
      praw w sądach powszechnych. Założenie sprawy w sądzie drogo kosztuje. Znaczna
      część mieszkańców to ludzie starsi i biedni i nie stać ich na opłaty sądowe, a
      co dopiero na opłacenie adwokata.
      Nawet w strefie "D" opisanej w Rozporządzeniu i obejmującej znaczący obszar
      naszej Gminy, narzucone zostały zapisy o dodatkowych wymaganiach dla budynków.
      Rodzi się pytanie: Kto pokryje koszty związane z doprowadzeniem tych budynków
      do zadawalającego stanu?. W Rozporządzeniu nie ma o tym ani słowa.
      Wprowadzenie zakazów, nakazów i ograniczeń w zagospodarowaniu terenów z
      pominięciem prawa własności jest łamaniem podstawowych zasad "państwa prawa".
      Mieszkańcy Gminy Michałowice w wyniku zastosowania jednostronnego trybu
      administracyjnego zostaną skrzywdzeni materialnie i moralnie. Wartość
      posiadanych przez nich nieruchomości i działek znacząco spadnie. Ci mieszkańcy,
      którzy związali się ze swoim miejscem zamieszkania na całe życie, nie będą
      mogli przekazać swoim dzieciom działki, czy też jej części pod budowę nowego
      budynku mieszkalnego. Nie może Pan, Panie Wojewodo dopuścić do podobnej
      sytuacji.
      Po przeprowadzeniu wielu rozmów i spotkań wnoszę do Pana, Panie Wojewodo o
      odstąpienie od zamiaru rozbudowy lotniska Okęcie. Należy wreszcie po latach
      dyskusji i analiz podjąć decyzję o budowie lotniska dla Warszawy w nowym
      miejscu.
      Na nowe lotnisko należy przenieść ruch lotniczy związany z obsługą samolotów
      transportowych - cargo, czarterowych, prywatnych. Lotnisko Okęcie powinno być
      otwarte dla lotów od godziny 6 rano do godziny 22 w nocy. Wtedy również dobrze
      będzie służyć społeczeństwu i licznie odwiedzającym nas gościom zza granicy. Na
      zakończenie stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że nie jestem za likwidacją
      lotniska Okęcie w jego obecnej postaci.
      Z poważaniem
      Wójt
      (-) Roman Lawrence


      STANOWISKO RADY GMINY MICHAŁOWICE
      Pod poniższym adresem w Biuletynie Informacji Publicznej można zapoznać się z
      uchwałą nr IV/26/2003 Rady Gminy Michałowice z dnia 22 stycznia 2003 r. w
      sprawie wyrażenia sprzeciwu dotyczącego ustanowienia obszaru ograniczonego
      użytkowania związanego z oddziaływaniem na środowisko Portu Lotniczego
      Warszawa - Okęcie

      ZOBACZ UCHWAŁĘ NR IV/26/2003 >>>

      www.michalowice.pl/index.php?Kat_objID=489


    • Gość: albert Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:43
      A gdzie jest lotnisko w ŚRODKU Warszawy ?
      Z tego co wiem lotnisko jest na Okęcieu, 12 km od ŚRODKA Warszawy !
      • Gość: oszołom Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: 5.5R4D* / *.oracle.com 03.11.04, 13:44
        A gdzie niby jest ten środek warszawy i jakie on ma znaczenie jeśli samo
        lotnisko ma 12 km.
        • Gość: jacek NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 14:18
          12 km ???

          hahahahahahahahahahahaahha
      • Gość: jacek lotnisko Okecie jest w srodku europejskiej czesci IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 14:20
        Warszawy - w odleglosci ok 8 km od 'centrum' - bynajmniej nie geometrycznego
    • Gość: PIOTR Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:48
      www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/smoktuno/4301o.htm

      Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury przekazał odpowiedź na
      oświadczenie senatora Roberta Smoktunowicza, złożone na 43. posiedzeniu Senatu
      ("Diariusz Senatu RP" nr 42):

      Warszawa, 8 sierpnia 2003 r.

      Pan
      Longin Pastusiak
      Marszałek Senatu
      Rzeczypospolitej Polskiej

      Szanowny Panie Marszałku,

      W odpowiedzi na oświadczenie Pana Senatora Roberta Smoktunowicza przesłane mi
      przy Pana piśmie znak BPS/DSK-043-297/03 z dnia 17 lipca 2003 r. wyjaśniam, co
      następuje.

      Lotnisko Warszawa-Okęcie istnieje od 1934 roku. Powstało w znacznej odległości
      od miasta, jednak realizacja kilkudziesięcioletniej polityki urbanistycznej
      zbliżania zabudowy miejskiej do lotniska, doprowadziła do powstania
      sprzeczności interesów między portem a mieszkańcami jego otoczenia, polegającej
      przede wszystkim na uciążliwości hałasowej, związanej z pracą silników
      lotniczych. Podstawowy element lotniska - dwie istniejące drogi startowe - są w
      stanie obsłużyć pasażerów w liczbie rzędu 12 - 15 mln w ciągu roku, a więc są
      wykorzystane obecnie, szacunkowo, w 35 - 40%. Badanie wzrostu przewozów
      wykazuje, że pełne możliwości obsługowe portu Okęcie zostaną osiągnięte za
      kilkanaście lat. Władze lotnicze miały i mają świadomość iż w port warszawski
      włożono ogromny kapitał, który będzie przynosić duże korzyści, pod warunkiem
      sukcesywnego uzupełniania niezbędnej infrastruktury do granicznej
      przepustowości dróg startowych.

      W koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju przewidziano zarówno
      rozbudowę Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie, jak i powstanie drugiego portu w
      rejonie Warszawy. Proces tworzenia portu jest długotrwały, dlatego nadszedł
      czas jego rozpoczęcia. Powołany został zespół do spraw przygotowania założeń
      programu powstania nowego portu, złożony z przedstawicieli instytucji
      zainteresowanych problemem i ekspertów. Podstawowym zagadnieniem będzie
      znalezienie optymalnej lokalizacji. Wybór uwarunkowany jest wieloma czynnikami,
      wynikającymi z jednej strony z wymagań techniczno-operacyjnych lotniska, z
      drugiej zaś strony niekorzystnymi konsekwencjami, jakie powstanie lotniska z
      sobą niesie. Należy założyć, że nowe lotnisko nie będzie
      obiektem "uzupełniającym" Okęcie, lecz stanowić będzie duże i nowoczesne
      lotnisko, czynne całą dobę, etapowo rozbudowywane w miarę wzrostu przewozów.
      Określone zostaną liczne kryteria jakim powinien odpowiadać teren pod planowane
      lotnisko, następnie rozpatrzone będą warianty jego lokalizacji i poprzez ich
      odniesienie do kryteriów oraz ich wszechstronne porównanie, nastąpi wybór
      lokalizacji. Jest to standardowe działanie, bardzo odpowiedzialne, wymagające
      niekiedy poważnych badań, gdyż konsekwencje wyboru są nieodwracalne.

      Wspomniany Zespół zapewne odniesie się do wcześniejszych opracowań, z przełomu
      lat 60-70-tych, kiedy wyselekcjonowano dwa warianty lokalizacji: "Modlin"
      i "Wrona", z preferencją tego drugiego. Wiadomo, że wariant "Modlin" zostanie w
      rozważaniach uwzględniony, jednak można stwierdzić, że wykazuje on pewne
      mankamenty, w szczególności oddziaływanie hałasu na Nowy Dwór, Zakroczym, na
      rozległe tereny rekreacyjne. Węzeł lotnisk dla Warszawy powinien zapewnić
      działalność lotnictwu ogólnemu, szczególnie ratowniczo-sanitarnemu i
      aeroklubowemu, których bazę stanowi lotnisko Warszawa-Bemowo. Ponieważ
      występuje zagrożenie dalszego istnienia lotniska Bemowo w obecnych wymiarach i
      zakresie użytkowania, nie można wykluczyć przeznaczenia Modlina dla lotnictwa
      ogólnego. Na obecnym etapie rozważania problemu nie ma możliwości dokonania
      oceny wartości "Modlina" jako terenu pod przyszłe lotnisko komunikacyjne; ocena
      wyniknie z porównania go z innymi wariantami lokalizacji, jakie dopiero zostaną
      zaproponowane do rozpatrzenia. Mam nadzieję, że funkcja terenu lotniska w
      Modlinie zostanie określona na przełomie obecnego i przyszłego roku.

      Z wyrazami szacunku

      Z up. Podsekretarz Stanu

      Marek Bryx
    • Gość: PIOTR Nowe lotnisko poza Warszawą -tekst w Wprost IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 20:56
      Lotnisko interesów
      Tygodnik "Wprost", Nr 948 (28 stycznia 2001)

      http://www.wprost.pl/ar/?O=9121

      Zamiast rozbudowywać lotnisko na Okęciu, trzeba zbudować nowe – poza Warszawą

      Publiczne roztrząsanie tego, kto, komu i ile dał łapówki, by wygrać przetarg na
      rozbudowę Okęcia, odciągnęło uwagę opinii publicznej od zasadniczego pytania:
      czy ta inwestycja ma w ogóle sens? Można wytyczyć jeszcze jeden pas startowy i
      postawić nowy terminal, lecz nie zmieni to faktu, że w przyszłości i tak trzeba
      będzie zbudować lotnisko poza Warszawą. Takie są światowe tendencje: porty
      lotnicze powstają kilkadziesiąt kilometrów od metropolii, by można było dodawać
      kolejne segmenty i nie korkować miast. W Tokio, Mediolanie, Oslo, Londynie czy
      Sztokholmie terminale znajdują się z dala od centrum. Specjalnym pociągiem
      można do nich dojechać szybciej, niż przedzierając się przez zatłoczone miasto.
      Rozbudowa Okęcia jest więc działaniem doraźnym, inwestycją drogą i
      niepotrzebną. Nikt nie wyjaśnił też, jak na nowe lotnisko dostanie się cztery,
      pięć razy większa liczba pasażerów, skoro w zasadzie wiedzie tam tylko jedna
      ulica.

      Przetarg na łapówkę
      O Okęciu nie dyskutują jednak urbaniści, lecz politycy i prokuratorzy. Głównie
      dlatego, że jest to jedna z największych inwestycji ostatnich lat (jej wartość
      szacowana jest na 350 mln USD). Taki kontrakt stwarza okazję do zarobienia na
      boku wszelkiego rodzaju lobbystom, skorumpowanym urzędnikom i politykom.
      Wszyscy oni natychmiast zaoferowali swoje usługi uczestnikom przetargu. Część
      korespondencji w tej sprawie - zawierająca opis przedsięwzięć gwarantujących
      pozyskanie przychylności urzędników Ministerstwa Transportu oraz posłów z
      sejmowej Komisji Transportu i Łączności - trafiła do Prokuratury Okręgowej w
      Warszawie.
      W sprawie rozbudowy Okęcia lobbują co najmniej cztery polityczne konsorcja: dwa
      (zwalczające się) szukają wsparcia u polityków AWS, jedno powołuje się na
      wpływy w Unii Wolności i jedno - w SLD (dużą rolę odgrywają w nim byli
      członkowie kadry kierowniczej Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze).
      Lech Kaczyński, minister sprawiedliwości, ujawnił publicznie, że prokuratura
      bada, czy w związku z przetargiem doszło do wręczenia 10 mln zł łapówki i czy
      ktoś próbował skompromitować ministra transportu Jerzego Widzyka, by
      doprowadzić do jego ustąpienia. Ujawnione dotychczas na przykład
      przez "Rzeczpospolitą" dowody spisku przeciwko Jerzemu Widzykowi nie wydają się
      zbyt mocne. Wątpliwą wartość procesową ma bowiem nagranie z poczty głosowej
      telefonu komórkowego używanego przez pracownika portów lotniczych. Podobnie jak
      adresowany do Ministerstwa Transportu i Łączności faks od nie istniejącej
      brytyjskiej firmy, w którym informowano, że łapówką podzielili się jeden z
      biskupów oraz Komisja Krajowa "Solidarności".
      Podejrzenia o wręczenie łapówki są o tyle dziwne, że w przetargu nic nie
      zostało jeszcze przesądzone. Wszyscy uczestnicy, czyli Budimex z Ferrovialem,
      Holzmann z Mostostalem Zabrze, Skanska, Hochtief, Strabag, Ilbau z Miteksem i
      HNTB, mają równe szanse.

      Kierunek Modlin
      Inwestycja na Okęciu jest wątpliwa również z tego względu, że na jej ukończenie
      będzie-my czekać być może nawet kilkanaście lat. W tym czasie wszystkie
      szacunki dotyczące rozwoju miasta, a także natężenia ruchu powietrznego mogą
      się zmienić i jedynym rozsądnym wyjściem okaże się budowa lotniska poza
      Warszawą. Dlaczego więc nie planować tego od razu? Tym bardziej że wznoszenie
      drugiego terminalu, modernizacja istniejącego, przygotowywanie dróg dojazdowych
      i infrastruktury na pewno nie rozpoczną się od razu.
      A przecież koncepcja budowy obsługującego Warszawę lotniska w oddalonym o 30 km
      od centrum Modlinie powstała jeszcze w PRL. Przez całe lata 90. próbowano do
      tego pomysłu wrócić, a w 1997 r. decyzją rządu Włodzimierza Cimoszewicza
      powołano nawet specjalną strefę ekonomiczną Technopark-Modlin. Dlaczego chciano
      tworzyć tam terminal zapasowy, zamiast budować port na miarę XXI wieku? -
      Uważałem, że w Modlinie mogło powstać lotnisko rezerwowe. Z Okęcia można by
      wówczas wyprowadzić przemysł, a Modlin skoncentrowałby się na obsłudze cargo -
      wspomina Wiesław Kaczmarek, poseł SLD, minister gospodarki w gabinecie
      Włodzimierza Cimoszewicza.
      Kiedy pojawiły się plany rozbudowy Okęcia, o Modlinie zapomniano. Teren po
      byłym lotnisku wojskowym przejęła Agencja Mienia Wojskowego, która z założenia
      nastawiona jest na zysk, a nie zachowanie lotniczego charakteru obiektu. Grunt
      przekwalifikowano i w zasadzie oznacza to koniec planów budowy terminalu -
      dowiedzieliśmy się w Departamencie Lotnictwa Cywilnego Ministerstwa Transportu
      i Gospodarki Morskiej. Według ostatniej koncepcji, nowe lotnisko ma się
      znajdować w miejscowości Wrony, 7 km za Modlinem. Zgodnie z planami resortu,
      prace projektowe mają się zacząć w 2010 r., w 2015 r. ma ruszyć budowa, która
      zakończy się w 2020 r. Dowiedzieliśmy się jednak, że zarówno lokalizacja, jak i
      terminy mogą się jeszcze zmienić. I bardzo prawdopodobne jest, że Polska stanie
      się chy-ba jedynym krajem na świecie z jedynym ogromnym lotniskiem w sercu
      miasta.

      Urzędowy optymizm
      Dlaczego ciągle odkłada się decyzję o budowie nowego lotniska? Przecież Okęcie
      już jest uciążliwe dla miasta, a będzie jeszcze bardziej, gdy zostanie
      powiększone. Modernizacja wiąże się dodatkowo z koniecznością zmiany układu
      komunikacyjnego Warszawy, bo bez tego wydostanie się z lotniska będzie po
      prostu niemożliwe. Od lat port z miastem łączy jedynie zapchana ulica Żwirki i
      Wigury. Dodatkowo jest to główny trakt wiodący z Ursynowa do centrum.
      Gdy oddawano do użytku pierwszy terminal, przebudowa jednej uliczki i budowa
      jednego wiaduktu trwały sześć lat. Tym razem zaplanowano dużo poważniejsze
      inwestycje, nie wiedząc nawet, czy władze stolicy będzie na nie stać. W
      ubiegłym roku Biuro Planowania Rozwoju Warszawy przygotowało
      dokumentację "Koncepcja zmian komunikacyjnych portu lotniczego Warszawa Okęcie
      do roku 2020". W projekcie jest mowa o wiązaniu niekiedy ślepych uliczek
      znajdujących się w pobliżu lotniska z głównymi traktami wyjazdowymi. Lokalne
      drogi mają być budowane od początku. Realizacja tych planów kosztować będzie
      około 300 mln zł. Jej cena jeszcze wzrośnie, gdy trzeba będzie wybudować
      połączenia kolejowe. Wiceprezydent Warszawy Wojciech Kozak przyznaje, że miasta
      na taką inwestycję nie stać. Oznacza to, że dojazd na nowe Okęcie byłby przez
      lata prawdziwą udręką.
      Nie są to zresztą jedyne kłopoty. - Problemy wiążą się także z nie do końca
      wyjaśnioną sytuacją własnościową. Głównym inwestorem jest powstałe w 1987 r.
      (na mocy specjalnej ustawy) Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze.
      Tymczasem - według nowego prawa lotniczego, które zamierzamy uchwalić w tym
      roku - firma ta straci rację bytu. Takiej inwestycji nie udźwig-nie państwowy
      moloch, który odpowiada także za hamowanie rozwoju lotnisk regionalnych - mówi
      Mirosław Styczeń, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Transportu i Łączności.

      Monidło
      Okęcie obsługuje 4 mln pasażerów rocznie. Według szacunkowych danych, każdego
      roku liczba ta rośnie o 17 proc. Oddany do użytku w 1992 r. terminal,
      przeznaczony dla 3 mln pasażerów, zatkał się już po czterech latach.
      Przeprowadzone przez PPPL analizy dowodzą natomiast, że rozbudowane Okęcie
      zapcha się około 2015 r. Czy wtedy nastąpi jego kolejna rozbudowa? Bo nowego
      lotniska nie będzie.
      Zwolennicy powiększenia portu twierdzą, że będzie to tańsze niż budowa nowego
      terminalu. - Na świecie inwestorzy starają się wycisnąć co się da z
      istniejącego obiektu, a dopiero potem wznoszą nowy. Trzeba wykorzystać
      przepustowość Okęcia. Dopiero wtedy będziemy rozważać budowę kolejnej drogi
      startowej lub nowego lotniska - przekonuje Ryszard Zaremba, zastępca dyrektora
      Generalnego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego. - Lokalizacja Okęcia to atut, a
      nie pro
    • Gość: penetrator jack PSL, Piechociński & CO (Załuski-Stasin) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 21:05
      Ciekawa lektura:

      szef Komisji Infrastruktury Sejmu RP,
      mieszkaniec podwarszawskiej miejscowości,
      lotnisko, autostrada, protesty, jak to się nazywa...
      LOBBYING? Nie nie: interes to się nazywa, ot co.
      Stowarzyszenie Mieszkańców Załuski-Stasin -
      dawniej:Komitet Wyborczy
      PIOTRA, komagane i spólki.

      wybory2002.pkw.gov.pl/grada/gw1/w14/m1465/d146517/o12390/k3103.html
      hahahahahahahahahaha
    • Gość: PIOTR Nowe lotnisko dla Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 21:09
      http://www.prowarszawa.pl/news/view,449.html
      2003-09-18, 14:15
      Nowe lotnisko dla Warszawy

      Lotnisko im. F Chopina (dawniej Okęcie) Terminal I
      Internet + własne zaangażowanie
      Publikujemy artykuł Romana Woźniaka, lotnika, od ponad czterdziestu lat
      związanego z lotnictwem Warszawy.
      Roman Woźniak latał na wielu typach samolotów a dziś jest zatrudniony jako
      Specjalista ds. Nawigacji w Polskich Liniach Lotniczych S.A.

      ------------------

      Najwyższy już czas na podjęcie decyzji o budowie nowego lotniska dla Warszawy.
      Lotniska na wiele następnych lat z możliwością jego przyszłej rozbudowy,
      doprowadzania do standardów światowych.
      Lotnisko dla Warszawy to lotnisko dla centralnej, lecz i całej Polski a nawet
      dla krajów sąsiednich.
      Nie jest to inwestycja miasta Warszawy , lecz inwestycja również państwa.

      Każdego roku będzie wzrastała ilość pasażerów w lotach rejsowych, z roku na rok
      wzrastają przewozy charterowe i cargo. Z Warszawy jako lotniska bazowego lata
      już kilka samolotów wożących jedynie przesyłki. Posiadanie dużego terminala
      cargo pozwoliłoby przejąć przesyłki transatlantyckie dotychczas lądujące we
      Frankfurcie.

      Nowością na naszym rynku lotniczym są tanie linie które chcą latać szczególnie
      do Warszawy, jednak odstraszają je wysokie opłaty lotniskowe pobierane obecnie
      na Okęciu. Kwestie tą zarządca lotniska Okęcie – Porty Lotnicze stara się
      rozwiązać, jednak dość opieszale.

      Nowe lotnisko i port lotniczy muszą być oddalony dostatecznie daleko od miasta
      by nie zostały wchłonięte przez zabudowę jak; Lotnisko mokotowskie, pierwsze
      lotnisko w Warszawie.
      Czy dobrze planowane przed drugą wojną światową jako lotnisko pasażerskie,
      lotnisko Gocław na którym stoją bloki mieszkalne a jako pamiątka pozostały
      jedynie nazwy ulic, osiedli i hangary.

      Budowane po wojnie lotnisko wojskowe Babice (zwane też Bemowo lub Boernerowo) w
      trakcie swej budowy znajdowało się poza granicami administracyjnymi miasta.
      Dziś budynki mieszkalne wielkim łukiem otaczają pozostały jeden pas startowy.
      Drugi pas jest już ulicą od lat siedemdziesiątych która niedawno doczekała się
      tramwajów.

      Ten jedyny pas jest kolizyjny w stosunku do pasów na Okęciu; dlatego lotnisko
      Babice nie ma szans rozwojowych. Pozostały pas startowy ma długość 1300 metrów
      i wyjątkową szerokość 90 metrów. Na dodatek na jego drugim zachodnim,
      podmiejskim końcu usypano ponad czterdziestometrową górę śmieciową (Radiowo).

      W warunkach jakich obecnie się znajduje lotnisko Babice pod zarządem
      Ministerstwa Spraw Wewnętrznych może dobrze spełniać rolę lotniska
      aeroklubowego, sanitarnego, wojskowego o specjalnym przeznaczeniu czy też
      międzynarodowego szczególnie dla śmigłowców i małych samolotów dyspozycyjnych
      odciążając w tym Okęcie.

      Warszawa dziś nie może przyjmować zagranicznych śmigłowców ani na Okęciu ani na
      Bemowie.
      Do tej ostatniej roli należałoby lotnisko Bemowo przygotować w najbliższym
      czasie. Lotnisko to powinno znaleźć się w światowej dokumentacji lotniczej. Być
      otwartym przez cały tydzień a nie jak obecnie od poniedziałku do piątku.
      Przyjmować samoloty zgłoszone na godzinę przed lądowaniem a nie jak obecnie na
      24 godziny wcześniej. Na lotnisku powinien znajdować się posterunek celny i
      straży granicznej, cywilnego kontrolera lotów, możliwość tankowania benzyny i
      nafty dla samolotów obcych.
      Te i kilka innych poczynań pozwoliłoby przynosić zyski z posiadania lotniska
      blisko centrum miasta.
      Należałoby rozpatrzyć przyjmowanie na Babicach tanich linii lotniczych do czasu
      wybudowania nowego lotniska dla Warszawy.

      Istniejące prawie siedemdziesiąt lat lotnisko Okęcie nie ma dużych szans
      rozwojowych. Budowane było jako lotnisko wojskowe na powierzchni 200 ha, dziś
      zajmuje 835 ha.

      Czas i życie zmieniło plany. Od lat Okęcie jest w większości portem
      pasażerskim.
      Najstarszy betonowy pas startowy leży na osi radiostacja w Raszynie i Pałac
      Kultury. Dziś jest mało używaną drogą kołowania. Lotnisko znajduje się zbyt
      blisko miasta dla lotów cargo czy lotów wynajętych.
      Musi jednak pozostać ono dla lotów rozkładowych i rejsowych. Pozostanie też
      jako lotnisko dla samolotów rządowych.
      Marginalną sprawą na Okęciu są samoloty PZL czy Instytutu Lotnictwa.

      Z jednej strony należy zmniejszać loty poza rejsowe a z drugiej rozwijać loty
      rozkładowe. Lokalizacja zabudowy mieszkaniowej wokół lotniska Okęcie nie jest
      większa a nawet mniejsza aniżeli na innych lotniskach europejskich gdzie z
      pasów startowych widać wielopiętrowe bloki mieszkalne. Na niektórych lotniskach
      europejskich podchodzi się do lądowania znad dużych osiedli mieszkaniowych.
      Taka sytuacja nie grozi w najbliższych latach Okęciu.

      Sprawą już zapóźnioną jest nie rozpoczęcie budowy nowej hali pasażerskiej czyli
      tzw. Terminalu2, którego budowa potrwa ponad trzy lata. Teoretycznie wszystko
      jest już przygotowane, jest projekt, znany jest wykonawca, są środki ale jak na
      razie brak jest pozwolenia na budowę.
      Nowy Terminal 2 ma obsługiwać rocznie 6,5-7 mln podróżnych.
      Zatem razem z Terminalem1, Port Okęcie będzie mogło obsłużyć 10-11 mln osób.
      Wraz z rozbudową terminali muszą powstać nowe miejsca postojowe dla samolotów,
      gdyż obecnie bywają sytuacje braku tych miejsc.

      Istotną kwestią dla prawidłowego funkcjonowania Okęcia jest wybudowanie
      południowego (od strony Palucha czy Jaworowej) dojazdu do obu Terminali. Dojazd
      wschodni nie poprawi zdecydowanie rozładowania ruchu samochodowego. Zamknięcie
      skrzyżowania 17 Stycznia-Żwirki i Wigury pozbawia jakiegokolwiek dojazdu do
      lotniska co w konsekwencji może doprowadzić do czasowego zamknięcia lotniska.
      Dojazd od południa do lotniska Okęcie odciążyłby ruchliwą ulicę 17 Stycznia.
      Projektowane przedłużenie ulicy 17 Stycznia poprzez wiadukt nad torami kolei
      radomskiej do ulicy Cybernetyki nie zmieni jednostronnego dojazdu na lotnisko
      Okęcie. Następny wschodni projekt; droga i wiadukt spinający ul. Wirażową z ul.
      Poleczki i dalej na Ursynów nie będzie miała większego znaczenia do czasu
      powstania drogi ekspresowej na planowanej trasie autostrady A-2.
      Autostrada, tak czy inaczej, musi biec jak najbliżej południowej granicy
      Warszawy. Autostrada też musi spinać Okęcie z nowym międzykontynentalnym
      lotniskiem dla Warszawy.
      Te dwa lotniska by działały prawidłowo muszą mieć bezpośrednie proste
      połączenie między sobą, dla pasażerów tranzytowych.

      Osobną kwestią jest doprowadzenie torów kolejowych z kolejką dojazdową łączącą
      Terminale z centrum Warszawy i siecią PKP.

      Jak wygląda dziś Warszawa na tle innych stolic europejskich z jednym małym
      pasażerskim lotniskiem Okęcie?

      Londyn i Moskwa mają po trzy lotniska.
      Berlin, Rzym i Bukareszt po dwa lotniska.
      Największe i o największym ruchu pasażerskim lotnisko w Amsterdamie ma sześć
      pasów startowych w większość ponad 3500 metrów.
      Lotniska we Frankfurcie ma trzy pasy długości 4000 metrów.
      Budapeszt dwa pasy 3700 i 3000 m. Praga 3 pasy: 3715, 3250 i 2120 m.
      Białoruski Mińsk ma pas startowy o długości 3640 metrów.

      Okęcie mając dwa pasy długości 3690 i 2800 metrów nie jest równorzędnym ani
      konkurencyjnym portem w środkowej Europie.

      Dopiero pod koniec bieżącego roku znane będą ustalenia zespołu powołanego przez
      ministra infrastruktury, który ma wskazać lokalizację dla drugiego lotniska dla
      Warszawy.

      Warszawski samorząd nie zabiega o wydanie wiążących decyzji w sprawie drugiego
      warszawskiego lotniska. Lotnisko jest niczym wyspa choć nie leży na terytorium
      danego kraju jest jego częścią. To samorząd warszawski musi zabiegać i planować
      nowe lotnisko z portem nawet oddalone o wiele kilometrów od miasta. Brak starań
      samorządu, brak projektu i lokalizacji nowego lotniska doprowadził do utraty
      szansy na fundusze przedakcesyjne.

      W latach 2004-2006 istnieje możliwość uzyskania pomocy strukturalną przez
      członków UE. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego przez
      • feelek Re: Nowe lotnisko dla Warszawy 09.10.04, 02:34
        ty tu sobie kolego wypisu, cytuj etc.
        wiemy, wiemy taka misja:
        wyprowadzić wszystko co Ci przeszkadza
        no to może wzorem wielu podliczę:
        1. nowe lotnisko............. 10 mld Euro
        2. dojazdy do niego...........10 mld Euro
        3.ruch na dojazdach............ 1000 tirów/godz.
        (te dane są równie szacunkowe jak niejakiego Komagane)
        taaaaaaaa
        a nie taniej byłoby się Tobie gdzieś wyprowadzić? Może taniej Tobie będzie
        zamieszkać na wsi niż wynosić tam wszelkie atrybuty cywilizacji:drogi,
        lotniska, hałaśliwe kina, restauracje? na przyszłość: mniej pochopnie podejmuj
        decyzję gdzie zamieszkasz
        • Gość: jacek Nowe lotnisko dla Warszawy IP: *.u.mcnet.pl 13.10.04, 14:59
          nowe lotnisko - 0.5 mld usd na 5 mio pax, plus kolejne rozbudowy

          dojazdy - O,5 mld usd

          -----------

          t2 - to ponad 6 mio wraz z dojazdami, plus 3-4 miliardy USD na odszkodowania

          i nadal trzeba bedzie budowac nowe lotnisko
    • Gość: PIOTR Nowe lepsze Okęcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 09:16
      Nowe, lepsze Okęcie

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,2316400.html

      Maciej Kuźmicz 30-09-2004
      Będą zmiany w budowie terminalu dla linii lotniczych na Okęciu! - przyznał w
      czwartek inwestor, Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Może on zdrożeć
      (albo stanieć) nawet o 20 mln dol.

      - Lotnisko nie będzie miało takiego standardu jak w Kopenhadze czy Wiedniu, ale
      widzimy poprawę. To krok w dobrym, kierunku - mówił wczoraj Marek Grabarek,
      prezes LOT.

      Zbigniew Lesiecki, dyrektor naczelny Przedsiębiorstwa Państwowego Porty
      Lotnicze (PPL) zapewnił: - Współpracujemy z LOT-em, by oddać terminal jak
      najlepiej przystosowany do potrzeb linii lotniczych. LOT jest naszym
      największym klientem.

      Nowy budynek dworca lotniczego w Warszawie ma mieć przepustowość 6,5 mln
      pasażerów rocznie. Razem ze starym terminalem umożliwi odprawę ok. 10 mln
      pasażerów rocznie.

      Czwartkowe spotkanie PPL i LOT to przełom w sporze o nowy dworzec. W sierpniu
      linie lotnicze bardzo ostro protestowały przeciwko budowie terminalu. Zarzucały
      kierownictwu Portów, że nie uwzględnia ich potrzeb. Według naszych
      nieoficjalnych informacji konflikt zażegnano na polecenie ministerstwa
      infrastruktury, któremu podlega PPL.

      - Pracujemy z PPL nad ulepszeniem projektu, mam nadzieję, że to doprowadzi do
      sytuacji, gdy pasażerowie dostaną jak najlepszy terminal - mówił prezes LOT.

      Już wiadomo, że:

      • zostanie przedłużony jeden z pirsów (głównych korytarzy lotniska, którym
      pasażerowie idą do samolotów);

      • zamontowany zostanie nowszy system sortowania bagażu;

      • wzrośnie powierzchnia płyt postojowych;

      • wzmocnione zostaną fundamenty parkingu wielopoziomowego tak, by można było w
      przyszłości wybudować na nim hotel.

      PPL zamierza wraz z LOT-em zlecić też Uniwersytetowi Warszawskiemu ekspertyzę
      na temat dodatkowych zmian.

      O ile mogą zmienić się, ustalone na 198 mln dol., koszty budowy terminalu? - O
      trzy do dziesięciu procent, w górę albo w dół. Ale to tylko bardzo przybliżone
      szacunki - tłumaczył dyrektor PPL. Terminal może więc kosztować od 178 do 218
      mln dol., a jego otwarcie przewidziano na 15 grudnia 2005 r.
    • Gość: PIOTR Strajk personelu Lotu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 14:48
      Widmo strajku nad Lotem

      Czy zamiast latać na pokładach narodowego przewoźnika lotniczego niedługo
      będziemy zmuszeni korzystać z usług konkurencyjnych linii? To możliwe, bo
      piloci coraz głośniej grożą strajkiem.

      - Źle się dzieje w Locie. Nie najmądrzejsza polityka zarządu firmy zaprowadzi
      nas wszystkich na bezrobocie - ostrzega Józef Brodacki, szef Związku Zawodowego
      Pilotów Komunikacyjnych PLL Lot. - Jeśli zarząd będzie brnął w złe decyzje,
      przestaniemy latać. Zrobimy strajk generalny - mówi Brodacki.

      Co to znaczy złe decyzje? Związkowcy punktują. Po pierwsze zarząd dąży do
      wymiany floty lotniczej. Obecnie Lot posługuje się głównie maszynami marki
      boeing. Te samoloty obsługują trasy europejskie i transatlantyckie połączenia z
      Nowym Jorkiem i Chicago. Po Polsce kursują głównie mniejsze embraery. Tymczasem
      jak mówią związkowcy, zarząd Lotu chce wymienić sprawne, bardzo dobre maszyny
      na samoloty marki airbus.

      - Maszyny, na których pracujemy obecnie są przez Lot wyleasingowane. Miesięczne
      opłaty ponoszone przez firmę z tego tytułu są liczone w setkach tysięcy
      dolarów. Niedługo jednak samoloty przeszłyby na własność Lotu i stałyby się
      zyskowne. Można by dzięki nim zarabiać. Zarząd jednak woli je oddać i
      wyleasingować za ciężkie pieniądze nowe samoloty. To absurd - uważa Brodacki.

      Po drugie, pilotów oburza też plan zbudowania w ramach Lotu spółki-córki, która
      będzie zajmować się tanimi przewozami lotniczymi. Zdaniem pilotów ten segment
      rynku jest w tej chwili w Polsce dobrze nasycony i próba zaistnienia tu nie
      jest mądrą decyzją. - Co więcej, części pilotów zakomunikowano, że już niedługo
      będą latać tylko na połączeniach obsługiwanych przez ten nowy twór. Podano nam
      też, że dla tych, którzy się nie zgodzą nie będzie miejsca w zespole Lotu.

      Po trzecie, zarząd szukając oszczędności w firmie zwalnia dobrych, wieloletnich
      pracowników obsługi technicznej samolotów, a na ich miejsce zatrudnia tańszych
      młodych ludzi. Zdaniem związkowców dzieje się to z ewidentną szkodą dla
      przewoźnika i pasażerów.

      - Młodych trzeba szkolić, co generuje koszty i pochłania czas. Co więcej, choć
      zapewne nie brakuje im chęci do pracy, to brakuje doświadczenia. A w lotnictwie
      ma ono niezwykle duże znaczenie - dodaje Józef Brodacki.

      I ostatnia rzecz. Jak przekonują związkowcy, zarząd Lotu swoje złe, ich
      zdaniem, decyzje podejmuje nie konsultując się ze związkami zawodowymi.- Nikt
      nie pyta nas o to, jak oceniamy ustalenia, którym musimy się podporządkować.
      Choć zarząd ma obowiązek konsultować z nami swoje działania i teoretycznie
      zdarza się, że to robi, to i tak podejmuje decyzje po swojemu. Ostrzegam: jeśli
      to się nie zmieni, samoloty Lotu zamiast latać będą stać w hangarach. Będziemy
      strajkować - zapowiada szef związku pilotów

      Data 13.10.2004
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
      place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1033&news_id=49671: 13.10.2004
    • Gość: ja Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.pgi.waw.pl 13.10.04, 17:22
      Szczęsne czy nieszczęsne ale przynajmniej można do niego dojechać. Już to widzę
      jaki będzie dojazd do lotniska w Modlinie czy pod Sochaczewem.
      • Gość: jacek z Grodziska bedzie ci latwiej do Mszczonowa IP: *.u.mcnet.pl 14.10.04, 09:17
        niz na Okecie

        po co klamiesz ???
        • Gość: ja Re: z Grodziska bedzie ci latwiej do Mszczonowa IP: *.pgi.waw.pl 15.04.05, 07:29
          Kto tu kłamie??? Co za brednie???
    • Gość: PIOTR NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 15:30
      Transport
      Gdzie będzie drugie lotnisko dla Warszawy

      Odrzucone miasta mogą wrócić do gry

      Jest już niemalże przesądzone, że lotnisko w Modlinie będzie obsługiwać tanie
      linie. Teraz największe szanse na budowanie lotniska dla Warszawy ma Mszczonów.
      Ale w tzw. studium wykonalności, które ma być gotowe za kilka miesięcy, mogą
      być również lokalizacje dotychczas niebrane pod uwagę.


      Ministerstwo Infrastruktury chce, by od wiosny przyszłego roku lotnisko w
      Modlinie obsługiwało przede wszystkim tanie linie lotnicze i transport
      towarowy. Do Modlina z pewnością przeniesiono by połączenia czarterowe.
      Realizacja tego pomysłu ma istotny wpływ na wybór lokalizacji drugiego, dużego
      lotniska dla Warszawy, które miałoby odciążyć położone blisko centrum miasta
      Lotnisko im. Chopina. Powołany przez resort infrastruktury zespół ekspertów
      kilka miesięcy temu spośród siedmiu lokalizacji wskazał Modlin i Mszczonów jako
      najlepsze miejsca.

      Przeznaczenie Modlina dla tanich linii eliminuje to lotnisko z rozważań o
      wybudowaniu tam drugiego dużego lotniska dla Warszawy. Po uruchomieniu połączeń
      lotniczych z tego portu, budowa dwóch dróg startowych i terminalu o
      przepustowości 10 mln pasażerów rocznie byłaby nie do wykonania.

      W takiej sytuacji, jeżeli za obowiązujące uznawać ustalenia ministerialnego
      zespołu, lokalizacja drugiego lotniska dla Warszawy to Mszczonów. Okazuje się
      jednak, że to rozwiązanie nie jest oczywiste. Kilka miesięcy temu rząd
      hiszpański przyznał Polsce grant, z którego ma być sfinansowane studium
      wykonalności drugiego lotniska dla Warszawy. W ciągu najbliższych kilku tygodni
      ma być wyłoniony wykonawca studium, który będzie miał trzy miesiące na analizę.
      Jej wyniki powinny być znane pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku.

      Autorzy studium wykonalności nie muszą się ograniczać do analizy lokalizacji
      lotniska w Modlinie i Mszczonowie. Przedmiotem analiz ponownie mogą się więc
      stać Sochaczew i Babsk, które zespół ministerstwa uznał za nieco mniej
      atrakcyjne od Mszczonowa i Modlina. Ocenie mogą być nawet poddane Radom, Nowe
      Miasto nad Pilicą i Wołomin, które zostały wcześniej zdyskwalifikowane, a także
      lokalizacje dotychczas w ogóle nie analizowane. Już po zakończeniu prac zespołu
      ekspertów pojawiła się propozycja ulokowania drugiego lotniska dla Warszawy w
      pobliżu Baranowa (powiat Grodzisk Mazowiecki), niespełna 40 km od Warszawy na
      przecięciu przyszłej autostrady A2 i Centralnej Magistrali Kolejowej.

      Podstawowym atutem ulokowania lotniska dla tanich linii w Modlinie jest
      tymczasowe rozwiązanie problemu coraz bardziej zatłoczonego terminalu na
      Lotnisku im. Chopina. W ubiegłym roku obsłużył on prawie 5,2 mln pasażerów, a
      jego teoretyczna przepustowość wynosi 3,5 mln osób rocznie. W tym roku
      warszawskie lotnisko może obsłużyć nawet 6,5 mln pasażerów, pasażerowie tanich
      linii są obsługiwani przez nowy terminal Etiuda. Dzięki przeniesieniu do
      Modlina tanich linii, lotów czarterowych i połączeń towarowych, liczba
      pasażerów na lotnisku Chopina może się zmniejszyć o jedną czwartą, a liczba
      startów i lądowań (w ubiegłym roku było ich ponad 112 tys.) o jedną piątą.

      Artur Burak
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041026/ekonomia/ekonomia_a_6.html
      26-10-2004
      • Gość: . Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 17:28
        Bzdety
    • Gość: PIOTR Lotnisko Schoenefeld IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 19:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=271&w=16869165&v=2&s=0
    • Gość: jacek reduta Okęcie - przypomnienie IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 15:08
      Nam mowic zakazano. – Wlozylem stopery
      I spojrzalem na pole; dwiescie odrzutowcow grzmialo.
      Brudnych samolotow ciagna sie szeregi,
      Wyja, hucza i dymia, po horyzontow brzegi;
      I widziałem ich wodza: przybiegl, palka skinal
      I jak ptak jedno skrzydlo pas startowy rozwinal;
      Wylewa sie z nieba ucisniona holota
      Dluga czarna kolumna, jako lawa blota,
      Nasypana iskrami z silnikow. Jak sepy
      Czarne kadluby na smierc przewoza zastepy.

      Przeciw nim sterczy biała, waska, w spieciu,
      Jak głaz bodzacy morze, reduta Okecie.
      Szesc tylko miala dlugopisow; wciaż skrzypia i swieca;
      I nie tyle predkich slow gniewne usta mieca,
      Nie tyle przejdzie uczuc przez duszę w rozpaczy,
      Ile z tych dlugopisow lecialo wnioskow i protestow
      Patrz, tam pozew w sam srodek rozprawy się nurza,
      Jak w fale bryla lawy, PPL zgroza zachmurza;
      Pęka srod dymu wniosek, szyk pod niebo leci
      I ogromna lysina srod argumentow swieci.

      Tam protest, lecac, z dala grozi, szumi, wyje.
      Ryczy jak byk przed bitwa, miota sie, grunt ryje; -
      Już dopadla; jak boa srod kolumn sie zwija,
      Pali piersia, rwie zębem, oddechem zabija.
      Najstraszniejszej nie widać, lecz słychac po dzwięku,
      Po waleniu sie decyzji, po odrzuconych jeku:
      Gdy rozporzadzenie od konca do końca przewierci,
      Jak gdyby srodkiem terminala przeszedl anioł smierci.

      Gdzież jest Pol, co na rzezie prawnikow wyprawia?
      Czy dzieli ich odwagę, czy piers sam nadstawia?
      Nie, on siedzi o piec mil na swej stolicy,
      Pol wielki, samowladnik infrastruktury polowicy;
      Zmarszczyl brwi, - i tysiace kilometrow autostrad wnet leci;
      Podpisal, - tysiac wlascicieli oplakuje domy;
      Skinal, - padaja ploty od Bugu do Odry.
      Mocarzu, jak zlotowka silny, jak przepis zlosliwy,
      Gdy Turków w Bielskiem twoje strasza spize,
      Gdy poselstwo Gazpromu twoje stopy lize, -
      Okecie jedna twojej mocy się uraga,
      Podnosi na cię rękę i czapeczke sciaga,
      czapke Lotu i Lufthansy z twojej glowy,
      Bos ja krzywo nalozyl, synu ...!
      • warzaw_bike_killerz Re: reduta Okęcie - przypomnienie 02.11.04, 15:18
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > I widziałem ich wodza: przybiegl, palka skinal
        > I jak ptak jedno skrzydlo pas startowy rozwinal;

        Hm.. co na to twoj seksuolog?

        > Dluga czarna kolumna, jako lawa blota,

        I na to?

        > Przeciw nim sterczy biała, waska, w spieciu,

        A to niby fascynacja kobietami?


        > Już dopadla; jak boa srod kolumn sie zwija,
        > Pali piersia, rwie zębem, oddechem zabija.

        Sadomasochistyczne zabawy? Ale co ona musiala jesc? Czosnek? To rozumiem teraz
        twoja awersje do kobiet i wlenie sie torebkami.

        > Po waleniu sie decyzji, po odrzuconych jeku:

        hm.. decyzja to sie teraz nazywa??? Kazdy z nas boi sie odrzucenia, nie martw
        sie.. to smutne uczucie przemija wraz z nastaniem nowych planow!
    • pan_pndzelek W "środku miasta"? To na Pl. Defilad... 02.11.04, 15:26
      W "środku miasta"? To na Pl. Defilad, ale tam przecież NIE MA lotniska, może
      masz na myśli Pole Mokotowskie ale tam nie ma lotniska od przedwojnia...
      Wychodzi, że w Warszawie w środku miasta nie ma żadnego lotniska. Ja znam tylko
      dwa na obrzeżach: aeroklub na końcu Bemowa, i Okęcie, które także leży już na
      obrzeżach. I niech tak zostanie, nie chcemy lotniska w środku miasta. Na Okęciu
      wystarczy...
    • Gość: kohol Re: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy IP: *.crowley.pl 02.11.04, 15:59
      Piotrze!
      Ja też bywam wściekła na to cholerne lotnisko, ale nie przesadzajmy! Jak ktos
      będzie chcial sobie o planach poczytać, to sobie poczyta, jakoś nie wierzę,
      żeby wszyscy czytali Twoje CtrlC-CtrlV.
      Ostatnio szyby w oknach wibrowały mi ok. 5.00 rano. Mój mąż jest
      przyzwyczajony, ale ja nie jestem w stanie tego znieść.
      • Gość: WszyscyWarszawiacy to wróć na swoją wioskę do Białegosmrodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 17:15
        • kohol Ziew, błagaj dalej. n/t 03.11.04, 09:51

    • Gość: jacek miedzynarodowka zlodziei i bandytow ?? IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 16:07
      juz musiecie podrozowac po swiecie - nie dosc kradzenia na miejscu ???

      a po tem Niemcy sie smieja - jedz na urlop do Polski - twoj samochod juz tam
      jest
    • Gość: WszyscyWarszawiacy Re: do Podróżnika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 17:14
      Popieramy, wszyscy czekamy na nowy terminal na naszym lotnisku na Okęciu (pod
      Warszawą)... Ilość lotów zarówno w dzień jak i w nocy powinna zostać
      zwielokrotniona... Nie wiemy co to jest "rabundowa" gospodarka o której pisze
      jakiś oszołom-internauta "jabcek" ale jeśli chodzi mu o rozbudowę lotniska to
      uważamy, że ten "rozbund" to właściwy kierunek działania...
      • Gość: jacek wszyscy golasy IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 09:31
        i po co wciskasz ciemnote ???

        lotnisko w srodku miasta bez dojazdu zawsze bedzie kulawe i nieoplacalne

        chcesz drogich biletow - upieraj sie przy lotnisku na Okeciu i popieraniu
        przekretow sld
        • Gość: WszyscyWarszawiacy lotnisko tylko ZA MIASTEM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:52
          W środku miasta, przy pl. Defilad lotnisko rzeczywiście byłoby nieopłacalne,
          zresztą po co budować nowe jak mamy dobre lotnisko POD WARSZAWĄ na okęciu.
          Dojazd dobry nikomu to nie przeszkadza i można rozbudowywać.

          Tiry na tory a lotniska tylko za miastem!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: jacek lotnisko tylko ZA MIASTEM! IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 09:54
            wszyscy Warszawiacy za lotniskiem w Mszczonowie
            • Gość: WszyscyWarszawiacy Re: lotnisko tylko ZA MIASTEM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:02
              coś ci się pomyliło i to pancernie, my Warszawiacy MAMY LOTNISKO POD MIASTEM na
              okęciu (tak się ta wiocha zwie) i nie potrzebujemy jeździć do jakiegoś
              Mszczonowa, który nawet dokładnie nie wiadomo gdzie leży.

              Okęcie jest dobrze skomunikowane komunikacją miejską, jest blisko od miasta i
              NIKOMU NIE PRZESZKADZA, same zalety, grzechem i głupotą byłoby z niego
              rezygnować. Przemyś to chłopcze.
              • Gość: jacek lotnisko tylko ZA MIASTEM! IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 10:07
                z Warszawy to ty nie jestes - skad masz wiedziec

                Mszczonow rules !!!
          • kohol Re: lotnisko tylko ZA MIASTEM! 03.11.04, 10:04
            Masz starą mapę Warszawy. W ksiągarniach od wielu, wielu lat są już nowe.
            Uaktualnij swoją wiedzę, Kotuś, bo to wstyd, żebyś mniej wiedział o Warszawie
            niż przyjezdni.
    • Gość: PIOTR Niechlujstwo wojewody IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 16:59
      Niechlujstwo wojewody

      Przyszłość rozbudowanego lotniska na Okęciu jest niepewna

      Pod znakiem zapytania stoi otwarcie budowanego terminalu 2. Takie są
      konsekwencje niechlujnych działań wojewody i wczorajszego wyroku Naczelnego
      Sądu Administracyjnego.


      Zakończenie budowy drugiego terminalu planowane jest na koniec przyszłego roku.
      Może się jednak okazać, że rozbudowa lotniska, na którą przeznaczono ponad 200
      mln zł, nikomu nie będzie służyła. Inwestycja może zostać zakończona, ale wiele
      wskazuje na to, że miesiącami będzie stała niewykorzystana.

      Wczoraj NSA unieważnił rozporządzenie wojewody o wyznaczeniu obszaru
      ograniczonego użytkowania wokół portu. To taka strefa, w której ze względu na
      uciążliwe działanie lotniska nie można np. budować domów, szkół i szpitali. Jej
      granice wojewoda Leszek Mizieliński (SLD) ustalił jednak dowolnie i
      niechlujnie. - Należało je określić bardzo szczegółowo - pouczała sędzia
      Krystyna Borkowska. - Przez jakie działki ma przebiegać, w których ich
      miejscach, z określeniem ulic - uzasadniała wyrok.

      Tymczasem ustalenie obszaru wokół lotniska było warunkiem uzyskania pozwolenia
      na rozbudowę portu. Bez niego Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze nie będzie teraz
      mogło uruchomić terminalu. - Procedura ustanowienia obszaru ograniczonego
      użytkowania może być wszczęta od początku - biuro prasowe wojewody zdaje się
      bagatelizować sprawę. Sytuacja nie jest jednak taka prosta, jak to się wydaje
      urzędnikom. Decyzja o ustanowieniu strefy musi być prawomocna. Tymczasem
      mieszkańcy, którzy nie zgadzają się na rozbudowę portu, już zapowiadają, że
      oprotestują inwestycję. Zanim sprawą zajmą się zawalone pracą sądy, upłyną
      długie miesiące. Prawdopodobne jest więc, że kiedy terminal 2 będzie już
      gotowy, sprawa strefy będzie wciąż nierozstrzygnięta.

      - Nas przeraża rozbudowa tego lotniska - mówi Krzysztof Grabka z Michałowic. -
      Tłumaczono nam, że nie będzie się ona wiązała ze zwiększeniem liczby lotów.
      Jeszcze terminalu nie wybudowano, a już wprowadzono tanie linie. - Żyć się tam
      nie daje - wtóruje mu Jacek Bartoszewicz, jeden z mieszkańców Starych Włoch. To
      ich skarga doprowadziła do unieważnienia roz porządzenia dotyczącego obszaru
      ograniczonego użytkowania.

      Data: 2004-11-05

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=51268


    • Gość: PIOTR PPL już dziękujemy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 17:06
      http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,2343260.html


      PPL już dziękujemy

      Adrian Furgalski* 17-10-2004 , ostatnia aktualizacja 17-10-2004 16:12

      Zróbmy rewolucję w portach lotniczych, a będziemy latać taniej

      Coraz więcej mówi się i pisze w Polsce o transporcie lotniczym w związku z
      zaostrzającą się rywalizacją tzw. tanich linii. Na jesień zapowiada się
      początek jeszcze ostrzejszej niż dotychczas walki cenowej. Za jakiś czas
      będziemy więc świadkami rezygnacji niektórych przewoźników ze świadczenia usług
      na polskim rynku bądź z poważnymi zmianami strategii działania. Nie da się
      bowiem wiecznie latać za reklamowany 1 grosz czy 1 euro, nie jest możliwe
      także, by wszystkie linie obsługiwały ten sam kierunek, a tak jest na przykład
      z trasą Warszawa - Londyn.

      Nasz rynek jest niewątpliwie atrakcyjny, nie tylko dlatego, że gospodarka
      przyspiesza, a wraz z wejściem do Unii oczekuje się stopniowego wzrostu
      zamożności Polaków. W ubiegłym roku 11 portów lotniczych (bez Łodzi) obsłużyło
      7,1 mln pasażerów - o ponad 8 proc. więcej niż w roku 2002. Pasażerów
      najszybciej przybywa właśnie na trasach krajowych (wzrost o 15,14 proc.). To
      głównie perspektywy rosnącej liczby pasażerów ściągają do Polski nowych
      przewoźników.

      Dotąd jedynie 2 proc. naszych rodaków choć raz w życiu odbyło podróż samolotem.
      Reszta się boi (choć znacznie łatwiej niż w samolocie jest nam zginąć, idąc do
      kiosku po poranną prasę) albo uważa latanie za kosztowną ekstrawagancję. Lecz
      to się zmieni. W komunikacji krajowej samolot stanowi już moim zdaniem znacznie
      poważniejszą konkurencję dla pociągów niż prywatne samochody. Konkurencję, do
      której nie przykłada się na kolei zbyt dużej wagi. Bilet kupiony przez internet
      z dwutygodniowym wyprzedzeniem u narodowego przewoźnika na lot Warszawa -
      Gdańsk kosztuje ok. 138 zł, a na taką samą trasę w I klasie
      ekspresu "Heweliusz" 109,30 zł (choć trzeba pochwalić spółkę kolejową za nową
      akcję promocyjną superbilet). Różnica żadna, biorąc pod uwagę czas podróży
      (odpowiednio godzina i prawie cztery i pół godziny), nawet jeśli uwzględnić
      czas potrzebny na odprawę i dojazd do lotniska. Jeszcze kilkanaście miesięcy
      temu te relacje nie były tak korzystne, ale konkurencja robi swoje i nagle
      okazuje się, że także i LOT może ciąć koszty i latać taniej.



      W przestworzach wolny rynek robi już swoje. Jednak, żeby się wznieść w
      powietrze, konieczne jest także korzystanie z obsługi naziemnej, a więc z
      infrastruktury i służb należących do portu lotniczego. Króluje tutaj
      Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL). Firma zarządza trzema
      portami lotniczymi: w Warszawie, Rzeszowie i Zielonej Górze. W pozostałych
      portach - w Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie,
      Szczytnie-Szymanach i Wrocławiu, przekształconych w latach 90. w spółki prawa
      handlowego - PPL ma udziały.

      Swoje udziały przedsiębiorstwo ma również w spółkach świadczących usługi
      lotniskowe oraz w Casinos Poland (33 proc.) czy w Baltonie (ponad 12 proc.),
      choć nie za bardzo wiadomo po co, bo pieniądze powinno zarabiać na działalności
      lotniskowej, a nie na hazardzie, który nie daje w polskich warunkach gwarancji
      rokrocznego zysku. W 2003 r., owszem, kasyna były na plusie, ale dwa lata
      wcześniej przyniosły Portom ponad 4 mln zł strat.

      PPL wypracowało w ubiegłym roku 119 mln zysku (wzrost o 5 proc.). Przeznaczyło
      na inwestycje ze środków własnych 141 mln zł, a z dotacji budżetowych 8 mln zł.
      Remonty pochłonęły przeszło 11 mln zł i były w całości finansowane ze środków
      własnych. Dobre wyniki finansowe firma zawdzięcza przede wszystkim wchodzącej w
      jej skład Agencji Ruchu Lotniczego, która jest odpowiedzialna za kontrolę ruchu
      lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej i pobiera za to słone opłaty. Są
      one najwyższe w Europie.

      Niemałe są także opłaty pobierane za usługi lotniskowe. PPL wie, że linie
      lotnicze niezadowolone z wysokich opłat nie mogą się obrazić i pójść do
      nieistniejącej konkurencji, więc kształtuje stawki swobodnie, czyli z sufitu.
      Co gorsza, dochody z opłat wykorzystuje fatalnie. W Szczecinie, z którego usług
      skorzystało w ubiegłym roku ponad 87 tys. pasażerów, buduje się olbrzymi
      pawilon odpraw pasażerskich, który w pełni będzie wykorzystany gdzieś za sto
      lat, a nie buduje się równocześnie pawilonu obsługującego przylatujących.



      Najgłośniejszy jednak obecnie przykład to budowa nowego terminalu na
      warszawskim Okęciu bez uzgodnień z liniami lotniczymi. PPL odpiera zarzuty o
      brak współpracy z przewoźnikami, którzy są największymi klientami lotniska, ale
      czy ma rację? Inwestycja w Warszawie ma kosztować aż 198 mln dol. i wydawać by
      się mogło, że tak duże pieniądze powinny zostać wydane jak najefektywniej.
      Jednak przewidziano sztywno, że w nowym budynku spośród 23 stanowisk dla
      samolotów większość (13) zostanie przeznaczona tylko dla pasażerów lecących do
      państw nienależących do układu z Schengen, podczas gdy prognozy ruchu do roku
      2012 przewidują, iż tacy pasażerowie będą stanowić jedynie 30 proc. podróżnych.
      Upraszczając, PPL buduje terminal, priorytetowo traktując największe samoloty,
      podczas gdy w Warszawie dominują maszyny średnie (stanowią 85-90 proc.
      wszystkich). Liczba miejsc przewidzianych w poczekalniach jest poniżej
      międzynarodowych norm, nowy terminal ze starym mają łączyć dwa wąskie
      korytarze, choć nie ma zgody ze strony wykonawcy starego terminalu na
      ingerencję w bryłę architektoniczną budynku.

      [Szefowie PPL i LOT zadeklarowali ostatnio, że będą współpracować przy
      przystosowywaniu projektu terminalu do potrzeb linii lotniczych. Nadal jednak
      nie wiadomo, co zmieni się w projekcie dworca i - co ważne - ile to będzie
      kosztować. Budowa terminalu trwa - red.]



      Przykłady można mnożyć, ale już podanych wystarczy, by uznać, że to coś, co
      powstaje na warszawskim Okęciu, nie rozwiąże problemu ścisku i braku wygody
      przy odprawach pasażerskich oraz nie będzie inwestycją efektywną i
      konkurencyjną w stosunku do portów naszego regionu, np. rozbudowywanej czeskiej
      Pragi. Sprawa jest na tyle poważna, że z kręgów zarządu LOT dochodzą
      nieoficjalne informacje, że przed porozumieniem z PPL firma zleciła opracowanie
      koncepcji wybudowania własnego terminalu pasażerskiego albo zaadaptowania do
      potrzeb ruchu pasażerskiego terminalu cargo. Stało się to po tym, jak porty
      lotnicze odrzuciły inną propozycję LOT-u, a mianowicie dofinansowania zmiany
      projektu budowy terminalu, tak by odpowiadał przewoźnikom. LOT to 70 proc.
      ruchu pasażerskiego na Okęciu. Jeśli się z niego wycofa, kto będzie w stanie
      utrzymać warszawskie lotnisko?



      Przyczyna kłopotów ze współpracą z PPL tkwi w mentalności szefów Portów, którzy
      starają się nie zwracać uwagi na otaczającą ich firmę rzeczywistość. Wszyscy
      niemal dyrektorzy PPL po krótkim urzędowaniu i rozeznaniu się co do ogromu
      swojego królestwa, dającego pracę ponad 2800 pracownikom, bronili się przed
      jakimikolwiek zmianami w strukturze firmy. Wykorzystywali do tego celu związki
      zawodowe, które są silne, jak przystało na państwowe i w dodatku bardzo bogate
      przedsiębiorstwo (30 proc. rentowności). Straszyli załogę, że każda zmiana
      oznacza wyrzucenie na bruk kilkuset osób, co jest jednak zwykłym kłamstwem,
      gdyż coraz lepsze wskaźniki dotyczące ruchu lotniczego w Polsce, perspektywy
      rozwoju tego typu transportu czy wreszcie planowana rozbudowa infrastruktury
      lotniczej spowodują, że pracy raczej przybędzie, aniżeli ubędzie.

      Trudno zgodzić się na pozostawienie w gospodarce enklawy takiej jak PPL,
      niepoddającej się regułom wolnorynkowym, zwłaszcza że ma ona spory wpływ na
      koszty funkcjonowania transportu lotniczego. Dość powiedzieć, że obecnie blisko
      22 proc. wszystkich wydatków LOT stanowią opłaty, które trafiają na konta PPL.

      Problemy poprawnych relacji z PPL, z którymi borykają się obecnie na
      niespotykaną dotąd skalę
      • Gość: PIOTR Re: PPL już dziękujemy cz2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 17:08
        cz2 dokończenie

        Straszyli załogę, że każda zmiana oznacza wyrzucenie na bruk kilkuset osób, co
        jest jednak zwykłym kłamstwem, gdyż coraz lepsze wskaźniki dotyczące ruchu
        lotniczego w Polsce, perspektywy rozwoju tego typu transportu czy wreszcie
        planowana rozbudowa infrastruktury lotniczej spowodują, że pracy raczej
        przybędzie, aniżeli ubędzie.

        Trudno zgodzić się na pozostawienie w gospodarce enklawy takiej jak PPL,
        niepoddającej się regułom wolnorynkowym, zwłaszcza że ma ona spory wpływ na
        koszty funkcjonowania transportu lotniczego. Dość powiedzieć, że obecnie blisko
        22 proc. wszystkich wydatków LOT stanowią opłaty, które trafiają na konta PPL.

        Problemy poprawnych relacji z PPL, z którymi borykają się obecnie na
        niespotykaną dotąd skalę przewoźnicy, nakazują pilnie powrócić do sprawy zmian
        w funkcjonowaniu lotnisk. Założenia zmian opracował już w 2000 r. minister
        transportu w rządzie Buzka Tadeusz Syryjczyk (wtedy przepadły z powodu rozpadu
        koalicji rządzącej).

        Najkorzystniejszym rozwiązaniem byłaby komercjalizacja firmy i jej podział.
        Konieczne jest wyodrębnienie ze struktury przedsiębiorstwa Agencji Ruchu
        Lotniczego, co jest zresztą wymogiem międzynarodowej organizacji lotnictwa
        cywilnego ICAO, do którego Polska uparcie nie chce się zastosować. Opłaty m.in.
        za korzystanie z przestrzeni powietrznej nad Polską i za
        bezpieczne "prowadzenie" samolotów lądujących i startujących na naszych
        lotniskach nie mogą iść bowiem do jednego wora razem ze środkami pochodzącymi z
        innych źródeł. Przepisy międzynarodowe stanowią, że opłaty agencji nie mogą być
        wyższe od kosztów sterowania ruchem i wolno je przeznaczać wyłącznie na budowę,
        remonty i utrzymanie infrastruktury ściśle związanej z tym ruchem. Chodzi więc
        np. o urządzenia naprowadzające czy o systemy wspomagania lądowania przy
        ograniczonej widzialności. U nas pieniądze z opłat idą na okazałe biurowce, jak
        siedziba PPL w Warszawie czy budynki terminali lotniczych, a więc inwestycje o
        charakterze ściśle komercyjnym.

        Samo PPL przekształcone zostałoby w spółkę prawa handlowego, która m.in.
        zarządzałaby centralnym portem lotniczym w Warszawie, pozostającym pod kontrolą
        państwa. Porty regionalne zostałyby z przedsiębiorstwa wydzielone i przekazane
        w gestię samorządów terytorialnych, które mogłyby je sprywatyzować.
        Wprowadzenie do infrastruktury lotniczej możliwości skorzystania z zasad
        partnerstwa publiczno-prywatnego otworzyłoby nowe szanse dla samorządów
        regionalnych i metropolii w pozyskaniu inwestorów. A inwestycje w dworce
        lotnicze to pewny zysk, choć do osiągnięcia nie od zaraz.

        W najbliższych latach to właśnie samorządom, a nie jednostkom administracji
        rządowej, będzie się lepiej wiodło dzięki sprawniejszemu pozyskiwaniu środków z
        funduszy Unii Europejskiej. Pochodziłyby one z funduszu spójności i kwot
        przeznaczonych na rozwój infrastruktury w Polsce (w latach 2004-06 ponad 3 mld
        euro; w planowanych nowym unijnym budżecie na lata 2007-13 aż trzykrotnie
        więcej). Konieczna byłaby ponadto poprawa dostępności do portów w skali kraju i
        regionu. Kraków ma połączenie lotniska z autostradą i obwodnicą. Gdańsk dojazd
        przez obwodnice. Natomiast dojazd do lotniska w stolicy oznacza korki, a budowa
        nowego Terminalu 2 na Okęciu przy mgliście zarysowanych inwestycjach drogowo-
        kolejowych zafunduje paraliż komunikacyjny.

        Samorządowe lotniska swobodnie kształtowałyby stawki opłat za korzystanie z ich
        usług i na pewno nie blokowałyby za ich pomocą dostępu do Gdańska, Krakowa czy
        innego miasta nowym przewoźnikom lotniczym. W przyjściu linii lotniczych
        widziałyby szansę na szybszy rozwój gospodarczy, promocję miasta czy regionu i
        zwiększone przez to zainteresowanie turystów. Tanie linie lotnicze z zasady
        starają się omijać lotniska położone w stolicach, gdyż te ze swojej natury są
        drogie. Cały ciężar przesunięty jest na porty regionalne, co jest znakomitym
        walorem przy konstruowaniu planów rozwoju województw. W Polsce zaś porty
        regionalne mają spore rezerwy w przepustowości!

        W samym PPL potrzebny jest sprawny menedżer. Najlepiej, by była to osoba spoza
        firmy, bo wtedy nie da sobie wmówić, że przystosowując strukturę
        przedsiębiorstwa do międzynarodowych standardów i gospodarki wolnorynkowej,
        niszczy wieloletni dorobek załogi. Potrzebne są silne polityczne plecy w
        postaci poparcia ministra infrastruktury i twardo obrany kierunek zmian.
        Wzmożone zainteresowanie naszym rynkiem ze strony nowych linii lotniczych oraz
        wzrost gospodarczy i możliwość czerpania garściami z unijnych funduszy
        spowodują szybkie upowszechnienie podróży samolotem. Polską zainteresują się
        wtedy i turyści, i biznesmeni, którzy szukając miejsca na nowe inwestycje,
        zwracają uwagę na rozwój i dostępność infrastruktury transportowej.

        *ADRIAN FURGALSKI - doradca ministra transportu Tadeusza Syryjczyka w latach
        1998-2000; dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor"; doradca klubu
        poselskiego PO ds. infrastruktury i transportu
        • Gość: glos z Zalusek Mieszkancy dziekuja ekologicznym burkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 17:37
          te dwa oszolomy:

          Krzysztof Grabka
          Jacek Bartoszewicz - zbieznosc imion nieprzypadkowa

          to im Warszawa zawdziedza zamieszanie dookola lotniska.

          Terminal i tak zostanie wybudowany i oddany do uzytku (juz szykuje sie szybka
          sciezka legislacyjna) a lotnisko bedzie rozbudowane o trzeci pas startowy. Moze
          tylko kilka miesiecy pozniej.

          Ale, zniesienie strefy ograniczonego uzytkowania spowoduje ze tysiace
          mieszkancow okolic lotniska nie dostanie zadnych odszkodowan ktore im sie naleza.

          Tych dwoch bucow reprezentujacych skorumpowanych zielonych i do ostatniej chwili
          liczacych na gratyfikacje od inwestora w zamian za odstapienie od pozwu, jest
          winnych nedzy i poniewierki tysiecy Warszawiakow.

          Pamietamy.

          Lepiej sie juz tu na Zaluskach nie pokazujcie, wy zielone burki - bo my was wa
          widlach stad wyprowadzimy. A temu panusiowi ktory mowil ze jest z przyjaznego
          miejsca czy jakos tak, to ja osobiscie nos rozkwasze jak go tylko zobacze.
        • Gość: DON KISZOT przyjdzie kara na pieniaczy: IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 17:37
          cytat:
          "Kraków ma połączenie lotniska z autostradą i obwodnicą. Gdańsk dojazd
          przez obwodnice. Natomiast dojazd do lotniska w stolicy oznacza korki, a budowa
          nowego Terminalu 2 na Okęciu przy mgliście zarysowanych inwestycjach drogowo-
          kolejowych zafunduje paraliż komunikacyjny"

          A holota pieniacka po sadach sie wloczy ale przyjdzie na was kryska zdrajcy
          warszawy.
          • Gość: komagane Re: przyjdzie kara na pieniaczy: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 22:14
            Ciekawe
            DON KISZOT to inaczej jaa-ga
            Głos z Załusek to inaczej Urzędnik z PPL, a czasem Podróznik

            Rozdwojenie jaźni, roztrojenie jaźni, kompletna aberracja.....

            Jedyna korzyśc z takich polemik to tyle, że dzis juz chyba wszyscy w warszawie
            wiedzą, gdzie są Załuski. Dzięki!
        • Gość: - Re: PPL już dziękujemy cz2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:17
          -
    • Gość: glos z Zalusek Re: KOMAGENE -MATA HARI HAHAHA: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:05
      Tak to wlasnie te politkiery ktore chcialy do sejmu sie dostac i tam przekrety
      robic. A my wszyscu tu na Zaluskach jestesmy poszkodowani.
      Oni chodzili po domach z protestem i obiecywali ze lotnisko zamkna jeszcze na
      jesieni a my dostaniemy po 500.000 zlotych odszkodowania za to ze nie moglismy
      sie pobudowac i za samoloty.
      No to ja podpisalem, co nie mialem podpisac i wszyscy sasiedzi podpisali. I
      jeszcze 500 zlotych na tego wyszczekanego mecenesa dalem co to w sadzie
      gardlowal za pozwem.
      Gdzie ja rozum mialem.
      Teraz juz wszystkie odszkodowania przepadly a samoloty lataja coraz czesciej. A
      ta Schultz to ja widzialem jak sie smiala. Oni wszyscy tacy sami - tylko sie
      utuczyc na prostym czlowieku i jescze wielsza nedze go wpedzic.

      Na Zaluskach juz te zielone oszusty nie maja czego szukac. Cala okolica widly
      ostrzy na ich powrot.
    • Gość: PIOTR Lotnisko w Tunezji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 17:01
      Rzeczpospolita 16/11/2004 strona B5
      Lotnisko w Tunezji
      Siedem firm zagranicznych (2 z Francji,niemiecki Hochtief,2 z USA po 1 z RPA i
      Turcji) trafiło na tzw krótką listę kandydatów do realizacji I etapu lotniska w
      Enfidha,100 km na południe od Tunisu ,jednego z najwiekszych w Afryce. Lotnisko
      bedzie początkowo odprawiało 5 mln podróżnych,a po zakończeniu prac w 2008 r.
      30 mln. Ma kosztować 384 mln eurp (AFP)
      • warzaw_bike_killerz NIESZCZESNE LOTNISKO w srodku TUNISU 16.11.04, 17:19
        Gość portalu: PIOTR napisał(a):

        > Rzeczpospolita 16/11/2004 strona B5
        > Lotnisko w Tunezji
        > Siedem firm zagranicznych (2 z Francji,niemiecki Hochtief,2 z USA po 1 z RPA
        i
        > Turcji) trafiło na tzw krótką listę kandydatów do realizacji I etapu lotniska
        w
        >
        > Enfidha,100 km na południe od Tunisu ,jednego z najwiekszych w Afryce.
        Lotnisko
        >
        > bedzie początkowo odprawiało 5 mln podróżnych,a po zakończeniu prac w 2008 r.
        > 30 mln. Ma kosztować 384 mln eurp (AFP)


        I co z tego wynika?
        • Gość: jacek NIESZCZESNE LOTNISKO w srodku TUNISU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:57
          kilka rzeczy

          miedzy innymi ze

          1. taniej jest wybudowac nowe lotnisko od poczatku nie rozbudowyc
          2. taniej i lepiej lotnsko funkcjonuj poza miastem

          ale co tu wymagac od warzywa ???
          • cbacba Kiedy zaaresztuja jacka za blokowanie rozbudowy... 05.12.05, 00:21
            Kiedy zaaresztuja jacka za blokowanie rozbudowy infrastruktury lotniskowej.

            Poza miastem tej mieszkaja ludzie ktorzy nie chca samolotow tak jak jacek
            bartosiweicz.
            • Gość: jacek wielokrotny przestepca cba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 09:32
              mozesz sie spodziewac urzedowego pisma juz na swieta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka