hekatomba

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.04, 15:10
Święta, czas radości, spokoju i pojednania. Czas pamięci o tym, że narodził
się Zbawiciel, który przyniósł nam odkupienie. Wszyscy się kochamy i zyczymy
sobie jak najlepiej.

Nie wszyscy.
Tradycja nakazuje święta uczcić obficie. W sklepach szał zakupów, boczki,
kurczaki i indyki "idą" tysiącami, a w wannach szamocza się karpie. Zawsze
mnie to zastanawiało, jak można pogodzić tradycję żłóbka, osiołka i wołu
chuchającego na nowo narodzone Dzieciątko, tradycję dzielenia sie opłatkiem z
domowymi zwierzetami - z tradycją stołu uginającego sie od potraw, dla
których przygotowania trzeba było te zwierzątka ukatrupić.

Niektóre ukatrupić w męczarniach. Na przykład karpie, leżące godzinami i
duszące się bez wody, karpie niesione w siatkach reklamówkach [przez całe
miasto, karpie trzymane w wannie nawet przez kilka dni.

Moi rodzice tez hołdowali tradycji, ale w pewnym momencie to pękło. Kilka
razy wypuściliśmy karpia do stawu, a teraz, od lat, kupujemy wyłacznie
filety. Pewnie łudzimy się, że karpie na filety zabite zostały w sposób
humanitarny, ale zawsze lepsze to niż zamordowanie ryby osobiście.

Przyznam się, ze coraz gorzej znoszę dylemat: rzeź niewinnych zwierzątek dla
uczczenia narodzin w stajence.
    • j_karolak Re: hekatomba 22.12.04, 15:45

      Czy mi się wydaje, czy mięso je się codziennie, a w Wigilię podaje się dania
      bezmięsne w większości?
      • niech Re: hekatomba 22.12.04, 15:47
        Komuchane ma specyficzne podejscie do tradycji. Takie troche z Misia a troche z
        jakichs przyspieszonych kursow.
      • jaa_ga Re: hekatomba 22.12.04, 15:47
        Nic Ci się nie wydaje. Bingo!
        • kszczot To jest bez sensu... 22.12.04, 15:56
          raz sie bywa za, innym razem znowu przeciw. Jak ona chce być taka delikatna, to
          niech przejdzie na wegetarianizm hard core. Mam takiego kolege w pracy. Nie zje
          i nie założy na siebie nic zwierzęcego (pomijam oczywiście bawełnę - ale ta
          jest z kokonów a nie z robali).Je tylko zieleninę, chodzi w butach z materiału
          na gumie, plecak, pasek z materiału itd. itp.A tak jak Pani. K. - to o kant
          d.u.p.y. potłuc.Niech sie zdecyduje.
          • pan_pndzelek Re: To jest bez sensu... 22.12.04, 16:29
            Z kokonów to jest JEDWAB, bawełna to jest roślina... co się tyczy podejścia
            kumaganowej do sprawy to czysta hipokryzja... Filet mniej cierpiał niż karp
            ubijany w domu... he he... to mistrzyni hipokryzji (brać łapówki jest źle ale
            brać "wynagrodzenie" za opracowania ekologiczne albo brać "odszkodowania" za
            jakieś rzekome uciążliwości to już jest według niej dobrze)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja