Dodaj do ulubionych

Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklistów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 00:08
Jak to nie było korka !!! Osobiście, dzisiaj o 18:30 stałem jak idiota przez
30 minut na Waryńskiego w kierunku centrum. W samochodzie miałem chorego na
oczy ojca, którego wiozłem na zabieg zakraplania oczu. Przejazd cyklistów
wnerwił mnie maksymalnie i mogą oni być pewni, że nie zdobyli mojej sympatii
w najmniejszym stopniu. Mam dość protestów, manifestacji i międzynarodowych
spotkań w naszym mieście. Byle dupek urządza sobie happening i sam się
świetnie bawi. Ciekaw jestem, czy prowadzi ktoś statystykę ofiar tego typu
imprez. Okaże się, że może być więcej niż ofiar stanu wojennego.Ale
organizatorzy czują się dobrze i mają resztę społeczeństwa w głębokim
poważaniu. Wystąpię o zezwolenie na zorganizowanie w Warszawie manifestacji
przeciwko manifestacjom i protestom.
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr+ Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 28.05.05, 00:44
      > Osobiście, dzisiaj o 18:30 stałem jak idiota przez
      > 30 minut na Waryńskiego w kierunku centrum.

      a dzisiaj na 1 stronie piątkowej Stołecznej była trasa Masy... prawie zawsze
      przed Masą jest info w prasie o jej trasie.

      > Ciekaw jestem, czy prowadzi ktoś statystykę ofiar tego typu
      > imprez.

      dopisz do dzisiejszej: 3 rowerzystów przez taksówkarza, który chciał potem
      uciekać z miejsca zajścia.
    • tvtotal2 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 00:47
      Gość portalu: MS napisał(a):
      > Jak to nie było korka !!! Osobiście, dzisiaj o 18:30 stałem jak idiota przez
      > 30 minut na Waryńskiego w kierunku centrum.

      ej!! a jakbys stal w statystycznym >> samochodowym korku to byloby okej, tak??
      sieczka, zamiast mózgu! poproś swojego alergologa o odczulenie na rower.

      pozdrawiam
    • Gość: Nika Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 28.05.05, 00:57
      Przykro mi, ze musiałeś stać z chorym ojcem i czekać, aż masa przejedzie. Tak
      by się nie stało gdybyś czytał gazety (info o masie było w kilku warszawskich
      dziennikach) i ogłądał telewizję (trasa i info o utrudnieniach w ruchu były
      na "Wocie"). Poza tym to nie był pierwszy przejazd rowerzystów - jeździmy co
      miesiąc , w każdy ostatni piatek miesiąca. Zamiast się wkurzać przyłącz się do
      nas- zobaczysz jak to jest po drugiej stronie. Jak to miło jak kierowcy
      zajeżdżają Ci drogę lub próbują wepchnąć na koleiny i przycisnąć do krawężnika.
      Jak jest "fajnie" jak na LEGALNEJ manifestacji pod ochroną policji kierowcy
      zamiast poszukać objazdu wpychają się w peleton wykrzykując obelżywe uwagi.
      • radi242 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 11:51
        to chyba troche przesada, zeby ludzie mieli wytyczac moze jeszcze z mapa w reku
        trajektorie lotu przez miasto i robic analize warunkow drogowych. moze jeszcze
        maja codziennie kupowac tylko w tym celu gazety i ogladac telewizje? utrudnienia
        w ruchu drogowym zazwyczaj rozwiazuje sie odpowiednio oznakowaniem ulic czy przy
        uzyciu kierowania ruchem na objazdy. a co jesli ktos jest z innego miasta albo z
        wielu wzgledow nie moze pozwolic sobie na zmiane trasy?

        jestem za zdrowym rozsadkiem i staram sie zrozumiec obie strony. niestety zasada
        zbiorowej odpowiedzialnosci sugerujaca ze KAZDY kierujacy samochodem jest
        bydlakiem zajezdzajacym droge rowerzystom ze zdrowym rozsadkiem zgodna nie jest.

        "Prawdziwa z nas dziś masa, tylko termin nie ten - utyskiwał Marek, 18-latek z
        Bielan, tuż przed startem peletonu z placu Zamkowego. - Jest długi week-end i na
        ulicach samochodów dziś jak na lekarstwo. Nie będzie korka - mówił z żalem.
        Według Marka dopiero porządny zator uświadomiłby władzom miasta, że powinny
        zadbać o cyklistów." wybacz ale jesli to jest demonstracja ideologii to
        przeczytany taki cytat niestety nie przysporzy zwolennikow sprawie, w kazdym
        razie wsrod osob ktore nie rozgraniczaja ludzi na jezdzacych jedno- czy
        dwusladem, tylko na myslacych i szanujacych innych. podejscie do sygnalizowanych
        przez rozne osoby stworzonych problemow wyrazane czestokroc odpowiednikiem "mamy
        to w dupie" stanowi doskonale ukoronowanie wizerunku calej sprawy.
        • Gość: Nika Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 28.05.05, 22:15
          Masz wiele racji. Niewątpliwie sporo w masie swoistych "zadymiarzy", którzy
          tylko czekają, żeby przygadać jakiemuś kierowcy, ale jest też cała masa :-)
          ludzi pozytywnie zakręconych rowerowo, a przy tym kulturalnych i na poziomie,
          często zresztą na codzień jeżdżących samochodem. Natomiast inną sprawą jest
          wpychanie się kierowców na siłę w peleton. Oczywiście - masz rację - nikt nie
          ma obowiązku czytania gazet i oglądania telewizji i wyznaczania sobie trasy
          przejazdu, ale skoro kierowca znalazł się w pobliżu manifestacji i zauważył, że
          nie przejedzie to powinien znaleźć inną drogę lub chwilę spokojnie poczekać.
          • Gość: gordy Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 29.05.05, 01:25
            Pod warunkiem, że nie jadę do pracy, szpitala, dzieci i innych ważnych rzeczy.
            Spokojnie poczekać?
            Ja osobiście nie czytam gazet (poza tą w necie), nie oglądam TV bo mam
            serdecznie dosyć wszelkiego rodzaju bydła wszelkiej maści. Chory kraj i
            społeczeństwo, które mysli, że ich własne "jedyne prawdziwe" przekonanie o
            słuszności sprawy, uprawnia ich do robienia co chcą bez oglądanie sie na
            jakiekolwiek normy prawne czy obyczajowe.
            • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 01:28
              Gdyby masa jezdzila 2 razy dziennie to rozumiem...ale jezdzimy raz w
              miesiacu...czy Tobie ktokolwiek broni protestow ? "Demokracja to najgorszy
              system jaki jest na swiecie...ale lepszego niewymyslono"
              • Gość: gordy Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 29.05.05, 01:40
                Ja nie protestuje bo mam szacunek wobec siebie i innych ludzi. Szanuję i
                rozumiem to, że ludzie mogą i mają sprawy wazne o których ja nie muszę
                wiedzieć.
                Poza tym formy protesu wyznawane przez uczestników, przypominaja mi nauki
                pobierane podczas studiów a dotyczące zachowań stadnych, także wśród
                naczelnych. Czym różni się wasza masa od spedu bydła. Ano tym, że waszą mowę
                można rozumieć chociaż trudno to zrozumieć.
                • Gość: drajwer Pomyślcie że jak by się tam ustawić z giwerą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 10:14
                  gdzies po drodze i rozpocząć eksterminację tej hołoty, to jak bardzo duzo nerwów
                  oszczędzilibysmy sobie już następnego dnia...
                  • coffe.ini Re: Pomyślcie że jak by się tam ustawić z giwerą 29.05.05, 10:32
                    pogratulowac inwencji tworczej:D naprawde jestes godnym reprezentantem rodzaju
                    ludzkiego tylko zyjesz jakies 60 lat za pozno..pasowal bys na pomocnika stalina
                    albo hitlera...wiesz im tez nie podobali sie ludzie ktorzy mysleli troche
                    inaczej! wiec kiedy rozpoczynasz MASOWE egekucje:>
                    • kixx Rowerowy motłoch 29.05.05, 20:51
                      idee rowerzystow uczestniczacych w masie oddaje drugie zdanie:

                      " Rekordowa "masa krytyczna" nie sparaliżowała miasta, ale jej uczestnicy dawno
                      nie bawili się tak dobrze"


                      a jaka wspaniala zabawa bylaby gdyby udalo sie miasto sparalizowac!!
                      • coffe.ini Re: Rowerowy motłoch 30.05.05, 00:10
                        po pierwsze to zdanie zostalo napisane przez redagujacego artykul..podrugie
                        chodzilo o pokazanie problemu: wszystkie grupy spoleczne tak robia..w warszawie
                        codziennie sa korki..wiec jeden korek rowerowy wiecej jej nie zaszkodzi, a moze
                        w koncu ktos dostrzeze problem!! nie wiem czy w domu do CIebie mowia motloch ale
                        ja sobie wypraszam!!
                        • Gość: kixx Re: Rowerowy motłoch IP: *.acn.waw.pl 30.05.05, 14:29
                          jak pisales te slowa to pewnie twoj mozg juz spal
                          a to wiele tlumaczy
                          • coffe.ini Re: Rowerowy motłoch 30.05.05, 14:39
                            nie mam w zwyczaju obrazac ludzi ale sam chciales: ja przynjamniej mam mozg:P
                            • Gość: kixx Re: Rowerowy motłoch IP: *.acn.waw.pl 30.05.05, 14:46
                              co z tego ,skoro w spiaczce
                      • Gość: bikerman Re: Rowerowy motłoch IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 12:21
                        masa to fajna zadyma
                    • Gość: Szpieg z krainy. Coffee ini NIE JEST Z WARSZAWY!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 21:08
                      Po kiego pchal sie na warszawska mase? Zeby zrobic zadyme i frekwencje. Nie po
                      to, zeby byly sciezki.
                      Czy masa cos daje? Od dwoch lat festynuja parade rowerowa. Od dwoch lat wszyscy
                      maja ich gdzies.

                      Po co parada rownosci - mamy parade nierownosci. Nierownosci pieszych i
                      kierowcow wobec rowerow. To jest to, co prezio K. lubi najbardziej.
                      • Gość: upiór Luwru Re: Coffee ini NIE JEST Z WARSZAWY!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 11:34
                        oczywiscie, ze nie jest z Warszawy, milosnicy masy zresztą w wiekszosci tez nie
                        sa. Widac, ze tego miasta i jego mieszkanców po prostu nieznoszą. Kierowców i
                        pieszych. Zapowiadają ze masa to impra dla wszystkich poruszających sie
                        pojazdami uruchamianymi siłą mięsni - czyli tez deskami, rolkami, wrotkami i
                        hulajnogami. Widział ktoś na masie tekie coś, bo ja nie. Gadaja tez że rodziny
                        z dziećmi na masie biorą udział. Ile lat musi mieć dziecko, żeby pokonac taką
                        trasę w takim tempie. To rowerowi szowinści. Tu chodzi tylko zadymę.
            • Gość: FAkir Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 08:23
              > Ja osobiście nie czytam gazet (poza tą w necie), nie oglądam TV bo mam
              > serdecznie dosyć wszelkiego rodzaju bydła wszelkiej maści. Chory kraj i
              > społeczeństwo, które mysli, że ich własne "jedyne prawdziwe" przekonanie o
              > słuszności sprawy, uprawnia ich do robienia co chcą bez oglądanie sie na
              > jakiekolwiek normy prawne czy obyczajowe.

              Gdy nie korzysta sie ze źrodel informacji - to potem pretensje mozna miec tylko
              do siebie, gdy sie jest zaskakiwanym jakimis wydarzeniami. Przypomina mi to
              bezsensowne wypowiedzi oburzonych maratonem wrocławskim i zwiazanych z tym
              utrudnien w ruchu. mogłbym ostrzej ale i tak przedmówca nie zrozumie ....
            • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 12:15
              Przesiądź się na rower - może wtedy choć trochę się zrelaksujesz, bo strasznie
              spięty i sfrustrowany jesteś ;)
          • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 17:54
            A czy pomyślałaś, że fajniej byłoby zrobić. Jakąś rowerową paradę ruwności.
            Kiedyś byłem na takich imprach organizowanych przez motocyklistów, przyjemna
            atmosfera. Zero oszołomstwa i agresji. To lubie. Przynajmniej kretynów sie
            odcedza. A tak zróbcie se po prostu wyścig kolarski, ale zapłaćcie za za
            wynajęcie ulic. Na masie normalsow to mozna policzyc na placach jednej ręki,
            dobrze choc ze ty do nih nalezysz
            • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 30.05.05, 00:55
              pytanie tylko jak odroznic normalnych...masz na to jakis pomysl??rozumiem ze
              mowimy o ludziach spokojnie jezdzacych i nie zagrazajacych innym w czasie
              przejazdu!
    • filipwpr Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 01:27
      przykro mi z powodu ojca. Ale ja powiem czego ja mam dość:
      - mam dość spychania mnie przez idiotów za kółkiem na pobocze bo ciężko im
      ostrożniej wyprzedzać rowerzytę
      - mam dość wyprzedzania mnie na dosłownie centymetry
      - mam dość zajeżdzania mi drogi przez samochody
      - mam dość trąbienia na mnie
      - mam dość niesygnalizowanego skręcania przed rowerzystami
      - mam dość wymuszania pierszeństwa przez debili kierowców dlatego że oni jadą
      samochodem
      i przedewszystkim chcę żeby jazda po ulicy nie była walką o życie
      Więc powiem szczerze że nie wzruszają mnie wszystkie problemy kierowców
      • Gość: Dunka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.catv.net.pl 28.05.05, 12:31
        Ja jestem z kraju, w którym chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez roweru.
        Rowerem jeździ się dosłownie wszędzie - do szkoły, pracy, na zakupy, na
        wycieczki, na wakacje oraz wszędzie tam, gdzie transport publiczny nie jedździ
        lub jeździ rzadko (np. w nocy). Prawie wszystkie ulice w stolicy tego kraju
        składają się z chodnika, ścieżki rowerowej i jezdni - każda na swoim poziomie
        oddzielonym krawężnikiem. Piesi nie włażą pod koła rowerom, rowery nie wpadają
        na pieszych, a kierowcy oglądają się nim skręcą w prawo i traktują rowerzystów
        jako "pojazd miękki szczególnej uwagi".
        Dla mnie rower to środek transportu - nie bawi mnie ujeżdżanie po parku czy
        lesie - tam wolę pospacerować z psem.
        Niestety - Warszawa jest niebezpieczna dla takich jak ja - chodniki wyboiste
        (raz zaliczyłam glebę na krzywych płytkach), ścieżki rowerowe z kostki (absurd)
        i w dodatku często prowadzące do nikąd - a jezdnie...tylko dla samobójców.
        I co najważniejsze - nie mam pojęcia jak w ogóle cokolwiek zmienić, bo
        należałoby zmienić CAŁĄ infrastrukturę drogową w mieście. Ale możnaby zacząć od
        czegokolwiek - a tymczasem jego wysokość tyran stolicy Lesiu Kaczka uważa, że
        nie należy przesadzać z tymi rowerami. I tu jest pies pogrzebany - jeśli nawet
        prezydent miasta zlewa rowerzystów, to trudno, aby któremukolwiek urzędasowi
        zależało choćby ociupinkę.
    • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 02:11
      Wsiadz sobie chlopie na rower...przejedz sie w normalny dzien popoludniu po
      warszawie...i zobaczymy jak bedziesz spiewal...jak mimo to ze jedziesz po
      najwiekszych dziurach ktore sa zazwyczaj blisko prawej strony drogi obtrabi cie
      z 50 samochodow...ludzie napuszcza ci wiazanek za to chyba ze w korku mozesz
      jechac szybciej niz oni w swoich blachosmrodach...jak kilku ambitnych na chama
      zajedzie ci droge pol metra przed nosem i jeszcze bezczelnie zachamuje tak
      jakbys nie istnial w ogole...to moze zmienisz zdanie
      • Gość: Maweth Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.acn.waw.pl 28.05.05, 07:09

        Pare tysięcy lat temu ktoś wymyśił drogi, aby każdy mógł się po nich poroszać.
        Dla mnie "każdy" nie oznacza każda osoba w samochodzie, a każdy człowiek.
        W zasadzie nie wiem po co ci kierowcy tąbili, klnęli skoro tymi zachowaniami
        tylko uświadamiacie innych że jesteście delikatnie mówić "Dziwni"..

        A bardzo ciekawe co by było gdybyś musiał stać normalnym, niczym specjalnym nie
        spowodowanym korku przez dajmy nato 2 godziny??? To jest poprostu śmieszne, że
        ci kierowcy w ciągu tej pół godziny oblecieli chyba cały słownik wyrazów
        wulgarnych..
      • Gość: Bratt Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 28.05.05, 08:21
        co nie znaczy ze macie sobie jeździć po ulicach i blokować miasto... teraz
        karzdy rowerzysta mnie wk... taki "cel" osiągneliście... Słonko przygrzało??
        • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 13:19
          A mnie wk... kazdy kierowca samochodu. Co jadac w blaszance jestes silniejszy ?
          To dzis ci udowodnilismy ze nie...
        • Gość: piotr+ Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 28.05.05, 14:27
          jeździmy raz w miesiący - jeśli to powoduje, że jesteś na nas zdenerwowany (swoją drogą - nauczyłbyś się kultury) to pomyśl sobie jak my jesteśmy na was zdenerwowani przez pozostałe 29-30 dni w miesiacu, jak nie możemy sobie tak pojeździć, bo od razu samochody traktują nas jako zło, które trzeba zniszczyć.
          • Gość: gordy Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 29.05.05, 01:34
            Kultury ty powinienes sie nauczyć. Każąć kilku tysiącom ludzi stac w korku aby
            spełnic swoje osobiste porachunki to wg ciebie kultura?
            Co za banda idiotów.
            Rowerzyści kontra samochody, kurierzy, taksówkarze, tiry.
            Samochody kontra rowerzyście, kurierzy, taksówkarze, tiry.
            Można mnożyc kombinacje. Wszyscy jesteście bandą buraków i żaden z was nie
            szanuje innego uczestnika ruchu. Wiele razy mam ochotę strzelić rowerzyście w
            pysk kiedy przejeżdża o kilka cm ode mnie, podczas gdy ma obok trasę rowerową,
            którą ignoruje.
            Tylko rozsądek mnie powstrzymuje, bo zabiłbym na miejscu.
            • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 01:38
              Wez tylko pod uwage, ze wieksza czesc ludzi ktorzy tu pisza jezdza zgodnie z
              zasadami i przepisami. Najpierw piszesz ze co to za kultura jak rowerzysci robia
              korek, co to w ogole za metoda...a potem piszesz o strzelaniu w pysk...i gdzie
              tu logika...po raz n-ty powtarzam: zmienic sie musza wszyscy...ale to zajmie
              pewnie pare pokolen
              • Gość: gordy Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 29.05.05, 01:43
                Piszę o marzeniach a nie o zachowaniach. To jest różnica.
                Porównam ci to.
                Pewnie będąc w szkole średniej o ile ciągle w niej nie jesteś, chciałeś
                przelecieć nie jedną młodą starzystkę. Czy to jednak znaczy, że zrobiłbyś to?
                Niekoniecznie.
            • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 10:35
              dobrze ze nie musze brac z Ciebie przykladu..bo jakbym kazdego kierowce ktory mi
              zajezdza droge albo zuca wiazanke za to tylko ze wczesniej ominalem go stojacego
              w korku to wiekszosc kierowcow mialaby pokancerowane twarze..OD CIEBIE KULTURA
              BIJE NA KILOMETR..ale nie takiej postawy zyciowej oczekuje
            • meteor2017 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 19:19
              > Wiele razy mam ochotę strzelić rowerzyście w
              > pysk kiedy przejeżdża o kilka cm ode mnie, podczas gdy ma obok trasę rowerową,
              > którą ignoruje.

              Pewnie na sciezce rowerowej parkowaly samochody, to normalka: "czerwona kostka
              i/lub bialy znak roweru = miejsce parkingowe".
        • kmccoy [...] 28.05.05, 21:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Maciek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl 28.05.05, 09:04
      Byloby niezle gdyby nie wyrywanie sie Policji do przodu, ew. gdyby obstawiali
      całą długość masy. Może też uczestnicy czuliby się trochę bardziej
      zdyscyplinowani i przynajmniej starali trzymać pasów prowadzących w kierunku
      jazdu masy. Sam jechałem z przodu więc zbyt wielu kłopotliwych sytuacji nie
      widziałem, ale też musiałem zatrzymywać ciężarówkę która nie chciała przyjąć do
      wiadomości że jak już niesłusznie wjechała w peleton to musi się zatrzymać i go
      przepuścić obok siebie. Domyślam się o ile gorzej było z tyłu, gdzie peleton się
      rozrzedził.
      • Gość: kstr Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 10:43
        z jednej strony kierowcy faktycznie nie byli w stanie zrozumiec ze wjezdzanie w
        zorganizowana kolumne, ktora porusza sie na prawach pojazdu uprzywilejowanego
        jest sprzeczne z prawem, ale z drugiej strony niektorzy rowerzysci tez
        zachowywali sie ajk idioci. przez cala dlugosc masy zasuwaly dwie grupy
        rowerzystow chcacych byc z przodu: trialowcy i dzieciaki na makro cashach. Ci
        pierwsi robili to jeszcze w miare sensownie nie powodujac wiekszego zagrozenia
        (poza jedna glupota kiedy pojechali po torach tramwajowych), ale dzieciaki - to
        byl koszmar... wyjezdzaly pod prad, jechaly zygzakiem pomiedzy rowerzystami ze
        znacznie wieksza predkoscia tylko po to zeby sie za chwile zatrzymac i poczekac
        na kolegow, i od nowa to samo... tak wiec zamiast psioczyc na siebie powinnismy
        sie zastanowic, co kazdy z nas ma do zarzucenia sobie...
        • Gość: Harry Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl 28.05.05, 11:12
          A ty na czym jeździsz cwaniaczku? Między innymi to ja jechałem "makro cashem" i
          siem scigałem z kumplem na trajalu. Co ci siem nie podoba? To jest impreza dla
          nas, a nie dla jakichś emerytuw-rencistów!! Gdyby nie my to blahosmrody stałyby
          w mniejszyh korkach. Dziekuj na kolanach, że za ciebie robimy chałas wokul
          imprezy!
          • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 13:17
            Ta impreza jest akurat absolutnie dla wszystkich...i w tym momencie akurat nie
            masz racji bo powinniscie jechac tak, zeby i starsi ludzie czuli sie
            bezpiecznie...to tez rowerzysci
            • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 13:37
              widzialem takich robiacych szum wokol masy...zawsze kiedy ktos z was wyrywa do
              przodu, za chwile widze go jak lezy na sfalcie i sie z bolu zwija!! i
              dobrze..szkoda tylko ze cierpia przy tym niewinni ludzie! godzisz sie wziac
              udzial w masie to zaakceptuj jej reguly!!!
            • Gość: Harry Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 10:55
              Ta impreza jest dla wszystkich, którzy chcą pokazac miejsce blahosmrodów w
              ewolucii. Jak staruszkowie sobie nie radzą niech idą protestować prze domam
              starców
              • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 13:55
                Nie ewolucii a ewolucji jesli juz...i skoro :

                > Ta impreza jest dla wszystkich, którzy chcą pokazac miejsce blahosmrodów w
                > ewolucii.

                To dlaczego staruszek majacy ochote pokazac im to miejsce nie ma jechac w
                masie...otoz ma i to takie samo jak twoje.

                A tak na marginesie blaCHosmrodow jesli juz...
              • Gość: Joe Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:00
                Czy "ewolucia" to coś, co wyjadło twój mózg?
          • Gość: piotr+ Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 28.05.05, 14:29
            takim rowerzystom jak ty to ja dziękuje na Masie i zapraszam na Maraton - tam byś się pościgał
          • tvtotal2 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 14:32
            Gość portalu: Harry napisał(a):

            >Między innymi to ja jechałem "makro cashem" i
            >siem scigałem z kumplem [cut]

            to wypad matole z masy. tu takich nie potrzeba. taki pajac jestes, to wyskocz z
            tym kumplem pod prąd Wisłostradą i sie bawcie. Ściganty zasmarkane
            • Gość: Harry Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 10:56
              ty jesteś matoł. Masa nie jest twoja.
          • Gość: NIka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 28.05.05, 22:34
            Chłopczyku, robisz sobie kuku i innym. moze nie przyjeżdżajcie już więcej na
            masę. To nie jest impra dla Was.
          • sebias Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 00:34
            Witam!

            Mały, a gdzie sie podziewałeś na przykład w lutym? Tak, tak, w lutym albo w
            styczniu? Pierdziałeś w ciepły fotelik, bo twój wieloślad nie nadaje się wtedy
            do jazy :P Zatem nie będziesz tutaj mówił dla kogo jest Masa. Gdyby nie ty
            Nasza Masa byłaby kulturalniejszym przejazdem, bez jeżdżenia po chodnikach i
            wyprzedzania prowadzącego radiowozu. Natomiast dziękować to możesz Nam, za to,
            że jednak takiemu kmiotkowi jak ty pozwoliliśmy jechać z Masą.
            • Gość: Harry Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 10:59
              ty to sobie możesz dziekować swojej pielęgniarce, jak zmienia ci pieluhy. Nie
              twoja jest masa. Gdyby nie tacy jak ja, to blahosmrody nie czóły by respectu
              przed nami.
              • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 13:59
                I tak nie czuja, masa jest po to zeby moze wlasnie troche poczuli...a przez
                takich chamusiow jak ty jest wlasnie coraz gorzej bo nastepuje tylko
                esklalacja konfliktu. A masa na pewno twoja tez nie jest, chociazby dlatego ze
                jakbys swoim okraszonym bledami pismem wybazgral jakies podanie o jej
                zalegalizowanie i zaniosl gdzie potrzeba, to by ludzie chyba na zawal ze smiechu
                padli.
              • Gość: Rowerzysta Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 14:34
                ____________________
                |\ /| | |
                ||__|| | Proszę nie |
                / o o \ | karmić Trola. |
                / \ | Dziękuję. |
                / \ \| |
                / _ \ \--------------------´
                / |\__\ \ ||
                / |\|_|\_../ ||
                / \|_|_|/ \ _||
                / / \ |____| ||
                / | | | --|
                | | | |____ --|
                *_ | |^|^|^| | \-/
                *--_-\ _ \ ^ ^ ^ / ||
                / _ \\ | | `´
                * / \_ /- | | |
                * c_c_c_C/ \C_c_c_c



              • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 13:22
                Gdyby nie tacy ociężali umysłowo analfabeci-bezmózgowcy jak Ty, to konflikt z
                kierowcami dałoby się już - być może - dawno rowiązać. Niestety po stronie
                kierowców też są takie ciołki tępawe bez wyobraźni.

                Masa to nie wyścig, to miejsce gdzie pokazujemy, że rowerów w mieście jest
                tyle, że trzeba na nie wreszcie zwrócić uwagę. Swoim ściganiem i głupimi
                wybrykami niszczycie wysiłki wielu ludzi, w tym organizatorów masy.
                I daj sobie spokój z pieluCHami, bo jeszcze by Cię pewnie niejeden z emerytów
                na składaku przegonił. Zazwyczaj jak krowa dużo ryczy, to mało mleka daje
                siusiumajtku ;)
        • Gość: Sierra Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:25
          Tak to prawda, te małe dzieciaki były naprawdę wkurzające. Próbowali pokazać
          jak to oni potrafią szybko jeździć stwarzając groźbę kolizji. 3 razy miałem
          groźną sytuację kiedy któryś z nich próbował przecisnąć się do przodu nie
          zastanawiając się czy jedzie ktoś z tyłu czy nie. Niestety umysł dziecka nie
          potrafi dokładnie ocenić niebezpieczeństwa.
    • Gość: nierowerzysta Brawo rowerzysci!!! IP: *.chello.pl 28.05.05, 11:06
      Tez stalem - nawet nie w korku tylko zeby wlaczyc sie do ruchu.. ale jestem
      calym sercem za rowerzystami.. podoba mi sie to.. powinny byc parkingi dla
      rowerow, sciezki wydzielone na jezdni pasy ruchu.. rowery gora! A jak ktos nie
      lubi sie pocic to niech kupi skuter.. albo motocykl.. za korki sa odpowiedzialni
      tylko i wylacznie samochodziarze. TYLKO.. no i troche wldze miasta bo sa za
      niskie oplaty parkingowe.
      • radi242 Re: Brawo rowerzysci!!! 28.05.05, 11:37
        > za korki sa odpowiedzialn
        > i
        > tylko i wylacznie samochodziarze. TYLKO.. no i troche wldze miasta bo sa za
        > niskie oplaty parkingowe.

        get a life. mowia Ci cos takie slowa kluczowe "brak obwodnic" ?
      • Gość: neow Re: Brawo rowerzysci!!! IP: *.mac.edu.pl 28.05.05, 11:38
        ZA kotki są odpowiedzialne władze miasta i rząd - brak jakiejkolwiek normalnej
        zachęty do korzystania z transportu publicznego, obcinanie przez sejm budżetu
        metra. Warzsawa jest miastem i winna mieć właściwy system transportowy. Myślę,
        że jak byłoby u nas kilkanaście linii metra to znaczna większość kierowców po
        prostu porzuciłaby swe samochody, bo i tak stoją w kotku co rano w tygodniu i
        całymi popołudniami. Wiem, bo sam miałem auto. Bark zintegrowanego transportu
        publicznego, brak miejsc parkingowych, brak ścieżek rowerowych i durna polityka
        władz.
        • Gość: CICHY NIE PRAWDA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 12:26
          Czemu w tym artykule napisane jest ze starsi ludzie jezdzili na odpicowanych
          rometach czy jakos tak ?? Ja jechalem na odpicowanym bmx rometa , a dziadki i
          babcie ... na drogim sprzecie
        • Gość: nierowerzysta Na pewno? IP: *.chello.pl 28.05.05, 18:52
          > że jak byłoby u nas kilkanaście linii metra to znaczna większość kierowców po
          > prostu porzuciłaby swe samochody

          Znam w w europie duze miasta gdzie nie ma metra. i nie ma korkow za to tysiace
          rowerow na ulicach... np w niemczech - taki sam klimat a nawet suma opadow
          wieksza niz w polsce! Mnie sie wydaje ze to raczej mentalnosc ludzi.. gdzie
          wypasiona bryka pelni role protezy umysloweja nie po prostu srodka lokomocji.
          Ktos tam wola o obwodnice.. ja tez jestem za! Tylko po co mi obwodnica jesli
          mieszkam w miescie.. to ja mam jechac na skraj miasta do obwodnicy zeby potem
          wracac? Korki w Warszawie to nie jest ruch tranzytowy tylko ludzie co do pracy
          jada z mokotowa zoliboza czy pragi. Oczywiscie ze obwodnice sa potrzebne! Ale
          nawet jesli w cudowny sposob pojawilaby sie cala siec obwodnic to i tak korki by
          nie zniknely.. anglicy zresztato juz przecwiczyli.. korki rosna jak
          podprowadzisz ruch obwodnica... Jestesmy sredniakami - rowery sa oppularne w
          krajach biednych (chiny) i bardzo bogatych (niemcy).. sredniaki musza udowadniac
          ze ich stac na auto.. wiec soja codziennie w korkach ;-)
    • Gość: StefanTraba Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 80.72.34.* 28.05.05, 11:53
      Otóż właśnie chodzi w całej masie. Gdyby były ścieżki rowerowe, to cykliści by
      sobie tam jeździli, a Ty spokojnie samochodem z tatusiem na zakraplanko być
      nienerwowo dojechał. A tak - to przez brak ścieżek musiałeś jak głupi stać w
      korku. Rozumiem Cię bardzo dobrze... Ja też jestem za powstaniem ścieżek.
      • Gość: mw158979 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 12:59
        Sciezek jest akurat coraz wiecej.
        Niestety to nie zawsze powod do radosci. Przynajmniej nie dla mnie.
        O wiele przyjemniej sie jedzie osobna drozka, ale pod warunkiem,
        ze to ma rece i nogi. Tymczasem to, co sie rowerzystom funduje to
        nieraz jest smiech na sali. Wezmy wzglednie nowa droge dla rowerow w ciagu
        Jana Pawla II od Kina Femina. Jadac w strone Zoliborza juz na poczatku
        trzeba sie przemiescic na druga strone Alei, bo tylko po zachodniej
        jest sciezka. Jedne swiatla dalej wracamy na prawo. Przy Stawkach
        znowu na lewo. Za rondem od razu (albo na Grunwaldzkim, ale tam gorzej) -
        spowrotem na prawo. Wychodzi 4 razy na 2km. Najchetniej bym za takie
        "udogodnienie" podziekowal - ale niestety. Jezeli wzdluz drogi jest sciezka,
        to musze po niej jechac, OIDP :-/
    • qbamo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 12:46
      Gość portalu: MS napisał(a):
      > Jak to nie było korka !!! Osobiście, dzisiaj o 18:30 stałem jak idiota przez
      > 30 minut na Waryńskiego w kierunku centrum.

      Jeśli nie podobają ci się korki rowerowe to razem z nami walcz o odzielone pasy
      ruchu dla rowerzystów i dobre ściezki rowerowe. Jak to osiągniemy nie będziemy
      jeździć po jezdniach.

      >Ale organizatorzy czują się dobrze i mają resztę społeczeństwa w głębokim
      > poważaniu.

      Organizatorzy mają prawo czuć się dobrze. Trasa jest ogłaszana na długo przed
      przejazdem i to rolą policji jest zabezpieczenie porządku ruchu drogowego, a nie
      organizatorów. Impreza jest zgłaszana w urzędzie miasta, na policji i jeszcze w
      paru urzędach. Poza tym impreza jest cykliczna, ze ściśle ustalonym terminem
      więc wiadomo kiedy można się spodziewać utrudnień w ruchu, a informacje o trasie
      przejazdu bardzo łatwo znaleźć(chyba, że to dla niektórych za trudne i wolą
      pobluzgać na rowerzystów).

      Pozdrawiam
    • Gość: gecko fundamentalizm i głupota IP: *.ptp.waw.pl 28.05.05, 13:30
      Niestety, każdy fundamentalizm, czy to proekologiczny (roweryyy, niech samochody
      stoją w korkach), czy protechniczny (więcej dróg, mniej ścieżek dla rówerów,
      zlikwidować transport publiczny!) jest agresywną głupotą. Masa krytyczna w
      piątki po południu, kiedy i tak cała Warszawa stoi to nieporozumienie i nic
      dziwnego, że budzi agresję. PS. Sam jeżdzę na rowerze, więc proszę mnie nie
      odsądzać od czci i wiary.
      • coffe.ini Re: fundamentalizm i głupota 28.05.05, 13:39
        polowa ludzi tak bardzo cierpiacych w piatkowych korkach w samochodach moglaby
        skozystac z srodkow transportu miejskiego albo nawet roweru!! moglaby, ale po
        co- przeciez "ja i moj zajebisty" smierdzacy samochod stanowimy nierozlaczny
        duet..LUDZIE MYSLCIE TO NIE BOLI!!!
        • Gość: obserwator Re: fundamentalizm i głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 14:08
          > polowa ludzi tak bardzo cierpiacych w piatkowych korkach w samochodach moglaby
          > skozystac z srodkow transportu miejskiego albo nawet roweru!!

          Hmm - sam stałem w korku w "środku transportu miejskiego" - więc to nie jest
          tak że takie manifestacje utrudniają życie "ludziom z limuzyn".

          Jestem ZA ścieżkami dla rowerów i promocji transportu zbiorowego

          Jestem PRZECIW - podobnym manifestacjom zarówno rowerzystów, cyklistów,
          górników, rolników, businessmenów etc
          • coffe.ini Re: fundamentalizm i głupota 28.05.05, 14:14
            nie mowie ze masa jest najlepszym rozwiazaniem, ale nie ma innej mozliwosci aby
            pokazac nasze potrzeby!! taka jest mentalnosc naszego spoleczenstwa..przejazd
            masy pokazuje problemy..dziwi mnie tylko fakt ze nikt nie denerwuje sie stojac w
            korku spowodowanym przeciazeniem miasta- nadmierna iloscia samochodow- a wrzawa
            pojawia sie gdy na miasto wyjezdzaja rowerzysci- TO JEST CHORE
            • pan.de.monium Re: fundamentalizm i głupota 28.05.05, 18:11
              Jak były strajki i demonstracje zwalczane, to było źle. Wywalczono demokrację.
              Teraz też jest źle. Ludzie, zdecydujcie się!
            • Gość: mw158979 Re: fundamentalizm i głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 14:57
              > nie mowie ze masa jest najlepszym rozwiazaniem, ale nie ma innej mozliwosci
              aby
              > pokazac nasze potrzeby!! taka jest mentalnosc naszego spoleczenstwa..przejazd
              > masy pokazuje problemy..

              Nie.
              Pokazuje Wasza (nasza?) sile.
              Zas same problemy - hmm, jakies podstawowe skojarzenia
              pewnie wywoluje. Rzeczywistych problemow nie ukazuje.
              Mysle, ze wiekszosc obserwatorow skojarzy to z brakiem
              sciezek i niczym wiecej. A samych sciezek jest coraz wiecej,
              i bedzie jeszcze wiecej. Ale czy to rozwiaze wszystkie problemy?
              Po chodniku ponoc juz mozna jezdzic. A jesli tam sie namaluje
              dwie biale linie to co sie zmieni? W zatloczonym miejscu piesi
              i tak beda chodzic, tak jak by drozki nie bylo. Byle jaka sciezka
              jest jeszcze gorsza niz brak sciezki, bo jedzie sie gorzej niz po
              jezdni, a po samej jezdni wtedy nie wolno.

              A kto widzac 'mase' zrozumie takie subtelnosci jak zle wydzielone
              sciezki, na ktore wlaza piesi, kanciaste podjazdy na chodnik
              (przez dolek rynsztokopodobny) albo wrecz krawezniki? Myslenie,
              ze zrobi sie parade i wszystko za jednym pstryknieciem zmieni sie
              na lepsze to bzdura. Wszystkie bolaczki dotyczace rowerzystow
              najlepiej znaja oni sami i przede wszystkim powinni je innym
              unaaczniac. Przejazd jest dobry do zwrocenia uwagi. Ale samo
              zwrocenie uwagi jest guzik warte. Zamiast tupac trzeba wyszukiwac
              samemu takie "genialne" rozwiazania, jak np 100m pasa dla autobusow
              na Krakowskim Przedmiesciu o szerokosci 8m. Trzeba zaprosic kogos
              z ratusza, zeby przejechal sie tam na rowerze lewym pasem, mieszczac
              sie na nim razem z wyprzedzajacymi samochodami (na pewno w bezpiecznym
              odstepie). Interesujaca moze byc tez wyprawa z os Klaudyny do centrow
              handlowych, wzdluz trasy Torunskiej. Zwlaszcza o zmroku, po tych
              wszystkich schodach, wyrwach i odkrytych studzienkach. Trzeba pokazywac
              palcem takie miejsca jak przystanek za Rondem Radoslawa, gdzie pieszy
              wpada na droge dla rowerow prosto z gestych krzakow. Jezeli draznia
              Was (nas?) zachowania kierowcow, to trzeba je pokazac, zaprosic kogos
              z tv i wspolnie pomyslec nad jakims materialem, ktory pokaze to ludziom
              dobitnie, na przykladzie - to najlatwiej zrozumiec. Nie kazdy kierowca
              jest bucem, ktory gnebi Was (nas?) specjalnie. Przejazdy dla rowerzystow
              to stosunkowo mlody element ukladow drogowych, i moze warto powiedziec
              na ich temat kilka slow, zwlaszcza popartych mundurem drogowki, itd.

              No ale latwiej jest po prostu przejechac.
              A pora jest wybrana zlosliwie.
      • Gość: bambosz POLACY TO HUJE IP: *.bctel.ca 29.05.05, 10:46
        czytam wypowiedzi cyklistow i kierowcow i taka wlasnie konkluzja do glowy
        przychodzi .Niestey. Tym bardziej ze jestem jednym z nich.Czyli hujem
    • htoft Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 13:37
      Ciesz się, że te 2000 rowerzystów nie jechało samochodami (każdy swoim, jak robi większość warszawiaków stojących w korkach)!!! Nie możesz zabronić nikomu pojeździć sobie w piątek na rowerze, a że wszyscy jechali akurat tą samą trasą w tym samym kierunku...
      • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 14:22
        wiec zorganizujemy nastepna mase w samochodach...wtedy warszawa przez pol dnia
        bedzie stala w korku.
        czy wy nie rozumiecie ze miasto jest za male, stan ulic fatalny na taka liczbe
        samochodow?? za kilka lat takie korki bedziecie sami powodowali, liczba
        blachosmrodow bedzie stale rosla..dlatego warto juz dziisaj pomyslec co z tym
        fantem zrobic- rower to jedno z alternatywnych rozwiazan
    • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 16:27
      Jestem zwykłym pieszym. Nie mam samochodu i nawet nie mam prawa jazdy. Nie
      zamierzam mieć. Kiedy tylko mogę poruszam się na piechotę. Chodząc po
      chodnikach cierpię z powodu chamstwa i agresji rowerzystów, którzy jeżdżą
      szybko. Nie zwracają uwagi na innych użytkowników. Są agresywni. Z tego powodu
      sam przestałem korzystać z roweru, by sie również nie utożsamiać z czymś co mi
      się nie podoba. Rowerzyści chętnie zarzucają kierowcom agresję, wrogość na
      jezdni, ale tak samo zachowują się w stosunku do pieszych na chodnikach.
      Dlaczego nigdy nie mówicie o prawach pieszych. O szacunku do nich. Cały świat
      jest wasztm wrogiem? Przegląd tutaj prezentowanych wypowiedzi pokazuje, że nie
      chodzi wcale o ścieżki rowerowe, ale o wyładowanie swojej agresji, swoich
      chorych emocji. Zapewne moja wypowiedź będzie też skomebntowana w chamskich
      sposób. No, cóż tu nie chodzi o jazdę na rowerze. Tu chodzi o wyładowanie
      własnego chamstwa.
      • Gość: wrocławianka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 16:28
      • Gość: wrocławianka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 16:29
        a ja niecierpię jak dzwonią na mnie na chodniku. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        wy też?
        • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 16:41
          A to we Wrocławiu rowerzyści znają dzwonki? Bo w Warszawie sami "wsiowi". Nie
          znają dzwonków, ograniczenia prędkości, odblasków, szacunku dla malych dzieci i
          staruszków. Strach pomyśleć jacy będą jak z rowerów przesiądą sie do swoich
          bryk. Po trupie!
          • Gość: wrocławianka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 17:00
            nie irytuj się Zenek. To fakt, że wychodzi na to, że mają te dzowonki u nas,
            czy tam trąbki ale za to wszyscy oni sa tak samo złośliwi...no może wasi
            troszkę bardziej...;-)
            • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 17:11
              Nie irytuję się Wrocławianko Droga, ale po prostu już mam dosyć tej ideologii
              rowerowej. Przeczytalem te wpisy i utwierdziłem sie tylko w przekonaniu, że oni
              biorą odwet na pieszych za to, że im wycisk dają kierowcy. A poza tym
              pozdrowienia dla TGwego pieknego miasta.
              • Gość: wrocławianka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 17:16
                och dziękuję. ale muszę Ci się przyznać że ja sama jestem kierowcą.... i szlag
                mnie trafia jak rowerowiec jedzie mi środkiem pasa ...... normalnie oni sa
                niepoważni. sami się pchają pod koła. kiedy gościłeś ostatnio we wrocku?
                • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 17:28
                  Mnie to nie przeszkadza, że jesteś kierowcą lub rowerzystką. Ja po prostu nie
                  znoszę ideologicznego oszołomstwa i chamstwa, a tak jest w przypadku tych
                  zwolenników Masy Krytycznej. Lubią tylko siebie, innych nienawidzą. Przecież
                  poziom cywilizacyjny określa poziom zrozumienia i wzajemnego szacunku.
                  Rowerzysta bez odblasków - co jest normą - to dureń, który nie tylko naraża
                  siebie, on naraża także innych! Niech ci rowerzyści podniosą sobie poprzeczkę i
                  sami dbają o swoją kulturę, a nie pouczają innych. O to tyle.
                  Niestety, w Twoim pieknym mieście byłem już dośc dawno. Ze dwa lata będzie...
                  • Gość: wroc. Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 17:38
                    żegnam wszystkich warszawiaków. transportuję się do wrocławia
                    • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 17:46
                      Miłej drogi, i uważaj na nieoznakowanych rowerzystów.
                      • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 18:17
                        tja...a co powiesz na temat pieszych spacerujacych po sciezkach rowerowych?? oni
                        sa zagrozeniem dla jadacego po SWOJEJ drodze rowerzysty!! swiete krowy
                        spacerujace gdzie im sie podoba..wiec skoro ani chodniki ani drogi rowerowe nia
                        sa dla rowerzystow sprawcie by powstaly dla nas sciezki!! masz na to jakis pomysl?
                        • Gość: finland1 Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca oszołomów IP: *.catv.net.pl 29.05.05, 01:18
                          Ktoś idzie po ścieżce ? Grzecznie przeproś a w miare potrzeby zwolnij a nawet
                          się zatrzymaj. Taki problem ? Nikogo nie strasz, nie poganiaj. A agresje wyładuj
                          na konsoli.

                          Wam się chyba *w dupach * poprzewracało. Sam kiedyś jeździłem na mase w Wawie.
                          Pojeździłem - popatrzyłem - pogadałem - już nie jeżdże, nigdy tam nie wróce, bo
                          to jarmark. Ta cała ideologia o "walce o ścieżki rowerowe" i przeciw
                          "ignorancji władz" to bajki, w które wierzą dzieciaki. Oszołomy, które nakręciły
                          "starych" na rower. Zwykle to blokowiskowe bydło, które próbuje robić szum w
                          grupie, bo będąc jednostkami już tacy odważni nie są.

                          W Warszawie rowery nigdy nie będą racjonalnym środkiem komunikacji - zapomnijcie
                          o tym drodzy rowerzyści. Jest za duża, nie ma miejsca na ściężki, pasy, to nie
                          ten klimat.

                          Wy się inhalowaliście tym czym piątkowa Warszawa oddycha, natomiast ja kręciłem
                          w Kampinosie - las, słońce i cisza. Swoją drogą czy naprawdę trzeba dokorkowywać
                          to i tak zakorkowane miasto? Nie lepiej spędzić tego dnia na wypad poza miasto?
                          tam gdzie zdrowiej i czyściej? No ale to już wasza sprawa.

                          • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca oszoło 29.05.05, 01:22
                            pewnie..najlepiej niech dzieciaki siedza w bramach pija wino i strasza ludzi!!
                            pomysl ze niektorzy mieli z tego dobra zabawe i piekne popoludnie... korek
                            rowerowy raz na 30 dni w porownaniu z codziennym smaochodowym to pestka:P
                          • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca oszoło IP: 195.42.249.* 30.05.05, 14:18
                            > Wy się inhalowaliście tym czym piątkowa Warszawa oddycha, natomiast ja
                            kręciłem
                            > w Kampinosie - las, słońce i cisza. Swoją drogą czy naprawdę trzeba
                            dokorkowywa
                            > ć
                            > to i tak zakorkowane miasto? Nie lepiej spędzić tego dnia na wypad poza
                            miasto?
                            > tam gdzie zdrowiej i czyściej? No ale to już wasza sprawa.

                            Problem w tym, że dla Ciebie to relaks, ale dla niektórych z nas to po prostu
                            codzienny środek transportu do/z pracy.
                • Gość: ręce opadają Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 29.05.05, 11:28
                  też jestem kierowcą ale często się przesiadam na rower i jeśli nie ma ścieżki
                  albo pobocze jest dziurawe to tak samo będę jeździł środkiem - rozumiem że jak
                  traktor jedzie to Twój stopień irytacji jest taki sam jak dla rowerzysty
            • Gość: ma2la Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 28.05.05, 17:18
              taki jeden napisał że masa nie dla emerytów- ja już bliżej niż dalej, nie
              straszę dzwonkiem, nie ścigam się (nie dałabym rady i tak) rower mam
              przyzwoity, i po raz pierwszy wzięłam udział w masie- właśnie po to żeby
              wesprzeć (na codzień jeżdzę samochodem więc niby nie moja sprawa), więc się
              młody nie pień i nie wnerwiaj mnie bo zrobiłam to w twoim interesie palancie
              (słownictwo od progenitury), ja tam sobie moge dalej na luziku do kabat
              pojechać, więc trochę szacunku.. a dla reszty: siemka, nara, dozo,pozdro i inne
              co jeszcze nie znam:)
          • Gość: FAkir Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 08:30
            > A to we Wrocławiu rowerzyści znają dzwonki?
            mają :). przydaja sie na pieszych na ściezkach :)
          • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 13:59
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > A to we Wrocławiu rowerzyści znają dzwonki? Bo w Warszawie sami "wsiowi". Nie
            > znają dzwonków, ograniczenia prędkości, odblasków, szacunku dla malych dzieci
            i
            >
            > staruszków. Strach pomyśleć jacy będą jak z rowerów przesiądą sie do swoich
            > bryk. Po trupie!

            Cóż... nic dodać, nic ująć. Może tylko tyle, że cham i prostak jest takim samym
            chamem i prostakiem na rowerze, w samochodzie, na wrotkach i pieszo. Tylko kmu
            innemu joby posyła ;)
        • meteor2017 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 19:41
          > a ja niecierpię jak dzwonią na mnie na chodniku. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > wy też?

          Ja też, zwłaszcza na takim czerwonym z namalowanym białym rowerem ;)

          Tak na marginesie, to dzwonki sa zwykle za ciche i wczesniej sie wpadnie na
          pieszego niz uslyszy... lepsze sa solidne traby, wrzask "UWAGA!!!", a najlepsze
          niemilosiernie piszczace hamulce - sciezka rowerowa momentalnie pustoszeje.
          • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 14:26
            > Ja też, zwłaszcza na takim czerwonym z namalowanym białym rowerem ;)

            A bo te czerwone jakby równiejsze. No i widać lepiej bo czerwone ;)

            > Tak na marginesie, to dzwonki sa zwykle za ciche i wczesniej sie wpadnie na
            > pieszego niz uslyszy... lepsze sa solidne traby, wrzask "UWAGA!!!", a
            najlepsze
            > niemilosiernie piszczace hamulce - sciezka rowerowa momentalnie pustoszeje.

            :))) Nooooo... nie ma to jak piszące hamulce, nic lepiej nie skutkuje.
    • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 18:06
      Nie wiem dlaczego rowerzyści mają korzystać ze specjalnych praw. Jeśli chcą
      mieć ścieżki rowerowe, to powinni płacić podatek. Dlaczego ja mam płacić za ich
      ścieżki? Powinni też płacić ubezpieczenie OC. Na razie chcą samych przywilejów,
      a nic w zamian. To rozróba, zadyma. Powinni też mieć ustawowy obowiązek
      jeżdżenia w kaskach, z odblaskami na własnym ciele i na rowerze. W końcu nawet
      policja chodzi w odblaskowych kapmizelkach po ulicy. A na rowerach jest
      wystarczająco dużo niebezpiecznych dla innych kretynów. Mój postulat jest
      krotki. Ścieżki rowerowe - tak, ale też podatki na ścieżki, ubezpieczenie OC i
      wlaściwie zabezpieczenie rowerzystów.
      • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 18:19
        popatrz jak wygladaja cyklisci i ich maszyny na masie!!
        • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 18:29
          widzialem i to nie raz. Zdecydowana większość jest agresywna, rownież w
          stosunku do pieszych.
        • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 18:32
          kiedys znajomy potracil na sciezce rowerowej pieszego..ten zaczal go wyzywac i
          straszyc w koncu zadzwonil na policje...kumpel byl caly pozdzierany i poobijany
          a pieszemu nic..po przyjezdzie policjant wlepil ku wielkiemu oburzeniu mandat
          pieszemu w wysokosci 200pln- calkiem zasluzony jak dla mnie. niestety nikt nie
          zwrocil pieniedzy za naprawe roweru
          • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 18:44
            Albo nie czytasz uważnie to piszę, albo nie rozumiesz tego. Nie znasz chyba
            kodeksu drogowego. Więc napiszę to inaczej, pieszy jest pojazdem
            uprzywilejowanym na chodniku. I oczekuje, że rowerzyście będą mnie szanować na
            chodniku. Ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów i piesi, jeśli muszą się nia
            poruszać nie powinni narażać na niebezpieczeństwo rowerzystów. Czy przechodzą
            przez pasy mam bluzgać kierowcom, bo ich nie lubię! Nie! I tego oczekuję od
            rowerzystów, że wreszcie jeżdżąc po chodnikach będą szanować, że są tam inni. W
            tym starsi i male dzieci. Zresztą nie chciałbym byc w skorze rowerzysty, ktory
            najechałby mi ma moje dziecko. A swoją drogą, zobacz, gdyby Twoj znajomy płacił
            OC miałby problem z naprawą roweru z głowy. I jeszcze ubezpieczyciel, by z
            tamtego faceta ściągnął kasę. Uważam, też że powinniściście jeździć lepiej
            oznakowani i powinniście płacić choćby symboliczny podatek na ścieżki rowerowe.
            Wytłumacz mi, dlaczego w Was tyle nienawiści?
            • Gość: yoshoo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 28.05.05, 19:17
              Ok, samochody olewają rowerzystów, rowerzyści olewają pieszych, piesi olewają
              rowerzystów. W Warszwie na ulicy to rower jest intruzem, a prawo nakazuje jazdę
              jezdnią, a nie chodnikiem. Nawiść to już sprawa poszczególnych osób. Ja tam nie
              generalizuję "rowerzystów" i "kierowców". Tak jak na rowerze trafia się szpaner,
              tak na ulicach kręcą się drechy w furach.

              Podejrzewam, że spora część rowerzystów zapłaciłaby jakiś podatek (pod
              warunkiem, że byłby sensowny), jeżeli mieliby świadomość tego, że te pieniądze
              ktoś wyda (oczywiście dokładając z budżetu) w sensowny sposób na ścieżki
              rowerowe. Jak wytłumaczyć miasto, które zamiast zrobić tanią, solidną i długą
              ścieżkę z asfaltu, tworzy drogie, krótkie, niewygodne i rozpadające się szybko
              ścieżki z kostki. To tak jakby nagle w Warszawie asfalt z Jerozolimskich
              zamienili na śliczne kolorowe "kocie łby". Paranoia.
            • Gość: mw158979 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 23:08
              > najechałby mi ma moje dziecko. A swoją drogą, zobacz, gdyby Twoj znajomy
              płacił
              >
              > OC miałby problem z naprawą roweru z głowy. I jeszcze ubezpieczyciel, by z

              Nie mial by.
              Moje OC pokrywa szkody wyrzadzone przeze mnie.
              Na pokrycie naprawy OC musial bu miec sprawca.
            • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 14:41
              > [...] A swoją drogą, zobacz, gdyby Twoj znajomy płacił
              >
              > OC miałby problem z naprawą roweru z głowy. I jeszcze ubezpieczyciel, by z
              > tamtego faceta ściągnął kasę. Uważam, też że powinniściście jeździć lepiej
              > oznakowani i powinniście płacić choćby symboliczny podatek na ścieżki
              rowerowe.

              No właśnie, że nie miałby z głowy. OC to odpowiedzialność cywilna. Czyli jakby
              potrącił pieszego na przejściu przez ścieżkę rowerową to odszkodowanie wzieliby
              właśnie z OC. W tym przypadku to ubezpieczenie OC musiałby mieć pieszy :))
              Zresztą nasz system ubezpieczeń jest tragiczny.
              Kiedyś wyciąłem orła i trafiłem rowerem na zaparkowany (prawidłowo!) samochód i
              podrapałem mu lakier. Mniejsza o dalsze szczegóły historii, ale po tym wypadku
              poszedłem do PZU z myślą "wykupię sobie OC" - ja mam spokój, inni nie mają
              przeze mnie strat - będzie pięknie. Wyobraź sobie jaką zawieruchę wznieciłem w
              PZU (na Sienkiewicza w W-wie). Sama Pani Naczelnik przyszła mnie oglądać ;)
              Piszę "oglądać", bo nic sensownego nie wymyśliła. Dowiedziałem się, że OC to
              tylko do autka mogę kupić ;) Nie wspomnę już o takich wymaganiach jak np.
              wykupienie OC np. od marca do grudnia, bo w zimie nie jeżdżę...

              Tak to wyglądają ubezpieczenia komunikacyjne w Polsce (a może tylko w PZU?)

              • Gość: Slawek.K Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 16:28
                WalDo,
                o ile dobrze pamiętam artykuł z kwietniowego "Magazynu Rowerowego" wlaśnie PZU
                dysponuje specjalnym pakietem ubezpieczeniowym dla rowerzystów. Natomiast każda
                z opisanych w artykule firm ubezpieczeniowych ubezpieczała rowerzystów od OC na
                ogólnych zasadach, na jakich ubezpiecza się osoby fizyczne w życiu prywanym.
        • beeren Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 18:41
          Pewna Osoba z nickiem na literke W. napisala ze wkurza ja gdy rowerzysta jedzie
          srodkiem pasa. A ktoredy niby ma jechac?? Ty jezdzisz swoim samochodem srodkiem
          pasa czy moze czaisz sie po prawej stronie tlukac sie po studzienkach. Poza tym
          rowerzysta jest tak samo pelno prawnym czlonkiem ruchu. A co do wypowiedzi
          innej osoby to w interesie miasta jest odciazenie ulic od samochodow wiec
          nakladanie jakichkolwiek podatkow na rowerzystow mijalo by sie z celem.
          Ubezpieczenie OK ale podatek to kiepski pomysl.
          • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 18:53
            czy ja mowie ze mam cos przeciwko OC?? ale jezeli jade sciezka rowerowa, bo
            akurat jakims cudem takowa znajde i widze jak stado pieszych beztrosko spaceruje
            sobie po moim pasie ruchu to cos jest nie halo..podobnie na jezdni: jakie sa
            polskie drogi kazdy wie: kierowcom szkoda samochodow i zawieszenia a mi zdrowia!
            i detek jezdzac po wertepach i dziurach na asfalcie..rowerzysta tez czlowiek-
            nie chcemy zabierac pieszym chodnika ale walczymy o sciezki zeby bylo
            bezpieczniej..btw placac za paliwo placisz akcyze na budowe autostrad <hahaha>
            jeses zadowolony jezdzac tymi autostradami w polsce??
            • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 19:12
              Od pieszego Zenka. Dlaczego jesteś taki sfrustrowany? Czy mi sugerujesz, ze
              będzie tępić przechodniów? W takim razie po co robic do tego ideologię.
              Jesteście tacy sami jak kierowcy, których tak nie znosicie. Smutne to... ale
              prawdziwe. Niech żyją piesi! Póki jeszcze żyją.
              • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 19:22
                nie jestem sfrustrowany ani nie zamierzam tepic przechodniow..mowie tylko ze nie
                dam obrzucac sie miesem przez pierszego lepszego napotkanego pieszego ktory
                obrzuci mnie miesem..sam mowiles ze jakby ktos potracil Twoje dziecko....jezeli
                bedzie poruszac sie po chodniku to nic mu sie nie stanie, niesttey nie
                zagwarantuje mu bezpieczenstwa gdy nagle wskoczy mi pod kola:(
                • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 20:09
                  A teraz się zastanów, choć wiem, że to może być dla rowerzysty trudne. Mówię
                  tylko o chodniku. Czy czteroletnie dziecko ma na chodniku uważać jak ty
                  jeździsz, czy ma być odwortnie. Zastanówcie się zanim naciśniecie na pedały.
                  Niedawno byłem świadkiem na chodniku sytuacji, że tylko cud uratował dzieciaka
                  od powaznego wypadku. A z małym dzieckiem to może nawet zakończyć sie smiercią.
                  Więc nie pieprz mi tutaj, że male dzieci mają na chodniku uważać na ciebie.
                  Chyba, że jesteś szalencem.
                  • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 00:22
                    chodzi mi o to ze na male dzieci powinni uwazac tez opiekunowie..male dzieci
                    trzymane w blokach gdy wyjda na spacer dostaja szalu..biegaja po calym
                    chodniku..a od sciezki rowerowej odgradza je tylko 7cm pas farby yobraznia
                    rodzicow(z tym jest ciezko) i refleks rowerzysty..ktory nie dajmy sie oszukac po
                    warszawskich sciezkach bardzo szybko nie pojedzie
          • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 19:05
            miastu zależy ... ja też jestem częścią tego miasta. I wolałbym, żeby piesi,
            rowerzyści i kierowcy przestrzegali przepisów. A na razie pieniądze przeznaczyć
            na podjazdy dla inwalidów, specjalny samochody dla nich lub dozywianie dzieci.
            Chce mieć scieżki, ale od siebie - broń Boże! - nic nie dać! Narzekacie na zły
            stan techniczny ścieżek, tyo może zamiast jeździć w czasie masy krytycznej,
            naprawicie społecznie pięć metrów jakiejś ścieżki. Pozdrowienia od wiecznie
            pieszego Zenka.
            • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 19:09
              po pierwsze mowilem o zlym stanie polskich drog- jako kierowca i biker, po
              drugie nie mieszkam na stale w warszawie, ale rozumiem ze gdzies trzeba zaczac!!
              skoro wybrales pieszy tryb zycia OK...ale poruszaj sie po wyznaczonych do tego
              celu chodnikach...
            • Gość: yoshoo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 28.05.05, 19:45
              Ja też jestem za przeznaczaniem pieniędzy na inwalidów, dożywianie dzieci.
              Gdyby zarówno piesi, kierowcy, jak i rowerzyści przestrzegali prawo, i gdyby
              były sensowne (asfalt) ścieżki, nie byłoby być może potrzeby jazdy Masą
              Krytyczną. Byłaby ścieżka - rowerzysta jechałby ścieżką (bo dobra nawierzchnia -
              kto by tam wtedy jechał chodnikiem), nie ma ścieżki - jedziemy drogą, bo znowu
              lepsza nawierzchnia niż chodnik.
              Ale jeżeli po zwróceniu uwagi kobiecie idącej ścieżką na Marszałkowskiej, ona mi
              tłumaczy, że idzie tędy dlatego że chodnik obok (tak, ta nowa kostka, płytki)
              jest nierówny (sic!), i że ona będzie chodziła ścieżką, bo wygrała proces o
              nierówne chodniki (przez co najwyraźniej czuje się jak Bóg) to przecież ręce
              opadają.

              Poza tym, Masa Krytyczna to nie tylko przejazd. Część organizatorów i
              przypadkowych lub nie rowerzystów i działaczy zajmuje się akcjami zarówno
              projektowania dróg i szlaków rowerowych, jak i odmalowywaniem starych ścieżek
              oraz promowaniem rowerów na różnego rodzaju imprezach.
              • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 20:01
                Od pieszego Zenka. Oczywiście. Wszyscy są winni. Tylko nie rowerzyści. System
                fali. Piesi w tej ukladance mają najgorzej. Na ulicy może ich przejachać
                samochód, a na chodniku rowerzysta. Próbujecie wprowadzić jakąś mentalność
                pierwotną. Czyżbyś sugerował, że nie warto na przykład zmieniać świadomości
                rowerzystów, bo są za głupi? Wybacz, ale na to ja się nie zgodzę.Powtarzam:
                chodniki są dla pieszych!
                • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 20:34
                  Od pieszego Zenka. Oczywiście. Wszyscy są winni. Tylko nie rowerzyści. System
                  > fali. Piesi w tej ukladance mają najgorzej. Na ulicy może ich przejachać
                  > samochód, a na chodniku rowerzysta.

                  Bezsensowne argumenty...jadac rowerem moze mnie potracic samochod co zreszta
                  mialo juz miejsce...albo wybiec mi pod kola jakis pieszy <cale szczescie miejsca
                  nie mialo>...i tak sie mozemy licytowac w nieskonczonosc.


                  Wybacz, ale na to ja się nie zgodzę.Powtarzam:
                  > chodniki są dla pieszych!

                  A sciezki rowerowe sa dla rowerzystow a nie dla rodzinek wybierajacych sie w
                  niedziele na piekny spacer sciezka rowerowa chociaz obok jest chodnik...

                  Jezdze zarowno samochodem jak i rowerem a takze czesto jestem pieszym...jadac
                  samochodem uwazam na rowerzystow...jadac rowerem po ulicy uwazam na samochody,
                  jadac po chodniku na pieszych...pytam sie tylko dlaczego jak juz znajde jakas
                  sciezke rowerowa ktora jest wreszcie droga dla mnie musze w dalszym ciagu uwazac
                  na mamuski i tatuskow z wozkami i ich rozbiegane bachory chociaz obok jest
                  szeroki chodnik albo na pieknie zaparkowane samochody na srodku sciezki...jak
                  ide chodnikiem to ide chodznikiem a nie asfaltem ani sciezka rowerowa...

                  Jedziesz po rowerzystach, a sam jak dopadniesz swojego chodniczka to zachowujesz
                  sie jak pan i wladca i wszystkich innych bys z niego wyrzucil...

                  Zmiana pieszych, albo rowerzystow, albo kierowcow nic nie da... zmienic musza
                  sie wszyscy na raz albo wojna bedzie trwac na wieki wiekow... amen :]
                  • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 20:53
                    Drogi tr4mp3k! To ja pieszy Zenek. Ponieważ nie śledzisz uwaznie dyskusji, to
                    informuję, że nie mam i nie zamierzam mieć prawa jazdy i samochodu. Po drugie,
                    pisałem już najważniejsi na ściezkach rowerowych są rowerzyści. Niepokoi mnie
                    jednak agresja, chmastwo rowerzystów w stosunku do pieszych na chodnikach.
                    Powtrzam! Na chodnikach! To, co ty proponujesz to jakaś jaskinowa moralność! A
                    poza tym odnoszę wrażenie, że uważasz, iż po prostu istota, ktora nie myśli. W
                    związku z tym nie musi uważać na chodniku na pieszych. Że rowerzyści to istoty
                    bezmyslne potwierdzaja moje obserwacje z ostaniej Masy Krytycznej.Zauważyłem
                    zaledwie kilkunastu rowerzystów dobrze oznakowanych. Tak też jest na ulkicach.
                    Pewnie mają nadzieje, że w razie kontaktu z samochodem nic im sie nie stanie.
                    Powiedziałby ktoś, że nazieja to matka... oczekujących na narządy.
                    • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 21:01
                      czlowieku! na masie wiekszoscrowerzystow byla oznakowana..poza tym to Ty masz
                      ciagle problem i podkreslasz ze jestespieszym..ortodoksyjnym bardzo jak widze!
                      co do oplat za sciezki rowerowe: POCHWAL NAM SIE JAK WYSOKI PODATEK OD
                      KOZYSTANIA Z CHODNIKOW PLACISZ?? ja wlasnie jade na spacer..oby jak najmniej
                      takich pieszych przede mna..bo cos mi sie wydaje ze lubisz spacerowac po
                      kolorowych chodnikach ktore sa SCOEZKAMI ROWEROWYMI
                      • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 21:10
                        Nie szukaj we mnie problemów, lepiej szukaj w ich w sobie. Widze, ze jak nie
                        masz argumentów, to uzywasz tradycyjnej broni rowerzystów - agresji. Widzisz
                        synku ja nie musze przedłuzać swojej męskości ani jaugaurem ani rowerem.
                        I nie nie kłam! Bo jeśli nazywasz to oznakowaniem, co było na masie... To
                        powodzenia... JUz tam czekają na narządy. Baw się dobrze, A tak a prospos
                        coffe.ini - to dobry pseudonim dla fundamentalisty jakim jesteś.
                        • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 00:18
                          pseudonim dla fundamentalisty? malo zabawny? rzeczy nie zawsze sa takimi na
                          jakie wygladaja..mysle ze pochopnie oceniasz ludzi. ktos Cie kiedys skrzywdzil i
                          teraz to Ty krzywdzisz innych i jeszcze probojesz im wmawiac ze to Ty ciagle
                          jestes ofiara. rozmawiajmy jak ludzie rozumni a jak nie to trzeba zmienic zabawki
                    • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 28.05.05, 21:08
                      Gość portalu: zenek napisał(a):

                      > Drogi tr4mp3k! To ja pieszy Zenek. Ponieważ nie śledzisz uwaznie dyskusji, to
                      > informuję, że nie mam i nie zamierzam mieć prawa jazdy i samochodu.

                      Sledze dyskusje bardzo dokladnie i informuje ze nie kaze ci miec prawa
                      jazdy...pisze tylko ze jak ja poruszam sie samochodem czy czymkolwiek innym to
                      uwazam na innych.

                      Po drugie,
                      > pisałem już najważniejsi na ściezkach rowerowych są rowerzyści.

                      Tu sie z toba zgadzam.

                      Niepokoi mnie
                      > jednak agresja, chmastwo rowerzystów w stosunku do pieszych na chodnikach.

                      Jak juz napisalem mnie niepokoi agresja we wszystkie strony i albo zmienia sie
                      wszyscy albo wojna bedzie na wieki wiekow...

                      > Powtrzam! Na chodnikach! To, co ty proponujesz to jakaś jaskinowa moralność!

                      Juz to gdzies wyzej czytalem...poza tym nie przypominam sobie zebym cos
                      porponowal poza tym zeby wszyscy uwazali na siebie wzajemnie. Sa rowerzysci
                      ktorzy szaleja...owszem sa...ale sa tez i piesi ktorzy wchrzaniaja mi sie na
                      czerwonym pod kola jak jade samochodem... co ty na to ?

                      A
                      > poza tym odnoszę wrażenie, że uważasz, iż po prostu istota, ktora nie myśli. W
                      > związku z tym nie musi uważać na chodniku na pieszych.

                      E ? O co chodzi ?

                      Że rowerzyści to istoty
                      > bezmyslne potwierdzaja moje obserwacje z ostaniej Masy Krytycznej.Zauważyłem
                      > zaledwie kilkunastu rowerzystów dobrze oznakowanych.

                      To cos zle patrzyles, bo ja prawie nie widzialem nie oznakowanych.

                      Tak też jest na ulkicach.
                      > Pewnie mają nadzieje, że w razie kontaktu z samochodem nic im sie nie stanie.
                      > Powiedziałby ktoś, że nazieja to matka... oczekujących na narządy.


                      I ogolnie to mam wrazenie, ze po raz kolejny w tym watku ot tak powiedziales
                      sobie co myslisz o rowerzystach bo niewiele ta odpowiedz ma wspolnego z moim
                      postem...a jeszcze co do tego twojego kochanego chodnika i kodeksow to jakbys
                      nie wiedzial mowia one o tym ze rowerzysta tez moze jechac po chodniku, z tym ze
                      musi ustepowac pierwszenstwa pieszym co tez robie jak i wielu innych rowerzystow
                      jesli juz musza po chodniku jechac... a ze sa tacy co tego nie robia to powiem
                      ci jak juz wyzej napisalem...piesi tez sie wpieprzaja na ulice nie majac
                      pierwszenstwa
                • Gość: Yoshoo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 29.05.05, 04:02
                  Człowieku, Ty masz jakieś chore uprzedzenie. Przecież napisałem, że wszyscy są
                  winni, a Ty piszesz, że uwalniam rowerzystów od odpowiedzialności.
                  Piszesz "chodniki dla pieszych". Ale pewnie nie napiszesz "ulice dla
                  rowerzystów", prawda? A niestety z braku ścieżek rowerowych musimy jeździć
                  ulicą, na której prawa rowerzystów nie są przestrzegane. Wyobraź więc sobie, że
                  skoro na ulicy rowerzysta może zginąć, to przeciętny człowiek wybierze chodnik,
                  na którym jemu nic się nie stanie. Oczywiście, gdyby była sensowna ścieżka (tzn.
                  taka, która na jednej ulicy nie zmienia strony na każdym skrzyżowaniu) to
                  rowerzysci jezdziliby sciezka a nie chodnikiem. Dziwisz sie, ze rowerzysta chce
                  żyć?! A teraz PRZECZYTAJ UWAŻNIE: nie usprawiedliwiam rowerzystów, którzy pędzą
                  nie wiadomo jaką prędkością po zaludnionym chodniku.

                  I daj spokój z tym pytaniem "skąd u was ta agresja". Chyba ja zaraz będę
                  agresywny, jak nic nie będzie do Ciebie docierało..
                  W Warszawie nie ma jak bezpiecznie jeździć rowerem, ścieżki tworzą idioci. Korki
                  samochodowe są normą, więc jak jeden raz w miesiącu będzie korek rowerowy to nic
                  to kierowcom nie zmieni. Gdyby stali w korku samochodowym nie trąbiliby tak i
                  nie wkurzali się, jak w stojąc i gapiąc się na jadących rowerzystów. TO jest
                  uprzedzenie.
              • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 20:03
                Część organizatorów i
                przypadkowych lub nie rowerzystów i działaczy zajmuje się akcjami zarówno
                projektowania dróg i szlaków rowerowych, jak i odmalowywaniem starych ścieżek
                oraz promowaniem rowerów na różnego rodzaju imprezach.

                Co to za święci mikolaje? Dotad myslalem ze oni tak sami z siebie. A to o kase
                chodzi? Po prostu maja w tym swoj biznes?
          • Gość: mw158979 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 23:39
            > Pewna Osoba z nickiem na literke W. napisala ze wkurza ja gdy rowerzysta
            jedzie
            >
            > srodkiem pasa. A ktoredy niby ma jechac??

            Tak, po studzienkach, faldach asfaltu, dolach, kaluzach, szkle
            i innych niespodziankach. A dlaczego? Bo jak odjedzie 0.5m
            od kraweznika to juz sie go nie wyprzedzi 'na wydre', tylko
            trzeba sie na drugi pas wychylic, a wtedy jak wiadomo
            korona z glowy spada (chyba, ze ktos nie ma)
      • Gość: ręce opadają Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 29.05.05, 11:45
        co do kasków i odblasków popieram, ale OC? to chyba nie najlepszy pomysł. Idąc
        tym tropem w pewnym momencie takim ubezpieczeniem trzeba by obciążyć również
        pieszych bo oni też są często sprawcami wypadków zarówno na ulicach jak i na
        ścieżkach, a chodniki po których się prawie nie poruszam też są budowane z
        moich podatków. Poza tym jak sobie wyobrażasz egzekwowanie obowiązku takiego
        ubezpieczenia? A jeśli nawet policja złapie dzieciaka i skontroluje, a ono nie
        będzie miało zapłaconego OC to co?? zatrzymają mu jego rower, który dostał na
        komunię, albo wlepią mandat??
      • Gość: artek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.05, 21:46
        > Nie wiem dlaczego rowerzyści mają korzystać ze specjalnych praw. Jeśli chcą
        > mieć ścieżki rowerowe, to powinni płacić podatek.
        płacą, jak każdy, czesto niemałe kwoty

        > Dlaczego ja mam płacić za ich ścieżki?
        a za chodniczki tez nie chcesz? i za co jeszcze?

        > Na razie chcą samych przywilejów,
        nie, tylko równego traktowania na drodze, bo jak na razie rower jest zganiany i
        z chodnika, i z jezdni.

    • Gość: S. Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 18:59
      Ja mam tylko jedną uwagę... do autora tekstu.
      Tytył brzmi "Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklistów".
      Czy to znaczy, że Wrocław, Poznań, Grańsk i inne miasta nie mają MK?
      Odpowiadam: MAJĄ.
      Czy to znaczy, że była to jedyna okazja w tym roku aby wziąć udział w MK?
      Odp. NIE. MK jest imprezą cykliczną.
    • dziedzicznacytadelafinansjery " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 28.05.05, 20:20
      No mają dzieci zabawę, fantastyczne. Tylko dlaczego policja zamiast czynić swoją
      powinność jeszcze temu przyklaskuje? I czemu znów musiałem dziś uskakiwać przed
      pędzącymi chodnikiem rowerzystami, chociaż po drugiej stronie ulicy jest prosta
      i równa trasa rowerowa?
      • Gość: zenek Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 20:28
        A bo to nie chodzi wcale o ścieżki rowerowe. Tu chodzi o zadymę. O wyładowanie
        agresji. Na przykład na Sobieskiego jest ścieżka asfaltowa, a jakże!, zadna tam
        kostka. I co? Wszyscy rowerzyści jeżdżą chodnikiem. To jest pewna postsowiecka
        formacja psychologiczna. Ludzie radzieccy mówili: Pierwaja maszina! Nie masz
        samochodu, a to niech będzie rower.
        • coffe.ini Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 28.05.05, 21:06
          juz wiem w czym tkwi problem: nie nalezysz do zadnej zmotoryzowanej grupy! zal
          Ci ze nie smigasz samochodem albo rowerem- nie wnikam dlaczego! ale nie mozesz
          postac w korkach i zazdroscicsz. zrozum ze w miejscu w ktorym nie ma sciezki
          rowerowej mam prawo jechac chodnikiem uznajac oczywiscie wyzszosc pieszego..nie
          moge odpowiadac za wszystkich bikerow- ale wielu z nas szanuje wasze prawa!!
          • sebias Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 29.05.05, 01:02
            Witam!

            Prawo jazdy chodnikiem masz tylko w 2 przypadkach:
            1. Jeśli opiekujesz się dzieckiem do lat 10 (włącznie), samodzielnie jadącym na
            rowerku.
            2. Jeśli na jezdni dozwolony jest ruch z prędkością większą od 50 km/h (czyli
            stoi przy niej znak z '60' lub większą liczbą na białym tle w czerwonym
            kółeczku), a szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 m.
            Reguluje to art. 33 ust. 5 PoRD.
            W prawie całej Wawie obowiązuje 50 więc jazda po chodniku jest z prawnego
            punktu widzenia nielegalna.
            • Gość: Boa Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.05, 12:23
              To może najpierw zobacz jak przestrzegane jest to ograniczenie prędkości do 50
              km/h, mój drogi legalisto...
      • coffe.ini Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 28.05.05, 21:08
        bawia sie nie tylko dzieci- ale takze dorosli ktorzy rozumieja ze rower jest
        rozwiazaniem korkow w miescie a takze pomaga dbac o zdrowie!! zycie wielu godzin
        spedzonych w korkach- dzieki samochodom i rowerom- oraz pieknej wielkiej opony
        na brzuchu ktora zapewne juz lenistwa posiadasz!!
        • Gość: zenek Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.05, 21:21
          Zgadleś, i cieszy mnie, że to cię bawi, że nie mogę należeć do zadnej grupy.
          Ale zapewniam Cię, ze nie jest zabawne uciekać przed rowerzystą osobie z
          protezami na nogach. Pocieszam się, ze jeszcze gorzej mają niewidomi. Pewnie to
          zabawne. W końcu w pseudonimie coffe.ini coś jest mało zabawnego. A o moją
          oponę się nie martw. Spokojnie pokonam cię w pływaniu i w kilku innych
          dyscyplinach sportowych.
          • Gość: Nika Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.chello.pl 28.05.05, 23:02
            Oj, panowie, panowie, spokojnie. Jestem rowerzystką nie taką niedzielną -
            jeżdżę codziennie do pracy i nie tylko. Korzystam ze ścieżek rowerowych
            (niestety w wawie fatalnych) lub ulicy (z duszą na ramieniu). Jeżdżę także ze
            swoimi dziećmi w przyczepie rowerowej. Zdarzyło się nie raz i nie dwa, ze
            musiałam!!! skorzystać z chodnika. Zawsze dla mnie pierwszeństwo mieli piesi i
            starałam się jechać tak, żeby nie stanowić zagrożenia. Więc baaaardzo proszę
            drogi pieszy Zenku, żebyś nie uogólniał. Stale piszesz wszyscy rowerzyści są
            tacy i tacy robią źle to i tamto i co? Obrażasz takie osoby jak ja. Byłam też
            na ostatniej masie (bez dzieci niestety, ale poprawię się za miesiąc) i nie
            wiem o czym myślisz piszac , ze rowerzyści byli nieoznakowani??? wg Ciebie
            wszyscy w pogodny dzień, z dobrą widocznościa, powinni być ubrani w kamizelki
            odblaskowe?? Byłabym wdzieczna gdybyś mi to wyjaśnił. Oczywiście wielu jest
            idiotów na rowerach, ale na pewno nie więcej niż idiotów w samochodach czy
            idiotów na chodnikach.
            • Gość: Zenek Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 01:06
              Oj, przepraszam Nika, mialem odpowiedzieć wczesniej, ale musialem coś pilnego
              zrobić. Dziekuję za rzeczową wypowiedż. Jest mi obojętne kto jest pieszym,
              kierowcą lub rowerzystą. Chodzi o to, żeby sie szanować wzajemnie. Kierowca
              musi mieć gaśnicę i trókąt. A rowerzyści chcą być najbardziej
              uprzywilekowanymi, chcą korzystać ze specjalnych ścieżek, jezdni i chodników.
              Bez żadnych ograniczeń. Zastanów się czy upał zapewnia szczególne
              bezpieczeństwo, raczej nie. Uważam, że wszyscy powinni być dobrze oznakowani -
              bez względu na warunki - w kaskach i ochraniczach. Dla własnego bezpieczeństwa,
              innych też. Powinni mieć oC i płacić rozsądny podatek. W zamian powinni mieć
              ścieżki i specjalne miejsca do parkowania.
          • bullowy Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 28.05.05, 23:23
            zenek-a Ty dlaczego chodzisz nie oznakowany?,rowerzysta ma być oznakowany "na
            ciele"tak?,a Ty jako pieszy nie?.Niesprawiedliwość..
            • Gość: Zenek Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 00:47
              Bullowy-a! To ty żądasz przywilejów, nie ja. Gdybym chciał chodzić po twoich
              ścieszkach rowerowych, to byś miał prawo mnie oznakować.
              • coffe.ini Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 29.05.05, 01:08
                i tu sie zenku mylisz..bo spacerujac wieczorowa pora jestes zobowiazany przez
                kodeks drogowy swiecic jak choineczka i byc widocznym!! co z tego ze jestes
                piesz?? masz byc widocznym zeby nie stala Ci sie krzywda..ale widze ze chyba ta
                regule testowales na wlasnej skorze: co to bylo motocyklista czy samochod?? kto
                cie tak urzadzil ze teraz wszyscy sa beeeee?
                • Gość: Zenek Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 01:15
                  Pokaż, jeszcze trochę tej swojej odwagi. Na anonimowym forum możesz zgrywać
                  chojraka. Rower ci potrzebny, żeby szybciej uciekać. Uciekaj szybko chomeini
                  • coffe.ini Re: " Nie będzie korka - mówił z żalem..." 29.05.05, 01:18
                    zenku widze ze w szkole polskiego malo uczyli: sam jestes anonimowy i nawet sie
                    tu nie zalogowales!! wiec nie ublizaj mi za kazdym razem jak zabraknie Ci tylko
                    argumentow..bo cos mi sie wydaje ze sile argumentu przeciwstawiasz argument
                    sily..ale skoro chcesz mozemy spotkac sie face2face...tylko to bylaby chyba
                    watpliwa przyjemnosc..ilu mam zabrac ochroniarzy zebys mnie nie zabil:>
    • Gość: Kuba CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... IP: *.chello.pl 28.05.05, 23:11
      A to z prostego powodu - tu nie chodzi o to, że kierowcy mają gdzieś
      rowerzystów, że rowerzyści mają gdzieś pieszych, piesi rowerzystów i kierowców i
      tak dalej. Chodzi po prostu o tą cholerną wschodnią, popeerelowską i w gruncie
      rzeczy prowincjonalną mentalność, która zlewa wszystkie zasady, bo zasady są po
      to, żeby o nich nie pamiętać. Dopóki nikogo nie dziwi przyśpieszanie samochodów
      na żółtym świetle, czy też takie samo postępowanie pieszych i rowerzystów gdy
      sygnalizator pokazuje, że nie powinni już przechodzić... Dopóki normalnym jest
      zdobienie petami chodników przez pieszych, albo jezdni prosto z ekskluzywnej
      bryki przez kierowców... Dopóki pieski prowadzone przez właściciela będą
      zostawiać granaty na środku chodnika lub na ogrodzonym trawniku, na którym nie
      powinny w ogóle biegać... Dopóki okolice Jeziora Czerniakowskiego po wyjściu
      plażowiczów będą wyglądały jak wysypisko śmieci... Dopóki... można by tak
      wymieniać bez końca! A więc dopóki poziom cywilizacyjny mieszkańców naszych
      miast, w szczególności Warszawy (z wiadomych względów), będzie na tak fatalnym
      poziomie, dopóty takie walki jak ta prowadzona w bieżącym wątku będą istnieć
      zawsze! BO NAWET JEŚLI KAŻDĄ (sic!) JEZDNIĘ OTOCZY SIĘ ASFALTOWĄ ŚCIEŻKĄ
      ROWEROWĄ I SZEROKIM CHODNIKIEM Z OBU STRON to i tak PIESI BĘDĄ SPACEROWAĆ PO
      ŚCIEŻKACH ROWEROWYCH, ROWERZYŚCI BĘDĄ ZA TO PĘDZIĆ PO CHODNIKACH, A KIEROWCY -
      DLA ZASADY - BĘDĄ PARKOWAĆ NA JEDNYM I DRUGIM.

      Dlatego też powyższa dyskusja nie ma sensu. Proponuję porozmawiać o wartościach
      i o tym, w jaki sposób wydobyć nasz naród z cywilizacyjnego zacofania.

      Pozdrawiam,
      Kuba - rowerzysta, pieszy i kierowca (kolejność nieprzypadkowa)
      • Gość: Nika Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... IP: *.chello.pl 28.05.05, 23:27
        Brawo Kuba!
        • coffe.ini Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... 28.05.05, 23:41
          calkowicie popieram...tylko nasz pieszy zenek juz na samym forum zachowuje sie
          agresywnie!! podobna sytuacje mialem ostatnio pod piasecznem gdy wyprzedzilem
          kolesia w nowym merolku potem mnie gonil i trabil..bo jak smielem go objechac
          jak on stal w korku?? spoleczenstwo jest chore..a rowerem spokojnie po warszawie
          pojezdzic mozna dopiwero o tej poze:D
      • Gość: Zenek Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 00:34
        Dziękuję Chętnie taką dyskusje o wartościach podejmę. Pieszy Zenek. Pozwolicie,
        że będę ignorował prymitywne uwagi Choeminiego, on ma testosteron zamiast mózgu.
        • tr4mp3k Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... 29.05.05, 01:05
          Teraz to gosciu przegiales...nawet nicka zacytowac nie umiesz i jeszcze z takimi
          tekstami wyjezdzasz...pretensje masz do calego swiata widze...idz sobie poplywaj
          i zastanow sie co ty masz zamiast mozgu
        • coffe.ini Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... 29.05.05, 01:06
          jak dotej pory nikogo nie obrazalem i obrazac nie bede bo nie tedy droga..ale
          opanuj sie wreszcie czlowieku bo ludzie czytajac Twoje wypowiedzi pekaja ze
          smiechu poprostu..widze odespales swoje i szalejesz..moze wyjdz na spacer i
          sprawdz czy po chodnikach nie smigaja rowerzysci??
        • Gość: Kuba Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... IP: *.chello.pl 29.05.05, 01:32
          Widzisz, chcesz mówić o wartościach, których najwyraźniej teraz - w swej
          zawziętości - sam nie dostrzegasz ... Gdybyś na spokojnie przeczytał wszystkie
          posty po raz drugi, wymazując ksywki autorów, zapewne uznałbyś swoje wypowiedzi
          (w kontekście całej dyskusji) za najbardziej natarczywe. Czy jest miejsce na
          jakikolwiek dialog, jeśli z góry planujesz ignorować kogoś, kto wyraża swoje
          poglądy i robi to w sposób kulturalny? Nie zauważyłem nigdzie bluzgania...

          Najzabawniejszy jednak, a jednocześnie smutny, jest moim zdaniem fakt, że
          wszyscy główni bohaterowie tego wątku się ze sobą zgadzają! WSZYSCY bowiem
          uznali, że nieostrożna jazda na chodnikach jest złą praktyką, tak jak naganne
          jest beztroskie spacerowanie po ścieżkach dla rowerów (swoją drogą ciekawie się
          wątek rozwinął - zaczynało się na linii cykliści-kierowcy). W czym jednak
          problem? Otóż trzeba się łapać za słówka i kłócić, choćby wmawiając drugiej
          stronie to, czego nie powiedziała (a obie strony między wierszami to robią). Tak
          dla POLSKIEJ NACZELNEJ ZASADY! I to jest chyba jedyna zasada, którą lubimy się
          kierować - nie słuchać drugiej strony, dowalić jej cokolwiek powie, bo JA MAM RACJĘ!

          Ręce opadają. I tak jest wszędzie w tym naszym kochanym nadwiślańskim kraju...

          Pozdrawiam,
          Kuba - rowerzysta, pieszy, kierowca (kolejność - nadal :) - nieprzypadkowa)
          • coffe.ini Re: CAŁA TA DYSKUSJA NIE MA SENSU... 29.05.05, 10:40
            moze i sa natarczywe..ale skoro ktos twierdzi ze jestem "dzieckiem dwoch
            pedalow" i uwaza sie za osobe dorosla to po mojemu przegina, i moze nie zdaje
            sobie z tego sprawy: w co watpie!! coz, dyskusja pokazuje doskonale relacje
            panujace w spoleczenstwie..zamisat wspierac sie w dzialaniach podejmowanych
            przez jedna grupe, reszta spoleczenstwa chce ich zgnoic..ale po co ktos ma miec
            lepiej niz ja? niech plywa na tym samym poziomie i tapla sie w odchodach-
            przeciez tak jest prosciej
    • Gość: zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 01:10
      No, to bawcie się dobrze. Pozostawiam was - jak mawiają sprawozdawcy sportowi -
      "cudowne dzieci dwóch ..." w poczuciu moralnej wyższości.
      • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 01:13
        "zabieram swoje zabawki i ide do innej piaskownicy" SZEROKIEJ DROGI !!!!
        I kto tu ma jaskiniowa moralnosc ?
        • Gość: Zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 01:17
          A masz poza wyzwiskami propozycję na ciekawą dyskusję.
          • tr4mp3k Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 01:23
            Idz juz do tej drugiej piaskownicy schizofreniku...raz nawijasz o tym jaki
            jestes poszkodowany, potem wyzywasz, a na koniec podsumowujesz ze nie ma tu ani
            z kim ani o czym prowadzic dyskusji na poziomie...no widac na twoim poziomie
            nie...dla mnie EOT i mozesz sobie nawet stac na uszach i glowa przytupywac
          • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 01:23
            ==="cudowne dzieci dwóch ..." w poczuciu moralnej wyższości.===
            i teraz powiedz mi jak zToba mozna dyskutowac skoro od razu wyzywasz??
            • Gość: Zenek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 01:47
              Masz rację, macie rację. Rzeczywiście nie potrzebnie się uniosłem. Pzepraszam,
              jeśli kogoś obraziłem. Ale wy też przesadziliście ze swoimi uwagami. Wiele z
              nich było też nie na miejscu. Nie będę nikogo zresztą pokazywal palcem, to co
              mnie obraziło puszczam w niepamięć. Ta nasza idiotyczna dyskusja pokazuje jak
              nie potrafimy ze sobą roznmawiać. Mnie chodziło tylko o to, że rowerzyści też
              mają swoje grzeszki i że też powinni podlegać jakimś zasadom. Tylko tyle. Jeśli
              uważacie, że powinno być inaczej to trudno. Ja zostaję przy swoim.
              • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 10:44
                no coz..jak pokazuje zycie nie mozna uogolniac zachowan ludzkich: w kazdej
                grupie sa ludzie ktorzy nie uznaja zasad i to bedzie ciezko zmienic! ale gorsza
                bolaczka polakow jest sposob prowadzenia dyskusji: latwiej kogos obrazic niz
                spokojnie wytlumaczyc swoje poglady..miejmy nadzieje ze w przyszlosci bedzie lepiej
              • Gość: wrocławianka Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 12:21
                zenek ty to chyba już zbyt długo komentujesz tych rowerzystów. idź na spacer
                kolego
    • mr_x3 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 29.05.05, 03:07
      Podstawowa (mam nadzieję) idea Masy jest ze wszech miar słuszna. Wszystkim
      (kierowcom, rowerzystom, pieszym) powinno zależeć na powstaniu SIECI
      ASFALTOWYCH dróg rowerowych.

      Niestety obecnie Masa uderza w ZWYKŁYCH LUDZI (jadących samochodami nie tylko
      do/z pracy, ale wyjeżdżających np na weekend za miasto, jadących komunikacją
      publiczną - można sobie wyobrazić sytuację że kierowca autobusu dostanie po
      premii bo utknie w ponadnormatywnym korku, itd itp...) którzy mają nikły wpływ
      na to co się w tym mieście wyrabia.
      Jak już to ktoś tu napisał Masa robiona jest głównie dla "zadymy". Potwierdza
      to jeszcze sobotni artykuł w GS, gdzie pani redaktor żali się, że jest akurat
      długi weekend i było mało samochodów na ulicach... Cóż trzeba było wziąć ostrą
      broń i załatwić kilku przechodniów/kierowców/pasażerów komunikacji publicznej -
      byłyby ofiary, byłaby fajna zabawa... A tak nie udało dowalić się ZWYKŁYM
      LUDZIOM, więc już pewnemu 18-latkowi się nie podobało...

      Oczywiście ci, co odpowiadają za ścieżki rowerowe, ci, którzy mają "moc
      sprawczą", całą Masę mają głęboko w … To że kilka tys. ludzi jedzie rowerami a
      inne kilka tys. ludzi jest przez tamtych blokowane na władzach nie robi
      wrażenia.

      Piątkowa Masa antagonizuje tylko potencjalnych sojuszników w walce o ścieżki
      rowerowe, a nie uderza w tych co powinna – tj. władze miasta, dzielnic i ZDM.
      Uważam, że "lepszą robotę" masowcy zrobiliby jeżdżąc np. w sobotnie popołudnie
      czy około południa w niedzielę lub blokując odpowiedzialne za ścieżki urzędy
      (najlepiej tuż przed zakończeniem ich pracy). Wydaje mi się, że na urzędasach
      większe wrażenie wywarłoby np. 2500 rowerzystów dzwoniących pod urzędem
      (najlepiej systematycznie co miesiąc) niż obejrzenie w TV czy przeczytanie w
      sobotniej prasie, że tylu to a tylu sparaliżowało w piątkowe popołudnie pół
      miasta...
      Co więcej, ci odpowiedzialni za drogi są "impregnowani" na korki np. nic nie
      robią z miejscami które blokują się od lat, codziennie od rana do wieczora, a
      gdzie wystarczy np. dobudować 1-2 pasy ruchu, inaczej ustawić światła czy
      inaczej wymalować linie.

      PS
      Osobiście jeżdżę i samochodem i rowerem (nie tylko rekreacyjnie).
      Zeszłopiątkowa Masa przeszkodziła mi... w zrobieniu zdjęcia remontowanej kładki
      nad Wisłostradą przy Szwoleżerów :) Oczywiście przyjechałem tam rowerem,
      niedługo po zajęciach na uczelni z resztą :P W sumie 53km po mieście.
      • Gość: Joe Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:09
        To co powyżej powinni sobie uważnie przeczytać wszyscy fanatycy dwóch pedałów. Taksówkarze też kiedyś chcieli zablokować Warszawę i po jednej próbie dotarło do nich, że uderzyli w zwykłych ludzi. Ludzi, którzy w kwestii kas fiskalnych nie mieli nic do gadania, za to po kilkugodzinnych korkach i wypowiedziach paru taksiarskich buców przez następnych parę tygodni życzyli cierpiarzom wszystkego najgorszego. I cierpy pojeździły na różne zadupia do wezwań na pusto.
        • Gość: Nika Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 29.05.05, 23:34
          Nie do końca się z Tobą zgadzam. Forma jaką wybrała masa (legalna demonstracja
          ulicami miasta) jest o wiele lepsza niż blokowanie urzędów w godzinach wyjść
          pracowników - co sugerował autor poprzedniej wypowiedzi. A to , ze kilkanaście
          osob (no, może kilkadziesiąt) zdenerwuje się bo spędzi w samochodzie czy
          autobusie 20 minut więcej niż zwykle to już trudno( w imię sprawy jakieś koszta
          trzeba ponieść). Jedynym błędem organizatorów masy (ale do naprawienia) jest
          brak informacji (w formie ulotek czy choćby przypominania przez megafon) o
          niepisanym kodeksie rowerzysty. O tym, że na chodnikach jesteśmy gośćmi i
          powinniśmy ustępować pieszym (nota bene dzisiaj idąc po chodniku usłyszałam za
          plecami natarczywy dzwonek rowerzystki!! ), że przejeżdżając przez pasy, które
          są przedłużeniem ścieżki rowerowej MUSIMY uważąć na kierowców skręcających w
          prawo, bo mają PIERWSZEŃSTWO, że dla siebie (czyt. rowerzysta dla rowerzysty)
          powinniśmy być mili i uprzejmi, itp., itd.
          mam nadzieję, ze masa będzie się odbywać regularnie i w końcu osiągnie swój
          skutek (możliwe, ze dopiero za kadencji nowego prezydenta, daj Boże), że
          ścieżek rowerowych będzie coraz więcej wykonanych z asfaltu a nie (o zgrozo) z
          kostki na dodatek szlifowanej, że nowe ścieżki (swoją drogą coż za bezsensowna
          nazwa - powinny być raczej drogi dla rowerów)będą raczej przytulone do jezdni
          niż do chodnika iże rowerzyści będą w końcu równoprawnymi użytkownikami dróg.
          Czego sobie i Wam (piesi, rowerzyści i kierowcy) życzę.
          • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 00:17
            a ja i tak nie widze dalej sensu calej tej masy. Dlaczego karac potencjalnych
            sojuszników? Moim zdaniem masa wcale nie jest w interesie rowerzystów. Ona
            doprowadzi do większej niechęci wobec organizatorów. I niestety będzie ściągała
            najgorszą rowerową hołotę. Jak nie wiesz o kim myślę to pojedź w góry.
            Zobaczysz "kolarzy górskich" przy nich menele z mojego podworka to
            arystokracja. W góracgh to z rowerem się wstydzę. Moim zdaniem każdy protest
            traci sens, jeśli nie ma programu pozytywnego. Zaprotestować mozna i trzeba
            czasami na początku, ale na później trza mieć pomysł. A swoją drogą intrygują
            mnie organizatorzy masy. Mam wrażenie, ze to tchórze. Widać, ze cala sprawa
            wywoluje emocje. powinni wystąpić publicznie przedstawić kim są i co chcą
            osiągnąć. A oni zaslaniają sie tchórzliwie cyklistami. Nigdy nie lubilem takich
            typków. I podejrzewam, ze maja w tym jakis swoj interes.
            • Gość: Nika Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 30.05.05, 00:30
              Organizatorzy masy nie są anonimowi. każdy moze ich poznać, wystarczy wejść na
              stronę masy. masa.waw.pl/
              • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 00:46
                To ze trzech kolesi firmuje biznes niewiele znaczy. Poza nimi jest są same
                firmy i rabaty. Jest to pierwsza na świecie akcja protestacyjna połaczona z
                akcją rabatową. Wybacz, ale w takie dzialania to ja nie wierzę. To raczej dla
                ich biznesików dobra i tania promocja. Chetnie niektórzy powołują sie na kraje,
                w ktorych rowerzysta jest szanowany (i słusznie! Holandia, Dojczland,
                Skandynawia), ale w tych samych krajach, gdyby ktoś "szprychówkę" połączyłby z
                protestem na ulicach to zapewniami Cię, że zostałby ukarany, bo nie można
                łączyć działań społecznych z marketingowi. I tyle. I jak kolesie ze sklepów
                rowerowych chcą robić bizbnes, to niech nie mocą dzieciom w głowach, że walczą
                o coś więcej. Bo to jest nieprawda.
          • bullowy Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 30.05.05, 00:59
            Nika- ja uważam,że rowerzyści jadąc po chodniku,powinni bezwzględnie używać
            dzwonka!.Oczywiście nie natarczywie w stylu spieprzej bo cię rozjadę,ale
            informacyjnie, uwaga mijam cię.Ja jako pieszy często mam paranoję,że mijający
            mnie bezszelestnie rowerzysta zachaczy mnie kiedy ja np:wykonam idąc, krok w
            bok.Więc może te dzwonki to jednak nie głupi pomysł?
            • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 30.05.05, 01:06
              zapewniam cie ze wiekszosc rowerzystow- mowie o tych ktorzy wiedza ze na choniku
              pojawiajasie piesi- 5 razy siezastanowizanim Cie ominie..najgorsze jest wlasnie
              niezdecydowanie pieszych ktorzy co chwia robia krok w bok..a pozniej
              zdziwienieze wszedl w rower..ktory jechal 10km/h..nie bronie zaciekle
              rowerzystow, ale zawsze swiadomie kozystam z chodnika: jako pieszy i jako
              rowerzysta- jezeli zmusza mnie dotego sytuacja!
              • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 01:23
                Nie tylko dzwonki... nie tylko piesi... problem tez w tym, ze coraz wiecej
                rowerzystow jezdzi naćpanych, to jest taki sam problem jak pijani kierowcy. Sam
                na ostatniej masie widzialem paru kolesi, którzy powinni pójść na badanie
                moczu. Innym problem jest słuchanie odtwarzaczy mp3 przez rowerzystów. To się
                staje prawdziwą plagą, gorzej że sklepik masy zachęca do kupowania odtwarzaczy
                mp3. Bo jak pisałem organizatorzy masy są moim zdaniem najbardziej
                zainteresowani są robieniem własnych biznesików, a taka masa do świetna promka.
                Szkoda, że udajecie, iż tego nie widzicie.
              • Gość: Nika Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.chello.pl 30.05.05, 01:25
                Słuchajcie ja też jeżdżę po chodnikach jak muszę, ale staram się omijać
                pieszych duuużm łukiem. Ta pani, która na mnie dzwoniła (a spacerowałam z
                mężem, jednym dzieckiem na rowerze, a drugim w wózku) mogła spokojnie wjechać
                na trawnik. Poza tym jej dzwonek mógł mnie sprowokować do zrobienia kroku w
                bok, bo nie zdążyłam nawet się odwrocić, żeby zobaczyć z której strony ma
                zamiar mnie ominąć. Ja jadąc po chodniku zwykle nie dzwonię, staram się
                przewidzieć co zrobi pieszy i zawsze zostawiam sobie margines bezpieczeństwa.
                • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 01:38
                  Podajcie trasy i godziny, gdzie jeździcie. To wyslę młodzież, by patrzyła jak
                  sie powinno jeździć.
          • Gość: Slawek.K Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 01:28
            Gość portalu: Nika napisał(a):

            > (...)że przejeżdżając przez pasy, które są przedłużeniem ścieżki rowerowej
            > MUSIMY uważąć na kierowców skręcających w prawo, bo mają PIERWSZEŃSTWO,(...)
            a... to interesujące. Jakiś artykuł czy paragraf PoRD na tę okoliczność?
            Bo że zdrowy rozsądek nakazuje nie wjeżdzać pod koła gościowi, który robi
            wszystko tylko nie patrzy na drogę to rozumiem, ale przepis?!
            • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 02:19
              Oj nie ukrywam, że żałuje, iż nikt z bractwa rowerowego nie chce rozmawiac o
              trudnych sprawach, że kolesie jeżdżą i ćpają, że słuchają w trakcie jazdy w
              muzyki z mp3. Wreszcie, że nieprawdą jest, że masa to największa rowerowa
              impreza niekomercyjna. Bo ma ukryty charakter reklamowy. Bo uczestnictwo w niej
              zapewnia rabaty i to oznacza, że jest komercyjną. No, cóż nie chcę nikomu
              zarzucać braku odwagi. Mam nadzieję, że znajdą sie goście gotowi na te tematy
              powążnie pogadać.
          • Gość: Joe Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 23:02
            > Nie do końca się z Tobą zgadzam. Forma jaką wybrała masa (legalna demonstracja
            > ulicami miasta) jest o wiele lepsza niż blokowanie urzędów w godzinach wyjść
            > pracowników - co sugerował autor poprzedniej wypowiedzi. A to , ze kilkanaście
            > osob (no, może kilkadziesiąt) zdenerwuje się bo spędzi w samochodzie czy
            > autobusie 20 minut więcej niż zwykle to już trudno( w imię sprawy jakieś koszta
            >

            To może zorganizujecie legalną demonstrację pod odpowiednim urzędem (ZDM? prezydent miasta?). Jak na razie, to głównie zrażacie do siebie ludzi, którzy nawet gdyby chcieli, to niewiele mogą dla was zrobić. A zechcą jeszcze mniej, jak w imię zupełnie nie swojej sprawy będą musieli ponieść "jakieś koszta". Nawet OPZZ czy górnicy umieją trafić pod sejm, URM czy odpowiednie ministerstwo. Ba, nawet taksiarze wiedzieli, że trzeba zatrąbić na Świętokrzyskiej pod MinFin.
            Ja nic przeciwko ścieżkom rowerowym nie mam, ale od tego, że n samochodów postoi w korku, ścieżek nie przybędzie, a kostka fazowana (nie szlifowana) nie zmieni się magicznym sposobem w asfalt.
    • Gość: zorro Rowerzyści to ŚWIĘTE KROWY !!! IP: *.gpw.com.pl 30.05.05, 10:23
      Rowerzyści to ŚWIĘTE KROWY !!!

      Tak są traktowani przez różnej maści decydentów!

      I z tej pozycji sami rowerzyści traktują innych użytkowników dróg i chodników -
      zwłaszcza przechodniów!
      • coffe.ini Re: Rowerzyści to ŚWIĘTE KROWY !!! 30.05.05, 10:47
        hmmm..jeszcze raz podkresel ze kozystam z drog publicznych na wszystkie mozliwe
        sposoby i wcale nie czuje sie -bedac rowerzysta- jak swieta krowa!! czlowieku..w
        kontakcie z pieszym zwykle to rowerzysta jest bardziej poszkodowany: czesc z nas
        jezdzi w spd lub noskach..nawet przy malej predkosci gdy nagle tracisz rownowage
        jestes bardziej pozdzierany niz pieszy! kiedys zza drzewa wyszla mi
        niepodziewanie starsa pani i jedynym rarunkiem bylo dla mnie uderzenie wlasnie w
        to drzewo-starszej pani nic sie nie stalo ja leczylem sie przez 2 tygodnie!
        wniosek: KAZDY UZYTKOWNIK JAKIEJKOLWIEK DROGI JEST ZOBOWIAZANY DO BYCIA OSTROZNYM
      • Gość: Roberto Re: Rowerzyści to ŚWIĘTE KROWY !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 12:49
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > Rowerzyści to ŚWIĘTE KROWY !!!
        > Tak są traktowani przez różnej maści decydentów

        Gdyby tak bylo to Warszawa bylaby rajem dla rowerzystow gdyz na kazdym kroku
        bylyby sciezki rowerowe i stojaki na rowery, sklepy i wielkie biura by staly
        dla rowerzystow otworem a wszelkie inwestycje wykonane przez ZDM bylyby
        przejezne. A czy tak jest? Ja twierdze, ze nie gdyz siezek jest jak na
        lekarstwo i sa przewaznie w parkach i w osiedlach mieszkaniowych czyli tam
        gdzie nie ma samochodow lub ruch jest spwowlniony a nie ma ich tam gdzie
        powinny byc czyli przy kazdej glownej drodze. Jeszcze gozej jest ze stojakami
        gdyz na palcach jednej reki mozna policzyc stojaki w srodmiesciu a po za nim
        zadna dzielca ich ustawianiem nie jest zainteresowana.


        > I z tej pozycji sami rowerzyści traktują innych użytkowników dróg i
        chodników -

        O tak! Rowerzysci chcieliby jezdzic po jezdni ale nie moga gdyz panicznie sie
        boja gnajacych na slepo wiecznie spieszcych sie kierowcow.
    • Gość: Roberto Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 11:00
      Kolego, tylko bez agresji i wulgaryzmow. Gdybys porozmawial z pierwszym lepszym
      rowerzysta to Masa by utorowala ci droge i bys mogl przejechac. Masa to
      rowerzysci, a rowerzysci to ludzie i wbrew pozorom ( nie tak jak kierowcy)
      szanuja i rozumieja potrzeby drugiego czlowieka.
      • pascalek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 30.05.05, 13:55
        > rowerzysta to Masa by utorowala ci droge i bys mogl przejechac. Masa to
        > rowerzysci, a rowerzysci to ludzie i wbrew pozorom ( nie tak jak kierowcy)
        > szanuja i rozumieja potrzeby drugiego czlowieka.

        Mam coraz silniejsze wrażenie, że żyjesz w jakimś innym świecie. W świecie, w którym m.in. warszawskie ścieżki prowadzą tylko do parków, rowerzysta nie może podjechać do banku ani "kupić sobie spodni" (bo przecież przy Sobieskiego, KEN czy pod Galerią Mokotów żadnej ścieżki nie ma, nie wspominając o innych niż mokotowsko-ursynowskie terenach). W świecie, w którym "w całej Europie rowerzyści mogą jeździć po przejściach dla pieszych". I wreszcie w świecie, w którym poniższe wypowiedzi to na pewno brudna prowokacja chorych z nienawiści kierowców, bo przecież rowerzyści, nie tak jak kierowcy, "szanują i rozumieją":

        "tr4mp3k 29.05.2005 01:05
        Teraz to gosciu przegiales...nawet nicka zacytowac nie umiesz i jeszcze z takimi
        tekstami wyjezdzasz...pretensje masz do calego swiata widze...idz sobie poplywaj
        i zastanow sie co ty masz zamiast mozgu"

        " tvtotal2 28.05.2005 00:47
        Gość portalu: MS napisał(a):
        > Jak to nie było korka !!! Osobiście, dzisiaj o 18:30 stałem jak idiota przez
        > 30 minut na Waryńskiego w kierunku centrum.

        ej!! a jakbys stal w statystycznym >> samochodowym korku to byloby okej, tak??
        sieczka, zamiast mózgu! poproś swojego alergologa o odczulenie na rower."

        "Prawdziwa z nas dziś masa, tylko termin nie ten - utyskiwał Marek, 18-latek z
        Bielan, tuż przed startem peletonu z placu Zamkowego. - Jest długi week-end i na
        ulicach samochodów dziś jak na lekarstwo. Nie będzie korka - mówił z żalem.
        Według Marka dopiero porządny zator uświadomiłby władzom miasta, że powinny
        zadbać o cyklistów."

        " tr4mp3k 28.05.2005 13:19
        A mnie wk... kazdy kierowca samochodu. Co jadac w blaszance jestes silniejszy ?
        To dzis ci udowodnilismy ze nie..."

        " Gość: Harry 28.05.2005 11:12
        A ty na czym jeździsz cwaniaczku? Między innymi to ja jechałem "makro cashem" i
        siem scigałem z kumplem na trajalu. Co ci siem nie podoba? To jest impreza dla
        nas, a nie dla jakichś emerytuw-rencistów!! Gdyby nie my to blahosmrody stałyby
        w mniejszyh korkach. Dziekuj na kolanach, że za ciebie robimy chałas wokul
        imprezy!"

        "Ta impreza jest dla wszystkich, którzy chcą pokazac miejsce blahosmrodów w
        ewolucii. Jak staruszkowie sobie nie radzą niech idą protestować prze domam
        starców"

        "ty to sobie możesz dziekować swojej pielęgniarce, jak zmienia ci pieluhy. Nie
        twoja jest masa. Gdyby nie tacy jak ja, to blahosmrody nie czóły by respectu
        przed nami."

        Powyższe cytaty pochodzą tylko z tego wątku.
      • Gość: baba67 Mierzwa ludzka IP: *.acn.waw.pl 02.06.05, 22:15
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > Kolego, tylko bez agresji i wulgaryzmow. Gdybys porozmawial z pierwszym lepszym
        >
        > rowerzysta to Masa by utorowala ci droge i bys mogl przejechac. Masa to
        > rowerzysci, a rowerzysci to ludzie...

        Tak?
        Na Pulawskiej na przejsciu z i do tramwaju piesi w tym kobiety z malutkimi
        dziecmi czekaly az jakikolwiek rowerzysta raczy sie zatrzymac.
        Z tego calego przejazdu, z tej calej MIERZWY nie zatrzymal sie ANI JEDEN
        rowerzysta. Nawiasem - to wlasnie odroznia rowerzyste od kierowcy - kierowcy na
        widok matki z dzieckiem dosc czesto sie zatrzymuja. Masiarz nigdy.
        Koniec koncow zdesperowani piesi ciagnac dzieciaki za raczke i pchajac wozki
        przebiegali miedzy rozpedzonymi i nie zwazajacymi na nic rowerzystami.
        Dziw ze wypadku nie bylo.



        • Gość: jonasz Re: Mierzwa ludzka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.05, 01:15
          właśnie dzisiaj wieczorem na Waszyngtona dwóch nieoświetlonych rowerzystów
          jechało pod prąd. uff!!!!!!!!!! Dobrze, że ich zauważyłem. Wielu kierowców jest
          nieodpowiedzialnymi kierowcami. Ale większość rowerzystów nie dość, że uważa
          się za nieśmiertelnych, to jeszcze po prostu, albo nie zna, albo całkowicie
          lekceważy przepisy ruchu drogowego.
    • Gość: WalDo Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 195.42.249.* 30.05.05, 12:10
      Nie przeginaj. Zawsze można zmienić trasę, a na zabieg można wyjść 15 minut
      wcześniej. W "normalny" dzień o 18.30 utknąłbyś w spalinach tak samo jak w
      piątek z powodu rowerzystów.
      A swoja drogą ile razy spacerowałeś, a może i parkowałeś samochód na
      nielicznych ścieżkach rowerowych?
      • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 12:33
        "Szprychówka", która jest kartą uczestnictwa w Masie Krytycznej (czyli biletem)
        jest przede wszystkim kartą rabatową. Jej sprzedaż jako karty rabatowej podlega
        opodatkowaniu - 22 procentowym podatkiem VAT. W tym roku w Masie Krytycznej
        brało udział 2360 rowerzystów oznacza to, że organizatorzy powinni zapłacić
        2596 złotych podatku VAT. Jeszcze raz podkreślam Masa krytyczna nie może być
        imprezą niekomercyjną, bo handluje rabatami. W związku z tym mam pytanie, czy
        organizatorzy płacą podatki? O ile wiem, przepisy uniemożliwiają zwolnienia z
        podatku.
        • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 12:55
          2360 osób brało udział w ostatniej Masie Krytycznej i wyliczenia podatku VAT za
          sprzedaż kart rabatowych dotyczy tylko tego okresu, w pozostałych masach w tym
          roku brało udział łącznie około 2500 rowerzystów, więc i podatek VAT za cały
          ten powinien być dwukrotnie większy. Swoją drogą podziwiam organizatorów Masy;
          robią normalny biznes, ale potrafili zrobić wokół niego taką atmosferę, że jest
          to jakiś protest społeczny. Naprawdę jestem pełen uznania. Na pewno ci ludzie
          zrobią karierę i pieniądze.
          • Gość: bassPL Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 13:10
            Komercyjny to jest bikemaraton bo trzeba ponieść opłatę startową, tu nikt nic
            nie musi, a szprychówka jest traktowana jako swego rodzaju pamiątka. Ogromna
            większość uczestników masy jej nie posiada, jadą razem bo im się tak podoba.
            • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 13:25
              Masa tylko udaje niekomercyjną, bo gdyby udawała, to za przejazd ulicami miasta
              byś zapłacił kilka razy więcej. A rachunek jest prosty, nic nie dajesz kasy i
              jeszcze masz kilka tysięcy stałych klientów rocznie. Zapewniam cie ci kolesie z
              czegoś muszą żyć i dobrze żyją z masy. Myslę zresztą, że prawdziwe kasztany to
              leżą gdzie indziej, oni dobrze wiedzą, gdzie bo działają w
              Stowarzyszeniu "Zielone Mazowsze". Ciekawe, że prawie cały zarząd tego
              Stowarzyszenia to aktywiści Masy. Los rowerzystów jest ważny, ale czy tylko los
              rowerzystów w Warszawie. Czy Mazowsze to tylko ścieżki rowerowe w Warszawie.
              Walczysz to te ścieżki rowerowe w Warszawie i dobrze, ale pokaż mi na stronie
              masy, choćby krótki program jak mają wyglądać ścieżki rowerowe w Warszawie.
              Przez kilka lat można było coś zaproponować. I brak programu jest dowodem, że
              Masa K. to impreza komercyjna. Są różne, a taka jest taka, że udaje protest.
              A co myślisz o naćpanych rowerzystach i słuchających wczasie jazdy mp3.
              • Gość: marc Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: 62.29.135.* 30.05.05, 15:02
                piszesz jakbys wiedzial wszystko o organizacji tych przejazdow - ale czy mozesz
                udowodnic cokolwiek z tych bzdur co piszesz?
                bo to sie chyba pomowienie nazywa...
                • pawelm11 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 30.05.05, 15:33
                  A ja niestety musze jezdzic samochodem z Zacisza ma Mokotow. A chcialbym
                  rowerem. Ale nie ma jak ;-(. A tak czlowiek w sloneczne dni by jezdzil 40-50
                  min do pracy (brał kapiel i w biala koszulke ;-( ). A jak by smakowalo piwko po
                  porwocie do domku na balkonie ;-D
                  Ech pomazyc mozna...ale moze sie kiedys uda ;-D
                • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 20:21
                  Nikogo nie ma pomawiam. Pytam się i do tego mam prawo, bo organizatorzy Masy
                  Krytycznej prowadzą dzialalność publiczną. Działalność - powiedzmy to od razu -
                  agresywną, narażającą innych na niedogodności, straty, itd. Sami często
                  mówicie, że jestescie przeciwko kierowcom. Masa ma sparaliżować miasto więc
                  jest oparta na konflikcie. I dlatego dzialalność organizatorów masy powinna
                  podlegać suroqwej kontroli i ocenie. Zaznaczam nie interesuje mnie tu ani
                  stanowisko kierowców, ani pieszych, ani rowerzystów.
                  Mam też prawo do swoich opinii. Korzystam również z powszechnie dostępnej
                  wiedzy. I z niej wynika:
                  1. "szprychówka" upoważnia do udziału w Masie, czyli jest biletem, od niego
                  powinien być odprowadzony podatek. Czy jest?
                  2. "szprychówki" upowaznia do rabatów (patrz strona www. masa.waw.pl), czyli
                  jest kartą rabatową. Od takiej powinien być odprowadzony podatek. Czy jest?
                  3. dla niektórych "szprychówka" jest pamiątką. Od pamiątek też sie płaci
                  podatek. Czy zapłacono?
                  4. zgodnie z tym, co podają organizatorzy wśród tych, którzy
                  wykupią "szprychówkę" mają być rozlosowywane jakieś nagrody. A więc jest też
                  chyba loterią. Loteria powinna mieć regulamin, jej wyniki powinny być podawane
                  do publicznej wiadomości i powinna mieć zgodę ministerstwa finansów.Czy ma?
                  5. Oczywiście, można twierdzić, że "szprychówka" jest tylko wkładem na cele
                  organizacji Masy. Ale ten argument nie trzyma się brzydko mówiąc kupy, bo
                  pierwsze powinno być publicznie przedstawione rozliczenia, tym bardziej że
                  organizatorzy informują, iż pozostałe pieniądze przeznaczają na inne cele.
                  Dlaczego uczestników nie informuje się o finansach? Nie wykluczam zresztą,
                  że "szprychówki" nie pokrywają wszystkich kosztów? Ważne w tej sytuacji jest
                  pytanie, czy są sponsorzy? Jeśli tak to jacy. Mówimy o działaności publicznej,
                  więc też ocena wszystkich zdarzeń musi być poddana publicznej kontroli.
                  Jeśli nie otrzymamy odpowiedzi na te pytanie bedziemy mogli uznać, że
                  organizatorzy prowadzą działalność nieetyczną.
                  Co więcej to właśnie Twoje agresywne stwierdzenia w stosunku do mnie są
                  pomowieniami. Ale żeby Cie do konca usatysfakcjonować, to skorzystam ze swoich
                  uprawnień zawodowych i zwrócę sie do odpowiednich urzędów o wyjaśnienie tej
                  sprawy w interesie publicznym.
                  Chętnie natomiast podyskutuję o problemie młodych ludzi, którzy pod wpływem
                  narkotyków jeżdżą na rowerach. Jest coraz poważniejszy problem, obecność
                  różnych środków jest trudniejsza do stwierdzenia niż alkohol. Na Zachodzie
                  takie akcje jak Masa odbywają sie razem z haslami "NO drugs". Mam też negatywny
                  stosunek do słuchania muzyki z odtwarzaczy mp3.
                  I na koniec jeszcze jedno "szprychówkach". Kwietniowa miała zdjęcie Papieża z
                  rowerem, czy zapłacono za nie prawa autorskie?
                  • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 20:54
                    i jeszcze drobne uzupelnienie do tego co pisałem wyżej. Być może organizatorzy
                    wymyslili jakis sposób na rozliczenie kwesty za "szprychówki" zgodnie z prawem.
                    Ale i tak powinni sprawozdania w tej sprawie ogłaszać publiczniem, np. na
                    stronie interntowej.
                    Dla mnie i też według kryteriów europejskich obecność sponsorów absolutnie
                    wyklucza uznanie Masy za spontaniczną akcje protestacyjną. Przyznawanie
                    uczestnikom rabatów i reklamy na stronie interntowej www.masa.waw.pl
                    potwierdzają, że jest to co najwyżej akcja promocyjna dla tych ogłoszeniodawców.
                    Poza tym mam jeszcze pytanie. Kto formalnie jest organizatorem Masy? Zielone
                    Mazowsze? Społeczny Komitet? Sponsorzy? Jaka formuła prawna jest tej akcji, bo
                    ja tego do konca nie rozumiem. A może to sekret? Dlaczego?
                    Nie mogę też znaleźć żadnego programu. Nie wiem, co tak naprawdę uczestnicy
                    Masy walczą. Jeśli jest takowy to chętnie się z nim zapoznam. Nie wystarczają
                    mi ogólnikowe stwierdzenia, ze o ścieżki rowerowe. Po kilku latach protestu
                    jakiś program powinien już być. A jeśli go nie ma, to mam pełne prawo uznać tę
                    imprezę za rzecz szkodliwą. I wyrażać na ten temat opinię.
    • Gość: Krzycho Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 21:02
      Fajowa zadyma była. Kiedy następna?
      Super chłopaki zrobiliście. Miasto dla rowerów!

      Fajnie jest tak pościgać sie po mieście. Zróbcie mase na lepszych jezdniach.
      • coffe.ini Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis 31.05.05, 01:31
        zatem panu juz podziekujemy- nie wiem czy zauwazyles ale to nie maraton xc czy
        jakis inny sprint ale MASA..przeczytaj regulamin masy, a dowiesz sie ze to nie
        zaden wyscig! skoro jezdzis zna mase tylko po to aby wybijac sie w tlumie to
        papa..do zobaczenia na nastepnym drzewie:P
      • Gość: Roberto Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:33
        Nastepna "zadyma" ( dla nas rowerzystow jest to protest) bedzie za miesiac
        czyli w ostatni piatek czerwca. Start o godz 18:00 spod Kolumny Zygmunta.
        • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 17:24
          A dla mnie to zwykła promka.
        • Gość: Joe Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 21:50
          > ( dla nas rowerzystow jest to protest)

          A ilu was tam jest schowanych pod tym nickiem "Roberto"?
          • Gość: Roberto 1765 Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 22:15
            Gość portalu: Joe Collins napisał(a):

            > A ilu was tam jest schowanych pod tym nickiem "Roberto"?

            Jest nas dwa i pol tysiaca. A liczba nasza to 44
            • Gość: Joe Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 23:33
              "a imię jego 40 i 4", jeśli już o to ci chodziło. Ale wybaczam, pewnie pies właśnie łapał za tylne koło, jak pisałeś.
              • Gość: Roberto Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 08:56
                Spojz na IP...te slowa nie ja napisalem.
            • Gość: Roberto Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 08:55
              Gosciu nie podtrzywaj sie. Ip cie demaskuje.
              • Gość: u4manek Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.tvp.pl 02.06.05, 14:41
                Biorąc pod uwagę następujący rachunek: ilość ścieżek rowerowych, które trzeba
                zbudować w Wawie (co najmniej 100-200 km) + cenę 1 mkw ścieżki + kosztprojektu
                + koszt palnu zagospodarowania przestrzennego + koszt różnych opini + koszty
                dodatkowe (tj. demontaż instniejącej infrastruktury, odwodnienie, oznankowanie,
                itd): to się równa mniej więcej 10-15 tys. zł na mkw ścieżki. W związku z tym
                chciałbym być bardzo w grupie ekologów opiniujących te projekty. Ciekawe na
                jakich zasadach te opinie są organizowane? Na pewno na społecznych.
                • Gość: Roberto Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 13:32
                  Gość portalu: u4manek napisał(a):

                  > Biorąc pod uwagę następujący rachunek: ilość ścieżek rowerowych, które trzeba
                  > zbudować w Wawie (co najmniej 100-200 km)

                  Tyle to potrzeba na dzielnice a dzilnic mamy 7 wiec sciezek potrzeba 700-1400
                  km to w cale nie bedzie przesada.

                  >...+ cenę 1 mkw ścieżki + kosztprojektu
                  > + koszt palnu zagospodarowania przestrzennego + koszt różnych opini + koszty
                  > dodatkowe (tj. demontaż instniejącej infrastruktury, odwodnienie,
                  oznankowanie,
                  > itd): to się równa mniej więcej 10-15 tys. zł na mkw ścieżki.

                  Caly kosztorys, od projektu po wykonastwo, to okolo 100 000 pln za 1 km.
                  sciezek rowerowych co w porownaniu do inwestycji tylko samochodowych jest 50
                  razy tansze.

                  W związku z tym
                  > chciałbym być bardzo w grupie ekologów opiniujących te projekty. Ciekawe na
                  > jakich zasadach te opinie są organizowane? Na pewno na społecznych.

                  Oczywiscie, ze na spolecznych. Jeszcze nie widzialem aby jakis powazny urzad
                  wydawal pieniadze na powazne opinie odnoscie budowy sciezek rowerowych. Jak na
                  razie pod tym wzgledem to istny kabaret:
                  - ZDM i inne urzedy wydaja wielkie pieniadze na projekty i opinie u wielkich
                  korporacji projektowych a te z koleji przygotowywuja BUBLE. (przyklad: schody
                  przy rondzie Zeslancow lub pochylnia na Wale) a przeciez wiadomo, ze w takich
                  korporacjach pracuja ludzie na codzien jezdzacy samochodami a sciezki rowerowe
                  kojaza im sie z miejscem do zaparkowania samochodu.
                  - natomiast rzeczowe i darmowe opinie rowerzystow czyli osob stale
                  poruszajacych sie na rowerach sa zupelnie pomijane albo po na sile musimy
                  przekonywac, ze cos jest nie tak



                  • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 15:36
                    to ja chętnie bym się zapoznał z takimi opiniami rowerzystów, ciekawe czy
                    gdz9ieś są dostepne?
                  • Gość: laxigen Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.05, 01:23
                    Czyli panowie chcą zbudować ściężki rowerowe za co najmniej 140 milionów.
                    Wydaje mi się, że skoro panowie żądają od nas wszystkich takich kwot dobrze
                    byłoby poza zadymą i promocją sklepów rowerowych mieć jeszcze jakiś program.
                    • Gość: joanna Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.05, 16:54
                      Jestem z Mokotowa i wczoraj stoczyłam dwie wojny Zarządem Dróg Miejskich i ze
                      strażą miejską o zaparkowane samochody na chodnikach, trawnikach i ścieżkach
                      rowerowych. To skandal. Anie przejść ani przejechać. Strażników miejskich
                      interesuje tylko czy parkowanie w tym miejscu jest płatne, a odmawiają
                      jakiejkolwiek reakcji jeśli samochód stoi na chodniku lub trawniku. Myślę, że
                      wydając prawo jazdy trzeba niektórych kierowców pytać o kulturę zachowania.
                      • Gość: Joe4 Collins Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 21:30
                        Może następnym razem spróbuj się zainteresować numerami służbowymi wieśmaków przyjmujących zgłoszenie i wystosuj skargę. W zasadzie nawet samo zainteresowanie powinno wystarczyć.
                        • Gość: joanna Re: Masa Krytyczna 2005: ponad 2,5 tysiąca cyklis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.06.05, 01:46
                          dzięki zrobię tak, ale w Warszawie trudne jest życie kogoś kto jest życzliwy
                          wszystgkim. Za dużo grup nacisku. Kierowcy, gdyby mogli przejechaliby nawet
                          swoich najbliższych. Wkurza mnie już to. Facet jak przyjeżdża do pracy to komuś
                          parkuje prawie na wycieraczce, ale u siebie na Ursynowie to nawet ulicy nie
                          pozwoli budować. Albo te cholerne znicze, krzyże i kwiaty w miejscach, gdzie
                          zgnięli kierowcy. Jak jeździł jak szalony to mu nikt nawet nie powiedział, żeby
                          się opanował, ale jak zginał to robią z niego bohatera. I tak ze wszystkim.
                          Żądają prztywilejów dla siebie różne grupy nacisku: homoseksuliści, rowerzyści,
                          taksówkarze, pielęgniarki i tylko ja dostaję w tyłek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka