power997
06.12.05, 12:58
pamietam artykuly GW z Wrocławia gdzie przestrzegano przez "aniołkami" które
na sprzedazy opłatków nabijały kabzę jakiejś firmie. Od zawsze żeby mieć
opłatek na wigilijnym stole szło się do koscioła przed świętami i dostawało
się opłatek a nie KUPOWAŁO z oczywistych powodów. Zostawiało sie "co łaska"
Tylko to wymaga pójścia do kościoła. W niedzielę kiedy się nie pracuje.
Zamiast do Galerii i spotkań z aniołkiem.
Widac ludzie tak się przyzwyczaili że wszystko można kupić że opłatki także.