Dodaj do ulubionych

[SO] Legendy warszawskie

22.08.02, 10:44
Jakie znacie legendy warszawskie ?
Która jest Waszą ulubioną ?

Uwielbiam legendę o złotej kaczce - dziwne, że szewczyk nie mógł wydać
dukatów, dziś wystarczyłoby pojechać do Galerii Mokotów taksówką spod
Centralnego :)
Obserwuj wątek
    • tassman Legenda o Pawle P. 22.08.02, 10:51
      Moja ulubioną legendą jest ta w której prezydent Pawełek Piskorski (jako
      narrator) opowiada jak wygrał swój majątek pomnażając swoje liche grosiki na
      warszawskiej giełdzie w grube melony. Acha i jeszcze mi sie podobała ta część
      bajki (sorry tzn. legendy) o tym, że kupował tanio antyki i sprzedawał drożej,
      no i na wszystko nie ma papierów bo i po co?

      Uwielbiam legendy.

      tassman:)
      • bunczuczny_leon_z_kadr Re: Legenda o Pawle P. 22.08.02, 11:01
        tassman napisał:

        > Moja ulubioną legendą jest ta w której prezydent Pawełek Piskorski (jako
        > narrator) opowiada jak wygrał swój majątek pomnażając swoje liche grosiki na
        > warszawskiej giełdzie w grube melony. Acha i jeszcze mi sie podobała ta część
        > bajki (sorry tzn. legendy) o tym, że kupował tanio antyki i sprzedawał
        drożej,
        > no i na wszystko nie ma papierów bo i po co?
        >
        > Uwielbiam legendy.
        >
        > tassman:)
        A pan tassman znów upolitycznia wątki pozbawiając mnie buńczuczności i
        wtrącając w kolejną derpesję. Przecież pan Piskorski mógł mieć po prostu
        szczęście drogi panie tassmanie. Udało się chłopakowi a pan od razu ten tego o
        legendach.
        Lenek (kadrowy)
    • Gość: zet Re: [SO] Legendy warszawskie IP: 195.187.84.* 22.08.02, 12:13
      Uff... dawno Or-Ota nie czytałam... pamiętam legendę o bazyliszku (zawsze mi
      było trochę żal potwora - w końcu to żywa istota, musiał coś jeść, dlatego
      zabijał)
      Było coś jeszcze o Syrence, Warsie i Sawie ...
      ech, skleroza!!!

      Obiecuję poprawę - poszukam tej książki.
    • e._ Re: [SO] Legendy warszawskie 22.08.02, 13:34
      Legendy... Najbardziej lubię o Syrence. Co do Bazyliszka, zawsze wydawała mi
      sie podejrzana. Złota Kaczka mnie trochę przerażała, bo zawsze brzydziły mnie
      oślizgłe i pełne robaków lochy - tak je sobie wyobrażałam. I jeszcze szkielety
      oraz straszny, gęsty zaduch.
      Brakuje mi w Warszawie legend pogodnych, bez nieboszczyków, strasznych kar i
      rozstań na wieki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka