Dodaj do ulubionych

korty tenisowe=boisko

29.08.05, 15:02
Moi drodzy,
Dowiedzialam sie, ze na naszym osiedlu zamiast obiecywanych w folderach
kortow tenisowych ma powstac boisko wielofunkcyjne...czy ktos cos wie w tej
sprawie?

Ja sie osobiscie czuje oszukana, jesli ktos w folderach informacyjnych
szumnie reklamuje, ze wybuduje korty tenisowe i pokazuje zdjecia pieknych
ceglanych kortow, a potem betonuje boisko to jest to wprowadzanie klientow w
blad celem osiagniecia korzysci materialnych. Boisko bedzie o wiele bardziej
halasliwe, a ja do tego mam mieszkanie nisko z oknami blisko planowanego
boiska.
Obserwuj wątek
    • kamilz12 Re: korty tenisowe=boisko 29.08.05, 16:19
      A co liczyłaś że poderwiesz Beckera ???

      A na poważnie .W tenisa nie gram .Niech biegają dzieciaki po boisku .
      Developerzy tak kłamią -zamist basenu sauna,zamist kortu - boisko ,zamist alei
      z klonami-trasa NS . Przecie w umowie tego nie ma .
      • tsingatao Re: korty tenisowe=boisko 29.08.05, 17:13
        a wlasnie ze jest.
        zobowiazuja sie do wykonania kortow tenisowych a nie boiska.
        a to ze klamia to nie znaczy ze moga i ze im to na sucho przejdzie.
        • adams123 Re: korty tenisowe=boisko 29.08.05, 21:21
          szczerze mówiąc to czy to będzie boisko czy krot to hała i tak będzie , może o tyle lepiej korty, bo nie będzie tam non stop dzieciaków walących każdą możliwą piłką;)
          ja szczerze mówiąc to wolałbym jakiś mały parterowy budyneczek (około 50m2 plus kuchnia i łazienka) w którym można byłoby zorganizować jakieś imieniny, małe przyjęcie itd. Nie jestem jakoś strasznie zabawowy, ale pomysł znam z pewnego ekskluzywnego osiedla kanadyjskiego w Józefosławiu, gdzie na środku osiedla jest właśnie taki domek - każdy mieszkaniec może go zarezerwować i tam sobie urzadzić jakąś imprezkę. Nie każdy ma warunki w mieszkaniu na zorganizowanie imprezy i nie każdy ma podłogę drewnianą wytrzymującą chodzenie w szpilkach a trudno gości prosić o zdejmowanie butów ;)))) ha ha jha ha

          ale się wypowiedziałem ;)
          • xpert Re: korty tenisowe=boisko 12.09.05, 14:19
            pomysl z domkiem wspolnym jest niezly. fajnie byloby zaprosic znajomych np.: na
            grilla.

            Niestety w naszej spolecznosci znajduja sie jednostki wybitnie aspoleczne wrecz
            egoistyczne ;) taka na przyklad lokatorka z pod 34 (milosiernie nie podam
            nazwiska) doniosla na policje w zwiazku z parapetowka. kazdy ma prawo nie
            przecze. ale dlaczego tak bez uprzedzenia, z partyzanta, bez pojawienia sie,
            bez prosby o sciszenie muzyki. nie lubimy konfidentow....

            takze ze mysle ze przestrzen wspolna napotkalaby wiele oporow w wykorzystaniu,
            co nie zmienia faktu ze to dobry pomysl.
            • a.zeta Re: korty tenisowe=boisko 10.02.06, 16:15
              och, czyzby bez uprzedzenia???? byl taki huk, ze podloga sie trzesla to raz,
              dwa - dwa razy egergicznie pukalam (piescia) - nikt nie otwieral, a na moje
              prosby kierowane do uczestniczek imprezy, bedacych na papierosie na klatce nikt
              nie zareagowal. poza tym, postawmy sprawe jasno - policja czepila sie tego, ze
              zostali zignorowani. halas byl tak wielki, ze nie otwarto im drzwi.
              no juz o kulture to nie podejrzewam, ale troche przyzwoitosci. nie lubimy
              klamczuchow.
              z pozdrowieniami, lokatorka spod 34.
              • azoorek Re: korty tenisowe=boisko 11.02.06, 14:56
                no prosze z osoby egzekwujace swoje prawa robi sie donosiciela. A czy tak
                trudno domyslic sie, ze inni tez mieszkaja.
              • xpert Re: korty tenisowe=boisko 12.02.06, 22:38
                a.zeta napisała:

                > och, czyzby bez uprzedzenia???? byl taki huk, ze podloga sie trzesla to raz,
                > dwa - dwa razy egergicznie pukalam (piescia) - nikt nie otwieral,

                oczywiscie, a drzwi byly zaryglowane i zakratowane, nie mozna bylo ich otworzyc
                a dzwonek tez nie dzialal ROTFL

                a na moje
                > prosby kierowane do uczestniczek imprezy, bedacych na papierosie na klatce
                nikt
                >
                > nie zareagowal.

                na klatce na papiersie nie staly uczestniczki imprezy (mozna bylo palic w
                srodku lub na balkonie) tylko sasiadki z przylegajacego mieszkania. Im jakos o
                dziwo rzekomy WIELKI HALAS nie przeskadzal na tyle zeby wezwac policje

                poza tym, postawmy sprawe jasno - policja czepila sie tego, ze
                > zostali zignorowani. halas byl tak wielki, ze nie otwarto im drzwi.

                A co mowi Pani lekarz? Otoz policjanici wezwani przez Pania wychodzac z windy
                slyszeli taki "wielki halas" ze nie wiedzieli do ktorych drzwi dzwonic. Dopiero
                kolega wychodzac z imprezy ktory minal ich w windzie skierowal mundurowych pod
                drzwi. Taki byl "wielki halas".

                > no juz o kulture to nie podejrzewam, ale troche przyzwoitosci. nie lubimy
                > klamczuchow.
                > z pozdrowieniami, lokatorka spod 34.

                Pozostane przy swoim zdaniu ze wzywanie policji bez uprzedzenia jest
                aspoleczne. Bawili sie kulturalni ludzie i zwrocenie uwagi przyniosloby skutek.
                Ale Pani widac nazely do ludzi ktorzy z byle czym dzwonia na policje. A juz
                skladanie pisemnego doniesienia o wykroczeniu bo gdziesz tam grala glosna
                muzyka mowi duzo o Pani wrednym charakterze.
            • mpbc Re: korty tenisowe=boisko 13.02.06, 15:54
              Witam,
              Coś mnie ominęło, jakaś imprezka :))))
              Trochę mnie zmartwił tylko tekst o paleniu na balkonie, mam nadzieję iż
              niedopałki nie lądowały 6 pięter niżej na moim tarasie.
              Pozdrawiam,
              mpbc
              • xpert Re: korty tenisowe=boisko 14.02.06, 20:48
                mpbc napisał:

                > Witam,
                > Coś mnie ominęło, jakaś imprezka :))))
                > Trochę mnie zmartwił tylko tekst o paleniu na balkonie, mam nadzieję iż
                > niedopałki nie lądowały 6 pięter niżej na moim tarasie.
                > Pozdrawiam,
                > mpbc


                To reminescencje po imprezie z lutego 2005 :). A rzekomy balkon jest od strony
                parkingu.
        • adams123 Re: korty tenisowe=boisko 29.08.05, 21:22
          a właśnie - jak to ma być - czy ma być w końcu siłownia czy sauna ? I czy Arche jest za to odpowiedzialne ? czy potem my musimy sami to sobie załatwić ?
          • mimi.25 Re: korty tenisowe=boisko 06.09.05, 14:19
            o nie, to jest załamujące !!
            Ja chcę kort :)
            Podobno miała być i siłownia i sauna w budynku B, tzn, nie słyszałam okreslenie
            "siłownia" tylko "fitness" wiec w sumie nie wiem jak mam to zinterpretowac ...
            • kamilz12 korty-fitnes=basen 06.09.05, 17:33
              Zdaje mi się,że na wcześniejszych folderach Arche mówiła o ......... kortach
              i basenie .A staneło na siłowni i boisku . To chyba nie fair .
              • marcinkiewicz Re: korty-fitnes=basen 06.09.05, 17:52
                Boisko?? A gdzie tam się boisko zmieści??
                • mimi.25 Re: korty-fitnes=basen 06.09.05, 19:36
                  skoro mial sie zmiescic kort to boisko tez wejdzie ;-)
                  sęk w tym ze niektórzy zdążyli sie juz napalic na korty, w tym ja, w koncu bym
                  sie nauczyla grac :-)
                  A raczej napewno nie zaczne sie uczyc grac w kosza, zwlaszcza wsrod bandy
                  dzieciaków ;-)
                • kamilz12 Re: korty-fitnes=basen 06.09.05, 19:38
                  A kto mówi,że tam ma być pełnowymiarowe boisko do gry w piłkę nożną ?

                  Trochę betonu lub asfaltu , sprzęt do koszykówki lub bramki. Coś tańszego
                  zamist to co było w folderze . Wkońcu korty kosztują tak z 10x tyle co płyta
                  betonu do koszykówki o siłowni zamiast basenu niewspomnę .
                  • adams123 Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 07:24
                    Ja jestem za fitnessem - czyli kilka maszyn do aerobów plus jakiś atlasik, ławeczka i tyle. Co do boiska/kortu to chyba wolałbym kort. Oczywiście pod warunkiem , że żdne drzewo i żaden krzak nie będzie wycięty, chociaż patrząc ten teren to chyba coś będą musieli wyciąć :( Chcemy to wycinanie ?
                    Pozdrówka
                    • mpbc Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 09:28
                      Kort to straszna sprawa !!!! Odgłos odbijanej piłeczki jest okropny, wiem coś
                      o tym. Najgorsze, iż zwykle grają zapaleńcy, a oni grają po pracy wieczorami
                      tj. 22.00-24.00. Tam gdzie teraz mieszkam wychodzę wieczorami z psem na spacer
                      i przechodzę przy osiedlu gdzie taki kort jest i jakbym miał mieszkać przy
                      takim korcie to ……
                      Jak dla mnie preferuję coś cichego, najlepiej wspomniany fitness. Co najwyżej
                      piaskownica i coś więcej dla małych dzieci (wieczorami idą spać) natomiast
                      niedaleko jest stadion Gwardii i tam jest wszystko: boiska, sale do ćwiczeń,
                      sporty……
                      Ewentualnie faktycznie taki domek, lecz obawiam się iż byłby strasznie
                      poniszczony i zanieczyszczony. Pamiętajmy iż jeżeli są osoby na naszym osiedlu,
                      które wyrzucają śmieci przez okna to tam byłby śmietnik przez cały czas.
                      • tsingatao Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 12:27
                        biorac pod uwage dzwiek jaki wydaje odbijana pileczka do tenisa o cichy kort w
                        porownaniu z pilka do kosza o beton zdecydowanie wole pilke tenisowa. poza tym
                        przy tenisie nie krzyczy sie i nie ma wrzaskow takich jak przy koszykowce czy
                        innych sportach.
                    • marcinkiewicz Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 10:28
                      Zastanawiam się na jakich warunkach miałyby działać fitness i kort. Czy koszt
                      utrzymania będzie wliczony w czynsz i każdy nawet niekorzystający będzie musiał
                      płacić? Czy może będzie zewnętrzna firma to prowadziła i pobierała swoje opłaty?
                      M
                      • mimi.25 Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 11:27
                        no tak, kazdy chce cos innego ;-)
                        ja słyszalam ze pomieszczenia do fitness klubu wydzierzawi firma zewnetrzna i
                        bedzie sie tym opiekowac oraz ze bedą za to placic tylko osoby zainteresowane,
                        na pewno nie bedzie to wliczane do czynszu wszystkim mieszkancom, nawet tym
                        niekozystającym.
                        poza tym to nie bedzie wymienne: albo kort albo silownia, fitness ma byc na 100%
                        tak czy siak.
                        Sporna pozostaje kwestia kort vs boisko, ja obstawiam kort :-)
                        • marcinkiewicz Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 14:34
                          Dla mnie dumnie brzmiące słowo "boisko", to będzie po prostu plac zabaw dla
                          dzieci. Nic więcej.
                          M
                        • adams123 Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 14:54
                          To racja,

                          odgłos takiej piłeczki nie jest super miły dla uchaszczeglnie po godzinie 20
                          tej. Mam nadzieję, że po 20 tej można liczyć na odpoczynek ;))))
                          • mpbc Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 15:36
                            Tylko pamiętaj iż najpierw trzeba wrócić z pracy, coś zjeść, odpocząć, a
                            dopiero później iść na kort. Większość ludzi pracuje 9.00-17.00 więc albo przed
                            8.00 rano albo po 21-szej. Obie perspektywy mnie przerażają. Wyobraź sobie
                            systematyczny stukot piłki codziennie po 22-giej, a w soboty z samego
                            rana :)))))
                            • adams123 Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 18:59
                              to może być irytujące.
                              Jestem chyba za placem zabaw albo poprostu krzaczorami ;)
                              • gberezowski Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 21:34
                                Witam!

                                Kupując mieszkanie liczyłem na to, że to osiedle będzie czymś w
                                rodzaju "apartamentów" z dużą ilością zieleni, ciszą, aleją dojazdową wysadzaną
                                kasztanowcami, basenem, fitnessem, kortami tenisowymi...

                                Realia są takie, że pewnie pod oknem będę miał trasę N-S, z zieleni zostanie
                                kilka krzaków, kasztanowce - nawet trudno mi sobie wyobrazić, gdzie oni
                                je "widzieli", zamiast basenu i fitnessu będzie siłownia dla "karków" z
                                okolicznych bloków, w której nie będzie nawet klimy, a zamiast kortów - kawał
                                betonu.

                                Może jestem fatalistą, ale mam obawy, że tak to się może skończyć.
                                Fitness - oprowadzając mnie po osiedlu (już po podpisaniu umowy) powiedziano
                                mi, że zamiast planowanego basenu będzie właśnie fitness, który będzie
                                prowadziła firma zewnętrzna i który będzie dostępny też dla ludzi z zewnątrz.
                                Czyli po prostu wydzierżawią te pomieszczenia komuś, a jak mieszkańcy będą
                                chcieli się poruszać to będą musieli zapłacić extra i ustawić się w kolejce do
                                sztangi (osobiście często chadzam na siłownię, więc pierwotny plan
                                posiadania "własnej" bardzo mi się spodobał).

                                Co do kortu/boiska - zawsze sprawę można rozwiązać w ten sposób, że uchwałą
                                wspólnoty mieszkańców, jak już się zawiąże, można je udostępniać w godzinach
                                06:00 - 22:00. A więc problemów z hałasem w godzinach ciszy nocnej nie będzie.

                                A swoją drogą to już się nie mogę doczekać, kiedy w końcu zrobię mieszkanie
                                (cały czas czekam na odbiór), wprowadzę się i poznam sąsiadów :)

                                Domek imprezowy to fajny pomysł, ale bez niego w bloku (dwóch) też można się
                                obyć. W końcu zawsze można się umówić na "block party" na świeżym powietrzu lub
                                w garażu - porozstawia się samochody, poprzynosi stoły, krzesła, jedzenie,
                                piwo, muzę, laptopa, projektor i prywatny klub gotowy. Nie widzę tutaj
                                problemów, byle chęci i chętni się znaleźli :) Mam też pomysł na letnie kino
                                nocą - filmy rzucane z projektora na którąś ze ścian budynku :)))
                                • mpbc Re: korty-fitnes=basen 07.09.05, 23:25
                                  Oj chyba się przeliczyłeś. Przy tej cenie za m2 nie było możliwości takiego
                                  „luksusu”, nawet poboczna Marina tego nie ma, a cenę ma całkiem …….

                                  Ja liczyłem na miłe mieszkanko jednak w pewnym blokowisku, w końcu jest tu z
                                  300-ta mieszkań.Zawiodłem się natomiast na kulturze pewnych mieszkańców, jednak
                                  nie przepuszczałem iż wyrzucanie śmieci przez okno to dla nich standard.
                                  • xpert Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 14:23
                                    dlaczego zakladasz ze to mieszkancy? rownie dobrze mogli zrobic to robotnicy.
                                    • mpbc Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 15:42
                                      Butelki „Finlandii” i „Starki” , papierosy „Vogue”, dziecięce zabawki…. to
                                      raczej nie są rzeczy rzucane przez robotników.
                                      • xpert Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 20:15
                                        to raczej rozwiewa watpliwosci. w ktorej klatce mieszkasz?
                                        • mpbc Party 12.09.05, 20:27
                                          Ja też jeszcze nie mieszkam, ale jestem za imprezą.
                                          Zakładam nowy wątek "Przedstawmy się"
                                • adams123 Re: korty-fitnes=basen 08.09.05, 10:35
                                  Hejka,

                                  mhm, co do tych godzin używania kortu chyba bym trochę podyskutował - gra w
                                  tenisa o 6 rano i odgłos piłeczki to chyba nie na nerwy części mieszkańców :)

                                  ja myślę, że 8-20 to już bardzo dużo.

                                  a co do fitnessu, to też nie jestem za tym, żeby to była za przeproszeniem"
                                  zapyziała siłownia dla karków" ale jakieś sympatyczne i czyste miejsce zarówno
                                  z atlasem jak i bieżnią, rowerkiem itd. MOze nie ma potrzeby wydzierżawiać
                                  tego ? Może sami możemy sobie to zorganizować i w rmach wspólnoty zarządzać i
                                  użytkować ? Co Wy na to ? Ja chodzę do fitnessu prawie codziennie i byłoby to
                                  naprawde super mieć takie coś tuż obok ;)
                                  • littlekinia Re: korty-fitnes=basen 08.09.05, 12:27
                                    Byłabym za tym, aby obiekt nie był dostępny dla ludzi z zewnątrz. Nie po to
                                    kupiłam mieszkanie w ogrodzonym i strzeżonym osiedlu i będę płaciła za jego
                                    ochronę, żeby pałętała się po nim banda ludzi, których nie znamy. To prowadzi
                                    do tego, że będą niszczone klatki itp. przecież do klubu będzie mógł wtedy
                                    wejść każdy, Nawet nie chce mi się myśleć o kradzieżach...
                                    • pkaras3 Re: korty-fitnes=basen 08.09.05, 17:07
                                      Owszem, wolalbym, nie spotykac tam uroczej gromadki napakowanych karkow, ktorzy
                                      korzystaja z "siłki" w Woronicza Park. Kazdy moglby tez wejsc na osiedle pod
                                      pozorem udawania sie do fitnessu.
                                • nihao Re: korty-fitnes=basen 09.09.05, 22:06
                                  Witam sąsiadów,

                                  Miło mi zadebiutować na forum Woronicza Park, którego mam nadzieję stać się
                                  mieszkanką. Będę mieszkać w budynku B, klatka IV.
                                  W kasztanowe aleje i ekskluzywne apartamenty jakoś mi się nigdy wierzyć nie
                                  chciało, ale myślę, że warto jednak zadbać o to, by tego "fitnessu" (mi
                                  developer powiedział, że to będzie sala z kilkoma urządzeniami do ćwiczeń) nie
                                  oddawać jakiejś zewnętrznej firmie. Nie wiem czy decyzja należy ostatecznie do
                                  developera, ale może warto się odpowiednio wcześnie zainteresować sprawą,
                                  dogadać międzysąsiedzko i zostawić rzekomy "fitness" do dyspozycji tylko i
                                  wyłacznie ludzi z naszego osiedla? Nie wiem, kiedy sprawa ostatecznie się
                                  wyjaśni.
                                  Podpisuję się pod kinem letnim, mogę udostępnić ścianę pod moimi oknami, bo
                                  mieszkam a samym dole :)

                                  Pozdrawiam
                                  Kasia
                                  • adams123 Re: korty-fitnes=basen 10.09.05, 07:58
                                    Jestem za dogadaniem sie. Poza tym to nie moze byc decyzja developera czy to
                                    zostanie oddane zewnętrznej firmie czy nie. To wspolnota bedzie tym zarzadzać i
                                    to my mamy decydowac. Strzezone osiedle i lyse karki z okolicznych ulic ? :(
                                    • mimi.25 Re: korty-fitnes=basen 10.09.05, 12:36
                                      ale wy siejecie panike !!!! :-)
                                      napisalam wczesniej ze ma to byc firma zewnetrzna bo tak mówila pani z budowy,
                                      która oddawała nam mieszkanie...
                                      ale nie jest to przeciez równoznaczne z tym ze bedzie to klub dla ludzi spoza
                                      osiedla, nikt o takim czyms nie mowil, ja oczywiscie również jestem zwolenniczką
                                      miejsca tylko dla mieszkanców :)
                                      a firma zewnetrzna bedzie tam sprzątac, opiekowac sie tym, sprzedawac karnety itp.
                                      • marcinkiewicz Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 11:01
                                        Ta firma zewnętrzna, to może być ta sama, która prowadzi zarzadzanie budynku do
                                        czasu powstania wspólnoty mieszkaniowej. W nazwie ma także Arche. Nawet jak
                                        powstanie wspólnota to mozna tej firmie powierzyć zarządzanie budynkami.
                                        M
                                  • marcinkiewicz Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 11:02
                                    W powstanie ogródkowego kina raczej nie wierzę. Przynajmniej ze względów
                                    prawnych...
                                    • gberezowski Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 15:53
                                      marcinkiewicz napisał:

                                      > W powstanie ogródkowego kina raczej nie wierzę. Przynajmniej ze względów
                                      > prawnych...

                                      a czy prawo zabrania postawienia laptopa i projektora na stoliku przed blokiem
                                      i zobaczenia filmu albo dwóch przy piwie/winie/soku z sąsiadami z bloku?
                                      przecież nikt nie będzie do tego "kina" sprzedawał biletów ;-)
                                      • gberezowski Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 16:04
                                        gberezowski napisał:

                                        > marcinkiewicz napisał:
                                        >
                                        > > W powstanie ogródkowego kina raczej nie wierzę. Przynajmniej ze względów
                                        > > prawnych...
                                        >
                                        > a czy prawo zabrania postawienia laptopa i projektora na stoliku przed
                                        blokiem
                                        > i zobaczenia filmu albo dwóch przy piwie/winie/soku z sąsiadami z bloku?
                                        > przecież nikt nie będzie do tego "kina" sprzedawał biletów ;-)

                                        to jeszcze raz ja. z tym kinem chodziło mi o jakiś pomysł na wspólne zabawy,
                                        imprezy. osobiście nie chciałbym żeby nasze życie sąsiedzkie sprowadzało się do
                                        burkliwego "dzień dobry" w windzie (tym bardziej, że mieszkam na I piętrze,
                                        więc nawet nie będę jeździł widną :)) i telefonów na policję gdy ktoś będzie
                                        puszczał muzykę po 22:00.

                                        w Stanach np. zetknąłem się z tzw. "block parties", które polegały na tym, że
                                        sąsiedzi z jednej przecznicy (z ang. "block" :)) organizowali sobie imprezę na
                                        ulicy, przed swoimi domami. wynosili stoły, rozstawiali grille itp., a ulicę
                                        potrafili zastawić samochodami z jednej i drugiej strony żeby mieć "plac
                                        zabaw". nie sądzę żeby brali na to pozwolenie z gminy ;) wystarczy dobra wola i
                                        chęć zabawy.
                                        w Holandii podobnie - sąsiedzi z bloku robili wspólne imprezy na trawniku, na
                                        ulicy albo nawet na klatce schodowej jak padało.

                                        dlaczego nie wprowadzić takiego zwyczaju w Woronicza Park? ;)

                                        ja jestem za. teraz mieszkam w podobnym osiedlu na Żoliborzu i życia
                                        sąsiedzkiego praktycznie nie ma. niby ludzie normalni, ale nawet nie
                                        odpowiadają jak im się powie "dzień dobry", a śmieci wystawiają na klatkę
                                        schodową (jak mnie to wkurza!).
                                        chciałbym mieszkać w miłym otoczeniu, a dla mnie to przede wszystkim oznacza
                                        ludzi i atmosferę...

                                        ale się rozpisałem. już kończę i życzę wszystkim dużo prądu, ciepłej wody,
                                        chodników, ciszy, spokoju i udanych remontów ;)

