Dodaj do ulubionych

Listonoszom się nie chce

29.11.05, 08:59
"Listonosz nie lubi schodów


Mieszkańcy Warszawy skarżą się, że listonosze z przesyłkami poleconymi
niechętnie pukają do mieszkań. Wolą zostawić awizo w skrzynce pocztowej, żeby
adresat osobiście pofatygował się do urzędu po odbiór przesyłki.


- Jeszcze nie zdarzyło się, żeby listonosz dotarł pod moje drzwi, mimo że
zawsze ktoś jest w domu. Po listy i paczki muszę sam chodzić na pocztę - żali
się czytelnik z Pragi Południe.

- Mieszkam na ostatnim piętrze. Trzeba wjechać windą, a potem jeszcze wejść
po schodach. Listonoszowi po prostu nie chce się wchodzić na górę - dodaje
Jarosław z Ursynowa.

W Warszawie pracuje 1145 doręczycieli, którzy roznoszą dziennie ponad 160
tys. przesyłek.

- Systematycznie nadzorujemy ich pracę - zapewnia rzecznik Poczty Polskiej,
Marcin Anaszewicz. - Przeprowadzamy ustne wywiady i wysyłamy listy kontrolne
do adresatów. Pytamy w nich, czy i o której godzinie przyszedł listonosz.
Taka kontrola odbywa się minimum dwa razy w miesiącu - wyjaśnia Marcin
Anaszewicz.

Inspektorzy przyznają jednak, że listonoszowi, który w karcie doręczeń
napisał: "mieszkanie zamknięte", ciężko udowodnić, że było inaczej.

Istnieje sposób, by uniknąć uciążliwych wypraw na pocztę, spowodowanych
zaniedbaniami listonosza. Trzeba w swoim urzędzie pocztowym złożyć pisemne
zastrzeżenie, by doręczyciel zostawiał przesyłki polecone w skrzynce. Jeśli
nadawca nie wymaga potwierdzenia odbioru, a wielkość przesyłki nie przekracza
objętości naszej skrzynki, listonosz powinien zostawić korespondencję.

Agata Madaj"

[ www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051129/warszawa_a_11.html ]
Obserwuj wątek
    • yavorius heh 29.11.05, 09:01
      Gdyby mojemu listonoszowi chciało się zostawiać awizo w skrzynce...
    • katmoso Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 09:42
      zastanawiam się dlaczego listonosze roznoszą listy w godzinach
      przedpołudniowych. gdyby pracowali na przykład od 16 do 20 więcej przesyłek
      poleconych byłoby odebranych, a przez to też mniejsze kolejki na poczcie.
      • esmeralda_pl Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 09:51
        wystarczy zgłosić, że chce się dostawać polecone do skrzynki i nie ma
        problemu... tylko do tego trzeba ruszyć głową, a niektórym łatwiej jest
        utyskiwać...
        • szaser Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 09:59
          90% poleconych jest "za potwierdzeniem odbioru". Ja, mimo że mam skrzynkę
          z "erką", wszystko muszę odbierać na Pl. Szembeka. Notabene jeszcze nigdy żaden
          listonosz z poczty na Pl. Szembeka nie doręczył mi żadnej przesyłki, chociaż
          byłem często w tym czasie w domu!
          • j_karolak Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 11:11
            Widać, że nie wiesz o czym piszesz. Z pewnością nie jest to 90 %.
            Listonosze ZAWSZE donoszą listy wprost do mieszkań, tylko po prostu niektórzy
            mają wtedy głośno włączoną muzykę, kąpią się, albo wyszli na zakupy!!!
          • esmeralda_pl Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 11:52
            ranyyy, aż tak po sądach cię ciągają??? bo ja dotąd 3 takie polecone w życiu
            dostałam...
        • paul_78 Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 10:11
          Dokładnie. Wszystkie istotne (lub pozornie istotne) polecone są zpo.
        • margala Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 10:17
          esmeralda_pl napisała:

          > wystarczy zgłosić, że chce się dostawać polecone do skrzynki i nie ma
          > problemu... tylko do tego trzeba ruszyć głową, a niektórym łatwiej jest
          > utyskiwać...

          to nie zawsze jest dobre rozwiązanie.

          mieszkam w domku jednorodzinnym. zgłosiłem na poczcie, że chcę dostawać
          polecone do skrzynki bez podpisywania się, bo często listonoszowi nie chciało
          się nawet zadzwonić do furtki, tylko od razu wrzucał awizo. musiałem wtedy
          chodzic na pocztę po odbiór.
          teraz zamiast awizo znajduję w skrzynce listy polecone. OK. ale gdy list jest
          większy i nie mieści się w skrzynce, listonosz przerzuca go przez furtkę i leży
          sobie na ziemi. przecież mógłby zadzwonić, bo zwykle ktoś jest w domu, ale jemu
          się nie chce...
          • j_karolak Re: Listonoszom się nie chce 29.11.05, 11:12
            Nie ma się co chwalić miejscem zamieszkania. Listonosze boją się groźnych psów
            i nie ma im się co dziwić!
    • j_karolak Żałosna propaganda DeutschePost!!! 29.11.05, 11:14
      Poczta Polska jest uważana przez Polaków za największego zaufania godną
      instytucją w Polsce i na Świecie. Tylko w prasie powstają co chwila drukowane
      na życzenie paszkwile hańbiące dobre imię Poczty Polskiej, naszego wspólnego
      Narodowego dobra. Na szczęście obywatele miast i wsi zachowują zdrowy rozsądek
      i dalej korzystają z usług Poczty Polskiej, gdyż wiedzą, że tylko tu czeka na
      nich fachowa i miła obsługa, rzetelność i niskie ceny!
      • Gość: Zyzio Pocztylion najlepszym tragarzem dla zwierzat!!! IP: 62.181.175.* 29.11.05, 14:56
        Skoro juz nosza ulotki, kosmetyki i piorniki, to moze by tak pocztylony
        roznosilyby PedeegriPal i obroze przeciwpchelne. Milosc u zwierzat murowana!

        P.S. A wogole to nie rozumiem, dlaczego pocztylion nie chce mi przyniesc
        akumulatora do domu co mi ja szwagier w wakacje wyslal.

        --
        Mow mi Zyzio, mala
        • Gość: moherowy beret Re: Pocztylion najlepszym tragarzem dla zwierzat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:08
          Odczepić sieod listonoszy ,ruszyć dupę po przesyłkę na pocztę.
          • Gość: Zyzio Re: Pocztylion najlepszym tragarzem dla zwierzat! IP: 62.181.175.* 29.11.05, 15:56
            Kiedy akumulator jest dla inwalidy do wozka. Jak dziadzio dojedzie do poczty
            bez akumulatora?

            Znaczki podsteplowane? To ruszyc dupe i dzidziowi akumulator przyniesc!!!

            --
            Mow mi Zyzio, mala
            • cutsson Re: Pocztylion najlepszym tragarzem dla zwierzat! 29.11.05, 16:37
              Taaaak, najlepiej utyskiwac na tych, "ktorym sie nie chce ruszyc tylka na poczte."
              Co w sytuacji kiedy niespodziewane listy polecone lub paczki sa odsylane do
              nadawcy, bo nie dostalam ani jednego awiza? Gdy sie czegos spodziewam, musze isc
              na poczte i bardzo czesto sie okazuje, ze przesylka czeka, awiza nie ma, a
              zapisane "mieszkanie zamkniete. Awizo."
              To jest dopiero przedziwne.
              Nie wspominam juz o tym, ze zwykle listy prawie w ogole do mnie nie docieraja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka