Dodaj do ulubionych

KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:16
Zaczynam ten wątek żeby zobaczyć z jaką reakcją ludzi spotykacie się w
miastach i wioskach nastawionych nieco antagonistycznie do Waszego miejsca
zamieszkania.
Moja historia :

WAWA
Przyjechałam odwiedzić mojego przyjaciela na wygnaniu.

Miejsce akcji: Kino, film Alien vs Predator. Siedzimy grzecznie, bo już
skończyły reklamy, a całe towarzystwo gada jakby byli u siebie przed TV. Film
się zaczął, a Ci nic - dalej otwierają twarze. Najbardziej dziamgotała baba
siedząca obok mnie - dosłownie robiła dubbing. Zwracałam jej uwagę chyba 20
razy, w końcu moja cierpliwość i kultura sie skończyła. Wysmarowałam jej
(leżący na sąsiednim oparciu )jasny płaszczyk ketchupem z frytek, które
właśnie konsumowałam. Dziecinne, ale jakie wkur....ące !!!
Ps. W kinie do którego regularnie chodzę, "upierdliwy dziamgot" dostaje max
dwa ostrzeżenia, następnie przesiada się na środek transportu lotniczego.
Trasa lotu: sala kinowa - chodnik !

Teraz historyjka, która krążyła wsród Krakusów i Warszawiaków:
Idzie kilku kiboli i zaczepiają dwóch studentów z plecakami:
Kibole: za kim jesteście ?
Studenci: yyyyy .... my nie jesteśmy stąd !
Kibole: a skąd?
Studenci: ze stolicy.....
Kibole: a to sorry myślelismy, że z Wawy.

Inna ( podobno autentyczna)
Do mojej znajomej przyjechały z Wawy dwie panienki (wiek słuszny -21 lat),
Idą bulwarami nad Wisłą. W pewnym momencie pokazują palcem i zadają pytanie :
Co to za budowla?
Uprzejma koleżanka, odpowiada: WAWEL....

Wpisujcie śmieszne historyjki, tylko nie wyzywajcie się od wieśniaków ;-P
Obserwuj wątek
    • sebpl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:22
      Z doświadczenia wiem, że na sali kinowej wszelkie śmichy-chichy mijają po 15-20
      minutach, a Ty jak często bywasz w kinie?
      • Gość: Qrviki w oczach Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:39
        W Wawce, w tym akurat kinie po raz ostatni!
        • kubissimo Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:44
          dal mnie akurat brakiem kultury wykazalas sie Ty a nie ta rozgadana osoba
          no ale skoro sie tym chwalisz...
          • Gość: Chłop z Mazur Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:49
            Głupiś , kawał przedni. Jak idiotka nie rozumiała grzecznie to na co było
            czekać ? Jabym jej dziób spłaszczył! Przeczytaj jeszcze raz. Faktycznie
            dziecinne, ale słuszna uwaga : wku... ce !
            • kubissimo Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 22:18
              chyba zartujesz
              zreszta nie wiem czym autorka sie zdziwila
              poszla na film dla debili (jezeli swiadomie i dobrowolnie, to tylko zle o niej
              swiadczy) i na sali siedzieli debile
              faktycznie zaskakujace ;)
              • mrrrfrrr Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 10.04.05, 01:26
                w rzeczy samej a nawet troszeczkę obok.
                Do Wawki na to coś. W Krakowie pewnie tylko Kenneth Branagh.
              • Gość: Praga Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:56
                A jednak wyzywanie kogoś od debili , charakterystyczne dla Warszawiaków .
                Prymitywne i chamskie- nic zaskakującego. Film nie ma nic wspólnego z chamówą.
                Wstyd mi za Was, nic dziwnego, że Nas tak postrzegają.
              • Gość: ŻwirekodMuchomorka Tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 13:31
                Bardzo fajna prowokacja, Qrviki nieźle się z Was śmieje - gratuluję.Naiwnie się
                złowiliście.W poście przecież nie obraziła nikogo a tutaj widzę same
                dopiski,które świadczą o Waszej(niskiej)kulturze i braku tolerancji(co daje
                podstawy do wniosku o wąskich horyzontach myślowych).Sam post dosyć śmieszny,bo
                w końcu ketchup da się usunąć.Osobiście nienawidzę kinowych gaduł i zwykle moja
                cierpliwość kończy się po pierwszych 15 minutach.Wybór prosty:albo się z kimś
                pokłócić i w ostateczności oddać strzał w nos,albo wyjść.
                Nie rozumiem dlaczego nie zamieścicie jakiejś zabawnej,może nawet chamskiej
                historyjki,tylko zaciekle się bronicie.I nie rozumiem przed czym ta niegrzeczna
                obrona?Czyżby uderzyła w stół?Tak czy inaczej udało się uzyskać odzew.Nie
                zauważyliście,że wątek celowo został umieszczony na tym forum.
                • Gość: Esmeralda_pl Re: Tolerancja IP: *.future-net.pl 10.04.05, 14:27
                  Wiesz tylko prostaki chodzą na takie filmy i zażerają obiadek na sali...
                  • Gość: Chłop z Mazur Re: Tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:03
                    Hahahahaha następna ! Umrę ze śmiechu. Gratuluję kultury prosta kobiecino ! zyj
                    w swoim ubogim świecie seriali brazylijskich!
                    • Gość: Esmeralda_pl Re: Tolerancja IP: *.future-net.pl 10.04.05, 20:39
                      Hahaha - bidusiu - współczuję jeżeli twój świat kończy się na telenowelach...
                      A twoim zdaniem zażeranie frytek to co? Już popcorn to straszne prostactwo, a
                      frytki? No litości!!!! Schabowego z kapustą trzeba było sobie przynieść
                      • Gość: Qrviki w oczach Re: Tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:09
                        Ja mogę jeśc frytki i schabowego i bigos - bo nie mam nadwagi heheheeh
                        hahahaha . Musiałabym wejść pod płytki chodnikowe, żeby z tobą dyskutować na
                        jakimkolwiek posiadanym przez ciebie poziomie. Widać czytać nie umiesz -ludzie
                        z ciebie nie bedą. Acha jesteś na liście jelonków pieniaczy - żaden zaszczyt
                        hehehe
        • sebpl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:47
          W Wawce? A w tkórej to części Polski? Chętnie się dowiem, gdzie mażą ketchupem
          kurtki...
          • Gość: Maszynista Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:00
            Gadaj to się dowiesz. Hehe. A na marginesie Obcy to kultowy film, ja nienawidzę
            jak jakiś pajac mi gada , albo zasłnia - czasami nic tylko przyłożyć. Dlaczego
            wybiórczoraktujecie post? Mnie rozbawiły te dresy, i panienki od Wawelu. Heh
            czyżby analfabetyzm wtórny drodzy państwo? przeczytajcie post jeszcze raz i
            mniej chamstwa.
      • Gość: KrakoWAWiak Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:08
        Daj spokój 15-20 minut to początek filmu, wszystko jedno jakiego ! Ktoś płaci
        za bilet i chce oglądac a nie słuchać komentarza jakiejś kretynki. Powiem tyle,
        że ketchup był mocny, nie ma paragrafu za smarownie a za obicie ryła jest -
        chamskie ale współmierne i pomysłowe. Pozdro Kraków, i moją Smoczycę
    • Gość: Kawa z mlekiem Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:46
      w Wawie pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ... oszczędność. "Nieaktualne nie
      znaczy niedobre"- te gazetki za pół ceny ;-P
      A mówią, że Krakusy to centusie.

      Wracając któregoś razu z Wawy do Kraka, jechałam w dosyś osobliwym
      towarzystwie: pewnego facecika i jakiejś babki z Wawy, reszta najpewniej z
      Kraka ( w czym później utwierdziły mnie telefony, że już dojeżdżają do domu) .
      Z pozoru normalni ludzie nic zaskakującego. A jednak. Facet z Wawy przez 2:45
      minut rozprawiał jak to jest utytułowany, jak bardzo boi się, że nie znajdzie
      dobrego miejca w hotelu, jak bardzo nie lubi Krakowa i o swoich problemach
      zdrowotnych, kończąc każdą tematykę stwierdzeniem " ... ale jak byłem w
      Chicago...". Oczywiście, gadał odpowiednio głośno, nie dając nikomu spokojnie
      się zdrzemnąć. Babka czerwieniła się jak burak, ale nie dała rady wejść mu w
      słowo żeby, się przymknął. Wysiadając nie wytrzymałam i powiedziałam mu przy
      wszystkich: teraz grzecznie, tu obowiązuje kultura !!!! Facet zdębiał, reszta
      się uśmiechnęła , włączając jego towarzyszkę.

      Poza marginalnym przpadkiem, pozdrawiam wszystkich Warszawiaków.
      • sebpl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:49
        A od kiedy to chamstwo ma jakieś granice powiatowe? Od kiedy???
        • Gość: kobieta mnie bije Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:52
          Dopisz coś zabawnego a nie jeż się! W końcu nie chodzi o podsycanie
          antagonizmów. Nie czytałeś tematu?
          • sebpl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:55
            Chamstwo, pod każdą szerokością geograficzną mnie nie śmieszy, a Ciebie?
            • Gość: Qrviki w oczach Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 20:44
              Mnie śmieszy, ale jak widać to Don Kichota odstawiasz. Twój wybór. Pozdro
              Wawusów - z jednym tylko wyjątkiem. Serduchem jestem w Wawie. Co Wy tacy
              sztywni?
    • Gość: tomek854 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:54
      Rozbawił mnie ojciec koleżanki, który opowiedział, jak był z wizytą służbową w
      Krakowie i szukał hotelu. Ma dosyć wypasioną
      terenówkę ze starymi wrocławskimi tablicami, ale ostatnia seria na czarnych
      blachach - WWA XXXX. Zatrzymuje się i pyta o
      drogę - krakus patrzy na blachy i mowi "prosto, prosto, prosto, za rondem w
      lewo i dalej prosto". Po czym, kiedy znajomy już
      chce odjeżdżać, ten go zaczepia zaintrygowany "A co to za tablice WWA? To
      Żoliborz?" Znajomy odpowiada "nie, to Wrocław" A
      krakus "To ja pana bardzo przepraszam, myslałem że Warszawa. Ten hotel to zaraz
      tutaj, druga w prawo taka mała uliczka..."
      :D :D :D

      A z innej beczki:
      Na wawelu stoi dresik i drze się do komórki "Zgadnij gdzie jestem. Na wawlu. No
      na WAWLU mówię" :)
      • sebpl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 19:57
        Znam ten ból... Taksówkarz mnie pyta: A pan skąd?.. z W...rocławia.. :)
      • Gość: ufo Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.chello.pl 10.04.05, 20:31
        Kawał chama z tego krakusa.
    • Gość: echo Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.05, 20:20
      Tak kiedys bylem na filmie Przyczajony Tygrys, Ukryty Smok a za mna siedzial
      jakis Yuppie i caly czas nawijal do swojej dziewczyny/nazeczonej/zony etc. Pol
      biedy gdyby to bylo po polsku ale on powtarzal kazdy tekst z filmu (orginalny
      chinski) z mizernym skutkiem. Makabra, caly seans mialem zepsuty przez tego
      idiote! Teraz jak ide do kina to wybieram dzien powszedni. Oni wtedy sa w
      robocie i moge w spokoju ogladac film.
      • Gość: pfff Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.aster.pl 09.04.05, 20:33
        najdziwniejsze jest to,ze o konfliktach miedzy tymi dwoma miatami zawsze
        zaczyna mówić kraków bo gdy do warszawy ktoś przyjeżdża i mowi,że jest z
        krakowa to odzew jest taki-oo,piękne miasto,wspaniała atmosfera...za to
        krakowiacy na słowo-warszawa reagują agresywnie i wręcz prymitywnie jakieś
        kompleksy masz dziewczyno?<oczywiście wszystko zależy od poziomu.a twoj jaki
        jest?>
        • Gość: Qrviki w oczach Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 20:41
          ! PROWOKACJA ! widać jaki jest twój poziom, nie doczytałeś całego postu ! Czy
          ja muszę każdemu z osobna tłumaczyć ,że chodzi o humor a nie obrażanie
          kogokolwiek ? Serduchem jestem w Wawie , z osobistych powodów.
          • mrrrfrrr Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory 09.04.05, 22:28
            Słyszałem (aczkolwiek z niepotwierdzonych źródeł), że w Krakowie to nawet smoka
            zagłodzili :/
            a co tam Panie w ....restaurancie?
            • sebpl Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory 09.04.05, 22:32
              Dziewic zabrakło? :(((
              • Gość: krak Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 22:35
                nie ale jak w...lił syrenke to przez pół roku musieł miec diete
                • mrrrfrrr Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory 09.04.05, 22:38
                  troszkę ci się milordzie operki pomieszały
                  gdyby coś z Syrenką to raczej zostałby bez ogona :))
                  • Gość: w_wka Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 00:13
                    Tak wogóle Kraków to miłe ale strasznie prowincjonalne miasteczko z zadęciem i
                    jednocześnie strasznymi komleksami;))))
                    Taka podstarzała i dawno zdetronizowana primadonna;))))
                    • Gość: krwawy Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:02
                      Przynajmniej czas się zatrzymał w lepszych czasach niż czasy PRL-u ;-P
        • Gość: mordka Re: Unikajcie kina w weekend'owe wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:10
          O czym ty piszesz? Puknij się w czoło.
    • Gość: corgan mieszkałem w Kraku 1miesiąc w 2001 służbowo IP: *.chello.pl 10.04.05, 01:51
      bo robiłem coś tam dla otwierającego się wtedy M1 przy Al. Pokoju.

      Mialem okazję 2-3 razy zjeść coś w barze pobliskiego budynku TVP "Łęg". Bar jak
      bar - fajny taki w stylu późny Gierek. Stoję w kolejce i słyszę rozmówców
      cedzących z ironią "Oh! nie dzwoń teraz do Warszawy, oni tam teraz mają
      lunch..." albo co chwila "a u nas w Krakowie to coś tam..." i na zmianę "abo u
      nich w Warszawie to boże jak zwykle... coś tam cos tam". I tak w kółko...

      No słabe to było. Nawet biorę poprawkę na to, ze telewizje wszędzie przyciągają
      patologicznych osobników...

      Ogólnie wrażenia z Krakowa z miasta jak i z ludzmi z ktorymi przyszło mi tam
      pracować to wrażenia mam niestety średnie :( Ale chyba kiepsko trafiłem...


      pzdr Kraków, myśle ze sa tam normalni ludzie :)
    • Gość: Wawus Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.05, 13:52
      Kilka przykładów (tych mniej dramatycznych)

      Siostrzeniec żony zdecydował się studiować w Krakowie. Tak się składa, że
      mieszkają tam jego dziadkowie. Dowiedziawszy się o decyzji wnuka zaproponowali,
      aby zamieszkał u nich, ale pierwszą rzeczą jaką zrobili po rodzinnej decyzji
      było zamontowanie w drzwiach kuchennych zamka.

      Spotkanie w poważnej krakowskiej instytucji (urzędzie, którego nazwy nie
      wymienię). W spotkaniu bierze udział PAN DYREKTOR (specjalnie piszę dużymi
      literami bowiem jegomość ów pouczył mnie na wstępie, że " W Krakowie liczy się
      kto ma jaką posadę") i ja. Wtorek godzina 9:00 rano. Po piętnastu minutach
      rozmowy PAN DYREKTOR wstaje od stołu, podchodzi do biurka, wyciąga z niego pół
      litra wódki i dwie szklanki (nie kieliszki!), po czym wraca do stolika, przy
      którym rozmawialiśmy, stawia jedną szklankę przed sobą drugą przede mną i
      nalewa do obydwu do połowy objętości. Odmawiam tłumacząc, że przyjechałem
      samochodem. PAN DYREKTOR nie zrażony wstaje, podchodzi do biurka i podnosi
      słuchawkę telefonu i gdzieś dzwoni. Po chwili w drzwiach pojawia się zasapany
      dżentelmen o okrągłej czerwonej twarzy. Na skinienie PANA DYREKTORA chwyta za
      moją szklankę i obydwaj bez zbędnych słów wypijają jednym chaustem. Na odchodne
      w drzwiach PAN DYREKTOR tłumaczy mi jeszcze "Widzi Pan, my tu w Krakowie żyjemy
      szeroko, z fantazją, nie tak jak wy na tej swojej wsi"

      Kilka lat temu sąsiadka została zaproszona przez znajomych z Krakowa. Na obiad
      podali herbatniki. Zmitygowali się dopiero gdy ona zaprosiła ich do
      restauracji.

      Na razie tyle, pozdrawiam.
      • Gość: Qrviki w oczach Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:06
        Super historyjka.
        Pozdrawiam serdecznie - jednego z nielicznych, który zrozumiał sens wątku.
    • Gość: Esmeralda_pl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.future-net.pl 10.04.05, 14:25
      Jak już opowiadasz jakąś historię, to chociaż dobrze ją opowiadaj... bo to jest
      akurat dowcip o krakusach, którzy tylko Krowodrzę chyba znają:
      Krakusy: Skąd jesteście?
      Ludzie z Wawy: Z Żoliborza.
      Krakusy: No to macie szczęscie, bo myśleliśmy, że z Warszawy
      • Gość: Qrviki w oczach Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:01
        To twoja wersja - nawet śmieszniejsza . Pozdrawiam. Celowo nie zamieściłam
        uwagi o autentyczności, bo to historyjka zasłyszana.
    • Gość: pkin po pierwsze, co to jest Wawus ?? IP: *.acn.waw.pl 11.04.05, 02:54
      Po drugie: Zakopane: Lato 2004: Morskie Oko właściwie nie Zakopane, ale to
      szczegół. Warszawiacy, w tym ja, po trzech dniach w górach zeszli do Morskiego i
      usiedli sobie pod drzewem. no i zaczęli psttrykac soie zdjęcia, bo ile można
      napawać się widokiem stert śmieci. Poprosili pewną panią o wykonanie zbiorowej
      fotografii, na którą to prośbę ona odpowedziała dużym entuzjazmem, acz mniejszym
      znawstwem, bo pierwsze zdjęcie zrobiŁa swoim nogom. Za Warszawiakami siedzi
      jakiś pan i je bułkę i nagle, przed wykonaniem zdjęcia nóg przez panią od
      momentu z aparatem, mówi: " Może beze mnie to zdjęcie, bo ja jestem z Krakwoa a
      Kraków z Warszawą to dobrze na zdjęciach nie wychodzi" Warszawiacy, którzy w
      domu nie rozważają kwestii krakowskich pomyśleli, że to takie żartobliwe
      zagajenie. Ale po chwili pan z bułką wstał, fuknął i oddalił się ku innej
      stercie śmieci. Warszawiacy poczuli się śmiesznie, bo za dwa dni mieli być już w
      Krakowie. Pomyśleli sobie: no, to jesteśmy już na miejscu.

      kraków, Wawel, wiosna 2005: pani przewodniczka oprowadza po apartamentach
      prywatnych, posiada zresztą olbrzymią wiedzę (w tym miejscu piszę to jeszcze bez
      ironii) i mimo że powtarzała te wszystkie teksy już tysiące razy, to nadal
      wygląda na osobę zafascynowaną rzeczami o któych opowiada. Brawo!
      ale niestety ma zdecydowanie jakiś uraz w stosunku do jednego miasta w centrum
      jednego z nowych krajów członkowskich UE. Co chwila: gdyby nie przeneisienie
      stolicy do Warszawy, ponieważ król urzędował w Warszawie, gdyby nie Zygmunt III
      i ta jego cała Szwecja, na Wawelu sprzęty są może nizbyt autentyczne, ale za to
      mury są te same, nie jak w ZK w Warszawie. W sumie teksty bez jakiejkolwiek
      peioratywnej treści, ale już modulacja głosu wskazywała, że treść taka za nimi
      się skrywała. No i na koniec był obraz przedstwiający pole elekcyjne. Pani
      przewodniczka powiedziała, że widać z niego drugą stronę rzeki, czyli Stare
      Miast Warszawę. no miło mi się zrobiło, bo sam jestem z zasiedzenia Prażanin,
      ale jako żywo pola elekcyjnego pod moim blokiem nie pamiętam. Miałem dziwne
      wrażenie, że niewiedza wynikała z niechęci. Oczywiścei nie neguję tutaj wiedzy
      owej przewodniczki na temat historii Polski Krakowa i Wawelu, ale ciekaw, że
      pewne błędy pojawiały się tylko w przypadku opowieści o jednym mieście w naszym
      pięknym kraju.

      pozdrawiam wszystkich Krakowiaków!
      • beer_forever Re: po pierwsze, co to jest Wawus ?? 11.04.05, 07:49
        He,he. Fajne historyjki.
        Ale najsmieszniejsze uwagi o naszych miastowych wadach to kiedy Warszawiak
        nabija sie sam z siebie a Krakus z siebie. Moi dobrzy przyjaciele sa z Krakowa
        i ulubionym tematem naszych rozmow sa wady ale i zalety ludzi z obu miast.
        A ze koledzy z grodu Kraka lubia wypic to potrafimy sie dogadac na tych samych
        falach. Ale niestety tak nudza po paru piwach (jak to krakusy) ze mozna sie
        powiesic. Osobiscie uwazam ze szumowina jest wszedzie. Czy to Wawa czy Krakow.
        Niestety.
        Ale nie dajmy sie . No i te urocze Krakowianki!. Hmmmm.
        • Gość: Qrviki w oczach Re: po pierwsze, co to jest Wawus ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:05
          Masz zupełną rację! Pozdrawiam i również dziękuję za wpis.
      • tom_aszek Re: po pierwsze, co to jest Wawus ?? 11.04.05, 09:34
        Gość portalu: pkin napisał(a):
        > (...)
        > kraków, Wawel, wiosna 2005: pani przewodniczka oprowadza po apartamentach
        > prywatnych,
        > Co chwila: gdyby nie przeneisienie
        > stolicy do Warszawy, ponieważ król urzędował w Warszawie, gdyby nie Zygmunt III
        > i ta jego cała Szwecja, na Wawelu sprzęty są może nizbyt autentyczne, ale za to
        > mury są te same, nie jak w ZK w Warszawie. (...)
        Wbij pani przewodniczce do głowy, że Zygmunt III przeniósł do Warszawy
        rezydencję królewską nie stolicę. Warszawa jest oficjalnie stolicą od 1918 roku.
        No i w warszawskim Zamku Królewskim nigdy nie było burdelu, a z Wawelem różnie
        bywało...

        > No i na koniec był obraz przedstwiający pole elekcyjne. Pani
        > przewodniczka powiedziała, że widać z niego drugą stronę rzeki, czyli Stare
        > Miast Warszawę. no miło mi się zrobiło, bo sam jestem z zasiedzenia Prażanin,
        > ale jako żywo pola elekcyjnego pod moim blokiem nie pamiętam.
        Bo ta elekcja na Pradze (dokładnie we wsi Kamion) była dawno, w 1573, wybrano
        wtedy Henryka Walezego. Dlatego nie pamiętasz :) Dopiero następne elekcje były
        we wsi Wola, mógłbyś je ewentualnie obejrzeć z dziesiątego piętra swego bloku :)
        • Gość: pkin Re: po pierwsze, co to jest Wawus ?? IP: *.acn.waw.pl 12.04.05, 01:10
          wstyd sie przyznać ale ja o tym zupełnie zapomniałem, głównie z tego względu, że
          zdaje się obraz na Wawelu przedstawia elekcję jednago z Wazów więc Heniu nie
          przyszedł mi do głowy.
      • Gość: Qrviki w oczach Re: po pierwsze, co to jest Wawus ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:02
        BOMBA historyjki. Pozdrawiam i dziekuję za wesoły wpis!
    • kszczot No to moja historyjka 11.04.05, 10:19
      Kolega z Warszawy miał się żenić z Krakowianką. Ślub w Krakowie. Kolega z
      baaardzo dobrego domu. Ona z normalnej rodziny.Przyjeżdżamy do Krakowa,
      ponieważ upalne było lato - bez kwiatów.Sobota w południe.Ślub nie w centrum
      Krakowa.Pytamy się matki Panny Młodej gdzie najbliższa kwiaciarnia, a ojciec
      Pana Młodego wali: kochany, a gdzie tu na tej prowincji kwiaty w sobote
      kupisz!!! No normalnie, jakby gospodarze mogli - to ślub by odwołali. Koniec
      swiata się zaczął, awantura i zgrzytanie zębów.Niby wielki i sławny Pan
      Profesor, a okazał sie bufonem, za którego jako Warszawiakowi wstyd mi było.
      • wolfgang87 Re: No to moja historyjka 14.04.05, 01:23
        Jak widzicie w opisie, jestem skąd jestem, ale siedzę w Kraku już parę latek.
        Mam kolege - także z Suwałk. I on , po paru przejściach, powziął zasadę, aby
        jego dziewczyna:
        1 nie była z AE oraz
        2 nie była z Krakowa
        powody ? nieznane :)
        • Gość: krakauerka Re: No to moja historyjka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 11:58
          Generalnie jest tak:I krakowianie i warszawiaki odbierają na innych falach,inna
          mentalnośc,inne priorytety,inne środowisko.W wawie-pogoń za kasą i ogromna
          zbieranina ludzi z całej polski,w kraku chodzi sie z "księżycem w
          butonierce"powtarzam :w kraku nie w nowej hucie.i w jdnym mieście i w drugim
          zdażają sie matołki.pozdrawiam warszawe!
          • Gość: wawiak do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:17
            dobrze napisane.pora skończyć te głupie kłutnie. i tu i u was są ludzie ok i są
            tacy,że lepiej nie mówić..a że różnimy sie mentalnie?nic dziwnego,niema dwuch
            jednakowych ludzi a co dopiero miast.pozdro kraków.
            • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:20
              masz racje!tylko jak zakończyć ten spór??
              • Gość: kixx Re: do wawiaka IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 12:50
                Gość portalu: krakauerka napisał(a):

                > masz racje!tylko jak zakończyć ten spór??
                €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
                nie ma sporu
                sa dwa koronne kluby w Polsce:Cracovia i Polonia,i laczy je przyjazn
                • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:54
                  prócz kibiców są jeszcze kibole.bynajmniej nie są przyjażnie nastawieni.a co z
                  tymi którzy nie są zainteresowani piłką nożną a biorą czynny udział w sporze
                  krakowsko-warszawskim?
                  • Gość: kixx Re: do wawiaka IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 13:03
                    niechec do odmiennosci i obcych jest stara jak swiat,jest nawet nazwa na to
                    uczucie
                    z poziomem wyksztalcenia i inteligencji ta niechec maleje ,a nawet zanika
                    na twoje pytanie odpowiedz wiec brzmi:uczyc sie ,a nawet braki w inteligencji
                    mozna w ten sposob w duzej mierze wyrownac

                    ps.kibole Polonii i Cracovii tez maja zgode
                    • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:07
                      kiedy własnie gros ludzi wykształconych też ma jakieś anse do krakowa,czy
                      warszawy.


                      ps.sory!nie znam sie na piłce..
                      • Gość: kixx Re: do wawiaka IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 13:11
                        rece mi opadly
                        • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:15
                          nie tylko tobie.mi też..
                • Gość: Automobilista Re: do wawiaka IP: 62.233.175.* 14.04.05, 13:18
                  > sa dwa koronne kluby w Polsce:Cracovia i Polonia

                  Dwa najbardziej koronne kluby w Polsce to Korona Kielce i Korona Góra Kalwaria.
                  • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:19
                    jeszcze korona kraków.nie mają już niestety sekcji piłki nożnej ale za to
                    gimnastyka wyczynowa na wysokim poziomie..pozdro!!!!!!!
              • tom_aszek Re: do wawiaka 14.04.05, 13:00
                Gość portalu: krakauerka napisał(a):

                > masz racje!tylko jak zakończyć ten spór??

                Mam wrażenie, że wystarczyłoby:
                # mniej o nim pisać
                a jeśli już, to
                # bardziej uwypuklać pozytywy :)
                Bo to tylko ciągłe odgrzewanie różnic mentalnych (rzekomych czy rzeczywistych)
                albo rozważanie, dlaczego warszawiakowi w Krakowie lub krakowiakowi w Warszawie
                sprzedano czerstwą bułkę, chociaż w dziesięciu innych sklepach sprzedano mu
                świeżutkie pieczywo, ale o tym już sie nie wspomina.
                • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:04
                  prawde piszesz,prawde....tylko kto to zrobi??jak na każdym kroku w wawie
                  wypominane jest mi moje"krakostwo"a wam wasze"krawaciarstwo".nikomu nie chce
                  ubliżyć,prosze mnie żle nie zrozumieć!
                  • Gość: kixx Re: do wawiaka IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 13:09
                    bredzisz
                    na kazdym kroku jest nam w Warszawie wypominane nasze krawaciarstwo??
                    a wam krakostwo??
                    zmien znajomych,z kim sie zadajesz takim sie stajesz
                    • Gość: krakauerka Re: do wawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:14
                      w warszawie-"krakostwo"
                      w krakowie-"krawaciarstwo"
                      i to mi sie nie podoba,pracuje w tych dwóch miastach na raz i widze jak
                      o "innostrancach"wypowiadają sie różni ludzie.jest mi przykro.poprostu..
            • Gość: wawiak Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:36
              myśle że zanim coś sie powie to należy najpierw ugryść sie w język.nie wytykać
              sobie nawzajem swoich wad i błedów.połwa sukcesu...krak ok.
              • Gość: krakauerka Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:38
                widze,że oprócz nas chętnych do kulturalnej rozmowy brak.szkoda.
                • Gość: wawiak Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:40
                  zamilkli.a tak wogóle to co ty krakauerko robisz na warszawskim forum?
                  • Gość: krakauerka Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 12:42
                    mam tu znajomych.waszawiaków,porządnych ludzi.niestety jeszcze ich niema.
                    • Gość: BEREK Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:33
                      wreszcie ktoś doszedł do jakiejś mądrej konkluzji.jakem warszawiak...
                      • Gość: julek44 Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:48
                        może są jeszcze mądrzy ludzie na tym świecie i będzie pokój!!to do was
                        młodzi!!!!
                        • Gość: beksa Re: do krakauerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 21:14
                          niemożliwe!!Rozejm Krakowsko-Warszawski tu proponują!To jest chyba bardziej
                          nierealne jak polonia z legią!!dobre hehehe...
                          • miki987 Re: do krakauerki 14.04.05, 21:40
                            znowu fascynujący temat.....
                          • Gość: ufo Re: do krakauerki IP: *.chello.pl 15.04.05, 11:33
                            Do Krakusów nic nie mam, za to nie znoszę szczurów ze wsi - wiochy i małych
                            miast.
    • nerrrra Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 15.04.05, 21:03
      HeHeHe-mialam kiedys faceta z Warszawy,i ktoregos razu podczas Jego pobytu w
      KRK postanowilismy sie wybrac doZakopanego.Po chwili zastanowienia ja
      dodaje,niby w zartach-"ale meldujemy sie na moj dowod,jak cos to z Krakowa
      jestesmy";) Chlopak nie protestowal,z dwojga zlego to juz lepiej byc ceprem
      spod Wawelu niz ze Stolicy;]
      A tak swoja droga wiecie jaka jest jedyna rzecz za ktora Krakusy lubia
      Warszawiakow??Warszawiacy jako jedyni w calej Polsce nie chca sie przeprowadzac
      do Krakowa;)
      • jean-baptiste Ale za to najazd Krakusów do Warszawy 15.04.05, 22:12
        Już niedługo i u nas ludzie zaczna pić do śniadania wódę w musztardówkach. Kto
        z kim przestaje...
        • nerrrra Re: Ale za to najazd Krakusów do Warszawy 15.04.05, 22:32
          Alkoholu w nich nie pijam,ale fakt faktem,ze rodzina zebrala juz pokazna
          kolekcje musztardowek;)No przeciez darmowa szklanka,nie;p HeHeHe
          A z tym najazdem na Warszawe,to rzeczywiscie jest cos takiego,ze w wiekszosci
          firm zapanowala jakas dziwna moda,na wysylanie pracownikow na dluzsze lub
          krotsze okresy do stolicy;/Wlasna mame chcieli mi ostatnio wyslac,ale sie
          wywinela;D
          "Kto z kim przystaje..."czy sugerujesz,ze moj biedny mezczyzna po kontaktach ze
          mna zmienil sie w Krakusa:> HeHeHe,az tak Mu sie na psychice nie odbilam,ale
          ktoregos dnia jadac autobusem uslyszalam bardzo ciekawy "komplement' od
          Niego"trzeba przyznac,ze autobusy to macie w Krakowie lepsze...";]
        • Gość: kk Re: Ale za to najazd Krakusów do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 13:18
          jak wam tak dobrze w tej wawie to dlaczego na wekkend przyjeżdżacie do kraka??
          kultury wam brakuje czy taka moda?
          • Gość: corgan lubimy wydawać gdzieś nasze cięzko zarobione $$$ IP: *.chello.pl 16.04.05, 21:58
            Ale jak ci sie nie podoba ze wywalamy kase w Krakowie to mozemy wydawac w innym
            miejscu np. w Pradze, Wilnie, Gdańsku, Łodzi, Lublinie...
            • Gość: kk Re: lubimy wydawać gdzieś nasze cięzko zarobione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:51
              no i powodzenia...a co wawie nie ma co zobaczyć i czego kupić??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka