smolak1 03.11.02, 14:20 Ostatnio pojawiły się niepokojące wiadomości dotyczące stanu technicznego tego obiektu. Czy na prawdę nikt tam nie wchodził od 15 lat? I czy wcześniej studnia pełniła może jakąś funkcje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomasz.urzykowski Re: studnia 'gruba kaska' 05.11.02, 17:09 O stanie studni zwanej Grubą Kaśką pisałem niedawno w �Gazecie Stołecznej�. Czy rzeczywiście od 15 lat nikt do niej nie wchodził? Nie wiem, pewnie nie wchodził, bo nie było po co. Jaką funkcję pełniła studnia w przeszłości? Była po prostu studnią - przybytkiem, w którym czerpano wodę. Załączam swój teskt o Grubej Kaśce. Zabytek nie zbytek: bezpańska studnia Gdyby stała w Wiedniu, Pradze lub Berlinie, byłaby dumą i atrakcją miasta. Niestety, stoi w Warszawie, która nie potrafi zadbać o swoje nieliczne pamiątki przeszłości. Licząca ponad dwa wieki studnia Gruba Kaśka nie ma gospodarza i popada w ruinę. To wprost nie mieści się w głowie. Mowa przecież nie o jakiejś ruderze na przedmieściu, ale o widzianym z okien Ratusza cennym zabytku architektury klasycyzmu. Co więcej - jednym z symboli Warszawy, opisywanym w każdym przewodniku po mieście. Nieduży budyneczek w kształcie walca ze schodkowym dachem powstał ok. 1786 r. Jego projektantem był wybitny architekt Szymon Bogumił Zug (twórca m.in. kościoła ewangelicko-augsburskiego przy pl. Małachowskiego). Studnię wzniesiono w centrum nieistniejącego obecnie prostokątnego placu na Tłomackiem. Charakterystyczna przysadzista sylwetka Kaśki często pojawia się na starych rysunkach i fotografiach. Choć z biegiem lat jej otoczenie zasadniczo się zmieniło, ona - na przekór losowi - pozostała taka sama, w tym samym miejscu. Przetrwała wojnę i budowę Trasy W-Z, która tylko oplotła ją swymi asfaltowymi mackami. Dziś studnia jest w stanie opłakanym. Ma zniszczony kamienny cokół, z popękanej elewacji odpadają kawałki tynku, a wieńczący dach obelisk z kulą niedługo spadnie na ziemię. Przyczynił się do tego nieustanny ruch przejeżdżających tuż obok Kaśki tramwajów i samochodów. Zabytkowi dostało się też od budowniczych przejść podziemnych przy stacji metra Ratusz. Parkowali przy nim ciężki sprzęt i w kilku miejscach obili ściany. O remont studni od dawna zabiegają społecznicy z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy "ZOK", którzy wizerunek Grubej Kaśki przyjęli za symbol swego stowarzyszenia. Bez skutku. Rok temu dyrekcja Metra Warszawskiego - w drodze rekompensaty za szkody - chciała odrestaurować zabytek. Problem w tym, że... nie miała z kim rozmawiać, bo nikt się do studni nie przyznał. Ani miasto, ani powiat, ani wojewoda (obiekt jest własnością skarbu państwa we władaniu Zarządu Dróg Miejskich). Bezpański zabytek niszczeje nadal. - Stan Grubej Kaśki jest kompromitacją Warszawy. Zamiast myśleć o odbudowie pałaców przy pl. Piłsudskiego, władze powinny wreszcie zająć się zabytkami, które cudem jeszcze istnieją - mówi pan Jacek Galiński, który odpowiedział na nasz apel o zgłaszanie zagrożonych cennych obiektów. Odpowiedz Link Zgłoś