jarekzielinski
17.10.05, 11:02
Ręce mi opadły, gdy zobaczyłem w dzisiejszej "Stołecznej" zwycięski projekt
upamiętnienia JPII. Zaraz napisałem do Darka Bartoszewicza, a tu - będąc
ciekawy Państwa zdania - przytaczam najważniejsze tezy mojego listu,
konfrontując je ze stwierdzeniami z "Gazety".
1. Projektantom z firmy "Kaliszewscy & Napieralski" wydaje się, że projektują
w szczerym polu, a kolumnada Pałacu Saskiego nigdy nie zostanie odbudowana. W
artykule w ogóle się o niej nie wspomina!
2. "Wyrastanie z tradycji klasycznej" (fraza z artykułu) przemienia się tu w
przeciwieństwo i karykaturę takiego założenia. Tradycja klasyczna w sztuce to
bowiem harmonia, utożsamiana przez Starożytnych z pięknem, jasnością, dobrem -
pozytywnymi siłami Kosmosu. W wykonaniu naszych "klasycystów" mamy:
dysharmonię, czyli chaos, ciemność i zło. Niezły sposób na uczczenie
Papieża...
3. Nierówne odstępy w kolumnadzie mają odpowiadać rytmowi napisu w
belkowaniu: "Niech zstąpi Duch Twój..." itd. Ma to być w opinii
jury "zrozumiałe dla wszystkich". Proszę jednak pamiętać, że znajdujemy się
na Osi Saskiej i najważniejszy jest nie widok z wnętrza placu, a perspektywa
wzdłuż zachowanego fragmentu osi, ze wschodu na zachód, czyli od strony
Krakowskiego Przedmieścia. No i mamy pasztet - napis znajduje się od strony
placu, a my widzimy tylko ("zrozumiały dla wszystkich"?!!!) "skopany",
chaotyczny rząd kolumn, ku radości wszelkiej maści satanistów układający się
w rytm przesłania papieskiego, czytanego na wspak!!!
Teraz wyobraźmy sobie, że kolumnada pałacu Saskiego została jednak
zrekonstruowana. Widzimy ją w tle pierwszej kolumnady, poszarpaną, niejako
porozrywaną nierównymi odstępami kolumn w kolumnadzie pierwszej. W widoku ze
środka placu stojące naprzeciw siebie kolumnady będą sprawiać wrażenie, że
papieska, kulawa i szpetna (w tym zestawieniu oczywiście),
będzie "przedrzeźniać" kolumnadę saską, harmonijną i piękną.
Wróćmy jednak do widoku od wschodu. Projektanci proponują przeniesienie
pomnika Marszałka "bliżej Grobu Nieznanego Żołnierza" (czytaj: między obie
kolumnady!), w rezultacie czego dotychczasowego "dziadka parkingowego"
zobaczymy w klatce kolumnad (więźniem to, czy "klawiszem" będzie?).
Na tym nie koniec, bo w dalekim tle majaczyć będzie jeszcze trzecia
kolumnada - pałacu Lubomirskich. No, chyba tu kogoś pogięło, ktoś nam chce
przerobić resztki Osi Saskiej na drzwi do lasu (kolumn), albo bieżnię dla
płotkarzy.
4. Wielką zaletą projektu,wg władz miasta, ma być ławość i szybkość
realizacji. No pewnie, na pl. Piłsudskiego jest to oczywiście najważniejsze!!!
Z góry zastrzegam, że nie chodzi mi o obrażanie czyichkolwiek tzw. "uczuć
religijnych", jakie by one nie były. Projekt, moim zdaniem, jest bardzo zły,
budzący paradoksalne skojarzenia, pyszny i arogancki, sprzeczny z
dotychczasowymi ustaleniami, które "po długich i ciężkich cierpieniach"
wreszcie całkiem niedawno dla Pl. Piłsudskiego przyjęto. Nie pozwólmy, aby
radiomaryjny, parareligijny amok (czyli nacisk "szerokich mas" na decydentów,
aby pomnik w proponowanym kształcie zbudować jak najszybciej) okazał się
silniejszy od dobrego smaku i kultury kreowania przestrzeni, te bowiem
właśnie "wyrastają z tradycji klasycznej", a sztuka chrześcijańska tak
przecież wspaniale potrafiła z tej skarbnicy korzystać. My zaś chcemy sobie
zafundować - w rozumieniu klasycznym - "Bramę Triumfalną Demonów". A propos -
drugi nagrodzony projekt też ma coś z tych klimatów, przyjmując postać
podziemnego Chadesu, ale przynajmniej nie szkodzi placowi i ma w sobie
duchowe "to coś". Jest jednak zbyt "mądry" dla tzw. "szerokiego elektoratu" i
dlatego nie ma chyba szans na realizację, jak projekt Budzyńskiego na
Świątynię Opatrzności.
Pozdrawiam wszystkich i liczę na WYŁĄCZNIE MERYTORYCZNĄ dyskusję.