Dodaj do ulubionych

"zamordowani przez hitlerowców".....w knajpie :((

17.07.02, 07:25
Wczoraj bądąc w pewnej knajpie przy Placu Teatralnym zauwazyłem cos co
spowodowało że przestało mi smakowac tam piwo i zrobiło mi sie jakos tak
głupio. Przy ulicy Senstorskiej są knajpy. Jest El Popo, a obok Pałac
Cesarski (tak chyba brzmi jego nazwa - o nim bedzie mowa). Jak każda knajpa
latem mają wystawione stoliki z krzesełkami przed lokalem. Wszystko to
ogrodzone płotkiem - znak że teren ten nalezy do knajpy. Przed pałacem
cesarskim jest jakieś 10-12 stolików. Jakieś 5 cm (!!!!!) od jednego ze
stolików stojacego tuż obok wejści do knajpy ogrodzonych tym
płotkiem "pałacowym" jest na scianie płyta-pomnik z napisem (cytuję go z
głowy nie bedzie dosłowny "W tym miejscu w 1943 roku hitlerowcy rozstrzelali
kilkudziesięciu warszawiaków". Przeczytałem to, spojrzałem na siedzacych przy
stoliku-grobie i....odechciało mi się tam siedzieć, piwo mi już nie
smakowało,poszedłem sobie......
Wiecej tam nie pójdę.
Jak myslicie czy knajpa powinna robbic takie rzeczy --> stoliki parę
centymetrów od takiego miejsca?? Pomyslałem sobie "co bym zrobił gdybym sie
dowiedział że własnie w tym miejscu zginął ktoś z mojej rodziny?"
Czy to jest OK? ta cała sytuacja? To chore......

tassman:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Szybki Re: IP: *.proxy.aol.com 17.07.02, 07:31
      Zgadzam sie z Twiom podsumowaniem tej sytuacji. Pozd.z Kaliforni.
    • d.z Trudne wybory... 17.07.02, 07:45
      W Warszawie jest wiele miejsc "uświęconych męczeńską krwią" i tym miejscom
      należy się od nas wszystkich szacunek - wszak to nasza historia, nasze źródła i
      nasze korzenie.
      Z drugiej strony nasza pamięć o przeszłości nie powinna przeszkadzać w życiu
      teraźniejszym. W tym konkretnym przypadku jak mi się wydaje zwyczajnie nie ma
      gdzie indziej umieścić takiego ogródka, a bez ogródka kawiarenka na wielu
      kilentów liczyć nie może. Co zrobić? Wydaje mi się, że jest proste rozwiązanie.
      Wystarczy aby obsługa codziennie przy tej tabliczce zapalała znicz, a można by
      jeszcze na stoliku umieścić napis typu "przy tym stoliku napojów alkoholowych
      nie podajemy"... W ten sposób znacznie więcej osób zwróciłoby na to miejsce
      uwagę i może choc trochę się zadumało nad przeszłością...
      • tassman Re: Trudne wybory... 17.07.02, 08:59
        d.z.

        A jakbym na Powązkach chciał otworzyc pub to byłoby to coś złego?? Codziennie
        zapalałbym na 10 najbliższych grobach swieczkę i prosiłbym gości aby rozmawiali
        szeptem......

        tassman:)
        • d.z Re: Trudne wybory... 17.07.02, 09:22
          tassman napisał:

          > d.z.
          >
          > A jakbym na Powązkach chciał otworzyc pub to byłoby to coś złego?? Codziennie
          > zapalałbym na 10 najbliższych grobach swieczkę i prosiłbym gości aby
          rozmawiali
          >
          > szeptem......
          >
          > tassman:)

          Na cmentarzu spoczywają ciała zmarłych, natomiast w miejscu, o którym napisałeś
          ludzie zginęli ale ich ciała tam nie spoczywają (oficjalnie). Na cmentarzach są
          więc groby, a w miejscach gdzie ludzie ginęli tablice pamiątkowe. To jest
          ta "drobna" różnica...
          • tassman zadne wybory... 17.07.02, 09:25
            d.z.

            Taka tablica oznacza miejsce kaźni- w tym wypadku rozstrzelanie niewinnych
            ludzi. Uwazasz że stolik z piwem 5 cm od takiej tablicy jest OK?
            Ja tak nie uwazam. Ale to moralny wybór kazdego z nas.....
            W pogodni z pieniadzem człowiek nie cofnie sie przed niczym.....

            tassman:)
            • d.z Re: zadne wybory... 17.07.02, 09:51
              tassman napisał:

              > d.z.
              >
              > Taka tablica oznacza miejsce kaźni- w tym wypadku rozstrzelanie niewinnych
              > ludzi. Uwazasz że stolik z piwem 5 cm od takiej tablicy jest OK?
              > Ja tak nie uwazam. Ale to moralny wybór kazdego z nas.....
              > W pogodni z pieniadzem człowiek nie cofnie sie przed niczym.....
              >
              > tassman:)

              Picie alkoholu pod każdym pomnikiem czy innym obiektem "upamiętniającym" jest
              moim skromnym zdaniem niewłaściwe...
              Ja zwyczajnie w tym lokalu bym nie "spożywał" by nie mieć moralnych wątpliwości
              ale to wybór każdego z nas...
              pzdr.
              d.z.
            • sloggi Do tassmana 17.07.02, 09:54
              Wstrząsnęła Tobą tablica na Wierzbowej, ponieważ tam zginęli ludzie.
              Pracowałem kiedyś w gmachu na Nowogrodzkiej 45, siedziałem tyłem do ściany. Po
              roku dowiedziałem się, że siedzę w miejscu rozstrzelania 35 osób.

              Codziennie psy sikają, samochody parkują, ludzie chodzą po miejscach gdzie po
              1944 roku były tymczasowe mogiły Powstańców i cywilnych mieszkańców Warszawy.
              Każdy trawnik był mogiłą. Co zatem proponujesz ?
              • thesims Re: Do tassmana 17.07.02, 15:37
                sloggi napisał:

                > Wstrząsnęła Tobą tablica na Wierzbowej, ponieważ tam zginęli ludzie.
                > Pracowałem kiedyś w gmachu na Nowogrodzkiej 45, siedziałem tyłem do ściany.
                Po
                > roku dowiedziałem się, że siedzę w miejscu rozstrzelania 35 osób.
                >

                W Warszawie jest duzo takich strasznych, morderczych miejsc.
                Moja kolezanka pracowala na Szucha tam gdzie bylo gestapo. Podobno bylo to
                wyjatkowo nieprzyjemne miejsce.
                Inna moja kolezanka mieszka na Nowolipkach tak w glebi, gdzie bloki postawione
                sa na takiej malej skarpie - na ruinach getta. Ona z kolei twierdzi ze co noc
                przychodzi jakis duch i sie na nia patrzy. Mowi ze tak sie do tego
                przyzwyczaila ze juz sie zupelnie nie boi.
            • Gość: heyst Re: zadne wybory...znam lepszy przykład IP: *.tele2.pl 18.07.02, 10:31
              tassman napisał:
              Ale to moralny wybór kazdego z nas.....
              > W pogodni z pieniadzem człowiek nie cofnie sie przed niczym.....

              Jeden się cofnie drugi nie cofnie. Ludzie są różne :-)

              Przykład zaś taki: w małym mieście na maleńkim ogrodzonym dziedzińcu przed
              starym domem, przy chodniku ruchliwej ulicy właściciel też urządził ogródek z
              kilkoma stolikami. Na tym dziedzińczyku stoi stara przydrożna figura Matki
              Boskiej. Sama postać otoczona szczelnie białoczerwonymi parasolami Żywiec, pod
              którymi konsumpcja. Nad brudnymi blatami widoczny postument z wyrytą inwokacją:
              Matko, zmiłuj się nad nami.
              Muszę to kiedyś sfotografować.
        • _sindi_ Re: Trudne wybory... 17.07.02, 10:19
          tassman napisał:

          > d.z.
          >
          > A jakbym na Powązkach chciał otworzyc pub to byłoby to coś złego?? Codziennie
          > zapalałbym na 10 najbliższych grobach swieczkę i prosiłbym gości aby
          rozmawiali
          >
          > szeptem......
          >
          > tassman:)


          Jestes Boski, ubawiłam się do łez :-) A na ogródku tego pubu byłby napis "PUB
          SZTYWNYCH". Juz to widze, szczególnie nastrojowe znicze w koło i szepczących
          gości :-) A tak na poważnie to mogliby sie chwile zastanowic co gdzie
          urządzają :-)

          Pozdrawiam
          Sindi :-)
    • chaladia Może spojrzeć na to z innej strony... 17.07.02, 11:03
      Codziennie tamtędy przechodzę i też mi to przyszło do głowy.
      Ale tak sobie pomyślałem:
      Po pierwsze - ci ludzie, którzy polegli, walczyli właśnie o to, żeby na Placu
      Teatralnym ich wnuki mogły spokojnie siedzieć przy lampce wina nie obawiając
      się hitlerowskiej łapanki. W czasie okupacji też były knajpki i ludzie tam
      chodzili...
      Po drugie - Warszawa jest miejscem szczególnym - prawie na każdym rogu ulicy
      ktoś zginął w walce o Polskę. Jakby w każdym takim miejscu ustawiać tablice
      pamiątkowe i ustanawiać "strefę ciszy", to byśmy mieszkali w strasznie smutnym
      mieście.
      Po trzecie - nasza kultura nie zezwala na spożywanie posiłków na grobach
      bliskich. Ale już np. Cyganie uważają inaczej. Nie twierdzę, że ci, którzy
      pożywiają się w tej knajpce to wszystko Romowie, ale podaję jako przykład.

      Chaladia Bolandi
      • tassman Re: Może spojrzeć na to z innej strony... 17.07.02, 11:59
        Ale mi nie chodzi o wszystkie mogiły (vide-->Sloggi) tylko o tę własnie jedną.
        Słyszeliście gdzies na swiecie żeby miejsce gdzie rozstrzelano ludzi było pełną
        zabawy i gwaru knajpą.
        Tak patrząc zaproponowałbym władzom NYC żeby na miejscu World Trade center
        zbudowali najwieksza w Nowym Jorku dyskotekę. No co !! Przeciez ci co zgineli
        na pewno chcieliby żeby ich bliscy byli szczęsliwi i usmiechnięci (cheesssss).
        O miejscu tego usmiechnięcia jakoś nie wspominali.....A jak nie wspominali to
        można by to tam zrobić. Dobry pomysł nie?

        tassman:)

        ps. Wniosek z tego że równie dobrze do tej tablicy poległych mógłby przylegać
        uliczny wychodek. No co przeciez ci polegli chcieliby na pewno abysmy byli
        szczęsliwi i usmiechnięci...A po wizycie tam na pewno byśmy byli.....
        Jakie to wszystko jest k***** przykre
        • eela Re: Może spojrzeć na to z innej strony... 17.07.02, 20:50
          Podzielam Twój pogląd. Nie musieli w tym miejscu umieszczać stolika. Raczej
          wypadałoby postawić kwiaty. Mysle, ze wynika to z braku znajomości historii
          Warszawy i zwykłej bezmyslności.
    • e._ Re: 17.07.02, 12:29
      Panie Boże! Dzięki, że mamy jeszcze wśród nas ludzi wrażliwych, a przy tym nie
      pozbawionych rozumu. Tassman, nie mogłeś tego lepiej wyrazić i bardzo
      wspaniale, ze piszesz o tym.
      Nie chodzi bowiem o robieniu cmentarza/pomnika z całego miasta, tylko o
      respektowanie wartości, które społeczeństwo samo (i słusznie) ustanowiło. Są z
      pewnością tysiące takich miejsc i nie musimy wiedzieć o wszystkich, ale skoro
      już wiemy, skoro powiesilismy tam tablicę...
      Ktoś napisał o siusiających psach. Trochę sie chyba zagalopował, pies to pies,
      niekoniecznie pamięta wojnę, miał powstańczych przodków i żyje w świadomości i
      szacunku dla historii.
      Ale niektórzy (nie mówię o piszących) poprzeczkę wymagań dla siebie i psa
      ustawiają na tym samym poziomie...
    • Gość: Raffix [OT[ Wybaczcie ignorancję, ale... IP: *.braun.de 17.07.02, 13:52
      tassman napisał:
      > Wczoraj bądąc w pewnej knajpie przy Placu Teatralnym zauwazyłem cos co
      > spowodowało że przestało mi smakowac tam piwo i zrobiło mi sie jakos tak
      > głupio. Przy ulicy Senstorskiej są knajpy. Jest El Popo, a obok Pałac
      > Cesarski (tak chyba brzmi jego nazwa - o nim bedzie mowa...
      Wybaczcie ignorancję, ale który pałac był/jest nazywany cesarskim i dlaczego?
      • tassman Re: [OT[ Wybaczcie ignorancję, ale... 17.07.02, 13:54
        Gość portalu: Raffix napisał(a):


        > Wybaczcie ignorancję, ale który pałac był/jest nazywany cesarskim i dlaczego?

        **************************
        "Pałac cesarski" to nazwa owej kanjpy/pubu przy placu Teatralnym. To knajpa
        miedzy Zanzibarem a El Popo. Żaden tam z tego pałac....
        PZDR

        tassman:)
        • sloggi Re: [OT[ Wybaczcie ignorancję, ale... 17.07.02, 13:56
          W kamienicy Przeździeckich bodajże - Wierzbowa 11
          • tassman Re: [OT[ Wybaczcie ignorancję, ale... 17.07.02, 14:12
            sloggi napisał:

            > W kamienicy Przeździeckich bodajże - Wierzbowa 11

            ****************
            Raffix dokładny adres podał ci Sloggi. To tam.

            tassman:)
    • draconessa Re: 17.07.02, 16:11
      Masz racje - to jest co najmniej newlasciwe. Oczywiscie, mozna argumentowac,
      ze Warszawa to w zasadzie jedno wielkie cmentarzysko - i trudno sie z tym nie
      zgodzic, bo praktycznie w kazdym miejscu gineli ludzie i wiele budynko i knajp
      stoi na grobach. Ale... wlasnei daltego powinno sie szanowac tablice
      upamietniajace miejsca kazni - sadze, ze ten ogrodek moglby stanac jakies
      poltora metra dalej od tablicy - picie piwa pod zniczem wzbudza jednak moj
      moralny opor.
    • Gość: !!! Pedalskie pieprzenie ciecia tasmana! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 16:11
      Pedalskie pieprzenie ciecia tasmana! O co ci chodzi głąbie? Jeśli ta tablica
      stoi w sprzeczności z ogródkiem to należy ją usunąć. Miasto jest dla ŻYWYCH,
      dla umarłych są cmentarze, spieszę za chwilę do tego stolika i tak się nałoję
      że aż się tam porzygam. Do zobaczenia.
      • Gość: olo Re: Pedalskie pieprzenie ciecia tasmana! IP: *.chello.pl 17.07.02, 19:29
        Idź spać.
        Nie budź się za prędko.
      • tassman Re: Pedalskie pieprzenie ciecia tasmana! 18.07.02, 07:09
        Gość portalu: !!! napisał(a):

        > Pedalskie pieprzenie ciecia tasmana! O co ci chodzi głąbie? Jeśli ta tablica
        > stoi w sprzeczności z ogródkiem to należy ją usunąć. Miasto jest dla ŻYWYCH,
        > dla umarłych są cmentarze, spieszę za chwilę do tego stolika i tak się nałoję
        > że aż się tam porzygam. Do zobaczenia.

        *************************************
        Czy twoja mama wie, że urodziła debila?

        tassman:)
    • Gość: Ursyn Re: IP: *.acn.waw.pl 17.07.02, 19:37
      Mojem zdaniem to jest skandal. Nie możem uskuteczniać grandy i wbijać w krzyże
      w takiem miejscu. Ofiarom okupacji przede wszystkiem należy się szaconek.
    • deotyma23 Re: wrażliwość 17.07.02, 21:31
      To się nazywa wrażliwość. Tak sobie tylko myslę że trzeba by coś z tym zrobić.
      Napewno przejdę się tam w najbliższym czasie - i bo ja wiem może jakieś pisma,
      telefony, nie raczej pisma do Urzędu Gminy, i chyba jest coś takiego jak
      Ochrona Miejsc Pamięci. Popieram ogródki, lubię piwo, wiem że Warszawa po
      powstaniu to był jeden wielki cmentarz ale istnieje jeszcze coś takiego jak
      wrażliwość i nie można jej w sobie zabijać.
      Pozdr.
      • tassman Re: wrażliwość 18.07.02, 07:10
        deotyma23 napisała:

        > To się nazywa wrażliwość. Tak sobie tylko myslę że trzeba by coś z tym
        zrobić.
        > Napewno przejdę się tam w najbliższym czasie - i bo ja wiem może jakieś
        pisma,
        > telefony, nie raczej pisma do Urzędu Gminy, i chyba jest coś takiego jak
        > Ochrona Miejsc Pamięci. Popieram ogródki, lubię piwo, wiem że Warszawa po
        > powstaniu to był jeden wielki cmentarz ale istnieje jeszcze coś takiego jak
        > wrażliwość i nie można jej w sobie zabijać.
        > Pozdr.

        ************************
        .....nie można jej w sobie zapijać.

        tassman:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka