Dodaj do ulubionych

Parszywa Warszawa ?

IP: 62.29.248.* 22.10.02, 17:21
Fuj , ble , itd .... szkoda poprostu słów.
Człowiek przyjeżdża do niby stolicy a tu nieprzyjemni osobnicy ( chyba
mieszkancy ) nie udzielą informacji . Kogo bym nie spytał ( chyba z 10 osób )
to jedni patrzyli na mnie z oburzeniem inni kpili ,że przyjechałem ze wsi (
Kraków ) . Ja wiem ,że może nie ma u nas metra , ale od razu takie teksty.
Dopiero jak zatrzymałem taksówkę to zawiózł mnie gdzie chciałem ... 3 ulice
dalej .
Dziwny jest ten świat
Myśle ,ze albo ja miałem pecha i trafiłem na tych ludzi (ale żeby wszyscy tak
sie zachowywali ?! ), albo faktycznie tak jest ... choć do końca nie sądzę.
Wiele osób w kraju , a jeżdze dośc dużo mówi źle o was. Fakt ,że sie
przekonałem na własnej skórze. To i tak nie przesądza o wszystkich .Chyba
mieszkają w Warszawie "normalni" ludzie.Ja wiem ,że w każdym mieście są takie
osobniki i mozna spotkać jednego , no dwóch od razu , ale ten 3 pomoże.
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam
Irek
Obserwuj wątek
    • thesims Re: Parszywa Warszawa ? 22.10.02, 17:43
      Hej, miales moze pecha. Ja zawsze uwielbiam tlumaczyc gdzie jest jakas ulica.
      Szczegolnie gdy musze duzo gestykulowac i tlumaczyc :-) wtedy jestem w swoim
      zywiole :-)
      Niestety zdarza mi sie to niezbyt czesto :-(
      • d.z Re: Parszywa Warszawa ? 23.10.02, 09:38
        Wczoraj w autobusie 301 jadącym z ulicy Rakowieckiej, młody człowiek pytał
        pasażerów czy dojedzie nim do Śródmieścia. Nikt mu nie odpowiedział. Nie
        wytrzymałem, podszedłem do Niego i powiedziałem Mu, że 301 do Śródmieścia nie
        dojedzie. Wytłumaczyłem też jak tam będzie mógł dojechać.
        Ludzie miasta nie znają ot i tyle...
    • Gość: Yasioo Re: Parszywa Warszawa ? IP: *.private.ramtel.pl / 172.20.6.* 22.10.02, 18:29
      Zapewniam Cię, że Warszawa wcale nie jest taka parszywa. Od urodzenia mieszkam
      w Krakowie i zdarza mi się co najmniej raz w roku zajechać do stolicy, gdzie
      mam wielu serdecznych i oddanych przyjaciół, a znajomych mogę liczyć w
      dziesiątkach. Musiałeś mieć naprawdę sporego pecha, żeby nie nawiązać żadnego
      kontaktu z tubylcami :) Inna sprawa, że czasy mamy mocno pokopane, wszyscy
      gdzieś się śpieszą, za czymś gonią i kompletnie nie zwracają uwagi na drugiego
      człowieka. Im większe miasto tym niestety gorzej z kontaktami międzyludzkimi...
    • Gość: Piotr Re: Parszywa Warszawa ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 18:38
      Gość portalu: irek napisał(a):

      > Fuj , ble , itd .... szkoda poprostu słów.
      > Człowiek przyjeżdża do niby stolicy a tu nieprzyjemni osobnicy ( chyba
      > mieszkancy ) nie udzielą informacji . Kogo bym nie spytał ( chyba z 10 osób )
      > to jedni patrzyli na mnie z oburzeniem inni kpili ,że przyjechałem ze wsi (
      > Kraków ) . Ja wiem ,że może nie ma u nas metra , ale od razu takie teksty.
      > Dopiero jak zatrzymałem taksówkę to zawiózł mnie gdzie chciałem ... 3 ulice
      > dalej .
      > Dziwny jest ten świat
      > Myśle ,ze albo ja miałem pecha i trafiłem na tych ludzi (ale żeby wszyscy tak
      > sie zachowywali ?! ), albo faktycznie tak jest ... choć do końca nie sądzę.
      > Wiele osób w kraju , a jeżdze dośc dużo mówi źle o was. Fakt ,że sie
      > przekonałem na własnej skórze. To i tak nie przesądza o wszystkich .Chyba
      > mieszkają w Warszawie "normalni" ludzie.Ja wiem ,że w każdym mieście są takie
      > osobniki i mozna spotkać jednego , no dwóch od razu , ale ten 3 pomoże.
      > Co o tym sądzicie ?
      > Pozdrawiam
      > Irek

