Gość: irek
IP: 62.29.248.*
22.10.02, 17:21
Fuj , ble , itd .... szkoda poprostu słów.
Człowiek przyjeżdża do niby stolicy a tu nieprzyjemni osobnicy ( chyba
mieszkancy ) nie udzielą informacji . Kogo bym nie spytał ( chyba z 10 osób )
to jedni patrzyli na mnie z oburzeniem inni kpili ,że przyjechałem ze wsi (
Kraków ) . Ja wiem ,że może nie ma u nas metra , ale od razu takie teksty.
Dopiero jak zatrzymałem taksówkę to zawiózł mnie gdzie chciałem ... 3 ulice
dalej .
Dziwny jest ten świat
Myśle ,ze albo ja miałem pecha i trafiłem na tych ludzi (ale żeby wszyscy tak
sie zachowywali ?! ), albo faktycznie tak jest ... choć do końca nie sądzę.
Wiele osób w kraju , a jeżdze dośc dużo mówi źle o was. Fakt ,że sie
przekonałem na własnej skórze. To i tak nie przesądza o wszystkich .Chyba
mieszkają w Warszawie "normalni" ludzie.Ja wiem ,że w każdym mieście są takie
osobniki i mozna spotkać jednego , no dwóch od razu , ale ten 3 pomoże.
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam
Irek