Dodaj do ulubionych

park Saski jesienią

08.12.04, 07:34
To chyba najgorsza pora roku dla tego parku: błotniste i ciemne alejki,
wydeptane przez ludzi i kaczki trawniki, zasrany przez psy plac zabaw dla
dzieci. Byłem tam wczoraj wieczorem. Ohyda. Jakieś przypadkowe samosiejki
drzew, jakies krzaczory z lumpami pijącymi piwo. Można połamać nogi na
bocznych alejkach, wysypanych gruzem chyba pochodzącym z powojennych ruin
Pałacu Saskiego. I do tego brak ogrodzenia i obrzydliwe, betonowe śmietniki.
Panie Kaczyński, sypnij pan groszem, bo taki park w środku dwumilionowej
stolicy średniego europejskiego państwa, to po prostu WSTYD.
I jeszcze jedno, czy ten park ma status zabytku? Chyba powinien, bo jednak
rzeźby barokowe, oś, fontanna i pamięć narodowa!
Obserwuj wątek
    • margala Re: park Saski jesienią 08.12.04, 08:34

      Park Saski zasługuję na taką samą rewitalizację jaką przeszedł Park Ujazdowski.
      • mp36 OGRÓD !!! .... nie "park" 08.12.04, 09:25
        Niestety coraz mniej osób używa właściwej, tradycyjnej nazwy. W lokalnej TV czy
        warszawskich gazetach częściej można spotkać twór o nazwie "Park Saski" a nie
        Ogród Saski.
        A że o remoncie Ogrodu słyszę już od dekady to fakt. I chyba faktycznie, o
        ironio, "zdziadział" nam Ogród i stał sie zwykłym Parkiem. Ostatnio znów
        słyszałem że w przyszłym roku mają remontować fontannę.
        • lobelio Re: OGRÓD !!! .... nie "park" 08.12.04, 12:36
          Ogrod to przyjemne slowo. Miejsce jest okropne, a ogrodzenia juz nie ma - park
          to i tak za duze slowo na te ohyde w centrum miasta.
        • beata_ Re: OGRÓD !!! .... nie "park" 08.12.04, 12:42
          Lokalna TV z upodobaniem mawia o "kampinoWskich" lasach, zatem park zamiast
          ogrodu, to jeszcze nie szczyt jej (TV) możliwości:(
    • fima Trudno ogrodzić, gdy nie wiadomo co. 08.12.04, 14:57
      Ogrodzenie musi być porządne, jak przed wojną (polecam obejrzenie pozostałego
      cokołu od Królewskiej, ze śladami odciętych prętów), więc nie można ryzykować
      niepotrzebnych kosztów, póki nie wiadomo jak będzie przebiegać w sąsiedztwie
      Grobu N.Ż. Na pewno sprawa ta stanie się oczywista po odbudowie pałaców, przy
      czym nie obejdzie się bez protestów licznych miłośników PRLowskiego sposobu
      udostępniania ludowi terenów rekreacyjnych po burżuazji i arystokracji.
      Nie sądzę, aby Ogrodowi zalecać rewitalizację a la Ujazdowski, którą
      przeinwestowano, nie zawsze w najlepszym guście.
      Gdyby jednak na osi Marszałkowskiej powstała jakaś monumentalna brama
      wejściowa, nawiązująca do XVIIIwiecznych paradnych bram parkowych, ze
      złoceniami i zawieszona na zbrojonych słupach, to byłoby coś...
      Inne konieczne ogrodzenia: planowane teraz Parku Paderewskiego i zaprojektowane
      już wiele lat temu ogrodzenie parku (ogrodu?) Krasińskich. Po obydwu zostały
      cokoły, a przy Nalewkach nawet masywne słupy bramne. Na południowej ścianie
      Pałacu Rzeczpospolitej ciekawy relikt: maleńki fragment żeliwnych sztachet
      uczepiony muru, wzruszający detal.

      • tomasz.urzykowski Re: Trudno ogrodzić, gdy nie wiadomo co. 08.12.04, 15:58
        Ogród Saski zostanie kiedyś ogrodzony, ale dokładnie nie wiadomo kiedy. Miasto
        zabiera się teraz za rewaloryzację Parku Skaryszewskiego. Zgadzam się, że przed
        odbudową pałąców Saskiego i Bruhla oraz kamienicy (lub kamienic) od ulicy
        Królewskiej nie ma sensu budować ogrodzenia, bo nie wiadomo jak będzie
        przebiegało we wschodniej części ogrodu. Jest jeszcze jeden problem, o którym
        już kiedyś pisałem - obecny Ogród Saski jest inny niż przed wojną. Nie tylko z
        powodu innego drzewostanu (znaczna część starych drzew została zniszczona w
        czasie wojny, głównie Powstania Warszawskiego). Zmieniły się granice ogrodu.
        Część najbardziej wysunięta na zachód została odcięta jezdniami Marszałkowskiej
        i przestała istnieć. Przyłączono za to do Ogrodu Saskiego ogród Pałacu
        Błękitnego (od strony Senatorskiej). Ponieważ wspomniany pałac ma prywatnego
        właściciela, głośno mówi się o odsłączeniu obu ogrodów i postawieniu między
        nimi parkanu. Już kilka lat temu mówiła o tym Ewa Nekanda - Trepka (obecny
        stołeczny konserwator zabytków). Podobno sprawę badali miejscy prawnicy (w
        poprzedniej kadencji władz Warszawy) i wyszło im, że trzeba oba ogrody
        oddzielić. Ciekawe jak do tego podejdą obecne władze stolicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka