Dodaj do ulubionych

hipoteczne czy spółdzielcze?

15.02.06, 15:09
Chcę kupić mieszkanie w kamiennicy w przedwojennej części Warszawy.
Najczęściej spotykam się z ofertami mieszkań w przedwojennych spółdzielniach.
Znajomi mówią mi, że bezpieczne są tylko mieszkania hipoteczne, że
spółdzielcze sa związane z pewnym ryzykiem. Nikt nie jest jednak w stanie
wytłumaczyć mi w czym rzecz. Jeśli już mam kupić w spółdzielni, to jak mogę
się zabezpieczyć, na co uważać? Może ktoś potrafi podać "+" i "-" jednej i
drugiej opcji?
Obserwuj wątek
    • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 15.02.06, 16:34
      Spółdzielcze własnościowe jest równie dobre, jak odrębna własność.
      • beata_ Tyle, że spółdzielcza własność... 15.02.06, 16:41
        ... to tzw. ograniczone prawo rzeczowe... lepiej ktoś to wytłumaczy na
        TYM FORUM
        • kaczy.pisiorek Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 15.02.06, 18:54
          No to co z tego, że ograniczone prawo rzeczowe? Dla nabywcy lokalu nie ma to
          znaczenia.
          • jan-w Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 15.02.06, 19:06
            Ma tę drobną różnicę, że jak podskoczysz prezesowi, to wyrzuci cię ze
            spółdzielni i musisz się wyprowadzić.
            • Gość: barka Re: Tyle, że spółdzielcza własność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:32
              No i żeby zameldować kogoś we własnym mieszkaniu musisz mieć zgodę spółdzielni:(
              • umfana Dlaczego Polska nie zlikwidowała spółdz. mieszk.? 15.02.06, 19:40
                Były plany aby to mafijne towarzystwo rozpędzić w związku z wejściem Polski do
                cywilizowanej Unii Europejskiej.
                Niestety prezesi Spółdzielni Mieszkaniowych nadal rządzą na "swoich" folwarkach!
                Zalegalizowana mafia betonu partyjnego postPRLowskiego?
                • Gość: 13 rp Mazowiecki podarował spółdzielczośc komunie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:57
                  Ten tamat zepsuł wspaniały, genialny rząd Tadeusza Mazowieckiego z
                  Balcerowiczem w składzie. W pierwszej wersji ustawa o zmianach w spółdzieczości
                  czyniła porządek z tym chorym tworem jakim jest spółdzielczość mieszkaniowa
                  jednak szybciutko różowi dogadali się z PZPRowcami co do spółdzielczości i
                  banków i mamy to ... co mamy
                  • Gość: cytat Re: Mazowiecki.. Buzek ją odebrał. ale itd. IP: *.aster.pl 16.02.06, 11:41
                    Rządy AWS wydały ustawę o obowiązkowym przekształcenia wszytkich
                    tych "własnościowych praw" na własność hipoteczną, ale potężne lobby (gang)
                    spółdzielczy uzależnił je od dobrej woli zarządów.
                    Spółdzielni nie trzeba likwidować "po wejściu do Unii" bo w Unii też istnieje,
                    tylko przywrócić jej przedwojenny albo normalny w krajach niekomunistycznych
                    charakter związku równorzędnych HIPOTECZNYCH właścicieli nieruchomości.

                    • Gość: radny Re: Mazowiecki.. Buzek ją odebrał. ale itd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:03
                      Możemy porozmawiać o spółdzielczości w Unii. Wierw zapytajmy czy jest możliwe w
                      spółdzielczości w Unii aby nie płacący 1 rok, dwa lata czynszu podjeżdzał pod
                      swoje spółdzielcze mieszkanie autkiem i był jeszcze w dodatku wRadzie
                      Nadzorczej tej spółdzielni.
                      Spółdzielnia jako twór winna mieć ograniczenie wielkościowe do np
                      1.000.członków. Może to pomoże
              • Gość: Wiem Re: Tyle, że spółdzielcza własność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 14:01
                Jeżeli chodzi o tzw. spóldzielcze własnościowe, to o meldunku decyduje
                właściciel własnościowego prawa do lokalu
            • Gość: Fan ZDM Re: Tyle, że spółdzielcza własność... IP: *.chello.pl 15.02.06, 20:24
              Tak to może było n lat temu, sugeruję zapoznać się z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego (2004 rok bodajże). W skrócie: właściciel spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie musi być członkiem spółdzielni. Więc prezes może mu naskoczyć.
              • kaczy.pisiorek Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 10:00
                Otóż to. Poza tym we wspólnocie mieszkaniowej jest podobnie - jeśli ktoś
                uporczywie narusza porządek domowy itp. wspólnota może go pozwać. Normalny
                człowiek musiałby niezwykle się starać, żeby zostać wykluczonym ze
                spółdzielni/wspólnoty, tym bardziej, że można to załatwić tylko sądownie.
                Jeśli masz prawo spółdzielcze własnościowe z opłaconym całkowicie wkładem, to w
                praktyce jest to jak prawo własności.
                W przypadku upadłości spółdzielni mieszkaniowej spółdzielcze własnościowe
                przekształca się w odrębną własność.
                Co do zgody spółdzielni na zameldowanie - nie jest potrzebna. Co najwyżej należy
                spółdzielnię poinformować, zresztą wspólnotę pewnie też.
                • supersucker Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 12:39
                  kaczy.pisiorek napisał:

                  > W przypadku upadłości spółdzielni mieszkaniowej spółdzielcze własnościowe
                  > przekształca się w odrębną własność.

                  Czyli w hipoteke?

                  > Co do zgody spółdzielni na zameldowanie - nie jest potrzebna. Co najwyżej
                  > należy spółdzielnię poinformować, zresztą wspólnotę pewnie też.

                  Tak, wspolnote trzeba powiadomic, bo od ilosci mieszkancow zalezy czynsz.
                • jan-w Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 14:24
                  Cyt.:Co do zgody spółdzielni na zameldowanie - nie jest potrzebna. Co najwyżej
                  należy spółdzielnię poinformować, zresztą wspólnotę pewnie też.

                  Wspólnoty, oczywiście o niczym nie musisz informować.
                  Informuje się właściciela, czyli siebie.
                  Jeśli w spółdzielni informujesz spółdzielnię, masz odpowiedź na pytanie kto jest
                  prawdziwym właścicielem "twojego" mieszkania.
                  • kaczy.pisiorek Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 14:27
                    jan-w napisał:

                    > Cyt.:Co do zgody spółdzielni na zameldowanie - nie jest potrzebna. Co najwyżej
                    > należy spółdzielnię poinformować, zresztą wspólnotę pewnie też.
                    >
                    > Wspólnoty, oczywiście o niczym nie musisz informować.
                    > Informuje się właściciela, czyli siebie.
                    > Jeśli w spółdzielni informujesz spółdzielnię, masz odpowiedź na pytanie kto jes
                    > t
                    > prawdziwym właścicielem "twojego" mieszkania.

                    Nie. Opłaty np. za używanie windy czy wywóz śmieci uzależnione są od ilości osób
                    zamieszkujących w lokalu. Faktycznie nie napisałem precyzyjnie - o meldunku nie
                    musisz nikogo informować, tylko o ilości osóbfaktycznie mieszkających i to
                    zarówno spółdzielnię jak i wspólnotę. Meldunek jest kwestią wyłącznie
                    ewidencyjną i nie ma żadnego znaczenia prawnego.
                    • jan-w Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 15:37
                      Powtarzam wspólnoty nie informujesz. Powinieneś poinformować zarządcę wynajętego
                      przez wspólnotę. A dyskusja na temat: lepiej kupić mieszkanie dla siebie czy dla
                      spółdzielni, jest bez sensu. Z twoich własnych wypowiedzi wynika, że co rząd, to
                      inne prawa użytkownika mieszkania będącego własnością spółdzielni. Znając PIS,
                      można przypuszczać że postarają się zagarnąć też spółdzielnie i ich własność dla
                      siebie i koleżków.
                    • Gość: rewizyjny Re: Tyle, że spółdzielcza własność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 16:53
                      >Meldunek jest kwestią wyłącznie
                      >ewidencyjną i nie ma żadnego znaczenia prawnego.
                      g---wno prawda
                      • kaczy.pisiorek Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 17:03
                        > >Meldunek jest kwestią wyłącznie
                        > >ewidencyjną i nie ma żadnego znaczenia prawnego.
                        > g---wno prawda

                        g... prawda to twoja wypowiedź. Poczytaj sobie przepisy o meldunku.
              • Gość: Spółdzielca Spółdzielnia właścicielem "własnościowych" lokali IP: *.aster.pl 16.02.06, 10:46
                Spóldzielcze własnościowe prawo mieszkaniowe jest ograniczonym prawem dlatego
                że w hipotece jako właściciel mieszkania jest wpisana spółdzielnia, co rodzi
                ograniczenia w dysponowaniu taką PRLowską "własnością". Taki spółdzielca ma
                tylko prawo do zajmowania lokalu (i może to prawo sprzedac), może też od 2001
                r. starać się o przekształcenie tego prawa we własność prawdziwą czyli
                hipoteczną - jak mieszkanie we wspólnocie, z wpisaną do Ks.wieczystej także i
                częścią gruntu.
                W praktyce większość zarządów utrudnia zamianę "prawa" na własność bo oznacza
                to częściową utratę władzy nad mieszkańcami. Prawdziwy właściciel swojego
                mieszkania jest równorzędnym partnerem dla spółdzielni i np. w razie sporu nie
                skarży sie do zarządu, rady nadzorczej (ci sami kumple) i dalej walnemu
                zgromadzenie tylko składa sprawę do sądu.
                Droga do założenia księgi wieczystej do swojego mieszkania jest uzależniona od
                tego czy zarząd i walne zgromadzenie podejmą stosowną uchwałę - co już uwala
                sprawę gdy władze tego nie chcą a inni spółdzielcy nie rozunieją o co chodzi.
                Rządy AWS wydały ustawę o obowiązkowym przekształcenia wszytkich
                tych "własnościowych praw" na własność hipoteczną, ale potężne lobby (gang)
                spółdzielczy uzależnił je od dobrej woli zarządów.
                Spółdzielni nie trzeba likwidować "po wejściu do Unii" bo w Unii też istnieje,
                tylko przywrócić jej przedwojenny albo normalny w krajach niekomunistycznych
                charakter związku równorzędnych właścicieli nieruchomości.

                "Kaczego fiutka" czy jak mu tam prosi się o zamknięcie buzi w sprawach o
                których nie ma pojęcia, czyli we wszystkich.
                • kaczy.pisiorek Spółdzielca - dziób na kłódkę, skor się nie znasz 16.02.06, 12:39
                  Nie pisz o czymś, o czym nie masz pojęcia. Najlepiej nie pisz w ogóle

                  > Spóldzielcze własnościowe prawo mieszkaniowe jest ograniczonym prawem dlatego
                  > że w hipotece jako właściciel mieszkania jest wpisana spółdzielnia, co rodzi
                  > ograniczenia w dysponowaniu taką PRLowską "własnością". Taki spółdzielca ma
                  > tylko prawo do zajmowania lokalu (i może to prawo sprzedac),

                  Posiadacz własnościowego prawa może być wpisany w księdze wieczystej. Dysponować
                  swoim prawem może tak samo jak własnością - jest ono dziedziczne, zbywalne,
                  można je zastawić itp. a mieszkanie można wynająć. Żadna zgoda spółdzielni nie
                  jest potrzebna. Posiadacz własnościowego prawa do lokalu nie musi nawet być
                  członkiem spółdzielni, a jak zechce być - spółdzielnia MUSI przyjąć go w poczet
                  członków, jeśli spełnia warunki statutowe

                  > może też od 2001
                  > r. starać się o przekształcenie tego prawa we własność prawdziwą czyli
                  > hipoteczną - jak mieszkanie we wspólnocie, z wpisaną do Ks.wieczystej także i
                  > częścią gruntu.

                  Może. Wystarczy, że złoży wniosek o przekształcenie i będzie pilnował procedury.

                  > W praktyce większość zarządów utrudnia zamianę "prawa" na własność bo oznacza
                  > to częściową utratę władzy nad mieszkańcami. Prawdziwy właściciel swojego
                  > mieszkania jest równorzędnym partnerem dla spółdzielni i np. w razie sporu nie
                  > skarży sie do zarządu, rady nadzorczej (ci sami kumple) i dalej walnemu
                  > zgromadzenie tylko składa sprawę do sądu.

                  Właściciel mieszkania skarży się najpierw do organów wspólnoty mieszkaniowej, a
                  potem do sądu. Spółdzielca skarży się do organów spółdzielni, a potem do sądu,
                  gdzie jest równorzędnym partnerem.

                  > Droga do założenia księgi wieczystej do swojego mieszkania jest uzależniona od
                  > tego czy zarząd i walne zgromadzenie podejmą stosowną uchwałę - co już uwala
                  > sprawę gdy władze tego nie chcą a inni spółdzielcy nie rozunieją o co chodzi.

                  Jeśli nie wyda, można skierować sprawę do sądu, gdzie orzeczenie sądu zastąpi
                  uchwałę spółdzielni.

                  Spółdzielca - na drzewo.
              • supersucker Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 12:37
                Gość portalu: Fan ZDM napisał(a):

                > właściciel spółdzielczego własnośc iowego prawa do lokalu
                > nie musi być członkiem spółdzielni. Więc prezes może mu naskoczyć.

                Czy znaczy to, ze nie-czlonek moze zameldowac kogos u siebie i handlowac
                mieszkaniem bez zgody spoldzielni?
                • kaczy.pisiorek Re: Tyle, że spółdzielcza własność... 16.02.06, 12:39
                  supersucker napisał:


                  > Czy znaczy to, ze nie-czlonek moze zameldowac kogos u siebie i handlowac
                  > mieszkaniem bez zgody spoldzielni?

                  Tak
    • supersucker Dzieki! 16.02.06, 12:50
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi!

      Zastanawiam sie jeszcze na co zwracac uwage
      przed kupnem mieszkania spoldzielczego?
      Co nalezy sprawdzic w statucie spoldzielni?

      Czy istnieje literatura fachowa
      o mieszkaniach spoldzielczych.
      • kaczy.pisiorek Re: Dzieki! 16.02.06, 12:53
        W przypadku mieszkania upewnić się, czy wkład został pokryty w całości.
        • supersucker Re: Dzieki! 16.02.06, 13:01
          kaczy.pisiorek napisał:

          > W przypadku mieszkania upewnić się, czy wkład został pokryty w całości.

          Czy taka inormacja moze byc w formie zaswiadczenia, ktore spoldzielnia
          wystawia sprzedajacemu? To powinno wystarczyc, prawda?
          • kaczy.pisiorek Re: Dzieki! 16.02.06, 13:05
            Tak
    • supersucker Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 12:57
      Opowiem Wam jeszcze co powiedzial mi pewien agent od nieruchomosci.
      10 lat temu mial sprzedac mieszkanie cudzoziemcowi w spoldzielni
      na Mokotowskiej (dom z kolumnami). Prezes spoldzielni nie wyrazil
      zgody - nie podobalo mu sie, ze to obcokrajowiec. No i nie doszlo
      do transakcji! Agent twierdzil, ze wtedy bylo to mozliwe. Nie wiem
      czy tak nadal jest. Rozumiem, ze mozna miec mieszkanie nie bedac
      czlonkiem spoldzielni, ale co jesli ktos chce nim zostac?
      • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 13:00
        Jeśli spełnia wymagania statutowe, to ma wobec spółdzielni roszczenie o
        przyjęcie w poczet spółdzielców. Obecnie nie ma to aż takiego znaczenia - możesz
        mieć spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, płacisz czynsz + opłaty a nie
        musisz być członkiem, co oznacza, że np. nie głosujesz na zebraniach
        spółdzielców/grup członkowskich itp.
        • supersucker Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 13:04
          kaczy.pisiorek napisał:

          > mieć spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, płacisz czynsz + opłaty a nie
          > musisz być członkiem, co oznacza, że np. nie głosujesz na zebraniach
          > spółdzielców/grup członkowskich itp.

          A w przypadku remontu np. dachu itak trzeba bulic, jak inni tak zaglosuja :)
          • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 13:06
            Co miesiąc płacisz na fundusz remontowy, z którego dokonywane są bieżące naprawy.
            • Gość: Komisja Rewizyjna [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:32
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Ponownie Re: hipoteczne czy spółdzielcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:51
              To, że płacisz na fundusz to nic nie znaczy.
              Na fundusz w ZUSie równiez płacisz i co ... rosna z tego ładne biurowce
    • onyx10 Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 14:24
      Przestańcie pisać bzdury, Prawo spółdzielcze faktycznie jest bardziej porąbane
      od "kosmicznego" ale dla kupującego (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu)
      to nic nie znaczy. Prezes spółdzielni nie moze mi zabronic zameldowania
      kogokolwiek, nie może mnie wyrzucić z mieszkania (przecież jest MOJE!!!), w KW
      w polu właściciel jestem JA!!! a nie spółdzielnia. Członkiem spółdzielni być
      nie muszę (nie mogę więc głosować na posiedzeniach) ale nie wpłacam wkładu i
      udziału. Upraszczając, spółdzielnia (w dobrym tego słowa znaczeniu bo trzeba po
      prostu trafić na tę dobrą) dba o trawniki, odśnieżanie, remonty rur, budynków
      etc. płacę za to wszystko w czynszu. W przypadku własności hipotecznejo to
      wszystko dba zarządca wybrany przez wspólnotę oczywiście nie za darmo>
      • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 14:29
        Wkładu nie wpłacasz, ale jeśli kupujesz prawo własnościowe spółdzielcze to razem
        z wkładem budowlanym. Jeśli nie jest oplacony do końca, spółdzielnia będzie
        mogła upomnieć się o wyrównanie wkładu.
        • Gość: Rewizyjny Re: hipoteczne czy spółdzielcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 15:53
          Ponadto Rada Nadzorcza ustali Ci abyś się nie męczył wraz z Prezesuńciem kto
          może Ci założyć internet a kto nie może :-)
          • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 16:11
            Gość portalu: Rewizyjny napisał(a):

            > Ponadto Rada Nadzorcza ustali Ci abyś się nie męczył wraz z Prezesuńciem kto
            > może Ci założyć internet a kto nie może :-)

            g... prawda.
            • Gość: rewizyjny Re: hipoteczne czy spółdzielcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 16:52
              >g... prawda.
              W każdym razie prawda. Gotów jestem na polemikę ale jak roziniesz swoja
              wypowiedż :-)
              • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 17:03
                Kto ma warunki do podłączenia, to podłączy. Zgoda spółdzielni nie ma tu nic do
                rzeczy.
                • Gość: rewizyjny Re: hipoteczne czy spółdzielcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 17:07
                  Ależ oczywiście, że zgoda spółdzielni jest tu wymagana.Nie ośmieszaj się.
                  • kaczy.pisiorek Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 17:25
                    Gość portalu: rewizyjny napisał(a):

                    > Ależ oczywiście, że zgoda spółdzielni jest tu wymagana.Nie ośmieszaj się.

                    Ależ oczywiście, że nie jest wymagana. Nie ośmieszaj się. Na jakiej niby
                    podstawie? Idziesz do dostawcy i podpisujesz umowę. Jeśli ma warunki techniczne
                    na podłączenie, to cię podłącza. Zgoda mogłaby być ewentualnie potrzebna, gdybyś
                    chciał kuć ściany na klatce schodowej do podłączenia kabli, ale we wspólnocie
                    byłoby tak samo.
                    • jan-w Re: hipoteczne czy spółdzielcze? 16.02.06, 17:45
                      Ale we wspólnocie decydują właściciele mieszkań, jakie kable mają być
                      poprowadzone. Oni za to płacą i oni decydują, wybierając optymalną ofertę. W
                      spółdzielni decyduje prezes. On za to bierze w łapę procent od wartości
                      kontraktu, wybiera więc firmę najdroższą. Płacą za to spółdzielcy. Teoretycznie
                      mogą głosować. Przy 10000 mieszkańców ? Lepiej samemu decydowac o wydawaniu
                      swoich pieniędzy. Inaczej może uważać tylko ten kto z przepłacania spółdzielców
                      ma zysk.
                      • Gość: rewizyjny jan-w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 17:52
                        Oczywiście, że tak.
                        Wiele firm telekomunikacyjnych nie może wejść na tereny spółdzielni, jeżeli
                        chce to zrobic legalnie, stąd ceny w Polsce są takie jakie są. Jest TePsa i Ci,
                        którzy kiedys podzielili się przyszłym zyskiem.
                    • Gość: rewizyjny Re: hipoteczne czy spółdzielcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 17:50
                      Aby dostawca był dostawcą (mam na mysli np sieci LAN) to musi mieć umowę lub
                      zezwolenie na założenie sieci w spółdzielni.
                      Wpierw ten dostawca musi być w budynkach spółdzielni. To tak trudno pojąc ?
                    • jan-w Kolejna różnica 17.02.06, 16:34
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=37003597&wv.x=2&a=37003597
    • Gość: werdfggy Droga roszczeń spółdzielcy i właściciela IP: *.aster.pl 16.02.06, 18:35
      Załóżmy że jest taki problem:
      zarzadca zwleka z wydaniem pozwolenia na drobną przebudowę mieszkania, np.
      koniecznie poleca swojego wykonawcę, wiemy o co chodzi, ale nam się spieszy,
      mamy swojego, tyle że bez zdody zarządzającego nie zaczynajmy robót bo potem
      może nam zatruć życie werdyktami jakichś komisji, np.nakazem przywrócenia stanu
      poprzedniego pod rygorem ... itd.

      Własciciel hipoteczny mieszkania spółdzielczego załatwia swoje pretensje do
      zarządcy występując do sądu przeciwko zarządcy ograniczającego jego prawa
      włąsności.
      I koniec.

      Ten co ma tylko własnościowe prawo spółdzielcze ale właścicielem jego
      mieszkania jest spóldzielnia musi przejść taką drogę:
      a) złożyć skargę do Zarządu sp-ni
      b) potem do Rady Nadzorczej odwołanie od złej decyzji zarządu
      c) jeśli i to zawiedzie to już tylko Walne Zgromadzenie może mu pomóc
      i dopiero wtedy może
      d) skarzyć (niekorzystną uchwałe WZ) do sądu
      Nieźle ta droga obmyślona, co?
      Dodajmy, że nie ma żadnych przpisów co do terminu udzielenia odpowiedzi przez
      Zarząd i Rade Nadzorczą a zorganizować ludzi żeby na walnym zgromadzeniu
      poparli słuszną ale indywidualną sprawę jest wręcz niemożliwe. Do tego czasu
      zresztą władze urobią mu opinię rozrabiacza a sąsiedzi go znielubią.

      Dlatego tylko 7% spółdzielni dopuściło do zakładania indywidualnych ksiąg
      wieczystych na własność spółdzielców. Zrobili ich na szaro inaczej: zakładają
      księgę wieczystą mieszkania, gdzie X wpisany jest jako posiadacz tylko
      własnościowego prawa do mieszkania a jako właściciel samego mieszkania jest
      wpisana spółdzielnia.

      "kaczy.siusiak " chyba dorwał się do zarządu jakiejś spółdzielni, że tak Wam
      mąci w głowie w interesie władz spółdzielczych. Macie żądać księgi wieczystej
      swojego mieszkania - czyli przeniesienia prawa własności mieszkania ze
      spółdzielni na siebie. Inaczej spółdzielnia zrobi z wami co zechce.
      I taka jest różnica między własnością hipoteczną a spółdzielczą.
      • Gość: rewizyjny Re: Droga roszczeń spółdzielcy i właściciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 18:55
        "kaczy.siusiak " zabiera głos w dyskusji a nie wie co znaczy postanowienie
        sądu, że poód nie wyczerpał drogi wewnątrz spółdzielczej.
        • Gość: Spóldzielca Re: Droga roszczeń spółdzielcy i właściciela IP: *.aster.pl 16.02.06, 22:03
          Gość portalu: rewizyjny napisał(a):
          > "kaczy.siusiak " zabiera głos w dyskusji a nie wie co znaczy postanowienie
          > sądu, że poód nie wyczerpał drogi wewnątrz spółdzielczej.

          Właśnie ta "droga wewnątrz spółdzielcza" jest gwarantem stabilności całego
          zdeprawowanego w PRLu układu spółdzielczego. Wyjsc z niego to założyć hipotekę
          na własne mieszkanie (a nie swoje prawo, bo to nic nie daje) - ale to musi
          odbyć się na "drodze wewnątrz spółdzielczej": wniosek odpowiedniej liczby osób,
          uchwała zarządu, uchwała walnego zgromadzenia. Sztuczka zarządu to np. podać
          pretekst albo błąd w uchwale (byle jaki - aby ktoś oprotestował i żeby się
          odwlekło). Protestujący może zwrócić sie wtedy do sądu a sąd nakazuje sp-ni
          powtórzyć całą procedure. Wygrał sprawę ale koło się zamyka. W tym czasie
          zarząd szczuje na niego spółdzielców że "pieniacz" chce "rozwalić naszą
          spółdzielnię", "zrobić wspólnotę" i "narazić na koszty sądowe". Był u nas taki
          przypadek, no i sprawa przyschła nikt się już nie wychyla.

          • kaczy.pisiorek Do trzech głupków powyżej 17.02.06, 17:06
            Nie ma czegoś takiego, jak własność hipoteczna mieszkania spółdzielczego. Albo
            macie własnościowe prawo do lokalu, albo własność. A własnościowe mogą być albo
            wszystkie, albo żadne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka