Dodaj do ulubionych

Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx)

17.08.02, 20:04
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) 17.08.02, 20:37
      ???!!! Aż trudno uwierzyć. Prawda, że żal.
    • eela Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) 17.08.02, 21:26
      Abecadełko, a skąd wiesz? Kiedy zmarł?

      Kojarzy mi się z najlepszymi czasami polskiego kabaretu. Szkoda...
      • abc2001 Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) 17.08.02, 21:30
        eela napisała:

        > Abecadełko, a skąd wiesz? Kiedy zmarł?
        >
        > Kojarzy mi się z najlepszymi czasami polskiego kabaretu. Szkoda...

        pierwszy raz usłyszałam w Kurierze Warszawskim o 18.oo
        we wszystkich dziennikach od 18.45 podawali jako wiadomość po Papieżu,
        powodziach...
        na TVP2 mówiła o Nim ciepłe słowa Agata Młynarska i pokazali okolicznościowo
        skecz z Minichnikowskim z kabaretu Dudek (po 20.00)
        • eela Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) 17.08.02, 21:38
          Mam Dudka na płycie (podwójnej), ale po moim Bambino zostało tylko wspomnienie.
          • abc2001 Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) 17.08.02, 21:48
            eela napisała:

            > Mam Dudka na płycie (podwójnej), ale po moim Bambino zostało tylko
            wspomnienie.

            no to będzie kłopot ze słuchaniem,
            ale taki los sprzętów "nie z epoki"... eh...
            • Gość: ala Re: Zegnaj Dudku n/t IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 17.08.02, 21:50
              • iwa.ja Żegnaj, Kuszelas... 17.08.02, 21:58
                pamiętacie telefoniczny monolog pośrednika od mieszkań w Kabarecie Starszych
                Panów? Było to mniej więcej tak:
                Tak... to są pokoje w amfiladzie. Nie, nie jeden za drugim, tylko jeden nad
                drugim, bo to w wieży...

                Szkoda, że odszedł kolejny prawdziwy dżentelmen...
    • Gość: b Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 18.08.02, 00:34
    • Gość: Bartek Re: Edward Dziewoński nie żyje - żal (ntx) IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 18.08.02, 00:36
      No Dudek, teraz to nam wykreciles numerek.
      Wraz z Toba odeszla pewna epoka. Dieki Ci Dudek za Twoj humor i za Twoja satyre.
    • eela Re: Sęk 20.08.02, 09:21
      Skopiowałam z Trójmiasta przesławny "Sęk". Mysle, ze niektórzy przypomną sobie
      z przyjemnościa, a ci, kórzy nie znają przeczytają


      - Halo? Poproszy panią zamiejscową, Lubartów 33. Czy co? Nie "Czy"
      pytajne tylko "Trzy" wzięte liczebniczo.
      Taa, mój numer 333. Już jest połączenie?
      Dziękuje ślicznie. halo? Halo? HALO???
      - Haloo.
      - Kuba?
      - Kto mówi?
      - Ale czy Kuba?
      - Ale KTO mówi?
      - Jezeli nie Kuba, moje nazwisko panu nic nie powie. Kuba?
      - Jaki Kuba?
      - Goldberg.
      - A jezeli Kuba to kto mówi?
      - Rappaport!
      - BINIEK???
      - TAK!!
      - Tu Kuba.
      - Goldberg ?
      - Tak.
      - Co jest?
      - Jest interes do zrobienia.
      - Interes? Ile mozna stracic?
      - Co się mnie pytasz ile można stracić! Się mnie natychmiast
      zapytujesz ile można zarobic!
      - Ile sie zarobi, to sie zarobi. Ja sie pytam: ile trzeba miec zeby
      ryzykowac w razie że się straci.
      - Niewiele. dwa, trzy tysiace masz?
      - Mam miec. Co jest?
      - Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z zyrem Glassa, rewindykator
      jest Barmsztajn. On daje dwadziescia procent, franko loco towar jest Lutmana,
      tylko ten towar jest zajety przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten
      weksel Reuberga mozna dostac gwarancje od jego tescia Rozencwajga, tylko on
      jest przepisany na Rozencwajgowa, a Rozencwajgowa jest chora.
      - A co jej jest?
      - Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadziescia procent, tylko
      Lutmann musi miec pewnosc, ze Honigmann go wypusci, oczywiscie, jezeli
      Rozencwajgowa jeszcze dzis sie przeniesie na łono Abrahama, to Malwina
      Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi miec piecset dolary.
      - Cooo?
      - Nie gotówka, tylko połowe na reszte zwolnienie od protestu. Jassne?
      - Oczywiscie ze rozumiem.
      - No !
      - Tylko skad pewnosc, ze Rozencwajgowa by wyzioneła ducha?
      - W tym sęk.
      - Co?
      - Sęk!!
      - Kto??
      - SĘK !!!
      - Nic nie rozumiem
      - Deska, w szrodku sęk!
      - Jaka deska?
      - Drzewo. Deska drzewniana, w szrodku sęk.
      - Kto ma drzewo? LUTMANN???
      - Jaki Lutmann, Lutmann ma manufakture, a drzewo jest z lasu. Sie
      scina, sie rznie na deski, jest deska, jest sęk.
      - A gdzie jest ten las?
      - Jaki las ?
      - No ze wspominałes
      - Co Ciebie obchodzi nagle ? W puszczy Białowieszczanskiej jest las!
      Rosna stuletnie drzewa, sie scina, sie rznie, jest deska, jest sęk !
      - A kto ma ten las?
      - Kuba, o co Ciebie iidzie ? NIKT!
      - To mozna kupic?
      - Te manufakture?
      - Nie, ten tartak.
      - Jaki tartak, do cholery?
      - No ten co sam mówiłes, ze sie scina i sie rznie.
      - Kuba, odczep sie, chodzi o to czy Rozencwajgowa wytrzyma do
      licytacji !
      - A ona sprzeda ?
      - Co ?!
      - Ten tartak
      - Kuba, przeciez. Jaki tartak do cholery ?!
      - No ze sie scina i sie rznie.
      - Kuba!. Ze mnie cos podkusiło powiedziec jego ten sęk. Kuba, ja cofam
      ten sęk. Ja cofam wszystkie sęki na swiecie !
      - Co ?
      - Sęk.
      - Który ?
      - Ze pisze w Kurierze Warszawskim tych sztychów. TO JA JEGO COFAM !!!
      - W Kurierze Warszawskim ? To było ogłoszenie ?
      - Jakie ogłoszenie ?
      - No ze on sprzedaje
      - KTO ???
      - No ten, co pisze, ze parceluje ten las. Słuchaj, tylko ten tartak to
      ja bym zatrzymał dla siebie.
      - Kuba. Po co tobie ten tartak ?. Zlez z tego tartaka!!!
      - No wiesz, Rappaport, ze ja Ciebie nie rozumiem. Ty budzisz mnie w
      nocy. Pół godziny namawiasz mnie, zebym kupił las. A teraz odmawiasz mnie od
      tego tartaka. To co to jest za interes ???
      - Kuba.
      - Zaraz, chwileczke, spokój! Owszem, dajmy na to, ja daje dwa tysiace
      na las.
      To kto inny bedzie miał tartak, tak? Bedzie mnie dyktował ceny? Bede
      jego dawał zarabiac na rzniecie? To gdzie jest LOGIKA ?. To wole kupic ten
      tartak!
      Mam racje?
      - Teoretycznie tak. Tylko ze mie cos podkusiło. Staropolszczyzne sie
      mnie zachciało. Sęk, sęk, równie dobrze mogłem powiedziec, ja wiem. - tu lezy
      pies pochowany.
      - .piees?
      - PIES!
      - Piesek! Jaka rasa?
      - Szlag mnie trafi.
      - Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaz psa? Czy to jest moze łyzew ?
      Wiesz, ja bym chetnie kupił, bo Hipek bardzo chce miec łyzwa. No, ostatecznie
      moze byc sweter. Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek. Słuchaj, tylko
      bron Boze jajnik! A to jest - jaka rasa?
      - Jaka rasa?. NORDYCKA, psiakrew odczep sie od tego zwierzecia,
      nieszczescie ty moje!
      - Słuchaj, Binieku, dwa tysiace za psa? Ja moge dac. trzydziesci
      złotych. Duzy piesek?
      - OLBRZYMIE BYDLE!!! [słyszy telefonistke] Złociutka, to nie do pani!
      Znaczy, co? Chwileczke, Kuba, ta rozmowa za chwile bedzie kosztowała
      czterdziesci dwa złote!
      - No co to znaczy czterdziesci dwa złote, jak sie kupuje i las, i
      tartak, i psa.
      - Wiesz co ja ciebie powiem? Ty wez sobie ten las za darmo.
      - A tartak?
      - A TAR. A tartak to ty sobie wez tyz za darmo.
      - A pies?
      - A pies?. A pies ci morde lizał!!!!!!!!!!!!!!!


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka