Gość: Bastula
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.06.05, 13:53
Odkąd Lech Kaczyński został prezydentem miasta zaprzepaszczone zostało to co
w wielkim trudem udało się jego poprzednikom, którzy krok po kroczku
wyrugowali handlarzy z głównych miejsc w mieście. Chciałbym zwrócić jednak
uwagę na jeden z najbardziej reprezentacyjnych placów - Rynek Starego Miasta.
Sytuacja tam jest dramatyczna. Praktycznie cały plac wokół syrenki obstawiony
jest przez handlujących wszelkim badziewiem okolicznych mieszkańców. Nie
sposób podejść do pomnika, cały bruk ponadto jest zaśmiecony resztkami
opakowań kupowanych przez młodzież u handlarzy Całości dopełnia smród nafty i
benzyny, którą umorusana jest kostka po wieczornych występach "cyrkowców".
Jeśli uda się podejść do samej syrenki ze zdziwieniem i niesmakiem usłyszymy
przeraźliwe siorbanie spowodowane złym zaprojektowaniem swego czasu fontanny.
Uzupełnieniem tego całego bajzlu są samochody, które opanowały już całe Stare
Miasto. Straż Miejska przestała interweniować w tej sprawie w związku z tym
każdy (nawet bez stosownych identyfikatorów) poarkuje ile chce i gdzie chce
na uliczkach i Rynku. Żałosne. Jest mi zwyczajnie wstyd i przykro, że moje
kochane miasto nawet w tak ważnym miejscu wygląda tak żałośnie.