Dodaj do ulubionych

To może odświeżmy coś z poezji o W-wie?

IP: *.braun.de 30.04.02, 15:40
To może odświeżmy coś z poezji o W-wie?
Tylko, że mnie na razie do głowy przychodzą same żenujące fragmenty.
O, jak ten z Gałczyńskiego:

"Na Żoliborzu są ulice takie śliczne
takie topole, a w topolach taki wiatr
Gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne
i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat"

Albo jeszcze inny (też z Gałczyńskiego i też nie z tych najlepszych)
"A niech wzejdzie, mój bracie
Księżyc na Mariensztacie
Albo liść zawiruje złotawy...
(TYLKO CO BYŁO DALEJ????)
Obserwuj wątek
    • eela Re: To może odświeżmy coś z poezji o W-wie? 30.04.02, 16:33
      Wiersz Broniewskiego
      Drogi zburzone,
      miasta w ruinie,
      historia
      gnie nas i łamie,
      lecz - "nie zginęła",
      nigdy nie zginie,
      my ją dźwigniemy
      sami!

      Sterczą pod niebo gruzy Warszawy,
      wre robota nad rumowiskiem.
      Z gruzów zwycięstwa,
      z odłamków sławy
      most budujemy
      przez Wisłę.


      Lud,
      co przed wrogiem karku nie schylał,
      dźwiga
      za przęsłem przęsło.
      Filar pod niebo!
      Łuki na filar!
      Wzwyż!


      W dal!
      W socjalizm!
      W zwycięstwo!


      Most - narodowi,
      roboczym masom,
      niech przezeń przejdą
      wojskiem.
      Trzeba zapału,
      trudu i czasu.
      Most budujemy:
      Polskę.









      • Gość: mysza Re: To może odświeżmy coś z poezji o W-wie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 17:30
        U Felka jest dzis bal
        harmonia z biglem rznie,
        melodia plynie w dal,
        w saksofon Heniek dmie,
        Na stole pelno kiry,
        migaja w tancu giry
        i bawim sie jak nikt
        bo zamaluje w slip

        Brac z Mokotowa i Czerniakowa,
        wnet cala Karolkowa juz gotowa.
        Prysly tancerki,blysli majcherki,
        parowki , kicha , serki sa dziurawe nerki.........
        • Gość: kunce Uspokojenie IP: *.chello.pl 30.04.02, 21:28
          ten fragment ze Słowackiego większość z nas musiała wykuć na panięć:

          Co tam zdrady! - Jest u nas kolumna w Warszawie,
          Na której usiadaja podróżne żurawie,
          Spotkawszy jej liściane czoło wśród obłoka;
          Taka zda się odludna i taka wysoka".

          ...a czy ktoś z nas widział kiedyś żurawia na ruchliwej starówce?
          • Gość: palker Re: Uspokojenie IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.02, 21:38
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > ten fragment ze Słowackiego większość z nas musiała wykuć na panięć:
            >
            > Co tam zdrady! - Jest u nas kolumna w Warszawie,
            > Na której usiadaja podróżne żurawie,
            > Spotkawszy jej liściane czoło wśród obłoka;
            > Taka zda się odludna i taka wysoka".
            >
            > ...a czy ktoś z nas widział kiedyś żurawia na ruchliwej starówce?

            Jak wielu, zapuszczam tam czasem żurawia:-)
            • eela Re: Uspokojenie 30.04.02, 21:56
              Własnie, wpuściłes mnie w maliny. Książki nie byo juz. :-(
            • Gość: mysza Re: Uspokojenie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 12:07
              Na Pradze i w Pradze,ten ktoś robi ruch,
              jak duch za dwóch,bo zuch.
              Targówek i Bródno jest z nim za pan brat,
              tak jest już od dwóch lat.
              Na Szmulkach czy na Pelcowiżnie zważ,
              wciąż o nim się mówi przez cały czas,
              w Grochowie,w Kamionku,w koszarach gdzie chcesz
              w czternastce nawet też

              W Targówku znów mowią,że Zydem jest on,
              ma ton,bon ton jak Kohn.
              Na Bródnie znów twierdzą,że wychrztą jest wszak,
              ma brak,gdzie jak,lecz tak.
              Na Szmulkach aż krzyczą,to Polak z krwi,
              z Grochowa na odpust z nim wszyscy szli.
              Wszyscy coś mówią,więc my mówmy stop !
              Kto on jest (proza-nie wiecie) byczy chłop.

              Tam gdzie Sciwiarski gra,wesoło musi być,
              jego dowcipy kto zna,ten bez nich nie chce żyć.
              Pragę Sciwierski w sercu ma,Praga swe serce ma w nim,
              Bo gdzie on gra,tam humor wiedzie prym.

              sł.Fryko.
            • Gość: + Re: Uspokojenie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 12:19
              O rany ! Julek i Mańka też
              poszli do kina ,gdy padał deszcz,
              i tak sie całowali,że z krzeseł pospadali.
              O rany ! Julek i Mańka też !!
              • Gość: kunce Moja Ojczyzna IP: *.chello.pl 01.05.02, 17:05
                Gdy o Ojczyźnie mojej myślę -
                Myślę: Aleje, Zjazd, Powiśle...
                Tobie Ojczyzną - wioska, ruczaj,
                Mnie - Mokotowska, Bracka, Krucza.
                Nie las, nie łąka, nie łan zboża,
                A Krzywe Koło, Wspólna, Hoża.

                To fragment wiersza mniej znanego poety, Andrzeja Nowickiego, napisany w obozie
                jenieckim w 1940 roku.
    • eela Re: To może odświeżmy coś z poezji o W-wie? 02.05.02, 09:13
      Gałczyński "Ulica Towarowa"

      Tutaj wieczorem faceci grają na mandolinach
      i ręka wiatru porusza ufarbowane wstążeczki.
      W ogóle tu jest inaczej i gwiazdy są jak porzeczki,
      i jest naprawde wesoło, gdy księżyc wschodzi nad kinem.

      Anioły proletariackie, dziewczyny, wychodzą z fabryk,
      blondynki smukłe i smaczne, w oczach z ukrytym szafirem;
      jedzą pestki i piją wodę sodową niezgrabnie,
      piers pokazując słońcu, piękną jak lirę.

      A kiedy wieczór znowu wyłoni się z mandolin,
      a księżyc, co był nad kinem, za elektrownia schowa,
      mgłami i alkoholem ulica Towarowa
      rosnie i boli
      • Gość: mysza Re: Bajka Warszawska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 09:30
        Wczoraj nocą (wszystko Sciśle
        Z najlepszego żródła wiem)
        Szedł jegomość przez Powiśle
        Za Starego Miasta tłem.

        W meloniku,kurtka krótka,
        Wśród nadbrzeżnych zniknął traw.
        Wzrok zamglony,siwa bródka:
        Krótko mówiąc :Poldzio Staff.

        Senna Wisła nagle drgnęła
        I w księżycu z srebrnych wód
        Cudna panna wypłynęła
        Z rybią Luską koło ud.

        I szepnęła "Mój chłopczyku
        Nic się nie bój daj mi dłoń!
        Tak jak stoisz w meloniku,
        Pójdż gdzie mieszkam,w Wisły toń.

        Pomarzymy o przeszłości
        Co pod gruzem miasta śpi.
        Nie mam widzisz znajomości
        Wśród tych ludzi z nowych dni.

        Chlupnął Poldzio i spod fali
        Wyjrzał tylko jego nos.
        Po czym całą noc gadali
        Zaplątani w nimfy włos.

        A nad ranem gdy Swit ściera
        Mroki z sennych nieba lic
        Poldzio znów był u Fukiera
        Suchy jakby nigdy nic.

        J.Lechoń.
        • Gość: mysza Walczyk Warszawy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 21:49
          Wszystkie walce śpiewają o błękitnym Dunaju,
          o Praterze Grenzingu i winie,
          sentymentem wiedeńskim oddychają i łkają
          i cesarska krew w żyłach ich płynie.
          A ten walczyk się wyrzekł wszystkich węzłów rodzinnych
          i dostojnych swych przodków C.K.
          Bo ten walczyk jest inny i sentyment ma inny
          chociaż walczyk i choć na trzy pa.

          Ten walczyk to walczyk Warszawy
          Ten walc się urodził w Warszawie
          po Lazienkach się włóczył i Warszawy się uczył
          od królewskich łabędzi na stawie.
          Zadumał się w sercu Warszawy nad dawnych jej dziejów pamięcią
          Westchnął cicho i szczerze przed Nieznanym Zołnierzem
          i niziutko pokłonił się Księciu.

          Melodyjnym zaklęciem zmarłe echa rozdzwonił
          zbierał nuty na Tamce,Kercelaku,Kanonii
          A na moście Kierbedzia cztery noce przesiedział
          zasłuchany w Wiślaną harmonię.
          I słuchał ten walczyk Warszawy upajał się każdym jej dżwiękiem
          Modlitewny dżwięk dzwonów synkopami klaksonów
          splatał w jedną serdeczną piosenkę.

          Nauczył się walczyk Warszawy od placu Saskiego do krańców
          u Fukiera pił wino,aż na Pragę popłynął,
          po Bielanach zataczał się w tańcu.
          Nasłuchał się walczyk Warszawy,rozwijał się dżwieczał,dojrzewał.
          Z każdą chwilą radośniej z każdą chwilą donośniej
          melodyjną piosenkę swą śpiewał.

          Aż zabłądził raz walczyk w kąt najcichszy Lazienek
          i na pomnik Chopina dlugo patrzył przez liście,
          i nie wiedział sam czemu,chciał zaśpiewać i nie mógł
          i rozpłakał się walczyk perliście.
          I znalazł tam walczyk ton jeden,
          swój ton najpiękniejszy choć łzawy,
          jakaś piosnka do echa poprzez łzy się uśmiecha.
          Czy słyszycie to walczyk Warszawy.

          J.Jurandot.
    • atob Porządek panuje w Warszawie 03.05.02, 01:05
      Olimpijski festyn w getto
      Trwa spontaniczne flagowanie
      Ze świątyń rozlewa się mszalne wino
      Wyczekując na zmartwychwstanie
      Światło pomnaża światło
      Słychać salwy armatnie z taśmy
      Błękitni listonosze,
      Prazdnik Prazdnik

      Porządek panuje w Warszawie
      Porządek panuje w Gdańsku
      Porządek panuje na Śląsku
      Cała Polska taka taka spokojna

      Tutaj i teraz przebiega linia frontu
      Powietrze jest już nasycone
      Wszystko zostało powiedziane
      Ostatnie mosty zostały spalone
      Nic nie zostanie zapomniane
      Nawet wtedy gdy przyjdzie wiosna -
      Wierzymy że kiedyś
      Eksplodują szubienice
      A ludzie pootwierają okna

      Porządek panuje...
      • Gość: Thierry Re: Porządek panuje w Warszawie IP: *.chello.pl 03.05.02, 06:27
        Ulica Mila wcale nie jest mila,
        Ulica Mila nie choc moja mila......
        W.Broniewski
    • Gość: mysza Maleńki znak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.05.02, 09:53
      Kto dzieckiem miał nad Wisłą skwer
      królestwo powiślańskich sfer
      saneczki na Dynasach
      swój dom w Bielańskich lasach
      z ślimaka patrzał w okien blask
      z Kierbedzia skręcał w Nowy Zjazd
      choćby był potem królem
      to wróci poprzez świat

      Gdzie na mapie świata maleńki znak
      gdzie się Wisła wplata w w-zetki trakt
      tam Stare Miasto co tkwi nad rzeki brzegiem
      gdzie domki są vis a vis
      o krok od siebie
      błądzi Nowym Swiatem stęskniona myśl
      chciałaby w znajome zakątki iść
      znależć mały sklepik,okienko jakieś,zaułek sień
      i odnależć czas przeszłości swej cień.

      Zaciera pamięć zdarzeń moc
      zostawi jakiś świt,dzień ,noc
      podróże zblakną w myśli,niepamięć wiele zniszczy,
      lecz Ogród Saski jasny plac
      i kasztan gdzie wyryłeś raz,splecione dwie litery
      jest tu jest w jednym z miast.

      Gdzie na mapie świata maleńki znak
      tam marzenie wraca w ojczysty szlak
      Warszawskie słońce tam lśni,księżyc warszawski
      warszawskie snują się mgły na brzegu praskim
      na Kamiennych Schodkach swój znajdziesz ślad
      i on cię zawiedzie wśród zgiełku aut
      przez wesoły Nowik przez Marszałkowską
      i jeszcze dalej
      do Alej gdzie zielony kwitł bez.

      K.Wolińska.
    • eela Re: Warszawa da sie lubić 04.05.02, 14:16
      Warszawa da sie lubic,
      Warszawa da sie lubić.
      Tu szczęście mozna znaleźć,
      Tutaj serce mozna zgubić.
      Wiadoma rzecz, stolica
      I każde słowo zbędnem.
      I w ogóle, i w szczególe,
      I pod każdem innem względem
      • agnes6 Re: Warszawa da sie lubić......... 04.05.02, 15:37
        W tym ogrodzie za Ksiazeca
        zmacil dusze ma dziewczeca
        Potem cialo
        zawiodl smialo
        na Frascati.
        Tam gdy z radia plynal walczyk,
        wykorzystal Portugalczyk
        mnie ze szczetem.
        Kto? Vincente
        Osculati!
        A kiedy wschod
        zaczal ciut
        zlocic kwiaty
        powiedzial mnie
        twardo,ze:
        "Ne zaplati"
        Tak bezlitosnie tym zdaniem mnie zranil,
        ze nagle serce uwiezlo mi w krtani.
        Za oknem wiew
        powial z drzew
        na Frascati:
        Osculati! Osculati!
        A kiedy wstalam i wyszlam bez slowa -
        nie wybiegl za mna, nie dofinansowal.
        I nigdy nie
        ujrzy mnie
        z nim juz SPATiF
        Osculati! Osculati.....

        Jeremi Przybora
        • Gość: mysza Wiersz dla Warszawy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 21:12
          Kiedy śnieg cicho prószył zimową pogodą
          I smutnie nad dachami gasło słońce krwawe,
          Z pomnika wzniesionego za najeżdżcy zgodą
          Mickiewicz zamyślony patrzył na Warszawę.

          Patrząc w Zamku królewską potrzaskaną głowę,
          W kościotrupy kościołów jak potworne sztolnie,
          Mierzył to co zrobiło Herculanum nowe,
          Które na śmierć męczeńską poszło dobrowolnie.

          I wtedy w sercu z brązu zadrgał wielki temat,
          Którego niktpoza nim godnie nie wypowie,
          I w tym wichrze od Wisły rozpoczął poemat:
          "Warszawo wiecznie wolna.Ty jesteś jak zdrowie".
      • antyeela Re: Warszawa da sie lubić 07.05.02, 14:49
        pani eela napisała:

        > Warszawa da sie lubic,
        > Warszawa da sie lubić.
        > Tu szczęście mozna znaleźć,
        > Tutaj serce mozna zgubić.

        pani eela znalazla swoje szczescie i ukojenie na forum
        i zgubila serce dla jednego takiego
        • niemirek Zdzicha to Ty? 07.05.02, 14:54
          antyeela napisał(a):
          > pani eela znalazla swoje szczescie i ukojenie na forum
          > i zgubila serce dla jednego takiego
          Zdzicha to Ty? Ujawnijże się.
          • antyeela do niemirek 07.05.02, 15:25
            nie mirek

          • eela Re: Zdzicha to Ty? 07.05.02, 15:32
            Albo zdzicha albo sloggi
            • Gość: Raffix Re: Zdzicha to Ty? IP: *.braun.de 07.05.02, 16:17
              eela napisał(a):
              > Albo zdzicha albo sloggi
              Jakoś wciąż trudno mi uwierzyć, że Sloggi mógłby działać w taki sposób. Niektóre
              dopiski "antyeeli" są wyjątkowo nieprzyjemne.
    • Gość: Raffix Re: To może odświeżmy coś z poezji o W-wie? IP: *.braun.de 07.05.02, 14:39
      Gałczyński przedwojenny:
      W każdym razie Żoliborz socjalizm przenika,
      to znaczy, że służąca ma czas na kulturę,
      a kultura to jest po prostu czas płynący jak muzyka.
      Zresztą Marysia wyglądałaby z gramofonem cudacznie,
      bo proszę: załóżmy - wyjdzie na ulicę, a tu deszcz padać zacznie
      "i z nieba aż do ziemi spuszcza długie smugi
      jak..."
      (...)
      Mechanik mieszka gdzieś na ulicy Suzina...
      Suzin, Suzina - kto to jest?
      Filareta, filomata?

      Wieczór po Żoliborzu jak Wergiliusz z latarką lata...
      8 Suzina.
      A ja myślałem, że Suzina to jest dziewczyna.


      • Gość: Raffix Rozmowa ze starym Żydem IP: *.braun.de 07.05.02, 14:44
        Rozmowa z rodakiem

        Stary Żyd mnie zapytał koło Jaffskiej Bramy:
        - Ogród Saski jest jeszcze? Ciągle taki samy?

        Jest fontanna? Przy wejściu od Czystej ulicy,
        Tam sklep z wodą trzymali dawniej cukiernicy.

        - Wszystko jest tak jak dawniej: fontanna i kioski.
        Tylko stoi tam jeszcze tam książę Poniatowski.

        -Poniatowski! Polskie wojsko jak to się mówiło...
        Nie wiem, jak tam teraz, dawniej dobrze było.

        Ja jestem trochę słaby. Jak ja się poprawię,
        Ja chcę jechać; ja pragnę zamieszkać w Warszawie.

        Nawet mam tutaj kupca; jak się wszystko sprzeda,
        To może będzie dosyć... Tylko syn mi nie da.

        On bardzo wykształcony; też nazwisko Lewi,
        Jak ja mówię o Polsce, on nic z tego nie wie.

        Ja mu mówię, tłumaczę sam,jak tylko umiem:
        "Przecież tam jest Warszawa!" To on nie rozumie
        • Gość: mysza Re:Pokoik na Hożej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 21:58
          miliard światów wiruje w przestworze,
          w mlecznej drogi mgławice i mgły.
          potem ziemia jest,lądy i morza,
          a na ziemi wśród krajów i miast,
          skrawek drobny:Warszawa i Hoża...
          co to znaczy wśród światów i miast...?

          Ty codziennie na Hożej,a ja czasem na Polnej
          siedzę sama i wpatruję się w noc,
          i podobno jest trzecia,która mieszka na Solnej,
          czwarta,piąta,tysięczna,ach moc...
          W każdym mieście,w Paryżu w Kopenchadze,Londynie,
          nawet w Tokio,w Kaliszu,w Yokohamie,czy wiesz,
          pęka serce z miłości jakiejś biednej dziewczynie,
          więc na Hożej tak musi być też.

          Przeogromna jest ziemia i morze,
          świat bez miary i kresu gdzieś gna,
          a maleńki pokoik na Hożej,
          jeszcze mniejsze jest serce i łza,
          lecz ty jeden zrozumiesz o Boże,
          w majestacie gwiażdzistych twych szat,
          że ważniejsze jest serce na Hożej
          niż te gwiazdy,mgławice i świat.

          J.Tuwim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka