gixera
10.06.05, 08:39
Wczoraj bylam swiadkiem, jak dwoch dresow chcialo babce zerwac lancuszek,
siedziala niedaleko drzwi w tramwaju. Jeden cos krzyknal, zerwali sie jak
poparzeniu i uciekli, na szczescie im sie nie udalo, bo kobieta w sama pore
zauwazyla i zlapala lancuszek, ale i tak go porwali. Uwazajcie, bo dziadostwo
czai sie wszedzie.
Pozdrawiam.