Gość: californian
IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net
15.12.04, 02:23
Niemniej grozni od piratow sa durnie w rodzaju red. Osowskiego.
1. Wlasnie wrocilem z Warszawy i wiem na pewno ze w dalszym ciagu, jak od lat,
na Wislostradzie obowiazuje ograniczenie do 60 km/godz, zas za Krasinskiego
jak wol stoi znak ograniczenia szybkosci do 80 km/godz, czyli mniej wiecej tak
jak na zalaczonej mapce. 50 km/godz obowiazuje w Wilanowie i w tunelu.
Podobnie, na trasie Siekierkowskiej jest ograniczenie do 70 a na trasie AK i
Prymasa 80 km/godz. Na Sobieskiego, ktorego nie ma na mapce, jest tez 60.
2. Na calym swiecie (przynajmniej w krajach cywilizowanych) a ostatnio rowniez
w Polsce policja toleruje niewielkie przekroczenie szybkosci. Dlatego jezdzac
regularnie np. w Polsce o 15-20 km/godz a w Stanach 15-20 mil/godz szybciej
niz wolno nie dostalem mandatu od ponad 15 lat. Wiekszosc cywilizowanych
kierowcow na calym swiecie stosuje sie do tej zasady. Tak wiec praktyczna i w
miare bezpieczna szybkosc na Wislostradzie przed Krasinskiego to 75 km/godz a
za Krasinskiego 100 km/godz.
3. Red. Osowski nie widzi zwiazku miedzy zmniejszeniem sie liczby wypadkow a
wprowadzeniem ograniczenia szybkosci w miastach do 50 km/godz. No coz, zwiazek
jest oczywisty (z uwagi na zasade z punktu 2) na co wskazuje statystyka a na
glupote nie ma rady.
4. Nie kazdy musi rozumiec rzeczywistosc. Wazne zeby sie stosowal do zasad
ustalanych przez tych, ktorzy ja rozumieja. W Polsce gdzie bycie piratem
drogowym nalezy do dobrego tonu smiertelnosc w wypadkach drogowych jest
znacznie wyzsza niz chocby za miedza, gdzie jezdzi sie o wiele szybciej. To
skutek miedzy innymi takich tekstow jak ten, piora red. Osowskiego, ktory nie
rozumie (co sam przyznaje) i mija sie razaco z prawda (co wykazalem w punkcie
1) ale czuje potrzebe komentowania.