d.z.
05.06.02, 12:59
Konieczność podjęcia kompleksowych działań, zmierzających do rozwiązania
obecnych i przyszłych problemów transportowych, była podstawą do sformułowania
i uchwalenia w 1995 roku przez Radę Warszawy Polityki Transportowej dla m.st.
Warszawy (uchwała Nr XXVI/193/95 z dnia 27.11.1995r).
Jedną z przesłanek jej sformułowania były doświadczenia światowe, z których
jednoznacznie wynika, że próby nadążania z rozbudową dróg i parkingów za
rozwojem motoryzacji nie prowadzą do zmniejszenia zatłoczenia dróg. Za podstawę
polityki transportowej przyjęto strategię zrównoważonego rozwoju, zakładając:
- priorytet dla transportu zbiorowego i ruchu pieszego (w centrum)
- racjonalizację wykorzystania miejsc parkingowych przez wprowadzenie opłat (to
miało zniechęcić do korzystania z samochodów),
- ograniczona rozbudowę parkingów, w tym parkingów wielopoziomowych, celem
skompensowania zmniejszonych możliwości parkowania,
- ustalenie maksymalnej liczby miejsc parkingowych, które inwestor może
zrealizować na swoim terenie.
W uchwalonym przez Radę Warszawy w dniu 6.06.1998 roku (uwaga jutro rocznica!!!)
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Warszawy
proponuje się aby nie stwarzać konkurencji dla komunikacji zbiorowej oferując
zbyt dobre warunki dla korzystających z samochodów.
Jednocześnie mówi się o konieczności efektywnego wykorzystania różnych środków
transportu publicznego w poszczególnych rejonach miasta. Służyć miał temu
system Park&Ride.
LUDZIE!!!!
W ciągu czterech lat zrobiono prawie nic. Kto rozliczy poszczególnych ludzi
odpowiedzialnych za to, że parkingów nadal na peryferiach nie ma, że dojazd do
centrum transportem zbiorowym jest coraz trudniejszy. Sukcesy ?? Też są -
WAPARK i kłopoty z nim związane, nowy system biletowy, który nie spełnił
oczekiwań itp. itd.