Dodaj do ulubionych

A kobiety w ciąży......

21.09.05, 20:09
Trudno dzisiaj znalezć osobę która ustąpi miejsce kobiecie ciężarnej.Gdy taka
wchodzi do autobusu czy tramwaju większość odwraca głowy do okna.A przecież
chodzi o bezpieczeństwo dziecka w brzuszku,a jak jest już dziecko to ludzie"o
jakie śliczniutkie bla,bla,bla"a wcześniej dziecka nie dostrzegają?
Ja naprzykład ustąpie miejsca takiej kobiecie w pierwszej kolejności a
dopiero na samym końcu kobietom udającym staruszki .
Obserwuj wątek
    • yavorius A Redudek... 22.09.05, 08:19
      ...wszędzie węszy skandale:) Wszystko zależy od osoby, która siedzi. Jak nie
      chce zejść, świadczy to o jej kulturze (a właściwie jej braku) i tyle. Nie
      zmienisz tego, choćbyś nie wiem, jak bardzo chciała...
    • nadka1 Re: A kobiety w ciąży...... 25.09.05, 21:31
      Ja rok temu byłam w ciąży i miałam "przyjemność"podróżowania komunikacją i
      zauważyłam,że to mężczyźni ustępują miejsca(i to b.często)a kobiety tylko
      mierzą od góry do dołu albo właśnie zabawiają się w "glonojady"-jakby same
      nigdy nie były w ciązy!
    • dagmara_maz Re: A kobiety w ciąży...... 26.09.05, 21:48
      Kiedyś pisałam na ten temat, pamiętam pana monopolowego, który bardzo mnie
      wspierał :-) Byłam wtedy w ciąży i musiałam korzystać z komunikacji. Niektórzy
      byli tak mili, że mówili - powinnaś jeździć taksówką jak ci nie odpowiada; tyle
      że to strasznie drogie. Nikt nie ustepował miejsca. NIKT. A o jednym trzeba
      pamiętać - tu nie chodzi o własną wygodę, TU CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO DZIECKA.
      Trzeba było wielkiego strachu, żebym to pojęła. Na zakręcie kierowca tak
      gwałtownie nacisnął pedał gazu, że chociaż ja trzymałam się mocno, była pewna
      (gruba okropnie zresztą) kobieta, która się nie trzymała. Poleciała na mnie
      silnie uderzając mnie w brzuch (ciąża zaawansowana). Bardzo mnie zabolało,
      dziecko przestało się ruszać. Baba się roześmiała i powiedziała "ale ruszył". A
      ja wysiadłam na pierwszym przystanku, rozpłakałam się ze strachu, poszłam na
      izbę przyjęć szpitala położniczego - i spędziłam tam trzy godziny na
      kompleksowych badaniach, pod okiem trzech lekarzy. Na szczęście nic się nie
      stało, dziecko też się chyba przestarszyło i dlatego przestało się ruszać, ale
      moje przerażenie było wielkie. Od tej pory wsiadając do autobusu czy tramwaju
      szłam do miejsca oznaczonego specjalnym znaczkiem, o ile oczywiście nie
      siedziała tam osoba uprawniona (starsza, niepełnosprawna, ciężarna) i pytałam,
      czy mogę prosić o ustąpienie bo jestem osobą uprawnioną do skorzystania z tego
      miejsca. NIKT mi nie odmówił, chociaż niektórzy pytali "a gdzie to jest
      oznaczone" ale jak pokazałam gdzie było ok. I teraz mówię RÓBCIE TAK SAMO.
      Naprawdę, nie chodzi o wygodę ale o bezpieczeństwo. Następnym razem nie będę
      czekać, aż się coś stanie. A na codzienne taksówki na razie nie mogę sobie
      pozwolić.
      • redudek Re: A kobiety w ciąży...... 27.09.05, 07:33
        Też jak byłam w ciąży to sama prosiłam o ustąpienie miejsca,chociaż niektórzy
        sądząc po ich minach nie byli zachwyceni tym że musieli wstać.Ale właśnie tu
        nie chodzi o własną wygodę a o bezpieczeństwo nienarodzonego dziecka.
        Jeszcze jadąc autobusem czy tramwajem łatwiej dostać się do siedzeń(w godzinach
        szczytu),ale w metrze to już graniczyło z cudem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka