Dodaj do ulubionych

Psy bez kagańców

17.06.02, 08:56
Zobaczyłam wczoraj rzecz chyba w Warszawie precedensową - nałozenie mandatu na
właścicielkę psa prowadzonego bez kagańca. Szłam sobie ulica, naprzeciwko mnie
wędrowała kobieta z dużym psem wilkopodobnym. Podeszli do niej strażnicy i
wypisali mandat.
Obserwuj wątek
    • jhbsk Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 09:06
      Ja jeszcze czegoś takiego nie widziałam. Ale może to nie był jednorazowy incydent.
      • Gość: ann.k Re: Psy bez kagańców IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 17.06.02, 09:20
        mam nadzieje, ze nie, bo wlasnie wczoraj zostalam "napadnieta" przez dwa
        niewielkie kundle na moim osiedlu; wlascicielka durnowato odezwala sie do nich:
        no chodzcie moje milusie, nie straszcie pani;
        problem w tym, ze nawet najmilszemu zwierzakowi moze czasami "odbic" i rzuci
        sie na kogos, pol biedy jesli pies nieduzy, a czlowiek duzy; gorzej jesli
        sytuacja odwrotna, albo nawet pies nieduzy, ale i czlowiek maly... nie ma szans
        zeby wlasciciel uspokoil rozwscieczonego psa, zwierzak w najlepszym razie
        zignoruje swojego pana
        • sloggi Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 09:23
          Nareszcie coś drgnęło. Nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi jak jazgoczący
          pies i tekst: " Pan się nie boi, on nie gryzie" czyżby ?
    • e._ Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 09:20
      Hura. Sama mam psa dużgo i łagodniejszego nawet ode mnie, ale o wyglądzie
      kudłato-spodełba-zbójnickim, takim, że niejednemu dreszcz przelatuje po
      plecach. I zdecydowanie uważam, że nie ma powodu, by zwykli ludzie na ulicy
      czuli się zagrożeni tylko dlatego, ze mnie sie chce wyprowadzić psa na spacer.
      • Gość: ala Re:wreszcie!!! IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 17.06.02, 09:27
        wreszcie straz miejska zaczela egzekwowac prawo. kazdy pies MUSI byc na smyczy
        i w kagancu. przypominam, ze wlasciciel jest obowiazany sprzatac po swoim
        ulubiencu rowniez odchody.
        jak sie za to wezma to moze wreszcie nie bedziemy terroryzowani przez
        nawiedzonych psiarzy, ktorzy maja w nosie ludzi
        • tassman 'wszystkowiedzący' o swoim psie !!! 17.06.02, 09:40
          Pierwsze słyszę, żeby strażnicy wlepili komuś mandat za to że pies nie miał
          kagańca lub smyczy. Oby stało sie to normą w Warszawie i całej Polsce. Wczoraj na
          spacerze szedłem z małym tassmanem:) a naprzeciwko nas szła młoda dziewczyna
          około 20 lat, szczuplutka maxymalnie - a w odległosci około 25 metrów od niej
          biegał jej wypasiony rottwailer bez kagańca. To ja hop małego tassmana:) na
          barana a do niej "czy mogłaby pani wziąść tego pas na smycz chociaż, jeśli nie ma
          kagańca?" A ona: "Niech sie pan nie boi on jest łagodny, nie gryzie". Po takim
          tekście (który nota bene słyszę nie pierwszy raz) mam ochotę podejść i lutnąc w
          dzioba takiego obywatela. Lutnąc tak żeby padł a na odchodne powiedzieć
          mu "Przepraszam za tego strzała, nigdy nie jestm agresywny -to był mój pierwszy
          raz, nie wiem co mi odbiło".
          Jednak tassman:) jest za duzym gentelmenem żeby tak się zachowywać. Ale ręka mnie
          świeżbi nie powiem......

          Najlepsze są jednak tłumaczenia włascicieli 'zawsze spokojnych' psów które kogoś
          zaatakują. Po fakcie taki właściciel mówi zwykle wyświechtaną, pustą
          formułkę "Mój piesek nigdy sie tak nie zachowywał -nie wiem co mu odbiło, nigdy
          taki nie był". Fakt bardzo,g ale to bardzo trudno przewidzieć że człowiek nie wie
          co naprawdę siedzi w głowie innemu człowiekowi, a co dopiero psu......
          Jak widać "wszystkowiedzących" o swoim psie nie brakuje.....

          tassman:)
          • eela Re: 'wszystkowiedzący' o swoim psie !!! 17.06.02, 09:49
            To się zdarzyło na Malczewskiego, a więc nie takiej znów eksponowanej ulicy,
            ale tam dużo osób spaceruje z psami, bo duzo zieleni. Sama byłam zaskoczona
            reakcja strażników, nie mnie ode mnie właścicielka zwierzaka. Stała cichutko,
            nawet się nie wykłócała.
    • Gość: olala Re: Psy bez kagańców IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 09:45
      A spróbuj przejechać obok takiego "spokojnego pieska" na rowerze :-)
    • pletwa3 Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 10:09
      Wszyscy macie rację, niestety....Dlatego bardzo się cieszę, że już niedługo
      wyprowadzam się do własnego domu z ogrodem na peryferiach miasta i moje psy
      będą mogły sobie biegać bez smyczy, kagańców i szczekać na wszystkich
      przechodzących .... Jeśli będą miały ochotę.
      • jhbsk Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 10:16
        Mój pies gania sobie po ogródku, ale na spacery chodzi zawsze w kagańcu. Problem jest tylko taki, że
        czasem jest atakowany przez psy bez kagańca.
        • Gość: ann.k Re: Psy bez kagańców IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 17.06.02, 11:58
          w zeszlym roku takie psy bez kaganca zagryzly psa mojego chlopaka; psiak byl
          maly, taki kundelek chyba z jamnikowatymi w rodzinie, bo niewyrosniety, 10-
          letni; poszedl byl sobie w kagancu na spacerek i juz nie wrocil:( nie mial
          szans na obrone;
          • jhbsk Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 14:01
            Kilka lat temu mojego małego kundelka zagryzł pies sąsiada. Wybiegł przez otwartą bramę.
            Próbowaliśmy ratować pieska, był operowany na Grochowskiej, ale nie udało się. Miałam ochotę
            sąsiada odstrzelić.
    • Gość: Piotrek Re: Psy bez kagańców IP: *.batory.org.pl / 192.168.30.* 17.06.02, 11:43
      Pamiętam jak moje dziecko miało ze dwa lata. Pewiem jamnik stanął na tylnych
      łapach i oparł się o moją córkę, żeby ją polizać. Dzieciak przestraszył się
      maksymalnie, ja też, bo nie zdążyłem temu zapobiec. Pies naprawdę nie był
      agresywny, a jednak mocno ją przestraszył. Zbeształem właściciela za
      niefrasobliwość i siebie za brak wyobraźni, ale stało się to tak nagle. Teraz
      mieszkam w nowym osiedlu, ogrodzonym, gdzie coraz więcej młodych małżeństw
      kupuje psy. I to nie jakieś tam kundle, ale np. husky, owczarek podhalański i
      wszystko to w 2-pokojowym mieszkaniu. Rano wychodzą do pracy a zwierz sam
      głupieje i wyje. Nie mam psa, bo nie zrobiłbym nigdy przyjacielowi przykrości,
      zamykając go na 10 godzin w pustym domu.
    • Gość: Sindi Re: Psy bez kagańców IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 13:56
      Jeśli chodzi o kaganiec to proponuję zacząć od właścicieli, zazwyczaj są
      bardziej wyszczekani od swoich czworonogów;-) A kto wie może w przypływie
      radości pogryzą...
      • tassman Sindi ma rację :) 17.06.02, 14:00
        Gość portalu: Sindi napisał(a):

        > Jeśli chodzi o kaganiec to proponuję zacząć od właścicieli, zazwyczaj są
        > bardziej wyszczekani od swoich czworonogów;-) A kto wie może w przypływie
        > radości pogryzą...

        ***********************
        Pozpieram wszystko co pisze Sindi ;), a ją samą pozdrawiam :)

        PZDR
        tassman:)

        • Gość: Sindi Re: Sindi ma rację :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 14:02
          I wzajemnie tassmanku :-)

          pozdrowionka
          • tassman szybka Sindi ma rację :) 17.06.02, 14:04
            Gość portalu: Sindi napisał(a):

            > I wzajemnie tassmanku :-)
            >
            > pozdrowionka

            ********************
            Zawsze szybka, zawsze na miejscu, zawsze Always....sorry Sindi ;)))
            Pozdrawiam również

            tassman:)

    • Gość: żaba Re: Psy bez kagańców IP: 195.94.193.* 17.06.02, 14:05
      Boże.......nareszcie. Czyżbysmy już doczekali tych pieknych czasów...?Kiedy to
      Polska zaczyna normalnieć?
      • pletwa3 Re: Do wszystkich "pso-fobów"! 17.06.02, 14:13
        Skoro taką radością napawa Was karanie spokojnych ludzi za brak kaganców u ich
        spokojnych psow (ciekawe, czy strażnicy rownie skwapliwie wypisaliby mandat
        łysemu "bejsboliście" z amstaffem) to pewnie szalejecie ze szczęścia na wieść o
        poprawce do ustawy o ochronie zwierząt, zezwalającej myśliwym na strzelanie do
        psów i kotów. Czyż nie???? :-#
        • jhbsk Re: Do wszystkich 17.06.02, 14:16
          Co ma piernik do wiatraka? Co innego bezmyślne mordowanie zwierząt, a co innego
          odpowiedzialnoś za własne psy.
          • pletwa3 Re: Do wszystkich 17.06.02, 15:00
            jhbsk napisał(a):

            > Co ma piernik do wiatraka? Co innego bezmyślne mordowanie zwierząt, a co innego
            >
            > odpowiedzialnoś za własne psy.

            A ja mam takie wrażenie, że po prostu irytują Was psy w ogólności. Duże, małe,
            szczekliwe i spokojne, wszystkie. Nie tylko dlatego że czasem gryzą, ale że
            biegają, wąchają, szczekają, robią kupę....

            • jhbsk Re: Do wszystkich 17.06.02, 15:06
              To przeczytaj dokładnie posty. Co druga pisząca tu osoba łącznie ze mną MA PSA.
            • Gość: ala Re: Do wszystkich IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 18.06.02, 10:20
              a ty chcialabys aby ktos cie obwachiwał wbrew twojej woli, albo walil kupe pod
              twoim oknem??juz to widze jak bys chciala.
              a moze podeslemy ci grupke rozwrzeszczanych dzieci, ktore beda obijac pilke o
              twoje sciany, pomaluja ci sprejem okna, kazde sie wysika na wycieraczce, wetra
              lody w plaszczyk, a na koniec puszcza muzyke na caly regulator (taka muzyke
              jaka lubia one a nie Ty)
              zgoda?
          • Gość: ala Re: Do wszystkich IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 17.06.02, 15:07
            jak to co ma??
            to jest retoryka pieskich terrorystow
            skoro nie chcesz
            - byc oblizywana przez cudzego psa lub obrzucana gesto lejaca sie slina
            (wiadomo, moze ma jakiegos gronkowca? a poza ty dlaczego???wolisz sie calowac z
            narzeczonym)
            - byc obskakiwana przez psa ktory ma brudne lapy (pies ma zawsze brudne łapy,
            bo nie ma butow)
            - aby twoje cialo sluzylo mu do wkladania nochala (masz okres i sorry, ale nie
            wszyscy musza to wiedziec, a pies-wiadomo wyczuje wszystko)
            - byc obszczekiwana, nie jest to mile
            - byc obiektem agresji psa, ktory sie rzuca z paszczą (nikt nie moze reczyc za
            zwiezre, jak to twierdzi, znaczy, ze kretyn)
            - aby twoje male dziecko bylo w niebezpieczenstwie

            jezeli nie chcesz tego wszytskiego to znaczy, ze
            -nienawidzisz zwierzęta
            -jestes faszystka
            -zlym czlowiekiem

            bo dobrzy ludzie, kupuja psy do m2, aby tkwily tam caly dzien i wyszly na
            spacer 2 razy dziennie. bo to jest milosc wlasnie.

            dosc terroru w tym chorym, pieskim kraju. za szpadelki i gowna sprzatac.
            • draconessa Re: Do wszystkich 17.06.02, 15:31
              Niestety, musze poprzec. Niestety, bo lubie zwierzeta i nie mam nic przeciw
              psom, ale jednoczesnie nei mam zamiaru byc terroryzowana przez
              nieodpowiedzialnych wlascicieli i ich ulubiencow. Ale dodatkowo, moze zwrocmy
              uwage na to, ze dochodzi jeszcze sprawa tego, kto psa wyprowadza. Czesto widuje
              duze psy ( wilczury,rottweilery) wyprowadzane przez male dzieci ( 8-letnie )
              lub starsze, watle panie. Jest to idiotyczne, bo pies takiej osobie latwo moze
              sie wyrwac, i nawet, jesli jest w kagancu moze kogos dotkliwie poturbowac. A
              juz gromadne trzymanie psow w mieszkaniach w blokach, to horror. W moim bloku
              mieszka pani, ktora trzyma 5 duzych psow. Wyobrazcie sobie jazgot, na
              korytarzu, kiedy wyprowadza te sfore!!! W dodatku, ona nad tymi psami nie jest
              w stanie zapanowac - ciagna ja, gdzie chca, a sa dosc agresywne. Mimo, ze w
              kagancach, to jednak obskoczenie przez taka gromade pieskow nie jest przyjemne.
              A zapach, jaki sie roznosi wokol tych pieskow i wonie walace z jej mieszkania ,
              kiedy tylko otworzy drzwi doprawdy moga zawrocic w glowie. Kochajmy zwierzeta,
              ale miejmy tez wzglad na sasiadow...
              • pletwa3 Re: No wlasnie... 17.06.02, 15:48
                Nawet na smyczy i w kagancu tez komus przeszkadza....Pieskie jest psie zycie w
                miescie, trudno funkcjonowac, zeby sie komus nie narazic.
                • draconessa Re: No wlasnie... 17.06.02, 16:17
                  przeszkadza, jesli pies ciagnie wlasciciela , gdzie chce i rzuca sie na ludzi.
                  Dobrze wychowany pies nie przeszakdza.
                  • lilo Re: No wlasnie... 17.06.02, 17:46
                    draconessa napisał(a):

                    > przeszkadza, jesli pies ciagnie wlasciciela , gdzie chce i rzuca sie na ludzi.
                    > Dobrze wychowany pies nie przeszakdza.

                    Właśnie.
                    A jak jest źle wychowany to za tanie pieniądze jest pełno szkół gdzie można z
                    psem wziąć kilka k\lekcji i poskutkuje. Albo obejrzeć porady radzenia sobie z
                    psami i podstaw tersury na Animal Planet i też poskutkuje po zastosowaniu.
    • chaladia Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 20:23
      Mam psa, do niedawna miałem dwa psy, generalnie psy lubię, jednakże gdy widzę
      biegające swobodnie bez kagańców rotweilery, a choćby nawet wilczury - ogarnia
      mnie strach.
      W ubiegłym roku musiałem się zaszczepić przeciw wściekliźnie, gdyż zostałem
      pogryziony przez nieznanego mi wilczura nad Kanałem Żerańskim. Właściciel był
      na tyle agresywny, że nie tylko nie podał swojego adrsu, ale wręcz mi groził,
      co to mi się nie stanie, jeżeli zawiadomię policję. Niestety nie był sam, a
      jego towarzystwo wyglądało równie niesympatycznie.
      Od tego czasu naszę ze sobą (a na rowerze mam drugi) pojemnik ze "środkiem na
      psy". Jest to sól z pieprzem rozpuszczona w kleju i pod ciśnieniem.
      Jeden "strzał" psu w pysk powoduje obrzęk gardła, uratę wzroku, powonienia i
      piest jest pozbawiony agresji na długo. Przykro takie coś czynić, ale wiem, że
      być pogryzionym jest jeszcze przykrzej.

      Chaladia Bolandi
      • Gość: pacio Re: Psy bez kagańców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 20:53
        Do zakupienia, czy domowa produkcja ?/ jeśli tak, to jaki klej i parę słów nt.
        wykonania/

        Pzdr
        pacio

        > Od tego czasu naszę ze sobą (a na rowerze mam drugi) pojemnik ze "środkiem na
        > psy". Jest to sól z pieprzem rozpuszczona w kleju i pod ciśnieniem.
        > Jeden "strzał" psu w pysk powoduje obrzęk gardła, uratę wzroku, powonienia i
        > piest jest pozbawiony agresji na długo. Przykro takie coś czynić, ale wiem, że
        > być pogryzionym jest jeszcze przykrzej.
        >
        > Chaladia Bolandi

        • chaladia Re: Psy bez kagańców 17.06.02, 20:58
          Do zakupienia.
          Np. w sklepie z bronią na Kondratowicza (na pięterku, tam gdzie przed laty był
          Empik). 27 zł rok temu. Uchwyt do roweru 25 zł.

          Pozdrawiam,

          Chaladia Bolandi
          • jhbsk Re: Psy bez kagańców 18.06.02, 07:39
            Działa nie tylko na psy. Na ich ewentualnych agresywnych właścicieli też będzie skuteczny.
            • chaladia Re: Psy bez kagańców 18.06.02, 07:54
              Formalnie jest zabroniony do stosowania wobec Homo Sapiens.
              To jest naprawdę niebezpieczne narzędzie, znacznie gorsze od gazu, bo powoduje
              opuchnięcie śluzówki przez długi czas (teoretycznie gardło może tak spuchnąć,
              że gość sie udusi), poza tym klej "trzyma" solno-piperzowy pył i nie ma tego
              jak odkasznąć, wypluć, wykichnąć lub wyłzawić, czyli wszystkie zmysły są
              poażone - może za wyjątkiem słuchu.
              Niestety problemem jest, że skuteczność zapewnia "strzał" w otwartą paszczękę i
              wytrzeszczone oczy - tak atakuje pies, a nie człowiek.
              Znam jednak panie, które wożą to-to w samochodach przymocowane do lewarka
              zmiany biegów. W razie ataku "na torebkę" lepiej użyć wewnątrz samochodu
              takiego czegoś niż gazu, który wypełni wnętrze pojazdu i porazi zarówno
              napastnika jak i napadniętą.

              Chaladia Bolandi
          • Gość: pacio Re: Psy bez kagańców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 07:56
            chaladia napisał(a):

            > Do zakupienia.
            > Np. w sklepie z bronią na Kondratowicza (na pięterku, tam gdzie przed laty był
            > Empik). 27 zł rok temu. Uchwyt do roweru 25 zł.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > Chaladia Bolandi

            Dzięki serdeczne za info :)))

            Pzdr
            pcio

    • saqqara u mnie na wsi inne cuda sie dzieja 18.06.02, 08:51
      to dzielnica gdzie sa same domki jednorodzinne, z ogromnymi ogrodami i
      ogromnymi psami do ich pilnowania. Niestety, jak kazdy zwierzak, pies ma swoje
      potrzeby, a nie kazdemu wlascicielowi chce sie sprzatac ogromniaste odchody
      swoich ulubiencow. Sposob jest prosty, wypuszcza sie pieski na ulice, zeby
      sobie pobiegaly a jednoczesnie zalatwily to co trzeba. W ten oto sposob po
      calej okolicy biegaja rottweilery, wilczuty, husky, i inne co wieksze rasy
      pieskow.

      W zeszlym roku zostalam zaatakowana przez takiego wlasnie pieska (ogromny
      wilczur), bo smialam przechodzic obok jego miejsca zamieszkania. Wlascicielka,
      ktora w koncu pojawila sie na chodniku zwabiona moim krzykiem oraz szczekaniem
      pieska powiedziala, cytuje:
      "kurwa, to jest chodnik mojego psa i prosze sie tu nie paletac, a wogole to
      machanie rekami go tak wystarszylo ze teraz sie nie uspokoi. Wypierdalac stad"

      zglosilam to do strazy. skutek? przyjechali, powiedzieli to co trzeba i co?
      nic, piesek sobie dalej biega a ja glupia sie ciesze ze mam samochod i nie
      jestem juz narazaona na ataki "nerwowych" pieskow.
      ciekawa jestem jednego, co musi sie stac zeby wlasciciel w koncu zostal ukarany
      jak nalezy?
      • Gość: ala Re: u mnie na wsi inne cuda sie dzieja IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 18.06.02, 10:17
        jestem bardzo zdziwiona ze od razu nie zostal ukarany.
        nastepnym razem wezwij straz/policje i od razu sprawa bedzie przekazana do
        ukarania przez sad grodzki. tylko musisz byc swiadkiem. czesto policja/straz
        sama nie bedac swiadkiem zdarzenia nie moze nic zrobic , bo pokrzywdzony nie
        chce byc swiadkiem.
        jesli taka sytuacja jest czesto zapros dzielnicowego na rozmowe-on Ci dokladnie
        powie jak to zrobic, i wierz mi zrobi z tym porzadek.tylko trzeba cos zrobic.
        takie sytuacje sa nagminne i oni maja praktyke tylko tzreba zglaszac a nie
        machac ręką (na sprawe a nie psa)
        ja tez nosze pieprzo-sol, ale jeszcze nie uzywalam.
        a moze ktos wie jak sie obronic przedz dzika sfora w lesie. czy huk zabawkowego
        pistoletu je odstrasza?
    • default Re: Psy bez kagańców 18.06.02, 11:48
      eela napisał(a):

      > Zobaczyłam wczoraj rzecz chyba w Warszawie precedensową - nałozenie mandatu na
      > właścicielkę psa prowadzonego bez kagańca. Szłam sobie ulica, naprzeciwko mnie
      > wędrowała kobieta z dużym psem wilkopodobnym. Podeszli do niej strażnicy i
      > wypisali mandat.

      Wszystko pięknie, ale prawda jest taka, że strażnicy reagują w sytuacjach kiedy
      czują się "górą". Niedawno byłam świadkiem jak para strażników "udzialała
      pouczenia" starszej pani ze starutkim, siwym i kulejącym psem bez kagańca (chyba
      by się przewrócił pod ciężarem, jakby mu założyć), natomiast nagle stracili wzrok
      przechodząc koło boiska szkolnego (!!) na którym raczyła się piwem grupa rosłych
      dresów z dwoma (równie rosłymi) amstaffami.
      W tym mieście zyją tysiące psów, ale tylko niewielki procent z nich może stanowić
      zagrożenie dla ludzi. Ile w końcu mamy przypadków pogryzień? Dużo więcej jest
      wypadków samochodowych. Ale nie ocenia się każdego kierowcy jako potencjalnego
      zabójcy, dlaczego psa tak ?
      • Gość: ala Re: Psy bez kagańców IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 18.06.02, 16:42
        no wiesz z takim zalozeniem, to w ogole nie nalezy scigac ZADNYCH przestepstw.
        a ci dresiarze, co ci zrobili takiego. ze sie piwka napili??
        albo samochod skrolili?? bez przesady. az tak duzo nie kroja. i czy kazdy
        dresiarz pijacy piwo jest zly??
        nie, i jego amstaff tez jest ok.
        • Gość: anja Re: Psy bez kaga&# 324;ców IP: 145.92.44.* 19.06.02, 14:05
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > no wiesz z takim zalozeniem, to w ogole nie nalezy scigac ZADNYCH przestepstw.
          > a ci dresiarze, co ci zrobili takiego. ze sie piwka napili??
          > albo samochod skrolili?? bez przesady. az tak duzo nie kroja. i czy kazdy
          > dresiarz pijacy piwo jest zly??
          > nie, i jego amstaff tez jest ok.

          autor postu ma racje - duze i potencjalnie agresywne psy powinny nosic kagance, a
          wszystkie byc na smyczy. ale ty ala jestes po prostu porazajaca - jak
          przeczytalam twoj post ('no i co, ze skroja samochod', 'ich amstafy sa w
          porzadku' - a ten piesek starszej pani to oczywiscie nie, bo on i jego
          wlascicielka naleza do tych 'slabszych, tak?), to po prostu oslablam. czy ty sama
          nie widzisz tego, co czytasz? czy po prostu jestes az tak prymitywna?


          • Gość: ala Re: Psy bez kaga&# 324;ców IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 19.06.02, 15:01
            prymitywna to ty jestes, niestety
            bo nie czaisz za bardzo....
            zdarza sie.
          • Gość: lo Re: Psy bez kaga&# 324;ców IP: *.acn.waw.pl 19.06.02, 19:04
            Gość portalu: anja napisał(a):
            czy ty sama
            > nie widzisz tego, co czytasz? czy po prostu jestes az tak prymitywna?


            Niestety to Ty nie widzisz tego, co czytasz, a już napewno nie rozumiesz. Ala
            zastosowała pewną przewrotność. Twoje oburzenie jest zupełnie niestosowne, bo nie
            pojęłaś jej zamysłu. Zanim kogoś obrzucimy epitetami, czytajmy UWAŻNIE to, co
            napisał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka