Gość: kura
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.06.02, 21:19
kura pamięta jak dawnemi czasy ścieżek rowerowych nie było.Wtedy to cykliści
musieli po drogach dla aut pomykać. Kura zawsze uważała żeby na cykliste nie
najechać bo cyklista ekologiczny jest a kura ekologiem kocha.A teraz jak siem
kura zagapi i dla przykładu na Marszałkowskiej drogom dla rowera przespaceruje
to kure tratujom, nawet dzwonka nie zastosujom dla odstraszenia.A jak siem kura
w strachu wielkiem oburzy na cyklistów to jom bluzgajom.Zapomniały cyklisty jak
to źle rozjeżdżanem być. I jak kura ma w ludzki rodzaj wierzyć
Qrapa