Dodaj do ulubionych

Muzeum Narodowe- likwidacja?

IP: 195.117.228.* 16.03.01, 15:44
Prowadzę dyskusję z Wrocławiem na temat zwrotu przez Muzeum Narodowe w
Warszawie "zagrabionych" dzieł sztuki -w tym przypadku ziemi dolnośląskiej.
Proszę warszawiaków o opinię na postawione pytanie: czy stanąć murem za
Dyrekcją Muzeum i stanowczo odrzucić rządania zwrotu (bez względu na koszta),
czy rozpocząć jakąś próbę stworzenia systemu wystawiennictwa dóbr kultury w
Polsce. Ostatnia konkluzja z Forum wrocławskiego to , że Warszawa jest
złodziejem. Ale jest to margines. Tylko bez mięcha proszę - czyli kulturalnie
jak na światowcow przystało .
Obserwuj wątek
    • Gość: wroclawi wiadomosc z BRESLAU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:30
      Warszawo...

      uwazam, ze wszelkie zabytki zagrabione zwlaszcza z
      Wroclawia tuz po wojnie powinny trafic to tego miasta!
      jaki jest sens ze oltarz z Wroclawskiej Katedry stoi w
      Warszawskim muzeum&#62 Jego miejsce jest w Katedrze...
      jaki jest sens, ze portal z jednego z Wroclawskich
      kosciolow jest wmontowany w Torunski ratusz?
      Kiedys moze i Wroclaw nie byl pewny - moze bano sie,
      ze trafi spowrotem do niemiec i grabiono ile sie da -
      caly dolny slask zreszta... ale czasy sie zmienily!

      oddajcie co nasze!

      dolny slask autonomia !
      • Gość: Widok 9 Re: wiadomosc z BRESLAU IP: 195.117.228.* 21.03.01, 15:41
        Gość portalu: wroclawi napisał(a):

        &#62 Warszawo...
        &#62
        &#62 uwazam, ze wszelkie zabytki zagrabione
        (chyba uratowane przed wywiezieniem do Niemiec?)
        zwlaszcza z
        &#62 Wroclawia tuz po wojnie powinny trafic to tego miasta!
        &#62 jaki jest sens ze oltarz z Wroclawskiej Katedry stoi w
        &#62 Warszawskim muzeum&#62 Jego miejsce jest w Katedrze...
        &#62 jaki jest sens, ze portal z jednego z Wroclawskich
        &#62 kosciolow jest wmontowany w Torunski ratusz?
        (Toruń dzielnicą Warszawy?)
        &#62 Kiedys moze i Wroclaw nie byl pewny - moze bano sie,
        &#62 ze trafi spowrotem do niemiec i grabiono ile sie da -
        &#62 caly dolny slask zreszta... ale czasy sie zmienily!
        &#62
        &#62 oddajcie co nasze!
        (A do Lwowa oddacie zabytki lwowskie i zbiory Ossolińskich?)
        &#62
        &#62 dolny slask autonomia !
        autonomia skonczyła się po wyjściu z ubikacji. Zacznij myśleć jak Polak, bez
        względu skąd jesteś.
        A aby Ci dowalić myślenia - to ja zarządam aby Orkiestra Świątecznej Pomocy nie
        przekazywała nic dla autonomów. Niech sobie sami zbierają. Niech Autonom zwróci
        Warszawie pomoc, którą otrzymał od jej mieszkańców w czasie powodzi. Głupie? TAK.
        Tak samo głupie jak rządania atonomów.

        • Gość: z boku Re: wiadomosc z BRESLAU IP: 217.96.4.* 21.03.01, 15:47
          Wróćmy do konstruktywnej dyskusji, z licytacją dojdziemy do żądania zwrotu
          naszej cegły ...
          Co do Owsiaka, jak pamietam na ostatniej Orkiestrze Wrocław zagrał bardzo
          wysoko.
        • Gość: wroclawi Re: wiadomosc z BRESLAU IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 22:59
          stary wyluzuj... wiem, ze cala polska plakala by za dolnym slaskiem ;-0
          to byl zart warszawiaku!

      • Gość: ilona Co na to Lublin? IP: *.gazeta.pl 23.03.01, 18:39
        A co z taką Unią Lubelską? Mamy ją odebrać Lublinowi? I co na to Lublin?
    • Gość: Roman D Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 22:39
      Czesc Widok 9.

      Wlasnie przeczytalem watki wroclawskiego forum dotyczace zwrotu dziel sztuki.
      Ten temat przewija sie w wielu, czasem zaskakujacych dyskusjach. Chwilami
      nieprzyjemna, chwilami nawet wesola, ale tez interesujaca i pouczajaca lektura.
      Musze przyznac ze zmusila mnie do glebokiej refleksji totez prosze mi wybaczyc
      byc moze przydlugi list.

      Otoz moze Cie zaskocze ale jestem w stanie zrozumiec tamtejsze glosy goryczy.
      Jest mi o tyle latwiej ze mam, chyba zreszta podobnie jak Ty, wielu przyjaciol
      wsrod Wroclawian. Dzieki temu wiem wiele o tym miescie. Wiem ze z Wroclawia do
      Niemiec jest dzis, paradoksalnie, znacznie dalej niz na przyklad z Opola!
      Jest to miasto w pelni polskie ale, co ciekawe, zarazem w calosci emigranckie.
      Tam kazdy obcy jest swoj i to sie czuje, chyba mi przyznasz. Odbudowali je z
      gruzow nie mniejszych niz Warszawskie. Troszczyli sie przy tym rowno o
      dziedzictwo polskie, czeskie, austriackie i niemieckie. Dzis jest to piekny i
      cenny przyklad symbiozy czystej Polskosci z reszta Europy, szczegolnie cenny w
      dobie nadchodzacego jej zjednoczenia.

      Nie dziwi mnie zatem ze Wroclawianie sa dumni ze swego miasta. Pokazali swoj
      wielki potencjal. W dodatku ich duma bardzo przypomina mi moja wlasna, dume
      warszawiaka z dziada pradziada. Wszyscy wiemy ze taka duma to potezna sila,
      potezna motywacja. Pozwolila nam przetrwac nie lada tarapaty. Ale na dumie
      mozna albo budowac, albo sie wasnic. Wroclawianie pokazali ze potrafia budowac.
      Pokazali tez ze potrafia sie wasnic. Zeby wiec dalej budowac, ich duma nie
      powinna pozostawac zraniona. To samo dotyczy innych miast.

      Cokolwiek bysmy nie mowili o naszej pieknej i wielkiej Warszawie musimy
      pamietac, ze bez Krakowa, Poznania, Wroclawia, Lodzi, Szczecina, Gdańska,
      zawsze bedziemy tylko... tak tak, prowincja Europy. Natomiast razem stanowimy
      duzy potencjal. Niepotrzebne nam narodowe klotnie. Jestesmy Stolica,
      gospodarzem, i powinnismy odgrywac role jednoczaca i koordynujaca. Oddajac te
      dziela sztuki mamy znacznie wiecej do zyskania niz do stracenia. Wygramy wiecej
      niz tylko troche wiekowych kosci, zelastwa, plotna czy nawet zlota. Dlaczego?
      Bo w rekach tamtych ludzi to wszystko nabiera wartosci: kieruje ich dume na
      wlasciwe tory, w naszym wspolnym kierunku a nie przeciwko nam. Polska jako
      calosc zyskuje na wartosci.

      Poza tym chcialbym sie tu rozprawic z czyms co naprawde bardzo mnie irytuje.
      Czuje sie urazony opinia ze oddajemy wszystko co ma Warszawa. Moi przodkowie
      przewracaja sie w grobach! Co ma znaczyc tytulowa "likwidacja"? Osobiscie sie
      od tego odcinam.
      Otoz zadna to dla mnie ujma oddac co wroclawskie Wroclawiowi, niezaleznie z
      jakiej epoki, bo Warszawa i bez tego ma ZNACZNIE WIECEJ do pokazania! Chyba nie
      tylko Warszawiak nie ma co do tego watpliwosci. Jeśli ktoś takowe ma, chetnie
      my Warszawiacy staniemy w szranki z kazdym, w zdrowej rywalizacji, i udowodnimy
      ze Stolica nie potrzebuje, nie potrzebowala i nigdy nie bedzie potrzebowala
      zadnych handicapow.

      Z powazaniem,
      Roman.
      • Gość: z boku Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: 217.96.4.* 24.03.01, 19:12
        Sprawiedliwy wśród mieszkańców Warszawy. Dziękuję.

        Wrocławianin (przyjezdny)
      • Gość: Widok 9 Re: Muzeum Narodowe- do Romana IP: 195.117.228.* 27.03.01, 13:38
        Dziękuję, nie było mnie parę dni to odpowiadam dopiero teraz. Masz rację, że
        słowo likwidacja jest błędne, ale powstalo ono po przeczytaniu opinii Dyrektora
        Muzeum Narodowego. Zbiór dzieł sztuki jest taki , że na dobrą sprawe
        przekazanie wszystkich spornych eksponatów do miejsc ich pochodzenia byłoby de
        facto likwidacją. Ale z tym się można zgodzić. Natomiast moja dyskusja z
        wrocławskim forum miała ożywić inne sprawy:
        1/o zwrot upominają się także kościoły, które nie mają wcale ochrony przed
        złodziejami. Nie mają często zarchiwizowanych zbiorów. Jakie straty poniósł
        Kraj z powodu kradzieży nikt nie wie.
        2/rozdrobnienie ekspozycji spowoduje, że aby zobaczyć część trzeba będzie do
        tego wiele czasu. W końcu nikt tego nie będzie oglądał.
        3/ wycieczki zagraniczne odwiedzają z regóły kilka miejsc w Polsce.
        Miejscowości te są od siebie znacznie oddalone i połączenia drogowe są co
        najmniej kiepskie. Czyli Polska znowu spadnie na dalszą pozycję wśród tour
        operatorów.Bo zamiast tygodnia potrzeba będzie 18 dni do zobaczenia
        najciekawszych eksponatów.
        4/we Wrocławiu (np) chcą zwrotu do tego miasta dóbr kultury całego Śląska czy
        tylko z terenu miasta? Najpewniej śląskich zabytków. Ale znowu powstanie nacisk
        ze strony Opola, Wałbrzycha, Brzegu i wielu innych miast i powstaną te
        wcześniejsze problemy. I tak w kółko Macieju. Nie ma na Świecie dobrych
        rozwiązań. Ale próbuje się je rozwiązywać. Dlaczego np. Zbiory Główne
        (Narodowe) nie miałyby wystawiać u siebie eksponatów za odpłatnością? Dlaczego
        Nie próbuje się zachować Muzeum Narodowego (gdiekolwiek by nie był) w miejscu
        dogodnym dla odwiedzających turystów. To było meritum sprawy. Niestety w
        trakcie dyskusji odżyła małomiasteczkowość niektórych dyskutantów i ich chory
        stosunek do Stolicy. Każdy kraj ma stolicę i każdy obywatel winien być z niej
        dumny. Ale nie w Polsce. Tutaj jesteśmy świadkami dyskusji kibicowej. My to
        ktoś a reszta to bród, smród i ubóstwo. Nie raz zwracałem uwagę, że takie
        stawianie sprawy przez mieszkańców innych miast wbija ich samych w stan
        outsidera. Po co odreagowują swoją frustrację zamiast być dumnym ze swoich
        stron? Trochę to przykre i nie dziwi fakt, że polonusi w innych krajach śmieją
        się z nas. Taka jest niestety prawda, że po za nami nic się nie liczy- choćby
        to był ciemnogród. Ale mogę się mylić. Może należy zlikwidować Muzeum, nie
        budować metra, chodzić w gumiakach za winkiel za potrzebą. Może ważniejsze jest
        być wrocławiakiem (np. bez obrazy) niż Polakiem? Jeżeli tak ma być to proszę
        bardzo. Ja jestem wychowany w innych zasadach i takim pozostanę.
        • Gość: wędzonka Re: Muzeum Narodowe- do Romana IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 27.03.01, 15:18
          Gość portalu: Widok 9 napisał(a):

          &#62 Dziękuję, nie było mnie parę dni to odpowiadam dopiero teraz. Masz rację, że
          &#62 słowo likwidacja jest błędne, ale powstalo ono po przeczytaniu opinii Dyrektora
          &#62
          &#62 Muzeum Narodowego. Zbiór dzieł sztuki jest taki , że na dobrą sprawe
          &#62 przekazanie wszystkich spornych eksponatów do miejsc ich pochodzenia byłoby de
          &#62 facto likwidacją. Ale z tym się można zgodzić. Natomiast moja dyskusja z
          &#62 wrocławskim forum miała ożywić inne sprawy:
          &#62 1/o zwrot upominają się także kościoły, które nie mają wcale ochrony przed
          &#62 złodziejami. Nie mają często zarchiwizowanych zbiorów. Jakie straty poniósł
          &#62 Kraj z powodu kradzieży nikt nie wie.
          &#62 2/rozdrobnienie ekspozycji spowoduje, że aby zobaczyć część trzeba będzie do
          &#62 tego wiele czasu. W końcu nikt tego nie będzie oglądał.
          &#62 3/ wycieczki zagraniczne odwiedzają z regóły kilka miejsc w Polsce.
          &#62 Miejscowości te są od siebie znacznie oddalone i połączenia drogowe są co
          &#62 najmniej kiepskie. Czyli Polska znowu spadnie na dalszą pozycję wśród tour
          &#62 operatorów.Bo zamiast tygodnia potrzeba będzie 18 dni do zobaczenia
          &#62 najciekawszych eksponatów.
          &#62 4/we Wrocławiu (np) chcą zwrotu do tego miasta dóbr kultury całego Śląska czy
          &#62 tylko z terenu miasta? Najpewniej śląskich zabytków. Ale znowu powstanie nacisk
          &#62
          &#62 ze strony Opola, Wałbrzycha, Brzegu i wielu innych miast i powstaną te
          &#62 wcześniejsze problemy. I tak w kółko Macieju. Nie ma na Świecie dobrych
          &#62 rozwiązań. Ale próbuje się je rozwiązywać. Dlaczego np. Zbiory Główne
          &#62 (Narodowe) nie miałyby wystawiać u siebie eksponatów za odpłatnością? Dlaczego
          &#62 Nie próbuje się zachować Muzeum Narodowego (gdiekolwiek by nie był) w miejscu
          &#62 dogodnym dla odwiedzających turystów. To było meritum sprawy. Niestety w
          &#62 trakcie dyskusji odżyła małomiasteczkowość niektórych dyskutantów i ich chory
          &#62 stosunek do Stolicy. Każdy kraj ma stolicę i każdy obywatel winien być z niej
          &#62 dumny. Ale nie w Polsce. Tutaj jesteśmy świadkami dyskusji kibicowej. My to
          &#62 ktoś a reszta to bród, smród i ubóstwo. Nie raz zwracałem uwagę, że takie
          &#62 stawianie sprawy przez mieszkańców innych miast wbija ich samych w stan
          &#62 outsidera. Po co odreagowują swoją frustrację zamiast być dumnym ze swoich
          &#62 stron? Trochę to przykre i nie dziwi fakt, że polonusi w innych krajach śmieją
          &#62 się z nas. Taka jest niestety prawda, że po za nami nic się nie liczy- choćby
          &#62 to był ciemnogród. Ale mogę się mylić. Może należy zlikwidować Muzeum, nie
          &#62 budować metra, chodzić w gumiakach za winkiel za potrzebą. Może ważniejsze jest
          &#62
          &#62 być wrocławiakiem (np. bez obrazy) niż Polakiem? Jeżeli tak ma być to proszę
          &#62 bardzo. Ja jestem wychowany w innych zasadach i takim pozostanę.


          No wlasnie, przeciez lepiej ogolocic muzea tego Wroclawiaka z bezcennych
          arcydziel, wywiezc pare milionow cegly bo Ja jestem wazniejszy, nie inwestowac
          tam 40 lat bo turysta dalej niz do mnie jechac nie musi. A poza tym nie trzeba
          bedzie pozniej nic oddawac, bo sie powie ze nie maja warunkow...

          Mam inne pytanie, Widok 9: po co komu okupant jesli ma taka stolice?

    • Gość: efka Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.01, 00:01
      Należy wyróżnić trzy nurty w dyskusji. Pierwszy dotyczący rewindykacji zbiorów,
      drugi to stan faktyczny obiektów sakralnych, do których rewundykowane obiekty
      miałyby trafić, a nurt trzeci - trochę bolesny dla spontanicznych obrońców
      dziedzictwa kulturowego Sląska - to sytuacja tych obiektów, które w latach 1946-
      1948/50 nie zostały "wywiezione" do Warszawy, czy do składnicy muzealnej w
      willi "Paulinum" w Jeleniej Górze, pałacu w Kozłówce i kilku jeszcze miejsc.O
      ile pierwszy jest eksploatowany przez media - przede wszystkim - ponad miarę.
      To drugi i trzeci jest przemilczany. Od lat zajmuję się inwentaryzacją zabytków
      architektury i doskonale wiem, w jakim stanie są obecnie obiekty sakralne, do
      których ewentualnie miałyby wrócić retabula, szafy ołtarzowe etc. etc.
      Łączyłoby się to z kapitalnym remontem tych kościołów. Myślę, że dalszy
      komentarz jest zbyteczny. Współpraca wrocławskich i warszawskich muzealników,
      zupełnie poza środowiskiem nie nagłaśniana, doprowadziła do przekazania bardzo
      wielu zabytków do wrocławskiego Muzeum Narodowego, a nie jest to bynajmnie stan
      zamknięty. Wątek trzeci - badania archiwalne, które prowadziłam we wrocławskim
      Archiwum Państwowym w zespole Akt Wydziału Kultury z lat około 50-tych, nie
      pozostawiły we mnie żadnych złudzeń co do losów zabytków w "terenie". Chodzi tu
      o wyposażenie kościołów, kolekcje mebli w zespołach podworskich. To co nie
      zostało wywiezione przez Komisję Rewindykacyjną prof. Lorentza, bywało
      najczęściej niszczone (drewnianymi rzeźbami palono w piecach powiatowych
      urzędów, rąbano garnitury mebli jako "rzeczy poniemieckie", rąbano toporami
      dywany, gdy nie dały się wynieść z pałacu)- są na to dokumenty. W najlepszym
      razie, meble trafiały jako umeblowanie milicyjnego posterunku. Więc może w
      spontanicznym odruchu szukania korzeni, nie przesadzajmy i patrzmy racjonalnie
      na to, co nam zostało. Jestem emocjonalnie związana - z racji zawodu i
      pochodzenia - ze Sląskiem, ale po pierwszych emocjach, spróbujmy patrzeć na
      prawdziwą HISTORIE bez HISTERII. Wydaje mi się poza tym, że po pierwszym etapie
      akcji rozpoczętej przez wrocławskie media, nie robi się dalej nic,
      pozostawiając "podnieconych" tematem, często młodych i szukających swojego
      miejsca na Sląsku ludzi w dziwnym zawieszeniu swoistej pułapki informacyjnej.
      • Gość: Kazio Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.04.01, 09:05
        Efka jest muzealnikiem, ale slabo sie orientuje w sprawie.
        Zeby Warszawiacy mieli pojecie o tej sprawie - i zeby zrozumieli, dlaczego
        Wroclawiakow ta sprawa bulwersuje, trzeba wyraznie powiedziec, co nastepuje:

        1. Tzw. komisja Lorentza, zaraz po wojnie, robila w majestacie owczesnego prawa
        to samo, co tzw. szabrownicy: wywozila z Ziem Odzyskanych co sie dalo, czesto
        wbrew sztuce muzealniczej, a wiec niszczac mniej cenne (ich zdaniem) zabytki,
        albo rozdzielajac takie, ktore stanowily calosc (tym sposobem np. wywieziono
        jedna czesc tryptyku z jednego z kosciolow). Nawet trudno sie dziwic temu
        rabunkowi, bo malo kto wowczas wierzyl, ze Wroclaw dlugo bedzie polski...
        2. Podczas organizacji muzeow dolnoslaskich, i nie tylko dolnoslaskich, Muzeum
        Narodowe w W-wie przekazalo czesc tych zrabowanych (nie bojmy sie tego slowa!)
        zbiorow w depozyt. I tu wystepuja dwa elementy zaskakujace:
        a/ dobor depozytow byl zupelnie przypadkowy. Jest tego ok. 1000 sztuk, z reguly
        przedmioty o malej wartosci lub bez wartosci. Lista zawiera takie kwiatki jak 3
        serwetki lniane, 1 talerzyk szklany itp. W W-wie pozostalo ok. 26000
        przedmiotow.
        b/ Depozyt w kazdej chwili moze byc odebrany. Raz to sie juz zdarzylo, gdy
        warszawscy muzealnicy obrazili sie na jedno z dolnoslaskich muzeow.
        3. Wsrod eksponatow nadal pozostajacych w W-wie sa skarby, ktore nijak nie maja
        sie do zbiorow warszawskich, na dodatek sa czesto blednie opisane. Np. w Muzeum
        Wojska Polskiego sa paweze (tarcze) wroclawskiej strazy miejskiej (wyroznia je
        duza litera W). Sa wystawione (bodajze) w dziale 'Wojna trzydziestoletnia',
        zupelnie bez sensu, ni z gruszki ni z pietruszki.
        4. Wiekszosc eksponatow nijak sie ma do statutowych zadan Muzeum Narodowego,
        Muzeum Wojska Polskiego i innych podobnych. Ani one polskie (pochodza z czasow,
        gdy Wroclaw byl czy to niemiecki, czy tez czeski), ani nie ilustruja dziejow
        oreza polskiego (wspomniane wyzej paweze) - a nawet jakby przeciwnie...
        5. Wroclaw, z przyczyn sentymentalnych, odwiedzaja masowo turysci niemieccy. To
        oni w sezonie sa glownymi zwiedzajacymi wroclawskie muzea. Na pewno nie pojada
        do Warszawy obejrzec zabytki pochodzace z Wroclawia. Upada wiec podstawowy
        argument dyr. Ruszczyca (dyr. MN w W-wie), ze lepiej najcenniejsze eksponaty
        zebrac w jednym miejscu - czyli u niego wlasnie.
        6. Zaciekly opor muzealnikow warszawskich przeciw zwrotowi czesci zbiorow
        zrabowanych z Dolnego Slaska ponad 50 lat temu wytwarza i utwierdza w nas -
        Dolnoslazakach - przekonanie o pazernosci mieszkancow stolicy i ich niemilym
        obyczaju żerowania na reszcie kraju. Czy to bowiem za komuny, czy tez teraz,
        ciagle mamy w Polsce bezsensowna centralizacje, reczne centralne sterowanie
        itp. Jako przyklad, choc z niemuzealnej beczki: dlaczego niemal wszystkie
        urzedy centralne musza byc w Warszawie? Popatrzcie na Niemcy: co sie da, jest
        poza Berlinem i Bonn!!! Nawet stolice landow niekoniecznie sa najwiekszymi
        miastami tych landow!

        A juz zupelnie na koniec: Warszawiacy nie zdaja sobie sprawy, a szkoda, ze sa
        postrzegani - zwlaszcza przez Gorno- i Dolnoslazakow i Wielkopolan, jako ostoja
        azjatyckiej mentalnosci, specyficzna pozostalosc po ruskim zaborze, ze
        wschodnim umilowaniem taniego blichtru, szarogesienia sie urzednikow i
        lapowkarstwa. Skutkiem posrednim sa mafie (dlaczego te najgrozniejsze powstaly
        wokol W-wy - Pruszkow np.?), klinicznym przykladem jest tez to, co sie dzieje w
        Sejmie i urzedach centralnych. Slowo honoru, na zachodzie Polski te patologie
        nie wystepuja w takim stopniu.
        Troche samokrytycyzmu i pokory, mieszkancy 'stolycy'! Nie jestescie pepkiem
        swiata!
        • Gość: efka Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.01, 15:32
          Nie jestem muzealnikiem. Może dlatego szerzej patrzę na problem, bo znam teren,
          a nie tylko magazyny i inwentarz. To jest dużo bardziej skomplikowane niż Ci
          się wydaje. Może przejdziemy na nasze Forum...
        • Gość: *** Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: 195.136.122.* 09.04.01, 20:01
          Czy to jest język rzeczowej dyskusji ???
          Raczej dowod w jaki sposob "kraj" zwykl rozmawiac ze Stolicą.
          A poslowie proszę Pana wywodzą sie z Calej Polski. Warszawskich jest tylko
          kilkunastu i z reguly wykazuja poziom powyzej przecietnej.
    • Gość: mario Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.04.01, 15:44
      zostaną w Warszawie tu jest ich miejsce. Codziennie przejeżdżam koło Muzeum i
      za każdym razem stoi pare autokarów z całej Polski i nie tylko a we Wrocławiu
      kto by je oglądał, tu jest stolica to tu pracuja aktorzy, ludzie sztuki, itp.
      • Gość: dyzka Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.01, 23:30
        Gość portalu: mario napisał(a):

        &#62 zostaną w Warszawie tu jest ich miejsce. Codziennie przejeżdżam koło Muzeum i
        &#62 za każdym razem stoi pare autokarów z całej Polski i nie tylko a we Wrocławiu
        &#62 kto by je oglądał, tu jest stolica to tu pracuja aktorzy, ludzie sztuki, itp.

        A we Wrocławiu po ulicach chodzą brunatne niedźwiedzie w czapkach SS na głowie,
        polują na nie z procy liliputy siedzące na drzewach, a warszawscy aktorzy
        przyjeżdżają, żeby to sfilmować i skasować tyle ile się należy...Jestem
        przepełniona chrześciańskim przedświątecznym miłosierdziem, dlatego tak elegancko
        to sformułowałam Matole.
      • Gość: drakk Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.01, 20:20
        Nie warto chyba pytac czy byles we Wrocku. Nie przyjezdzaj mublbys sie rozczarowac.
        Opinie takie jak twoja utwierdzaja mnie w nienajlepszym mniemaniu o Warszawiakach.

    • Gość: Student Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.bch.com.pl 09.04.01, 17:22
      Przecież przy prawie wszystkich eksponatach w MN (nie wiem dokładnie jak ta
      ekspozycja się nazywa, ale chodzi mi o rzeźby i inne średniowieczne elementy
      wyposażenia kościołów)jest informacja kiedy powstał i gdzie i przewijają się
      wciąż te same dolnośląskie miasta: Wrocław, Świdnica, Oleśnica, Strzegom itd.
      Doskonale wiadomo jak te eksponaty znalazły się w Warszawie. Goering, chyba
      największy hitlerowski grabieżca dzieł sztuki by się nie powstydził takich
      następców. Wydaje mi się oczywiste, że trzeba to naprawić. Te eksponaty powinny
      być tam, gdzie powstały, bo są świadectwem sztuki i historii Dolnego Śląska.

      Zaś argumenty typu, iż tylko w Warszawie są te eksponaty oglądane, a do
      Wrcławia nikt nie pojedzie ich oglądać są delikatnie mówiąc żałosne. Idąc tym
      tokim myślenia należałoby wszystkie cenne rzeczy z całej Polski zwieźć do W-wy.
      Warszawa ma się chyba czym pochwalić i myśle, że nie musi korzystać z takich
      metod. A jeśli nie ma to sorry, ale nie koszem innych.
      • Gość: crebs Re: Muzeum Narodowe- likwidacja? IP: *.trzcianka.sdi.tpnet.pl 09.04.01, 21:17
        Gość portalu: Student napisał(a):

        &#62 Przecież przy prawie wszystkich eksponatach w MN (nie wiem dokładnie jak ta
        &#62 ekspozycja się nazywa, ale chodzi mi o rzeźby i inne średniowieczne elementy
        &#62 wyposażenia kościołów)jest informacja kiedy powstał i gdzie i przewijają się
        &#62 wciąż te same dolnośląskie miasta: Wrocław, Świdnica, Oleśnica, Strzegom itd.
        &#62 Doskonale wiadomo jak te eksponaty znalazły się w Warszawie. Goering, chyba
        &#62 największy hitlerowski grabieżca dzieł sztuki by się nie powstydził takich
        &#62 następców. Wydaje mi się oczywiste, że trzeba to naprawić. Te eksponaty powinny
        &#62
        &#62 być tam, gdzie powstały, bo są świadectwem sztuki i historii Dolnego Śląska.
        &#62
        &#62 Zaś argumenty typu, iż tylko w Warszawie są te eksponaty oglądane, a do
        &#62 Wrcławia nikt nie pojedzie ich oglądać są delikatnie mówiąc żałosne. Idąc tym
        &#62 tokim myślenia należałoby wszystkie cenne rzeczy z całej Polski zwieźć do W-wy.
        &#62 Warszawa ma się chyba czym pochwalić i myśle, że nie musi korzystać z takich
        &#62 metod. A jeśli nie ma to sorry, ale nie koszem innych.

        A jeśli nie ma to sorry, ale nie kosztem innych.
        podoba mi sie to . tylko przez 60 lat ( chyba jeszcze dluzej) jedyni sluszni
        wladcy z naszej uchonej stolycy decydowali co jest sluszne a co nie.
        jesli to sie odwroci moze w polsce cokolwiek znormalnieje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka