Dodaj do ulubionych

Dziwny korek

IP: 217.153.33.* 08.10.02, 09:37
Czy próbujecie czasami przejechać skrzyżowanie Powstańców Śląskich i małej
uliczki Szczotkarskiej (tuż przy Połczyńskiej). Korki kilometrowe.
A dlaczego?!! Przyczyną takiej kolejki, właśnie przy wylocie z Powstańców
Śl.w kierunku Włoch jest dziwnie umieszczona, prywatna działka. Ogrodzenie ze
zwykłej siatki, jakieś podwórko, czy były ogródek-coś okropnego.Wbija się to
sporym klinem w dwupasmową ulicę, całkowicie blokując prawie oba pasy. Ku
mojemu zdziwieniu prebiegające tamtędy tory tramwajowe zostały wygięte w
zakręt i z konieczności przecinają jezdnię. Całe zamieszanie tramwajowo-
samochodowe, z tymi światłami i wściekłymi kierowcami, ciurkiem
przeciskającymi sie przez przewęzenie, ma miejsce tuż obok owego podwórka czy
działki. O dziwo postawiono tam światła i dzięki temu smochody na zmianę z
tramwajami mogą objechać ten dziwny przybytek. Jest to niewiarygodne, jak
można pozwolić na taką sytuacją. Pisałam już o tym do "Trójki", naiwnie
sądząc, że będzie to temat na ciekawy reportaż. Niestety bez echa.
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak można inwestować w światła, zmieniać trasę
tramwajów, narażać tłumy ludzi na stanie w gigantyczcnym sznurze samochodów i
nie próbować zmienić przyczyny tego zjawiska? Czy wykupienie tego WYJĄTKOWEGO
terenu przekracza możliwości gminy?!! Czy jakiś upór, zła wola jednego
własciciela działki powinny być przyczyną ogromnych utrudnień w ruchu? Czy
znowu trzeba powiedzieć że to tylko w Polsce może mieć miejsce?!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Robal Re: Dziwny korek IP: *.pl 08.10.02, 09:43
      Droga Ewawa! Temat ten był już ćwiczony do wyrzygania, zdaje się że niedawno
      mieszkasz na Bemowie (czy wręcz w W-wie). Dom należy do Państwa Gaików którzy
      mają po pierwsze nieuregulowane sprawy własnościowe, a po drugie żądają
      horrendalnych sum za działkę. Z wymienionych powodów od lat wielu nie daje się
      z tym nic zrobić. Państwo G. są poza tym zadowoleni bo obkleili posesję
      billbordami i nieźle sobie zarabiają.
      • mantha Re: Dziwny korek 08.10.02, 09:59
        A ja uwazam, ze dobrze, ze ten temat znowu sie pojawia, mieszkam na Jelonkach
        bardzo dlugi i codziennie, jadac do pracy szlag mnie trafia, czy naprawde na
        takich darmozjadow nie ma zadnego bata?????
      • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 10:00
        Gość portalu: Robal napisał(a):

        > Droga Ewawa! Temat ten był już ćwiczony do wyrzygania, zdaje się że niedawno
        > mieszkasz na Bemowie (czy wręcz w W-wie). Dom należy do Państwa Gaików którzy
        > mają po pierwsze nieuregulowane sprawy własnościowe, a po drugie żądają
        > horrendalnych sum za działkę. Z wymienionych powodów od lat wielu nie daje
        się
        > z tym nic zrobić. Państwo G. są poza tym zadowoleni bo obkleili posesję
        > billbordami i nieźle sobie zarabiają.


        Posłuchaj Robalu. Nie wiem gdzie ty mieszkasz i od jak dawna. Nie interesuje
        mnie to. I ciebie nie powinien interesować mój adres. Myślę że więcej uwagi
        powinno się poświecić załatwieniu tej sprawy a nie wycieczkom personalnym.

        Im więcej bedzie się o tym mówiło tym lepiej. Nie interesuje mnie nazwisko
        właścicieli działki (choć widzę niezgodności u "znawców" tematu)ani ile za nią
        żądają. Doskonale wiem że sprawa ciągnie się od tak dawna że pewnie obaj moi
        interlokutorzy wjeżdzali na nocnikach pod szafę kiedy się rozpoczęła:-).
        Mam zamiar pisać o głupocie ludzkiej gdzie i kiedy tylko bede miała okazję.
        Same wymioty nie załatwią sprawy. Jak widać niewiele zrobiono do tej pory w tej
        sprawie.
        Mam nadzieje że kandydaci do władz miasta też czytają to forum. A jeśli nie to
        zdecydowanie powinni. Chciałabym żeby informacja ta doterła do któregoś z nich.

        • pan_pndzelek Re: do ewywy 08.10.02, 10:13
          Przeczytałem odpowiedzi jakich ci udzielono, pominę że sprawa istotnie jest
          stara jak świat. Zdziwiło mnie co innego. Twoja reakcja na udzieloną ci
          odpowiedź to popis niebywałego CHAMSTWA, o tyle dziwnego że NIEZROZUMIAŁEGO.
          Oni ci naprawdę odpowiadali, a z ciebie wyszedł natychmiast jakiś
          kompleks "niedawnej warszawskości".

          Przeczytaj i weź to pod rozwagę...
          _______________________________________
          >>>---
        • sloggi Re: Dziwny korek - do Ewawa 08.10.02, 10:13
          Jeśli myślisz, że zrobisz Rewolucję Październikową - to obym się mylił, ale co
          najwyżej zrobisz burzę w szklance wody.
    • sloggi Re: Dziwny korek 08.10.02, 09:44
      Sprawa stara jak poszerzenie Powstańców Śląskich.
      To posesja Państwa Gmurków, którzy za kawałek ziemi żądają horrendalnej kwoty.
      • mouchi Re: Dziwny korek 08.10.02, 10:10
        sloggi napisał:

        > Sprawa stara jak poszerzenie Powstańców Śląskich.
        > To posesja Państwa Gmurków, którzy za kawałek ziemi żądają horrendalnej kwoty.
        >
        • d.z Re: Dziwny korek 08.10.02, 10:19
          Dla mnie powinien zadecydować rachunek ekonomiczny.
          Jeśli przebudowa całej (a na to jest tam miejsce) ulicy Powstańców Śląskich,
          lekkim łukiem pozwalającym na ominięcie spornej posesji, będzie kosztowć
          niewiele drożej niż odszkodowanie to zwyczajnie trzeba zacząć przebudowę i
          nawet na tych ludzi się nie patrzeć. Niech sobie tam mieszkają i zyją jak tak
          lubią.
          • Gość: maciek Re: Dziwny korek IP: 217.11.134.* 08.10.02, 11:46
            d.z. napisał:

            > Dla mnie powinien zadecydować rachunek ekonomiczny.
            > Jeśli przebudowa całej (a na to jest tam miejsce) ulicy Powstańców Śląskich,
            > lekkim łukiem pozwalającym na ominięcie spornej posesji, będzie kosztowć
            > niewiele drożej niż odszkodowanie to zwyczajnie trzeba zacząć przebudowę i
            > nawet na tych ludzi się nie patrzeć. Niech sobie tam mieszkają i zyją jak tak
            > lubią.

            9 milionów to gruba przesada. Posesja ta jest warta zero złotych bo nikt jej
            nie kupi. Tzn. poza władzami miasta, które są jedynym zainteresowanym klientem.
            Ale ekonomia ma też swoje prawa i jeśli koszt przebudowy jest porównywalny to
            niech sobie tak mieszkają i robią grilla przy rurach wydechowych.
          • mouchi Re: Dziwny korek 08.10.02, 11:51
            d.z. napisał:

            > Dla mnie powinien zadecydować rachunek ekonomiczny.
            > Jeśli przebudowa całej (a na to jest tam miejsce) ulicy Powstańców Śląskich,
            > lekkim łukiem pozwalającym na ominięcie spornej posesji, będzie kosztowć
            > niewiele drożej niż odszkodowanie to zwyczajnie trzeba zacząć przebudowę i
            > nawet na tych ludzi się nie patrzeć. Niech sobie tam mieszkają i zyją jak tak
            > lubią.

            rachunek ekonomiczny jest chyba prosty. jakiś czas temu w prasie pisali o kilku
            projektach mających rozwiązać sytuację w tym miejscu. koszty przebudowy trakcji
            tramwajowej i jezdni wahają się od 4 do 6 mln. w porównaniu z żadaniem 9 mln,
            chyba rachunek jest prosty.
            • d.z Re: Dziwny korek 08.10.02, 12:19
              mouchi napisała:

              > rachunek ekonomiczny jest chyba prosty. jakiś czas temu w prasie pisali o
              kilku projektach mających rozwiązać sytuację w tym miejscu. koszty przebudowy
              trakcji tramwajowej i jezdni wahają się od 4 do 6 mln. w porównaniu z żadaniem
              9 mln, chyba rachunek jest prosty.

              Złośliwie dodam od siebie, iż w przypadku przebudowy całej ulicy, należy
              oczywiście sporną posesję ochronić przed hałasem ekranem dźwiękochłonnym. Takim
              przeźroczystym ale na tyle wysokim i zmatowionym aby umieszczanie reklam na
              usytuowanej tam tablicy było bez sensu. ;-)
        • krzysztof.moczulski Re: Dziwny korek 08.10.02, 10:28
          Mam propozycję... Trzeba wjechać na ten teren wieczorem, w ciągu nocy przy
          pomocy nowoczesnych maszyn ułożyć tam asfalt i już... A jak NSA orzeknie, że
          należy przywrócić stan poprzedni to wtedy Prezydent Warszawy powie, że
          inwestycja została już skonsumowana i szlus :)

          ------------------------------
          'Jak pseudonim to już przestępca. A to nieprawda. Pani Szymborska też ma
          pseudonim'

          Ryszard Sz. ps. "Kajtek"
          • gawel2 Re: Dziwny korek 08.10.02, 10:50
            krzysztof.moczulski napisał:

            > Mam propozycję... Trzeba wjechać na ten teren wieczorem, w ciągu nocy przy
            > pomocy nowoczesnych maszyn ułożyć tam asfalt i już... A jak NSA orzeknie, że
            > należy przywrócić stan poprzedni to wtedy Prezydent Warszawy powie, że
            > inwestycja została już skonsumowana i szlus :)
            >
            > ------------------------------
            > 'Jak pseudonim to już przestępca. A to nieprawda. Pani Szymborska też ma
            > pseudonim'
            >
            > Ryszard Sz. ps. "Kajtek"

            Co prawda to nie sa moje rodzinne okolice (mieszkam na Mokotowie) ale bywam tam
            czasami. Sprawa jest żenująca, może korzystając z okazji wrzucić ten temat
            jakiemuś miejscowemu kandydatowi przed zbliżającymi się wyborami?
            Swoją drogą istnieje jakaś ustawa o dobru społecznym czy jakoś tak, nie znam
            sie na tym, ale tą metodą rozwiązano sprawe sprzeciwu jednej starszej pani
            blokującej budowę u nas ujęcia wody oligoceńskiej.
            Zresztą czasy mamy takie by można działanie państwa G. podciągnąć pod
            zagrożenie zdrowia i zycia w ruchu ulicznym, chociaż bardziej na czasie był by
            terroryzm:-))).
            Pozdrawiam
        • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 10:35
          Nie wiedziałam że był program w TV. Rzadko (a własciwie prawie wcale ) oglądam
          TV. Szkoda że tego nie widziałam.
          To jakaś rewelacja. Nie mogłam się nadziwić jak kiedyś, przjeżdżając temtędy
          widziałam rozstawiony leżaczek. Miliony samochodów w odledłosci mniej więcej 2
          m i leżaczek. Komedia!!
          Przecież jeśli jakiś obcokrajowiec to zobaczy to nie uwierzy . A może dobrze
          byłoby sprzedawać bilety na przejazd koło takiego przytulnego domostwa i
          obserwację życia w tym cichym zakątku.
          Tak to jest myśl...
          • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 10:44
            A swoją drogą skąd wam przyszło do gowy że mieszkam w w-wie????
            • sloggi Re: Dziwny korek 08.10.02, 10:47
              A może mieszkasz na Szczotkarskiej 15 ? Kto to wie ?
            • Gość: Robal Re: Dziwny korek IP: *.pl 08.10.02, 11:04
              Gość portalu: Ewawa napisał(a):

              > A swoją drogą skąd wam przyszło do gowy że mieszkam w w-wie????

              Czyli celowałem trafnie!

              PS. Nie ma się o co obrażać, wiecej spokoju
              • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 11:45
                Gość portalu: Robal napisał(a):

                > Gość portalu: Ewawa napisał(a):
                >
                > > A swoją drogą skąd wam przyszło do gowy że mieszkam w w-wie????
                >
                > Czyli celowałem trafnie!
                >
                > PS. Nie ma się o co obrażać, wiecej spokoju



                Czy ja otworzyłam forum "Warszawa" czy forum "lokalne animozje". Nie rozumiem
                za bardzo waszego problemu przynależności miejskiej? To jakaś sekta? Może
                partia? A jeśli jestem z Londynu, Nowego Yorku i zamieszkałam tutaj, bo taki
                miałam kaprys?
                Niektórzy widzę za dużo uwagi przykładają do patriotyzmu lokalnego.

                Ja piszę o niewygodnym skrzyżowaniu i utrudnieniu w ruchu w konkretnym miejscu
                w Warszawie. Wydaje mi się, chyba słusznie, co potwierdzają poważni rozmówcy,
                że problem jest godny roztrząsania aż do skutku!!
                Po prostu ta sprawa MUSI być rozwiązana bez względu na to ,czy stali bywalcy
                tego forum mają nudności czy poczucie zagrożenia ludnością napływową. Nikt nie
                ma prawa dyktować o czym powinno się mówić, a co ZOSTAŁO już omówione.


                Dlaczego nie udrożniać i nie ułatwiać ruchu ulicznego jeśli to tylko jest
                obiektywnie możliwe. Jakim prawem ktoś świadomie tamuje przejazd samochodów.
                Ludzie jadą do pracy, szkoły czy nie daj Bóg do szpitala. Przecież tamtędy
                muszą przejeżdżać karetki!
                Niech wreszcie ktoś z przedstawicieli władz przystąpi do SKUTECZNEGO
                rozwiązania tego idiotycznego problemu.
                Po coś ich przecież wybieramy.
                • mouchi Re: Dziwny korek 08.10.02, 12:01
                  Gość portalu: Ewawa napisał(a):

                  > Gość portalu: Robal napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ewawa napisał(a):
                  > >
                  > > > A swoją drogą skąd wam przyszło do gowy że mieszkam w w-wie????
                  > >
                  > > Czyli celowałem trafnie!
                  > >
                  > > PS. Nie ma się o co obrażać, wiecej spokoju
                  >
                  >
                  >
                  > Czy ja otworzyłam forum "Warszawa" czy forum "lokalne animozje". Nie rozumiem
                  > za bardzo waszego problemu przynależności miejskiej? To jakaś sekta? Może
                  > partia? A jeśli jestem z Londynu, Nowego Yorku i zamieszkałam tutaj, bo taki
                  > miałam kaprys?
                  > Niektórzy widzę za dużo uwagi przykładają do patriotyzmu lokalnego.
                  >
                  > Ja piszę o niewygodnym skrzyżowaniu i utrudnieniu w ruchu w konkretnym
                  miejscu
                  > w Warszawie. Wydaje mi się, chyba słusznie, co potwierdzają poważni rozmówcy,
                  > że problem jest godny roztrząsania aż do skutku!!
                  > Po prostu ta sprawa MUSI być rozwiązana bez względu na to ,czy stali bywalcy
                  > tego forum mają nudności czy poczucie zagrożenia ludnością napływową. Nikt
                  nie
                  > ma prawa dyktować o czym powinno się mówić, a co ZOSTAŁO już omówione.
                  >
                  >
                  > Dlaczego nie udrożniać i nie ułatwiać ruchu ulicznego jeśli to tylko jest
                  > obiektywnie możliwe. Jakim prawem ktoś świadomie tamuje przejazd samochodów.
                  > Ludzie jadą do pracy, szkoły czy nie daj Bóg do szpitala. Przecież tamtędy
                  > muszą przejeżdżać karetki!
                  > Niech wreszcie ktoś z przedstawicieli władz przystąpi do SKUTECZNEGO
                  > rozwiązania tego idiotycznego problemu.
                  > Po coś ich przecież wybieramy.


                  tak teraz widać, że nie jesteś z Warszawy, a w dodatku masz jakiś problem ze
                  sobą, bo strasznie chcesz się wyżyć.
                  a swoją drogą, zapewniam cię, że Warszawa to może wiocha ale duża i żaden
                  kierowca karetki nie pojedzie tamtędy, a możliwości objazdu ma dużo. w ogóle
                  wiele osób woli jeździć trochę dookoła, ale szybciej.
                  • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 12:19
                    mouchi napisała:

                    >
                    > tak teraz widać, że nie jesteś z Warszawy, a w dodatku masz jakiś problem ze
                    > sobą, bo strasznie chcesz się wyżyć.
                    > a swoją drogą, zapewniam cię, że Warszawa to może wiocha ale duża i żaden
                    > kierowca karetki nie pojedzie tamtędy, a możliwości objazdu ma dużo. w ogóle
                    > wiele osób woli jeździć trochę dookoła, ale szybciej.


                    Naprawdę zauważyłeś że nie jestem z Warszawy? Jesteś bystry. Napisałam o tym
                    kilka linijek wyżej. Ale ja naprawdę lubie to miasto!!!
                    Sterczałam dzisiaj w korku (zresztą nie pierwszy raz)w tym dziwacznym miejscu i
                    bardzo byłam wściekła kiedy uświadomiłam sobie idiotyczną przyczynę tego
                    postoju. Ilekroć dojeżdżam do tego miejsca szlag mnie trafia!!


                    A dlaczego nagle po kilku rzeczowych wypowiedziach na temat zmieniasz front i
                    chcesz się zaprezentować jako stary wytrawny kierowca warszawski? Jesteś pewien
                    że nie ma potrzeby by tamtędy przejeżdżały karetki? A kto jest w stanie to
                    przewidzieć?
                    A swoją drogą przyjmę kilka rad od starego warszawiaka na temat objazdu tego
                    skrzyżowania.

                    Jakich "wiele osób". Wiele osób to sterczało za mną w kolejce i robiło chamskie
                    numery nie wpuszczająć przed siebie nikogo.

                    Mam nadzieję że na tym miłym forum nie jest tak jak za komuny - sprawdzanie
                    maldunku warszawskiego. Nieeeee, dajmy spokój.


                    • mantha Re: Dziwny korek 08.10.02, 12:34
                      Ewawa, w ogole nie odpowiadaj na jakies idiotyzmy.
                      Rozpoczelas dobry watek na warszawskim forum, jak ktos ma cos do powiedzenia na
                      ten temat, to ok, a reszta powinna zajac sie czyms innym, zamiast produkowac
                      sie tutaj.
                      Dobija mnie glupota ludzi na forum, nie tylko tym zreszta, zamiast pisac na
                      konkretny temat urzadzaja sobie wycieczki personalne, zasmiecajac watki.

                      A jezeli chodzi o ten nieszczesny korek, to nie chce mi sie wierzyc, ze nie ma
                      zadnych absolutnie srodkow prawnych, aby zalatwic ta sprawe.

                      • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek IP: 217.153.33.* 08.10.02, 12:45
                        mantha napisała:

                        > Ewawa, w ogole nie odpowiadaj na jakies idiotyzmy.
                        > Rozpoczelas dobry watek na warszawskim forum, jak ktos ma cos do powiedzenia
                        na
                        >
                        > ten temat, to ok, a reszta powinna zajac sie czyms innym, zamiast produkowac
                        > sie tutaj.
                        > Dobija mnie glupota ludzi na forum, nie tylko tym zreszta, zamiast pisac na
                        > konkretny temat urzadzaja sobie wycieczki personalne, zasmiecajac watki.
                        >
                        > A jezeli chodzi o ten nieszczesny korek, to nie chce mi sie wierzyc, ze nie
                        ma
                        > zadnych absolutnie srodkow prawnych, aby zalatwic ta sprawe.
                        >



                        Dzięki z powrót do tematu.
                        Może ktoś jest w stanie się odezwać z jakąś propozycją rozwiąnia tej sprawy.
                      • sloggi Re: Dziwny korek - krótka historia. 08.10.02, 12:48
                        Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na całą kwestię przebudowy ulicy Powstańców
                        Śląskich.
                        Rozbudowa ulicy trwa 16 lat. Przez cały ten czas inwestycja była prowadzona
                        bardzo chaotycznie.
                        Począwszy od Połczyńskiej - wyburzono zabudowę posesji, na których teraz hula
                        wiatr. Zamiast starać się wykupić posesję od m.in. Gmurków kombinowano na
                        wszystkie możliwe sposoby, najpierw stał niedoburzony komisariat, później dom u
                        zbiegu Powstańców i Legendy - czy ktoś jeszcze pamięta jak tramwaje jechały
                        przez jednotorową mijankę, a samochody w kierunku Hali Wola krążyły uliczkami
                        Legendy i Drogomilską. Dopiero po zdarzeniu z karetką, która na Drogomilskiej
                        utknęła w korku, miasto wykupiło dwa domy na Legendy i wybudowano drugą jezdnię
                        od Legendy do Człuchowskiej.
                        Dopiero wtedy rozpoczęto przebudowę skrzyżowania Powstańców i Połczyńskiej, bo
                        przecież między Szczotkarską, a ciepłownią jechało się wtedy starą, wąską
                        jezdnią. Dopiero wówczas okazało się, że Gmurkowie nie chcą sprzedać tylko
                        garażu - a całą posesję, z domem włącznie.
                        Poniekąd słusznie Państwo Gmurek tłumaczą, że po sprzedaży garażu jezdnia
                        biegłaby 120 cm. od ściany ich domu. Taki dom nie nadaje się do użytkowania.
                        A, że czasy są wolnorynkowe - to żądają takiej, a nie innej ceny.
                        • krzysztof.moczulski Re: Dziwny korek - krótka historia. 08.10.02, 13:19
                          Ja wiem czy słusznie... Już raz pisałem, że w tym przypadku powinno się powołać
                          kilka firm, które zrobią wycenę gruntu i nieruchomości. Z ofert należy uśrednić
                          cenę, którą trzeba przelać na konto Państwa Gmurków czy jak im tam. Po minięciu
                          terminu wyprowadzki wjeżdżają maszyny i poszerzają jezdnię.. i wszystko w
                          temacie... a Państwo Gmurkowie mogą co najwyzej na Berdyczów napisać... Ciągle
                          w tym naszym peerelu pokutuje przekonanie że sołtys na zagrodzie równy
                          wojewodzie. A demokracja wbrew pozorom nie znaczy że każdemu wszystko wolno.
                          ------------------------------
                          'Jak pseudonim to już przestępca. A to nieprawda. Pani Szymborska też ma
                          pseudonim'

                          Ryszard Sz. ps. "Kajtek"
                          • sloggi Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie ? 08.10.02, 13:38
                            Nikt nic nie musi.
                            To jest ziemia tych ludzi, i skoro jest w ich posiadaniu to mogą z nią robić co
                            chcą.
                            Wywłaszczenia były w PRLu, a teraz trzeba się liczyć z własnością prywatną.
                            Miasto ma swoje prawa, ale poszanowanie czyjejś własności jest święte. Trzeba
                            było projektując ulicę liczyć się z takimi sytuacjami.
                            Jeśli masz mieszkanie i ktoś wmawia Ci, że z dużego pokoju zrobi Ci salon
                            dentystyczny, tylko dlatego, że w okolicy takiego nie ma - to będziesz
                            szczęśliwy ?
                            Współczuję stojącym w korku, ale również Gmurkom, których miasto chce
                            wywłaszczyć tylko dlatego, że projektant po drugiej stronie zrobił 3 metrowy
                            trawnik i takiż chodnik zamiast lekko wyprofilować ulicę, aby łukiem omijała
                            sporną parcelę.
                            • mantha Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 13:45
                              Wlasnosc jest swieta - wszystko pieknie, ale, na litosc boska, dlaczego przez
                              upor i pazernosc tych osob ma cierpiec masa ludzi codzinnie tamtedy
                              przejezdzajaca?? W tym przypadku chyba nalezaloby posluzyc sie zdrowym
                              rozsadkiem.
                              A z drugiej strony, coz to za artakcja mieszkac niemalze na srodku ulicy, za
                              oferowane pieniadze na pewno ci ludzie znalezliby sobie znacznie lepsza
                              lokalizacje, i wszyscy byliby zadowoleni.
                              • sloggi Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 13:50
                                Jaką pazerność ? Gmurkowie twierdzą, że nie są zainteresowani sprzedażą
                                posesji, a jeśli już - to za cenę, której miasto nigdy nie zapłaci.
                                Cena została wyśrubowana, aby im dano święty spokój. Jeśli lubisz swoje
                                mieszkanie, urządiłaś je i mieszkasz tak jak lubisz, to po co masz się
                                wyprowadzać.
                                Spójrz ile tam jest plansz reklamowych na płocie - czy wiesz że dochód z nich
                                to kura znosząca złote jajka - a takiej kury się nie zarzyna.
                                • krzysztof.moczulski Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 14:07
                                  Stary... w tym wypadku własnymi rękami bym ich wywłaszczył... Jasne, że punkt
                                  widzenia zależy od punktu siedzenia, ale w demokracjach zachodnich jest też
                                  brany interes ogółu - w tym wypadku dziesiątków tysięcy aut, które tedy
                                  przejeżdżają dziennie i kierowców... I w imię interesu ogółu się takich ludzi
                                  wywłaszcza. Niech złożą skarge na Państwo Polskie w Strasbourgu... nie mają
                                  szans na wygranie, bo tylko u nas panuje to cholerne przekonanie o świętości
                                  własności...

                                  ------------------------------
                                  'Jak pseudonim to już przestępca. A to nieprawda. Pani Szymborska też ma
                                  pseudonim'

                                  Ryszard Sz. ps. "Kajtek"
                                  • sloggi Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 14:16
                                    krzysztof.moczulski napisał:

                                    > Stary... w tym wypadku własnymi rękami bym ich wywłaszczył... Jasne, że punkt
                                    > widzenia zależy od punktu siedzenia,

                                    Zazdrościsz im kasy z dzierżawy plansz reklamowych ?
                                    • krzysztof.moczulski Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 14:17
                                      Nie zazdroszczę i mkasy z dzierżawy, tylko staram sie zrozumieć, że bolesna
                                      jest konieczność opuszczenia swojego domu.
                                      ------------------------------
                                      'Jak pseudonim to już przestępca. A to nieprawda. Pani Szymborska też ma
                                      pseudonim'

                                      Ryszard Sz. ps. "Kajtek"
                                • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie IP: 217.153.33.* 08.10.02, 14:28
                                  Ja uważam że to jest źle pojeta demokracja. Jestem jak najbardziej za
                                  poszanowaniem prywatnej wartości, ale w tym przypadku na miejscu władz miasta
                                  byłabym nieugięta. I biorąc pod uwage dobro o wiele większej liczby mieszkańców
                                  negocjowała aż do skutku. Ci przecieskający się w tłoku wokół tego przybytku, w
                                  tramwajach, autobusach czy wreszceie samochodach też wymagaja szacunku i uwagi.
                                  Nie wiem kto tu jest winien. Czy mieszkańcy tego budynku, czy władze, które
                                  nieudolnie nie rozwiązują problemu. Nie wiem. Wiem jednak że niestety obszar
                                  wokół Powstańców Śląskich nie należy do ekskluzywnej części miasta i być może
                                  brak wpływowych osób na tym terenie powoduje ślimaczenie się rozwiązania.
                                  Pamiętam kiedy o mało nie zawalił się wiadukt w al. Jerozolimskich. W pewnym
                                  momencie ogłoszono że przez pół roku miejsce to będzie nieprzejezdne. Jeden z
                                  ministrów dojeżał z tej strony spod Wa-wy i stwierdził publicznie że to jest
                                  sabotaż, że władze miasta są winne temu co się stało. I cóż. Po niespełna dwóch
                                  miesiącach skonstruowano mostek i umożliwiono przejazd. W tej chwili jest już
                                  gotowa jedna część nowego wiaduktu.

                                  Każdy kij ma dwa końce. Poczekajmy jeszcze kiedy mieszkańcy tego budynku
                                  zażądają wypłaty odszkodowania za uciążliwośc otoczenia. I to dopiero byłby
                                  najfajniejszy scenariusz.
                            • Gość: miki Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie IP: *.azkp.com.pl / 192.168.1.* 08.10.02, 14:02
                              sloggi napisał:

                              > Nikt nic nie musi.
                              > To jest ziemia tych ludzi, i skoro jest w ich posiadaniu to mogą z nią robić
                              co
                              >
                              > chcą.
                              > Wywłaszczenia były w PRLu, a teraz trzeba się liczyć z własnością prywatną.
                              Liczyć się trzeba , ale to nie znaczy, żę własności nie można pozbawić.
                              W zakresie wywłaszczeń polecam ustwę o gospodarce niruchomościami, Rozdział
                              4 "Wywłaszczenie nieruchomości" (art. 112 - 127), sprawa jest trudna , ale nie
                              beznadziejna , trzeba trochę dobrej chęci, i przede wszystkim przemyślanego i
                              zorganizowanego działania.
                              • Gość: Ewawa Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie IP: 217.153.33.* 08.10.02, 14:37
                                O!!!

                                To zaczyna być ciekawe.
                                • Gość: dobromir Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie IP: 213.77.91.* 08.10.02, 15:12
                                  Skoro nie chca sprzedac, a miasto nie potrafi sie z nimi dogadac - to widze
                                  jedno rozwiazania - wpuscic jedna jezdnie tunelem _pod_ domem panstwa
                                  Uparciuchów ;-)

                                  A poza tym - drugi taki "kwiatek" jest na Wisłostradzie - w tym przypadku
                                  'wystaje' kawałek budynku klubu sportowego [?] "Spójnia". I co - też nie
                                  załatwialne.

                                  Na tych i innych przykładach widać wyraźnie, że miasto zabiera się za
                                  poszerzanie drogi/budowę mostu _zanim_ ureguluje sprawy działek, przez
                                  które inwestycja ma przebiegać i jak widać czasem to boli.

                                  zdrówka,
                                  dobromir
                                  • sloggi Re: Dziwny korek - a może trochę inne spojrzenie 08.10.02, 15:15
                                    Gość portalu: dobromir napisał(a):

                                    > Skoro nie chca sprzedac, a miasto nie potrafi sie z nimi dogadac - to widze
                                    > jedno rozwiazania - wpuscic jedna jezdnie tunelem _pod_ domem panstwa
                                    > Uparciuchów ;-)
                                    >
                                    > A poza tym - drugi taki "kwiatek" jest na Wisłostradzie - w tym przypadku
                                    > 'wystaje' kawałek budynku klubu sportowego [?] "Spójnia". I co - też nie
                                    > załatwialne.


                                    W przypadku Spójni, to nie dom przeszkadza, to brawura ludzi bez wyobraźni
                                    tworzy tragedie.
                                    (Ostatni głupol gnał mokrą jezdnią 180 km/h - wyciął 50 metrów ogrodzenia i
                                    zatrzymał się na billboardzie).
                                    Tam przekroczenie prędkości mści się na tych, którzy nie mają rozsądku.
                    • pan_pndzelek do Ewywy - a propos atrakcji... 08.10.02, 12:54
                      do Ewywy - a propos atrakcji dla cudzoziemców, jaką niewątpliwie może być
                      posesja pp. Gałków (bo tak oni się chyba zwą). Taka atrakcja już istnieje w
                      NYC, czy wiesz dlaczego Brooklyn nie ma prostego przebiegu, a leci łukiem? Z
                      tego, dokładnie tego samego powodu. Kiedy budowano tę ulicę miał tam posiadłość
                      jakiś pieniacz w stylu tej upiornej rodzinki. I też nie było na niego rady...
                    • mouchi Re: Dziwny korek 08.10.02, 14:18
                      Gość portalu: Ewawa napisał(a):

                      > mouchi napisała:
                      >
                      > >
                      > > tak teraz widać, że nie jesteś z Warszawy, a w dodatku masz jakiś problem
                      > ze
                      > > sobą, bo strasznie chcesz się wyżyć.
                      > > a swoją drogą, zapewniam cię, że Warszawa to może wiocha ale duża i żaden
                      > > kierowca karetki nie pojedzie tamtędy, a możliwości objazdu ma dużo. w ogó
                      > le
                      > > wiele osób woli jeździć trochę dookoła, ale szybciej.
                      >
                      >
                      > Naprawdę zauważyłeś że nie jestem z Warszawy? Jesteś bystry. Napisałam o tym
                      > kilka linijek wyżej. Ale ja naprawdę lubie to miasto!!!
                      > Sterczałam dzisiaj w korku (zresztą nie pierwszy raz)w tym dziwacznym miejscu
                      i
                      >
                      > bardzo byłam wściekła kiedy uświadomiłam sobie idiotyczną przyczynę tego
                      > postoju. Ilekroć dojeżdżam do tego miejsca szlag mnie trafia!!

                      > -------
    • d.z Ja Was pogodzę - trzeba poszerzyć Lazurową 08.10.02, 15:03
      ... wtedy poszerzona Lazurowa przejmie część ruchu z Powstańców i będzie po
      kłopocie na jakiś czas. ;-)
      • Gość: Ewawa Re: Ja Was pogodzę - trzeba poszerzyć Lazurową IP: 217.153.33.* 08.10.02, 15:19
        d.z. napisał:

        > ... wtedy poszerzona Lazurowa przejmie część ruchu z Powstańców i będzie po
        > kłopocie na jakiś czas. ;-)


        Zgodnie z panującymi regułami możemy być pewni że znajdą się jacyś Państwo G-
        bis naśladowcy państwa G. z rogu Szczotkarskiej i PŚ.
        Może wybudować nowa Warszawę? Itd., itd...
        Dlatego właśnie wązne jest rozwiązanie chćby takiej sprawy. Przecież istnieją
        drogi porozumienia i powinno się je jak najszybciej znależc. To jest
        kompromitacja dla władz. Sprawa jest nagłasniana, państwo G. są już znani w
        całej Polsce. A rozwiązania nie widać.
      • Gość: Pedro Re: Ja Was pogodzę - trzeba poszerzyć Lazurową IP: *.ntc.nokia.com / 192.168.14.* 08.10.02, 15:55
        To i tak by się przydało bo Lazurowa w godzinach szczytu to niezależny
        permanentny korek, ale będzie dokładnie tak samo - na odcinku blisko
        Połczyńskiej stoi kilka całkiem przyzwoitych domów blisko ulicy. Na pewno nie
        będą chcieli dać się wywłaszczyć (w sumie im się nie dziwie, jakby mnie ktoś
        chciał wywłaszczać to też bym przywalił cenę zaporową ;-) ). Poza tym z
        Lazurowej nie ma tak jak z Powstańcow dobrego dojazdu na Bemowo i Żoliborz,
        więc samo poszerzenie Lazurowej niewiele by dało... To nie same Jelonki tak
        korkują Powstańsców.
        P.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka