stoleczniak
23.11.04, 14:18
W piatek 19.11. ok 14.30 RUNAL NA CHODNIK BALKON z pierwszego pietra
rozbieranej kamieniczki, i przebil sie przez "zabezpieczenia" tj blaszany
daszek !!!
Cudem nikt nie ucierpial, bo pora i pogoda nie spacerowa. Niestetym, straz
miejska, powiadomiona o tym fakcie zlecila ZREPEROWANIE uszkodzonego
zabezpieczenia samemu SPRAWCY tj firmie MULTI-BUD.
Wg informacji prasowej PINB o tej katastrofie nie wiedzial, choc, co innego
twierdzil w niedziele wieczorem dyzurny techniczny miasta.
Firma blyskawicznie uprzatnela balkon, wymienila daszek zabezpieczajacy z
blaszanego na drewniany i o 18 kierownik budowy twierdzil, ze nic sie nie
wydarzylo i ze byla to rozbiorka KONTROLOWANA !!!i ze zadnej katastorfy nie
bylo.
Chodnik czysty, sprawy nie ma.
A co na to inwestor... jemu sie spieszy, ale na litosc boska, nie po trupach
( chocby i dzieki Bogu hipotetycznych)....
SPOWODOWANIE ZAGROZENIA MIENIA I ZYCIA, WYMAGA NATYCHMIASTOWEJ REAKCJI SLUZB
INSPEKCJI BUDOWLANEJ.
Mieszkancy, wg moich informacji, wystapili wczoraj do PINB-u o natychmiastowe
wstrzymanie prac rozbiorkowych i zbadania przyczyn wypadku oraz sprawdzenie,
czy prace przebiegaja zgodnie z planem budwy.
Moze ruch pieszy przy tak waskim chodniku powinien byl byc skierowany na
druga strone, ale na odpowiednie zgody i skierowanie pieszych na druga strone
wymagaloby dluzszego oczekiwania a inwestorowi spieszno.....
Wczoraj mloty pneumatyczne pracowaly do wieczora...Sasiednia kamienica drzala.
Czy ktos jest w stanie zatrzyamac te rozbiorke i sprawdzic, czy naprawde nic
juz nikomu nie zagraza. I czy wszystko odbywa sie tak jak zaplanowal
projektant rozbiorki ?Czy dopiero jak ZGINIE CZLOWIEK?
DZISIAJ NADAL PREACUJA TAM W POSPIECHU. PINB na razie nie zadzialal.
Po co zamykac rozbiorke, przeprowadzac sledztwo, za chwile nic z rozbieranego
budynku nie pozostanie, a moze znowu cudem uniknie ktos smierci.
Zainteresowanych odsylam do zdjecia i artykulu w Fakcie z 20/21 listopada,
Dawid Sawicki pt O wlos od tragedii.
Co mozna jeszcze zrobic?