      a wiesz dlaczego ??? dlatego że w Warszawie jest cała masa ludzi spoza niej,
      przyjeżdzają do pracy, szkoly, coś załatwić, w interesach i tak samo jak Ty nie
      wiedzą gdzie jest jakaś tam ulica
      • Gość: Peppers :((( IP: *.pl 22.10.02, 18:59
        Jestem od urodzenia Warszawiakiem i kochamto miasto calym sercem ale niestety
        musze powiedziec z bolem, ze jest to miasto chore i popsute w wielu aspekatch.
        I niestety zamiast lepiej jest coraz gorzej. Ale kocham to miasto!
    • Gość: NN--ski Re: Parszywa Warszawa ? IP: *.chello.pl 22.10.02, 21:24
      Miałeś pecha to jakieś nieporozumienie przepraszamy, ale nie nazywaj naszego
      miasta parszywym.
      • Gość: Irek Re: Parszywa Warszawa ? IP: 62.29.248.* 23.10.02, 09:22
        Nie, nie nazywam , tylko pytam czy jest . Ale widzę ,że nawet mieszkańcy mają
        podobny pogląd od Wawie.
        Ale stwierdzam fakt . Na internecie jest mniejsza bariera między miastami ,
        jakoś mniej widać wywyższania sie ,że ktos jest ze Szczecina Czy Opola Czy
        Warszawy ... I dlatego wole jeżdzić palcem po monitorze :)) niż osobiście .
        Pozdr.
        Irek
    • aankaa Re: Parszywa Warszawa ? 22.10.02, 21:30
      a może trafiłeś na (podobnie jak Ty) samych przyjezdnych, którzy nie chcieli /
      nie umieli się do tego przyznać. A że najlepszą obroną jest atak ;-)
    • Gość: ania Re: Parszywa Warszawa ? IP: *.acn.waw.pl 22.10.02, 22:18
      ty sie ciesz ze nie wjechales do stolicy samochodem!:) najpierw bys sie
      dowiedzial, ze na zielone swiatlo to trzeba byc przygotowanym ( a nie nerwowo
      wlaczac jedynke jak juz daaaawno plonie!) potem bys sie dowiedzial, ze wykopki
      u nas trwaja caly rok, potem bys odkryl ze staruszki sa u nas rownie racze co i
      pomyslowe... ale niestety niedowidzace (one NIE widza czerwonego!
      sprawdzone!!!),... tych potem moglabym ci wyliczyc z 15 wlacznie z moim
      klaksonem jakbys mi przez "nerwy" wywolane ruchem zajechal droge... a na koniec
      z planem warszawy na kolanach probowalbys wjechac w "twoja" uliczke:))))
      hehehe... powodzenia.... jezeli to marszalkowska to tylko trzeba przypilnowac
      sobie numerki:) ale jezeli sapiezynska... to ja tez ci nie pomoge...:))

      a wlasnie kto wie? jak wjechac w ta cholerna sapiezynska???? jak mi sie jutro
      (trzecie podejscie!!!) nie uda... w czwartek wjezdzam pod prad!!!!:)

      ale generalnie... warszawa to cudowne miasto... cudownych ludzi... ktorzy
      dziwnym zbiegiem okolicznosci znalezli sie w nim i glosno demontruja swoja
      nienawisc do... mekki:)))))))))))

      pozdrawiam:)
      P.S.
      mnie nie pytaj o droge... ja zawsze cos pokrece... a potem mi glupio:))
      • aankaa Re: Parszywa Warszawa ? 22.10.02, 22:22
        Gość portalu: ania napisał(a):

        >>
        > a wlasnie kto wie? jak wjechac w ta cholerna sapiezynska???? jak mi sie jutro
        > (trzecie podejscie!!!) nie uda... w czwartek wjezdzam pod prad!!!!:)
        >
        >
        bardzo prosto (ćwiczyłam to w Łodzi :-)) zajedź od drugiej strony i na
        wstecznym, gwarantuję, że powinno się udać
      • Gość: agulha Sapieżyńska IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 23.10.02, 00:58
        Ay, skąd ta złość na Sapieżyńską? Wjeżdża się w tę następną (dalej od
        Żoliborza), względnie poprzednią, jeśli liczyć od pl. Zamkowego, przecznicę
        Bonifraterskiej, to chyba Franciszkańska jest, i wolniutko turla się do
        skrzyżowania z...Sapieżyńską (na mapie nie widać, ale w terenie to S. łukiem
        idzie), sklep spożywczy na rogu, o ile pamiętam, i wokół zabudowań zakonu
        bonifratrów przepisowo toczy się dalej ową Sapieżyńską, drapieżnie rozglądając
        się za miejscem do zaparkowania. Spróbuj następnym razem :-)). Sposób drugi:
        nie wjeżdżać w S., tylko zaparkować na chodniku przy Bonifraterskiej, i dalej
        per pedes apostolorum.
        Powodzenia.
        • Gość: ania Re: Sapieżyńska IP: *.ch.pw.edu.pl 23.10.02, 12:54
          dzieeeki:)) na kobiety to ZAWSZE mozna liczyc:))
          P.S.
          pozdrawiam:)
    • roody102 Re: Parszywa Warszawa ? 23.10.02, 13:38
      Warszawa da sie lubic, ale latwe to nie jest :) Szczegolnie jak sie z Krakowa
      przyjedzie na przyklad. Ja wlasnie wrocilem do Wwy po weekendzie w krakowskich
      knajpach i... Ech, stolyca... Maly pikus.

      Ale wytlumaczenie tego, ze Ci nikt nie pomgl moze byc rozne. Ten nie umial,
      tamten sam byl nie stad, tamten mial akurat zly nastroj, spieszyl sie. Miales
      pecha - sa tacy, co by pomogli :)))
    • Gość: lo Re: Parszywa Warszawa ? IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 23.10.02, 13:38
      Nie, Warszawa nie jest parszywa. Miałeś pecha, tak jak ja kilka lat temu w...
      Krakowie. Było akurat 11 listopada (święto), jakieś parady. Mnóstwo policji. Na
      Rynku próbowałam się dowiedzieć, którą ulicą mam dojść do Muzeum Czartoryskich
      (przepraszam, ale wtedy tego nie wiedziałam). Nikt, powtarzam nikt, ani
      przechodnie, ani policjanci nie potrafili wskazać mi kierunku. A pytałam
      przecież o obiekt powszechnie znany. Dopiero jakiś dorożkarz zlitował się nade
      mną i objaśnił, jak tam dojść. Mimo tej przygody nie zraziłam się do Krakowa i
      nadal uwielbiam to miasto.
      Mam pewien wypróbowany i na ogół skuteczny sposób zasięgania informacji. Jeżeli
      szukam nieznanego mi miejsca, o którym wiem, że jest gdzieś w pobliżu, pytam o
      nie osobę spacerującą z psem. Wiadomo - mieszka w tej okolicy, więc powinna
      wiedzieć. Jeżeli w obcym mieście muszę dojechać gdzieś samochodem, pytam
      taksówkarza lub kogoś zmotoryzowanego z miejscową rejestracją. Dla wyjaśnienia:
      wtedy w Krakowie niestety nikt nie przechadzał się po Rynku z pieskiem...
    • jotembi Re: Parszywa Warszawa ? 23.10.02, 22:47
      bo ja wiem, czy aż parszywa... dużo ludności napływowej, a poza tym ludzie
      zagonieni, zmordowani, podejrzliwi (ostatnio ciągle albo ktoś potrzebuje parę
      groszy, albo usiłuje coś sprzedać na ulicy)
      urodziłam się w wawie i już się stąd nie wyniosę, ale sporo krążę po świecie i
      nigdy nie przyjeżdżam do nieznanego miasta bez planu tego miasta... cenię
      sobie niezależność, każdemu radzę zainwestować w taki plan
      a ponieważ wawa też się ostatnio jakoś rozrosła i pozmieniała, również w moim
      mieście mam przy sobie zawsze plan, taki najtańszy, za 5 złotych. tak średnio
      co 2 miesiące muszę kupować nowy, bo zamiast udzielać skomplikowanych
      instrukcji, jak gdzieś dotrzeć, ofiarowuję pytającym o drogę mój egzemplarz
      planu. gdybyś się na mnie natknął, wawa pewno wydałaby ci się mniej parszywa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka