Dodaj do ulubionych

Tramwajarze

30.09.02, 08:24
Jechałam wczoraj dwójką. Przy Placu Narutowicza wsiadała starsza kobieta.
Niestety, nie zdążyła. Motorniczy przyciął jej rękę drzwiami, ona zaś została
na przystanku. Drzwi nie były całkowicie zamknięte, więc nie mógł ruszyć.
Wysiadł, żeby zobaczyć, co się dzieje, tak jakby nie miał bocznego lusterka.
Otworzył drzwi, pasazerowie zwrócili mu uwage, zeby lepiej sie rozgladał. I
wiecie co zrobił motorniczy? Obraził się i powiedział, ze ta poszkodowana
kobieta, i mężczyzna zwracający najgłośniej uwagę mają wysiąść, bo on dalej
nie pojedzie. I tak się stało. W końcu te dwie osoby, zeby nie utrudniac
życia innym wysiadły, ale spisały numery tramwaju.
Obserwuj wątek
    • japoneczka Re: Tramwajarze 30.09.02, 08:55
      Naprawdę, aż się wierzyć nie chce ile w tego typu skargach jest braku
      wyrozumiałości i chyba takiej zwyczajnej złości, niezadowolenia ze wszystkiego,
      co w koło nas. I zawsze szukanie najprostszych rozwiązań - ona starsza kobieta,
      więc nie może być winna, motorniczy to mężczyzna - on jest winny!

      Też jeżdżę często środkami komunikacji miejskiej i jedyna, co zauważyłam, to
      nie chamstwo kierowców, ale głupotę pasażerów. Ile to razy kobieta (czasami też
      mężczyzna) starsza, nie w pełni sprawna, widząc, że drzwi się zamykają, choćby
      była sto metrów od przystanku, "włącza" trzeci bieg, nieużywany od czasów
      młodości i w te pędy do tramwaju/autobusu/metra. Bardzo często ludzie
      zapominają, że nie są już tacy zwinni, jak w młodości i chociaż już dawno jest
      po sygnale próbują się wepchnąć do środka.
      A gdy się nie uda? - TRAMWAJARZ CHAM, WIEŚNIAK!!! KARTOFLE WOZIĆ!!! DO
      GRÓJCA!!!

      I tyle. A trzeba wiedzieć, że kierowcy mają na prawdę cieżką pracę, czego sami
      byliśmy świadkami w upalne lato.
      • eela Re: Tramwajarze 30.09.02, 09:10
        Oczywiście, ze pasazerowie wsiadający w ostatniej chwili sa winni, ale to nie
        powód, żeby motorniczy obrażał się i strajkował. Tramwaj nie jest jego
        własnością. A moze uważasz, że powinien był dla przykładu jednak ruszyć i wlec
        tę kobietę?
        Zarówno kierowcy autobusów jak i tramwajarze maja cieżka pracę, to prawda, ale
        trochę kultury niektórym by się przydało, bo wśród większosci porządnych chamy
        tez się zdarzają. Jak wszędzie zresztą.
        • pan_pndzelek Re: Tramwajarze czy przechodnie? 30.09.02, 09:32
          Problem zachowania się mocno starszych osób nie dotyczy tylko tego, co pisze
          japoneczka czyli dobiegania do już-już odjeżdżającego tramwaju. Nie wiem czy
          zauważyliście jak sformułowana jest większość notek prasowych o
          najtragiczniejszych zajściach z udziałem pieszych: "starszy mężczyzna pod
          kołami tramwaju", "starsza kobieta zabita przez samochód".

          Zwróćcie uwagę kto z upodobaniem przebiega jezdnię na czerwonym, skraca sobie
          50 metrów przed pasami, wchodzi na pasy gdy zielone już przechodzi w pomarańcz.
          Właśnie osoby stare. Poza nimi jedynie nastolatki, ale one (te nastolatki
          obojga płci) żywią UZASADNIONĄ nadzieję, że zdążą przebiec. Co do ludzi starych
          ta nadzieja nie ma żadnego uzasadnienia.

          Czytałem kiedyś, że w związku z degeneracją mózgu wywołaną procesami starzenia
          oraz typowymi dla starości procesami chorobowymi jako pierwszy pada ofiarą
          ośrodek mózgu odpowiedzialny za krytycyzm i właściwą ocenę sytuacji. Tłumaczyć
          to może zresztą także przekrój wiekowy (delikatnie mówiąc wysoki) słuchaczy
          Radia Maryja ;-)

          A co do tego, że nie chciał tramwajarz jechać dalej. Sam byłem świadkiem kiedy
          kobieta tramwajarka potrąciła starca, który wtargnął na tory, przechodził przez
          Marszałkowską koło Rotundy DWADZIEŚCIA METRÓW OD PRZEJŚCIA PODZIEMNEGO!!! Nic
          mu się na szczęście nie stało, uderzył tylko barkiem w bok tramwaju i podniósł
          się sam. Kobieta powiedziała, że w ogóle dalej nie pojedzie, żeby wszyscy
          wysiedli. Domyślasz się, że ja jestem raczej wyszczekany i zwykle zwracam
          ludziom uwagę, tym razem... nie powiedziałem nic i grzecznie wysiadłem jak
          inni...

          Nie prowadziłem nigdy tramwajów, więc nie wiem na czym rzecz polega, ale może
          rozgrzesz eelu jednak tamtego tramwajarza, zdaje się że oni żyją w ogromnym
          stresie... a ludzie starzy bywają wyjątkowo bezmyślni.
          _______________________________________
          >>>---
          • japoneczka Pędzelku - jesteś głąb! 30.09.02, 10:25
            pan_pndzelek napisał:


            > Czytałem kiedyś, że w związku z degeneracją mózgu wywołaną procesami
            starzenia
            > oraz typowymi dla starości procesami chorobowymi jako pierwszy pada ofiarą
            > ośrodek mózgu odpowiedzialny za krytycyzm i właściwą ocenę sytuacji.
            Tłumaczyć
            > to może zresztą także przekrój wiekowy (delikatnie mówiąc wysoki) słuchaczy
            > Radia Maryja ;-)

            Albo teamt dotyczy zachowania tramwajarzy i pasażerów/pieszych albo polityki.
            Nie mieszaj tych dwóch całkowicie odrębnych spraw.


            > Nie prowadziłem nigdy tramwajów, więc nie wiem na czym rzecz polega, ale może
            > rozgrzesz eelu jednak tamtego tramwajarza, zdaje się że oni żyją w ogromnym
            > stresie... a ludzie starzy bywają wyjątkowo bezmyślni.
            > _______________________________________
            > >>>---


            No czegoś równie głupiego to nie czytałam od jakichś... Chciałabym podać jakiś
            długi okres, ale podobne kwiatki napotyka się w życiu codziennym na okrągło
            (niestety).
            A więc zastanówmy się, co chciał napisać internauta pędzelek, bo nie wierzę, że
            ktoś mógłby być tak nieludzki i głupi po prostu, by pisać to, co dosłownie ten
            tekst oznacza. Daleka jestem od wielbienia ludzi starszych, tylko i wyłącznie
            za swój wiek, ale żeby odważyć się napisać takie zdanie?!
            Jest oczywiste, że ludzi nie powinno się szanować za wiek. Kto (rozsądny)
            szanowałby Hitlera, Stalina gdyby ci dożyli lat 80. Najpewniej nikt (rozsądny).
            Ale żeby stwierdzić z gópewnością siebie, że ludzie starzy są głupi?!
            Drogi pędzelku, mądrości przybywa z czasem. Za młodu można być co najwyżej
            inteligentnymmądrym się staje dopiero, gdy doświadczenie ci na to pozwala. Nie
            ma ludzi mądrych i młodych. Sama nad tym boleje bo jestem młodziutka jeszcze,
            choć z chwilą coraz mniej. Tobie też przyda się kilkuletnia kuracja
            egzystencji, by móc pisać coś na forum publicznym. Na razie jesteś głąb!
            • japoneczka Re: Pędzelku - jesteś głąb! 30.09.02, 10:27
              japoneczka napisała:


              > Ale żeby stwierdzić z gópewnością siebie, że ludzie starzy są głupi?!
              Miało być z gówniarską pewnością siebie
              • pan_pndzelek Re: Moja propozycja 30.09.02, 11:06
                Moja propozycja: postaraj się skupić i jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM przeczytać
                tekst. Czy miałaś zajęcia z rozumienia tekstu pisanego w gimnazjum? Może byłaś
                wtedy chora. Spróbuj głąbku. Już kiedyś pisałem że 95% ludzi wg. badań nie
                rozumie skierowanego do nich przekazu ustnego/pisemnego. Patrząc na twoje
                plwociny WIERZĘ W TO.
                _______________________________________
                >>>---
                • tassman motorniczy 30.09.02, 11:42
                  Na miejscu tego faceta i tej babki nie ruszyłbym d*** po uwadze
                  motorniczego "że on dalej nie pojedzie jak tych dwoje bedzie w środku".
                  Powiedziałbym mu wtedy: "Jadymy frajerze do przodu". A wiecie co on mógłby mi
                  zrobić? Skoczyć na puklerz i zatańczyć. Pan i władca sie znalazł. Zwykły kmiot
                  od naciskania na pedały. Motorniczego rozliczają z kazdej minuty, postałby ze 3
                  minuty i ruszył jak wariat bo zasrałby ogniem wydyganiec jeden, że robote
                  straci w tych trudnych czasach. I jechałbym gdzie bym chciał....Hehehe

                  tassman:)
                  • japoneczka Do tassmana-wieśniaka i pędzelka-inteligenta 30.09.02, 11:46
                    No rzeczywiście, ale byś mu pokazał ty nasz bohaterze. A co najważniejsze
                    zrobiłbyś to z klasą. Z podobną do tej, z jaką pan pędzelek obraża ludzi
                    starszych. Chociaż podobno nie obraża, tylko my wszyscy w koło niego nie
                    rozumiemy, co on chce nam powiedzieć. Tylko kto w takim przypadku jest normalny?
                    • tassman do wyzywajacej mnie nie wiem za co japonii 30.09.02, 13:40
                      japoneczka

                      Nie jestesmy na 'ty', w jednej kołysce nie leżelismy ty tramwajowo-autobusowo
                      Joanno-D'Arc. Zadaniem motorniczego jest przewozić pasazerów, z biletem czy tez
                      bez (to juz nie jego biznes tylko kanarów-złodziei). I czy mu sie to podoba czy
                      nie ma to robić. Jak mu sie to nie podoba to zjazd z pracy....
                      A Pndzel ma rację. Starszym ludziom sie wydaje że wskoczą "na cycek" jak w
                      czasie okupacji. A tu figa z makiem. Starszy to wolniejszy. Wiem że ja taki sam
                      bedę jak bede stary (jak dożyję oczywiscie kto wie moze mnie to forum
                      wykończy??), niedołężny, łajzowaty....Ale nie bedę na pewno startował jak Ben J
                      do setki do tramwaju.

                      Ty pewnie bedziesz w tym wieku podrywała tramwajarzy żeby sie z nimi przejechac
                      w tej ich dziupli z przodu tramwaju....

                      Ehhhhh zycie

                      tassman:)
                  • pan_pndzelek Re: motorniczy 30.09.02, 12:12
                    tassman napisał:
                    > I jechałbym gdzie bym chciał....Hehehe

                    To ja poproszę do Powsina...
                    _______________________________________
                    >>>---
                  • Gość: Bąbel Re: motorniczy IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.10.02, 01:07
                    Głupcy zawsze są w błędzie
            • Gość: Piotr Re: Pędzelku - jesteś głąb! IP: *.eurx.dupont.com 30.09.02, 13:44
              japoneczka napisała:

              > Albo teamt dotyczy zachowania tramwajarzy i pasażerów/pieszych albo polityki.
              > Nie mieszaj tych dwóch całkowicie odrębnych spraw.

              > No czegoś równie głupiego to nie czytałam od jakichś...
              > ktoś mógłby być tak nieludzki i głupi po prostu [...]

              > Ale żeby stwierdzić z gópewnością siebie, że ludzie starzy są głupi?!

              > Na razie jesteś głąb!

              Nie mam zielonego pojecia kim sa obie strony dialogu ale nie rozumiem Cie,
              japoneczko. Pedzelek napisal rzeczowo, konkretnie i z sensem, a Ty sie rzucasz
              na Niego z bluzgami. Kto pisal ze starzy ludzie sa glupi? Na pewno nie
              pedzelek - On pisal o ograniczeniu krytycyzmu - z czym sie akurat zgadzam.
              Spojrz jeszcze raz na ton swojej wypowiedzi (ktorej pare zdan zalaczylem) - i
              powiedz sama, jak to wyglada?

              A ze ktos ma inny poglad na sprawe niz Ty to od razu trzeba go mieszac z blotem?

              pzdr
          • eela Re: Tramwajarze czy przechodnie? 30.09.02, 14:41
            pan_pndzelek napisał:


            > Nie prowadziłem nigdy tramwajów, więc nie wiem na czym rzecz polega, ale może
            > rozgrzesz eelu jednak tamtego tramwajarza, zdaje się że oni żyją w ogromnym
            > stresie... a ludzie starzy bywają wyjątkowo bezmyślni.

            Rozumiem, że ta kobieta z tramwaju nie chciała dalej jechać i wcale jej się nie
            dziwię. Nawet bałabym sie jechać tramwajem prowadzonym przez nią bezposrednio
            po wypadku -wiadomo, ze przeżyła duży stres. Ten tramwajarz zdenerwował sie
            raczej krytyką swojego zachowania, a poniewaz potem zaczęła sie zwykła
            pyskówka, na dobre trafił go szlag. Gdyby jednak powiedział od razu, ze nie
            zauważył i przeprasza sprawa na pewno na tym by się zakończyła. Sam mówisz, ze
            ludzie starsi reaguja wolno i źle oceniają sytuację. To prawda, sama widuję
            staruszki kuśtykające o lasce na czerwonym swietle. Chyba więc trzeba brac
            poprawke na ich nieprzewidywalne zachowanie. Wszyscy kiedyś bedziemy starzy.
        • Gość: Bąbel Re: Tramwajarze IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.10.02, 01:01
          Jak byś sam troche popracował to byś zmienił zdanie
      • Gość: abc Re: do japoneczki IP: 212.76.37.* 30.09.02, 13:20
        japoneczka napisała:

        > Naprawdę, aż się wierzyć nie chce ile w tego typu skargach jest braku
        > wyrozumiałości i chyba takiej zwyczajnej złości, niezadowolenia ze
        wszystkiego,
        >
        > co w koło nas. I zawsze szukanie najprostszych rozwiązań - ona starsza
        kobieta,
        >
        > więc nie może być winna, motorniczy to mężczyzna - on jest winny!
        >
        > Też jeżdżę często środkami komunikacji miejskiej i jedyna, co zauważyłam, to
        > nie chamstwo kierowców, ale głupotę pasażerów. Ile to razy kobieta (czasami
        też
        >
        > mężczyzna) starsza, nie w pełni sprawna, widząc, że drzwi się zamykają,
        choćby
        > była sto metrów od przystanku, "włącza" trzeci bieg, nieużywany od czasów
        > młodości i w te pędy do tramwaju/autobusu/metra. Bardzo często ludzie
        > zapominają, że nie są już tacy zwinni, jak w młodości i chociaż już dawno
        jest
        > po sygnale próbują się wepchnąć do środka.
        > A gdy się nie uda? - TRAMWAJARZ CHAM, WIEŚNIAK!!! KARTOFLE WOZIĆ!!! DO
        > GRÓJCA!!!
        >
        > I tyle. A trzeba wiedzieć, że kierowcy mają na prawdę cieżką pracę, czego
        sami
        > byliśmy świadkami w upalne lato.



        Tak bronisz kierowców ZTM-u, jakbyś sama była jednym z nich. A może jednym z
        tokijskich?
        • japoneczka Re: do japoneczki 30.09.02, 13:53
          tiaa...
    • nauma Re: Tramwajarze 30.09.02, 22:45
      Dorzucę swoje do tej dyskusji. Na początek co do tego motorniczego z 2-ki;
      przegiął, bo ma obowiązek patrzeć w lusterko, kiedy zamyka drzwi i ponownie
      przegiął, jeżeli nie chciał jechać czując się obrażony za zwrócenie uwagi (no,
      chyba że dostał od razu bluzgi...)
      A teraz coś na dodatek. Osobiście często zgrzytam zębami, kiedy z wywieszonym
      ozorem galopuję za pojazdem i drzwi zamykają mi się przed nosem. Ale... mimo
      wszystko rozgrzeszam kierowców i motorniczych. Dlaczego? Ano dlatego, że
      rozumiem ich stres, wywołany koniecznością trzymania się często absurdalnych
      (tak tak, także dla prowadzących pojazd!) rozkładów, co w godzinach szczytu
      powoduje nerwową jazdę, oraz koniecznością manewrowania co najmniej
      kilkunastotonowym pojazdem w korkach i z taką perspektywą, że każdy wypadek
      powoduje zawsze duże szkody. Tak samo jak grają mi na nerwach ludzie, którzy
      NIE WIDZĄ tego, co jest przed ich nosem - czyli czerwonych świateł, tudzież
      napisów "po sygnale wsiadanie zabronione". I jeszcze jedno: kierowca /
      motorniczy jak już zamknie drzwi, MUSI patrzeć przed siebie i ewentualnie na
      lewo, bo przecież właśnie rusza - stąd też niemożność zobaczenia kogoś, kto
      sprintuje od tyłu.
      To jedna strona medalu. Druga to taka, że spory procent prowadzących pojazdy to
      albo osobnicy bez kultury, albo solidnie ograniczeni umysłowo. To ci, którzy
      przycinają wysiadających, nie wpuszczają galopujących od przodu (dzisiaj na
      linii 506 obok kierowcy stał jakiś typ, mimo że to zabronione, i obaj rechotali
      z dziewczyny, której zamknęli drzwi przed nosem), albo jadą tak, jakby wieźli
      kartofle, a nie ludzi.
    • geograf Re: Tramwajarze 01.10.02, 07:11
      o'rany...o czymś takim to jeszcze nie słyszałem...:/
      a jednak w Łodzi nie ma największego chamstwa...
      wiem jedno:-)
      Ja tam bym sie nie poddał. A co...on będzie miał problemy jeżeli ruch będzie wstrzymany z jego powodu...

      pozdrawiam serdecznie...
      • Gość: abc Re: do geografa IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 01.10.02, 09:43
        geograf napisał:

        > Uśmiech kosztuje mniej od elektryczności, a daje więcej światła.


        Dobre!
    • zdzicha Re: Tramwajarze 07.10.02, 10:18
      To cham prosty, ten motorniczy. Byłam niedawno w małym zapyziałym miasteczku na
      kresach wschodnich, w którym nie ma nawet 40 linii autbusowych, a pojazdy
      kursują zgodnie z rozkładem +- 20 minut, ale tam sie coś takiego nie zdarza, a
      jakby się zdarzyło, to media ogólnopolskie trąbiłyby o tym przez tydzień. Jest
      nawet częstym procederem ponowne otwieranie zamkniętych już drzwi.
      /Ja tam i tak wolę jeździć samochodem.
      • Gość: Bąbel Re: do ZDZICHA IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.10.02, 15:04
        Należało by zacząć od ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka