Gość: kk
IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.*
12.11.04, 08:24
MOczykije wszędzie uważaja że WODA czy to rzeka , czy jezioro jest ich
wyłączna własnością. Przeszkadzja im inni uzytkownicy , nioezależnie czy to
pies pijący wodę np. z Jez. Czerniakowskiego czy kajakarz płynący Kanałem
Żerańskim - BO PŁOSZĄ RYBY. Na wszelkie próby uwag i dyskusji , że wody nie
są ich prywatną własnością reaguja agresywnie min. to same wyswiaka i próby
rękoczynów (ale jak wiudać również wprowadzają słowa w czyn).
Jednocześnie pozostawiaja po sobie tony różnorakich śmieci i przesuwaja się
pare metrów dalej dewastując kolejny odcinek lęgowisk w pasie rezerwatu gdzie
nad sam brzeg podjeżdzaja swoimi samochodzikami(Jez. Czerniakowskie).
Straż Miejska oczywiście nie reaguje - ale czego spodziewać się od
specjalisty od spinaczy "z dziubkami" p. Marczuka , on woli efektowne gadżety
tj. niebieskie koguty i broń palną (czekam na pierwszy "przypadkow" postrzałw
wydaniu straznika miejskiego).
PS. A staruszek znad Kanału Żerańskiego resztę życia powinien spędzić w
obiekcie dozorowanym (bynajmniej nie w pierdlu), skoro jest emocjonalnie "coś
nie tego" i nie potrafi ocenić sytuacji, bo zanim zejdzie śmiercią naturalną
może jeszcze zrobić komuś krzywdę.