Gość: ja
IP: 10.1.127.*
31.08.01, 12:35
Dziś jechałem Bankowym. I znowy uderzył mnie swą pokracznością pomnik Staryznskiego - ta mała
głowka stercząca z jakiejś platformy. Brr, ohyda.
Jaki jest waszym zdaniem najbrzydszy pomnik stolicy? ja oddaję głos za Starzyńskim - karzełkiem...