                                        G.
                                        • tsingatao Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 16:21
                                          podoba mi sie ta inicjatywa. niestety wprowadze sie pod koniec listopada, a
                                          wtedy moze byc juz za simno na ogrodowe party. Al e pomysl z garazem tez jest
                                          niezly!
                                          pozdrawiam!
                                        • nihao Re: korty-fitnes=basen 12.09.05, 19:25
                                          Block parties to fajna sprawa, ale czy aż taka integracja możliwa jest w
                                          świecie zabieganych ludzi, jakim jest Warszawa? No może przynajmniej uda się
                                          przeforsować to z własnej woli i z uśmiechem mówione "Dzień dobry".
                                          Oby. Dobre układy międzysąsiedzkie to skarb - ja z moimi obecnymi sąsiadami
                                          przyjaźnię się na tyle, że mogę w ich rękach zostawić mieszkanie nawet jak
                                          wyjeżdżam na miesięczne wakacje.
                                          Jestem za integracją, tym bardziej, że też będę mieszkać na I piętrze i trudno
                                          mi będzie poznać kogoś w windzie.
                                          Może więc, jak już Ci bardziej aktywni sąsiedzi udzielający się na forum
                                          uporają się z podłogami, wylewkami, remontami i tym podobnymi, warto zwołać
                                          jakieś spotkanie?
    • adams123 Re: korty tenisowe=boisko 15.09.05, 17:55
      Tak podsumowując trochę dyskusję mam takie przemyślenia :
      wczoraj przeszedłem się po terenie i prawdę mówiąc ja nie widze tam miejsca ani
      na kort ani na boisko. Ten kawałek wolnej przestrzeni nie jest aż tak duży,
      żeby to zrobić a nie wyciąć żadnego drzewa. Jeśli nawet się zmieści to nie
      będzie już miejsca na nic , na żadną ławkę, alejkę itd.
      W związku z tym mam pytanie czy jest sens boisko czy kort robić tylko po to ,
      żeby wyciąć ładne krzewy i drzewa ??? Wczoraj byłem oczarowany jak tam jest
      fajnie, cicho, spokojnie i zielono. Mimo , że to kawałek parku to zupełnie inne
      powietrze !!! Czy my naprawdę potrzebujemy tam kawał betonu w tej
      wybetonowanej, wyasfaltowanej Warszawie ??? Czy nie lepiej podjechac gdzieś na
      kort czy boisko jak już bardzo będzie się komuś chciało pogarć ? Czy nie lepiej
      te pieniądze dołożyć do lepszego i zamkniętego fitness-u w budynku B ? Czy nie
      lepiej mieć w środku miasta oazę spokoju, zielenii i przyrody niż betonowe czy
      szutrowe boski czy kort ?
      Pomyślmy o tym , bo naprawde wczoraj spacerując tam załamałem się, gdy
      pomyślałem, że można to wyciąć i jakieś boisko tam zbudować. Może lepiej
      malutki plac zabaw dla dzieci, jakieś ławeczki czy też 2 alejki i jakies
      roślinki ?

      Pozdrawiam
      Adam
    • mpbc Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 30.11.05, 15:11
      Autor: tottitu
      Wieści z biura: Ostatecznie ma być boisko wielofunkcyjne z nawieżchnią
      trawiastą. To najgorsze dla Nas rozwiązanie - najtańsze dla dewelopera.

      Autor: robinson65
      Jakie boisko ? Miał być kort !

      Autor: marcinkiewicz
      Nawierzchnia trawiasta:) To znaczy, że posieją trawę i będziemy mili łąkę, a
      nie boisko.
      M

      Autor: xpert
      a dlaczegom boisko trawiaste jest najgorszym rozwiazaniem i dlacxego dla nas
      wszystkich? Jak np uwazam ze to dobry pomysl zeby dzieciaki poganialy za pilka
      zamiast klepac w klawiature...
      • mpbc Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 30.11.05, 15:21
        Jak się wypowiedziałem wcześniej jestem przeciwny głośnej infrastrukturze
        sportowej. Tym bardziej, że korty i inne udogodnienia są bardzo blisko i można
        śmiało tam grać.

        Uważam, iż akurat teren z drugiej strony tj od „parczku” powinien być
        przeznaczony raczej do odpoczynku i maluchów. Większość osób to osoby młode
        posiadające już lub w najbliższym czasie małe dzieci. I to byłoby świetne
        miejsce dla nich (sam nie posiadam dzieci).

        Raczej martwiłbym się o to by nasz teren był zabezpieczony przed odchodami
        zwierzęcymi, w szczególności właśnie teren z tyłu.

        Natomiast przychylę się do woli większości i jeżeli wspólnota zadecyduje o
        budowie kortów/domku imprezowego/altany/czy czegokolwiek innego to tak będzie.

        Raczej obstawałbym nad sławetną siłownią/salą do aerobiku bo już nie wiem jakie
        są plany.

        Pierwsze akty notarialne już są podpisane, może czas na ukonstytuowanie
        wspólnoty.
        • marcinkiewicz Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 01.12.05, 09:53
          Żeby zawiązać wspólnotę potrzeba mieć przynajmniej 50% osób z aktami. Kilka
          miesięcy trwa sam proces. A Arche nie będzie zależalo, żeby przekazać
          wspólnocie zarządzanie budynkami, więc będzie odsuwał w czasie. I wydaje mi
          się, że budynki A i B traktowane są jako jedność.
          Ale widzę, że wątek z kortami znowu sie rozpływa;)
          M
          • mpbc Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 01.12.05, 14:08
            50% ???
            Zawsze mi się wydawało iż wystarczy 1 osoba (pierwszy akt) i już jest
            wspólnota. Teraz należy ją tylko ukonstytuować.

            Co do kortu to nie jest to „rozmywanie tematu” a tylko rozmowa. W/g mnie należy
            o tym zadecydować wspólnie, co chcemy mieć na naszym terenie.
            • marcinkiewicz Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 01.12.05, 15:39
              Ci, którzy nie mają aktów reprezentowani są przez Developera - bo developer ma
              ciagle wpis w akcie. Przy ewentuanym głosowaniu reprezentant developera
              posiadajacy więcej niż 50% udziałów, może wszystkich przegłosować...
              M
              • mpbc Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 01.12.05, 20:45
                Jak mi się wydaje to wystarczy 20% by przegłosować sposób podejmowania decyzji :
                jedna osoba jeden głos niezależnie od udziałów.
        • adams123 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 01.12.05, 18:41
          Zgadzam się z mpbc !
          ale oczywiście wola większości... Ja osobiście jestem przwciwko głośnej
          infrastrukurze, bo nie wiem jak młodzi rodzice temat małych dzieci, usypiania i
          kortów razem pogodzą.... ; mnie temat nie dotyczy , wiec pisze o tym naprawdę
          obiektywnie.
          • robinson65 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 02.12.05, 09:50
            Pomimo, że mam okna na miejsce pod ew. kort uwazam, że kazdy kto decydowal sie
            kupic mieszkanie w naszym osiedlu musiał sie liczyć z tym ze ten kort będzie.
            Sądzę, że dla części z nas m. in. fakt istnienia kortu mógł mieć wpływ na
            podjęcie decyzji o kupnie mieszkania w tej lokalizacji. Nie sądzę aby wszystkie
            decyzje mozna było podejmowac o tak (przegłosowując jedno drugich). Na tej
            zasadzie za chwile mozemy zdecydowac, aby na terenie osiedla mogła parkowac
            dowolna liczna pojazdów, bo dla wiekszości tak będzie wygodniej (szczególnie,
            ze w budynku B takich miejsc zabrakło, a cena Arche za miejsce w budynku C jest
            po prostu skandaliczna). Sądzę, że nasza energia powinna sie koncentrować na
            wyegzekwowaniu od Arche tego co naobiecywał i za co w końcu zapłaciliśmy
            kupując mieszkania. Pzdr. B.
            • spid199 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 02.12.05, 12:00
              A jaka jest cena miejsca w budynku C? Czy znana tez juz jest miesieczna stawka
              wynajecia?
              • robinson65 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 02.12.05, 12:59
                kosztuje brutto prawie 27 tys. Czynszu za garaże w B i C nie sa jeszcze
                ustalone. W budynku A miejsce czynsz za miejsce wynosi ok 10,- Pzdr.
          • azoorek Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 03.12.05, 17:46
            Jezeli jest planowany placyk zabaw, to rodzice moga zapomniec o usypianiu o
            20.00 w lato. Chyba, ze przy zamkniety oknach. Z drugiej strony rodzice
            dorastajacych dzieci docenia, ze nie zrobiono kortu tylko boisko.
            • robinson65 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 05.12.05, 09:18
              tak docenimi na pewno! Zamiast odgłosu piłeczki tenisowej będziemy pewnie mieli
              grupy rozwydrzonych nastolatków tłukących do nocy piłka od kosza ... i zapewne
              codzienne prowadzone pod oknami wielce wyszukane rozmowy nie wspominając o
              wszelkich ozdobnikach k... ch... itd. i wówczas... Wówczas będziemy z łezką w
              oku wspominać o idei kortu tenisowego.
              • azoorek Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 10.12.05, 15:42
                No coz, beda tam dzieci z naszego osiedla- wiec jakie mlodziezy
                chowanie....:)). Tak swoja droga- mial byc basen, fitnes, kort. A to wszystko
                to na folderze ladnie wyglada, a zostaly teraz tylko drzewka na osiedlu. I nie
                zanosi sie, ze wywiaza sie z umowy. Moze rzeczywiscie, tak jak proponuje ktorys
                z mieszkancow, powinnismy sie skrzyknac i zaczac egzekwowac to, co bylo
                przyrzeczone, zamiast rostrzasac co jest lepsze- swieta Bozego Narodzenia czy
                Wielkanoc. W koncu sciaga sie siatke i z kortu robi sie boisko. A wszystko
                mozna potem uregulowac regulaminem wewnetrzym.
                • robinson65 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 12.12.05, 11:33
                  "sciaga sie siatke i z kortu robi sie boisko". Rozumiem, że masz na mysli quasi-
                  boisko do tenisa... szkoda. Ja myślę raczej o czyms bardziej profesjonalnym i
                  mam nadzieję, że znajdzie sie kilku kolejnych mieszkańców osiedla podobnie
                  myślących. Miejsce na zwykle boisko tez mozna wygospodarowac. A tak BTW podobno
                  na dachu garażu (budynek C) ma być zieleń, może tam cos zrobić ?
              • remi77 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 12.12.05, 10:37
                Wizja bandy rozwrzeszczanych bachorów jest nadzwyczaj odpychająca. Postuluję
                utworzenie porządnego kortu tenisowego z wyznaczonym czasem, w którym można
                potrenować.
                • gberezowski Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 12.12.05, 14:09
                  remi77 napisał:

                  > Wizja bandy rozwrzeszczanych bachorów jest nadzwyczaj odpychająca. Postuluję
                  > utworzenie porządnego kortu tenisowego z wyznaczonym czasem, w którym można
                  > potrenować.

                  dla mnie wizja bandy rozwrzeszczanych bachorów jest również odpychająca.
                  proponuję wprowadzić zakaz przebywania na terenie naszego osiedla osobom w
                  wieku poniżej 21 roku życia. oczywiście, dotyczyłoby to również mieszkańców i
                  ich rodzin ;)
                  • azoorek Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 12.12.05, 14:37
                    Jezeli z tylu ma byc placyk to niestety rowrzeszczanych bachorow nie da sie
                    uniknac. Te co maja dwa lata sa niemniej uciazliwi, co ci starsi- teraz
                    mieszkam nad placykiek i maluchy potrafia narobic porzadnego wrzasku- ale mi to
                    akurat nie przeszkadza. Mam pytanie do gberezowskiego- czy ten wiek, to chodzi
                    o wiek kalendarzowy, czy ogolnorozwojowy:))?Bo to troche zmienia posatc rzeczy.
                    • gberezowski Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 13.12.05, 00:46
                      azoorek napisała:

                      > Mam pytanie do gberezowskiego- czy ten wiek, to chodzi
                      > o wiek kalendarzowy, czy ogolnorozwojowy:))?Bo to troche zmienia posatc rzeczy.

                      ... "chodziło o odgłos paszczą"

                      a tak poważnie to zupełnie nie rozumiem głosów typu "nie róbmy placu zabaw dla
                      dzieci, bo będą się darły. równie dobrze można powiedzieć "nie róbmy klatek
                      schodowych, bo tam menele będą piły piwo, a bezdomni - spali i śmierdzieli" albo
                      "nie róbmy dojazdu do garażu, bo samochody będą hałasowały i smrodziły".

                      jeśli dzieci będą się darły albo ktokolwiek inny będzie przeszkadzał lokatorom,
                      należy mu zwrócić uwagę. dzieci można wychować. sam nie mam dzieci i pewnie
                      przez najbliższy czas ich mieć nie będę, więc problem jest mi obcy. osobiście
                      nie zamierzam jednak pikietować przeciwko budowie placu zabaw, kortowi
                      tenisowemu czy jakiemukolwiek innemu elementowi wspólnej infrastruktury, który
                      został zaplanowany i stanowił jeden z czynników, dla których wybraliśmy właśnie
                      to osiedle, a nie inne.

                      no, to idę spać.

                      a TIRy z glazurą z Hiszpanii przyjadą dopiero po nowym roku :(
                  • remi77 Re: Przeniesiona dyskusja o boisku/korcie 13.12.05, 10:33
                    Wówczas byłoby idyllicznie :) Ech, marzenia...
    • akashha Re: korty tenisowe=boisko 13.12.05, 01:47
      Tak odnośnie fitness...

      Mieszkałam wcześniej 2 lata w innej inwestycji Arche, w Konstancinie. Tam też
      był fitness, co prawda z niego nie korzystałam, ale podobno był tylko dla
      mieszkańców. Biorąc pod uwagę, że w obu budynkach jest sporo mieszkań i będzie
      jeszcze więcej mieszkańców, powinno znaleźć się trochę chętnych.

      Poza tym, jak ktoś już pisał, nie po to jest zamknięte osiedle (i płaci się za
      ochronę), żeby ktoś "nietutejszy" się kręcił :]

      Pozdrawiam
      • manakopter Re: korty tenisowe=boisko 13.02.06, 08:26
        akashha napisała:

        > Poza tym, jak ktoś już pisał, nie po to jest zamknięte osiedle (i płaci się za
        > ochronę), żeby ktoś "nietutejszy" się kręcił :]

        Co prawda nie jestem z Warszawy, a mieszkali bedziemy dopiero od czerwca (więc
        nie orientuję sie w delikatnych stosunkach sasiedzkich), ale zdaje sie ze próba
        ograniczenia dostepu na jednym z sąsiednich osiedli była przyczyną niezłej
        nagonki(także z uzyciem prasy) - niestety przy aktywnym uczestnictwie naszych
        mieszkańców ...
        • akashha Re: korty tenisowe=boisko 13.02.06, 17:13
          > próba ograniczenia dostepu na jednym z sąsiednich osiedli była przyczyną niezłej
          > nagonki(także z uzyciem prasy) - niestety przy aktywnym uczestnictwie naszych
          > mieszkańców ...

          Czy naszych to nie wiem. Ja z tym nic wspolnego nie mialam.
          Ale Marina to zupelnie inny przypadek niz nasze osiedle. Bo nasze, po pierwsze
          jest male - raptem 2 wiezowce. Po drugie, zero sklepow, knajp itd. Przede
          wszystkim przez to z Marina bylo jak bylo. Nie dziwie sie tamtejszym
          mieszkancom, ze sie zirytowali, gdy okazalo sie, ze "zamkniete osiedle" to mrzonka.
          • kamilz12 logika 14.02.06, 22:51
            Zwracam uwagę na brak logiki w wypowiedziach. Stwierdzenie:nie róbmy placu
            zabaw bo będą dzieci hałasować jest bez sensu.To nie plac hałasuje tylko
            dzieci.Najpewniej dzieci mogą hałasować i bez placu a plac pozbawiony dzieci
            jest ostoją ciszy . Zatem okrzyk powinin brzmieć: nie róbmy dzieci :-)

            A pierwszy niech ten krzyczy co jak był dzieckiem był grzeczny i nie
            wrzeszczał . Gdzie te biedne warszawskie dzieci mają być do dorosłości ???
            przed telewizorem czy w fikolandzie ???
            • mpbc Re: logika 15.02.06, 09:45
              Sprawa placu/kortu/parku…. jest ciągle aktualna. Ale fajnie byłoby mieć jednak
              parczek z ławeczkami i fajnymi, urokliwymi miejscami. Nasze osiedle byłoby
              całkiem inne, tym bardziej iż kawałek parczku już jest :)

              A za dzieciakami jestem, choć sam jeszcze nie mam.
            • remi77 Re: logika 15.02.06, 11:14
              Hałasujące bachory na jakimś placu zabaw pod oknami mieszkańców to iście
              kasandryczna wizja. Mama nadzieję, że się nie spełni. Wszak są specjalnie
              projektowane place zabaw w otwartych parkach, etc. Tam mogą wrzeszczeć bez liku
              i oszczędzić spokój ducha mieszańców Woronicza.
              • marcinkiewicz Re: logika 15.02.06, 12:17
                Kupując mieszkanie, każdy doskonale wiedział, że ma być kort, plac zabaw. Tak
                samo jak to, że mieszkanie ma mieć 50 czy 70 metrów. Każdy też wiedział, że
                obok idą tory kolejowe i że od 40 lat w planach miasta jest obwodnica. Więc nie
                zachowujcie się teraz jak zdradzone dziewice...
                M
                • robinson65 Re: logika 15.02.06, 12:33
                  popieram !
                  • tsingatao Re: logika 15.02.06, 13:12
                    popieram calkowicie
                    • remi77 Re: logika 15.02.06, 13:52
                      tsingatao napisała:

                      > popieram calkowicie

                      Bóg zapłać wszystkim za poparcie :)
                      • tsingatao Re: logika 15.02.06, 14:17
                        poparcie bylo dla Marcinkiewicza.
                        • remi77 Re: logika 15.02.06, 14:22
                          tsingatao napisała:

                          > poparcie bylo dla Marcinkiewicza.

                          Rozumiem, że poglądy na dzieci prezesa Rady Ministrów, a także ogólny
                          prokreacyjny klimat polityczny należy brać pod uwagę, ale doprawdy pamiętajmy o
                          potrzebie zapewnienia sobie minimalnego choćby standardu życia!
                          • tsingatao Re: logika 15.02.06, 14:32
                            pozwolisz ze zacytuję
                            "Kupując mieszkanie, każdy doskonale wiedział, że ma być kort, plac zabaw. Tak
                            samo jak to, że mieszkanie ma mieć 50 czy 70 metrów. Każdy też wiedział, że
                            obok idą tory kolejowe i że od 40 lat w planach miasta jest obwodnica. Więc nie
                            zachowujcie się teraz jak zdradzone dziewice..."
                            lepiej sie tego nie da powiedziec
              • gberezowski Re: logika 15.02.06, 14:12
                remi77 napisał:

                > Hałasujące bachory na jakimś placu zabaw pod oknami mieszkańców to iście
                > kasandryczna wizja. Mama nadzieję, że się nie spełni. Wszak są specjalnie
                > projektowane place zabaw w otwartych parkach, etc. Tam mogą wrzeszczeć bez liku
                >
                > i oszczędzić spokój ducha mieszańców Woronicza.

                nie demonizujmy tych dzieci. w końcu to "nasze", a poza tym nie będzie ich tak
                dużo. nie będą się tam zjeżdżały z całej Warszawy żeby specjalnie krzyczeć pod
                Twoim oknem.

                na tej samej zasadzie mógłbym protestować przeciwko drodze dojazdowej do garażu
                podziemnego pod moim oknem, bo samochody będą mi tam hałasowały i smrodziły.
                niech kierowcy je sobie przepychają ze zgaszonym silnikiem!!! ;)
                • azoorek Re: logika 15.02.06, 14:24
                  boisko najbardziej da sie we znaki osobom z 1-go budynku, bo bedzie tuz pod
                  oknami. Zreszta wydaje mi sie, ze jak sie ustali jakies zasady uzywania w/w, to
                  da sie z tym zyc. Tym bardziej, ze takie boisko moze posluzyc jako element
                  integrujacy mieszkancow (np. jakies gry zespolowe). Nie wiem czy Arche pomysli
                  o jakims zabezpieczeniu, zeby pilki, czy to tenisowe czy tez inne, nie lataly
                  nad glowami tych, ktorzy zechca posiedziec obok. W zasadzie mnie jest wszystko
                  jedno czy to bedzie kort czy boisko, byleby nikomu o polnocy nie zechcialo sie
                  odbyc meczu. A pomysl z miejscem na imprezy jest b. dobry.
                  Czy ktos wie, co to jest takie polokragle od polnocnej strony na parterze
                  budynku B? Wyglada jak jakas salka.
                  • robinson65 Re: logika 15.02.06, 15:24
                    No tam ma być fitness ;-)
                    • kamilz12 Dzieciaki czadu 15.02.06, 22:15
                      A ja trzymam za dzieciakami .Czadu małolaty . Jak jestem w pracy czyli tak +/-
                      od 7.00 możecie budzić się i robić jazdę.Pod oknami możecie się drzeć ile
                      wlezie,bawić,grać w piłkę i ile Wam fantazji starczy i zdrowia.Śmiało . Wolę
                      radosne dziecko na placu niż zapijaczoną mordę przed sklepem
                      jedynką .Odpoczywam wieczorem i w nocy.Raczej w tej porze dzieciaki mi
                      przeszkadzać nie będą.A młodzież .... w rozsądnych granicach też.A jak mam
                      ochotę na samotność i ciszę to jadę na rybki .
                      • remi77 Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 08:47
                        kamilz12 napisał:

                        > A ja trzymam za dzieciakami .Czadu małolaty . Jak jestem w pracy czyli tak +/-

                        > od 7.00 możecie budzić się i robić jazdę.Pod oknami możecie się drzeć ile
                        > wlezie,bawić,grać w piłkę i ile Wam fantazji starczy i zdrowia.Śmiało . Wolę
                        > radosne dziecko na placu niż zapijaczoną mordę przed sklepem
                        > jedynką .Odpoczywam wieczorem i w nocy.Raczej w tej porze dzieciaki mi
                        > przeszkadzać nie będą.A młodzież .... w rozsądnych granicach też.A jak mam
                        > ochotę na samotność i ciszę to jadę na rybki .

                        Wiadomo, że z tych rozwrzeszczanych bachorów za kilka lat wyrosną zapijaczone
                        mordy. Prymitywne, niewykształcone, chamskie i okrutne. To tylko kwestia czasu.
                        A placyk zabaw zapewne będzie ewoluował w kierunku otwartej meliny.
                        Jednak nawet jeśli ta wizja się nie urzeczywistni, to i tak stado głośnych,
                        słodko różowiutkich - choć niegroźnych - troli jest zawsze mało estetyczne.
                        • radek-rayo Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 09:30
                          "Wiadomo, że z tych rozwrzeszczanych bachorów za kilka lat wyrosną zapijaczone
                          mordy. Prymitywne, niewykształcone, chamskie i okrutne. To tylko kwestia czasu."
                          koniec cytatu
                          Remi77, powiedz jesteś rocznik 1977 czy masz 77 lat.
                          Jeżeli to pierwsze to jest jeszcze szansa na skuteczne leczenie, jeżeli to
                          drugie to i tak już niedoczekasz swojej okrutnej wizji.
                        • kamilz12 Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 09:34
                          Nie.Wszystkie dzieciaki są rozwrzeszczane a wyrosną z nich i kulturalni i
                          niekulturalni.Zakładam,że tych ,którzy dadzą rodzicom dużo radości będzie
                          więcej bo osiedle ma zakładam porządnych mieszkańców.
                          Proponuję abyś przeszedł się do przedszkola lub szkoły podstawowej.Na przerwie
                          istnieje tam taki szum,że dorosła osoba tego nie wytrzymuje.Zakładanie,że z
                          wszystkich tych dzieci wyrosną zapijaczone mordy na pewno mija się z
                          prawdą.Choć rzeczywiście jestem za tym aby było dużo profesjonalnych
                          placów,firm ,obiektów sportowych zwłaszcza dostępnych cenowo aby dzieci tam
                          mogły wyładować energię.
                          • remi77 Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 15:03
                            kamilz12 napisał:

                            > (...) więcej bo osiedle ma zakładam porządnych mieszkańców.(...)
                            Drogi Kamilu, "porządni mieszkańcy"? Zapraszam do poczytania sobie wątku o
                            spadających śmieciach na tarasy. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                            f=24310&w=27757652
                        • kacha311 Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 13:09
                          remi77.
                          Mam nadzieję, że nie czerpiesz z własnych doświadczeń (no chyba, że jako
                          wyjątek byłeś niespotykanie spokojnym dzieckiem, stroniącym od wszelkiej zabawy
                          i rówieśników), bo chyba jako sąsiedzi powinniśmy zacząć się bać.
                          • remi77 Re: Dzieciaki czadu 16.02.06, 15:00
                            kacha311 napisała:
                            > remi77.
                            > Mam nadzieję, że nie czerpiesz z własnych doświadczeń (no chyba, że jako
                            > wyjątek byłeś niespotykanie spokojnym dzieckiem, stroniącym od wszelkiej
                            zabawy
                            >
                            > i rówieśników), bo chyba jako sąsiedzi powinniśmy zacząć się bać.
                            Droga Kacho,
                            Oczywiście, że byłem dzieckiem doskonałym jako i moje najbliższe otoczenie :)
              • artur415 Re: logika 16.02.06, 15:54
                Nie dajcie się prowokować.

                Mam nadzieje, że chłopiec - remi, skupia się tylko na pisaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka