Gość: Bilecik
IP: 217.153.77.*
21.08.02, 13:14
Podobno ludzie jezdza po Warszawie za darmo!!! Wzieli bezplatne karty
miejskie od swoich babc, dziadkow itp... wpisali swoje nazwisko i kto im
sprawdzi, ze to nie jest ich karta? Po przystawieniu takiej wlasnie karty do
kasownika nie ma zadnego rozroznienia, ze bilet jest darmowy, jest tylko data
waznosci np. do 30/04/2003. A przeciez bilet mozna doladowac nieograniczona
iloscia kwot bedacych rownowartoscia okresow 30 dniowych. Kto wiec udowodni ,
ze wlasnie tak nie uczynili? Czyzby ktos w ZTM-ie nie przewidział takiej
opcji? Ciekawe kto za to zapłaci... Nasi urzednicy miejscy pewnie tylko mysla
o tym jak by sobie poprawic zycie... A co tam miejska kasa, to przeciez
studnia bez dna