Dodaj do ulubionych

futrzaste@wp.pl

13.09.02, 17:42
Nakłoniona powodzeniem wątku o Julce i akcji zakończonej wydobyciem Rynki
pozwalam sobie przypomnieć, że nadal czekamy na gest ze strony forumowiczów
na rzecz Schroniska w Celestynowie. Przypominam: potrzebne są stare łachy,
koce, kołdry, miski (które wytrzymają mrozy), oczywiście sucha karma
(zwłaszcza dla kotów).
Jesteśmy gotowi odebrać, złożyć w znanym nam miejscu, a jak się zbierze tego
góra - zawieźć do Celestynowa.
Kto zauważy u siebie w domu cokolwiek z ww. rzeczy, niech napisze na adres
wątku.
Pozdrawiam i czekam (a w Celestynowie mrowie głodnych i zmarzniętych psów i
kotów).
iwa
Obserwuj wątek
    • eela Re: futrzaste@wp.pl 13.09.02, 22:48
      mogę kupić troche misek
      • zarlaczka Re: futrzaste@wp.pl 13.09.02, 22:52
        Czy tak to się może nazywać, mianowicie: Stowarzyszenie im. Julki Pana Lagi?

        Pomóżcie mi podnosić specjalnie założony wątek pt. futrzaste@wp.pl. To jest
        jednocześnie adres założonej przez nas skrzynki. Jeżeli macie po piwnicach czy
        gdzie te rzeczy, o które proszę, napiszcie @ (albo na moją skrzynkę gazetową).
        Przyjedziemy, odbierzemy.

        Za wszystkie wyrazy (w tym sympatii) dziękujemy.

        Podnoszę, popieram, podziwiam. Nazwa bardzo fajna.
        Gorące ucałowania + 4 kocie uśmiechy
        Żarłaczka
        • iwa.ja Re: futrzaste@wp.pl 13.09.02, 22:59
          Dziękczynnie i oszczędnie (bo po 22.00) szczekam. I czekam.

          Eela. Pisz na skrzynię wp.
          • eela Re: futrzaste@wp.pl 13.09.02, 23:18
            Napisałam na skrzynkę
            Bardzo dobra nazwa stowarzyszenia. Julka pana_lagi bedzie dumna jak paw.
            pozdrawiam
            • iwa.ja Re: futrzaste@wp.pl 13.09.02, 23:21
              Konki, cos nie tak z Twoim adresem - wrócił mi majl!
              eela, odpowiedziałam, dzięki.
              • pan_laga Re: futrzaste@wp.pl 14.09.02, 00:11
                to ja już napisalem w innym wątku, ze kupiłem suchej karmy trochę.
                czy julka nie jest za mała, by doswiadczyć takiego wielkiego Honoru z tą nazwą ?
                czy w głowie jej się nie przewróci, smarkuli ?
                ahoj
                laga
                • zarlaczka Re: futrzaste@wp.pl 14.09.02, 00:22
                  pan_laga napisał:

                  > to ja już napisalem w innym wątku, ze kupiłem suchej karmy trochę.
                  > czy julka nie jest za mała, by doswiadczyć takiego wielkiego Honoru z tą
                  nazwą
                  > ?
                  > czy w głowie jej się nie przewróci, smarkuli ?
                  > ahoj
                  > laga

                  Drogi Panie Laga!
                  Nie dość, że Julce się w głowie nie przewróci, to ja myślę, że ona wszystko to
                  sobie zaplanowała. Chciała pomóc swoim psim i kocim krewniakom w Celestynowie,
                  więc dotarła do Pana, wkupiła się w łaski, serce podbiła i natchnęła Pana (i
                  innych)by Pan Iwie pomógł.
                  Z tego wynika, że Julcia nie tylko jest kicią mądrą, ale i szlachetną. A więc
                  Honor ten należy jej się absolutnie.
                  Dużo całusów dla Julci i jeden dla Pana
                  Żarłaczka
                  • Gość: reptile [...] IP: *.netspace.net.au 14.09.02, 01:16
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pan_laga Żarłaczko ! 14.09.02, 23:38
                    witaj Żarłaczuś, chyba zaczynają się kłopoty z julką. odnoszę dziwne wrażenie,
                    ze zaczynam uczuclac się na kocią sierść. gdyby tak - byłoby to przyznasz,
                    dość dramatyczne i ponure zakończenie tej przyjemnej historii.
                    całuję
                    laga
                    • zarlaczka Re: Żarłaczko ! 15.09.02, 00:22
                      pan_laga napisał:

                      > witaj Żarłaczuś, chyba zaczynają się kłopoty z julką. odnoszę dziwne
                      wrażenie,
                      > ze zaczynam uczuclac się na kocią sierść. gdyby tak - byłoby to przyznasz,
                      > dość dramatyczne i ponure zakończenie tej przyjemnej historii.
                      > całuję
                      > laga

                      Drogi Panie Lago!
                      Zmartwił mnie Pan bardzo, ale z tego co wiem, to można się odczulić na kocią
                      sierć, a Pan nie jest chyba bardzo uczulony, skoro dopiero teraz zaczął Pan
                      odczuwać dolegliwości. Bardzo proszę by jak najprędzej udał się Pan do
                      alergologa, bo po pierwsze dowie się Pan czy to na pewno uczulenie na sierć, a
                      po drugie im wcześniej zacznie się odczulanie, tym jest bardzie skuteczne.
                      Gorące pozdrowienia i życzenia zdrowia
                      Żarłaczka
                      • pan_laga Re: Żarłaczko ! 15.09.02, 01:27
                        zarlaczka napisała:

                        >
                        > Drogi Panie Lago!
                        > Zmartwił mnie Pan bardzo, ale z tego co wiem, to można się odczulić na kocią
                        > sierć, a Pan nie jest chyba bardzo uczulony, skoro dopiero teraz zaczął Pan
                        > odczuwać dolegliwości. Bardzo proszę by jak najprędzej udał się Pan do
                        > alergologa, bo po pierwsze dowie się Pan czy to na pewno uczulenie na sierć,
                        a
                        > po drugie im wcześniej zacznie się odczulanie, tym jest bardzie skuteczne.
                        > Gorące pozdrowienia i życzenia zdrowia
                        > Żarłaczka

                        Właśnie ja jestem alergikiem i na bardzo wiele rzeczy reaguję, ale dawno temu,
                        w czasie badań, ani kocia, ani psia sierść i pierze jeszcze też, mi nie
                        `wyszły` żem uczulon, tylko wszystkie badane rodzaje pyłków, grzyby, pleśnie,
                        jakies leki.......... jest wilgotno, więc pyłki odpadają jako alergen.
                        sądziłem, ze moze już jesienne pleśnie, coś od liści czy co. dziś dopiero o
                        kocie pomyslałem. niby nie byłem uczulony, ale też nigdy w życiu tyle w
                        towarzystwie kota nie byłem. a im dłużej się jest w okolicy alergenów, tym
                        gorzej. możem sie i na kota uczulił............? a moze tylko hipochondryzuję,
                        bo mnie kichania i swędzenia oczu wkurzają mocno.
                        uściski i serdeczności 7 i pół tony
                        laga
                        • zarlaczka Re: Żarłaczko ! 15.09.02, 01:46
                          pan_laga napisał:

                          > zarlaczka napisała:
                          >
                          > >
                          > > Drogi Panie Lago!
                          > > Zmartwił mnie Pan bardzo, ale z tego co wiem, to można się odczulić na koc
                          > ią
                          > > sierć, a Pan nie jest chyba bardzo uczulony, skoro dopiero teraz zaczął Pa
                          > n
                          > > odczuwać dolegliwości. Bardzo proszę by jak najprędzej udał się Pan do
                          > > alergologa, bo po pierwsze dowie się Pan czy to na pewno uczulenie na sier
                          > ć,
                          > a
                          > > po drugie im wcześniej zacznie się odczulanie, tym jest bardzie skuteczne.
                          > > Gorące pozdrowienia i życzenia zdrowia
                          > > Żarłaczka
                          >
                          > Właśnie ja jestem alergikiem i na bardzo wiele rzeczy reaguję, ale dawno
                          temu,
                          > w czasie badań, ani kocia, ani psia sierść i pierze jeszcze też, mi nie
                          > `wyszły` żem uczulon, tylko wszystkie badane rodzaje pyłków, grzyby, pleśnie,
                          > jakies leki.......... jest wilgotno, więc pyłki odpadają jako alergen.
                          > sądziłem, ze moze już jesienne pleśnie, coś od liści czy co. dziś dopiero o
                          > kocie pomyslałem. niby nie byłem uczulony, ale też nigdy w życiu tyle w
                          > towarzystwie kota nie byłem. a im dłużej się jest w okolicy alergenów, tym
                          > gorzej. możem sie i na kota uczulił............? a moze tylko
                          hipochondryzuję,
                          > bo mnie kichania i swędzenia oczu wkurzają mocno.
                          > uściski i serdeczności 7 i pół tony
                          > laga

                          Najmilszy Panie Lago!
                          Uspokojonom nieco się poczułam. Mam nadzieję, że to jednak hipochondria.
                          Ja jestem uczulona na większość kremów i też szlag mnie trafia, gdy po ich
                          użyciu na urodzie wiele tracę, czerwoną i kostropatą stając się na licu.
                          Dobrej nocy i miłych snów życzę wielu
                          Żarłaczka
                          • iwa.ja alergie kompleksowo 15.09.02, 09:35
                            Takiej treści tablica w słoniowatym rozmiarze została przeze mnie przyuważona
                            na domu w okolicach rogu Puławska - Madalińskiego. Nie wiem, czy pozbawiają
                            alergii, czy ją wszczepiają, bo z treści przecież rzecz nie wynika. Będąc
                            wszelako rodzicielką chłopięcia zalergizowanego, którego już wielokrotnie,
                            puchnącego w oczach, nosiłam biegiem do jakiegoś lekarza będąc na różnych
                            zadupiach, powiem Ci Lago tak: niestety alergen dzisiaj uśpionym będąc, jutro
                            może się piorunem zaktywizować. I odwrotnie. Jeżeli masz te wszystkie
                            kretyńskie objawy, to zapomnij o roztoczach. To nie to. Nie chcę myśleć, że to
                            Julka. A może pani Lidia dawno nie trzepała dywanów (zresztą wywal te dywany w
                            cholerę), a może kupiłeś nowy lakierowany mebel? Może niepotrzebnie zżarłeś
                            tyle pomidorów?
                            trzymię kciuki
                            iwa
                • eela Re: futrzaste@wp.pl 14.09.02, 01:45
                  Oczywiście, ze nie jest za mała i na pewno nie przewróci jej sie w głowie.
                  Wyglada na mądrą kicię, wiedziała do którego ogródka trafić :-)
                  pozdrawiam
                  • pan_laga Re: futrzaste@wp.pl 15.09.02, 00:10
                    no toś mnie uspokoiła, bo nade wszystko, to ja nie znoszę głupiutkich panienek,
                    które zadzierają kinole wysoko, choć powody owego zadziernictwa są znikomo
                    ważne albo żadne.
                    laga
    • Gość: beata_ Re: futrzaste@wp.pl IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.09.02, 00:58
      No to w górę!:-))
      Poszukam czegoś w domu, a jak nie znajdę to kupię i dam znać. W razie czego
      mogę sam dowieźć do punktu "przeładunkowego", bo do Celestynowa, to może mi być
      nie po drodze...Nie będę więc obiecywać zbyt wiele...
      • iwa.ja Re: futrzaste@wp.pl 14.09.02, 22:22
        Konki, czekam na maila, bo do Ciebie się nie mogę przebić. I podnoszę wątek,
        oczywiście.
        • iwa.ja Żarłaczko! 15.09.02, 16:59
          Wzięłam mojego piesia w obroty w poszukiwaniu pępka - w nawiązaniu do Twojego
          niegdysiejszego postu. Mój pies nie ma pępka! Dlaczego?
          • zarlaczka Re: Żarłaczko! 15.09.02, 19:34
            iwa.ja napisała:

            > Wzięłam mojego piesia w obroty w poszukiwaniu pępka - w nawiązaniu do
            Twojego
            > niegdysiejszego postu. Mój pies nie ma pępka! Dlaczego?

            Droga Iwo!
            Nie mam pojęcia dlaczego. Może ukryty jest pod futrem (czy Twój pies ma długie
            futerko na brzuszku?), albo zaniknął (piesek miał 5 miesięcy jak go znalazłam -
            jak go odwiedzę, to sprawdzę czy teraz ma go nadal). Teoretycznie wszystkie psy
            powinny je mieć, koty zresztą też.
            Pozdrowienia
            Żarłaczka
            • iwa.ja Re: Żarłaczko! 15.09.02, 21:16
              zarlaczka napisała:

              > Nie mam pojęcia dlaczego. Może ukryty jest pod futrem (czy Twój pies ma
              długie
              > futerko na brzuszku?), albo zaniknął (piesek miał 5 miesięcy jak go
              znalazłam -
              >
              > jak go odwiedzę, to sprawdzę czy teraz ma go nadal). Teoretycznie wszystkie
              psy
              >
              > powinny je mieć, koty zresztą też.

              Hmmm, ze szkoły pamiętam, że psy to ssaki, a więc pępek mieć powinny (jak się
              zastanowić, to jakaś bzdura). Mój (słabo owłosiony) podawał się z lubością
              poszukiwaniom, jednak pępka nie stwierdza się. Zresztą, czy to ma jakieś
              znaczenie? Z tym p czy bez tego p i tak go kocham.

              Dedykuję całość "Hrabiny" Moniuszki, w którą się właśnie (telewizyjnie)
              pogrążam. I tak mi jakoś sarmacko, szabliście i biało-czerwono...
              • Gość: k`k Re: Żarłaczko! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.09.02, 21:29
                Coś mi dzwoni z tym pępkiem,że jest niewidoczny(coś takiego czytałem),ale może
                to taki mój majak:)
              • zarlaczka Re: Żarłaczko! 22.09.02, 08:49
                iwa.ja napisała:

                > zarlaczka napisała:
                >
                > > Nie mam pojęcia dlaczego. Może ukryty jest pod futrem (czy Twój pies ma
                > długie
                > > futerko na brzuszku?), albo zaniknął (piesek miał 5 miesięcy jak go
                > znalazłam -
                > >
                > > jak go odwiedzę, to sprawdzę czy teraz ma go nadal). Teoretycznie wszystki
                > e
                > psy
                > >
                > > powinny je mieć, koty zresztą też.
                >
                > Hmmm, ze szkoły pamiętam, że psy to ssaki, a więc pępek mieć powinny (jak
                się
                > zastanowić, to jakaś bzdura). Mój (słabo owłosiony) podawał się z lubością
                > poszukiwaniom, jednak pępka nie stwierdza się. Zresztą, czy to ma jakieś
                > znaczenie? Z tym p czy bez tego p i tak go kocham.
                >
                > Dedykuję całość "Hrabiny" Moniuszki, w którą się właśnie (telewizyjnie)
                > pogrążam. I tak mi jakoś sarmacko, szabliście i biało-czerwono...

                Sprawdziłam: pępek jest, ma się dobrze i znajduje się dokładnie w tym samym
                miejscu w którym był.
                Pozdrowienia Żarłaczka
                • iwa.ja Re: Żarłaczko! 22.09.02, 11:37
                  zarlaczka napisała:

                  > Sprawdziłam: pępek jest, ma się dobrze i znajduje się dokładnie w tym samym
                  > miejscu w którym był.
                  Co nie zmienia faktu, iż moja zwierzyna swój pępek schowała przede mną. A
                  dostałaś, Żarłaczko, pocztę ode mnie?
                  • zarlaczka Re: Żarłaczko! 22.09.02, 11:46

                    > Co nie zmienia faktu, iż moja zwierzyna swój pępek schowała przede mną. A
                    > dostałaś, Żarłaczko, pocztę ode mnie?

                    Niestety nie!
          • Gość: abc2001 Re: Żarłaczko! IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 15.09.02, 19:40
            iwa.ja napisała:

            > Wzięłam mojego piesia w obroty w poszukiwaniu pępka - w nawiązaniu do
            Twojego
            > niegdysiejszego postu. Mój pies nie ma pępka! Dlaczego?
            >
            • _ynka Re: o! wątku cudny, o! cudne ludki 15.09.02, 23:14
              dzięki Wam za możliwość poczytania, pobycia z Wami w tak odlotowym, jak na
              wszechobecne okoliczności (nie tylko przyrody) wątek!!!
              z przyjemnością "wątek podnoszę"

              _ynka
              • iwa.ja podaję bliższe namiary 16.09.02, 19:37
                Apel do ludzi o dobrych sercach, chcących wesprzeć bezdomne futrzaste zwierzęta
                choć jedną puszką, szmatką, złotówką.

                Lista rzeczy potrzebnych:
                – karma, najchętniej sucha (brakuje zwłaszcza karmy kociej),
                – metalowe miski,
                – stare koce, kołdry, śpiwory, szmatki itp. (nawet swetry) na legowiska,
                – stare ubrania dla pracowników, np. spodnie, bluzy, kurtki.

                Rzeczy tego typu (nawet w minimalnych ilościach) odbierzemy od Was,
                zmagazynujemy i w wyznaczonym dniu zawieziemy do schroniska.

                adres kontaktowy: futrzaste@wp.pl

                SPOŁECZNE SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
                ul. Prosta 3
                05–430 CELESTYNÓW

                tel. 789–70–61, kom. 0–602–37–84–37

                Konto PKO BP S.A. XV O/W–wa
                Nr 06 10201156 123110334
                • mrouh Dźwigam wątek 16.09.02, 21:39
                  Mieszkam "trochę" daleko od Wa-wy, ale wątek mogę
                  podnieść, żeby wszyscy, co mają go zobaczyć, zobaczyli go
                  raczej prędzej niż później. W słusznej kocio-psiej
                  sprawie- do usług

                  mrouh-marząca o kocie
                  • Gość: Melba Przedstawiam się IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 21:42
                    Hej, ja jestem oszołomicą, co wspólnie z Iwą pomaga zwierzakom. Składujemy
                    rzeczy u moich przyjaciół na Pradze i za ich zgodą podam też niebawem na nich
                    namiary, może ktoś mieszka blisko i co nieco podrzuci? dzięki wszystkim za
                    dobre serducha, pa pa i do zobaczenia :)
                    • eela Re: Przedstawiam się 16.09.02, 22:04
                      Hej, widziałam chyba Cię na Mokotowie jakis czas temu?
                      • Gość: Melba Melba w akcji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 23:05
                        Wojowałam tam, owszem. Pozdrawiam. To ja jestem ta, co stuka do Waszych drzwi i
                        wyciąga Wam te worki z żarełkiem kocim i miskami z piwnicy :)I oddaję swoje
                        swetry na legowiska dla futrzaków i Was też zachęcam :)
                    • Gość: beata_ Re: Przedstawiam się IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.09.02, 15:16
                      Gość portalu: Melba napisał(a):

                      > Hej, ja jestem oszołomicą, co wspólnie z Iwą pomaga zwierzakom. Składujemy
                      > rzeczy u moich przyjaciół na Pradze i za ich zgodą podam też niebawem na nich
                      > namiary, może ktoś mieszka blisko i co nieco podrzuci? dzięki wszystkim za
                      > dobre serducha, pa pa i do zobaczenia :)

                      Praga, to jest to o co chodzi:-)))
                      Czekam na namiary
                      • iwa.ja Re: Przedstawiam się 17.09.02, 15:33
                        Gość portalu: beata_ napisał(a):

                        > Praga, to jest to o co chodzi:-)))
                        > Czekam na namiary


                        uwaga, zze zrozumiałych względów nie podajemy tych namiarów na forum. Piszcie
                        na "futrzaste" albo na priv.
                  • iwa.ja Re: Dźwigam wątek 16.09.02, 21:49
                    mrouh napisała:

                    >
                    > mrouh-marząca o kocie
                    Kochana, poszukaj troszku niżej. Ktoś ma kicię do oddania. Bierz ją!!!
                    • Gość: mysza Re: Dźwigam wątek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 22:01
                      chetnie dorzuce co nie co,bywam czasami w schronisku w Celestynowie i wiem ze
                      nigdy za duzo rzeczy ktore mozna ofiarowac - pozdrawiam (od dwoch tygodni
                      szczesliwa kociara)
                      • Gość: k`k Re: Dźwigam wątek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.09.02, 22:52
                        Czytam i czytam i coraz większa chęć na kota mnie łapie....
                        Niestety,przy kocie zamieniam się w królika(czerwone oczy itd itp):(
                        • iwa.ja Strasznie i niesamowicie 17.09.02, 07:35
                          ciepło witam wtorkowo wszystkie łapy i ogony.
                          Mam pytanie: czy wprowadzanie do psiego przewodu pokarmowego tranu w kapsułkach
                          codziennie poza dniami słonecznemi ma jakieś negatywne efekty uboczne (bo
                          pozytywne to ma być to, że sierść jest zdrową)?
                          • bmw1 Re: Strasznie i niesamowicie 17.09.02, 11:35
                            Pomóżcie, nie umiem znaleźć tych futrzastyw w WP. Czy może mi ktoś wytłumaczyć
                            krok po kroku? Proszę :)))
                            BMW
                            • iwa.ja Re: Strasznie i niesamowicie 17.09.02, 11:59
                              To jest adres do korespondencji, a nie stronka. Chociaż, może, może warto by było?
                              My z Melbą mamy klucz do tej poczty, więc jak ktoś napisze, to my zaraz myk! i czytamy. A następnie także
                              odpowiadamy. Jedna albo druga.
                              • Gość: Melba Re: Strasznie i niesamowicie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 23:06
                                Tudzież obie naraz i potem ja Iwę podejrzewam o schizkę, a ostatnio o
                                roztrojenie jaźni :) Ale mi wybaczyła!
                          • zarlaczka W sprawie sierści 17.09.02, 14:45
                            iwa.ja napisała:

                            > ciepło witam wtorkowo wszystkie łapy i ogony.
                            > Mam pytanie: czy wprowadzanie do psiego przewodu pokarmowego tranu w
                            kapsułkach
                            >
                            > codziennie poza dniami słonecznemi ma jakieś negatywne efekty uboczne (bo
                            > pozytywne to ma być to, że sierść jest zdrową)?

                            Droga Iwo!
                            Weterynarz poradził mi kiedyś żeby dawać kotkom olej z wiesiołka lekarskiego.
                            Ponoć na sierć jest lepszy niż tran. Fakt moje ogonki bardziej błyszczącymi się
                            stały. Myślę, że psiakowi też spokojnie można to dawać.
                            Pozdrowienia Żarłaczka
                            • iwa.ja Re: W sprawie sierści 17.09.02, 21:31
                              zarlaczka napisała:

                              > Weterynarz poradził mi kiedyś żeby dawać kotkom olej z wiesiołka lekarskiego.
                              > Ponoć na sierć jest lepszy niż tran. Fakt moje ogonki bardziej błyszczącymi
                              się stały. Myślę, że psiakowi też spokojnie można to dawać.
                              To jest jakiś specyfik w płynie do zanabycia w aptekach? A jeżeli w płynie, to
                              ja dziękuję, moja zwierzyna ma swoje zdanie na temat tego, co się jej wtłacza
                              do dzioba (tabletki siłą daję mu, ale z łyżką by mnie pogonił).
                              Masz pocztę...
                              • zarlaczka Re: W sprawie sierści 17.09.02, 21:53
                                iwa.ja napisała:
                                > To jest jakiś specyfik w płynie do zanabycia w aptekach? A jeżeli w płynie,
                                to
                                > ja dziękuję, moja zwierzyna ma swoje zdanie na temat tego, co się jej
                                wtłacza
                                > do dzioba (tabletki siłą daję mu, ale z łyżką by mnie pogonił).

                                Jest to olej powlewany do kapsułek. Można kupić we wszystkich aptekach.
                                Pozdrowienia
                                Żarłaczka
                    • mrouh Koteczka do oddania 18.09.02, 21:32
                      Jestem marząca o kocie, ale mieszkam 200 km od Warszawy.
                      Poza tym jeszcze kocinka nie miałaby gdzie mieszkać,
                      muszę wytrzymać kilka tygodni, mam faceta naturalnych
                      rozmiarów :) i pokoik 2*3, kilka komputerów i tonę ksiąg.
                      Chwilowo nie mogę. Jak już będę miała kotka (ze
                      schroniska najbliższego), przyjdę i przedstawię na forum!
    • o__o Re: futrzaste@wp.pl 17.09.02, 19:47
      Futrzaste z Trójmiasta pozdrawiają czworołapych stołecznych...
      • eela Re: futrzaste@wp.pl 18.09.02, 09:35
        Czworołapne stołeczne dziękują
        • iwa.ja sprawa do załatwienia na cito!!!! 18.09.02, 18:53
          jedna z forumowiczek znalazła dwuletnią kotkę. Burą i śliczną. Z różnych
          względów nie może jej zameldować u siebie i pilnie szuka dobrych ludzi. O ile
          wiem, dwie kotki pod jednym dachem to o jedną za dużo. Więc Pana Lagi raczej
          zmiękczać nie mam sensu. Jeżeli nic się nnie znajdzie dla koci, będzie musiała
          zasilić np. celestynowskie szeregi. Ej! Jest tam kto?
          PS. Eelu, jak tam miski?
          • Gość: kikka Re: sprawa do załatwienia na cito!!!! IP: *.chello.pl 18.09.02, 21:49
            dzięki!
          • eela Re: sprawa do załatwienia na cito!!!! 18.09.02, 22:31
            iwa.ja napisała:

            > jedna z forumowiczek znalazła dwuletnią kotkę. Burą i śliczną. Z różnych
            > względów nie może jej zameldować u siebie i pilnie szuka dobrych ludzi. O ile
            > wiem, dwie kotki pod jednym dachem to o jedną za dużo. Więc Pana Lagi raczej
            > zmiękczać nie mam sensu. Jeżeli nic się nnie znajdzie dla koci, będzie
            musiała
            > zasilić np. celestynowskie szeregi. Ej! Jest tam kto?
            > PS. Eelu, jak tam miski?
            >
            • lucy_z Re: Futrzaste 19.09.02, 19:34
              Iwa i Melba!!! Podrzucam wątek! Może wpadnie komuś nowemu w oko i coś dorzuci???
              • Gość: Deine_Nahe Re: Futrzaste IP: 212.160.90.* 20.09.02, 09:58
                Wątek puszysty UP !

                Mieszkam we Wroclawiu i tu tez by sie przydala akcja dla kotow i piesow,
                czy ktos moze jest w temat "ubrany" ? Moje Koty chetnie sie podziala z tymi, co
                nie maja ...

                Pozdrawiam Julke, Pana Lage, i wszystkich Forumowiczow :)
                -Deine
          • ann.k Re: sprawa do załatwienia na cito!!!! 20.09.02, 10:14
            jak sie nie myle, to sie po te wlasnie kocine zglosilam; troche szkoda, ze jest
            bura, ale co tam... burych ci u nas dostatek, ale i te kochac bedziemy :))
            niestety nie moge obiecac, ze sie kocica po wsze czasy zaopiekuje, bo mam juz w
            domu swoja diablice i nie wiem czy sie pokocha z nowa kolezanka...

            a w ogole to sie pochwale: Milka dzisiaj obchodzi 10-te urodzinki
            • iwa.ja Re: sprawa do załatwienia na cito!!!! 20.09.02, 10:26
              Czy to znaczy, Aniu, że na pewno weźmiesz Oliwkę? Że temat można odfajkować? Cudo!
              • ann.k Re: sprawa do załatwienia na cito!!!! 20.09.02, 11:32
                jak mi Kasia ja odda, to wezme :) w razie czego zamieszka z moja mama, gdyby
                moja Milusia sie nie wykazala goscinnoscia i tolerancja ;)
                • iwa.ja apologizmy 20.09.02, 16:38
                  la9, najpierw Ci odpisałam na "futrzastych", a dopiero potem odkryłam, że już
                  się do nas kilka razy dobijałaś - za całokształt bardzo przepraszam i czekam na
                  owocną współpracę. Ku chwale czworonogów!!
                  Panie Lago, nie po to ustalaliśmy, że przenosimy wirtualnie Julkę na ten wątek,
                  żeby Pan zamilkł jak (tu iwa szuka w myślach porównania, żeby żadne zwierzątko
                  nie poczuło się dotknięte)... Panie Lago więc: do piór!
                  • lucy_z Re: apologizmy 20.09.02, 19:37
                    Wiesz Iwa:) Ja o tym samym pomyślałam, o czym Ty napisałaś! Brak Pana Lagi!:(((
                    A może już ma dość tego pisania???
                    Może ma nas dość???:((( /może mi uszu nie natrze???;)/
                    • eela Re: apologizmy 20.09.02, 21:15
                      Pan Laga jest bardzo zapracowany i musiał wyjechać poza Warszawę. Wkrótce znów
                      bedzie. Nie martw się Lucy :-), bedzie ciąg dalszy opowieści :-)
                      • lucy_z Re: apologizmy 20.09.02, 22:41
                        eela napisała:


                        > bedzie. Nie martw się Lucy :-), bedzie ciąg dalszy opowieści :-)

                        Dziękuję Elu :)))

    • Gość: samanta Re: futrzaste@wp.pl IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 21.09.02, 03:38
      eela - dzieki za informacje o panu_ladze .Dziwne to bylo , ze zadnego
      postu nie oddal (nigdzie) . A ja codziennie szukam po starych watkach i
      tutaj i myslalam, ze temat sie ulotnil a bylo tak fajnie z panem_laga i
      julka .
      Juz sie przestraszylam, ze jakis wypadek lub zawal lub nie wiem co jeszcze .
      Ale durna jestem lub uzaleznilam sie od tamtego watku bo to byl najmilszy
      watek jaki znam ale pociesza mnie , ze nie tylko ja bylam tam uzalezniona :-)

      Nie wiem , czy ktos uwierzy , ale pan _laga tak pieknie pisze , ze na
      swojego kota patrze teraz innymi oczami nazywam go "futrzane serduszko" i w
      ogole widze to , czego do tej pory nie widzialam ,tak po prostu staram sie
      go widziec oczami pana_lagi podobno kiepskimi ...oj znowu lza sie zakreca

      Nie moge sie doczekac - eela pozdrow pana_lage i Julke kochana jak mozesz
      • eela Re: futrzaste@wp.pl 22.09.02, 18:27
        Pozdrowię, oczywiście. Jak tylko będę coś wiedziała, dam znać. Pan laga dzięki
        Bogu, cieszy sie dobrym zdrowiem, ale miło mu bedzie przeczytać, jak sie
        kobietki o niego martwią.
        pozdrawiam
        • iwa.ja Re: futrzaste@wp.pl 22.09.02, 22:23
          Informuję wszystkich Kociopsiarzy, że odebrałam dzisiaj od Eeli 10 misek,
          błyszczących i nowiutkich. Przy najbliższej okazji michy pojadą do Celestynowa
          i będzie z nich jadło 10 biednych i bezdomnych sztuk zakończonych ogonem. Mój
          piesio (acz bezpępkowiec) też się bardzo ucieszył. I pozdrawia, a także
          dziękuje w imieniu. Kto następny coś wygospodaruje?

          Widziałam kiedyś... Ktoś wystawił z samochodu psiaka na betonowe
          rozgraniczenie jezdni w Raszynie. Samochody - jeden za drugim, nie można się
          było zatrzymać...

          Dedykuję dzisiaj Kociopsiarzom "II Rapsodię węgierską" Liszta. Może dlatego, że
          kiedyś to była ilustracja muzyczna do filmu Disneya o ptakach?
          • palker chomik Maurycy 22.09.02, 23:25
            Zanim na łono wątku powróci pan_laga opowiem wam anegdotkę o „futrzastych”.
            Tym razem bohaterem będzie chomik Maurycy.
            Wiadomo! Gdzie mu tam do kota albo psa, ale – jak powszechnie wiadomo - dzieci
            za chomikami przepadają. Męczą te biedne futrzaczki miętosząc je całymi dniami
            i za nic mając chomicze zwyczaje tego „źwierza nocnego- w dzień śpiącego”.

            Chomik Maurycy mieszkał u moich znajomych i opiekował się nim ich syn. Dziecię
            po pewnym czasie doszło do wniosku, że chomiczkowi Maurycemu będzie lepiej, jak
            będzie przebywał w terrarium razem z samiczką-chomiczką (sam nie wiem skąd się
            takie przesądy u dzieci biorą?).
            Nagabywani rodzice w końcu chomiczkę piękną łaciatą kupili i nastąpił moment
            przedstawienia Maurycemu jego nowej wybranki (jak pisałem, wybierali rodzice
            chłopca).

            Prezentacja miała miejsce w living room’ie, na stole pokaźnych rozmiarów.
            Maurycy na widok łaciatej zwariował. Można przy tym domniemywać, że była to
            pierwsza samiczka, którą Maurycy w swym dojrzałym życiu napotkał.
            Najpierw coś tam do łaciatej popiskiwał a potem – gdy ta zaczęła uciekać -
            zaczął ją ganiać po całym stole. Co chomiczkę dogonił, to za wszelka cenę
            starał się ja wywrócić na grzbiet. Niestety skończyło się to w końcu tym, że
            oba chomiki pospadały ze stołu.
            Zdenerwowana pani gospodyni widząc chomicze harce powiedziała do męża:
            - Mówiłam!... Mówiłam!
            - Co mówiłaś kochanie? – zapytał mąż
            - Mówiłam, aby nie wstawiać klatki z Maurycym na noc do naszej sypialni!
            • Gość: beata_ Re: chomik Maurycy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 23:32
              palker napisał:

              > Zanim na łono wątku powróci pan_laga opowiem wam anegdotkę o „futrzastych
              > ”.
              > Tym razem bohaterem będzie chomik Maurycy.
              > Wiadomo! Gdzie mu tam do kota albo psa, ale – jak powszechnie wiadomo - d
              > zieci
              > za chomikami przepadają. Męczą te biedne futrzaczki miętosząc je całymi
              dniami
              > i za nic mając chomicze zwyczaje tego „źwierza nocnego- w dzień śpiącego&
              > #8221;.
              >
              > Chomik Maurycy mieszkał u moich znajomych i opiekował się nim ich syn.
              Dziecię
              > po pewnym czasie doszło do wniosku, że chomiczkowi Maurycemu będzie lepiej,
              jak
              >
              > będzie przebywał w terrarium razem z samiczką-chomiczką (sam nie wiem skąd
              się
              > takie przesądy u dzieci biorą?).
              > Nagabywani rodzice w końcu chomiczkę piękną łaciatą kupili i nastąpił moment
              > przedstawienia Maurycemu jego nowej wybranki (jak pisałem, wybierali rodzice
              > chłopca).
              >
              > Prezentacja miała miejsce w living room’ie, na stole pokaźnych rozmiarów.
              > Maurycy na widok łaciatej zwariował. Można przy tym domniemywać, że była to
              > pierwsza samiczka, którą Maurycy w swym dojrzałym życiu napotkał.
              > Najpierw coś tam do łaciatej popiskiwał a potem – gdy ta zaczęła uciekać
              > -
              > zaczął ją ganiać po całym stole. Co chomiczkę dogonił, to za wszelka cenę
              > starał się ja wywrócić na grzbiet. Niestety skończyło się to w końcu tym, że
              > oba chomiki pospadały ze stołu.
              > Zdenerwowana pani gospodyni widząc chomicze harce powiedziała do męża:
              > - Mówiłam!... Mówiłam!
              > - Co mówiłaś kochanie? – zapytał mąż
              > - Mówiłam, aby nie wstawiać klatki z Maurycym na noc do naszej sypialni!

              A dopadł jej chociaż...w końcu?:-)))
              • iwa.ja Re: chomik Maurycy 22.09.02, 23:41
                kto? mąż?
                • Gość: beata_ Re: chomik Maurycy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 23:42
                  iwa.ja napisała:

                  > kto? mąż?
                  >
              • palker Re: chomik Maurycy 22.09.02, 23:42
                Gość portalu: beata_ napisał(a):

                > A dopadł jej chociaż...w końcu?:-)))

                Hmmmm! Jak by ci tu odpowiedzieć na tak konkretne pytanie, aby się chomik nie
                obraził:-)
                Ludzie w swym uwielbieniu dla zwierząt bardzo często przypisuja im ludzkie
                dzałania lub tych działań motywy.
                Wydaje mi się, że w końcu w tej anegdocie z życia wziętej najistotniejsze jest
                przypisanie chomikowi zdolności do podpatrywania i naśladowania ludzkich
                obyczajów:-))
                • Gość: beata_ Re: chomik Maurycy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 23:44
                  palker napisał:

                  > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                  >
                  > > A dopadł jej chociaż...w końcu?:-)))
                  >
                  > Hmmmm! Jak by ci tu odpowiedzieć na tak konkretne pytanie, aby się chomik nie
                  > obraził:-)
                  > Ludzie w swym uwielbieniu dla zwierząt bardzo często przypisuja im ludzkie
                  > dzałania lub tych działań motywy.
                  > Wydaje mi się, że w końcu w tej anegdocie z życia wziętej najistotniejsze
                  jest
                  > przypisanie chomikowi zdolności do podpatrywania i naśladowania ludzkich
                  > obyczajów:-))

                  Fakt!:-)))
                  Ale chciałabym wiedzieć:-)))
                • Gość: beata_ Re: chomik Maurycy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 23:58
                  palker napisał:

                  > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                  >
                  > > A dopadł jej chociaż...w końcu?:-)))
                  >
                  > Hmmmm! Jak by ci tu odpowiedzieć na tak konkretne pytanie, aby się chomik nie
                  > obraził:-)
                  > Ludzie w swym uwielbieniu dla zwierząt bardzo często przypisuja im ludzkie
                  > dzałania lub tych działań motywy.
                  > Wydaje mi się, że w końcu w tej anegdocie z życia wziętej najistotniejsze
                  jest
                  > przypisanie chomikowi zdolności do podpatrywania i naśladowania ludzkich
                  > obyczajów:-))

                  No dobra, nie upieram się skoro to tajemnica:-))
                  • Gość: samanta Re: chomik Maurycy IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 23.09.02, 02:20
                    Czytajac o Maurycym wlasnie przypomnialo mi sie jak ogladalam kiedys
                    " z kamera wsrod zwierzat " i panstwo Gucwinscy zawiezli swoja gorylice z
                    wroclawskiego ZOO do Hiszpanii gdzie na narzeczona juz czekal amant -goryl
                    Poniewaz malpy sie nie znaly a musialy sie jakos zapoznac przed slubem to
                    wprowadzono je do jednego pomieszczenia gdzie byla candid camera.
                    Zareczyny wygladaly nastepujaco : dama weszla do pokoju i rozgladala sie
                    GORYL byl TAKI WIELKI , prawie dwukrotnie wiekszy od niej .
                    Podszedl do przyszlej narzeczonej i zamiast przywitac sie z nia przez podanie
                    reki (malpa tez czlowiek) to walnal ja na wejciu z gory piescia w leb az
                    dziewczyna stacila rownowage i wyladowala na ziemi .
                    Niestety nie wiem jak ich relacja dalej przebiegala , moze opuscilam nastepny
                    odcinek ale ta scena utkwila mi gleboko w pamieci
                • Gość: lupus A jak ten smutny ptaszek? IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.09.02, 00:52
                  Znów kiepski sezon idzie. Maurycy, ten to przynajmniej wiedział jak się
                  rozweselić ;))))
          • Gość: kikka Re: futrzaste@wp.pl IP: 217.17.35.* 23.09.02, 13:06
            "Mam" dwa koty "zewnętrzne". W zaszłym roku w zimę opiekowałam się dzikuskami-
            kociakami i ich mamą. "Zostały" mi dwa z tych małych i chciałabym jakoś je
            przezimować. Do domu się nie nadają, z resztą już mam komplet. Chciałabym dla
            nich jakąś budkę. Najlepiej pudło ze styropianu. Czy ktoś ma coś w tym stylu?
            Dobre byłoby nieażurowe.
            • Gość: kikka Re: futrzaste@wp.pl IP: 217.17.35.* 23.09.02, 13:13
              to była awaria
          • Gość: kikka Re: futrzaste@wp.pl IP: 217.17.35.* 23.09.02, 13:08
            "Mam" dwa koty "zewnętrzne". W zeszłym roku w zimę opiekowałam się dzikuskami-
            kociakami i ich mamą. "Zostały" mi dwa z tych małych i chciałabym jakoś je
            przezimować. Do domu się nie nadają, z resztą już mam komplet. Chciałabym dla
            nich jakąś budkę. Najlepiej pudło ze styropianu. Czy ktoś ma coś w tym stylu?
            Dobre byłoby nieażurowe. Otwarte okienko piwniczne odpada.
            • Gość: lupus hej kikka! IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.09.02, 00:46
              Gość portalu: kikka napisał(a):

              > "Mam" dwa koty "zewnętrzne". W zeszłym roku w zimę opiekowałam się dzikuskami-
              > kociakami i ich mamą. "Zostały" mi dwa z tych małych i chciałabym jakoś je
              > przezimować. Do domu się nie nadają, z resztą już mam komplet. Chciałabym dla
              > nich jakąś budkę. Najlepiej pudło ze styropianu. Czy ktoś ma coś w tym stylu?
              > Dobre byłoby nieażurowe. Otwarte okienko piwniczne odpada.
              Postaram się znaleźć takie pudło. Dla kotów zewnetrznych idealna rzecz nawet na
              srogą zimę. Gdzie masz te kotki? W ogródku, czy na podwórku koło bloku?
              Gdybym się nie odzywał, przypomnij mi (mam nawał roboty i moze mi wylecieć z
              pamięci) - lupus71@poczta.onet.pl
              • Gość: kikka Re: hej kikka! IP: *.stat.gov.pl 24.09.02, 11:35
                na balkonie, parter.
    • Gość: Melba Dzięki dla działu promocji TVP :) IP: *.chello.pl 23.09.02, 19:26
      Wielki wór pojechał dziś z Woronicza na Pragę. Za dni parę śmiga do
      Celestynowa. Serce roście patrząc ...Dzięki wszystkim!
      • pan_laga drogie Narody Świata 24.09.02, 02:06
        Panie, Panienki, Panowie, Paniczyki oraz ty, sloggi.
        w pierwszych słowach mojego listu - pozdrawiam Was, a sloggiemu życzę ładnych,
        nowych pantofelków i ciepłej na zimę kurteczki. niech ma.
        w kolejnych słowach donoszę, iż  podziwiam wątku tego miły oczom rozwój i
        pozdrawiam wszystkich pomagających futrzakom. tymże ludziom zbierającym dla
        zwierzaków  ciuchy, michy i żarełko,  gratuluję wyboru słusznej drogi zyciowej.
        newsy z cyklu `jak julka z forumu świat ludziom zawiązuje" umieszczam w innym
        odzwierzęcym wątku i wybałuszam na wierzch pozostałe gadki futrzaste, by
        przykryć tę żenadę tutaj, spowodowaną narcyzmem stoła.
        /czyli --> stołkowi uważają:` forum jest po to, by gadano tu o tym, cośmy
        naskrobali w gazecinie`. rzyg, rzyg/ 
        z wyrazami
        laga
        • iwa.ja Re: drogie Narody Świata 24.09.02, 22:42
          Wieczorową porą smutnam, bo dzień miałam bardzo niedobry. A piesio moje widzi,
          że mam coś na wątrobie i spieszy mnie całować. Wskakuje, bestia, na stół i
          wciska się z jęzorem...
          Fajnie mieć takiego kumpla!
          • eela Re: drogie Narody Świata 24.09.02, 22:51
            Nie smuc sie Iwa. Jutro bedzie lepszy dzień. Komputer juz dobry?
            • iwa.ja Re: drogie Narody Świata 24.09.02, 23:02
              Nie jest dobry. Będzie zdychał powoli. A jutrzejszy dzień? Cóż, dzisiaj
              dostałam kwit i od jutra przeglądam anonse o pracy... A pomyśleć, ze kiedyś mi
              się marzyło pieprznąć całą tą stolicą i osiąść koło Leska w charakterze
              wiejskiej nauczycielki. Jajka i masło prosto od krowy. Woda czysta i trawa
              zielona. A kiedyś koło Zawoi w nocy przeleciało mi przed nosem stado saren...
              Może zatrudnić się gdzieś koło zwierzątek?...
              • Gość: pan_laga Re: drogie Narody Świata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 01:25
                iwa.ja napisała:

                > Nie jest dobry. Będzie zdychał powoli. A jutrzejszy dzień? Cóż, dzisiaj
                > dostałam kwit i od jutra przeglądam anonse o pracy... A pomyśleć, ze kiedyś
                mi
                > się marzyło pieprznąć całą tą stolicą i osiąść koło Leska w charakterze
                > wiejskiej nauczycielki. Jajka i masło prosto od krowy. Woda czysta i trawa
                > zielona. A kiedyś koło Zawoi w nocy przeleciało mi przed nosem stado
                saren...
                > Może zatrudnić się gdzieś koło zwierzątek?...
                >
                • ann.k Re: drogie Narody Świata 25.09.02, 09:39
                  nie wierze, ze to napisales!! dlaczego publicznie opisujesz MOJE
                  marzenia !!! :) od lat marzy mi sie wykupienie ziemi gdzies w okolicach
                  Wolosatego, albo po wschodniej stronie polonin; chce zbudowac dom, stajnie i
                  zajac sie hodowla moich najukochanszych zwierzat, czyli koni...
              • eela Re: drogie Narody Świata 25.09.02, 09:43
                Na pewno wszystko jakos się ułozy.
                Ja bardzo lubię wieś, rozumiem Cię doskonale.
          • Gość: pan_laga Re: drogie Narody Świata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 01:16
            iwa.ja napisała:

            > Wieczorową porą smutnam, bo dzień miałam bardzo niedobry. A piesio moje
            widzi,
            > że mam coś na wątrobie i spieszy mnie całować. Wskakuje, bestia, na stół i
            > wciska się z jęzorem...
            > Fajnie mieć takiego kumpla!
            >
            • zarlaczka Re: drogie Narody Świata 25.09.02, 01:39
              Gość portalu: pan_laga napisał(a):
              >
              > no i ja właśnie dlatego, m.in., tak psy lubię. większość moich też umiala
              > nastroje rozpoznawać. psy to gapią się na innych. koty wolą na siebie. ale
              tak
              > zdrowiej.
              > laga z kotem na fotelu mruczacym obok

              Najdroższy Panie Lago!
              Zapewniam, że koty tak samo nastroje rozpoznają i umieją pocieszać. Ile to razy
              bym smutną nie była właziły mi na kolana, ocierając swoje buźki o moją,
              mrucząc, przymilając się, w oczy patrząc, zagadując po swojemu. Nie znasz Panie
              Lago najmilszy jeszcze kotów do końca i stąd ta insynuacja zapewne.
              PS. Stęskniłam się za Pana postami strasznie. Boż ile może żyć nałogowiec bez
              używek. Przez dni ostatnie dreszcze mną wstrząsały, ręce się trzęsły, wzrok
              zamglonym stał się, spać nie mogłam na głodzie będąc, dopiero wczoraj
              przeczytawszy nowe Posty pana do równowagi niejakiej doszłam.
              • Gość: pan_laga Re: drogie Narody Świata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 02:08
                zarlaczka napisała:

                > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
                > >
                > > no i ja właśnie dlatego, m.in., tak psy lubię. większość moich też umiala
                > > nastroje rozpoznawać. psy to gapią się na innych. koty wolą na siebie. ale
                >
                > tak
                > > zdrowiej.
                > > laga z kotem na fotelu mruczacym obok
                >
                > Najdroższy Panie Lago!
                > Zapewniam, że koty tak samo nastroje rozpoznają i umieją pocieszać. Ile to
                razy
                >
                > bym smutną nie była właziły mi na kolana, ocierając swoje buźki o moją,
                > mrucząc, przymilając się, w oczy patrząc, zagadując po swojemu. Nie znasz
                Panie
                >
                > Lago najmilszy jeszcze kotów do końca i stąd ta insynuacja zapewne.
                > PS. Stęskniłam się za Pana postami strasznie. Boż ile może żyć nałogowiec bez
                > używek. Przez dni ostatnie dreszcze mną wstrząsały, ręce się trzęsły, wzrok
                > zamglonym stał się, spać nie mogłam na głodzie będąc, dopiero wczoraj
                > przeczytawszy nowe Posty pana do równowagi niejakiej doszłam.

                wierzę Ci, ze kota jeszcze nie znam. dzień w dzien coś nowego z nią i z niej
                wyłazi. moze byc też i tak, ze ona , jak to dzieci, ma na razie swój swiat.
                faktem jest bardzo miłym, ze julka nade wszystko przedkłada bycie w moim
                towarzystwie. nawet do łazienki mi włazi. wszędzie. gdy tylko nie spi, to
                towarzyszy mi jeszcze zacieklej chyba, niż pies.
                a ta druga kwestia - straszne Ty rzeczy opisujesz, Zarłaczko. na głodzie to
                widywalem wielu od róznych rzeczy uzależnionych. zatem współczucie moje wielkim
                jest, a tęsknota Twa, mą próżność mizia, pieści, głaszcze.
                poopowiadaj co tam u Cię i zwierzyny........................
                laga
                • zarlaczka Re: drogie Narody Świata 25.09.02, 02:31
                  > wierzę Ci, ze kota jeszcze nie znam. dzień w dzien coś nowego z nią i z niej
                  > wyłazi. moze byc też i tak, ze ona , jak to dzieci, ma na razie swój swiat.
                  > faktem jest bardzo miłym, ze julka nade wszystko przedkłada bycie w moim
                  > towarzystwie. nawet do łazienki mi włazi. wszędzie. gdy tylko nie spi, to
                  > towarzyszy mi jeszcze zacieklej chyba, niż pies.
                  > a ta druga kwestia - straszne Ty rzeczy opisujesz, Zarłaczko. na głodzie to
                  > widywalem wielu od róznych rzeczy uzależnionych. zatem współczucie moje
                  wielkim
                  >
                  > jest, a tęsknota Twa, mą próżność mizia, pieści, głaszcze.
                  > poopowiadaj co tam u Cię i zwierzyny........................
                  > laga

                  Drogi Panie Lago!
                  Zwierzyna ma się dobrze. Ja nieco niemocą złożona jestem. To pewnie z
                  wycieńczenia organizmu spowodowanego wiesz czym. Ale po licznych kocich
                  okładach i dużej dawce Twoich postów pomału z maligny wychodzę.
                  Ucałowania dla Ciebie i Julki
                  Żarłaczka
                  Ps. Drogi Panie Lago, a jak się tam miewa Twoja alergia. Mam nadzieję, że
                  poszła w diabły.
                  • Gość: pan_laga Re: drogie Narody Świata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 02:53
                    zarlaczka napisała:

                    > > wierzę Ci, ze kota jeszcze nie znam. dzień w dzien coś nowego z nią i z ni
                    > ej
                    > > wyłazi. moze byc też i tak, ze ona , jak to dzieci, ma na razie swój swiat
                    > .
                    > > faktem jest bardzo miłym, ze julka nade wszystko przedkłada bycie w moim
                    > > towarzystwie. nawet do łazienki mi włazi. wszędzie. gdy tylko nie spi, to
                    > > towarzyszy mi jeszcze zacieklej chyba, niż pies.
                    > > a ta druga kwestia - straszne Ty rzeczy opisujesz, Zarłaczko. na głodzie t
                    > o
                    > > widywalem wielu od róznych rzeczy uzależnionych. zatem współczucie moje
                    > wielkim
                    > >
                    > > jest, a tęsknota Twa, mą próżność mizia, pieści, głaszcze.
                    > > poopowiadaj co tam u Cię i zwierzyny........................
                    > > laga
                    >
                    > Drogi Panie Lago!
                    > Zwierzyna ma się dobrze. Ja nieco niemocą złożona jestem. To pewnie z
                    > wycieńczenia organizmu spowodowanego wiesz czym. Ale po licznych kocich
                    > okładach i dużej dawce Twoich postów pomału z maligny wychodzę.
                    > Ucałowania dla Ciebie i Julki
                    > Żarłaczka
                    > Ps. Drogi Panie Lago, a jak się tam miewa Twoja alergia. Mam nadzieję, że
                    > poszła w diabły.

                    świadomość wycieńczenia Twego pewno wykończy mnie do rana, ale jakby nie
                    jednak, to wiedz, ze alergia moze nie poszła, ale to nie od kota. bo gdym był
                    bez kota, to objawy towarzyszyły - zatem to jednak liscie już gniją na ulicach
                    i od tego kichy i oczu swędzenia. ale do przeżycia. ważne, ze nie jula z w tym
                    łapiny maczała.
                    i ja całuję i zwierzynę ochoczo ściskam
                    dobranoc
                    laga
                    • iwa.ja widziałam dzisiaj w metrze 25.09.02, 15:27
                      śliczną dziewczynę, która trzymała równie ślicznego małego kotka. Gdyby nie to,
                      że kocię było czarno-białe, zaczepiłabym ją, czy aby zwierzątko nie ma na imię
                      Oliwka. Mam nadzieję, że z Oliwką już wszystko w porządku?...
                      • ann.k Re: widziałam dzisiaj w metrze 25.09.02, 16:52
                        wiem od Kasi, ze Oliwcia ma sie coraz lepiej :)) za dwa dni juz bedzie u
                        mnie :))
                        • Gość: kikka Re: widziałam dzisiaj w metrze IP: *.chello.pl 25.09.02, 19:09
                          Oliwcia pokazuje pazurki, jak na porządną kocicę przystało. Koło 5.00 rano
                          grzebała w garnku z rosołem - znaczy się lepiej być nie może.
                      • Gość: samanta Re: widziałam dzisiaj w metrze IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 25.09.02, 19:40
                        A ja zauwazylam wczoraj w tramwaju , ze wszyscy wpatruja sie w cos ... No to
                        ja tez .
                        Kobieta z olbrzymim czarnym kotem na ramieniu ! Kot mial zielone oczy i
                        czerwona smycz patrzyl sie na ludzi i przyciagal wzrok . Piekny byl i taki
                        spokojny !
                        Wysiadlam na przystanku i po chwili spotkalam ich znowu w supermarkecie .
                        Az sie chcialo kota poglaskac , ale nie dotknelam , zeby sie nie sploszyl a
                        pani nie wygladala za sympatycznie . ( czarownica jakas ? :-))
                        • iwa.ja a ja bym była za tym, 25.09.02, 23:48
                          żeby zorganizować lustrację z imprezacją pt. "jak Julce jest u Pana Lagi". Nie
                          musi być na miejscu. Słowo Lagi, że Julia dobrze ma się, chyba wystarczy. Ale
                          jakieś zebranie organizacyjne na jesień i dżdż, czemu nie? Kto za?
                          • Gość: lupus Re: a ja bym była za tym, IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.09.02, 00:58
                            iwa.ja napisała:

                            > żeby zorganizować lustrację z imprezacją pt. "jak Julce jest u Pana Lagi".
                            Nie
                            > musi być na miejscu. Słowo Lagi, że Julia dobrze ma się, chyba wystarczy. Ale
                            > jakieś zebranie organizacyjne na jesień i dżdż, czemu nie? Kto za?
                            >
                            • iwa.ja Re: a ja bym była za tym, 26.09.02, 06:36
                              No, a inne osobistości?
                              Podrawiam porannie acz z troską o Pana Lagę, który dziś w nocy nie zajrzał do
                              wątku...
                              • ann.k Re: ja na pewno, ale... 26.09.02, 10:09
                                ja tak, ale ja bede przewrotna ;) jak pan_laga z nami, to ja sie pisze :))) bo
                                rozumiem, ze chodzi o kociarskie spotkanie;
                                a wlasciwie to za co tak kocham koty? chyba za te ich niezaleznosc i honor;
                                • iwa.ja Re: ja na pewno, ale... 26.09.02, 21:29
                                  Marzy mi się spotkanie kociopisarskie... Marzy mi się wielki finał (albo jeden
                                  z wielu finałów), tj. kawalkada samochodów do Celestynowa. Ale po cichutku
                                  wyznam, że marzy mi się także poznanie Pana Lagi. Nawet, jeżeli woli ode mnie
                                  Żarłaczkę (Żarłaczko, jak sprawy?)... I co on w niej widzi?
                                  Dzisiaj zgłosiło się na "futrzaste" kilka osób. Z podarkami dla zwierzątek. Kto
                                  następny?
                                  • zarlaczka Re: ja na pewno, ale... 26.09.02, 23:21
                                    iwa.ja napisała:

                                    > Marzy mi się spotkanie kociopisarskie... Marzy mi się wielki finał (albo
                                    jeden
                                    > z wielu finałów), tj. kawalkada samochodów do Celestynowa. Ale po cichutku
                                    > wyznam, że marzy mi się także poznanie Pana Lagi. Nawet, jeżeli woli ode mnie
                                    > Żarłaczkę (Żarłaczko, jak sprawy?)... I co on w niej widzi?
                                    > Dzisiaj zgłosiło się na "futrzaste" kilka osób. Z podarkami dla zwierzątek.
                                    Kto
                                    >
                                    > następny?
                                    >
                                    • zarlaczka Re: ja na pewno, ale... 26.09.02, 23:24
                                      zarlaczka napisała:

                                      > iwa.ja napisała:
                                      >
                                      > > Marzy mi się spotkanie kociopisarskie... Marzy mi się wielki finał (albo
                                      > jeden
                                      > > z wielu finałów), tj. kawalkada samochodów do Celestynowa. Ale po cichutku
                                      >
                                      > > wyznam, że marzy mi się także poznanie Pana Lagi. Nawet, jeżeli woli ode m
                                      > nie
                                      > > Żarłaczkę (Żarłaczko, jak sprawy?)... I co on w niej widzi?
                                      4 koty
                                      • Gość: mareczek Re: ja na pewno, ale... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 01:19
                                        Pozdrawiam i tu jak mi nakazano w swoim i jeszcze czyimś imieniu bo sam nie
                                        moze.
                                        Zaj....y wątek. Przyznam, że nie spodziewałem się.
                                        Zdrówka wszystkim
                                        maruś
    • spinkaa Re: futrzaste@wp.pl 27.09.02, 09:04
      Jako szczesliwa wspolwlascicielka cudownego psiego futrzaka wyciagnietego trzy
      lata temu ze schroniska, ciagne watek z radoscia:)))
      Buziaczki
      • iwa.ja piesio zwinął się już w kłębuszek... 27.09.02, 22:22
        ...i śpi. Podobnie jak ten wątek...
        • Gość: lupus Re: piesio zwinął się już w kłębuszek... IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.09.02, 00:17
          eee tam on tylko czasem musi odpocząć, ale to najlepszy wątek w tym postalu.
          Nikt się po łbach nie tłucze
          • spinkaa Re: piesio zwinął się już w kłębuszek... 28.09.02, 08:43
            Ranek wpradzie nieco ponury, ale serca nasze sloneczne, wiec budzimy sie
            radosnie i do zycia ow watek szlachetny
            Moja sunia dzisiaj rano bardzo radosnie obsikala samochod sasiada, parkujacego
            zawsze pod sama klatka, pomimo narysowanych na chodnikow zakazow. Mam bardzo
            madrego pieska.
            Pozdrawiam
    • zarlaczka Re: futrzaste@wp.pl 28.09.02, 17:10
      Budzę wątek z popołudniowej drzemki.
      Przypomniało mi się właśnie usłyszane kiedyś powiedzenie: "Psy spoglądają na
      człowieka z dołu, świnie patrzą prosto w oczy, a koty z góry". I coś w tym jest.
      Pozdrowienia dla wszystkich Kociarzy i Psiarzy, no i oczywiście dla nieobecnego
      pismem, ale pewnie obecnego duchem, Pana Lagi i jego najdroższej Julci
      • lucy_z Re: futrzaste@wp.pl 28.09.02, 17:58

        /=\\_//=\\
        /-----------\
        /=============\
        |====O===O====|
        ------|======v======|----
        • lucy_z Re: futrzaste@wp.pl 28.09.02, 18:00
          No i wyszło do kitu, wybaczcie! Intencje były proste a wyszło krzywo, buuu:(
          • zarlaczka Re: futrzaste@wp.pl 28.09.02, 18:06
            Nie tyle krzywo, co zamiast marau wyszło hauuu!
          • Gość: lekarz faktycznie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 18:18
            faktycznie masz rację, wyszło strasznie c h u j o w o, a co to miało być
            przepraszam? kot rozjechany przez tira? może trzeba się troszeczkę pouczyć
            zanim się zacznie takie obrazki wysyłać. intencje miałaś na pewno dobre, ale
            wrodzona głupota potrafi wszystko zepsuć. Pozdrawiam
            • zarlaczka Re: faktycznie 28.09.02, 19:13
              Gość portalu: lekarz napisał(a):

              > faktycznie masz rację, wyszło strasznie c h u j o w o, a co to miało być
              > przepraszam? kot rozjechany przez tira? może trzeba się troszeczkę pouczyć
              > zanim się zacznie takie obrazki wysyłać. intencje miałaś na pewno dobre, ale
              > wrodzona głupota potrafi wszystko zepsuć. Pozdrawiam

              Lekarzu, mam do ciebie prośbę, idź leczyć swoją frustrację na inne wątki. Tam
              będziesz mógł wylewać do woli zalewającą cię żółć i znajdziesz wielu równych
              tobie w chamstwie. Rysunek Lucy to arcydzieło w porównaniu z twoim żałosnym
              postem.
              • Gość: lekarz Re: faktycznie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 19:24
                Jesteś chora z nienawiści, nienawiści do ludzi. Zbierasz pieniądze na zwierzęta
                a zapominasz o ludziach, o bezdomnych i potrzebujących. Ty nienawidzisz ludzi.
                A tamten rysunek był naprawdę c h u j o w y.
                • iwa.ja Re: faktycznie 28.09.02, 20:35
                  Gość portalu: lekarz napisał(a):

                  > Jesteś chora z nienawiści, nienawiści do ludzi. Zbierasz pieniądze na
                  zwierzęta
                  >
                  > a zapominasz o ludziach, o bezdomnych i potrzebujących. Ty nienawidzisz
                  ludzi.
                  > A tamten rysunek był naprawdę c h u j o w y.


                  WON!!!!!!!!!!
                  • Gość: Melba precz z gburami - IGNORE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 22:39
                    Na wypadek pojawienia się wątków w stylu "nie pomagasz bezdomnym" od razu
                    proszę o ignorowanie, albo zmieszczę linka do podobnej bardzo osobistej
                    dyskusji toczonej na forum gorzowskim, kiedy ruszaliśmy z akcją - to była
                    groźba :))))
                    A teraz milusio - we wtorek toczymy się tikusiem załadowanym po brzegi do
                    Celestynowa! Z drogi śledzie!
                    Kocham Was wszystkich i czekam na więcej - a co, mogę sobie powymagać od tak
                    cudownych ludzi, prawda?
                    • zarlaczka Re: precz z gburami - IGNORE 28.09.02, 22:54
                      Masz całkowitą rację, takich ludzi powinno się ignorować, a nie zniżać do
                      dyskusji z nimi. Ale wkurzyłam się. Zastanawiam się też co siedzi w takim
                      człowieku, który wchodzi do wątku, w którym grono, życzliwie do siebie i do
                      zwierząt nastawionych, ludzi ze sobą rozmawia.
                      Nieustające pozdrowienia dla wszystkich /prawie wszystkich/
                      Żarłaczka
                      • Gość: Melba Re: precz z gburami - IGNORE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 23:01
                        koszmarne kompleksy i / lub żałosny żywot
                        Proszę trzymać kciuki za transportujących, bo ja nie lubię jeździć poza
                        miasto :) ale czegóż się nie robi dla kochanych potworów!
                        • zarlaczka Re: precz z gburami - IGNORE 28.09.02, 23:04
                          Trzymam kciuki bardzo mocno!
                          Ja za kilka dni również coś tam podrzucę.
                          /Mam jeszcze pytanie, czy znasz jakieś hurtownie, w których można kupić suchą
                          karmę dla zwierzaków w większych ilościach/
                          Żarłaczka
                          • Gość: lekarz [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 23:31
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: śliczna [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 00:16
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: śliczna [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 01:00
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: :-(( "śliczny" doktorek IP: *.dialup.warszawa.pl 29.09.02, 01:08
                                  Gość portalu: śliczna napisał(a):

                                  > Choć przyznam szczeże, że i moja Mamusia miała seksualnie do czynienia z
                                  > wilczurem. Stąd od dziecka mam kłopoty z uzębieniem i załatwiam się na każdym
                                  > trawniku
                                  I co? Ulżyło ci doktorku, jak się podszyłeś pod cudzy nick? Myślisz, że
                                  pracowite naśladowanie cudzych błędów ortograficznych zapewni ci anonimowość
                                  wiejskiego konowała?
                                  • Gość: lekarz Re: 'śliczny' doktorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 01:20
                                    Jesteś chora z nienawiści, dlaczego przypisujesz mi to co pisze śliczna? Ona
                                    też jest chora. Wy wszyscy nienawidzicie ludzi, po prostu. Czy oni wam
                                    wyrządzili jakąś krzywdę?
                                    • Gość: :-(( Re: 'śliczny' doktorek IP: *.dialup.warszawa.pl 29.09.02, 01:30
                                      Gość portalu: lekarz napisał(a):

                                      > Jesteś chora z nienawiści, dlaczego przypisujesz mi to co pisze śliczna? Ona
                                      > też jest chora. Wy wszyscy nienawidzicie ludzi, po prostu. Czy oni wam
                                      > wyrządzili jakąś krzywdę?
                                      Nie wiem, kim jest śliczna i kto jest śliczna. Ja tu tylko pilnuję porządku po
                                      nocy, aby tacy, jak ty nie poczuli się zbyt pewnie.
                                      PS
                                      Czy czy natrętne przypisywanie komuś natręctwa, samo w sobie nie jest
                                      natręctwem?
                                      PS2
                                      A może by tak podać do publicznej wiadomości nr telefonu z którego korzystasz
                                      przy połączeniu modemowym?
                                      • Gość: lekarz Re: 'śliczny' doktorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 01:37
                                        Prosze podaj, ale podaj także telefon "ślicznej", w końcu o nią też chodzi. A
                                        jak tego dokonasz chakerko, bo zaczynam się obawiać.
                                    • Gość: śliczna Re: 'śliczny' doktorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 09:50
                                      Gość portalu: lekarz napisał(a):

                                      > Jesteś chora z nienawiści, dlaczego przypisujesz mi to co pisze śliczna? Ona
                                      > też jest chora. Wy wszyscy nienawidzicie ludzi, po prostu. Czy oni wam
                                      > wyrządzili jakąś krzywdę?
                                      Już wszyscy biegniemy do ciebie po pomoc byś nas z tej nienawiści uleczył.
                                      Najlepiej przy pomocy jadu, który się z ciebie wylewa miłośniku ludzi.
                                      I co zabrakło ci pomysłów jak by tu mi dopiec, że posługujesz się moim nickiem
                                      i moim tekstem?
                                      • pan_pndzelek śliczna lekarka? 29.09.02, 12:10
                                        Widzę, że odkąd inni przestali się do ciebie odzywać dyskutujesz sama ze sobą
                                        jako lekarz ze śliczną... Cóż, powstrzymam się od komentarza...
                                        _______________________________________
                                        >>>---
                                  • Gość: śliczna [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 09:56
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • palker medice, cura te ipsum (n/t) 29.09.02, 00:26
    • Gość: Magda Pozdrawiam futrzaste@wp.pl IP: 196.40.57.* 29.09.02, 01:57
      Strasznie podoba mi się wasza akcja. Już wysłałam meila z kontaktem do was bo
      mam trochę potrzebnych rzeczy ale jeszcze pozwolę sobie tu napisać. Nie ma nic
      piekniejszego niż futrzaste. Spójrzcie zresztą same dziewczyny co wynalazlam w
      internecie:

      www.freefasthost.com/www/nature/young/gallery_6/PicView.htm#img1994.jpg
      www.freefasthost.com/www/nature/young/gallery_6/pix/img1701.jpg
      www.freefasthost.com/www/nature/young/gallery_6/PicView.htm#img768.jpg
      niech zyja FUTRZASTE!!!
      • Gość: Melba Wątek opanowali psychiczni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 08:47
        oraz niewyżyci seksualnie. Czas założyć chyba nowy :(
        • Gość: misio Re: Wątek opanowali psychiczni IP: *.acn.pl / 10.128.130.* 29.09.02, 13:26
          Powiedziałbym,że paru psychicznych (w tym na podłożu zaburzeń seksualnych),
          paru - delikatnie mówiąc niekulturalnych oraz spora grupa zapewne milusich
          panienek, ale POTWORNIE INFANTYLNYCH (pozdrawiam was, kociaczki, futerka,
          całuję puszyste mordeczki czy tym podobne) które dają się wpuszczać w kanał
          i "dyskutują" z tamtymi. W sumie - smutno i straszno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka